Reklama

Wiadomości

Rząd przekaże 4 mln zł na odbudowę domów w Syrii

Polski rząd przekaże kolejne 4 mln zł na odbudowę domów rodzin poszkodowanych w wyniku wojny w Syrii. Jest to efekt dalszej współpracy z polską sekcją Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”. O projekcie poinformowano we wtorek w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

2017-04-11 12:06

[ TEMATY ]

rząd

pomoc

Syria

Ks. Rafał Cyfka

W trakcie prezentacji programu pomocowego Beata Szydło przypomniała o poprzedniej konferencji z udziałem przedstawicieli rządu i Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”, na której informowano o przekazaniu wsparcia finansowego na rzecz poszkodowanych w wojnie w Syrii. Chodziło o 1,5 mln zł odbudowę i wsparcie szpitali.

”Te pieniądze zostały już przeznaczone, dzieci otrzymują pomoc” – powiedziała premier.

Beata Szydło podkreśliła, że polski rząd nie jest obojętny na cierpienie w tych regionach świata, w których toczą się działania wojenne i gdzie cierpią przede wszystkim najsłabsi, czyli dzieci i kobiety.

Reklama

„Pomoc humanitarna, którą my przeznaczamy, kierowana jest przede wszystkim do nich. Naszym celem jest pomoc tam, na miejscu. Uważamy, że to najlepszy sposób na pomoc. Ci ludzie nie chcą opuszczać swoich rodzinnych domów. Chcą być tam, bo tam jest ich ojczyzna, tam jest ich miejsce na świecie. Chcą tam pokoju, chcą tam normalnie żyć” – wskazywała pani premier.

Zwróciła uwagę, że jej rząd przeznaczył w 2016 r. czterokrotnie więcej środków finansowych niż uczyniono w roku 2015. W tym roku – zapowiedziała – pomoc wyniesie jeszcze więcej.

Przypomniała, że pomoc polskich władz na rzecz Syryjczyków realizowana jest w postaci różnych projektów, w tym międzynarodowych i międzypaństwowych, jak w przypadku współpracy Polski i Niemiec przy odbudowie szpitali, czy wkładu w programy ONZ. - Tych strumieni finansowych przez nas przeznaczanych jest bardzo wiele – powiedziała Szydło.

Jednym z najważniejszych i najbardziej skutecznych – oceniła premier - jest współpraca ze Stowarzyszeniem „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”. Oprócz pomocy już wspólnie realizowanej, rząd pojął decyzję o przekazaniu kolejnych 4 mln zł na sfinansowanie odbudowy domów syryjskim rodzinom.

Ks. prof. Waldemar Cisło ze Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” wyjaśnił, że maksymalne dofinansowanie do jednej odbudowy to 5 tys. dol. Zamiast płacić wysoki czynsz za wynajem lub mieszkanie w prowizorycznych miejscach, jak garaże, środki zostaną przeznaczone na remont lub odbudową początkowo choćby jednego pomieszczenia dla rodziny, aby mogła ona zamieszkać „na swoim” i następnie sukcesywnie odnawiać resztę gospodarstwa domowego w miarę napływającego wsparcia. Program będzie realizowany w Aleppo.

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak przyznał, że na unijnych spotkaniach, w których bierze udział, często słyszy o pomysłach relokacji i przyciągnięcia nowej fali uchodźców do Europy. Tymczasem – stwierdził - najbardziej oczekiwana przez Syryjczyków pomoc to pomoc na miejscu, dlatego polski rząd polski zdecydował się udzielać właśnie takiego wsparcia.

„To są pieniądze, które pozwalają na leczenie chorób, na to, by ludzie mogli żyć w miarę normalnie, tak jak żyli przez lata do czasu rozpętania wojny” – powiedział Błaszczak. Dodał, że np. za 300-400 dol. można sfinansować wykonanie protezy dziecku, które ucierpiało na skutek amputacji kończyny po bombardowaniach.

Goszcząca w Kancelarii Premiera siostra Annie Demerjian, przełożona Sióstr Jezusa i Maryi w Damaszku i Aleppo opowiedziała o codziennym życiu w dzisiejszej Syrii. Przyznała, że choć walki ustały kilka miesięcy temu, to powrót do normalności potrwa jeszcze długo.

Infrastruktura takich miast jak Aleppo została w dużej mierze kompletnie zniszczona, budynki były bombardowane bez ostrzeżenia, co kosztowało życie wiele osób. Wielu Syryjczyków nadal nosi w ciałach odłamki pocisków, co wywołuje tragiczne skutki psychiczne.

Codziennością są niedobory żywności, leków i innych środków, brakuje bieżącej wody i elektryczności, podczas gdy prywatni dostawcy za korzystanie z generatorów prądu żądają fortuny. Panują zatem nieludzkie warunki życia, a np. starsi ludzie przez większość dnia siedzą w ciemnościach. Otrzymujące pomoc kościoły starają się zapewnić choćby minimalną ilość wody. Jej zdaniem, dzięki wsparciu takich instytucji jak „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” można pomóc wielu mieszkańcom.

„Nasze dzieci poznały już wszystkie rodzaje broni i dźwięk kul, widzą krew. Doskonale wiedzą, co się dzieje, gdy pociski zaraz uderzą. To wszystko pozostaje w ich głowach i sercach” – mówiła s. Demerjian.

Dodała, że dzieci pytanie o to, czego najbardziej potrzebują, mówiły i komunikowały za pomocą rysunków o chęci pozostania w swoim kraju, przyznawały to także całe rodziny.

„Większość rodzin nie chce wyjeżdżać. To świetnie, bo to jest nasza ojczyzna, nasze korzenie. Ci, którzy wyjechali - to była ich decyzja. Każdy jest wolny w podejmowaniu swoich decyzji” – powiedziała s. Demerjian. Podziękowała też wszystkim Polakom za pomoc, jakiej udzielają ofiarom wojny w Syrii.

Ks. prof. Cisło poinformował, że obecnie w Syrii 13,5 mln ludzi potrzebuje stałej pomocy humanitarnej, w kraju żyje 6,5 mln wewnętrznych uchodźców. Kolejne 1,5-3 mln to uchodźcy, którzy znajdują się w obozach w Libanie. Blisko 50 proc. docierającej do Syrii pomocy przeznaczone jest na ratowanie życia w nagłych przypadkach oraz na wodę, żywność, środki higieny, czy paliwo do ogrzewania.

„Nadzieję daje im to, że o nich nie zapomnimy, ani nie znudzimy się pomocą dla nich” – mówił dalej ks. Cisło. - Dziś wiadomość, że w Bagdadzie czy Syrii zginęło 40 ludzi, już nikogo dziś nie porusza. Ta obojętność niestety nas zabija i musimy się przed nią bronić – wskazywał.

Poinformował, że każdy przypadek pomocy sfinansowanej przez polskie władze jest dokumentowany, a koszty jej udzielenia zostaną przedstawione rządowi i dokładnie rozliczone. Podziękował Polakom za udzielanie pomocy, mówiąc, że ich hojność jest zaskakująca. - Wojna wyzwala też w człowieku to, co najpiękniejsze – wrażliwość i solidarność – dodał szef polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hiszpania: biskupi wezwali rząd Sancheza do „służenia wszystkim”

2020-01-16 19:30

[ TEMATY ]

rząd

Hiszpania

biskupi

wikipedia

Hiszpańscy biskupi wezwali nowy rząd premiera Pedra Sancheza do służby na rzecz wszystkich obywateli kraju. Wypowiadający się w imieniu katolickich hierarchów Hiszpanii przewodniczący episkopatu tego kraju kard. Ricardo Blázquez stwierdził, że „prosi Boga o mądrość” dla nowego gabinetu Sancheza.

Zaprzysiężony w poniedziałek rząd jest koalicją Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) oraz skrajnie lewicowego bloku. - Oferujemy premierowi gotowość do współpracy lojalnej i hojnej – zapewnił w imieniu Konferencji Episkopatu Hiszpanii kard. Blázquez, który jednocześnie podkreślił, że

„prawdziwe życie religijne przyczynia się do ogólnego dobra społeczeństwa”.

W dniach poprzedzających głosowanie parlamentarne nad wotum zaufania dla rządu Sancheza większość hiszpańskich biskupów wypowiadała się sceptycznie o możliwości współpracy z nowym centrolewicowym gabinetem.

Działaniami zapowiadanymi przez Sancheza, które krytykują środowiska hiszpańskich katolików, są m.in. legalizacja eutanazji, a także redukcja środków kierowanych z budżetu państwa dla rodziców posyłających swoje dzieci do szkół prywatnych. Większość z tych placówek prowadzi Kościół katolicki. Premier deklaruje też zamiar usunięcia oceny z religii ze średniej końcowej w szkołach.

CZYTAJ DALEJ

"Szczęść Boże" czy... "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus"?

Niedziela łowicka 6/2003

[ TEMATY ]

ksiądz

kapłan

Piotr Drzewiecki

Ostatnio jedna z kobiet zapytała mnie jakby z pewnym wyrzutem: "Proszę księdza, zauważam z niepokojem, że ostatnimi laty coraz modniejsze w ustach duchownych, kleryków, sióstr duchownych jest pozdrowienie: «Szczęść Boże» zamiast «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Nawet ksiądz, który przyszedł do mnie po kolędzie, pozdrowił nas słowami «Szczęść Boże». To nie jest przywitanie chwalące Boga. Kiedyś w taki sposób pozdrawiano osoby pracujące: «Szczęść Boże w pracy» i wówczas padała odpowiedź: «Bóg zapłać». Dzisiaj kiedy słyszę «Szczęść Boże», od razu ciśnie mi się na usta pytanie: do czego, skoro nikt nie pracuje w tej chwili? Nie wiem, co o tym myśleć. Według mnie to nie jest w pełni chrześcijańskie pozdrowienie".
No cóż, wydaje się, że powyższa interpretacja pozdrowień chrześcijańskich jest uzasadniona. Ale chyba może za bardzo widać tutaj przyzwyczajenie do tego, co jest tradycją wyniesioną z dziecinnych lat z domu rodzinnego. Pamiętajmy jednak o jednym: to, co jest krótsze, a mam tu na myśli zwrot "Szczęść Boże", niekoniecznie musi być gorsze.
Owszem, pozdrowienie "Szczęść Boże" jest krótsze i z tego powodu częściej stosowane. Ale ono ma swoją głęboką treść, która nie tylko odnosi się do ciężkiej, fizycznej pracy. To w naszej tradycji związano to pozdrowienie z pracą. A przecież życzenie szczęścia jest związane z tak wieloma okolicznościami. Bo jest to ludzkie życzenie skierowane do Boga, stanowiące odpowiedź na całe bogactwo życia człowieka. I jest tu wyznanie wiary w Boga i Jego Opatrzność; wyznanie wiary, że to, co jest ludzkim życzeniem, spełnić może tylko Bóg. To szczęście ma pochodzić od Niego. Mamy tu więc skierowanie uwagi na Boga i naszą od Niego zależność. Zależność, w którą wpisana jest Boża życzliwość dla człowieka. Tak oto odsłania się nam głębia tego skromnego pozdrowienia "Szczęść Boże". Czyż to mało?
Poza tym życzyć szczęścia od Boga, to znaczy życzyć Bożego błogosławieństwa. A jak jest ono cenne, świadczy opisana w Księdze Rodzaju nocna walka patriarchy Jakuba z aniołem, której celem jest m.in. uzyskanie błogosławieństwa w imię Boga: "Nie puszczę cię, dopóki mi nie pobłogosławisz" (por. Rdz 32, 25-32). I tu znów odsłania się znaczenie naszego pozdrowienia "Szczęść Boże". Jest to prośba o udzielenie przez Boga błogosławieństwa, czyli prośba o uszczęśliwienie człowieka, a więc ogarnięcie go Bożą łaską. Z tym łączy się życzenie osiągnięcia szczęścia wiecznego, którego wszelkie szczęście doczesne jest zapowiedzią i obrazem.
Nie chciałbym jednak być źle zrozumiany. To, że piszę tak wiele o pozdrowieniu "Szczęść Boże", nie znaczy automatycznie, iż chcę przez to podważać pierwszeństwo pozdrowienia "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus". Moją intencją jest jedynie odkrycie głębokiej wartości wypowiedzenia słów "Szczęść Boże" przy spotkaniu dwóch osób.
A na koniec pragnę przytoczyć - niejako w formie argumentu na poparcie moich rozważań - słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, które wypowiedział 10 czerwca 1997 r. w czasie wizyty w Krośnie: "Niech z ust polskiego rolnika nie znika to piękne pozdrowienie «Szczęść Boże» i «Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus». Pozdrawiajcie się tymi słowami, przekazując w ten sposób najlepsze życzenia (bliźnim). W nich zawarta jest wasza chrześcijańska godność. Nie dopuście, aby ją wam odebrano".

CZYTAJ DALEJ

Abp Stanisław Budzik doktorem honoris causa Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie

2020-01-24 06:54

Maciej Niedziółka/ Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie

Prof. Zygmunt Litwińczuk, prof. Zbigniew Grądzki i abp Stanisław Budzik

Abp Stanisław Budzik otrzymał tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

Uniwersytet Przyrodniczy nadał Metropolicie Lubelskiemu tytuł doktora honoris causa, najwyższe akademickie wyróżnienie, w uznaniu jego wielkich zasług, a w szczególności jako: wybitnemu uczonemu o renomie europejskiej; doskonałemu organizatorowi życia religijnego na Lubelszczyźnie i w Polsce; zaangażowanemu kontynuatorowi pogłębiającemu dziedzictwo swoich lubelskich poprzedników w zakresie dialogu Kościoła z przedstawicielami świata kultury; niosącemu wyjątkową pasterską posługę w duchu i prawdzie wobec środowiska akademickiego; osobie godnej głębokiego szacunku i wielkiego poważania. Uroczystość z udziałem wielu znamienitych gości odbyła się 23 stycznia w Centrum Kongresowym UP.

- Słowo „uniwersytet” wiąże się zawsze z trzema podstawowymi funkcjami, jakie powinien pełnić: kształcić studentów, prowadzić badania i promować nowych profesorów. Uroczystość nadania tytułu doktora honoris causa jest zawsze wielkim świętem dla uczelni, która w tej formie wyraża najwyższe uznanie dla osób szczególnie zasłużonych dla życia naukowego, kulturalnego, społecznego lub politycznego - mówił rektor prof. Zygmunt Litwińczuk. Jak podkreślał, Uniwersytet Przyrodniczy w swojej 65-letniej historii wyróżnił taką godnością akademicką zaledwie 60 osób, nobilitując zarówno wyróżnionych, jak i uczelnię. - Abp prof. Stanisław Budzik to znacząca postać polskiego Kościoła Katolickiego, owocnie zespalająca działalność naukową z posługą religijną. Zbiory jego homilii stanowią dowód realizacji naukowych ustaleń, stając się szeroko dostępną kopalnią wiedzy. Abp Budzik to zaangażowany orędownik zgodnej współpracy trzech wyznań chrześcijańskich i środowiska akademickiego. Honorujemy go tytułem doktora honoris causa za szerokie zaangażowanie w dialog Kościoła z przedstawicielami świata kultury i otwartą pasterską posługę wobec środowiska akademickiego Lublina, w tym wobec Uniwersytetu Przyrodniczego

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję