Reklama

Jasna Góra

Jasna Góra: Grób Pański z jubileuszem koronacji

O jubileuszu 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej przypomina dekoracja Grobu Pańskiego na Jasnej Górze. Stanowić ma zachętę do dziękczynienia Bogu za dar Matki dla naszej Ojczyzny. Maryja w jasnogórskiej Ikonie, udekorowana królewskimi szatami, spogląda z zatroskaniem na Ciało Syna obecnego w Najświętszym Sakramencie.

[ TEMATY ]

grób

groby Pańskie

BPJG Marek Kępiński

Na dekorację tegorocznego Grobu Bożego w jasnogórskim Sanktuarium składają się dużych rozmiarów przedstawienia sukienek i koron, które na przestrzeni wieków składano „Czarnej Madonnie”. Sukienki są wyrazem czci do Maryi i rozszerzania się Jej kultu. Prawdopodobnie od XV lub I poł. wieku XVI, obraz ozdabiany był także koronami.

Zwyczaj zawieszania darów wotywnych bezpośrednio na obrazie, w postaci klejnotów ugruntował się w ciągu XV wieku w oparciu o starszą tradycję. Właściwe „sukienki obrazu”, w ich dzisiejszej lub zbliżonej formie, pojawiają się dopiero od II poł. wieku XVII. Pierwsze cztery, opisane szczegółowo w inwentarzu skarbca z 1685, od najbardziej charakterystycznych ozdób nazywane były sukienkami: Imienia Jezus, Pelikana, Ducha Św. oraz Imienia Marii. Wykonał je br. Klemens Tomaszewski, hafciarz jasnogórski.

Następne, sprawione w 1719-22 przez Konstantego Moszyńskiego, przeora jasnogórskiego wykonał (lub raczej przerobił zmieniając kompozycję klejnotów z dodaniem nowszych wot) br. Jan Makary Sztyftowski, złotnik jasnogórski. Te same sukienki opisane są w inwentarzu skarbca z 1731 i w następnych jako Diamentowa, Perłowa, Rubinowa i Łańcuszkowa, były kilkakrotnie przerabiane. Sukienka Łańcuszkowa została zabrana do Warszawy w 1831 roku na potrzeby Powstania Listopadowego, Perłowa została skradziona w 1909 wraz z koronami od papieża Klemensa XI najprawdopodobniej przez oficerów carskich stacjonujących na Jasnej Górze.

Reklama

Aktualnie jest dziewięć sukienek na oryginał Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej i wszystkie pokazane są w dekoracji Grobu Bożego. Dodatkowo zobaczyć możemy także Wizerunek Maryi bez ozdób.

Plansze rozstawione są w Kaplicy Matki Bożej w prezbiterium i tuż za kratami. Pokazane są na nich: sukienka brylantowa, zwana też diamentową; sukienka wierności, przeznaczona na okres Adwentu i Wielkiego Postu, na niej najwięcej jest biżuterii ozdobionej rubinami, które ze względu na czerwony kolor symbolizują Mękę Chrystusa; sukienka koralowa z 1910 roku, dar kobiet ziemi kieleckiej - jako ekspiacja po kradzieży sukienki i koron w 1909 r.; sukienka milenijna, zwana też sukienką tysiąclecia, wykonana w związku z uroczystościami Millenium - Tysiąclecia Chrztu Polski; sukienka koralowa; sukienka sześćsetlecia, zwana też koralowo-perłową, wykonana z racji jubileuszu 600-lecia obecności Cudownego Obrazu na Jasnej Górze; sukienka bursztynowo-brylantowa, zwana też sukienką zawierzenia Totus Tuus z 2005 roku jako wotum z okazji 350. rocznicy Obrony Jasnej Góry przed Szwedami i dziękczynienia za życie i pontyfikat Jana Pawła II; sukienka wdzięczności i miłości, cierpienia i nadziei narodu polskiego z 2010 roku, ufundowana przez naród polski z okazji 100-lecia koronacji Cudownego Obrazu.

W związku z trwającym Rokiem Jubileuszowym 300-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej oryginał Wizerunku Maryi i Dzieciątka zdobi suknia diamentowa. Na tej sukience są bowiem fragmenty, znanych z ikonografii, koron władysławowskich. - To była taka pierwsza koronacja, ale jeszcze nie dekretem papieża. Biżuteria z tych koron zdobi sukienkę Dzieciątka - powiedział o. Stanisław Rudziński, historyk sztuki.

Reklama

Korony te zostały zdjęte z Obrazu zapewne w 1717 r. w związku z koronacją Wizerunku diademami papieża Klemensa XI. Prawdopodobnie poszczególne elementy dekoracji jubilerskiej właśnie z koron ofiarowanych przez króla Władysława IV przeniesione zostały na szytą klejnotami sukienkę, gdzie po upływie prawie trzech stuleci zostały odnalezione i przypomniane przez Ewę Smulikowską w trakcie prowadzonej w latach 1968 -78 inwentaryzacji zabytków sztuki Jasnej Góry.

Pochodząca z XVII wieku suknia brylantowa była przeznaczona na największe uroczystości i święta kościelne. Zdobiona jest klejnotami wysadzanymi głównie diamentami lub kamieniami w typie diamentów. Mieni się setkami brylantów, emaliowanych rozet, brosz, różnych zawieszeń.

Na Cudownym Obrazie nadal pozostały korony papieskie „Totus Tuus”, które Ojciec Święty Jan Paweł II pobłogosławił i przekazał dla jasnogórskiego wizerunku dzień przed śmiercią, 1 kwietnia 2005 r.

Jak zwykle dopełnieniem dekoracji Grobu Bożego na Jasnej Górze są kwiaty i zieleń. Samych róż w kolorze biało-czerwonym jest 2 tysiące sztuk.

Specyfiką Grobów jasnogórskich jest to, że pozostają one tylko do niedzielnego poranka i po procesji rezurekcyjnej właściwie nie ma po nich śladu. – To mobilizuje nas do wielkiego wysiłku, by przygotować tę dekorację w elementach łatwych do wyniesienia z Kaplicy – podkreślił o. Kraszewski.

Tradycja dekorowania Grobu Pańskiego na Jasnej Górze sięga czasów II wojny światowej. Wówczas przygotowywał go kościelny, ale jego wystrój był bardzo skromny. Potem, gdy w Sanktuarium przebywali paulińscy klerycy, groby były papierowe i nieco bogatsze. Były w nich nawet przyniesione przez wiernych kanarki w klatkach, które naturalnym śpiewem tworzyły szczególny klimat.

Kilkanaście lat temu do celów dekoracyjnych zaczęto wyznaczać ojców lub braci, którzy wykazują plastyczne zdolności i oprócz Grobu Pańskiego przygotowują też znaną w całej Polsce bożonarodzeniową szopkę. Grób Pański pozostanie w Kaplicy Matki Bożej tylko do poranka Niedzieli Zmartwychwstania, skąd o 6.00 wyruszy procesja rezurekcyjna.

2017-04-15 12:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przodkowie Papieża Polaka

Niedziela bielsko-żywiecka 25/2020, str. IV

[ TEMATY ]

dziadek

grób

św. Jan Paweł II

Andrzej Omyliński

Grób dziadka św. Jana Pawła II

W Bielsku-Białej zrodził się pomysł, aby fizycznie oznakować miejsca związane z tradycją Wojtyłów i Kaczorowskich.

Inspiracją do podjęcia tych planów stała się 100. rocznica urodzin Karola Wojtyły oraz rozpoczęty w kwietniu br. proces beatyfikacyjny rodziców Papieża – Emilii i Karola Wojtyłów. Grupa lokalnych historyków i działaczy społecznych złożyła w Urzędzie Miejskim wniosek w sprawie oznakowania miejsc związanych z rodziną Jana Pawła II. Po koniec maja odbyła się sesja rady miejskiej, na której jej przewodniczący Janusz Okrzesik udzielił poparcia dla wniosku złożonego przez Andrzeja Grajewskiego, dr. Jerzego Polaka, Piotra Keniga i Henryka Juszczyka.

Inicjatorzy projektu wyjaśniają, że proponowany przez nich szlak historyczny pod nazwą: „Śladami rodziny św. Jana Pawła II w Bielsku-Białej” byłby dopełnieniem oznakowanych już w mieście miejsc związanych z późniejszą posługą biskupa krakowskiego, a następnie kardynała i papieża.

We wniosku przypomnieli m.in. że związki Karola Wojtyły z regionem Bielska i Białej sięgają trzech pokoleń wstecz i obejmują zarówno jego rodziców, jak i dziadków oraz pradziadków z obu stron. „W Lipniku urodził się Karol Wojtyła – senior, a w Białej obie jego babki: Anna Maria z Przeczków Wojtyłowa oraz Maria Anna z Scholzów Kaczorowska. W Białej mieszkał i pracował Maciej Wojtyła, dziadek papieża, pochowany na miejscowym cmentarzu rzymskokatolickim. W Białej urodziła się Olga, zmarła tuż po porodzie, siostra Karola. Natomiast w Bielsku w Szpitalu Miejskim pracował i zmarł w 1932 r. dr Edmund Wojtyła, brat przyszłego papieża. Nie ulega więc wątpliwości, że Bielsko-Biała należy do miast szczególnie związanych z dziejami rodziny Wojtyłów” – napisali w złożonym dokumencie.

Miejsc proponowanych do oznakowania w ramach szlaku jest dwanaście. Na liście znalazły się też dwie świątynie – kościół parafialny pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Walentego w Lipniku, gdzie w 1878 r. zawarli ślub dziadkowie papieża ze strony ojca: Maciej Wojtyła i Anna Maria Przeczek, oraz kościół parafialny pw. Opatrzności Bożej w Białej, gdzie m.in. w 1875 r. zawarli ślub dziadkowie papieża ze strony matki: Feliks Kaczorowski i Anna Maria Scholz. „Tu ochrzczonych zostało czworo ich dzieci, a także, według najnowszych ustaleń, ojciec papieża Karol Wojtyła – senior (1879) oraz jego brat przyrodni Józef (1896). Do kościoła tego uczęszczał przez wiele lat dziadek papieża Maciej wraz z rodziną” – poinformowali inicjatorzy szlaku. Na liście znalazł się również grób dziadka Macieja Wojtyły i jego czwartej żony Marii z Zalewskich, znajdujący się na cmentarzu katolickim w Białej, budynki, szkoła, szpital.

Oprócz oznakowania w planach jest również wydanie okolicznościowego folderu – przewodnika autorstwa Piotra Keniga, w którym można by znaleźć informacje o oznakowanych miejscach.

Jak podsumowali inicjatorzy projektu: „Jesteśmy przekonani, że ustanowienie nowego szlaku pamięci w Bielsku-Białej będzie korzystne nie tylko ze względów promocyjnych, ale pozwoli także mieszkańcom, jak i gościom odwiedzającym nasze miasto, zapoznać się z jego bogatą historią, której fragment wpisany jest w dzieje rodziny Wojtyłów”.

CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: pożar zabytkowego kościoła

2020-08-04 15:40

[ TEMATY ]

pożar

Hiszpania

twitter.com

Wciąż badane są przyczyny pożaru, który wybuchł w najstarszej świątyni w hiszpańskiej Plasencii. Ogień poważnie uszkodził XVI-wieczny ołtarz, którego autorem jest Luis de Morales, zwany El Divino. „Nie wykluczamy, że było to podpalenie” - mówi burmistrz Fernando Pizarro.

Widok kłębów czarnego dymu i płonących drzwi kościoła św. Marcina w Plasencii był wielkim szokiem dla sąsiadów i turystów. Miasteczko leży 250 km na południowy zachód od Madrytu. Ogień trawił bezcenny zabytek miasta – XIII-wieczny późnoromański kościół. Na miejsce natychmiast przyjechał burmistrz Fernando Pizarro oraz bp José Luis Retana. Pożar wybuchł wewnątrz kościoła w niedzielę po południu. Tylko dzięki szybkiej akcji strażaków ołtarz, którego autorem jest XVI-wieczny malarz Luis de Morales, nie spłonął, choć został poważnie uszkodzony.

Wśród przyczyn pożaru wymienia się zwarcie elektryczne, ale „nie jest wykluczone, że został spowodowany”, mówi Fernando Pizarro, burmistrz Plasencii. Wiadomo, że zaczął się przy północnych drzwiach kościoła, które od lat są zamknięte. Niektórzy obawiają się, że może chodzić o naśladowanie podpaleń we Francji. W Hiszpanii też są lewackie grupy, które chętnie podkreślają, że „najlepszy Kościół to ten, który świeci”, czyli płonie. „Jest wiele pytań o przyczynę pożaru i jego skutki” - podkreśla ks. Jacinto Núñez, wikariusz generalny diecezji Plasencia. „Spłonięcie ołtarza byłoby nieodwracalną stratą. Uspakaja nas jednak fakt, że jego odzyskanie jest możliwe” - mówi Fernando Pizarro.

CZYTAJ DALEJ

Wieliczka: koronawirus w klasztorze ojców franciszkanów

2020-08-04 20:23

[ TEMATY ]

koronawirus

franciszkanie.pl

"Jeden z naszych ojców przebywa w szpitalu z powodu zarażenia koronawirusem" - piszą na stronie internetowej i w mediach społecznościowych franciszkanie z klasztoru w Wieliczce. Kościół, w którym znajduje się m.in. cudowny obraz Matki Bożej Łaskawej, został zdezynfekowany.

Jeden z zakonników trafił do szpitala, a czterech innych objęto kwarantanną. Bracia objęci kwarantanną mieszkają w odosobnionej części klasztoru, zaś pozostali, którzy pełnią posługę w kościele, mieszkają w Liceum Franciszkańskim z oddzielnym wejściem, kuchnią i refektarzem, i nie mają kontaktu ze współbraćmi objętymi kwarantanną.

Kościół został poddany dezynfekcji. Msze św. i nabożeństwa są sprawowane przez tych kapłanów, którzy byli w ostatnim czasie na urlopie i nie mieli styczności z pozostałymi, przebywającymi do tej pory w klasztorze.

Franciszkanie apelują, aby przed wejściem do świątyni zakładać maski i dezynfekować dłonie. Osoby, które w ostatnim czasie miały bezpośredni kontakt z chorym o. Arturem, winny zgłosić się do wielickiego sanepidu.

"Informujemy również, że współbracia objęci kwarantanną nie mają żadnych objawów choroby i czują się dobrze. Będą przebywać w klasztorze przez dwa tygodnie bez możliwości kontaktu z innymi" - dodają zakonnicy, zawierzając Matce Bożej Łaskawej Księżnej Wieliczki przebywającego w szpitalu kapłana oraz braci objętych kwarantanną.

Franciszkanie w Wieliczce są kustoszami sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, która otaczana jest czcią przez mieszkańców miasta, zwłaszcza górników. Tutaj spoczywa również sługa Boży Alojzy Kosiba. Zakonnicy prowadzą także w Wieliczce liceum ogólnokształcące.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję