Reklama

Godność prymasa Polski – zarys historyczny i znaczenie

2017-04-17 09:59

bgk / Gniezno

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W tym roku przypada kolejny ważny jubileusz – 600-lecie nadania arcybiskupom gnieźnieńskimgodności prymasa Polski. Główne uroczystości odbędą się w dniach 22-23 kwietnia, w czasiedorocznego odpustu ku czci św. Wojciecha – głównego patrona Polski. Z tej okazji publikujemymateriał przybliżający zarys historyczny i znaczenie godności prymasa Polski.

Kościół katolicki w Polsce został w pełni zorganizowany, gdy papież Sylwester II uwieńczył starania księcia Bolesława Chrobrego i powołał do życia w roku 999 samodzielną organizację kościelną, jaką była metropolia gnieźnieńska. Realizacja tej decyzji miała miejsce w roku następnym, gdy podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego cesarz Otton III ogłosił powstanie, obejmującej tereny ówczesnej Polski, pierwszej metropolii, w skład której weszły: archidiecezja gnieźnieńska, diecezja kołobrzeska dla Pomorza, diecezja wrocławska dla Śląska i diecezja krakowska dla Małopolski (biskupstwo poznańskie podporządkowano metropolicie gnieźnieńskiemu po śmierci biskupa Ungera w 1012 r.). Powstające z czasem nowe diecezje polskie wchodziły w skład metropolii gnieźnieńskiej. Stolicą metropolii ustanowiono ówczesną stolicę Polski i miejsce grobu św. Wojciecha – Gniezno.

Arcybiskupi gnieźnieńscy jako metropolici od początku byli uważani za zwierzchników całego Kościoła w Polsce i najwyższych dostojników kościelnych. Nazywano ich niekiedy „arcybiskupami papieskimi”.

W roku 1367 powstała w granicach państwa polskiego druga metropolia ze stolicą w Haliczu (erekcja 1375), która w 1412 r. została przeniesiona do Lwowa. Zaistniała wtedy konieczność rozwiązania kwestii pierwszeństwa hierarchicznego w polskim Kościele. Prymasostwo rozwiązywało tę sprawę najlepiej. Prawdopodobnie na synodzie prowincjonalnym w Wieluniu w 1414 r. ustalono zasadę pierwszeństwa metropolity gnieźnieńskiego przed lwowskim ze względu na starszeństwo Gniezna.

Reklama

Właściwe ustanowienie godności prymasowskiej dla całego Kościoła polskiego nastąpiło przy poparciu króla Władysława Jagiełły podczas soboru w Konstancji (1414-1418). Tytuł ten otrzymał metropolita gnieźnieński Mikołaj Trąba. Taką informację przekazał nam ówczesny polski historyk Jan Długosz, gdyż dokument soborowy nie zachował się do naszych czasów.

Na mocy bulli Leona X Pro excellenti z roku 1515 prymas Jan Łaski otrzymał dla siebie i swoich następców przywileje legata urodzonego Stolicy Apostolskiej. Wspomniany dokument poddawał jurysdykcji prymasowskiej i legackiej metropolię lwowską. Dokument papieski nie precyzował dokładnie zakresu władzy prymasa. Określał ogólnikowo, że zakres uprawnień prymasów Polski jest taki, jaki posiadają inni legaci, a szczególnie prymas Anglii w Canterbury na mocy prawa, przywileju i zwyczaju.

Z racji wyjątkowej pozycji prymasa, w różnych czasach i z różnych racji, przysługiwały mu liczne prawa i przywileje. Prymas koronował króla i królową Polski, przewodniczył królewskim ślubom i pogrzebom, zwoływał synody prymacjalne, którym przewodniczył, stanowił najwyższy trybunał sądowy kościelny w Polsce, troszczył się o cały Kościół w Polsce i jego właściwą administrację, reprezentował Kościół polski na zewnątrz, miał przywilej noszenia szat purpurowych na wzór kardynałów Kościoła rzymskiego. Po śmierci ostatniego z Jagiellonów, króla Zygmunta Augusta, na sejmie w 1572 r. sejm i senat polski przyznały prymasom Polski urząd interrexa.

W oparciu o uprawnienia, prymas po śmierci króla przejmował najwyższą władzę w państwie. Wyznaczał miejsce i czas wyboru króla, załatwiał wszystkie sprawy bieżące państwa, przyjmował poselstwa zagraniczne, nominował nowo wybranego króla, odbierał od niego przysięgę i koronował go. Prymas był też pierwszym księciem w senacie (primus princeps), a od końca XVI w. należał do stałych członków rady królewskiej.

Konsekwencje rozbiorów uderzyć musiały także w urząd prymasa Polski. Po I rozbiorze król pruski Fryderyk Wilhelm, uznając tytuł prymasa Polski za symbol polskości, zakazał w 1795 r. używać go i przyznał w to miejsce tytuł książęcy. Po Kongresie Wiedeńskim rząd pruski dążył w czasie pertraktacji ze Stolicą Apostolską do całkowitego zniesienia prymasostwa wraz z archidiecezją gnieźnieńską. Nie powiodło się to dzięki zdecydowanemu sprzeciwowi Rzymu. W kompromisowym porozumieniu papież Pius VII (1821 r.) wyniósł Poznań do godności arcybiskupstwa i połączył go unią personalną z Gnieznem.

Gdy w 1918 r. państwo polskie odzyskało niepodległość, pojawiła się kwestia, komu przysługuje tytuł prymasa Polski. Do godności tej poczuwali się zarówno arcybiskup warszawski Aleksander Kakowski, który reaktywował tytuł Prymas Królestwa Polskiego (w nawiązaniu do bulli z 1818 r.), jak i metropolita gnieźnieński Edmund Dalbor. W tej sytuacji prymas Dalbor zwrócił się do papieża Piusa XI z prośbą o ostateczną decyzję w tej kwestii. Wówczas Kongregacja dla Nadzwyczajnych Spraw Kościoła dekretem z 5 lutego 1925 r. zatwierdziła arcybiskupowi Gniezna tytuł prymasa Polski, a kard. Kakowskiemu dożywotnio – prymasa Królestwa Polskiego oraz potwierdziła obu hierarchom prawo do noszenia szat purpurowych. Przy okazji jednak zniosła jurysdykcję prymasowską wobec innych polskich diecezji.

Wspomniane decyzje Stolicy Apostolskiej nie przekreśliły jednak tradycji prymasowskich związanych z Gnieznem, a następca kard. Dalbora, prymas August Hlond – dzięki wyjątkowym osobistym zdolnościom i talentom dyplomatycznym – pełnił rolę lidera w całym Kościele w Polsce.

Umocnieniu pozycji prymasa Polski sprzyjała sytuacja jaka nastąpiła bezpośrednio po II wojnie światowej. Powracający do znajdującego się w strefie wpływów radzieckich kraju kard. August Hlond uzyskał tymczasowo od Piusa XII nadzwyczajne uprawnienia w zakresie jurysdykcji. Powołując się na nie utworzył na ziemiach zachodnich i północnych pięć nowych administracji apostolskich. Kolejne rozwiązanie umacniające prerogatywy arcybiskupa gnieźnieńskiego nastąpiło 4 marca 1946 r., kiedy papież mianował go także arcybiskupem warszawskim, tworząc unię personalną Gniezna i Warszawy.

Po śmierci kard. Hlonda w 1948 r. papież mianował nowym prymasem Polski biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego, powierzając mu arcybiskupstwo gnieźnieńskie i warszawskie. Powszechnie znana i podkreślana jest jednocząca misja Prymasa Tysiąclecia. Posiadała ona wymiar wielokierunkowy. Najpierw widział prymasostwo jako zwornik Kościoła polskiego, zarówno w odniesieniu do ówczesnego episkopatu, jak i wspólnoty wierzących. Godność ta była także widocznym znakiem łączności katolickiej Polski ze Stolicą Apostolską. Osobisty autorytet, wzmocniony internowaniem, wyjątkowe cechy osobowości kard. Wyszyńskiego oraz szczególna sytuacja Kościoła za „żelazną kurtyną” pozwoliły mu stworzyć szczególny model posługi prymasowskiej. Konsekwentnie bronił praw człowieka i narodu, stwarzając – mimo prześladowań – przestrzeń wolności dla Kościoła, jaką nie cieszył się on w żadnym z krajów bloku sowieckiego.

Kardynała Wyszyńskiego określa się często mianem „Ojca narodu”, a wiązało się to z przysługującym mu tytułem prymasa Polski. Był on świadomy znaczenia prymasostwa dla polskiego Kościoła i narodu. Członków Rady Głównej episkopatu Polski na sześć dni przed swoją śmiercią prosił: Padam z całą pokorą Prymasa Polski do waszych biskupich stóp i je całuję… Pamiętajcie, tradycją polskości jest powiązanie prymatury z Gnieznem wbrew jakimkolwiek myślom i zamierzeniom.

Po śmierci kard. Wyszyńskiego arcybiskupem metropolitą gnieźnieńskim i warszawskim oraz prymasem Polski został mianowany abp Józef Glemp. Objął on również przewodnictwo Konferencji Episkopatu Polski. Przez pierwsze dziesięciolecie rządów, w latach 80., jego kompetencje jurysdykcyjne były analogiczne jak kard. Wyszyńskiego. Zapewniało mu to m.in. równie silną pozycję w negocjacjach z komunistyczną władzą, które na zasadzie wieloletniego dialogu doprowadziły do porozumienia w ramach tzw. okrągłego stołu. Dużym sukcesem było także przyjęcie jeszcze przez Sejm PRL-u ustawy o stosunkach państwo-Kościół z 17 maja 1989 r., która przyznawała Kościołowi pełną swobodę działania.

Sytuacja uległa zmianie wraz z normalizacją sytuacji w Polsce oraz przybyciem nuncjusza apostolskiego do Warszawy jesienią 1989 r. Nuncjusz abp Józef Kowalczyk w naturalny sposób przejął wszelkie obowiązki delegata papieskiego, związane także z prowadzeniem konsultacji związanej z mianowaniem nowych biskupów.

Inną ważną reformą, która została zrealizowana zgodnie z duchem przemian po Soborze Watykańskim II, było umocnienie kolegialności w ramach krajowych Konferencji Biskupich, co wyrażało się m.in. zasadą wybieralności przewodniczącego Konferencji. Na skutek reformy administracyjnej Kościoła w Polsce i bulli papieskiej „Totus Tuus Poloniae populus” z 25 marca 1992 r., kard. Glemp przestał pełnić funkcję arcybiskupa gnieźnieńskiego, co było związane z likwidacją unii personalnej Warszawy i Gniezna. Postanowiono wówczas, że kard. Józef Glemp ma prawo do zachowania tytułu Prymasa Polski jako kustosz relikwii św. Wojciecha czczonych w katedrze gnieźnieńskiej (pkt IV bulli). Natomiast nowy metropolita gnieźnieński w osobie abp. Henryka Muszyńskiego nie uzyskał wówczas tytułu prymasa.

W czasie swego pontyfikatu Jan Paweł II dawał częstokroć świadectwo głębokiego szacunku wobec najstarszej polskiej stolicy metropolitalnej i związanym z nią urzędem prymasowskim. Już w czasie pierwszej pielgrzymki do Polski, w Gnieźnie, papież przypominał: Znajdujemy się tutaj na głównym szlaku naszych duchowych dziejów. Jest to zarazem jeden z głównych szlaków duchowych całej słowiańszczyzny. Jeden z głównych szlaków duchowych Europy. W tej samej homilii następca św. Piotra określał Gniezno jako wieczernik naszego polskiego Millenium, gdzie przemawia do nas z jednaką zawsze mocą tajemnicza data tego początku, od której liczymy historię ojczyzny i Kościoła zarazem w dziejach ojczyzny. Historię Polski zawsze wiernej. W czasie pamiętnego pobytu w Gnieźnie w 1979 r., Ojciec Święty spotkał się z młodzieżą, której wyjaśniał, czym jest kultura polska osadzona na trwałe w realiach chrztu Polski i duchowego bogactwa związanego z Zjazdem Gnieźnieńskim w roku 1000.

Papież Polak doskonale rozumiał jaką rangę posiada w historii Kościoła, narodu i naszej ojczyzny, przynależna Gnieznu prymatura. Przemawiając do delegacji Uniwersytetu Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Warszawie z okazji nadania mu doktoratu honoris causa tejże uczelni, powiedział m.in.: Jak stolica prymacjalna w Gnieźnie stoi na straży religijnej tradycji św. Wojciecha, tak niech wasz uniwersytet strzeże kulturowej spuścizny, która w tej tradycji ma swoje źródło. Nawet po zakończeniu unii personalnej pomiędzy Gnieznem i Warszawą w 1992 r. i zachowaniem tytułu prymasa Polski przez kard. Józefa Glempa, który stał się biskupem rezydencjalnym warszawskim, Jan Paweł II nieustannie uważał, że prymasostwo polskie w sposób niekwestionowany przynależy arcybiskupom gnieźnieńskim. Dał temu wyraz w roku 2004, kiedy do reprezentantów Inowrocławia przybyłych do Rzymu w związku z nadaniem Ojcu Świętemu tytułu honorowego obywatelstwa tegoż miasta, witał wśród nich arcybiskupa gnieźnieńskiego następującymi słowami: Szczególnie witam i pozdrawiam Arcybiskupa Stolicy Prymasowskiej w Gnieźnie.

Ojciec Święty Benedykt XVI, podtrzymując wielowiekową i nieprzerwaną tradycję, która łączy prymasostwo z Gnieznem jako kolebką naszego państwa, pierwszą metropolią Kościoła katolickiego w Polsce oraz miejscem przechowywania relikwii św. Wojciecha – pierwszego patrona naszej Ojczyzny, podjął decyzję, że tytuł prymasa Polski zostanie na stałe związany z urzędującym arcybiskupem gnieźnieńskim. W swoim liście z dnia 8.12.2009 r. wystosowanym do abp. Henryka Muszyńskiego, Benedykt XVI napisał m.in.: W dniu 1 listopada 2006 roku, w liście skierowanym do Kardynała Józefa Glempa, na zakończenie jego posługi Arcybiskupa Warszawy, postanowiłem, że gdy ukończy 80. rok życia, tytuł Prymasa Polski zostanie przywrócony Arcybiskupowi Gniezna, z motywów historycznych i prawnych, które dotyczą tej stolicy. Była ona pierwszą polską stolicą metropolitalną i tu czczone są relikwie św. Wojciecha, Biskupa i Męczennika, pierwszego Patrona Polski, które są jednym z największych skarbów Narodu polskiego, a których „kustoszem” tradycyjnie jest Arcybiskup Gnieźnieński. Dlatego 19 grudnia br. Wasza Ekscelencja obejmie tytuł Prymasa Polski, który od tej pory znów będzie związany z tytułem Arcybiskupa Gnieźnieńskiego „durante munere”.

Honorowy tytuł Prymasa Polski, z kompetencjami określonymi w Statutach Konferencji Episkopatu Polski, cieszy się wielkim szacunkiem i znaczeniem w polskim Narodzie i jest znakiem jedności polskich katolików.

Obecnie godność prymasa Polski jest godnością wyłącznie honorową, bez przysługującej jej w dawnych czasach jurysdykcji. Kompetencje prymasa określa nowy statut Konferencji Episkopatu Polski, który stanowi, że prymas Polski zachowuje honorowe pierwszeństwo wśród biskupów, jest członkiem Rady Stałej Episkopatu i obok kardynałów kierujących diecezjami, jest faktycznie jedynym niewybieralnym członkiem tejże Rady, co zapewnia jemu znamię jedności i ciągłości.

Tagi:
historia prymas Polski

Reklama

W Jedlni odsłonięto pomnik ku czci gen. Dąbrowskiego

2019-11-19 19:10

ar, awg / Jedlnia (KAI)

We wsi Jedlnia w województwie mazowieckim odsłonięto pomnik ku czci gen. dyw. Jana Henryka Dąbrowskiego. Monument powstał z okazji 210. rocznicy stacjonowania naczelnego dowódcy wojsk polskich w podradomskiej wiosce. Autorami projektu monumentu i jego fundatorami są ks. kan. Janusz Smerda, proboszcz parafii pw. św. Mikołaja w Jedlni i prezes Stowarzyszenia Jedlnia Wojciech Pestka.

youtube.com

W kościele parafialnym pw. św. Mikołaja odbyła się uroczysta Msza święta w intencji Ojczyzny, odprawiona przez ks. kan. Janusza Smerdę. Po zakończeniu liturgii zebrani wysłuchali prelekcji na temat gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, którą wygłosił prof. dr hab. Marek Wierzbicki z Delegatury IPN w Radomiu. Następnie zebrani parafianie przeszli na Skwer króla Jagiełły. Odśpiewano tam Mazurek Dąbrowskiego, który, jak dowodził w swoim przemówieniu badacz historii Księstwa Warszawskiego Adam W. Gorycki z Kielc, pierwszy raz w historii rozbrzmiewał w Jedlni w lipcu 1809 r., śpiewany przez żołnierzy z dywizji gen. Jana Henryka Dąbrowskiego.

Prelegent zwrócił uwagę, że w miejscu, w którym zebrali się uczestnicy uroczystości, 210 lat temu znajdował się budynek, który najprawdopodobniej był dworem - być może plebanią - i wszystko wskazuje, na to że właśnie tu z niedzieli 2 lipca na poniedziałek 3 lipca 1809 r. przebywał gen. Jan Henryk Dąbrowski.

Ostatnim elementem uroczystości przy Skwerze króla Jagiełły było odsłonięcie monumentu składającego się z cokołu z szarego granitu oraz tablicy z napisem:

„W 210. ROCZNICĘ POBYTU GEN. JANA HENRYKA DĄBROWSKIEGO W JEDLNI W DNIACH 2-3 LIPCA 1809 ROKU. PAMIĘCI WIELKIEGO RODAKA MIESZKAŃCY PARAFII ŚW. MIKOŁAJA W JEDLNI A.D. 2019 ROKU”.

Na tablicy została również wygrawerowana pięciolinia z nutami czterech pierwszych taktów i słowami Mazurka Dąbrowskiego autorstwa gen. Józefa Wybickiego, a także wizerunek rewersu medalu z popiersiem gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, zaprojektowanego przez Jana Wysockiego, ufundowanego przez prawnuka gen. Dąbrowskiego, hr. Henryka Mańkowskiego i wyemitowanego w 1918 r. w 100. rocznicę śmierci gen. Dąbrowskiego przez Towarzystwo Numizmatyczne w Krakowie. Autorami projektu monumentu i jego fundatorami są ksiądz kan. Janusz Smerda, proboszcz parafii w Jedlni oraz Wojciech Pestka, prezes Stowarzyszenia Jedlnia.

Odsłonięcie monumentu, które odbyło się 11 listopada 2019 r., było już trzecią w ciągu kilkunastu ostatnich miesięcy uroczystością w Jedlni upamiętniającą gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. Pierwszą była Msza św. w intencji gen. Dąbrowskiego odprawiona 6 czerwca 2018 r. z okazji przypadającej tego dnia 200. rocznicy śmierci gen. Jana Henryka Dąbrowskiego. Drugą zaś był zorganizowany w dniach 22-23 czerwca 2019 r. Festyn Historyczny „Przeciw niepamięci”, poświęcony 210. rocznicy stacjonowania gen. Jana Henryka Dąbrowskiego w Jedlni.

Monument odsłonięty w Jedlni jest jednym z nielicznych w Polsce miejsc pamięci o twórcy Legionów Polskich we Włoszech. Sympatycy Dąbrowskiego uważają tę postać za powszechnie zapomnianą, jako przykład podają Warszawę czy Kraków, gdzie brakuje monumentów upamiętniających generała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Paetz nie został pochowany w katedrze

2019-11-18 09:52

epoznan.pl, maj / Poznań (KAI)

Na briefing prasowym abp Stanisław Gądecki potwierdził poniższe informacje.

wikipedia.org

Jak donosi serwis epoznan.pl po Mszy pogrzebowej, która odbyła się dziś w poznańskiej archikatedrze, trumna z ciałem śp. abp Juliusza Paetza przewieziona została na cmentarz św. Antoniego w Starołęce.

W związku z okolicznością śmierci abp. Juliusza Paetza i komunikatem Kurii Metropolitalnej sugerującym możliwość pochowania abp. abp. Juliusza Paetza w krypcie katedry poznańskiej pojawiły się liczne protesty zarówno ze strony wiernych świeckich jak i duchownych.


Przeczytaj także: Abp Gądecki: forma pogrzebu oczyszczeniem Kościoła poznańskiego
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra: trzeci dzień biskupich rekolekcji

2019-11-20 14:32

it / Częstochowa (KAI)

Eucharystia to dzieło miłości potężniejsze od zła i śmierci. Każda Msza św. powinna być przeżywana w duchu wdzięczności Bogu za Jego dary, za Jego codzienną miłość, przypominają polscy biskupi, którzy trzeci dzień na Jasnej Górze przeżywają wspólnotowe rekolekcje. Temat tegorocznych dni skupienia dotyczy właśnie Eucharystii i stanowi przygotowanie do nowego roku duszpasterskiego w Kościele, który już niebawem rozpocznie się.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Bp Adam Wodarczyk z Katowic przypomina, że Eucharystia to najradośniejsza ofiara w dziejach świata, bo przez Nią dokonała się najważniejsza dla ludzkości sprawa tzn. odkupienie nas z grzechu do życia w wolności Dzieci Bożych. Eucharystyczną radość porównuje do odrywania radości płynącej z ponoszenia jakiejś ofiary. - Każdy w życiu może przeżył to, że coś go kosztowało, było trudem i w jakimś momencie zauważył, że mimo to przyniosło mu to też radość, poczucie szczęścia, że zrobiło się coś dobrego - wyjaśnia bp Wodarczyk.

Podkreśla, że „każdy, kto stara się żyć duchem ofiary dla drugiego człowieka, po pewnym czasie zaczyna rozumieć, że taka postawa służby jest źródłem radości, bo daje nam możliwość naśladowania naszego Pana, Jezusa, zjednoczenia z Nim”.

Katowicki bp pomocniczy przypomina, że Eucharystia jest źródłem i fundamentem życia duchowego dla każdego chrześcijanina. - Każdy kapłan Ją celebrujący i wierny uczestnicząc w Niej nie tyle robi łaskę Jezusowi, że przychodzi, ale jest to największy przywilej i szczęście, że możemy w Niej uczestniczyć – mówi biskup.

Dodaje, że „w naszych polskich realiach jest to też wyjątkowy przywilej, że mamy tak powszechny dostęp do Eucharystii, że Jej sprawowanie nie wiąże się z jakimś dramatycznym poszukiwaniem świątyni, kapłana, miejsca na celebrację, ale każdy może, każdego dnia, jeśli tylko radośnie odpowie na to zaproszenie Jezusa, w Niej uczestniczyć”. - Msza św. to źródło duchowej siły dla każdego, kto rzeczywiście tą tajemnicą żyje - podkreśla.

Abp Wacław Depo, metropolita częstochowski zauważa, że kapłani nie mają być tylko tymi, którzy rozpatrują tajemnicę przejścia przez śmierć i cierpienie, ale mają przypominać o wielkim dziele miłości. - Eucharystia to jest dzieło miłości, potężniejsze od zła i śmierci, każda Eucharystia powinna być przeżywana z wdzięcznością za Jego dary, za codzienną Jego miłość okazywaną w naszym życiu - zauważył abp Depo.

Bp Marek Mendyk z Legnicy nawiązując do nowego programu duszpasterskiego, który rozpocznie się w Kościele w Polsce w pierwszą niedzielę adwentu „Eucharystia - Źródło, Szczyt i Misja Kościoła” przypomina, że „Eucharystia jest tym pokarmem, który pozwala nam uczestniczyć w tajemnicy Boga, który dla nas i dla naszego zbawienia składa w ofierze swojego Syna, który przez cierpienie, mękę, krzyż doprowadza do zmartwychwstania i daje nam życie wieczne”.

Legnicki biskup pomocniczy zauważa, że nowy rok duszpasterski o Eucharystii „to łaska wielka od Boga i natchnienie na ten szczególny czas, w którym się znajdujemy, by odkrywać w Eucharystii Boga żywego, prawdziwego, obecnego”. - To nie jest jakaś mglista idea, ale prawdziwie obecny, żywy Bóg. By to odkrywać, wciąż na nowo trzeba modlić się do Ducha Świętego, bo inaczej tej tajemnicy nie zrozumiemy. Nie zrozumiemy Boga, który codziennie na różnych ołtarzach świata, zstępuje - uważa bp Mendyk.

Wyjaśnia, że „Eucharystia jest źródłem, bo od tego wszystko się zaczyna, stąd wypływa nasza moc i radość życia. Eucharystia jest szczytem, bo doprowadza do tego szczególnego momentu, w którym w tajemnicy świętych będziemy mogli zasiąść na wieczną ucztę w niebie, na którą zmierzamy”.

Chociaż biskupie rekolekcje odbywają się na Jasnej Górze, to na czas ich trwania także częstochowscy biskupi opuszczają swoje domy. Abp Depo podkreśla, że to czas wielkiej łaski. - To czas powracania do początków, do naszego zanurzenia w Chrystusie, a to, że otrzymaliśmy dodatkową łaskę święceń kapłańskich i biskupich tym bardziej jest to dla nas dar zobowiązujący - powiedział metropolita częstochowski.

Dziś, w trzecim dniu rekolekcji biskupi przeżywają sakrament pokuty i pojednania. Spowiedź odbywa się w kaplicy Domu Pielgrzyma i w Kaplicy Pokutnej. Do sprawowania sakramentu wyznaczeni są ojcowie paulini, którzy już od wielu lat pełnią tę posługę a także zaproszeni kapłani arch. częstochowskiej.

Wspólnotowe rekolekcje Episkopatu Polski potrwają do jutra. Zakończy je Msza św. za zmarłych członków Konferencji Episkopatu Polski.

Jutro odbędzie się także II sesja Zebrania Plenarnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem