Reklama

Książka „Ludzie Czerwonego Mroku”

2017-04-18 09:27

„Ludzie Czerwonego Mroku” to interesujący przewodnik po utopijnych pomysłach, które na przestrzeni wieków, zamiast obiecanego raju przyniosły piekło.

Autor książki, Jakub Maciejewski, szczegółowo opisuje tło Rewolucji Październikowej z 1917 r., przedstawiając obraz czerwonego terroru. Warto dodać, iż określenie „rewolucja październikowa” to nazwa, która jest wytworem komunistów. Bliższe prawdzie historycznej jest określenie „przewrót bolszewicki”. Książka ukazuje korzenie ideologii marksistowskiej oraz kulisy przewrotu bolszewickiego. Dokładnie przybliża sposoby walki rządu komunistycznego z Kościołem katolickim, który to miał ogromny wpływ na Polaków. Autor, interesujący się dwoma skrajnie różnymi epizodami historii – sarmatyzmem i komunizmem, szczególną uwagę skupił wokół roli idei marksizmu, która zniszczyła moralność i fundamentalne prawa człowieka. Cytując: „Rewolucjonista to człowiek stracony. Nie ma własnych interesów, spraw, uczuć przywiązania, własności, nawet nazwiska”.

W tym roku mija sto lat odkąd Włodzimierz Lenin i garstka bolszewików na jego czele dokonali zamachu stanu w 1917 r., przejmując władzę nad potężnym imperium. Książka przedstawia wydarzenia z ówczesnego czasu i szczegółowo opisuje aparat władzy oraz ideologię, która niszczyła podstawowe wartości człowieczeństwa i chrześcijaństwa. Pozycja wzbogacona o biografie postaci ruchu bolszewickiego i teoretyków komunizmu to doskonałe kompendium wiedzy na temat ówczesnych czasów. Bez wątpienia książka ta urasta do rangi lektury obowiązkowej.

Tagi:
książka

Papieski Robin Hood

2019-09-11 09:02

Damian Krawczykowski

Krzysztof Tadej/Niedziela

Wiele lat temu we Włoszech usłyszałem te słowa od różnych osób. Wszyscy byli zachwyceni, że «jest taki ksiądz w Watykanie, który kupuje z własnych pieniędzy jedzenie i rozdaje je biednym koczującym przy placu Świętego Piotra»” – tak dziennikarz TVP Krzysztof Tadej opisuje swój pierwszy kontakt z osobą papieskiego jałmużnika kard. Konrada Krajewskiego.

Kardynał ubogich, jak zwykło się o nim mówić, pojawił się w Watykanie w 1998 r. – po etapie pracy jako wikariusz w dwóch polskich parafiach rozpoczął tam studia z liturgii kościelnej. Następnie był on m.in. ceremoniarzem trzech papieży, a ostatni Franciszek mianował go arcybiskupem oraz papieskim jałmużnikiem (czyli osobą, która w imieniu Ojca Świętego pomaga najuboższym), a w 2018 r. – kardynałem.

„Opisując watykańskich hierarchów, można wyliczać ich tytuły, odznaczenia, doktoraty honoris causa. Dla mnie ciekawsze są krótkie zdania polskiej zakonnicy. Jednej z osób pomagających kardynałowi Krajewskiemu. «Rozdajemy posiłki na dworcach kolejowych. Kiedy ci, co przyszli, kończą jeść, trzeba zrobić porządek. I wtedy on, kardynał, tak ważny hierarcha Watykanu, bierze szmatę i wszystko sprząta»” – to słowa wspomnianego Krzysztofa Tadeja ze wstępu do najnowszej książki kard. Krajewskiego – pt. „Zapach Boga”, której premiera jest zaplanowana na 18 września.

Jej treść stanowi zbiór wypowiedzi, kazań, rozważań i homilii coraz bardziej znanego w Polsce i na świecie „papieskiego Robin Hooda” z Łodzi. Zaskakuje on prostotą, nadzwyczajną trafnością swoich słów oraz ewangeliczną bezkompromisowością. Przykładem niech będzie fragment: „Miłosierdzie jest skandalicznie bezwarunkowe. Po prostu jest. I nie można sobie na nie zasłużyć. Po prostu jest. Kiedy ojciec spotkał swojego syna marnotrawnego, to nie stawiał mu żadnych warunków. Najpierw było miłosierdzie. Miłosierdzie wyprzedza sprawiedliwość. My żądamy najpierw sprawiedliwości, a potem się zobaczy. Bóg działa zupełnie inaczej. W Starym Sączu jest strefa ciszy. Poszedłem tam kiedyś do konfesjonału. Przyszedł człowiek wyspowiadać się po czterdziestu latach. Cały czas myślałem, co by zrobił Jezus. Nic by nie powiedział. Nic by nie zrobił. Nie głosił żadnych nauk. No więc nic nie powiedziałem. Spytał: «A pokuta?». «Nie ma pokuty. Idź i nie grzesz więcej» – odpowiedziałem. Takie jest miłosierdzie. Bez kombinowania. Poszedł, ale przyszedł za pięć minut i spytał: «A może jednak...?»”.

Czytelnik w książce „Zapach Boga” praktycznie na każdym kroku napotyka tego typu dające do myślenia słowa, które pobudzają serce do tego, aby znaną z katechizmów teorię miłości zacząć wcielać w życie. „Zobaczcie, co ciekawego dzieje się po Komunii Świętej. Kapłan daje nam Hostię i mówi: «Ciało Chrystusa». My przyjmujemy Go i natychmiast On bierze nasze ciało, by wyjść z Kościoła. To się nazywa mądrze inkarnacją, to znaczy Jezus potrzebuje naszego ciała, by być obecnym w świecie”. Kardynał Krajewski potrafi z wyczuciem i pokorą wypowiadać słowa, które popierane jego autentycznie ewangelicznym zachowaniem motywują coraz większą liczbę pozytywnie nastawionych do niego wiernych.

Jałmużnik papieski znany jest w Polsce także z pieszych pielgrzymek na Jasną Górę, co roku bowiem w imieniu papieża Franciszka wyrusza w kierunku Częstochowy wraz z tysiącami pątników z Łodzi. Jak powiedział w tegorocznym wywiadzie dla „Niedzieli”: „Jeśli ktoś chce zobaczyć, czym jest Kościół, to wystarczy wyruszyć na pielgrzymkę. Ja pielgrzymką oddycham, a tlen jest nam bardzo potrzebny”.

W okresie kryzysu powołań, spadku liczby praktykujących katolików może częściej warto sięgać po takie przykłady, jak osoba papieskiego jałmużnika – kard. Krajewskiego, który nie wywyższając się z racji piastowanych funkcji, udowadnia, że nie jest z nami jeszcze tak źle. Wystarczy, że – wzorując się na Jezusie, umacniając przykładami takimi, jak jałmużnik papieski – wstaniemy i zaczniemy czynić podobnie.

* * *

Kard. Konrad Krajewski, „Zapach Boga”

Wydawnictwo Znak, 2019.
Oprawa miękka, 320 stron, format: 144 x 205 mm.
Premiera książki 18 września br.
Zamówienia można składać pocztą: Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa; telefonicznie: 34 365 19 17, 34 369 43 00, 34 369 43 52; pocztą elektroniczną: kolportaz@niedziela.pl ; www.ksiegarnia.niedziela.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jezus naszym odniesieniem

2019-09-17 14:31

Ks. Jan Koclęga
Niedziela Ogólnopolska 38/2019, str. 23

Św. Jan, mozaika (XXI wiek)/fot. Graziako

Człowiek współczesny ulega iluzji, że to „pieniądz rządzi światem”, a gospodarka jest najważniejsza. Taki stereotyp jest już dawno znanym schematem myślenia, o czym poucza nas prorok Amos: „Słuchajcie tego wy, którzy gnębicie ubogiego, a bezrolnego pozostawiacie bez pracy...”. Problem braku uczciwości w dzieleniu się dobrami i prawdziwej solidarności między biednymi a bogatymi jest rzeczywistością stale obecną w świecie. Zawsze kiedy człowiek – zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i zbiorowym – odchodzi od Bożych przykazań, kiedy zapomina o miłości Boga i bliźniego – wkrada się grzech nieuczciwości w relacjach między bogatym a biednym. Ten problem był obecny również w czasach proroka Amosa, który zdecydowanie wypomina nieuczciwym ludziom oszustwa wobec biednych: „...będziemy zmniejszać efę, powiększać sykl i wagę podstępnie fałszować. Będziemy kupować biednego za srebro, a ubogiego za parę sandałów i plewy pszeniczne będziemy sprzedawać”. Pan Bóg upomni się o krzywdę biednego, On jest łaskawy i miłosierny i wzywa nas, abyśmy w relacji z drugim człowiekiem kierowali się miłością.

Największym dobrem i szczęściem jest zbawienie, dlatego św. Paweł wzywa nas do wielkiej modlitwy za wszystkich ludzi: „Polecam przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi. (...) Jest to bowiem dobre i miłe w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy”. Owa prawda to fakt, że jeden jest Bóg i jedyny Pośrednik między Bogiem a ludźmi – Jezus Chrystus, który wydał samego siebie za nas w ofierze odkupieńczej. Zatem – Syn Boży jest punktem odniesienia dla człowieka, dla jego pracy, modlitwy i relacji do Boga i do każdego człowieka.

W dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus uczy nas właściwego wykorzystania dóbr, które posiadamy. Bogactwo tego świata nie jest celem, ale środkiem do osiągnięcia celu do zbawienia. Człowiek jest stworzony do szczęścia z Bogiem – nie może więc na tym świecie przed perspektywą Bożej miłości umieścić jakąś marność: „Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!” – mówi Pan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jubileuszowe dziękczynienie

2019-09-22 18:44

Ks. Wojciech Kania

Uroczyste Te Deum odśpiewano w kościele pw. Narodzenia NMP w Otroczu za 100-lecie istnienia miejscowej parafii.

Ks. Wojciech Kania

Jubileuszowym uroczystościom przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz, który również udzielił młodzieży z parafii sakramentu bierzmowania. Koncelebrowali kapłani z dekanatu oraz zaproszeni goście. Na Mszy św. obecni byli także samorządowcy.

Zobacz zdjęcia: Jubileuszowe dziękczynienie

Bp Krzysztof Nitkiewicz nawiązał w homilii do przypowieści Pana Jezusa o nieuczciwym zarządcy majątku. Podkreślił, że każdy został hojnie uposażony przez Boga i będzie się musiał z tego rozliczyć. – Ileż energii i czasu poświęcamy codziennie sprawom tego świata. Jedni dążą do bogactwa i wygody, inni do władzy i sławy. Zapominamy, że to, co posiadamy pochodzi od Boga i powinno służyć Jego chwale. A największą chwałą Boga ma być żyjący człowiek (św. Ireneusz z Lyonu). Zamiast zabiegać o ludzkie względy lub o dobra doczesne należy myśleć o tym, jak znaleźć uznanie w oczach Bożych. Dotyczy to również życia parafialnego, które nie może koncentrować się na świadczeniu sobie wzajemnych usług czy też na sprawach materialnych, nawet jeśli służą one dobru wspólnemu. Jeden jest tylko Pan – Jezus Chrystus i wszystko powinno zmierzać ku Niemu. On ma się stawać coraz bardziej centrum naszego życia: osobistego, rodzinnego, wspólnotowego, a zarazem punktem wyjścia do drugiego człowieka i świata. Wówczas nauczymy się być darem dla siebie i na podobieństwo Chrystusa przyjmować postać sługi, zaczynając od chorych, samotnych, potrzebujących. Oni są naszą przepustką do Nieba, a jednocześnie drogą do budowania prawdziwej wspólnoty w której będzie jedno serce i jedna dusza. Mamy żyć w świecie, lecz mu się nie poddawać i zmieniać go w duchu Ewangelii z taką samą determinacją z jaką on chce nas sobie podporządkować – powiedział biskup.

Przed uroczystym błogosławieństwem bierzmowana młodzież wręczyła świadkom bierzmowania specjalnie przygotowane książeczki „ Na pamiątkę bierzmowania”, mające przypominać im o modlitwie za swojego bierzmowanego. Parafia Narodzenia NMP w Otroczu jest pierwszą w diecezji gdzie miało to miejsce. Uroczystości jubileuszowe potrwają do 29 września. Przez cały tydzień w poszczególne dni odbywać się będą Msze św. za chorych, w intencji dzieci, za zmarłych parafian oraz za kapłanów, którzy posługiwali w tej wspólnocie. Zakończeniem będzie niedzielna Msza św. pod przewodnictwem bp pomocniczego seniora Edwarda Frankowskiego.

Parafia Narodzenia NMP w Otroczu została erygowana 25 września 1919 r. Dokonał tego bp M. Fulman z terenów przynależących do parafii Batorz i Turobin (wieś Tokary). W latach 1997-2002 przeprowadzono prace restauracyjne. W ostatnim czasie dobudowano zakrystię z zapleczem oraz dokonano renowacji ołtarza głównego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem