Reklama

Aborcji nie da się dokonać, nie ponosząc za to ceny

2017-04-25 21:35

lk / Warszawa / KAI

Grażyna Kołek

Aborcja nie działa wstecz. Kobiety, które jej dokonują, często sądzą, że w ten sposób rozwiążą swój problem. Jednak aborcji nie da się dokonać, nie ponosząc za to ceny – mówił we wtorek w Sejmie Jonathan Jeffes, autor programu terapii poaborcyjnej. Spotkanie z brytyjskim psychologiem zorganizował Parlamentarny Zespół na rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej.

W swoim wykładzie Jonathan Jeffes wyjaśnił, że program terapii poaborcyjnej „Powrót i odnowa” realizowany jest od 1992 r., trzy razy w roku. Trwa 9 tygodni (dziewięć cotygodniowych spotkań) i jest przeznaczony dla kobiet, które doświadczyły aborcji. Przez ostatnie 20 lat wzięło w nim udział ponad 400 kobiet.

Prelegent przyznał, że może się wydawać dziwne, że o problemach związanych z aborcją mówi właśnie mężczyzna, ale – jak wyjaśnił – jest tak dlatego, że impulsem do rozpoczęcia prac nad podstawami kursu były jego osobiste przeżycia jako partnera kobiety, która dokonała aborcji. Istotne było także to, że o syndromie poaborcyjnym usłyszał po raz pierwszy w kościele, do którego zaczął uczęszczać w 1992 r., gdy nawrócił się na chrześcijaństwo.

Zdaniem Jeffesa, wiele kobiet, które doświadczyły aborcji, w bardzo silny sposób podtrzymuje w sobie myślenie o tym, co się stało. Świadomość dokonanej aborcji w bardzo istotny sposób wpływa też na ich całe życie.

Reklama

„Przez te lata wysłuchałem setek historii kobiet i odnoszę wrażenie, że w dyskusji na temat aborcji ich głos jest niesłyszalny. Mamy tu do czynienia ze swego rodzaju atmosferą milczenia i tajemnicy” – zauważył, ubolewając, że rozważania w gabinetach terapeutycznych na temat syndromu poaborcyjnego nie przebijają się do debaty publicznej.

Zwrócił też uwagę, że dyskusja na temat aborcji mocno polaryzuje całe społeczeństwo. - Panuje zasada: kto nie jest z nami, jest przeciwko nam – dodał brytyjski psycholog.

Poinformował, że według statystycznych przewidywań aż 34 proc. Brytyjek dokona w swoim życiu przynajmniej jednej aborcji, a 10 proc. - więcej niż jednej. Jak stwierdził, podobne przewidywania co do kobiet w Polsce mają wynieść 20-25 proc.

Z kolei aż 97% aborcji w Wielkiej Brytanii dokonywanych jest po osobistej decyzji kobiety, a nie z powodu skrajnej sytuacji, w jakiej kobieta się znalazła. Aborcji dokonują kobiety wywodzące się z różnych warstw społecznych: od najlepiej uposażonych i wykształconych, po te ubogie i pochodzące z marginesu, z dużych miast i z prowincji.

„Ponadto aborcja nie działa wstecz. Często kobiety podejmują decyzję o aborcji, gdyż sądzą, że w ten sposób rozwiążą swój problem. Ale prawda jest taka, że gdyby tej decyzji nie podjęły, to kilka miesięcy później przyszłoby na świat dziecko. Ludzie przy aborcji myślą, że życie jeszcze się nie rozpoczęło, tymczasem tak naprawdę właśnie zostało zakończone” – tłumaczył Jeffes.

„Aborcji nie da się dokonać, nie ponosząc za to ceny” – dodał brytyjski psycholog.

Podczas terapii „Powrót i odnowa” ludzie pojawiają się rozmaite problemy, z których większość powiązana jest z depresją po aborcji. – Kobieta stara się włożyć wspomnienie całego tego zdarzenia do przysłowiowej skrzyni, zamknąć wieko, odrzucić jak najdalej od siebie i udawać, że tego nie ma – mówił prelegent.

Tymczasem – wskazywał Jeffes – prędzej czy później niektóre problemy, których źródłem jest dokonana w przeszłości aborcja, zaczynają powracać. Jest to głównie ukryte poczucie winy oraz żal po stracie dziecka. – A te uczucia napędzają z kolei cały szereg innych, psychologicznych i duchowych problemów, które mogą na kobietę wpłynąć tak mocno, że zacznie się czuć tak, jak gdyby przestała żyć – dodał.

Podał przykład jednej z kobiet, autorki książki pod znamiennym tytułem „Obudziłam się martwa”. – Ponieważ tak właśnie się poczuła po tym, jak dokonała aborcji: jak gdyby wraz z uśmierconym dzieckiem umarła część jej życia – powiedział Jeffes.

Jak wyjaśnił Jeffes, w programie „Powrót i odnowa”, choć w mniejszym stopniu, uczestniczą też mężczyźni, gdyż ich także dotyka problem życia po aborcji, której dokonały ich partnerki. Przechodzą przez te same procesy psychiczne. Dlatego w trakcie kursu korzystają z tego samego podręcznika, co kobiety. Do tej pory w programie wzięło udział czterdziestu mężczyzn.

Jonathan Jeffes to psycholog, twórca i organizator kursu terapii poaborcyjnej "Powrót i odnowa", prowadzonego od 25 lat w parafii Św. Trójcy na Brompton w Londynie. Jest także autorem książek „Co dzieje się po aborcji?” i „Aborcja – przerwać milczenie w kościele”. Gościł już w Polsce w ub. roku z wykładami na zaproszenie Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka i Fundacji "Jeden z nas".

Tagi:
aborcja

Reklama

Szpital Orłowskiego przestanie wykonywać aborcję?

2019-05-29 16:11

Anna Szczerbata

Fundacja Pro-prawo do życia uzyskała informację, że w roku 2019 w Szpitalu im. Orłowskiego w Warszawie w nie wykonano żadnej aborcji. Jeszcze do niedawna dokonywano w tej placówce najwięcej aborcji w Polsce.

Fundacja Pro - Prawo do życia

Według oficjalnych informacji dostarczonych przez Szpital im. Orłowskiego, w ostatnich latach liczba aborcji kształtowała się w nim następująco:

123 aborcje w 2015 r.,

119 w 2016

88 w 2017 r.

29 w 2018 r.

W środę 22 maja 2019 Fundacja Pro-prawo do życia otrzymała od szpitala pismo z którego wynika, że w 2019 roku nie wykonano tam żadnej aborcji.

Wyraźny spadek liczby dokonywanych aborcji rozpoczął się w drugiej połowie 2017 r. Zbiega się to w czasie z rozpoczętą przez Fundację Pro-prawo do życia kampanią "Szpitale bez aborterów", w ramach której za pomocą samochodów, billboardów i plakatów pokazywane są zdjęcia dzieci, na których wykonano aborcję. Jedna z furgonetek Fundacji bez przerwy od czerwca 2017 r. parkowała pod głównym wejściem do Szpitala Orłowskiego i zdjęcia z aborcji widzieli wszyscy wchodzący do środka pacjenci.

Auto kilkadziesiąt razy było demolowane i uszkadzane. Na szpitalnym parkingu wielokrotnie dochodziło do incydentów z udziałem zwolenników aborcji. Dwie kobiety, w tym jedna podająca się za lekarkę pracującą w szpitalu Orłowskiego, groziły nożem działaczowi Fundacji. Inny wolontariusz organizacji pro-life trafił do szpitala i przeszedł operację w wyniku szarpaniny, która wywiązała się po złapaniu na gorącym uczynku osób chcących zniszczyć fundacyjny samochód.

"Ocalenie choćby jednego dziecka i sumienia jego rodziców jest warte więcej niż wszystkie prześladowania, które musimy znosić"- mówi Mariusz Dzierżawski, członek zarządu Fundacji. "Dzięki akcji pod Szpitalem Orłowskiego w ciągu 2 lat ocalało ponad 100 dzieci"- dodaje.

Dyrektor Szpitala imienia Orłowskiego Dariusz Hajdukiewicz złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia wykroczenia przez Fundację w związku z postojem samochodu pod szpitalem. W trakcie procesu w tej sprawie Hajdukiewicz oświadczył, że radykalne zmniejszenie liczby aborcji nie ma związku z postojem samochodu pod szpitalem. Jego zdaniem jest to skutek wprowadzenia procedur wewnętrznych przez nowego ordynatora oddziału ginekologicznego. Dzięki tym procedurom pacjentki są lepiej poinformowane i nie decydują się na aborcję.

"Zapewne procedury mają wpływ na to, że pacjentki są lepiej poinformowane, ale nie ma wątpliwości, że skuteczność informacji, której nośnikiem jest antyaborcyjna furgonetka,jest wielka"- mówi Mariusz Dzierżawski.

Wobec zaistniałej sytuacji, Fundacja zdecydowała o wycofaniu antyaborcyjnego samochodu sprzed Szpitala im. Orłowskiego i skierowaniu go pod inny szpital, w którym wykonuje się wiele aborcji.

"Jesteśmy przekonani, że rodzice dzieci poczętych mają prawo do informacji, czym jest aborcja. Dlatego będziemy kontynuować naszą kampanię «Szpitale bez aborterów», nie zważając na ataki medialne, akty wandalizmu i donosy, którymi chcą nas zniechęcić zwolennicy aborcji"- komentuję decyzję Mariusz Dzierżawski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Słowo Biskupa Świdnickiego w związku z tragiczną śmiercią śp. Kristiny

2019-06-16 15:44

Bp Ignacy Dec

Drodzy diecezjanie,
wszyscy jesteśmy poruszeni i wstrząśnięci tragiczną śmiercią śp. Kristiny należącej do parafii Matki Bożej Królowej Polski w Mrowinach. Jako wspólnota diecezjalna przekazujemy wyrazy współczucia pogrążonej w bólu najbliższej rodzinie. Zapewniam o swojej modlitwie w intencji śp. Kristiny i Jej bliskich.

Ks. Sławomir Marek

Bardzo proszę, by we wszystkich kościołach diecezji w najbliższą niedzielę w ramach modlitwy wiernych włączyć intencję za śp. Kristinę i Jej rodzinę.

Niech Bóg, Źródło życia i nadziei udzieli pogrążonym w żałobie siły i pociechy w tym trudnym czasie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dyspensa od spożywania pokarmów mięsnych

2019-06-18 12:14

Komunikat w sprawie dyspensy od spożywania pokarmów mięsnych

Foter.com

Informujemy, iż w związku z charakterem wypoczynkowym tzw. „długiego weekendu” przypadającego po Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, 21-23 czerwca, bp Romuald Kamiński, Biskup Warszawsko-Praski udzielił wszystkim wiernym przebywającym na terenie Diecezji dyspensy od wstrzemięźliwości od spożywania pokarmów mięsnych w piątek, 21 czerwca 2019 roku.

Przypominamy, że osoby korzystające z dyspensy zobowiązane są w sumieniu do modlitwy Litanią do Najświętszego Serca Pana Jezusa.

Ks. Dariusz Szczepaniuk

Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem