Reklama

Książki

W. Rędzioch: Jan Paweł II zmienił moje życie osobiste

„Jan Paweł II zmienił moje życie osobiste” – mówił 11 maja Włodzimierz Rędzioch, stały publicysta i rzymski korespondent „Niedzieli” oraz przez wiele lat pracownik „L’Osservatore Romano”, w Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie na spotkaniu prezentującym książkę Włodzimierza Rędziocha pt. „Niezapomniany. Jan Paweł II we wspomnieniach przyjaciół i współpracowników”.

2017-05-11 21:11

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

książka

ks. Mariusz Frukacz

Spotkanie poprowadziła Aleksandra Mieczyńska z Radia Fiat. Rozmowę z autorem poprzedził występ połączonych chórów jasnogórskich – Jasnogórskiego Chóru Żeńskiego „Kółeczko” oraz Jasnogórskiego Chóru Dziewczęcego „Filiae Mariae” pod dyrekcją Marioli Jeziorowskiej.

W spotkaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo metropolita częstochowski, przyjaciele Włodzimierza Rędziocha z okresu studiów na Politechnice Częstochowskiej, członkowie Stowarzyszenia Wychowanków Politechniki Częstochowskiej, pracownicy redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” oraz żona autora Loredana.

Zobacz zdjęcia: Prezentacja książki Włodzimierza Rędziocha

Otwierając spotkanie Anna Paleczek – Szumlas, dyrektor Miejskiej Galerii Sztuki w Częstochowie podkreśliła, że „dzięki takim publikacjom jak książka Włodzimierza Rędziocha Jan Paweł II jest wciąż z nami blisko”.

Reklama

Następnie abp Wacław Depo podkreślił, że „świat podzielony jest pomiędzy ludzi, którzy coś robią i tych, którzy zbierają za to laury” - Postaraj się, jeżeli możesz, należeć do pierwszej grupy. Jest w niej dużo mniejsza konkurencja – mówił abp Depo zwracając się do Włodzimierza Rędziocha.

„Jan Paweł II zmienił i zmienia nadal życiorysy Polaków. Dzień wyboru Jana Pawła II na Stolicę Piotrową przeżyłem w duchu patriotycznym. Było dla mnie bardzo ważne, że papieżem został Polak. Czułem, że właśnie on może bardzo dużo zmienić w świecie” – wspominał Włodzimierz Rędzioch i dodał: „Nie przypuszczałem, że Jan Paweł II zmieni moje życie osobiste”.

Zapytany o to jak udało mu się przeprowadzić rozmowy z osobami, które były tak blisko Jana Pawła II Włodzimierz Rędzioch podkreślił, że „w Watykanie potrzeba zdobyć zaufanie osób, z którymi chce się rozmawiać” – Te osoby muszą także ufać dziennikarzowi i znać go, że nie zniekształci ich słów, że przekaże je w sposób właściwy – podkreślił autor książki.

Włodzimierz Rędzioch dużo miejsca poświęcił chwilom odchodzenia Jana Pawła II - Dla mnie śmierć Jana Pawła II była głębokim przeżyciem. Początkowo Jan Paweł II w moim sercu i życiu pozostawił pewną pustkę, którą jakoś chciałem wypełnić pisząc o nim, rozmawiając ze świadkami jego życia i pontyfikatu – wspominał Włodzimierz Rędzioch.

„Jednak były i wciąż są osoby, które nadal nie chcą mówić o Janie Pawle II. Chcą swoje przeżycia zachować w swoim sercu, pamięci i ja to w pewien sposób rozumiem” – kontynuował rzymski korespondent „Niedzieli”.

Zapytany dlaczego nie napisał książki o Janie Pawle II, która by była jego osobistym świadectwem Włodzimierz Rędzioch podkreślił: „Napisałem tę obecną książkę, aby oddać głos świadkom, ludziom, którzy lepiej znali Jana Pawła II. Ja spełniłem rolę kronikarza”.

Pytany o najtrudniejszy dzień, jakiego był świadkiem w czasie pontyfikatu Papieża Polaka publicysta „Niedzieli” wspominał, że „najtrudniejszy dzień dla mnie to był 13 maja 1981 r. To były momenty dramatyczne. Byłem wówczas na Placu św. Piotra. Trudne były chwile oczekiwania na informacje o stanie zdrowia papieża. Czułem, że jeśli Jana Paweł II nie przeżyje to także dla mnie skończy się coś ważnego w życiu”.

Zapytany następnie o najpiękniejsze chwile, takie bardzo osobiste z pontyfikatu Jana Pawła II autor wspominał swoją obecność na Mszach św. z Papieżem w prywatnej kaplicy w Pałacu Apostolskim. – Podczas Mszy św., szczególnie w prywatnej kaplicy, można było poznać Jana Pawła II jako kapłana i mistyka. Odczuwało się to, że Jan Paweł II rozmawiał z Bogiem. Również takim szczęśliwym dla mnie dniem było uroczyste rozpoczęcie Roku Świętego 2000. Wiedziałem, że spełnia się coś ważnego. A mianowicie dokonuje się spełnienie proroctwa kard. Stefana Wyszyńskiego, który powiedział do Jana Pawła II, że ma wprowadzić Kościół w trzecie tysiąclecie – wspominał autor.

Włodzimierz Rędzioch zauważył również, że „kiedy dziś papież Franciszek apeluje do nas, abyśmy poszli na peryferie świata, to trzeba podkreślić ,że już Jan Paweł II odwiedził peryferie świata. On był w takich miejscach Trzeciego Świata, czy Afryki, do których nawet nie zajrzeli lokalni politycy”.

Włodzimierz Rędzioch zwrócił szczególną uwagę na opublikowany w książce wywiad z papieżem emerytem Benedyktem XVI, który najpierw ukazał się na łamach „Niedzieli”. Opowiadając o kulisach powstania wywiadu rzymski korespondent „Niedzieli” wspomniał, że postanowił napisać list do Papieża emeryta z prośbą o wywiad. Gdy w następnych tygodniach spotykał abp. Gänsweina, sekretarza Benedykta XVI, ten powtarzał mu, że Ojciec Święty zastanawia się, ale nie podjął jeszcze decyzji.

Włodzimierz Rędzioch wspominał, że napisał drugi list do Benedykta XVI, który pewnie dopiero przekonał Papieża emeryta, który zapewne głęboko zastawiała się nad udzieleniem odpowiedzi na postawione pytania, gdyż sam chciał w pewien sposób pozostać ukryty dla świata - W pełni zdałem sobie sprawę, że Benedykt XVI uznał za stosowne przekazać mi swe wyjątkowe i unikalne świadectwo, mówiące o jego współpracy i przyjaźni z Janem Pawłem II. Papież emeryt odpisał na moje pytania w języku niemieckim, gdyż chciał być bardzo precyzyjny w swoich odpowiedziach – opowiadał Włodzimierz Rędzioch.

Książkę „Niezapomniany. Jan Paweł II we wspomnieniach przyjaciół i współpracowników” opublikowało wydawnictwo Rafael oraz Muzeum Dom Rodzinny Ojca Świętego Jana Pawła II w Wadowicach. Wśród rozmówców watykanisty znaleźli się trzej sekretarze św. Jana Pawła II, przyjaciele, hierarchowie z Kurii rzymskiej ale także jego osobisty lekarz czy organizator papieskich wycieczek w góry. Książka zawiera m.in. wywiad z papieżem seniorem Benedyktem XVI. Część wywiadów zawartych w obecnej publikacji ukazała się wcześniej w języku polskim w książce pt. „Święty Jan Paweł II. Droga na ołtarze”, która została wydrukowana w serii Biblioteki „Niedzieli”.

W czwartek, 11 maja Włodzimierz Rędzioch był również gościem Tygodnika Katolickiego „Niedziela” i TV Niedzieli”. Rozmowa dotyczyła m. in. ksiązki pt. „Niezapomniany. Jan Paweł II we wspomnieniach przyjaciół i współpracowników”, ale również duchowości św. Jana Pawła II i najważniejszych wydarzeń pontyfikatu Papieża Polaka.

Obejrzyj film: Włodzimierz Rędzioch o Janie Pawle II

Włodzimierz Rędzioch jest częstochowianinem, absolwentem Politechniki Częstochowskiej. Od 1980 r. mieszka w Rzymie. Najpierw pomagał w organizowaniu Ośrodka dla Pielgrzymów Polskich, a od 1981 r. przez 32 lata był pracownikiem „L’Osservatore Romano”. Od 1995 r. do dziś jest watykańskim korespondentem tygodnika „Niedziela”; współpracuje z amerykańskim miesięcznikiem „Inside the Vatican” i internetową agencją informacyjną „Zenit”. Jest autorem książki w języku włoskim, zawierającej wywiady z przyjaciółmi i współpracownikami Jana Pawła II, w tym historycznego wywiadu z papieżem emerytem Benedyktem XVI. Część tych wywiadów ukazała się w języku polskim w książce pt. „Święty Jan Paweł II. Droga na ołtarze”, która została wydrukowana w serii Biblioteki „Niedzieli”. Autor książek o Watykanie: „Grób św. Piotra w nekropoli watykańskiej”, „W ogrodach Watykanu i Castel Gandolfo”, „Bazylika św. Piotra”, „Watykański Pałac Apostolski”, autor przewodników po sanktuariach maryjnych „Lourdes – sanktuarium Maryjne” i „Fatima i okolice”, a także książek promujących szlak pielgrzymkowy do Santiago de Compostela

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Białoruś: biskupi proszą o ogłoszenie św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i patronem Europy

2020-01-25 18:17

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Białoruś

doktor Kościoła

Arturo Mari, Adam Bujak/Biały Kruk

Biskupi Białorusi proszą papieża Franciszka o ogłoszenie św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i patronem Europy - poinformował abp Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita mińsko-mohylowski. Prośbę wystosowano po nadzwyczajnym zebraniu plenarnym Konferencji Katolickich Biskupów Białorusi, które odbyło się 5 stycznia br. w Mińsku. Inicjatywę Konferencji Episkopatu Polski wspiera wiele innych episkopatów świata.

Jak poinformował abp Kondrusiewicz z okazji 100-lecia urodzin św. Jana Pawła II odbędzie się 17 maja 2020 r. narodowa pielgrzymka do Rzymu.

W październiku ub. r. abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, poprosił papieża Franciszka o ustanowienie św. Jana Pawła II doktorem Kościoła i patronem Europy. Wsparcie dla inicjatywy metropolita poznański uzyskał m. in. w grudniu 2019 podczas posiedzenia prezydium Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) w Bratysławie.

CZYTAJ DALEJ

Papież: chrońmy nasze serce przed robakiem zazdrości

2020-01-24 20:41

[ TEMATY ]

serce

papież Franciszek

zazdrość

Vatican News

„Bądźmy uważni na robaka zawiści i zazdrości, który prowadzi nas do złego osądzania ludzi, do wchodzenia w rywalizację w rodzinie, sąsiedztwie oraz w pracy - «To ziarno wojny»” – powiedział papież Franciszek podczas Mszy w Domu św. Marty.

Wskazał, że „plotkowanie to rodzaj gadania z samym sobą, które zabija drugiego. Nie ma ono żadnej zawartości i kończy jak «bańka mydlana»”.

Ojciec Święty nawiązał do dzisiejszego pierwszego czytania (1 Sm 24, 3-21), które mówi o zazdrości Saula o Dawida oraz o tym jak ulega ona rozbrojeniu. „Niepokój zazdrości” jest jak robak, który trawi od środka. Zazdrość niesie w sobie przestępstwo i prowadzi do zabijania. Tym, którzy mówią: „tak jestem zazdrosny, ale nie jestem mordercą”, Franciszek odpowiada: „tak, teraz”, ale „jeśli będziesz tak kontynuował, to może źle się skończyć, ponieważ łatwo można zabić zarówno językiem, jak i oszczerstwami”. Zazdrość rośnie, kiedy rozmawia się z samym sobą, interpretując sprawy w jej kluczu. Ona przychodzi poprzez plotkowanie ze sobą. Człowiek zazdrosny nie jest w stanie dostrzec rzeczywistości i jedynie bardzo silny wstrząs może otworzyć oczy. Tak więc w wyobrażeniach Saula, zazdrość doprowadziła go do przekonania, że Dawid był mordercą i wrogiem.

„My także, kiedy opanuje nas zazdrość i zawiść tak robimy. Każdy z nas sobie myśli «Dlaczego ta osoba jest dla mnie nie do zniesienia? Dlaczego nie chcę tego drugiego nawet widzieć? Każdy z nas myśli – dlaczego? Tyle razy pytamy o to i przekonujemy się, że są to nasze fantazje – stwierdził papież. Fantazje, które jednak rosną poprzez plotkowanie z samym sobą. W końcu przychodzi łaska Boża, kiedy zazdrosny zderza się z rzeczywistością, jak wydarzyło się w przypadku Saula: zazdrość pęka jak bańka mydlana, ponieważ zazdrość i zawiść nie mają w sobie zawartości”.

Ojciec Święty podkreślił wielką szlachetność Dawida w przeciwieństwie do zazdrości Saula. Warto spojrzeć na swoje postępowanie, szczególnie na sytuacje, kiedy jesteśmy dla kogoś nieprzyjemni. Zapytajmy wtedy: „co we mnie siedzi? Czy aby nie rośnie we mnie robak zazdrości, bo on ma coś, czego nie mam ja, czy nie pojawia się we mnie ukryty gniew?”. Powinniśmy chronić nasze serce przed tą chorobą, przed tym plotkowaniem z samym sobą, które powoduje, że ta bańka mydlana rośnie, nie ma zawartości, ale może uczynić wiele zła.

„Bądźmy uważni, ponieważ to jest robak zazdrości, który wchodzi w serce nas wszystkich – nas wszystkich! I prowadzi nas do osądzania ludzi, ponieważ w środku pojawia się rywalizacja: on ma coś, czego nie mam ja. W ten sposób rozpoczyna się rywalizacja – podkreślił Franciszek. - Prowadzi nas do odrzucania ludzi, prowadzi do wojny: wojny domowej, wojny środowiskowej, wojny w miejscach pracy. Jest początkiem, ziarnem wojny: zawiść i zazdrość”.

Ojciec Święty na zakończenie wezwał do czujności, aby nie podejmować plotkowania z samym sobą, które prowadzi do złego myślenia o innych, do tworzenia tej bańki mydlanej. „Prośmy Pana o łaskę przejrzystego serca jakim było serce Dawida - modlił się papież. - Przejrzystego serca, które szuka jedynie sprawiedliwości, szuka pokoju. Przyjazne serce, serce, które nie chce nikogo zabić, ponieważ zazdrość i zawiść zabijają”.

CZYTAJ DALEJ

Polacy zajęli piąte miejsce w Zakopanem

2020-01-25 19:23

[ TEMATY ]

skoki narciarskie

Zakopane

youtube.com

Polscy skoczkowie zajęli piąte miejsce w drużynowym konkursie o Puchar Świata w Zakopanem. To najgorszy wynik gospodarzy na Wielkiej Krokwi od 2015 roku. Wygrali Niemcy przed Norwegami i Słoweńcami.

Konkurs drużynowy to takie zawody, w których cała czwórka zawodników musi oddać po dwa dobre skoki. Niestety, w polskiej reprezentacji takie oddali tylko Dawid Kubacki i Kamil Stoch. Mistrz świata wylądował na 135. i 139. metrze, co dałoby mu drugie miejsce biorąc pod uwagę klasyfikację indywidualną. Na dodatek stracił rekord skoczni. Nowy rekord Wielkiej Krokwi (HS140) ustanowił Japończyk Yukiya Sato, który wylądował na 147 metrze. Kamil uzyskał 134.5 i 135.5 i byłby szósty. W pierwszym skoku słabiej niż oczekiwano zaprezentował się Piotr Żyła (123 metry), ale w drugim z nawiązką zrehabilitował się (136,5). Dałoby mu to 10. pozycję.

Zagadką była dyspozycja tego czwartego. pozostali skoczkowie ostatnio prezentowali się słabiutko. Trener Michal Doležal postanowił nie zmieniać zwycięskiego składu z ostatniego konkursu drużynowego w Klingenthal i postawił na Jakuba Wolnego. W pierwszej próbie skoczył 122.5 metra, zaś w drugiej tylko 118. To dałoby mu 30. miejsce. Gorsi od niego byli tylko Filip Sakala i Peter Dominik oraz oczywiście czterej Rosjanie, którzy odpadli po pierwszych próbach.

Nie patrzymy na to indywidualnie, jesteśmy jedną drużyną, złożoną z czterech skoczków. Walczyliśmy do końca, ale nie udało nam się wejść na podium. Musimy mieć czterech równych zawodników w drużynie, ale razem wygrywamy i razem przegrywamy. W drugiej serii poprawili się Piotr Żyła i Kamil Stoch, co daje pewne powody do optymizmu. Nie trzeba jednak nikogo indywidualnie oceniać — wyznał czeski szkoleniowiec polskich skoczków.

Jutro o godz. 16 na Wielkiej Krokwi rozpocznie się konkurs indywidualny. Wielkie nadzieje wiążemy ze skokami Kubackiego, który pokazał, że jest w świetnej formie. Dwa ostatnie konkursy wygrał, żeś w ośmiu ostatnich stawał na podiach.

Dawid jest w super dyspozycji. Tutaj nadal pokazuje swój poziom. Będziemy się starali, żeby tę dyspozycję podtrzymał. Kamil skacze dobrze, Piotra stać na wiele, będziemy się starać to pokazać w konkursie indywidualnym — zapowiedział Doležal.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję