Reklama

Bp Zawitkowski w I rocznicę konsekracji świątyni

2017-05-19 13:21

Bp Józef Zawitkowski

Kazanie wygłoszone w świątyni
Gwiazdy Nowej Ewangelizacji
i świętego Jana Pawła II
w I rocznicę poświęcenia tego Kościoła
18 maja 2017 r., w Toruniu

Tu jest moje Betel,
dom Boga i brama niebios

Czcigodny Ojcze Prowincjale,

Księże Dyrektorze i Budowniczy

wielkich dzieł Bożych w Toruniu,

Ojcze Tadeuszu,

z całą Rodziną Ojców Redemptorystów,

Czcigodni Bracia Kapłani,

Przewielebne Siostry,

Panie Prezydencie Torunia,

Architekci i Budowniczy

tej świątyni,

Szlachetni Ofiarodawcy,

Chórzyści, Muzycy:

Bardzo mi droga orkiestro Victoria

Cała Rodzino Radia Maryja,

i Telewizji Trwam,

Społeczności Akademicka WSKMiS,

Bardzo Czcigodni Goście

i Domownicy Torunia,

Wszyscy – Kochani moi!

Reklama

Toruń.

A jednak się kręci! (M.Kopernik)

Płynie Wisła płynie,

a dopóki płynie… (E. Waśniewski)

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano,

pójdziemy do Domu Pana.

I oto stoję u bram Twoich

Jeruzalem nowe – Kościele Święty.

Dla braci moich i przyjaciół

będę żebrał o dobra Twoje,

Wszechmogący Boże! (por. Ps 122)

Księże Dyrektorze,

tak Ci dziękuję

za tę wielką łaskę,

że w rok po konsekracji tej świątyni,

którą konsekrował kard. Zenon Grocholewski,

kard. Stanisław Dziwisz,

arcybiskupi: Mieczysław Mokrzycki

i Celestino Migliore – Nuncjusz Apostolski,

przyszedł czas, aby podziękować Tobie,

Ojcze Dyrektorze,

wyśpiewać psalm dziękczynienia

i zachwytu dla piękna tego kościoła:

Jakże miłe są przybytki Twoje

o Zastępów Panie,

dusza moja za nimi

tęsknić nie przestanie,

bo ciało moje

i każde drgnienie serca mego

rwą się do Ciebie, Boga Żywego.

Przecież wróbelek znalazł sobie mieszkanie

i jaskółka,

gdzie by złożyła pisklęta swoje,

a ja wciąż biegnę

przed Twoje ołtarze,

Królu mój i Boże! (por. Ps 84)

Jak to się wszystko zaczęło?

Gdzie szukać natchnień, snów

i człowieka,

który tego dokonał.

Wiem. Olkusz,

poliptyk olkuski,

słynne organy,

Stąd pochodził Jan Kanty – święty profesor

Wszechnicy Krakowskiej.

Pustynia Błędowska

i wędrujące piaski,

skałki Rabsztyna pachnące macierzanką,

Fara w Olkuszu – dziś Bazylika,

i modlitwa pokornej Matki

przy bocznym ołtarzu.

Czytam o tym w Księdze Samuela.

Anna corocznie pielgrzymowała

do Szilo i tak się modliła:

Boże Zastępów,

jeśli dasz mi potomstwo…

a jeśli to będzie chłopiec

oddam go Tobie na służbę.

Widząc to kapłan Heli

podejrzewał, że Anna jest pijana,

bo poruszała ustami,

a głosu nie było słychać.

O nie mój panie!

Ja nie jestem pijana,

jestem tylko zgnębiona

i duszę moją

otwieram przed Bogiem!

Wtedy rzekł Heli:

Idź w pokoju,

Twoją prośbę Bóg wysłuchał.

Anna urodziła syna

i dała mu imię Samuel,

a to znaczy:

Wybłagałam go u Pana. (por. I Sm 1, 1-20)

To ten, którego Pan budził trzykrotnie:

Samuelu, Samuelu!

Mów, Panie, bo sługa Twój słucha. (Sm 3, 16)

To ten, który nie pozwolił,

aby jakiekolwiek słowo Boga

upadło na ziemię (Sm 3, 19)

Kto słucha, niech rozumie!

Inne wydarzenia i dziwne sny.

Jakub uciekał przed zemstą brata,

bo przecież ten podstępnie uzyskał błogosławieństwo

pierworodnego, a jako bliźniak,

był przecież drugi.

Jakub zmęczony ucieczką, oparł głowę o kamień

i zasnął.

Śniła mu się drabina,

po której zstępowały i wstępowały

Anioły,

a na szczycie drabiny siedział

Przedwieczny i mówił:

Przez ciebie błogosławione będą

pokolenia tej ziemi…

A Jakub mówił:

Bojaźnią przejmuje mnie to miejsce.

To jest moje Betel,

Dom Boży i brama niebios (Rdz 28, 1-19)

To jeszcze nie koniec

Jakubowych snów, Ojcze Tadeuszu!

Jakub został sam

za potokiem Jabbok,

a jakiś nieznajomy

wypowiedział mu pojedynek.

Przeciwnik czując, że nie pokona Jakuba

ranił go w biodro.

Odtąd Jakub był kulawy,

ale z tym większą siłą

postanowił zmóc przeciwnika,

aż ten prosił:

Puść mnie, bo już świta!

Nie puszczę Cię, dokąd mi nie pobłogosławisz!

Jak ci na imię – zapytał nieznajomy.

﷓ Jakub.

Odtąd będziesz się nazywał Izrael,

boś walczył z Bogiem…

I pobłogosławił mu.

Jakub miejsce to nazwał Penuel,

bo tu walczyłem z Bogiem,

a On ocalił mi życie. (por. Rdz 32, 23-31)

Teraz z Bożym błogosławieństwem

trzeba iść w górę potoku,

a tam w dolinie Mamre

Bóg powie Ci tajemnice,

że w Tobie błogosławione będą

liczne pokolenia. (por. Rdz 28, 14)

To o Tobie mówi Pan,

proroku znad Wisły,

Ojcze Tadeuszu!

Zanim ukształtowałem Cię

w łonie Twojej matki –znałem Cię.

Poświęciłem Cię, zanim przyszedłeś na świat

i ustanowiłem Cię prorokiem dla narodów…

Pójdziesz dokąd Cię poślę.

Będziesz mówił, cokolwiek Ci polecę.

Nie bój się, bo Ja jestem z Tobą…

Dam Ci władzę nad narodami,

nad królestwami,

będą walczyć z Tobą,

ale Cię nie zmogą.

A Ty będziesz wyrywał i sadził,

burzył i budował (Jr 1, 4-10)

Wiem:

To Pan już w łonie matki

mnie powołał

i wspomniał moje imię.

Ostrym mieczem uczynił me usta,

w cieniu swej dłoni mnie ukrył.

Uczynił mnie strzałą wyborną

i skrył mnie w swoim kołczanie.

Tyś sługą moim,

w Tobie się rozsławię (por. Iz 49, 1-6)

Szedłem więc w górę potoku.

Zostałem sam.

Siły ustały.

Ukryłem się w grocie, zasnąłem.

﷓ Co Ty tu robisz, Eliaszu?

O Boże, Boże mój!

Wycięli Twoich proroków,

ocalałem tylko ja,

więc uciekam

i chronię swe życie,

bo nie jestem od nich lepszy.

﷓ Wyjdź stąd

i wejdź na górę,

bo tamtędy będę przechodził.

Najpierw był wicher ogromny,

co rozdzierał góry i kruszył skały,

ale w wichrze nie było Jahwe.

Potem było trzęsienie ziemi,

a potem ogień,

który palił kamienie,

ale tam też nie było Jahwe,

dopiero potem powiał

łagodny zefir.

Wtedy Eliasz zasłonił twarz,

przywarł do skały,

i usłyszał znów pytanie:

Eliaszu, co Ty tu robisz?

Wracaj, skąd przyszedłeś! (por. II Krl 19, 1-13)

Eliasz wrócił na górę Karmel

oczekując zmiłowania Pana.

Prorok rzekł do Achaba ﷓ sługi:

Wyjdź na brzeg skały

i popatrz w stronę morza.

﷓ Nic tam nie widzę

odpowiedział sługa.

Powtórz to siedem razy.

Za siódmym razem

sługa wrócił z wieścią:

Widziałem na niebie

obłoczek wielkości dłoni.

Eliasz rzekł: Zaprzęgaj osła

i uciekajmy, bo będzie deszcz.

Jahwe się zlitował. (por. 1 Krl 18, 41-45)

Ojcze Tadeuszu,

wiesz, co znaczy ten obłok?

Wiem!

To Matka Boża z Karmelu,

Karmelitańska, Szkaplerzna,

Matka Nieustającej Pomocy,

Gwiazda Morza,

to moje Radio Maryja

to moja Gwiazda Nowej Ewangelizacji!

Tyś Gwiazda nasza Przewodnia

na firmamencie zatknięta,

kiedy dokoła noc czarna

Niepokalanie Poczęta! (z pieśni - Radością niebo…)

Ciebie na pomoc błędny żeglarz wzywa,

Spojrzyj po jakim strasznym morzu pływa.

O Gwiazdo morska, o Święta Dziewico,

nadziei moich niebiańska kotwico (ks. J. Mioduszewski)

Przypomnij sobie

proroku od Pustyni Błędowskiej

dziecięce sny,

kiedy gwiazdy liczyłeś na niebie

i chciałeś złapać tę jedną

﷓ jasnoniebieską.

Lubiłeś nad morzem zachody słońca

i czekałeś na noc szczęśliwą

i niebieskie sny.

Modliłeś się wtedy:

O Ty wszechmocny, który lat tysiące

codziennie gasisz i zapalasz słońce!

Boże, o Tobie jak ja myśleć lubię

i ciągle myślę i w myślach się gubię…

Musisz być mocnym, kiedy ciskasz gromy…

Musisz być dobry, kiedyś miłość stworzył. (Ant. Górecki)

Proroku z ruchomych piasków

wracaj do Torunia,

póki Wisła płynie,

dopóki ziemia kręci się! (B. Okudżawa)

A jednak się kręci! (M. Kopernik)

Tu jest Twoje Betel,

tu jest Twoje Penuel!

Tu zbudujesz kościół Tej,

która jest Gwiazdą Nowej Ewangelizacji.

Tej wyśnionej – Jasno-Niebieskiej.

Pamiętasz Tę Wędrowniczkę,

co zeszła z tronu na Jasnej Górze,

zostawiła korony, berła

i królewskie płaszcze,

i poszła jak pątniczka,

jak wieśniaczka,

od biskupa, do proboszcza,

do każdego Polaka i pytała:

Czy Ty pamiętasz, ze jesteś Polakiem?

Czy pamiętasz wiarę, którą Ci dałam?

Czy Ty modlisz się modlitwą,

której Cię nauczyłam?

I tak ewangelizowała cały Naród.

Ksiądz Prymas w więzieniu,

aresztowani biskupi,

księża podpisali lojalki.

Za czym Ty chodzisz, Matko Boska?

Pytali uczeni.

Aresztowali Ją ubowcy.

Chodziły puste ramy,

a Naród o godzinie 21. śpiewał:

Maryjo, Królowo Polski,

Jestem przy Tobie,

pamiętam, czuwam!

Teraz wszyscy zapomnieli o Apelu.

Pamięta tylko TV-Trwam.

Zajęci Biskupi i wolni Polacy – zapomnieli,

a Ona wędruje

po Diecezji Łowickiej

i pyta o to samo:

Czy pamiętasz?

Proroku,

szukający radiowych częstotliwości!

Pamiętasz 16 października 1978 roku?

Habemus Papam!

Sanctae Romanae Ecclesiae

Cardinalem Carolum Wojtyla.

Źle makaroniarz przeczytał nazwisko,

ale niech mu będzie na zdrowie,

myśmy i tak nie wierzyli,

bo w radiu zawsze kłamali!

Dopiero gdy zobaczyliśmy,

że to nasz, ten z Krakowa,

co nas prosił o Anioł Pański,

to wiecie co się wtedy

w Polsce działo:

Ludzie płakali, tańczyli,

śmiali się jak głupi,

modlili się w kościele,

w szkole, w autobusach,

w pociągach i na ulicy.

Pijacy się spili z radości:

Papieżem został Polak!

Siostra Magdalenka

napisała Papieżowi list nutkami:

Bo trzeba żebyś wiedział

na swoim Watykanie,

ze teraz już niejeden

zawiesił krzyż na ścianie.

Wyprostowali się Polacy,

a świat pytał:

Skąd są tacy ludzie.

Gdzie to jest ta Polska?

Któż ten mąż?

Znałem Go,

był dzieckiem – znałem.

To namiestnik wolności

na ziemskim padole…

Podnóżkiem Jego są trzy stolice.

Trzy końce świata drżą,

gdy On woła.

I słyszę z nieba głosy jak gromy:

To namiestnik wolności

na ziemi widomy!

On to na sławie zbuduje ogromy

swego Kościoła.

Nad ludy i nad króle podniesiony,

na trzech stoi koronach,

a sam bez korony:

a życie Jego – trud trudów,

A tytuł Jego – lud ludów (A. Mickiewicz)

Całował polską ziemię,

jak matkę rodzoną,

aż serce zaskowyczało.

Jak On kochał Polskę!

Janie Pawle!

Czy Ty Mnie kochasz,

więcej niż Ci w Toruniu?

Panie, Ty wszystko wiesz,

Ty wiesz, że Cię kocham.(por. J 21, 15-19)

Nie można zrozumieć

tego Narodu bez Chrystusa!

A potem:

Niech zstąpi Duch Twój,

niech zstąpi Duch Twój

i odnowi oblicze ziemi,

Tej Ziemi!

I jak piorun trzasł.

Wyprostowali się ludzie.

Wołali z płaczem i siłą:

My chcemy Boga!

Przemień o Jezu smutny ten czas,

O Jezu pociesz nas!

Będziemy solidarni.

Będziemy się szanować

jak dzieci jednej Matki!

I stało się.

Zwalił się berliński mur.

Runęły żelazne kurtyny.

Nie wytrzymał diabeł

i jego anioły.

Środa 13 maja 1981 r.

Viva Papa,

las rąk, Alleluja!

Jest! Jaki uśmiechnięty!

Otwartymi rękami

chce ogarnąć wszystkich.

Nagle – strzał!

Cisza.

Zerwały się gołębie.

Krzyk.

Płacz.

Karetki.

Zabili Go!

Klinika Gemelii,

Padli wszyscy na kolana.

Zamarł świat.

Matko Boska ocal Go,

przecież dopiero się zaczęło.

Ksiądz Drozdek w Kościelisku

opowiadał turystom taką anegdotę:

Matka Boska Fatimska

13 maja tamtegoż roku

zobaczyła w Morskim Oku

zakrwawiony Pierścień Rybaka.

Wyłowiła, otarła i ocaliła.

Kula śmiertelna została

w koronie Matki Boskiej w Fatimie.

Przestrzelony papieski pas z kroplami krwi

jest w Jasnogórskim ołtarzu

na świadectwo bezbożnym.

Dlaczego On żyje?

Przecież nie chybiłem,

pytał Ali Agca.

Ojcze Tadeuszu,

w Toruniu spełniają się sny!

Trzeba budować kościół

dla Matki Bożej

Gwiazdy Nowej Ewangelizacji

i Temu, który tak Ją nazwał,

a który do Niej mówił:

Totus Tuus!

Cały Twój jestem, o Maryjo!

A Ty módl się tak:

I daj mi sen

o łąkach umajonych,

gdzie jest Twój tron

z Papieża złotych róż,

a Ojciec nasz

różańcem Ci wyznaje:

Panienko, już

na zawsze jestem Twój.

Ojcze Święty,

Matko Boska,

skąd pieniędzy?

Pamiętaj!

Nie proś tych,

którzy ubierają się

w purpurę i bisior,

którzy w miękkich szatach chodzą

i mieszkają w królewskich pałacach.

Ci są biedni.

Niech kończą Opatrzność,

a Ty idź do niewiasty

w Sarepcie Sydońskiej,

jej nie zabraknie nigdy

mąki w naczyniu

i nie braknie jej

oliwy w baryłce,

aż będzie deszcz obfity. (1 Krl 17,14)

Takie Weroniki mają wiarę!

Odnaleź też tę wdowę,

co wrzuciła do skarbony grosz.

Ona dała wszystko,

co miała na swoje utrzymanie. (Mk 12, 42)

﷓ I to wystarczy?

Wystarczy.

﷓ Niemożliwe.

U Boga wszystko możliwe.

Musisz się też zawstydzić

jak Dawid, co mówił:

Ja mieszkam w pałacu

z drewna cedrowego,

a Arka Przymierza

zostaje pod namiotami? (1 Krn 17, 1)

Nie wejdę do mego mieszkania

Nie użyczę snu moim oczom,

powiekom moim spoczynku,

póki nie znajdę miejsca dla Pana,

mieszkania dla Boga Jakuba. (Ps. 132)

Popatrz, Ojcze, na Salomona.

Aby Chwała Pańska napełniała świątynię

Salomon złożył Bogu w ofierze

22 tysiące wołów

i 120 tysięcy owiec. ( 1 Krn 7, 5)

Niemożliwe! Niepojęte!

Możliwe! Pojęte!

Ciebie Ojcze stać na więcej!

Wiedz, że biedni ludzie,

bogatemu Bogu,

wznieśli tę świątynię.

Stąd świat będzie słyszał głos

Świętego Proroka:

Ja Panu Bogu codziennie dziękuję,

że jest w Polsce takie radio

i że nazywa się Radio Maryja!

Janie Pawle, teraz przyjdź,

pośród Świętych wyniesiony,

słowa swoje zamień w czyn,

Bóg niech będzie uwielbiony.

Niech zadrży ziemia, zagra róg,

bo nic nad Boga, i któż jak Bóg?

(z pieśni: Janie Pawle)

Powiesz wtedy,

Naprawco wyłomów:

Kazałeś mi, Panie,

podbić to miasto,

więcem je podbił.

Kazałeś mi umiłować

to miasto,

więcem je umiłował.

Kazałeś mi, Panie,

założyć tu stolicę Twoją,

wiecem założył,

ale komuś Ty, Panie,

dał rządy nad tym światem? (H. Sienkiewicz)

Do Europy bezmyślnym stadem

wlokąc za sobą miłość i zdradę

poszliśmy niosąc nasze symbole

przez perz i ugór i przez czyste pole,

zdeptaną dumę i honor i wiarę.

Odmawiam w samotności pacierz za Ojczyznę.

Nikt za mną nie powtarza prośby ni wezwania.

Poplątało się nam białe z czerwonym

jak powróz (K. J. Węgrzyn)

Klątwę grają w stolicy bluźniercy!

Nowocześni i rachityczni,

bronią demokracji

z kodem i bez kodu,

plwają na siebie

i żrą jedni drugich. (A. Mickiewicz)

Nienawiść powraca do adresata.

A ja święciłem Wasze sztandary

i myślałem, że dęby z Was wyrosną,

a tu, ciernie tylko!

Mury Rzeczpospolitej się rysują,

a oni krzyczą: Nic to,

Polska nierządem stoi!

Lecz gdy się nie spodziewacie,

pogruchoce was Pan Bóg jak ten garniec.

Prawa piszą,

karty mażą,

a po staremu

w nierządzie żyją.

Owo jest demokracyja wasza! (por. ks. P. Skarga)

Nie zamartwiaj się!

Człowieku od pachnących macierzanek z Rabsztyna.

Popatrz: Płynie Wisła płynie…

Ziemia w prawo się kręci – i dobrze.

Radio Maryja słychać już na świecie.

Rosną ludzie mocni

w Szkole Kultury,

idzie nowych ludzi plemię

jakich dotąd nie widziano. (Z. Krasiński)

Gwiazda Nowej Ewangelizacji świeci.

O, świeć nam, świeć!

O Maryjo, świeć!

Nawet gdy wszystkie gwiazdy pogasną,

tym mocniej nam świeć!

Patrz, wilk z Gubio złagodniał.

Podły wilczur z Dębek

przestał na nas szczekać.

Oswoił się.

Rude anioły się zawstydziły,

nie piszą, nie kłamią,

nie każą umów podpisywać,

a kundle zawsze szczekać będą.

Po to są.

Nie będzie Niemiec pluć nam w twarz!

(por. M. Konopnicka)

Dziś widzę, że sami sobie naplujemy.

Sami się oskarżymy!

Patrz jak się zmienia!

Oto wszerz i wzwyż

Wszystko – toć samo

Płyńmy bądź co bądź.

Krzyż stał się nam bramą. (por. C. K. Norwid)

Odtąd Kościół już nie będzie

Gdański, Toruński,

Warszawski, Krakusowy,

tylko będzie jeden, święty

﷓ Chrystusowy!

I Polska będzie jedną, wielką,

mądrą, bogatą rodziną

Radia Maryja.

Choćby nam chcieli wyszarpać Ojczyznę

przez podłe czyny i zdradzieckie słowa

i choćby losy o Polskę rzucili,

Ty, Polsko, zawsze będziesz Chrystusowa! (K. J. Węgrzyn)

Kocham Cię, Polsko,

więcej niż własne serce! – wołał Stefan kard. Wyszyński.

Ach, Ty trudna Polsko! – płakał H. Sucharski.

Polsko, ile Ty mnie kosztujesz? – modliła się S. Faustyna.

Popatrz, Ojcze, strudzony śród dróg

w niebiosów twych błękit przeczysty

i tam jest wszystko: i Bóg

i Polska i dom Ojczysty. (J. Tuwim)

Już wszystko zostało powiedziane,

a nie wszystko zostało zrobione, (A. Saint-Exupery)

nie przeorana jeszcze gleba ludzkich sumień.

(C. K. Norwid)

Ojcze Dyrektorze!

Twoja świątynia już ma roczek.

Trzeba się zbierać do drogi,

aby Braciom przypomnieć:

Wy jesteście żywą świątynią Boga!

A ktoby zniszczył tę świątynię,

tego zniszczy sam Bóg. (por. 1 Kor 3, 16)

Ale mocne! ale straszne!

Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji

świeć miastu i światu.

Przemija postać tego świata (1 Kor 7, 31)

jak minął Nero, burza i morowe powietrze.

(por. H. Sienkiewicz)

Ty, moje Betel,

mój święty diademie,

będziesz trwać przez pokolenia

boś zbudowane na skale,

a Skałą jest Chrystus. (1 Kor 10, 4)

Matko Boska,

która jesteś nad czarnym borem

blask pogody słonecznej – Kościół

nagnij pochmurną dłoń naszą,

gdy zaczniemy walczyć miłością (K. K. Baczyński)

Ojcze Tadeuszu,

skończyły się sny.

Trzeba iść!

Ocalałeś nie po to, aby żyć.

Masz mało czasu.

Trzeba dać świadectwo…

dopóki krew obraca w piersi

Twoją ciemną gwiazdą.

Trzeba iść!

Na taką miłość nas skazali.

Taką przebodli Cię Ojczyzną.

Bądź wierny! Idź! (por. Zb. Herbert)

Przed Tobą jeszcze kawał drogi.

Bądź wierny! Idź!

Alleluja, i do przodu!

Więc ﷓ Szczęść Ci Boże!

Ojcze Tadeuszu,

Bóg Ci zapłać!

Amen

Tagi:
Radio Maryja Toruń bp Zawitkowski

Bp Śmigiel do Rodziny Radia Maryja: nie bójcie się głosić prawdy o małżeństwie i rodzinie

2019-09-06 08:58

ek / Kalisz (KAI)

- Nie bójcie się odważnie głosić prawdy o małżeństwie i rodzinie, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a życie należy chronić od poczęcia do naturalnej śmierci – mówił bp Wiesław Śmigiel podczas XIV Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

BP KEP
Bp Wiesław Śmigiel

Tysiące pielgrzymów z całej Polski przybyło w czwartek wieczorem w ramach Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, aby modlić się w intencji życia poczętego i rodzin. Temat wrześniowego spotkania brzmiał: „Każdy dom, każda rodzina może liczyć na pomoc św. Józefa – zaproś go pod swój dach”.

W homilii bp Wiesław Śmigiel odwołując się do Ewangelii stwierdził, że wzorem Szymona Piotra każdy człowiek potrzebuje umocnienia. – Jezus nie pozostaje obojętny wobec naszych problemów i dziś wypowiada te same słowa, które skierował do Piotra: „Nie bój się! Nie bójcie się!” Strach i zniechęcenie to poważne przeszkody w ewangelizacji – powiedział celebrans.

Apelował do młodych, aby nie bali się iść za głosem powołania do małżeństwa, kapłaństwa i życia konsekrowanego. – Realizacja każdego z tych powołań dziś wymaga odwagi, ale też wyznacza drogę do szczęścia – zaznaczył kaznodzieja.

Zachęcał zakochanych do zawierania sakramentalnych związków małżeńskich. – Nie bójcie się to słowa skierowane do zakochanych mężczyzn i kobiet, którzy boją się sakramentu małżeństwa. Boją się podjąć decyzję na całe życie. Nie bójcie się, bo jeśli zaprosicie Boga do waszego małżeństwa, to On wam pomoże – podkreślał ordynariusz diecezji toruńskiej.

Akcentował, że słowa „nie bójcie się” Jezus kieruje także do małżeństw bojących się przyjąć poczęte życie. – Nie bójcie się, ponieważ dziecko to nie problem i ciężar, to dar i szczęście. Odpowiedzialność zawsze wymaga poświęcenia, ale też daje poczucie dobrze wypełnionego życia – stwierdził duchowny.

Wskazywał, że słowa „nie bójcie się” odnoszą się do rodzin adopcyjnych. – To przepiękne świadectwo miłości, którego tak bardzo potrzebuje współczesny świat. Modlimy się dziś, aby św. Józef, opiekun Jezusa, był dla takich rodzin umocnieniem i pomocą. Obowiązkiem silnych i zdrowych jest wspierać słabych i bezbronnych – mówił hierarcha.

Zachęcał wiernych, aby dawali świadectwo, że rodziny silne Bogiem są szczęśliwe, bezpieczne i pełne miłości. – Nie bójcie się odważnie głosić prawdę o małżeństwie i rodzinie, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny, a życie należy chronić od poczęcia do naturalnej śmierci. Niekiedy potrzeba mocnego głosu sprzeciwu, ewangelicznego upomnienia, a nawet duchowej walki, jednak najskuteczniejsza strategia ewangelizacyjna to świadectwo. Bronić małżeństwa i rodziny to ukazywać światu piękno życia rodzinnego. Bronić życia to pokazywać, że każde dziecko to dar i szczęście – stwierdził biskup toruński.

Prosił chrześcijańskich małżonków, aby dbali o dobry klimat w domu tak, by ich rodziny stawały się Kościołem domowym. – Zachęcam wszystkich do duchowej adopcji, a tych, którym starczy odwagi i mają możliwości do realnej adopcji. Proszę, by jak najwięcej małżeństw i rodzin angażowało się w życie parafii przez różne wspólnoty rodzinne i modlitewne – powiedział bp Śmigiel.

Po komunii św. biskup toruński Wiesław Śmigiel zawierzył św. Józefowi małżonków, życie nienarodzonych i całe rodziny.

W swoim przemówieniu biskup kaliski Edward Janiak zaznaczył, że ogromną rolę w krzewieniu wiary wśród ludzi odgrywa Telewizja Trwam i Radio Maryja.

Dziękował wszystkim pielgrzymom za to, że są odważnymi świadkami miłości do Najświętszej Maryi Panny i całego Kościoła.

Wskazywał, że św. Józef był ojcem adopcyjnym, odważnym, cichym; wspaniałym przykładem, gdzie się nie mówi, ale czyni. – Wszystkich zachęcam do tego, aby modlić się do św. Józefa. On naprawdę jest skutecznym patronem – mówił bp Janiak.

Dziękował małżonkom, którzy decydują się adoptować dzieci i stworzyć im prawdziwy dom.

O. Tadeusz Rydzyk apelował do wiernych, aby byli apostołami i ewangelizatorami we współczesnym świecie.

Pielgrzymkę rozpoczął koncert „Z miłości do Boga i ojczyzny” w wykonaniu zespołu wokalno-instrumentalnego „AGNUS DEI” pod kierunkiem Agnieszki Jesion.

Konferencję nt. „Święty Józef patronem rodzin adopcyjnych” wygłosili Rafał Porzeziński, dziennikarz, Maciej Jankiewicz, koordynator akcji na rzecz ogłoszenia św. Józefa patronem rodzin adopcyjnych, paulin o. Stanisław Jarosz, moderator Centralnego Ośrodka Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego na Jasnej Górze, s. Agata Małgorzata Wójcik i s. Beata Wendrychowicz z Zespołu Placówek Opiekuńczo-Wychowawczych „Wiosna” prowadzonych przez Zgromadzenie Sióstr Szkolnych de Notre Dame. Rozmowę z gośćmi prowadził ks. prał. Leszek Szkopek.

Mszy św. przewodniczył bp Wiesław Śmigiel. Wraz z nim modlili się: biskup kaliski Edward Janiak, biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun, biskup senior Stanisław Napierała, dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk, kilkudziesięciu kapłanów oraz licznie zgromadzeni pielgrzymi z całej Polski.

Podczas Mszy św. grały Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Rajska i Parafialno-Strażacka Orkiestra Dęta Gminy Brzeziny pod dyrekcją kapelmistrza Adriana Wałowskiego.

Spotkanie transmitowane było przez Telewizję Trwam, Radio Maryja i Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnice chwalebne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 43/2003

Bożena Sztajner/Niedziela

1. Tajemnica Zmartwychwstania Chrystusa

„Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy [tak] płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?». Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa…” (J 20, 11-14).
Chrystus zmartwychwstał i przez swoje zmartwychwstanie zwyciężył grzech, śmierć, smutek, rozpacz; przywrócił światu radość i nadzieję. Czy my, jako chrześcijanie, jesteśmy ludźmi nadziei i radości paschalnej? Czy nie za bardzo koncentrujemy się na tym, co jest negatywne, złe, co jest „grobem”?. Abyśmy mogli kosztować owoców zmartwychwstania, musimy jak Maria Magdalena odwrócić się od grobu i zobaczyć Zmartwychwstałego.

2. Tajemnica Wniebowstąpienia Pańskiego

„Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14, 1-3).
Pan Jezus wstąpił do nieba, gdzie dla każdego z nas przygotował miejsce, wieczne mieszkanie w domu Ojca. Słowo „dom” wyraża to, co jest najpiękniejsze w naszym życiu; dom to miłości, pokój, poczucie bezpieczeństwa; do domu się powraca, za domem się tęskni. Dlatego nasze życie to tak naprawdę wędrówka do domu Ojca w niebie.

3. Tajemnica Zesłania Ducha Świętego

„Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: «Dokąd idziesz?» Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę; pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was” (J 16, 5-7).
Chrystus po swoim wniebowstąpieniu posłał wierzącym w Niego Ducha Świętego. Dzięki Duchowi Świętemu nasz Zbawiciel jest obecny i działa w Kościele. Duch Święty daje nam to, czego świat dać nam nie może. Jeżeli otworzymy się na Jego działanie, doświadczymy w naszym życiu: miłości, radości, pokoju, cierpliwości… - owoców działania Pocieszyciela.

4. Tajemnica Wniebowzięcia Matki Bożej

„Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo ujrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny»” (Łk 1, 46-55).
Maryja doświadczyła wiele „wielkich rzeczy” od Wszechmocnego. Jedną z nich jest to, że została z duszą i ciałem wzięta do nieba. Jako pierwsza z ludzi cieszy się tym, co jest przygotowane dla każdego z nas. Pamiętajmy jednak, jaka była droga Maryi do wniebowzięcia. Była to droga wiary, służby, miłości i ofiary. My też mamy podążać tą drogą, jeżeli chcemy jak Maryja znaleźć się w niebie.

5. Tajemnica Ukoronowania Matki Bożej w niebie

„Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno (…). I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. (…) Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę Moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata” (J 17, 20-24).
Tajemnica ukoronowania Maryi to symbol chwały, jakiej doświadcza Maryja w niebie. Korona symbolizuje władzę, panowanie, ale też bogactwo, szczęście, radość. Fakt ukoronowania Matki Bożej na królową wyraża również prawdę, jak wielkiego szczęścia doświadcza Maryja w niebie. Tego szczęścia my też doświadczymy, jeżeli poprzez wiarę i miłość zespolimy się w jedno z Chrystusem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świeccy franciszkanie świętowali jubileusz

2019-10-13 23:44

Maciej Orman

Naśladują św. Franciszka, żyjąc jego duchowością. Nie noszą habitów, ale służą Bogu i ludziom przez pracę i modlitwę. Jubileusz 40-lecia świętował 13 października Franciszkański Zakon Świeckich (FZŚ) działający przy parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Częstochowie

Maciej Orman

Z tej okazji Mszy św. w intencji braci i sióstr należących do zakonu, zwanym też III Zakonem Franciszkańskim, przewodniczył o. Gabriel Kudzia OFM.

– Pokój i dobro – powitał wszystkich na początku Eucharystii franciszkańskim pozdrowieniem proboszcz parafii ks. Janusz Wojtyla. – Pragniemy zanieść wdzięczną modlitwę do Boga za to, że duch franciszkański ogarnia naszą lisiniecką ziemię przez posługę świeckich, którzy modlą się, pracują i dają świadectwo życia według reguł św. Franciszka, który chciał być w świecie żywą Ewangelią – powiedział ks. Wojtyla.

W kazaniu o. Gabriel Kudzia podkreślił, że należący do FZŚ zafascynowali się sposobem życia św. Franciszka z Asyżu, który jest wzorem wolności, pokoju, zgody i pojednania między ludźmi. – Ta fascynacja jego świętością sprawiła, że wstąpili do wspólnoty, aby realizować pragnienie dążenia do doskonałości chrześcijańskiej. Doszli do wniosku, że nie wystarcza im coniedzielny udział we Mszy św., odmawianie pacierza i zachowywanie przykazań. Zrozumieli, że Bóg jest taki wielki i wspaniały, że ciągle trzeba Go szukać i głębiej poznawać. Szukali kogoś, kto im w tym pomoże. I znaleźli św. Franciszka, który jest nauczycielem doskonałości, bo sam upodobnił się do Chrystusa na tyle, że nazwano go drugim Chrystusem – powiedział o. Kudzia.

– Jeśli czujesz, że dotychczasowe życie religijne nie zadowala cię, to znak, że Bóg puka do twojego serca, abyś wszedł na drogę doskonałości przez wstąpienie do FZŚ – kontynuował kaznodzieja.

– Dziękujemy, że Bóg dał nam w osobie św. Franciszka z Asyżu wzór radosnej świętości. Prośmy, by pociągnął nas za sobą, byśmy odważnie szli drogą chrześcijańskiej doskonałości i osiągnęli wieczne zbawienie – zakończył o. Kudzia.

Podczas Mszy św. śpiewał chór Cantate Deo pod dyr. Włodzimierza Krawczyńskiego.

Na zakończenie Mszy św. wierni mogli ucałować relikwie św. Franciszka i bł. Anieli Salawy, która patronuje akcji „Makulatura na misje”. W ostatni piątek i sobotę miesiąca FZŚ zbiera makulaturę na parkingu przy kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Dochód z jej sprzedaży jest przeznaczany na budowę studni głębinowych w Afryce. W tej chwili powstaje już siódma.

FZŚ przy parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Częstochowie liczy 17 osób. Jego przełożoną jest Stefania Kreczko, która należy do wspólnoty od 26 lat. – Wstąpiłam do niej za zachętą br. Wacława Rukszy, ówczesnego przełożonego, ale przede wszystkim dlatego, że św. Franciszek jest patronem prawdziwych ekologów, którzy nie tylko szanują inne stworzenia, ale na pierwszym miejscu życie ludzkie, od poczęcia do naturalnej śmierci. Poza tym moja śp. mama też należała do zakonu – przyznała w rozmowie z „Niedzielą” Stefania Kreczko i dodała: – Nie jest nas dużo, ale chodzi o serce, o to, by duch franciszkański przenosił góry. Św. Franciszek był przecież biedaczyną, a czynił cuda.

Asystentem regionu częstochowskiego FZŚ jest o. Natan Kansy OFM, posługujący w parafii pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie. – We wspólnocie każdy nawzajem ubogaca siebie. Wspólnota daje poczucie odpowiedzialności i tego, że jesteśmy potrzebni. Przynależność do niej jest wielką radością – powiedział „Niedzieli” o. Kansy.

Podczas niedzielnej uroczystości 5 osób świętowało jubileusz 40-lecia przynależności do FZŚ. Jedną z nich był Antoni Narolski, mistrz do spraw formacji, jedyny mężczyzna we wspólnocie i jeden z jej inicjatorów. – Bardzo zżyłem się ze św. Franciszkiem, a z tego wynikają konkretne obowiązki, np. modlitwa brewiarzowa. Nie można być tylko „z afiszu”. Trzeba zauważać drugiego człowieka, również najbiedniejszego – przyznał w rozmowie z „Niedzielą”. Antoni Narolski był trzykrotnie przełożonym wspólnoty przy parafii na Lisińcu. Pełnił także funkcję zastępcy i skarbnika.

Świeccy franciszkanie spotykają się w parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w II niedzielę miesiąca o godz. 7.00 podczas Mszy św., a następnie na spotkaniu formacyjnym. Wspólnota czeka na nowych kandydatów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem