Reklama

Bp Zawitkowski w I rocznicę konsekracji świątyni

2017-05-19 13:21

Bp Józef Zawitkowski

Kazanie wygłoszone w świątyni
Gwiazdy Nowej Ewangelizacji
i świętego Jana Pawła II
w I rocznicę poświęcenia tego Kościoła
18 maja 2017 r., w Toruniu

Tu jest moje Betel,
dom Boga i brama niebios

Czcigodny Ojcze Prowincjale,

Księże Dyrektorze i Budowniczy

wielkich dzieł Bożych w Toruniu,

Ojcze Tadeuszu,

z całą Rodziną Ojców Redemptorystów,

Czcigodni Bracia Kapłani,

Przewielebne Siostry,

Panie Prezydencie Torunia,

Architekci i Budowniczy

tej świątyni,

Szlachetni Ofiarodawcy,

Chórzyści, Muzycy:

Bardzo mi droga orkiestro Victoria

Cała Rodzino Radia Maryja,

i Telewizji Trwam,

Społeczności Akademicka WSKMiS,

Bardzo Czcigodni Goście

i Domownicy Torunia,

Wszyscy – Kochani moi!

Reklama

Toruń.

A jednak się kręci! (M.Kopernik)

Płynie Wisła płynie,

a dopóki płynie… (E. Waśniewski)

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano,

pójdziemy do Domu Pana.

I oto stoję u bram Twoich

Jeruzalem nowe – Kościele Święty.

Dla braci moich i przyjaciół

będę żebrał o dobra Twoje,

Wszechmogący Boże! (por. Ps 122)

Księże Dyrektorze,

tak Ci dziękuję

za tę wielką łaskę,

że w rok po konsekracji tej świątyni,

którą konsekrował kard. Zenon Grocholewski,

kard. Stanisław Dziwisz,

arcybiskupi: Mieczysław Mokrzycki

i Celestino Migliore – Nuncjusz Apostolski,

przyszedł czas, aby podziękować Tobie,

Ojcze Dyrektorze,

wyśpiewać psalm dziękczynienia

i zachwytu dla piękna tego kościoła:

Jakże miłe są przybytki Twoje

o Zastępów Panie,

dusza moja za nimi

tęsknić nie przestanie,

bo ciało moje

i każde drgnienie serca mego

rwą się do Ciebie, Boga Żywego.

Przecież wróbelek znalazł sobie mieszkanie

i jaskółka,

gdzie by złożyła pisklęta swoje,

a ja wciąż biegnę

przed Twoje ołtarze,

Królu mój i Boże! (por. Ps 84)

Jak to się wszystko zaczęło?

Gdzie szukać natchnień, snów

i człowieka,

który tego dokonał.

Wiem. Olkusz,

poliptyk olkuski,

słynne organy,

Stąd pochodził Jan Kanty – święty profesor

Wszechnicy Krakowskiej.

Pustynia Błędowska

i wędrujące piaski,

skałki Rabsztyna pachnące macierzanką,

Fara w Olkuszu – dziś Bazylika,

i modlitwa pokornej Matki

przy bocznym ołtarzu.

Czytam o tym w Księdze Samuela.

Anna corocznie pielgrzymowała

do Szilo i tak się modliła:

Boże Zastępów,

jeśli dasz mi potomstwo…

a jeśli to będzie chłopiec

oddam go Tobie na służbę.

Widząc to kapłan Heli

podejrzewał, że Anna jest pijana,

bo poruszała ustami,

a głosu nie było słychać.

O nie mój panie!

Ja nie jestem pijana,

jestem tylko zgnębiona

i duszę moją

otwieram przed Bogiem!

Wtedy rzekł Heli:

Idź w pokoju,

Twoją prośbę Bóg wysłuchał.

Anna urodziła syna

i dała mu imię Samuel,

a to znaczy:

Wybłagałam go u Pana. (por. I Sm 1, 1-20)

To ten, którego Pan budził trzykrotnie:

Samuelu, Samuelu!

Mów, Panie, bo sługa Twój słucha. (Sm 3, 16)

To ten, który nie pozwolił,

aby jakiekolwiek słowo Boga

upadło na ziemię (Sm 3, 19)

Kto słucha, niech rozumie!

Inne wydarzenia i dziwne sny.

Jakub uciekał przed zemstą brata,

bo przecież ten podstępnie uzyskał błogosławieństwo

pierworodnego, a jako bliźniak,

był przecież drugi.

Jakub zmęczony ucieczką, oparł głowę o kamień

i zasnął.

Śniła mu się drabina,

po której zstępowały i wstępowały

Anioły,

a na szczycie drabiny siedział

Przedwieczny i mówił:

Przez ciebie błogosławione będą

pokolenia tej ziemi…

A Jakub mówił:

Bojaźnią przejmuje mnie to miejsce.

To jest moje Betel,

Dom Boży i brama niebios (Rdz 28, 1-19)

To jeszcze nie koniec

Jakubowych snów, Ojcze Tadeuszu!

Jakub został sam

za potokiem Jabbok,

a jakiś nieznajomy

wypowiedział mu pojedynek.

Przeciwnik czując, że nie pokona Jakuba

ranił go w biodro.

Odtąd Jakub był kulawy,

ale z tym większą siłą

postanowił zmóc przeciwnika,

aż ten prosił:

Puść mnie, bo już świta!

Nie puszczę Cię, dokąd mi nie pobłogosławisz!

Jak ci na imię – zapytał nieznajomy.

﷓ Jakub.

Odtąd będziesz się nazywał Izrael,

boś walczył z Bogiem…

I pobłogosławił mu.

Jakub miejsce to nazwał Penuel,

bo tu walczyłem z Bogiem,

a On ocalił mi życie. (por. Rdz 32, 23-31)

Teraz z Bożym błogosławieństwem

trzeba iść w górę potoku,

a tam w dolinie Mamre

Bóg powie Ci tajemnice,

że w Tobie błogosławione będą

liczne pokolenia. (por. Rdz 28, 14)

To o Tobie mówi Pan,

proroku znad Wisły,

Ojcze Tadeuszu!

Zanim ukształtowałem Cię

w łonie Twojej matki –znałem Cię.

Poświęciłem Cię, zanim przyszedłeś na świat

i ustanowiłem Cię prorokiem dla narodów…

Pójdziesz dokąd Cię poślę.

Będziesz mówił, cokolwiek Ci polecę.

Nie bój się, bo Ja jestem z Tobą…

Dam Ci władzę nad narodami,

nad królestwami,

będą walczyć z Tobą,

ale Cię nie zmogą.

A Ty będziesz wyrywał i sadził,

burzył i budował (Jr 1, 4-10)

Wiem:

To Pan już w łonie matki

mnie powołał

i wspomniał moje imię.

Ostrym mieczem uczynił me usta,

w cieniu swej dłoni mnie ukrył.

Uczynił mnie strzałą wyborną

i skrył mnie w swoim kołczanie.

Tyś sługą moim,

w Tobie się rozsławię (por. Iz 49, 1-6)

Szedłem więc w górę potoku.

Zostałem sam.

Siły ustały.

Ukryłem się w grocie, zasnąłem.

﷓ Co Ty tu robisz, Eliaszu?

O Boże, Boże mój!

Wycięli Twoich proroków,

ocalałem tylko ja,

więc uciekam

i chronię swe życie,

bo nie jestem od nich lepszy.

﷓ Wyjdź stąd

i wejdź na górę,

bo tamtędy będę przechodził.

Najpierw był wicher ogromny,

co rozdzierał góry i kruszył skały,

ale w wichrze nie było Jahwe.

Potem było trzęsienie ziemi,

a potem ogień,

który palił kamienie,

ale tam też nie było Jahwe,

dopiero potem powiał

łagodny zefir.

Wtedy Eliasz zasłonił twarz,

przywarł do skały,

i usłyszał znów pytanie:

Eliaszu, co Ty tu robisz?

Wracaj, skąd przyszedłeś! (por. II Krl 19, 1-13)

Eliasz wrócił na górę Karmel

oczekując zmiłowania Pana.

Prorok rzekł do Achaba ﷓ sługi:

Wyjdź na brzeg skały

i popatrz w stronę morza.

﷓ Nic tam nie widzę

odpowiedział sługa.

Powtórz to siedem razy.

Za siódmym razem

sługa wrócił z wieścią:

Widziałem na niebie

obłoczek wielkości dłoni.

Eliasz rzekł: Zaprzęgaj osła

i uciekajmy, bo będzie deszcz.

Jahwe się zlitował. (por. 1 Krl 18, 41-45)

Ojcze Tadeuszu,

wiesz, co znaczy ten obłok?

Wiem!

To Matka Boża z Karmelu,

Karmelitańska, Szkaplerzna,

Matka Nieustającej Pomocy,

Gwiazda Morza,

to moje Radio Maryja

to moja Gwiazda Nowej Ewangelizacji!

Tyś Gwiazda nasza Przewodnia

na firmamencie zatknięta,

kiedy dokoła noc czarna

Niepokalanie Poczęta! (z pieśni - Radością niebo…)

Ciebie na pomoc błędny żeglarz wzywa,

Spojrzyj po jakim strasznym morzu pływa.

O Gwiazdo morska, o Święta Dziewico,

nadziei moich niebiańska kotwico (ks. J. Mioduszewski)

Przypomnij sobie

proroku od Pustyni Błędowskiej

dziecięce sny,

kiedy gwiazdy liczyłeś na niebie

i chciałeś złapać tę jedną

﷓ jasnoniebieską.

Lubiłeś nad morzem zachody słońca

i czekałeś na noc szczęśliwą

i niebieskie sny.

Modliłeś się wtedy:

O Ty wszechmocny, który lat tysiące

codziennie gasisz i zapalasz słońce!

Boże, o Tobie jak ja myśleć lubię

i ciągle myślę i w myślach się gubię…

Musisz być mocnym, kiedy ciskasz gromy…

Musisz być dobry, kiedyś miłość stworzył. (Ant. Górecki)

Proroku z ruchomych piasków

wracaj do Torunia,

póki Wisła płynie,

dopóki ziemia kręci się! (B. Okudżawa)

A jednak się kręci! (M. Kopernik)

Tu jest Twoje Betel,

tu jest Twoje Penuel!

Tu zbudujesz kościół Tej,

która jest Gwiazdą Nowej Ewangelizacji.

Tej wyśnionej – Jasno-Niebieskiej.

Pamiętasz Tę Wędrowniczkę,

co zeszła z tronu na Jasnej Górze,

zostawiła korony, berła

i królewskie płaszcze,

i poszła jak pątniczka,

jak wieśniaczka,

od biskupa, do proboszcza,

do każdego Polaka i pytała:

Czy Ty pamiętasz, ze jesteś Polakiem?

Czy pamiętasz wiarę, którą Ci dałam?

Czy Ty modlisz się modlitwą,

której Cię nauczyłam?

I tak ewangelizowała cały Naród.

Ksiądz Prymas w więzieniu,

aresztowani biskupi,

księża podpisali lojalki.

Za czym Ty chodzisz, Matko Boska?

Pytali uczeni.

Aresztowali Ją ubowcy.

Chodziły puste ramy,

a Naród o godzinie 21. śpiewał:

Maryjo, Królowo Polski,

Jestem przy Tobie,

pamiętam, czuwam!

Teraz wszyscy zapomnieli o Apelu.

Pamięta tylko TV-Trwam.

Zajęci Biskupi i wolni Polacy – zapomnieli,

a Ona wędruje

po Diecezji Łowickiej

i pyta o to samo:

Czy pamiętasz?

Proroku,

szukający radiowych częstotliwości!

Pamiętasz 16 października 1978 roku?

Habemus Papam!

Sanctae Romanae Ecclesiae

Cardinalem Carolum Wojtyla.

Źle makaroniarz przeczytał nazwisko,

ale niech mu będzie na zdrowie,

myśmy i tak nie wierzyli,

bo w radiu zawsze kłamali!

Dopiero gdy zobaczyliśmy,

że to nasz, ten z Krakowa,

co nas prosił o Anioł Pański,

to wiecie co się wtedy

w Polsce działo:

Ludzie płakali, tańczyli,

śmiali się jak głupi,

modlili się w kościele,

w szkole, w autobusach,

w pociągach i na ulicy.

Pijacy się spili z radości:

Papieżem został Polak!

Siostra Magdalenka

napisała Papieżowi list nutkami:

Bo trzeba żebyś wiedział

na swoim Watykanie,

ze teraz już niejeden

zawiesił krzyż na ścianie.

Wyprostowali się Polacy,

a świat pytał:

Skąd są tacy ludzie.

Gdzie to jest ta Polska?

Któż ten mąż?

Znałem Go,

był dzieckiem – znałem.

To namiestnik wolności

na ziemskim padole…

Podnóżkiem Jego są trzy stolice.

Trzy końce świata drżą,

gdy On woła.

I słyszę z nieba głosy jak gromy:

To namiestnik wolności

na ziemi widomy!

On to na sławie zbuduje ogromy

swego Kościoła.

Nad ludy i nad króle podniesiony,

na trzech stoi koronach,

a sam bez korony:

a życie Jego – trud trudów,

A tytuł Jego – lud ludów (A. Mickiewicz)

Całował polską ziemię,

jak matkę rodzoną,

aż serce zaskowyczało.

Jak On kochał Polskę!

Janie Pawle!

Czy Ty Mnie kochasz,

więcej niż Ci w Toruniu?

Panie, Ty wszystko wiesz,

Ty wiesz, że Cię kocham.(por. J 21, 15-19)

Nie można zrozumieć

tego Narodu bez Chrystusa!

A potem:

Niech zstąpi Duch Twój,

niech zstąpi Duch Twój

i odnowi oblicze ziemi,

Tej Ziemi!

I jak piorun trzasł.

Wyprostowali się ludzie.

Wołali z płaczem i siłą:

My chcemy Boga!

Przemień o Jezu smutny ten czas,

O Jezu pociesz nas!

Będziemy solidarni.

Będziemy się szanować

jak dzieci jednej Matki!

I stało się.

Zwalił się berliński mur.

Runęły żelazne kurtyny.

Nie wytrzymał diabeł

i jego anioły.

Środa 13 maja 1981 r.

Viva Papa,

las rąk, Alleluja!

Jest! Jaki uśmiechnięty!

Otwartymi rękami

chce ogarnąć wszystkich.

Nagle – strzał!

Cisza.

Zerwały się gołębie.

Krzyk.

Płacz.

Karetki.

Zabili Go!

Klinika Gemelii,

Padli wszyscy na kolana.

Zamarł świat.

Matko Boska ocal Go,

przecież dopiero się zaczęło.

Ksiądz Drozdek w Kościelisku

opowiadał turystom taką anegdotę:

Matka Boska Fatimska

13 maja tamtegoż roku

zobaczyła w Morskim Oku

zakrwawiony Pierścień Rybaka.

Wyłowiła, otarła i ocaliła.

Kula śmiertelna została

w koronie Matki Boskiej w Fatimie.

Przestrzelony papieski pas z kroplami krwi

jest w Jasnogórskim ołtarzu

na świadectwo bezbożnym.

Dlaczego On żyje?

Przecież nie chybiłem,

pytał Ali Agca.

Ojcze Tadeuszu,

w Toruniu spełniają się sny!

Trzeba budować kościół

dla Matki Bożej

Gwiazdy Nowej Ewangelizacji

i Temu, który tak Ją nazwał,

a który do Niej mówił:

Totus Tuus!

Cały Twój jestem, o Maryjo!

A Ty módl się tak:

I daj mi sen

o łąkach umajonych,

gdzie jest Twój tron

z Papieża złotych róż,

a Ojciec nasz

różańcem Ci wyznaje:

Panienko, już

na zawsze jestem Twój.

Ojcze Święty,

Matko Boska,

skąd pieniędzy?

Pamiętaj!

Nie proś tych,

którzy ubierają się

w purpurę i bisior,

którzy w miękkich szatach chodzą

i mieszkają w królewskich pałacach.

Ci są biedni.

Niech kończą Opatrzność,

a Ty idź do niewiasty

w Sarepcie Sydońskiej,

jej nie zabraknie nigdy

mąki w naczyniu

i nie braknie jej

oliwy w baryłce,

aż będzie deszcz obfity. (1 Krl 17,14)

Takie Weroniki mają wiarę!

Odnaleź też tę wdowę,

co wrzuciła do skarbony grosz.

Ona dała wszystko,

co miała na swoje utrzymanie. (Mk 12, 42)

﷓ I to wystarczy?

Wystarczy.

﷓ Niemożliwe.

U Boga wszystko możliwe.

Musisz się też zawstydzić

jak Dawid, co mówił:

Ja mieszkam w pałacu

z drewna cedrowego,

a Arka Przymierza

zostaje pod namiotami? (1 Krn 17, 1)

Nie wejdę do mego mieszkania

Nie użyczę snu moim oczom,

powiekom moim spoczynku,

póki nie znajdę miejsca dla Pana,

mieszkania dla Boga Jakuba. (Ps. 132)

Popatrz, Ojcze, na Salomona.

Aby Chwała Pańska napełniała świątynię

Salomon złożył Bogu w ofierze

22 tysiące wołów

i 120 tysięcy owiec. ( 1 Krn 7, 5)

Niemożliwe! Niepojęte!

Możliwe! Pojęte!

Ciebie Ojcze stać na więcej!

Wiedz, że biedni ludzie,

bogatemu Bogu,

wznieśli tę świątynię.

Stąd świat będzie słyszał głos

Świętego Proroka:

Ja Panu Bogu codziennie dziękuję,

że jest w Polsce takie radio

i że nazywa się Radio Maryja!

Janie Pawle, teraz przyjdź,

pośród Świętych wyniesiony,

słowa swoje zamień w czyn,

Bóg niech będzie uwielbiony.

Niech zadrży ziemia, zagra róg,

bo nic nad Boga, i któż jak Bóg?

(z pieśni: Janie Pawle)

Powiesz wtedy,

Naprawco wyłomów:

Kazałeś mi, Panie,

podbić to miasto,

więcem je podbił.

Kazałeś mi umiłować

to miasto,

więcem je umiłował.

Kazałeś mi, Panie,

założyć tu stolicę Twoją,

wiecem założył,

ale komuś Ty, Panie,

dał rządy nad tym światem? (H. Sienkiewicz)

Do Europy bezmyślnym stadem

wlokąc za sobą miłość i zdradę

poszliśmy niosąc nasze symbole

przez perz i ugór i przez czyste pole,

zdeptaną dumę i honor i wiarę.

Odmawiam w samotności pacierz za Ojczyznę.

Nikt za mną nie powtarza prośby ni wezwania.

Poplątało się nam białe z czerwonym

jak powróz (K. J. Węgrzyn)

Klątwę grają w stolicy bluźniercy!

Nowocześni i rachityczni,

bronią demokracji

z kodem i bez kodu,

plwają na siebie

i żrą jedni drugich. (A. Mickiewicz)

Nienawiść powraca do adresata.

A ja święciłem Wasze sztandary

i myślałem, że dęby z Was wyrosną,

a tu, ciernie tylko!

Mury Rzeczpospolitej się rysują,

a oni krzyczą: Nic to,

Polska nierządem stoi!

Lecz gdy się nie spodziewacie,

pogruchoce was Pan Bóg jak ten garniec.

Prawa piszą,

karty mażą,

a po staremu

w nierządzie żyją.

Owo jest demokracyja wasza! (por. ks. P. Skarga)

Nie zamartwiaj się!

Człowieku od pachnących macierzanek z Rabsztyna.

Popatrz: Płynie Wisła płynie…

Ziemia w prawo się kręci – i dobrze.

Radio Maryja słychać już na świecie.

Rosną ludzie mocni

w Szkole Kultury,

idzie nowych ludzi plemię

jakich dotąd nie widziano. (Z. Krasiński)

Gwiazda Nowej Ewangelizacji świeci.

O, świeć nam, świeć!

O Maryjo, świeć!

Nawet gdy wszystkie gwiazdy pogasną,

tym mocniej nam świeć!

Patrz, wilk z Gubio złagodniał.

Podły wilczur z Dębek

przestał na nas szczekać.

Oswoił się.

Rude anioły się zawstydziły,

nie piszą, nie kłamią,

nie każą umów podpisywać,

a kundle zawsze szczekać będą.

Po to są.

Nie będzie Niemiec pluć nam w twarz!

(por. M. Konopnicka)

Dziś widzę, że sami sobie naplujemy.

Sami się oskarżymy!

Patrz jak się zmienia!

Oto wszerz i wzwyż

Wszystko – toć samo

Płyńmy bądź co bądź.

Krzyż stał się nam bramą. (por. C. K. Norwid)

Odtąd Kościół już nie będzie

Gdański, Toruński,

Warszawski, Krakusowy,

tylko będzie jeden, święty

﷓ Chrystusowy!

I Polska będzie jedną, wielką,

mądrą, bogatą rodziną

Radia Maryja.

Choćby nam chcieli wyszarpać Ojczyznę

przez podłe czyny i zdradzieckie słowa

i choćby losy o Polskę rzucili,

Ty, Polsko, zawsze będziesz Chrystusowa! (K. J. Węgrzyn)

Kocham Cię, Polsko,

więcej niż własne serce! – wołał Stefan kard. Wyszyński.

Ach, Ty trudna Polsko! – płakał H. Sucharski.

Polsko, ile Ty mnie kosztujesz? – modliła się S. Faustyna.

Popatrz, Ojcze, strudzony śród dróg

w niebiosów twych błękit przeczysty

i tam jest wszystko: i Bóg

i Polska i dom Ojczysty. (J. Tuwim)

Już wszystko zostało powiedziane,

a nie wszystko zostało zrobione, (A. Saint-Exupery)

nie przeorana jeszcze gleba ludzkich sumień.

(C. K. Norwid)

Ojcze Dyrektorze!

Twoja świątynia już ma roczek.

Trzeba się zbierać do drogi,

aby Braciom przypomnieć:

Wy jesteście żywą świątynią Boga!

A ktoby zniszczył tę świątynię,

tego zniszczy sam Bóg. (por. 1 Kor 3, 16)

Ale mocne! ale straszne!

Maryjo, Gwiazdo Ewangelizacji

świeć miastu i światu.

Przemija postać tego świata (1 Kor 7, 31)

jak minął Nero, burza i morowe powietrze.

(por. H. Sienkiewicz)

Ty, moje Betel,

mój święty diademie,

będziesz trwać przez pokolenia

boś zbudowane na skale,

a Skałą jest Chrystus. (1 Kor 10, 4)

Matko Boska,

która jesteś nad czarnym borem

blask pogody słonecznej – Kościół

nagnij pochmurną dłoń naszą,

gdy zaczniemy walczyć miłością (K. K. Baczyński)

Ojcze Tadeuszu,

skończyły się sny.

Trzeba iść!

Ocalałeś nie po to, aby żyć.

Masz mało czasu.

Trzeba dać świadectwo…

dopóki krew obraca w piersi

Twoją ciemną gwiazdą.

Trzeba iść!

Na taką miłość nas skazali.

Taką przebodli Cię Ojczyzną.

Bądź wierny! Idź! (por. Zb. Herbert)

Przed Tobą jeszcze kawał drogi.

Bądź wierny! Idź!

Alleluja, i do przodu!

Więc ﷓ Szczęść Ci Boże!

Ojcze Tadeuszu,

Bóg Ci zapłać!

Amen

Tagi:
Radio Maryja Toruń bp Zawitkowski

Reklama

Nie martwcie się, wrócę

2019-12-04 07:37

Renata Czerwińska
Edycja toruńska 49/2019, str. IV

– Mama mówiła, że ma najlepszego męża! – mówi starsza pani. – Tata bardzo nas kochał – dodaje pan przypominający z wyglądu o. Dolindo – wszystko nam tłumaczył, wieczorami brał nas na kolana i czytał książki. – Mój tato grał na skrzypcach. – A mój na mandolinie. – Kiedy tatę zabierali, pocieszał nas: „Nie martwcie się, wrócę!” – opowiadają członkowie rodzin zamordowanych w Lesie Szpęgawskim

Renata Czerwińska
Seria dokumentów o Zbrodni Pomorskiej przyciąga wielu widzów

Film dokumentalny o jednym z miejsc związanych ze Zbrodnią Pomorską mieszkańcy Torunia mieli możliwość oglądać 22 listopada.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem