Reklama

Polska

Prokuratura Krajowa m.in. o wynikach ekshumacji bp. Tadeusza Płoskiego i abp. Mirona Chodakowskiego

W wyniku ekshumacji w trumnie prawosławnego ordynariusza wojskowego śp. abp. Mirona Chodakowskiego ujawniono połowę ciała, od pasa w górę. Natomiast od pasa w dół znajduje się tam ciało śp. biskupa polowego WP Tadeusza Płoskiego – poinformował w czwartek zastępca prokuratora krajowego Marek Pasionek. Oba ordynariaty do czasu otrzymania oficjalnej dokumentacji nie chcą komentować doniesień prokuratury.

[ TEMATY ]

Smoleńsk

katastrofa smoleńska

Artur Stelmasiak

Podczas konferencji prasowej na temat ekshumacji ciał ofiar katastrofy smoleńskiej zastępca prokuratora krajowego prok. Marek Pasionek podtrzymał swoją wcześniejszą opinię, że decyzja o przeprowadzeniu ekshumacji, aczkolwiek trudna i bolesna, zwłaszcza dla rodzin ofiar, była konieczna.

Jak zapewnił, informacje o wynikach ekshumacji, które pojawiały się ostatnio w mediach, nie pochodziły od prokuratury.

Reklama

Poinformował, że ekspertyzy biegłych medycyny sądowej, o które poprosiła prokuratura, nie są jeszcze gotowe.

Prokuratura Krajowa przystała na prośbę biegłych o przedłużenie czasu na sporządzenie pisemnych opinii. Pierwsze z nich trafią na biurko prokuratora jeszcze w czerwcu.

Zdaniem prok. Pasionka, potrzebne są sekcje zwłok wszystkich ofiar, gdyż zgon każdej z osób mógł być wynikiem innych przyczyn. - Wszystkie założone wersje śledcze traktujemy równoważnie – dodał Pasionek.

Reklama

Następnie poinformował, że do 1 czerwca przeprowadzono 27 ekshumacji. Do końca czerwca planowanych jest sześć kolejnych, a po wakacjach – do końca roku – następne 24 ekshumacje ciał ofiar katastrofy smoleńskiej.

W dwóch przypadkach doszło do zamiany ciał (Piotra Nurowskiego i Mariusza Handzlika), w dziewięciu zaś przypadkach w trumnach ujawniono części ciał innych osób, niż osoba do tej trumny przypisana.

Prok. Pasionek potwierdził m.in., że w trumnie prawosławnego ordynariusza Wojska Polskiego śp. abp. Mirona Chodakowskiego ujawniono połowę ciała (od pasa w górę). Natomiast od pasa w dół znajduje się tam ciało śp. biskupa polowego Wojska Polskiego Tadeusza Płoskiego.

„W wyniku ekshumacji ciała [biskupa] Tadeusza Płoskiego w jego trumnie znaleziono tylko pół ciała” – dodał zastępca prokuratora krajowego.

W trumnie śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego ujawniono fragmenty ciał dwóch innych osób.

Jak dowiedziała się KAI, do czasu sporządzenia przez Prokuraturę Krajową oficjalnej dokumentacji na temat wyników przeprowadzonych ekshumacji, ani Ordynariat Polowy Wojska Polskiego, ani Prawosławny Ordynariat Wojskowy nie będą wydawać oficjalnych oświadczeń w tej sprawie.

2017-06-01 13:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kreml: odnosimy się negatywnie do zarzutów Polski w sprawie katastrofy Tu-154M

2020-09-17 12:49

[ TEMATY ]

Smoleńsk

katastrofa smoleńska

Oleg Mineev/East News

Szczątki rządowego samolotu Tu-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r.

Szczątki rządowego samolotu Tu-154M, który rozbił się 10 kwietnia 2010 r.

Rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina Dmitrij Pieskow oświadczył w czwartek, że Kreml odnosi się negatywnie do zarzutów Polski, dotyczących katastrofy smoleńskiej i wniosku o aresztowanie rosyjskich kontrolerów lotów z lotniska Smoleńsk Północny.

Na codziennym briefingu dla mediów rzecznik Kremla był pytany o to, czy były jakieś kontakty w sprawie wniosku prokuratury w Polsce o aresztowanie kontrolerów i jak - generalnie - Kreml ocenia tę sytuację.

"Nie wiem, czy były jakiekolwiek kontakty bądź działania prawne zgodne z praktyką międzynarodową, czy nasza prokuratura generalna bądź organy śledcze otrzymywały wnioski ze strony Warszawy" - powiedział Pieskow. Zaznaczył następnie: "Generalnie, konceptualnie odnosimy się negatywnie (do tej sytuacji)".

Rzecznik Prokuratury Krajowej Ewa Bialik poinformowała w środę wieczorem, że Zespół śledczy nr 1 w Prokuraturze Krajowej wystąpił do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotów z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie trzech kontrolerów pełniących w 2010 r. służbę na lotnisku Smoleńsk Północny (Siewiernyj). To pierwszy krok do wydania międzynarodowego listu gończego. Po ewentualnym wydaniu przez sąd postanowienia o tymczasowym aresztowaniu kontrolerów, śledczy będą mogli podjąć działania zmierzające do ich zatrzymania.

"Zarzuty, które postawiono kontrolerom dotyczą umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu powietrznym, skutkującego śmiercią wielu osób" -­ przekazała Bialik.

W ramach śledztwa prowadzonego przez Zespół Śledczy Nr 1 Prokuratury Krajowej kilkukrotnie dokonywał oględzin szczątków wraku, przechowywanych w rejonie lotniska Smoleńsk Północny. PK wystąpiła do Federacji Rosyjskiej z wnioskami o wykonanie czynności w ramach pomocy prawnej, między innymi o ogłoszenie zarzutów i przesłuchanie podejrzanych. Spośród kilkudziesięciu wniosków kierowanych przez polską prokuraturę, strona rosyjska nie zrealizowała kluczowych czynności procesowych.

W wyniku ponownej analizy materiału dowodowego prokuratorzy ustalili, że radiolokacyjny system lądowania, z którego korzystała obsługa wieży kontrolnej w Smoleńsku, był niesprawny. Na monitorach, przed którymi siedzieli kontrolerzy, zanikał punkt oznaczający pozycję samolotu. W efekcie większość informacji o położeniu samolotu, które kontrolerzy przekazywali pilotom, było nieprawdziwych. Mimo że kontrolerzy nie znali faktycznego położenia samolotu, wydawali pilotom komendy zezwalające na zniżanie i warunkowe podejście do lądowania.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

awl/ mal/

CZYTAJ DALEJ

Flecista z Hameln

2020-09-23 09:43

Niedziela Ogólnopolska 39/2020, str. 65

[ TEMATY ]

polityka

Katarzyna Cegielska

Polityka, a tym bardziej konsekwentne myślenie o sprawach publicznych oparte na mocnych ideach, nie znoszą dekonstruktywistycznych eksperymentów.

Germańska legenda – rozpowszechniona przez braci Grimm, powstała w Dolnej Saksonii prawdopodobnie w XIII wieku – przypomniała mi się w momencie, gdy zastanawiałem się nad postacią Jarosława Kaczyńskiego i najnowszym zapisem jego publicznych działań.

Przypomnę, że legenda opowiada o fleciście, który dostał zlecenie przeprowadzenia akcji oczyszczenia miasta Hameln z wyjątkowo groźnej plagi szczurów. Szczurołap tak magicznie grał na flecie, że doprowadził do masowego wyjścia gryzoniów poza mury miasta. Wydobywał z instrumentu tak wabiąco brzmiące dźwięki, że szczury szły za nim jak zahipnotyzowane i... potopiły się w Wezerze. Chytrzy mieszczanie z Hameln, gdy szczurza zaraza została zażegnana, odmówili wypłacenia fleciście należnej mu zapłaty. Wtedy tajemniczy muzyk wyprowadził poza miasto wszystkie dzieci, które nagle zaginęły...

Co jednak ta legenda ma wspólnego z Jarosławem Kaczyńskim czy jakimkolwiek dzisiejszym przywódcą politycznym? Otóż sprawowanie funkcji publicznej nakłada na osobę znajdującą się na tej pozycji szczególne obowiązki. Dzierżenie „rządu dusz” – formacji politycznej posiadającej władzę – to już zobowiązanie wymagające ogromnej odpowiedzialności i wyrzeczenia się własnych korzyści. Każdy przywódca, który wybija się na taką pozycję, staje w sytuacji flecisty z Hameln. Wiedzie za sobą całe pokolenia i musi unieść odpowiedzialność za ich los. To nie tylko doraźne wybory i umiejętność skutecznego dobierania ludzi i działań po to, aby władzę utrzymać. To przede wszystkim obowiązek posiadania klarownej wizji przyszłości i realizowania programu, który konsekwentnie ku niej prowadzi.

Jarosław Kaczyński działa tak długo i skutecznie, ponieważ właśnie wokół niego skupili się ludzie, którym w życiu publicznym chodzi o chrześcijańskie zasady, patriotyczne ideały i niepodległościowe aspiracje. Jego ugrupowanie stało się szerokim ruchem o wielu obliczach, ruchem wypływającym z wielu źródeł, które połączyły się w „niepodległościową rzekę”.

Nie wspominam tu o ludziach biegających jedynie za własnymi karierą i pożytkiem, bo oni znajdą się w każdym obozie władzy. Siła ideowa takiego środowiska sprawia jednak, że karierowicze nie nadają mu ostatecznego oblicza i nie stanowią o istocie jego działań. Kaczyński stał się zatem człowiekiem zaufania publicznego dla wszystkich tych, którzy chcieli uczestniczyć w skutecznym ruchu politycznym, mającym szanse realnego reformowania Polski. Wystarczyło mu charakteru i inteligencji, aby wysforować się na tak skonstruowane – w dużej mierze przez samego siebie – stronnictwo. Teraz zachodzi pytanie, czy Kaczyński potrafi skutecznie poprowadzić wiedzionych przez siebie działaczy i wyborców ku korzystnej dla publicznego interesu przyszłości.

Piszę to wszystko w nader aktualnym kontekście nowych projektów ustaw, których inicjatorem ogłosił się właśnie Jarosław Kaczyński. Chodzi, oczywiście, o tzw. Piątkę dla zwierząt. Nowa propozycja wzbudziła sporą konfuzję wśród skupionych wokół PiS konserwatystów i tych, którzy dobrze pojmują katolicką naukę społeczną oraz chrześcijański personalizm. Dla nich nie ulega wątpliwości, że osoba ludzka jest bytem jedynym w sobie, wyjątkowym. Nagle – widocznie pod wpływem badań sondażowych – Kaczyński sięgnął po postulaty dotychczas kojarzone ze skrajną lewicą. Nie chodzi tu – w pierwszym rzędzie –  o interes hodowców zwierząt futerkowych, a o podstawowe zasady i etyczne właściwe konserwatyzmowi i chrześcijaństwu. Wiemy, że zwierząt nie należy ani dręczyć, ani niepotrzebnie sprawiać im cierpienia. Kiedy jednak zwierzęta stają się nieomal samodzielnymi podmiotami prawa – od tego już tylko krok do przyznania im statusu odrębnych bytów moralnych – rzecz staje się niebezpieczna i rodzi nieobliczalne konsekwencje.

Nie da się tak działać, aby z różnych światopoglądów i filozoficznych punktów widzenia tworzyć program polityczny. To szalenie niebezpieczna działalność. Mam nadzieję, że Jarosław Kaczyński nie idzie w tym kierunku i zdaje sobie sprawę z ciążącej na jego barkach odpowiedzialności. Polityka, a tym bardziej konsekwentne myślenie o sprawach publicznych oparte na mocnych ideach nie znoszą dekonstruktywistycznych eksperymentów.

Sądzę zatem, że lider PiS zdaje sobie z tego sprawę.

W przeciwnym wypadku bylibyśmy bowiem jak dzieci z Hameln. Podążamy za głosem lidera najpoważniejszego obozu politycznego po naszej stronie i idziemy...

No właśnie – dokąd?

CZYTAJ DALEJ

“Iskra Miłosierdzia” zapłonęła w Oleśnicy

2020-09-28 17:50

ks. Łukasz Romańczuk

Ks. Jakub przyniósł relikwie bł. ks. Michała Sopoćki

Ks. Jakub przyniósł relikwie bł. ks. Michała Sopoćki

Od kilkunastu lat, w rocznicę śmierci bł. ks. Michała Sopoćki, ludzie na całym świecie jednoczą się o godz. 15:00, modląc się wspólnie Koronką do Bożego Miłosierdzia. W tę inicjatywę włączyli się wierni z parafii pw. NMP Matki Miłosierdzia w Oleśnicy, którzy wraz z redakcją “Niedzieli Wrocławskiej” zorganizowali wspólną modlitwę.

W poniedziałkowe popołudnie, 28 września, było wiele powodów, aby pozostać w domu. Niepewna pogoda, wcześniej padający deszcz, nie zachęcały, aby podjąć trud wyjścia. Świadomość łączności w ludźmi wierzącymi i cel i intencje modlitwy wielu zmobilizowało do przyjścia na “Koronkę na ulicach miast świata”.

- Pogoda jest kiepska, ale miałem potrzebę wspólnej modlitwy z innymi, z tą świadomością, że w tym czasie ludzie na całym świecie trzymając różańce w ręku także będą prosić Bożego Miłosierdzia - opowiada jeden z uczestników.

Modlitwę poprowadził ks. Jakub Mazur, wikariusz parafii, który na miejsce modlitwy przyniósł relikwie bł. ks. Michała Sopoćki. Pomagali mu diakoni pochodzący z parafii: dk. Michał Marciniak oraz dk. Dorian Dawidziak. Obecni byli także członkowie parafialnej Akcji Katolickiej, którzy przynieśli ze sobą flagi i sztandary.

Na początku modlitwy, ks. Jakub przeczytał fragment z “Dzienniczka św. s. Faustyny”. Następnie zapowiedział intencje modlitwy: za kapłanów, by wypełnili wolę Bożą przekazaną św. Faustynie: Kapłanom, którzy głosić będą i wysławiać miłosierdzie moje, dam im moc przedziwną i namaszczę ich słowa i poruszę serca, do których przemawiać będą. (Dz. 1521), za oddalenie pandemii koronawirusa, o pokój na świecie, o powrót uchodźców do ich ojczystych krajów i pomoc w odbudowie ich domów, za Prezydenta Andrzeja Dudę, oraz wszystkich rządzących, za nasze kraje, miasta, nasze rodziny i nas samych.

- Intencja modlitwy jest bardzo ważna. Ona jest pewnego rodzaju mobilizacją do skupienia i szturmowania nieba. A te intencje omadlane dzisiaj, są bardzo istotne. Dziękuję za taką inicjatywę, ona nie tylko jednoczy, ale pokazuje, że czcicieli Bożego Miłosierdzia jest wielu na świecie - zaznacza jedna z uczestniczek.

Na zakończenie modlitwy ks. Jakub pobłogosławił wszystkich obecnych relikwiami bł. ks. Michała Sopoćki, a następnie wszyscy udali się do kościoła, do kaplicy Miłosierdzia, na adorację Najświętszego Sakramentu.

- Poprzez zaproszenie ludzi do wspólnej modlitwy chcieliśmy okazać jedność w wiernymi na całym świecie, a jednocześnie zjednoczyć naszych parafian na wspólnej Koronce do Bożego Miłosierdzia - powiedział ks. Jakub.

“Koronka na ulicach miast” to inicjatywa modlitewna, która zrodziła się 13 lat temu w Łodzi. Od tego czasu “Iskra Miłosierdzia” dociera na krańce świata, a każdego roku coraz więcej osób włącza się we wspólną modlitwę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję