Reklama

Polska

Polscy biskupi w Boże Ciało

Eucharystia daje siłę do pokonywania współczesnych wyzwań

O dawanie chrześcijańskiego świadectwa, w tym pomaganie uchodźcom i potrzebującym, obronę życia ludzkiego od chwili poczęcia oraz budowania jedności ponad społecznymi i politycznymi podziałami apelowali dziś polscy biskupi. W homiliach wygłaszanych w uroczystość Bożego Ciała podkreślali, że spotkanie z żywym Bogiem w Eucharystii ma być dla chrześcijan źródłem siły do stawiania czoła codziennym wyzwaniom w życiu osobistym i społecznym.

[ TEMATY ]

Boże Ciało

Ks. Marcin Gęsikowski

Metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz przypomniał, że procesja eucharystyczna, to publiczne wyznanie wiary w obecność Jezusa w Najświętszym Sakramencie, które powinno przekładać się na codzienne życie chrześcijan. Wskazywał, że fragmenty Ewangelii odczytywane przy kolejnych ołtarzach w czasie procesji, pozwalają zrozumieć nie tylko istotę Eucharystii, ale wręcz istotę chrześcijaństwa.

„Chleb jest symbolem tego, co mamy do zrobienia jako uczniowie Chrystusa” – podkreślał, odwołując się także do fragmentu Ewangelii mówiącego o Sądzie Ostatecznym i uczynkach miłosierdzia, do których wezwani są chrześcijanie. Przypomniał, że św. Brat Albert i św. Matka Teresa nie zaczynali swojej działalności do ewangelizacji i pobożnych praktyk, ale od przygarniania ludzi z ulicy, od dawania im chleba i schronienia, szukania dróg ich powrotu do społeczeństwa i pracy. Podkreślał, że Chrystus ma twarz męża, żony, przyjaciela lub kolegi z pracy, ale dziś bardzo często także „człowieka bezdomnego, uchodźcy, odrzuconego, potrzebującego naszej pomocy”.

Jak zaznaczył kard. Nycz, procesja eucharystyczna jest także procesją ku sobie nawzajem. "Aby w niej uczestniczyć szczerze, trzeba pokonywać uprzedzenia, ograniczenia, wszelkie ludzkie blokady, brak miłości, a czasem nienawiść – i zawsze iść za Nim i z Nim" – mówił hierarcha, apelując o budowanie jedności ponad wszelkimi podziałami.

Reklama

O świętowaniu Bożego Ciała, jako wezwaniu do pomocy potrzebującym, w tym także migrantom, mówił dziś również metropolita górnośląski abp Wiktor Skworc. "Procesja Bożego Ciała to nie widowisko, nie manifestacja, a ręka Kościoła z Chlebem na dłoni, wyciągnięta do wszystkich, zaproszenie skierowane do każdego człowieka, do migrantów i uchodźców również" - mówił.

Komentując sprawę uchodźców, hierarcha odwołał się do nauczania św. Jana Pawła II i przypomniał, że „każdy musi przyczyniać się do rozwoju dojrzałej kultury otwartości, która ma na uwadze jednakową godność każdej osoby i należytą solidarność z najsłabszymi”. Dalej wskazał, że kultura ta „domaga się uznania podstawowych praw każdego migranta”.

"Do władz publicznych należy sprawowanie kontroli nad ruchami migracyjnymi, z uwzględnieniem wymogów dobra wspólnego. Przyjmowanie migrantów winno zawsze odbywać się w poszanowaniu prawa, a zatem, gdy to konieczne, towarzyszyć mu musi stanowcze tłumienie nadużyć" – cytował dalej.

Reklama

O tym, że świętowanie obecności Jezusa w Eucharystii nie powinno ograniczać się do jednorazowego aktu wiary, ale wybrzmiewać m.in. poprzez troskę o to, aby niedziela była dniem Bożym, wolnym od pracy i poświęconym rodzinie, mówił z kolei metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski, podczas homilii wygłoszonej przy ołtarzu przed Bazyliką Mariacką.

"Chodzi bowiem o to, aby w imię solidaryzmu społecznego wszystkim zapewnić możliwość niedzielnego odpoczynku, który pozwala na godne przeżycie niedzieli w kręgach rodzinnych i przyjacielskich. Wiemy przecież, jak bardzo wiele dzieci cierpi z tego powodu, że ich rodzice, zwłaszcza ojcowie, nie mają dla nich czasu nawet w świąteczne dni" - powiedział. Zwrócił także uwagę na to, że "jedynie zginając kolana przed Najświętszym Sakramentem człowiek może ocalić własne człowieczeństwo" i zachęcił, by troska o to człowieczeństwo wyrażała się m.in. w poszanowaniu każdego życia, od momentu poczęcia.

"Musimy być i czuć się odpowiedzialnymi za życie każdego człowieka – w tym za życie dzieci jeszcze nienarodzonych, które żyją pod sercami swych matek i które oczekują od nich serca przepełnionego miłością. Odnosi się to także do tych dzieci, które są dotknięte biologicznymi wadami. W imię eugeniki nie wolno nikogo pozbawiać życia" - apelował.

O tym, że wyznawanie wiary powinno umacniać chrześcijan wobec współczesnych wyzwań i zagrożeń mówił także metropolita częstochowski abp Wacław Depo. Mówiąc o wyzwaniach przed jakimi stoi Europa, przestrzegał przed źle pojmowanym postępie technicznym.

"W Belgii i w Unii Europejskiej uznano robota za osobę elektroniczną, mającą swoje imię, z przypisaniem ludzkich praw. Zobaczyliśmy już też propozycję kolejnego robota, który ma zastąpić w roli księdza (...). Temu światu, który przemija, pragniemy głosić Życie wieczne, które jest przez Chrystusa w Bogu; życie wieczne, które przyjmujemy jako Eucharystię: sakrament życia wiecznego” - mówił hierarcha.

Z kolei przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki przypominał, że udział w procesji Bożego Ciała i duchowe umocnienie płynące z tej uroczystości, to element przekazywania wiary odziedziczonej po przodkach. Metropolita poznański nawiązał przy tym do przyszłorocznego jubileuszu 1050. rocznicy powstania pierwszego polskiego biskupstwa w Poznaniu. "Szczęśliwi jesteśmy w Poznaniu z tego powodu, że to wyznanie wiary trwa u nas od ponad 1050 lat" - mówił.

Przypominał, że także dziś wiara, wyznawana publicznie m.in. w uroczystość Bożego Ciała, jest konieczna do odkrywania sensu życia. „Potrzebujemy nie tylko chleba materialnego, ale także miłości, sensu i nadziei, solidnego fundamentu, które pomogłyby nam żyć z sensem także w czasach kryzysu (...) Wierzyć to spotkać Boga, wspierającego mnie i obdarzającego obietnicą niezniszczalnej miłości. Wierzyć oznacza powierzyć się z ufnością owemu głębokiemu sensowi, wspierającemu mnie i świat” – zauważył abp Gądecki.

O tym, że aktywny udział w dzisiejszych uroczystościach, a nie ich bierne obserwowanie z okna, pozwala zrozumieć sens Bożego Ciała, przypominał natomiast metropolita lubelski abp Stanisław Budzik. "Trzeba pójść i włączyć się we wspólnotę, pochodem z kornie złożonymi dłońmi, a nie z zaciśniętymi pięściami. Pochodem, który nikomu nie zagraża, nikogo nie wyklucza i błogosławi nawet tym, co stoją z dala nie pojmując tego, co się dzieje” - pouczał, nawiązując do słów Karla Rahnera. Zachęcał, by wspólne wyznawanie wiary prowadziło do budowania prawdziwych więzi, ponad podziałami.

"Musimy się wciąż wyzwalać z nienawiści i egoizmu, bo Eucharystia to sakrament miłości Boga do człowieka i człowieka do Boga, a równocześnie sakrament miłości człowieka do człowieka – sakrament tworzący wspólnotę. Człowiek nie może miłować niewidzialnego Boga, jeśli nie kocha swojego brata, który jest w zasięgu jego wzroku" - apelował.

"Ciągle chorujemy na brak jedności w naszych rodzinach. Coraz więcej jest rodzin rozbitych. Chorujemy na brak jedności w społeczeństwie, w stosunkach międzynarodowych, w polityce. Pamiętajmy, że wszelkie kłamstwo i fałsz zawsze dzieli. Jeżeli w Polsce są dzisiaj podziały w wymiarze ogólnopolskim, w parlamencie, w tych różnych rangach wojewódzkich, miejskich, gminnych czy powiatowych to zawsze wynika to z kłamstwa i nienawiści" - mówił z kolei biskup kaliski Edward Janiak, przypominając, że trwanie w Eucharystii daje siłę do przezwyciężania tych podziałów i budowania codzienności opartej na wartościach chrześcijańskich.

Z kolei metropolita wrocławski abp Józef Kupny, nawiązując do dyskusji wokół adhortacji "Amoris Laetitia" zauważył, że współcześnie często stawia się pytanie: "Kto może, a kto nie może przystępować do Eucharystii", podczas gdy dla chrześcijan ważniejsze powinno być pytanie: "Jak dawać Jezusa tym, którzy z różnych powodów Go nie znają, albo którzy Go nie przyjmują". Zauważył, że debata wokół papieskiego dokumentu poszła w kierunku rozsądzenia: "Komu się należy, a komu nie", jakby zupełnie pomijając aspekt, który papież Franciszek uwypukla kilka razy w tym dokumencie, a mianowicie by w działaniach Kościoła przyjąć "logikę włączania".

"Droga Kościoła, który żyje Eucharystią to nie logika wykluczania, ale włączania i towarzyszenia (...) Nawet jeśli ktoś dziś z różnych powodów nie może przystępować z nami do stołu Pańskiego nie może czuć się przez nas wykluczony. Bo Kościół jest ojcowskim domem, gdzie jest miejsce dla każdego, także dla tego, kto ma trudny życiorys. Być może trzeba mu pomóc odnaleźć się w naszych wspólnotach, zaprosić do modlitwy, rozważania słowa Bożego, działalności na rzecz potrzebujących. Eucharystia wzywa nas do posługi jednania, a nie wykluczania" - powiedział hierarcha.

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa obchodzona jest w pierwszy czwartek po Uroczystości Trójcy Świętej. Jak co roku, na zakończenie Mszy św. ulicami całej Polski przeszły dziś procesje eucharystyczne, w trakcie których wierni słuchali fragmentów Ewangelii i modlili się przed Najświętszym Sakramentem przy czterech ołtarzach.

2017-06-16 07:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zakończenie Oktawy Bożego Ciała u sióstr Bernardynek

[ TEMATY ]

Boże Ciało

Wieluń

Zofia Białas/Niedziela

W czwartek, 27 czerwca, wierni wszystkich parafii przeżywali uroczystości kończące oktawę Bożego Ciała. W Wieluniu, uroczyste zakończenie Oktawy Bożego Ciała połączone z procesją eucharystyczną do czterech ołtarzy odbyło się tradycyjnie w kościele p.w. św. Mikołaja u sióstr Bernardynek. Tegorocznym uroczystościom przewodniczył ks. Wojciech Drobiec, proboszcz z parafii św. Jana Chrzciciela w Łaszewie.

Procesję poprzedziła uroczysta Msza święta odprawiona przez ks. Wojciecha i ks. seniora Mariana Stochniałka oraz nabożeństwo ku czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Homilię wygłosił ks. Wojciech. Zwracając sie do uczestników Eucharystii mówił o wierze, która ich przywiodła do kościoła na zakończenie Oktawy Bożego Ciała by uwielbić Chrystusa Eucharystycznego. Jesteśmy wspólnotą świętych grzeszników, wspólnotą, która wierzy, że Chrystus, który zamieszkał w tabernakulum w postaci białej hostii jest ciągle z nami. Smutno, mówił kaznodzieja, że tak wielu ludzi odrzuca dziś Chrystusa i hołduje innym „bogom”…

Procesja do czterech ołtarzy to przypomnienie czterech Ewangelii związanych z Eucharystią, to także wyśpiewane suplikacje i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Każdą Ewangelię czytał inny kapłan.

Uroczystości zakończyły się uroczystym „Ciebie Boga wysławiamy”, błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem i poświęceniem bukietów kwiatów, ziół.

CZYTAJ DALEJ

Jak przeżywać Wielki Tydzień

Niedziela wrocławska 13/2010

[ TEMATY ]

Wielki Tydzień

Bożena Sztajner/Niedziela

Przed nami wyjątkowy czas - Wielki Tydzień. Głębokie przeżycie i zrozumienie Wielkiego Tygodnia pozwala odkryć sens życia, odzyskać nadzieję i wiarę. Same Święta Wielkanocne, bez prawdziwego przeżycia poprzedzających je dni, nie staną się dla nas czasem przejścia ze śmierci do życia, nie zrozumiemy wielkiej Miłości Boga do każdego z nas. Wiele rodzin polskich przeżywa Święta Wielkanocne, zubożając ich treść. W Wielkim Tygodniu robi się porządki i zakupy - jest to jeden z koszmarniejszych i najbardziej zaganianych tygodni w roku, często brak czasu i sił nawet na pójście do kościoła w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek. Nie pozwólmy, by tak stało się w naszych rodzinach.

Niedziela Palmowa

Wielki Tydzień otwiera Niedziela Palmowa. Nazwa tego dnia pochodzi od wprowadzonego w XI w. zwyczaju święcenia palm - liturgia bowiem wspomina uroczysty wjazd Jezusa do Jerozolimy, bezpośrednio poprzedzający Jego Mękę i Śmierć na Krzyżu. Witające go tłumy rzucały na drogę płaszcze oraz gałązki, wołając: „Hosanna Synowi Dawidowemu”.
Palmy w Polsce zastępują często gałązki wierzbowe z baziami. Po ich poświęceniu zatyka się je za krzyże i obrazy, by strzegły domu od nieszczęść i zapewniały błogosławieństwo Boże. Jak wspomina pani Krystyna Kolbuszowska z Trzebnicy, tradycje Niedziel Palmowej są bardzo bogate: - Pamiętam, jak uroczyście przeżywano Niedzielę Palmową na Kresach. Tato, po porannej Mszy św. i po poświęceniu przygotowanych przez nas palm, szedł na pola i wtykał gałązki w ziemię, by Pan Bóg strzegł zasiewów i plonów przed gradem, suszą i nadmiernym deszczem. Mama zatykała je też za wszystkie święte obrazy w domu, by zapewniały błogosławieństwo Boże. Potem był uroczysty obiad i wspólne czytanie Pisma Świętego. Rodzice tłumaczyli mnie i mojemu rodzeństwu, że zaczął się najważniejszy tydzień w roku, że przed nami wielkie święta. Wielka szkoda, że dziś te tradycje zanikają, chociaż wiem, że na Dolnym Śląsku są jeszcze rodziny, szczególnie te z kresowymi korzeniami, które starają się je kultywować.

Wielki Poniedziałek

Poniedziałek, wtorek i środa Wielkiego Tygodnia są dniami szczególnie poświęconymi sakramentowi pojednania - nie wyróżniają się niczym, jeśli chodzi o liturgię. Warto więc, jeżeli ktoś nie zrobił tego do tej pory, udać się wtedy do konfesjonału, by oczyścić serce. - Nie zostawiajmy spowiedzi na ostatnią chwilę - przekonuje ks. inf. Adam Drwięga, proboszcz wrocławskiej katedry. - Jak najwcześniej skorzystajmy z sakramentu pokuty w naszych parafiach. Kiedy wierni spowiadają się w czasie Triduum Paschalnego, nie mają szans na głębokie przeżycie tych wyjątkowych liturgii. Stoją w długich kolejkach, nie skupiają się na celebracji, nie wchodzą w ten szczególny czas. A naprawdę inaczej się przeżywa Święta, kiedy Chrystus Zmartwychwstały jest w nas.

Wielki Wtorek

Dla niektórych Wielki Wtorek niczym nie różni się od pozostałych dni w roku, ale są osoby, takie jak psycholog Elżbieta Łozińska, dla których to czas wyjątkowy: - Jak sama nazwa wskazuje Wielki Tydzień obejmuje siedem dni, nie tylko Triduum Paschalne. Dlatego u nas Święta rozpoczynają się od początku tygodnia. Skupiamy się na modlitwie, na rozmowach, dobrej lekturze. To dla czas przygotowania, nie tylko domu, stołu, potraw, ale przede wszystkim czas przygotowania naszych serc na przyjście Chrystusa. Staramy się wyciszać, nie słuchać radia czy innych mediów, dzieciom opowiadamy o Triduum Paschalnym, o Wielkanocy. Przygotowujemy dla nich specjalną lekturę - w tym roku będzie nam w Wielkim Tygodniu towarzyszyć książka „Na koniec świata”, opowiadająca prawdziwą historię Antka, który miał zaledwie sześć lat, kiedy zmarł na chorobę nowotworową. Antek odszedł w trakcie Oktawy Wielkanocnej. Towarzyszył Jezusowi w Jego cierpieniu i śmieci, wziął udział również w Jego Zmartwychwstaniu.

Wielka Środa

Warto tak rozłożyć swoje obowiązki, by w Wielką Środę nie zajmować się już porządkami i nie biegać po sklepach, ale przygotowywać się do głębokiego wejścia w Triduum Paschalne. Dla Barbary Nonckiewicz, mamy siódemki dzieci, Wielka Środa to czas skupienia i wyciszenia: - Zawsze tak rozplanowywałam obowiązki, by na Wielką Środę zostały już tylko niezbędne rzeczy do zrobienia. W ten dzień całą rodziną staramy się pościć i wyciszać przed wielką tajemnicą Triduum Paschalnego. To dobry czas, by wytłumaczyć dzieciom znaczenie następnych dni, by przygotować je do udziału w obchodach świątecznych. Wielka Środa to taki ostatni dzwonek wzywający do skupienia się na tym, co naprawdę ważne.

Wielki Czwartek

Zupełnie inaczej przeżywa się Poranek Wielkanocny, gdy poprzedziło go uczestnictwo w liturgii Triduum Paschalnego. To dla chrześcijanina najważniejsze dni w roku. W Wielki Czwartek obchodzimy święto kapłanów, ponieważ w tym dniu w czasie Ostatniej Wieczerzy został ustanowiony sakrament kapłaństwa oraz sakrament Eucharystii. Warto te wszystkie ważne rzeczy wyjaśniać naszym dzieciom: - Przed pójściem na wieczorną Mszę św. rozmawiamy z naszym pięcioletnim synkiem Jasiem i opowiadamy, że ksiądz będzie ubrany na biało, ponieważ jest to dzień ustanowienia Najświętszego Sakramentu oraz sakramentu kapłaństwa - mówi Katarzyna Stasiak z Oleśnicy. - Razem z mężem staramy się mu wyjaśnić, co stało się w Wieczerniku w czasie Ostatniej Wieczerzy i że to na tę pamiątkę odprawia się dziś w kościele Mszę św. Zostajemy również przez chwilę przy ołtarzu adoracji, by Jasiu mógł z bliska zobaczyć Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. To dla nas i dla naszego synka wieczór w kościele pełen wrażeń i głębokich przeżyć.

Wielki Piątek

Dzień Męki i Śmierci Chrystusa. Niech w tym dniu będzie w naszym domu cisza pozwalająca przeżyć Misterium Męki i Śmierci Jezusa. O godzinie 15.00, godzinie śmierci Pana Jezusa, uklęknijmy z rodziną, by się wspólnie pomodlić - może to właśnie będzie najodpowiedniejszy moment, aby przedłożyć Bogu największą prośbę rodziny. Postarajmy się w domu w centralnym miejscu wyeksponować krzyż na białym obrusie. Warto tego dnia wyłączyć radioodbiorniki, telewizory czy komputery. Obowiązuje post ścisły, a więc nie tylko jakościowy, ale i ilościowy. Jeżeli jest to możliwe, weźmy tego dnia udział w parafialnej Drodze Krzyżowej. Wieczorem gromadzimy się na liturgii wielkopiątkowej - jest ona długa, ale bardzo bogata i piękna: Liturgia Słowa poprzedzona procesją i leżeniem krzyżem przez kapłanów przed obnażonym ołtarzem, uroczysta adoracja krzyża, komunia i procesjonalnie przeniesienie Najświętszego Sakramentu do Grobu Pańskiego. Pamiętajmy, by udać się na adorację Grobu Pańskiego. To wielkopostne pielgrzymowanie ma swoje korzenie w Jerozolimie, gdzie gromadzono się w miejscach Męki Chrystusa, aby Mu duchowo towarzyszyć od Wieczernika i Góry Oliwnej, aż do miejsca jego Grobu. W Polsce ten zwyczaj jest pielęgnowany od XIV w.

Wielka Sobota

Jest dniem spoczynku Pana Jezusa w Grobie. To nie dzień żałoby, ale powinien być wypełniony zadumą nad cudem Zmartwychwstania. To właśnie dzisiaj jest tak ukochane przez wszystkie dzieci święcenie pokarmów. Niestety dzieci, które są przyprowadzane do kościoła tylko raz w roku, właśnie z koszyczkiem „do pokropienia”, pytają, dlaczego Jezus leży w grobie i niewiele rozumieją z odpowiedzi. - Poranek Wielkiej Soboty to dla naszych dzieci czas szczególny - opowiada pani Barbara. - Od rana zajmują kuchnię, malują pisanki, przygotowują koszyczek. Potem wielkie mycie, ubieranie i można z dumą iść na święconkę do kościoła. Wtedy też nawiedzamy Jezusa w grobie, z nadzieją w sercu czekając na jutrzejsze Zmartwychwstanie.
Po zapadnięciu zmroku rozpoczynają się obchody Wigilii Paschalnej - jest to najbardziej uroczysty wieczór w roku liturgicznym. Wigilia Paschalna nie jest częścią Wielkiej Soboty, jej radosna liturgia należy już do obchodów Dnia Zmartwychwstania. Obchód Wigilii Paschalnej składa się z czterech części: Liturgii Światła, Liturgii Słowa, Liturgii Chrzcielnej i Liturgii Eucharystycznej. W czasie Liturgii Światła kapłan przed kościołem poświęca ogień, odpala paschał, wnosi uroczyście światło do ciemnego kościoła i śpiewa Orędzie Paschalne. W drugiej części są czytane fragmenty Pisma Świętego, w których rozważamy, co Bóg uczynił dla nas od początku świata. Podczas Liturgii Chrzcielnej ksiądz dokonuje poświęcenia wody, a wierni odnawiają przyrzeczenia chrzcielne. Odnowieni biorą udział w Mszy Paschalnej, w czasie której zabrzmią wszystkie dzwony i dzwonki.
Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota z Niedzielą Paschalną są dniami szczególnie bogatymi w obchody liturgiczne. Warto w pełni z tego bogactwa skorzystać. Jest to wspaniały dar Kościoła, który może ubogacić naszą rodzinę i zbliży nas do Chrystusa. Dzięki głębokiemu przeżyciu Wielkiego Tygodnia, zanurzeniu się w tajemnicę Bożej Miłości, mamy szansę rzeczywiście odnowić nasze życie, odnowić naszą wiarę i nawrócić się do Boga.

CZYTAJ DALEJ

5. Męski Różaniec w Oleśnicy w czasie pandemii

2020-04-08 11:43

Roman Faryś

- Miesiąc temu, gdy podsumowaliśmy 4. Męski Różaniec podczas agapy w domu katechetycznym w parafii NMP Fatimskiej, nie było oznak, że w kwietniu nie pójdziemy ulicami miasta – mówi Roman Faryś z Akcji Katolickiej, organizator modlitwy mężczyzn.

Zaplanowany na 4 kwietnia Męski Różaniec w Oleśnicy nie mógł się odbyć nie tylko w zwykłej formie, ale zmianie musiała ulec również liczba uczestników, którą planowano już po pierwszych ograniczeniach. W połowie marca, gdy organizatorzy przygotowali plakaty, ilość osób mogących brać udział w nabożeństwach wynosiła 50, pod koniec miesiąca już tylko pięć. Mimo restrykcji mężczyźni modlili się wspólnie, choć większość z nich wraz z całą rodziną brała udział w nabożeństwie dzięki internetowej transmisji.

Zobacz zdjęcia: 5. Męski Różaniec w Oleśnicy w czasie pandemii

- Ksiądz proboszcz Jan Kudlik wraz parafianami zadbał o szybkie założenie kamery, żeby uczestnictwo we Mszy świętej przez youtube było możliwe dla wszystkich – mówi pan Faryś. - Podjęliśmy decyzję, że tylko czterech z nas będzie uczestniczyć w modlitwie w kościele, pozostali modlili się w domu.

Męski Różaniec wpisuje się w nabożeństwa ierwszych sobót miesiąca czyli w wynagrodzenie składane Niepokalanemu Sercu Maryi. W modlitwę zaangażowane są wszystkie oleśnickie parafie. Zwykle w procesji niesione są obrazy Matki Bożej i dwa wizerunki wielkich Polaków – św. Jana Pawła II oraz kard. Stefana Wyszyńskiego. Mężczyźni modlą się za swoje rodziny oraz pokój dla świata. Szczególną intencją od dwóch miesięcy jest prośba o zatrzymanie koronawirusa.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję