Reklama

Syria: powolny i ciężki powrót do normalności w Aleppo

2017-06-16 20:45

(KAI/RV) / Aleppo

Ks. Rafał Cyfka

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy 15 katolickich rodzin obrządku łacińskiego powróciło do Aleppo – potwierdził w radiu Watykańskim o. Ibrahim Alsabagh, proboszcz katedry św. Franciszka w tym mieście. Repatrianci przyjechali z Francji, Niemiec, Wenezueli i Armenii. Całkowita liczba powracających do tego syryjskiego miasta wyznawców Chrystusa różnych obrządków i tradycji pozostaje ciągle nieznana, ale jej wzrost jest widoczny.

Odkąd zakończyły się bombardowania i bezpieczeństwo powróciło na ulice Aleppo, sytuacja mieszkańców zdecydowanie się poprawiła. O. Alsabagh zaznacza jednak, iż skutki wojny nadal się utrzymują. Bezrobocie jest na wysokim poziomie, rośnie inflacja, co jeszcze powiększa biedę. Prąd jest dostępny tylko przez 2 godziny dziennie, koszty żywności gwałtownie wzrosły.

W tym kontekście niezwykle ważna jest działalność stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Pomogło ono w odbudowie 270 domów, ufundowało 170 stypendiów dla uczniów szkół i studentów, a także zorganizowało kursy szkolenia zawodowego dla 2 tys. osób. Ze wsparcia skorzystali zarówno chrześcijanie, jak i muzułmanie.

Tagi:
pomoc Pomoc Kościołowi w Potrzebie Syria

Nie wystarczy dać zupę

2019-05-26 22:10

Anna Skopińska

choroba

Maria Niedziela

Starsze małżeństwo. Ona chora, leży na łóżku, co chwila potrzebuje tlenu, by mogła oddychać. On porusza się o własnych siłach, ale po tylu przejściach z jego głową zaczyna być już coś nie tak. Dostaje niewielką emeryturę, z której oboje żyją, bo kobiecie, poza zasiłkiem pielęgnacyjnym, nie przysługuje nic – za wcześnie zaczęła chorować. Mężczyzna opiekuje się swoją żoną, choć proponowano mu wielokrotnie, by umieścił ją w jakimś ośrodku. Ale czy to byłaby miłość, która przysięgał jej przed ołtarzem?

kłopoty

Ich problemy – poza chorobą – rozpoczęły się prawie 20 lat temu. Z dobrego serca podżyrowali pożyczkę swojej kuzynce. Dobrze się jej powodziło, więc byli pewni, że szybko ją spłaci. Ale kuzynka zniknęła. Dług przeszedł na nich. Część emerytury zajął komornik. Żeby jakoś funkcjonować mężczyzna chodził po śmietnikach zbierając to, co jeszcze przydatne i dobre. Znajdował jedzenie, która przynosił dla swojej żony. Ale też inne rzeczy, które czasem sprzedał, ale najczęściej oddawał do punktu opieki środowiskowej, z której pomocy – w postaci zupy i paczek żywności, czasem lekarstw, korzystali. Oddawał dla innych potrzebujących. By jakoś odwdzięczyć się za tę zupę…

Czy to koniec?

I tak żyli w biedzie, chorobie, nękani przez bank, kolejnych komorników. Nawet w czasie jubileuszu punktu wystąpili jako długoletni podopieczni ze świadectwem, jak wspaniałą otrzymują pomoc. Dziś nikt z pracowników punktu nie chce powiedzieć dlaczego tak się stało. Czemu – wiedząc o tym, że małżeństwo ma problemy przez nie swoje zadłużenie – nie zaproponowano: przynieście papiery, może uda się je komuś pokazać, zobaczyć, wyprowadzić was z tego. Nic takiego nie było… Teraz, po latach, gdy mężczyzna, na którego głowie było wszystko – nie może spokojnie spać, ma lęki, boi się komukolwiek otwierać drzwi ich dwudziestokilkumetrowego mieszkania, czy nie jest za późno? Choć kobieta cieszy się, że może wreszcie skończy się ich koszmar, to jest jednak pewien żal. Choć go nie wyrażają. Bo to ludzie, którzy dziękują za każdą pomoc, za każdy nawet najmniejszy gest. I starają się widzieć dobro. W tym roku dostali pomoc ze „Szlachetnej Paczki”. Pokazują wypisane przez dziesiątki osób karteczki z życzeniami, z wyrazami solidarności i sympatii. Dla nich to ważne. Mają siebie, tyle przejść, radości i łez. Ale razem.

Empatia?

Ich historia, jak sami mówią – ludzkiej naiwności – pokazuje nie tylko to, by uważać. Ale bardziej może powinna dotknąć ludzi zajmujących się pomocą takim, jak oni. By wykazać więcej empatii w stosunku do drugiego człowieka. By zainteresować się nie tylko jego potrzebami materialnymi czy fizjologicznymi, ale też sytuacją w jakiej się znajduje. By dopytać: dlaczego? Często nie wystarczy talerz zupy… A wiele osób nie poprosi o nic więcej, bo się po prostu wstydzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odłączenie dziecka od aparatury podtrzymującej życie nie powinno mieć miejsca

2019-06-24 16:57

lk / Warszawa (KAI)

Niezależnie od oceny kwestii medycznych i faktu, że prawo nie zostało w tym przypadku naruszone, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Gdy chodzi o życie lub śmierć dziecka, pozbawianie rodziców możliwości decydowania jest działaniem niedopuszczalnym - brzmi stanowisko Fundacji Rzecznik Praw Rodziców w sprawie odłączenia Szymona Drabika od aparatury podtrzymującej życie, do którego doszło w Szpitalu Dziecięcym przy ul. Niekłańskiej w Warszawie.

Poniżej tekst stanowiska:

Stanowisko Fundacji Rzecznik Praw Rodziców w sprawie odłączenia Szymona Drabika od aparatury podtrzymującej życie w Szpitalu Dziecięcym w Warszawie przy ul. Niekłańskiej

Fundacja Rzecznik Praw Rodziców sprzeciwia się działaniom lekarzy, którzy pozbawili rodziców Szymona Drabika prawa do decydowania o losie własnego dziecka w kwestii dotyczącej jego życia lub śmierci.

Sytuację znamy z bezpośredniej rozmowy z ojcem dziecka oraz oświadczeń przedstawicieli szpitala. Szymon trafił do warszawskiego szpitala przy ul. Niekłańskiej z zapaleniem mózgu, 22 stycznia br., w wieku sześciu miesięcy. Rodzice podkreślają, że było to dotąd zdrowe dziecko, które kilka dni wcześniej zostało zaszczepione przeciw pneumokokom. Krótko po przybyciu do szpitala lekarze przeprowadzili badanie w kierunku stwierdzenia śmierci mózgu. Wspólnie z rodzicami i pod ich naciskiem lekarze zdecydowali w końcu o pozostawieniu dziecka pod aparaturą podtrzymującą życie. Pozwoliło to na zachowanie prawidłowej pracy wszystkich innych organów. Rodzice zdołali zgromadzić środki na sprowadzenie eksperta ze Stanów Zjednoczonych, który miał ocenić czy jest szansa na uratowanie dziecka. Przedstawiciele szpitala zapewniali rodziców, również publicznie: „Powtarzamy, iż nie zachodzi obawa zaprzestania procesu leczenia (…) Personel Szpitala oświadcza, że nie sprzeniewierzy się najwyższym standardom etycznym.” (Oświadczenie z 10 czerwca)

Rodzice relacjonują, że na 18 czerwca zaproszono ich na komisję, która będzie decydować o losie ich dziecka. Złożyli wniosek o przeniesienie tego terminu na 19 czerwca, kiedy przybędzie ekspert z USA. Mimo to, stawili się na umówioną godzinę 18 czerwca i zostali poinformowani, że komisja już się odbyła. Otrzymali informację, że przed godziną ich dziecko zostało odłączone od aparatury i wszelkie funkcje życiowe zanikły. Głos zabrał Minister Zdrowia, który podkreślił, że lekarze postąpili prawidłowo.

Niezależnie od oceny kwestii medycznych i faktu, że prawo nie zostało w tym przypadku naruszone, stwierdzamy stanowczo, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Po konsultacji z trzema ekspertami medycznymi Fundacji rozumiemy zdanie lekarzy w ocenie medycznej stanu dziecka. Jednocześnie w tej trudnej sytuacji uszanowanie emocji rodziców i ich walki o życie dziecka powinno być najwyższym priorytetem.

Uważamy, że gdy chodzi o życie lub śmierć dziecka, pozbawianie rodziców możliwości decydowania jest działaniem niedopuszczalnym. Decyzje muszą zapadać w wyniku porozumienia między lekarzami a rodzicami, a nie konfliktu czy sporu. Postulujemy, aby w podobnych sytuacjach obligatoryjnie uczestniczył w rozmowach między rodzicami a lekarzami mediator a rodzice mieli zagwarantowaną stałą pomoc psychologiczną. Zwracamy się do Ministra Zdrowia o podjęcie odpowiednich działań, które zapobiegną podobnemu potraktowaniu rodziców w przyszłości. Brak zbadania sprawy Szymona, brak odpowiedniej reakcji i wprowadzenia zmian w tym zakresie byłby błędem, który skutkowałby pogłębianiem nieufności rodziców małych dzieci do świata medycznego, zwłaszcza w kontekście obowiązkowego szczepienia, które stanowi tło historii Szymona.

Zarząd Fundacji Rzecznik Praw Rodziców

Warszawa; 24 czerwca 2018 r.

---

Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców wyrosło z akcji społecznej prowadzonej od maja 2008 na rzecz powstrzymania niekorzystnych dla rodzin i dzieci rozwiązań w edukacji. Rodzice i eksperci zaangażowani w akcję działali w sejmie, spotykali się z posłami, uczestniczyli jako strona społeczna w obradach Okrągłego Stołu Edukacyjnego zwołanego przez Prezydenta RP. Protest przyczynił się do zawetowania przez prezydenta ustawy o reformie oświaty, ale nowelizacja została przyjęta przez sejm, wprowadzając m.in. obniżenie wieku szkolnego do lat 6.

Głównym celem Fundacji Rzecznik Praw Rodziców jest reprezentowanie spraw dotyczących rodziców wobec organów władzy i w przestrzeni publicznej, w tym wpływanie na instytucje i ustawodawstwo, aby działały z pożytkiem dla rodziców, oraz działanie na rzecz zwiększenia roli rodziców w życiu publicznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jasna Góra - perła europejskiej kultury w nowym blasku

2019-06-26 18:35

it / Jasna Góra (KAI)

Wymiana nawierzchni dziedzińca przed Kaplicą Matki Bożej i Bazyliką, kompleksowy remont drogi dojazdowej do klasztoru, renowacja tzw. rawelinu i Pokoi Królewskich - to m.in. działania w ramach II etapu projektu unijnego „Narodowe Perły Klasztoru OO Paulinów Jasna Góra w Częstochowie - ochrona kulturowego dziedzictwa europejskiego”. Dziś odbyło się jego podsumowanie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Głównym celem inwestycji na Jasnej Górze jest zachowanie i odbudowa europejskiego dziedzictwa kulturowego. Projekt zakładał remont, modernizację oraz przystosowanie zabudowań, poza miejscem modlitwy, również do realizacji oferty kulturalno-edukacyjnej Sanktuarium a także, w możliwie najwyższym stopniu, poprawę dostępności dla pielgrzymów i turystów znajdujących się na terenie klasztoru obiektów, w tym muzeów i wystaw.

Remont realizowany był w wielozadaniowym projekcie „Narodowe Perły Klasztoru Ojców Paulinów Jasna Góra w Częstochowie - ochrona kulturowego dziedzictwa europejskiego”. W latach 2016-2019 w Sanktuarium zrealizowano dwa jego etapy. W ich ramach udało się generalnie odremontować i na nowo wyposażyć Salę Papieską, łącznie z dostosowaniem jej dla potrzeb osób niepełnosprawnych. - Jest to sala na miarę XXI wieku, odpowiadająca najwyższym wymogom uczestników kultury i bezpieczeństwa – chwalą się paulini.

Z olbrzymią starannością wykonano prace konserwatorskie w atrium Kaplicy Matki Bożej. Zrewitalizowano wnętrze dwukondygnacyjnego krużgankowego „przedsionka serca Jasnej Góry” i dawną zakrystię. Działania objęły tam sklepienia i ściany, portale kamienne, kamienną kropielnicę, drewniane drzwi i schody, czternaście obrazów drogi krzyżowej z XVIII w. kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej i cykl „Golgoty” Jerzego Dudy- Gracza.

Ważnym zadaniem związanym z pielęgnowaniem dziedzictwa św. Jana Pawła II na Jasnej Górze była adaptacja przestrzeni kurtyny południowej, w tym dawnej Kaplicy Pokutnej, na potrzeby utworzenia Kaplicy św. Jana Pawła II. Na razie zostały wykonane prace w zakresie architektury, konstrukcji i instalacyjne. Jeszcze w tym roku kaplica ma zostać wyposażona i oddana do użytku pielgrzymom. Będzie to całkiem nowe miejsce na mapie zwiedzania klasztoru.

Dopełnieniem pierwszego etapu prac była skomplikowana wymiana więźby dachowej i pokrycia dachowego na budynkach tzw. Pokoi Królewskich i „Hospicjum” wraz z nowym zabezpieczeniem przeciwpożarowym.

Udało się dokonać renowacji murów rawelinu, czyli fragmentu obronnego twierdzy jasnogórskiej, gdzie wykonano kompleksowe prace budowlano-konserwatorskie pozwalające odtworzyć i zabezpieczyć mur i część obiektu, na którym znajdują się zabytkowe dzwony jasnogórskie, które teraz można oglądać z bliska.

Trudnym zadaniem okazała się wymiana nawierzchni drogi i dziedzińca przed kaplicą Matki Bożej i Bazyliką. Remont na wysłużonych już traktach spacerowych przyczynił się do zwiększenia komfortu i bezpieczeństwa pielgrzymów i turystów oraz lepszej dostępności dla osób niepełnosprawnych np. na wózkach. Wszystkie stopnie schodów zastąpiono specjalnymi pochylniami. Zadbano także o wymianę instalacji i udrożnienie odpływów wody. Pojawiła się nowa kostka porfirowa, ale stara nie została całkowicie zlikwidowana. Zadbano, by „uświęcone” stopami pielgrzymów płytki i kamienie, po oczyszczeniu i zabezpieczeniu, a także po wyrównaniu terenu, wróciły na swoje miejsce. Niektóre powróciły dosłownie na swoje miejsce, bo były numerowane i oznakowane przed rozbiórką.

Renowacji poddano także trakt spacerowy pomiędzy bastionem św. Barbary a bastionem św. Rocha. Wszystko po to, by zabezpieczyć narażony na dużą wilgotność obiekt.

Wielkim wyzwaniem w realizacji, zwłaszcza drugiego etapu projektu, który choć nie był zbyt rozciągnięty w czasie, było wykonywanie prac na zewnątrz i bez wyłączania obiektów z ruchu pielgrzymkowego.

Ważnym elementem projektu była także digitalizacja, w ramach której utworzono kompleksowy wirtualny spacer po Jasnej Górze. Pozwala on w innowacyjny sposób, z każdego zakątka globu zwiedzić Jasną Górę, także w tych częściach, które nie są powszechnie dostępne.

Na obydwa etapy projektu klasztor paulinów uzyskał z Unii Europejskiej łączne dofinansowanie 28,8 mln zł. Wsparciem były też środki Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Katowicach.

Jak powiedział podczas konferencji o. Czesław Brud, administrator Jasnej Góry, „gdyby nie unijne środki piękne i śmiałe plany renowacji Sanktuarium, przywracania mu blasku i zabezpieczenia go dla kolejnych pokoleń, nie byłyby możliwe do zrealizowania”.

Zauważył, że fundusze zostały wykorzystane na ochronę dziedzictwa kulturowego jednego ze skarbów polskiej kultury, naszego bogactwa narodowego, miejsca będącego Duchową Stolicą Polski.

- Jasna Góra jest niezwykle cennym i wyjątkowym skarbem dziedzictwa kulturowego, nie tylko w wymiarze regionalnym czy krajowym, ale również światowym – przypomniał o. administrator.

Podkreślił, że „jak wiele zabytkowych obiektów, także Jasną Górę dotyka piętno upływającego czasu, warunków atmosferycznych i masowy ruch pielgrzymkowy i turystyczny, skutkujące postępującą degradacją i zużyciem historycznych zabudowań”. - Odpowiedzialność paulinów za to miejsce nakazuje nam podejmować działania, które pozwolą je odpowiednio odbudować, zabezpieczyć i zachować, aby i przyszłe pokolenia były świadkami tej pięknej historii – powiedział zakonnik.

O. Brud podkreślał, że wykonane prace, które są ze sobą komplementarne i stanowią kontynuację wieloletnich działań, wpływają na zachowanie i odbudowę dziedzictwa kulturowego Jasnej Góry i umożliwiają rozszerzenie oferty kulturalnej poprzez udostępnianie do zwiedzania kolejnych zabytkowych obiektów, co wzmacnia poczucie polskiej tożsamości kulturowej.

Paweł Olechnowicz, przedstawiciel Komisji Europejskiej zauważył, że klasztor jasnogórski otrzymał już ok. 70 mln zł z funduszu unijnego na realizację wielu projektów, w tym trzech w obecnej „siedmiolatce”. - Dzięki dofinansowaniu unijnemu przeprowadzone zostały prace renowacyjne i rekonstrukcyjne Jasnej Góry. Te prace przyczyniają się do zachowania i odbudowania obiektów klasztornych. Jasnogórskie dziedzictwo materialne i duchowe jest niezwykle ważne dla Polski i Polaków, ale także dla całej Europy – powiedział reprezentant Komisji. Podkreślił, że „klasztor reprezentuje europejskie wartości, bogactwa duchowe i kulturalne”. - Jednak kultura to nie tylko renowacja zabytków, kultura rozwija zaangażowanie społeczności, dialog, integrację, nowe kompetencje i umiejętności – dodawał.

Paweł Olechnowicz podkreślał, że Unia Europejska bardzo ceni pozytywny wkład dziedzictwa kulturowego w rozwój europejskiego społeczeństwa i z tych powodów dziedzictwo kulturowe korzysta z szeregu programów unijnych i możliwości dofinansowania. - Tysiące polskich podmiotów skorzystało z unijnych dotacji. Komisja Europejska chciałaby zwiększenia liczby programów i ich alokacji na kulturę w przyszłej siedmiolatce – powiedział przedstawiciel Komisji Europejskiej. Podkreślił, że „projekty takie jak ten prezentowany dziś sprawiają, że poprawia się dostępność i atrakcyjność obiektów dziedzictwa kulturowego a z odnowionych obiektów korzystać mogą tysiące turystów i pielgrzymów”.

O. Brud żartował, że przysłowie mówi, iż koniec świata będzie wtedy, gdy skończą się remonty na Jasnej Górze i zapewnił, że „końca jasnogórskich prac nie widać więc możemy być spokojni, końca świata nie będzie”.

Kolejnym już podjętym zadaniem jest na Jasnej Górze renowacja dalszej części bastionu św. Rocha i tzw. kurtyny północnej. 6 mln na ten cel jest zapewnione w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego 2014-2020.

Prócz unijnego projektu, klasztor nieustannie prowadzi także prace remontowe we własnym zakresie oraz z pomocą dotacji ministerialnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem