Reklama

Bp Tomasik dziękuje za posługę wspólnot albertyńskich

2017-06-23 10:24

rm / Radom / KAI

episkopat.pl
Bp Henryk Tomasik

Święty Brat Albert jest żywym drogowskazem, który wskazuje właściwą ścieżkę do dobrego odczytania Ewangelii - powiedział biskup radomski Henryk Tomasik, który celebrował wieczorem 22 czerwca Mszę świętą w kościele pod wezwaniem świętego na radomskim Prędocinku. Odbyły się tam diecezjalne uroczystości ku czci założyciela wspólnot zakonnych albertynek i albertynów.

Liturgia rozpoczęła się od poświęcenia tablicy upamiętniającej Rok Św. Brata Alberta oraz trzech odrestaurowanych dzwonów kościelnych.

Biskup Henryk Tomasik wspomniał, że święty Brat Albert jest żywym drogowskazem, który wskazuje właściwą ścieżkę do dobrego odczytania Ewangelii i zrealizowania zasad o których mówił Chrystus. - Rozerwij kajdany zła, rozwiąż więzy niewoli, wypuść wolno uciśnionych, dziel swój chleb z głodnym, wprowadź do domu biednych tułaczy, nagiego, którego ujrzysz przyodziej i nie odwracaj się od współziomków - przypomniał ksiądz biskup.

Dalej biskup Tomasik powiedział, że wielką tajemnicą duchowości św. brata Alberta była troska, by Chrystus dotarł do ludzkich serc. - Ta duchowość zaprowadziła Adama Chmielowskiego na ulice Krakowa, do najbardziej opuszczonych i potrzebujących. Próbował tworzyć z nich nowych ludzi odkrywających Boga. Chciał aby inni poszli tą drogą, dlatego założył wspólnotę braci albertynów i sióstr albertynek. Dzisiaj Bogu dziękujemy za posługę tych wspólnot i świadectwo duchowości albertyńskiej - powiedział bp Henryk Tomasik.

Reklama

22 czerwca jest dla parafii dniem rocznicy beatyfikacji, jakiej w Krakowie w 1983 r. dokonał Jan Paweł II. Parafia przygotowała album opowiadający o parafii, o jej historii, budowie świątyni i działalności duszpasterskiej. Autorem albumu jest ks. Michał Krawczyk, a zdjęć Wojciech Stan.

Radomska placówka św. Brata Alberta została powołana do istnienia przez bp. Edwarda Materskiego 3 lipca 1983 r., a więc niespełna tydzień po beatyfikacji i była prawdopodobnie pierwszą parafią w Polsce dedykowaną temu heroicznemu opiekunowi najuboższych. Parafia została erygowana 1 października 1984 r. Bł. Brat Albert został kanonizowany w Rzymie 1 2listopada 1989 r.

Adam Chmielowski brał udział w powstaniu styczniowym. Pieniędzmi ze sprzedaży swoich obrazów zaczął wspomagać najbiedniejszych, a jego pracownia malarska stała się przytułkiem dla ubogich. Z miłości do Boga i ludzi Adam Chmielowski zrezygnował z kariery i objął zarząd ogrzewalni dla bezdomnych. Przeniósł się tam na stałe, aby mieszkając wśród najuboższych, pomagać im w dźwiganiu się z nędzy nie tylko materialnej, ale i moralnej.

25 sierpnia 1887 r. Adam Chmielowski przywdział szary habit tercjarski i przyjął imię brat Albert. Dokładnie rok później złożył śluby tercjarza na ręce kard. Albina Dunajewskiego.

Pomimo swego kalectwa wiele podróżował, zakładał nowe przytułki, sierocińce dla dzieci i młodzieży, domy dla starców i nieuleczalnie chorych. Zmarł w opinii świętości, wyniszczony ciężką chorobą i trudami życia w przytułku. Pogrzeb na Cmentarzu Rakowickim 28 grudnia 1916 r. stał się pierwszym wyrazem czci powszechnie mu oddawanej.

Św. Jan Paweł II beatyfikował go 22 czerwca 1983 r. na Błoniach krakowskich, a kanonizował 12 listopada 1989 r. w Watykanie.

Jest patronem zakonów albertynek i albertynów, a w Polsce także artystów plastyków.

Tagi:
Radom Bp Henryk Tomasik

Więcej kontroli w zabytkowych kościołach

2019-04-30 16:33

rm / Radom (KAI)

Państwowa Straż Pożarna zwiększyła ilość kontroli zabytkowych obiektów sakralnych w Radomiu. Działania zostały zintensyfikowane w wyniku pożaru katedry Notre-Dame w Paryżu.

pl.wikipedia.org

- Kontrole obiektów sakralnych i muzealnych w Radomiu oraz regionie, prowadzone są regularnie, ale po tragedii w Paryżu, gdzie zapaliła się katedra Notre-Dame, jest ich zdecydowanie więcej - powiedział starszy brygadier Marek Krassowski, pełniący obowiązki Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Radomiu, który był gościem Radia Plus Radom.

Dodaje, że cały czas strażacy współpracują z właścicielami, czy zarządzającymi obiektami zabytkowymi. - Tych kontroli po tragedii w Paryżu jest więcej, ale na szczęście większych uchybień nie ma - podkreślił Marek Krassowski.

W samym Radomiu jest wiele zabytkowych kościołów, w tym najcenniejszy - klasztor ojców bernardynów, który jest zabytkiem klasy zerowej. To jedyny tego typu obiekt w mieście.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Marek Jędraszewski: To Duch Święty, który działa w Kościele umacnia wszystko to, co dobre w naszych sercach

2019-07-17 13:28

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Publikujemy zaproszenie abpa Marka Jędraszewskiego na 39. Pieszą Pielgrzymkę Krakowską na Jasną Górę, która odbywać się będzie pod hasłem: „W mocy Bożego Ducha” w dniach od 6 do 11 sierpnia 2019 r.

Archiwum Archidiecezji Krakowskiej

Wakacje to czas dany człowiekowi przez Boga po to, aby zregenerował on wyczerpany pracą organizm, aby zebrał myśli i dał chwile wytchnienia swojemu umysłowi. Wielu z Was wyruszy w świat, aby poznawać i odkrywać miejsca i krajobrazy, które będą dosłownie zapierać dech w piersiach, pozostaną na długo w pamięci i które pomogą doświadczyć, jak wielki jest Pan Bóg – Stwórca świata.

Ze swej strony zapraszam wszystkich Was do wzięcia udziału w tegorocznej 39. Pieszej Pielgrzymce Archidiecezji Krakowskiej na Jasną Górę. Wyruszmy wspólnie na szlak, aby przez wędrówkę po polskiej ziemi dziękować Panu Bogu za to, że cały czas troszczy się o każdego z nas. Dzięki codziennemu ubogacaniu samego siebie przez nowe doświadczenia, pogłębianiu treści naszej wiary oraz otwieraniu się na drugiego człowieka stajemy się autentycznymi świadkami naszej wiary. Celem naszego pielgrzymowania będzie Jasnogórska Kaplica z cudownym obrazem Matki Bożej – Królowej naszej Ojczyzny. Przez ręce naszej Matki polecać będziemy wszystkie intencje osób pielgrzymujących do Jej stóp oraz intencje tych, którzy będą duchowo łączyć się z pątnikami.

W tym roku będziemy pielgrzymować pod hasłem „W mocy Bożego Ducha”. To Duch Święty, który działa w Kościele umacnia wszystko to, co dobre w naszych sercach, abyśmy dając dobro z siebie, zawsze otrzymywali stokroć więcej. Tak działa Pan Bóg, który jest hojny, łaskawy i bogaty w miłosierdzie. Osoba Ducha Świętego, szczególnie nam bliska przez hasło tegorocznej pielgrzymki, została uwypuklona przez św. Jana Pawła II, który przed czterdziestu laty, podczas swojej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny tak wołał podczas homilii wygłoszonej w trakcie Mszy św. sprawowanej na ówczesnym placu Zwycięstwa: „I wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień Święta Zesłania, wołam wraz z Wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!”

Serdecznie Was zapraszam do wzięcia udziału w Pieszej Pielgrzymce Archidiecezji Krakowskiej na Jasną Górę. Niech czas wędrówki do duchowej stolicy naszej Ojczyzny ubogaci Was samych i całą naszą Archidiecezję – duchowymi darami i łaskami płynącymi od Pana Boga, który nieustannie czuwa i umacnia swój lud.

Na cały trud pielgrzymowania z serca błogosławię

+ Marek Jędraszewski

Arcybiskup Metropolita Krakowski

Kraków, czerwiec 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem