Reklama

Ambasador Kotański podsumowuje pierwszy rok przy Watykanie

2017-06-23 18:04

RV / Watykan

Grzegorz Gałązka

Dokładnie roku temu nowy ambasador Rzeczypospolitej Polskiej przy Stolicy Apostolskiej Janusz Kotański złożył listy uwierzytelniające. Podsumowując pierwszy rok swej obecności w Rzymie, przypomina m.in. wizytę Papieża w naszym kraju oraz mówi o wielkim wkładzie Ojca Świętego w budowanie pokoju i porozumienia między narodami.

„Franciszek zobaczył, czym jest Polska. Rozpalił ogień miłosierdzia i miłości, a zarazem zobaczył, czym jest Polska. Zobaczył żywy katolicyzm zwłaszcza młodych Polaków, którzy tam, na ŚDM, stanowili ogromną większość. Zobaczył, że Polska jest krajem demokratycznym, spokojnym i pięknym. Zobaczył też, i myślę że to jest niebagatelne, że Polacy potrafią pięknie organizować tego typu wizyty. I potem, już po powrocie Ojca Świętego do Rzymu, wielokrotnie podkreślał, jak wielkie wrażenie wywarła na nim religijność Polaków. Przekonał się więc bardzo i do Polaków i do Polski. Myślę, że ta wizyta była niezwykle istotna, bo przyczyniła się do lepszego zrozumienia Polski, naszej religijności i także naszej polityki.

Polacy także mogli poznać Franciszka. Zobaczyli, jaki jest otwarty, jaki ma świetny kontakt z młodzieżą. Potem miałem okazję zobaczyć, że w tym świecie tak rozchwianym, pełnym niepewności, gdzie codziennie mamy informacje o zamachach terrorystycznych, o wojnach domowych, o manifestacjach kończących się krwawo, taką ostoją, jedynym autorytetem moralnym jest w tej chwili Ojciec Święty i Stolica Apostolska. Czyni ona wszystko co można, żeby ratować zagrożonych zagładą i zniszczeniem chrześcijan na Bliskim Wschodzie i innych miejscach. Stara się wszędzie doprowadzić do pokoju. Gdzieniegdzie się to udaje, jak w Kolumbii, gdzieniegdzie, jak w Wenezueli, na razie nie, ale te wysiłki trwają i Afryce, i w Azji i na Bliskim Wschodzie” – powiedział Radiu Watykańskiemu ambasador Janusz Kotański.

Tagi:
Watykan ambasador

Z Watykanu

2019-08-21 11:24

RV
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 4

Grzegorz Gałązka

Modlitwa „Anioł Pański”

Maryja czeka na progu nieba

Nie dajmy się wciągnąć przez małostkowości życia, lecz wybierzmy wspaniałość nieba – zachęcił Ojciec Święty w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny przed modlitwą „Anioł Pański”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Weigel: proces kard. Pella przypomina procesy stalinowskie

2019-08-22 13:46

vaticannews / Waszyngton (KAI)

Zaskakująca i niezrozumiała decyzja o odrzuceniu apelacji kard. Pella budzi bardzo poważne wątpliwości co do jakości wymiaru sprawiedliwości w Australii – uważa czołowy katolicki publicysta George Weigel. Jego zdaniem po tym, co się wydarzyło w stanie Victoria, nie można mieć pewności, czy jakikolwiek kapłan oskarżony o nadużycia seksualne będzie mógł liczyć na sprawiedliwy proces.

Ks. Cezary Chwilczyński

Weigel przypomina, że choć sędziowie odwoływali się do faktów i materiału dowodowego, to w tej sprawie nie było żadnych faktów ani dowodów. Kard. Pell został skazany wyłącznie na podstawie zeznań domniemanej ofiary, a zeznania świadków obrony zostały arbitralnie zakwestionowane, uznano, że nie mogą oni dobrze pamiętać tamtych wydarzeń. W opinii biografa Jana Pawła II sytuacja jest bardzo niebezpieczna. „Coś poważnego dzieje się z prawem karnym w stanie Victoria, gdzie postępowanie sądowe przypomina to, co działo się w Związku Radzieckim za rządów Stalina. Tam również zarzuty uznawano za wiarygodne wyłącznie na podstawie niepotwierdzonych zeznań” – pisze Weigel.

Zauważa on, że proces kard. Pella budzi też poważne wątpliwości w środowisku prawniczym w Australii, niszczy on bowiem reputację wymiaru sprawiedliwości w tym kraju. Wielu prawników, w przeciwieństwie do ideologów, liczyło na pozytywne rozpatrzenie apelacji. Teraz natomiast rozsądni ludzie będą się zastanawiać nad stanem australijskiej praworządności, nad tym, czy bezpiecznie jest podróżować i robić interesy w Australii, w takim klimacie społecznym i politycznym, w którym histeria tłumu może w oczywisty sposób wypłynąć na ławę przysięgłych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem