Reklama

Jasna Góra

Jasna Góra: pogrzeb o. Bogumiła Schaba - dyrektora Rodziny Różańcowej

Był człowiekiem modlitwy na wzór Maryi - tak o śp. o. Bogumile Schabie, paulinie powiedział bp Łukasz Buzun z Kalisza. Na Jasnej Górze odbyły się dziś uroczystości pogrzebowe wieloletniego dyrektora Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej, który zmarł nagle 7 lipca w wieku 81 lat.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pogrzeb

Paulini

Bożena Sztajner/Niedziela

O. Bogumił Schab w Zakonie Paulinów pełnił różnorakie posługi. Był katechetą w Leśnej Podlaskiej, podprzeorem w Brdowie, przełożonym klasztoru i proboszczem parafii w Oporowie, dyrektorem braci zakonnych juniorystów, referentem akcji charytatywnej na Jasnej Górze, opiekunem ministrantów.

Przez trzy lata pracował również w Sanktuarium Matki Boskiej Częstochowskiej w Doylestown w Stanach Zjednoczonych. W 2002 r. objął stanowisko dyrektora Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej, którą opiekował się i rozwijał duchowo oraz liczebnie przez 15 lat.

Jasnogórska Rodzina Różańcowa jest kontynuacją dawnego Bractwa Różańcowego, które istniało na Jasnej Górze od 1610 r. Powstała w 1967 r. jako odpowiedź na apel Prymasa kard. Stefana Wyszyńskiego, o jak najpowszechniejsze odmawianie w Polsce różańca. Śp. o. Bogumił Schab był wielkim propagatorem modlitwy różańcowej.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Pogrzeb o. Bogumiła Schaba

W jednym z listów do członków Jasnogórskiej Rodziny Różańcowej przypominał, że wspólnota ma charakter czysto religijny, duchowy, dlatego nie jest związana z żadną organizacją społeczną, jest prywatnym stowarzyszeniem wiernych i jako kościelna wspólnota religijna budowana jest na żywej wierze w oparciu o szczególny kult błogosławionej Bogarodzicy Maryi.

Podkreślał, że odpowiadając na współczesne zagrożenia, w roku 2004 Jasnogórska Rodzina Różańcowa rozpoczęła Ogólnonarodową Krucjatę Modlitwy Różańca Świętego w intencji ocalenia ojczyzny i narodu polskiego.

Bp Łukasz Buzun paulin w kazaniu podczas Mszy św. pogrzebowej podkreślał, że o. Bogumił był człowiekiem modlitwy na wzór Maryi. - On wiedział co jest sercem modlitwy, jakie ma ona znaczenie, jaka jest jej istota. Tak jak Maryja w sercu modlitwy umieszczał „fiat”, czyli zgodę. Wiedział, że sensem modlitwy jest zgoda na wolę Bożą, posłuszeństwo Panu Bogu, na to co On proponuje, a jak wiemy, nie zawsze jest to łatwe - mówił bp Buzun.

Reklama

Przypomniał, że o. Bogumił w prośbie o przyjęcie do Zakonu na pierwszym miejscu wyeksponował właśnie rys modlitewny: „chcę być zakonnikiem z przypiętym do boku różańcem, chcę być gotowy do modlitwy”.

W pogrzebie o. Bogumiła bardzo licznie uczestniczyli przedstawiciele grup różańcowych z całego kraju. - Przyjechałem z Kielc, by modlić się za śp. o. Bogumiła, który nauczył mnie modlitwy różańcowej, nieustannie zachęcał mnie do jej odmawiania i przybywania na Jasną Górę - powiedział pan Eugeniusz.

O. Izydor Matuszewski były generał Zakonu Paulinów podkreśla, że śp. o. Bogumił był wielkim świadkiem Maryi. - Zawsze miał przy sobie różańce i obrazki Matki Bożej, rozdawał je komu tylko mógł, codziennie odmawiał cztery części różańca świętego a każdemu ze współbraci w dniu imienin dawał koronkę, codziennie uczestniczył w Apelu Jasnogórskim – wspominał o. Matuszewski.

Mszę św. pogrzebową w bazylice, obok wielu współbraci z kraju i zagranicy, celebrował także bp Andrzej Przybylski z Częstochowy.

Ciało śp. o. Bogumiła Schaba zostało złożone w paulińskim grobowcu na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie.

Julian Schab syn Karola i Anny z domu Rzeszutko urodził się 13 lutego 1936 r. w Żelazówce, w powiecie Dąbrowa Tarnowska jako czwarty z sześciorga rodzeństwa. Najmłodsze lata dzieciństwa wspominał jako czas naznaczony szacunkiem i wzajemną miłością rodziców Karola i Anny, którzy przykładali ogromną wagę do budzenia i kształtowania wiary katolickiej w swoich dzieciach. Już wtedy pojawiały się w nim pragnienia dotyczące powołania kapłańskiego. Sam tak opisał ten czas: „Od najmłodszych lat chciałem być kapłanem, prawdopodobnie dlatego, że był to dla mnie autorytet człowieka, który rodził się w mojej wyobraźni, pod wpływem klimatu rozmów w rodzinie”. Czując głos powołania do Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, za namową bliskiego kolegi, wstąpił do nowicjatu księży orionistów, z którego został powołany do odbycia obowiązkowej dwuletniej służby wojskowej w Kożuchowie. Po powrocie do nowicjatu księży orionistów, ukończył korespondencyjnie 10 i 11 klasę uzyskując w 1966 r. świadectwo dojrzałości. Następnie podjął naukę w seminarium księży Orionistów w Zduńskiej Woli, kończąc tam dwa lata studiów filozoficznych i pierwszy rok teologii. Wtedy bardzo żywo odezwało się w nim pragnienie wstąpienia do Zakonu Paulinów, o którym nie przestał rozmyślać przez lata formacji w Zgromadzeniu Księży Orionistów.

Dlatego 16 września 1970 r. napisał oficjalną prośbę do ówczesnego Generała Zakonu o przyjęcie go do Zakonu Paulinów. Motywował to pragnieniem zostania zakonnikiem z przypiętym do boku różańcem, zawsze gotowym do modlitwy. Na mocy uprawnień Prymasa Polski, Kardynała Stefana Wyszyńskiego otrzymał zgodę na wstąpienie do Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. 15 marca 1971 r. w klasztorze nowicjackim w Leśniowie przyjął habit zakonny i zmienił imię na Bogumił.

Po ukończeniu Metropolitarnego Seminarium Krakowskiego otrzymał święcenia kapłańskie 1 maja 1975 r. z rąk księdza arcybiskupa Józefa Ablewicza.

O. Bogumił Schab zmarł nagle 7 lipca o godz. 20.30 w szpitalu w Częstochowie. Godzina jego śmierci jest bardzo wymowna, gdyż to zawsze o 20.30, nawet przy złym samopoczuciu zdrowotnym, szedł do kaplicy Matki Bożej aby modlić się na różańcu, a następnie uczestniczył w modlitwie Apelu Jasnogórskiego.

Jako motto z okazji 40-lecia święceń kapłańskich śp. o. Bogumił przyjął słowa św. Pawła z Drugiego Listu do Tymoteusza: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali pojawienie się Jego”.

2017-07-11 16:09

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pustynia...

2020-03-26 16:16

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jasna Góra

Paulini

Australia

studio TV/ G. Gadacz

Prowincjał Prowincji Australijskiej o. Wiesław Albert Waśniowski

Paulini posługują w Australii od prawie 40 lat. Mają tam sześć placówek. Prowincjał Prowincji Australijskiej o. Wiesław Albert Waśniowski przebywa tam od 22 lat, obecnie posługuje w sanktuarium Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych w Marian Valley.

Przyleciał do Częstochowy na początku marca na Kapitułę Generalną Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika - spotkanie specjalnie wybranych przedstawicieli zakonu i dotychczasowych jego władz, zwoływane raz na 6 lat. Teraz epidemia koronawirusa nie pozwala ojcu oraz jego współbratu Bruno Kanamisowi na opuszczenie Polski.

... Jak Ojciec odczytuje tę sytuację?

- Kilka razy, w sercu, zastanawiałem się, co Pan Bóg chce nam przez to pokazać, bo to jest na pewno jakiś znak dla całego świata. Myślę, że ta epidemia wszystkich nas zaskoczyła. To, że w taki globalny sposób może dotknąć zarówno świat,jak i każdego osobiście. Pokazuje, że nie mamy kontroli nad wieloma sprawami, mały wirus może zmienić cały świat -wszystko może się zmienić w ciągu kilku dni, ja sam tego doświadczyłem. Wyjeżdżając z Australii, słyszałem o epidemii w Chinach, ale to było odległe. Po tygodniu pobytu tutaj, wszystko się zmieniło. Dziś nie mam możliwości powrotu do swoich parafian. Wiem, że w Australii, wszystkie kościoły są zamknięte, nie ma publicznych Mszy św. Jest to inny niż zwykle Wielki Post i przeżywania czasu samotności. Nigdy nie myślałem, że jako ksiądz, będę bezrobotny, a to trochę w tej chwili tak wygląda. Tutaj, na Jasnej Górze też nie potrzeba na dziś więcej księży. To było dziwne przeżycie przed chwilą przechodziłem z przeorem klasztoru przez Kaplicę Matki Bożej i jest pusta. Rozmawialiśmy, że takie pustki w klasztorze jasnogórskim ostatni raz mogły być w czasie II wojny światowej.

... Można powiedzieć, że to jest dla Was, paulinów, taki powrót do pustelnictwa...

W tym roku przeżywamy 750. rocznicę śmierci bł. Euzebiusza założyciela Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika, może mamy to wszystko przeżyć, jako symboliczny powrót na pustynię. Obcowanie sam na sam z Panem Bogiem.

Zawsze sobie mówiłem, że nam, jako księżom, pewnie nigdy nie zabraknie pracy, szczególnie w Australii, gdzie bardzo brakuje kapłanów. Na co dzień, ze wszystkich stron pukają do nas ludzie, z prośbą, by odprawić Msze św., służyć w sakramentami, tam brakuje lokalnych księży. Pomagamy też w lokalnych parafiach. Zdarzają się niedziele, że po pięć Mszy św. muszę odprawić, w tym celu muszę pokonywać nawet 70 km w jedną stronę. W Australii czuję się bardzo potrzebny. Dziś jednak wygląda to zupełnie inaczej. Nagle znalazłem się w sytuacji, że nie mogę dla ludzi odprawić Mszy św.

...Indywidualnie jednak Ojciec może sprawować Eucharystię i uczestniczyć w Apelu Jasnogórskim...

Patrząc w Obraz Matki Bożej, człowiek czuje miłość, dobroć i opiekę. Zastanawiałem się, gdzie lepiej być w tej sytuacji, czy w Australii, czy na Jasnej Górze? Tutaj chyba czuję się bezpieczniej, to miejsce wywołuje w nas paulinach, i Polakach głębokie przeżycie duchowe. To ważne dla narodu, że mamy Jasną Górę i możemy tutaj wypraszać łaski.

Pamiętam, kiedy podczas kapituły, odśpiewaliśmy podczas Apelu Jasnogórskiego pierwsze Suplikacje, łzy w oczach stanęły mi, bo bardzo dawno nie śpiewałem tych Suplikacji razem z wiernymi przy organach. To wołanie o pomoc Boga przez pośrednictwo Maryi jest przejmujące. Czuje się wyraźnie, że tutaj można wypraszać łaski.

...Ojciec doświadczył też trudnego czasu, kiedy Australia była trawiona przez pożary, w niebezpieczeństwie były też klasztory paulińskie…

Bezpośrednio zagrożone szalejącymi pożarami były okolice parafii w Moss Vale i Sanktuarium w Penrose Park, w którym znajduje się obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, ukoronowany diademami poświęconymi przez Jana Pawła II. To był bardzo trudny moment, w pewnej chwili była taka sytuacja, że służby kazały nam się spakować i być gotowymi do opuszczenie klasztoru. Pamiętam, spakowałem Najświętszy Sakrament, walizkę z najpotrzebniejszymi rzeczami i byliśmy w gotowości wyjazdu. Dostaliśmy wiadomość, że ogień jest jakieś 7 km od naszego Sanktuarium. W oczekiwaniu na ostateczną decyzję ewakuacji, modliłem się na różańcu, by ten kataklizm nas ominął. Po kilku dniach pożar został zażegnany. Wielu odczytywało to, jako cud. Monsun- deszcz, przyszedł niespodziewanie i ugasił pożary w ciągu tygodnia. Zapobiegł suszy i zapełnił zbiorniki wodne. Zwykle, ten typ deszczu, dociera do północnej części kraju, a tym razem, pojawił się w rejonie, w którym szalały największe pożary. Silne opady deszczu na wschodzie i południu Australii, spowodowały ugaszenie ognia, to uratowało wiele istnień i nas.

CZYTAJ DALEJ

Dziś Wielki Czwartek – początek Triduum Paschalnego

2020-04-09 07:21

[ TEMATY ]

Wielki Czwartek

Bożena Sztajner/Niedziela

Od Wielkiego Czwartku, który w tym roku przypada dziś, 9 kwietnia, Kościół rozpoczyna uroczyste obchody Triduum Paschalnego, w czasie którego będzie wspominać mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. W Wielki Czwartek liturgia uobecnia Ostatnią Wieczerzę, ustanowienie przez Jezusa Eucharystii oraz kapłaństwa służebnego. W tym roku, z uwagi na panującą epidemię, przebieg liturgii będzie dostosowany do wymogów bezpieczeństwa. Dotyczy to zarówno ograniczonej liczby wiernych jak i niektórych szczegółów celebr.

Wielki Czwartek jest szczególnym świętem kapłanów. Rankiem, jeszcze przed wieczornym rozpoczęciem Triduum Paschalnego, ma miejsce szczególna Msza św. Co roku we wszystkich kościołach katedralnych biskup diecezjalny wraz z kapłanami (nierzadko z całej diecezji) odprawiał Mszę św. Krzyżma. W tym roku, zgodnie z zaleceniem Prezydium Episkopatu, w celu uniknięcia rozprzestrzeniania się wirusa na terenie diecezji, zaleca się zawężenie uczestników Mszy Świętej Krzyżma do najbliższych współpracowników biskupa.

#TRIDUUMwDOMUWIELKI CZWARTEK - DO POBRANIA

Podczas Mszy. św. Krzyżma biskup święci oleje (chorych i krzyżmo), które przez cały rok służą przy udzielaniu sakramentów chrztu, święceń kapłańskich, namaszczenia chorych. Kapłani koncelebrujący ze swoim biskupem odnawiali przyrzeczenia kapłańskie. Msza Krzyżma jest wyrazem jedności i wspólnoty duchowieństwa diecezji. Zgodnie z zaleceniami Episkopatu, "co do księży, którzy nie mogą wziąć udziału we Mszy Świętej Krzyżma, biskupi diecezjalni mogą rozważyć odnowienie przyrzeczeń kapłańskich w innym terminie, np. z okazji święceń prezbiteratu, po ustaniu restrykcji związanych z zagrożeniem".

Wieczorem w kościołach parafialnych i zakonnych Mszą Wieczerzy Pańskiej rozpoczyna się Triduum Paschalne. Przed rozpoczęciem liturgii opróżnia się tabernakulum, w którym przez cały rok przechowywany jest Najświętszy Sakrament. Odtąd aż do Nocy Zmartwychwstania pozostaje ono puste.

Msza św. ma charakter bardzo uroczysty. Jest dziękczynieniem za ustanowienie Eucharystii i kapłaństwa służebnego. Ostania Wieczerza, którą Jezus spożywał z apostołami, była tradycyjną ucztą paschalną, przypominającą wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej. Wszystkie gesty i słowa Jezusa, błogosławieństwo chleba i wina nawiązują do żydowskiej tradycji.

Jednak Chrystus nadał tej uczcie nowy sens. Mówiąc, że poświęcony chleb jest Jego Ciałem, a wino Krwią, ustanowił Eucharystię. Równocześnie nakazał apostołom: "To czyńcie na Moją pamiątkę". Tradycja upatruje w tych słowach ustanowienie służebnego kapłaństwa, szczególne włączenie apostołów i ich następców w jedyne kapłaństwo Chrystusa.

W liturgii podczas śpiewu hymnu "Chwała na wysokości Bogu", którego nie było przez cały Wielki Post, biją dzwony. W tym roku zaleca się opuszczenie obrzędu umywania i ucałowania nóg dwunastu mężczyznom. Gest dokonywany przez głównego celebransa przypomina gest Chrystusa i wyraża prawdę, że Kościół, tak jak Chrystus, jest nie po to, żeby mu służono, lecz aby służyć.

Po Mszy św. rusza procesja do tzw. ciemnicy. Tam rozpoczyna się adoracja Najświętszego Sakramentu. Wymownym znakiem odejścia Jezusa, który po Ostatniej Wieczerzy został pojmany, jest ogołocenie centralnego miejsca świątyni, czyli ołtarza. Aż do Wigilii Paschalnej ołtarz pozostaje bez obrusu, świec i wszelkich ozdób.

Wielki Piątek

Wielki Piątek to dzień Krzyża. Po południu odprawiana jest niepowtarzalna wielkopiątkowa Liturgia Męki Pańskiej. Celebrans i asysta wchodzą w ciszy. Przed ołtarzem przez chwilę leżą krzyżem, a po modlitwie wstępnej czytane jest proroctwo o Cierpiącym Słudze Jahwe i fragment Listu do Hebrajczyków. Następnie czyta się lub śpiewa, zwykle z podziałem na role, opis Męki Pańskiej według św. Jana.

Po homilii w bardzo uroczystej modlitwie wstawienniczej Kościół poleca Bogu siebie i cały świat, wyrażając w ten sposób pragnienie samego Chrystusa: aby wszyscy byli zbawieni. Szczególnie przejmujące są modlitwy o jedność chrześcijan, prośba za niewierzących i za Żydów.

Centralnym wydarzeniem liturgii wielkopiątkowej jest adoracja Krzyża. Zasłonięty fioletowym suknem Krzyż wnosi się przed ołtarz. Celebrans stopniowo odsłania ramiona Krzyża i śpiewa trzykrotnie: "Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło zbawienie świata", na co wierni odpowiadają: "Pójdźmy z pokłonem". Po liturgii Krzyż zostaje w widocznym i dostępnym miejscu, tak by każdy wierny mógł go adorować. Jest on aż do Wigilii Paschalnej najważniejszym punktem w kościele. Przyklęka się przed nim, tak, jak normalnie przyklęka się przed Najświętszym Sakramentem. Po adoracji Krzyża z ciemnicy przynosi się Najświętszy Sakrament i wiernym udziela się Komunii.

Ostatnią częścią liturgii Wielkiego Piątku jest procesja do Grobu Pańskiego. Na ołtarzu umieszczonym przy Grobie lub na specjalnym tronie wystawia się Najświętszy Sakrament w monstrancji okrytej białym przejrzystym welonem - symbolem całunu, w który owinięto ciało zmarłego Chrystusa. Cały wystrój tej kaplicy ma kierować uwagę na Ciało Pańskie. W wielu kościołach przez całą noc trwa adoracja.

W Wielki Piątek odprawiane są także nabożeństwa Drogi Krzyżowej. W wielu kościołach rozpoczyna się ono o godz. 15.00, gdyż właśnie około tej godziny wedle przekazu Ewangelii Jezus zmarł na Krzyżu.

Wielka Sobota

Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym.

Po śmierci krzyżowej i złożeniu do grobu wspomina się zstąpienie Jezusa do otchłani. Wiele starożytnych tekstów opisuje Chrystusa, który "budzi" ze snu śmierci do nowego życia Adama i Ewę, którzy wraz z całym rodzajem ludzkim przebywali w Szeolu.

Tradycją Wielkiej Soboty jest poświęcenie pokarmów wielkanocnych: chleba - na pamiątkę tego, którym Jezus nakarmił tłumy na pustyni; mięsa - na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku oraz jajek, które symbolizują nowe życie. Jednak w tym roku Prezydium KEP nie zaleca się organizowania tradycyjnego święcenia pokarmów. Zamiast tego proponuje się obrzęd błogosławieństwa posiłku w domu przed śniadaniem wielkanocnym.

Wielki Piątek i Wielka Sobota to jedyny czas w ciągu roku, kiedy Kościół nie sprawuje Mszy św.

Wielkanoc zaczyna się już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Na zewnątrz kościoła kapłan święci ogień, od którego następnie zapala się Paschał - wielką woskową świecę, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa. Na paschale kapłan żłobi znak krzyża, wypowiadając słowa: "Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen". Umieszcza się tam również pięć ozdobnych czerwonych gwoździ, symbolizujących rany Chrystusa oraz aktualną datę. Następnie Paschał ten wnosi się do okrytej mrokiem świątyni. Zwieńczeniem obrzędu światła jest uroczysta pieśń (Pochwała Paschału) - Exultet, która zaczyna się od słów: "Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!".

Dalsza część liturgii paschalnej to czytania przeplatane psalmami. Przypominają one całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Tej nocy powraca po blisko pięćdziesięciu dniach uroczysty śpiew "Alleluja". Obrzęd liturgii przewiduje poświęcenia wody, która przez cały rok będzie służyła przede wszystkim do chrztu. Tym razem w Wigilię Paschalną i w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego nie zaleca się używania pokropień.

Czasami, na wzór pierwotnych wspólnot chrześcijańskich, w noc paschalną dokonywano chrztu katechumenów, udzielając im zarazem bierzmowania i pierwszej Komunii św. Prezydium KEP zaleciło, by w tym roku ewentualne chrzty katechumenów były sprawowane z zachowaniem środków ostrożności co do kontaktu bezpośredniego. Natomiast, dodano, zgodnie z tradycją Kościoła mogą one mieć miejsce także w uroczystość Zesłania Ducha Świętego.

Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną, by oznajmić, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć.

Noc Paschalna oraz Niedziela Wielkanocna to największe święto chrześcijańskie, pierwszy dzień tygodnia, uroczyście obchodzony w każdą niedzielę przez cały rok. Apostołowie świętowali tylko Wielkanoc i każdą niedzielę, która jest właśnie pamiątką Nocy Paschalnej. Dopiero z upływem wieków zaczęły pojawiać się inne święta i okresy przygotowania aż ukształtował się obecny rok liturgiczny, który jednak przechodzi różne zmiany.

Oktawa Wielkiej Nocy

Ponieważ cud Zmartwychwstania jakby nie mieści się w jednym dniu, dlatego też Kościół obchodzi Oktawę Wielkiej Nocy - przez osiem dni bez przerwy wciąż powtarza się tę samą prawdę, że Chrystus Zmartwychwstał. Ostatnim dniem oktawy jest Biała Niedziela, nazywana obecnie także Niedzielą Miłosierdzia Bożego. W ten dzień w Rzymie ochrzczeni podczas Wigilii Paschalnej neofici, odziani w białe szaty podarowane im przez gminę chrześcijańską, szli w procesji do kościoła św. Pankracego, by tam uczestniczyć w Mszy św. Jan Paweł II ustanowił ten dzień świętem Miłosierdzia Bożego, którego wielką orędowniczką była św. Faustyna Kowalska.

CZYTAJ DALEJ

Dziękujemy Wam, kapłani!

2020-04-09 14:27

Agnieszka Bugała

W tym szczególnym dniu, w którym odnawiacie swoje kapłańskie przyrzeczenia, stajemy przed Wami z życzeniami i z prawdziwą wdzięcznością serca.

Drodzy kapłani!

Każdy z Was ma w swoim kapłańskim życiorysie ten dzień, w którym wszystko na dobre się zaczęło. Po czasie formacji w seminarium – diecezjalnym, czy zakonnym – przyszedł upragniony dzień święceń kapłańskich.

Każdy z Was – niezależnie od kapłańskiego stażu – pamięta ten dzień - leżenie na posadzce, drżenie głosu, zakładanie ornatu, przyjmowanie kielicha, a nade wszystko chwile, w których biskup nałożył ręce na Wasze głowy i namaścił Wasze ręce… I od tej chwili dołączyliście do rzeszy tych jedynych, w ciągu wieków wybieranych przez Boga, którzy mogą być szafarzami Jego świętych sakramentów.

To w Waszych rękach zwykłe wino staje się Jego Krwią i pod Waszymi palcami biały chleb zmienia się w Jego Ciało. Macie wyłączność na wyprowadzanie ludzi z uwikłania grzechem, bo tylko Wam pozwolił być świadkiem odsłaniania się duszy w sakramencie pojednania. Wam powierzył tajemnicę udzielania rozgrzeszenia i odpowiedzialność za to sięgające w wieczność spotkanie z Jego Miłosierdziem.

W Was chce mieć tych, którzy będą nieśli Jego krzyż – w Was szuka Szymonów, Weronik i wiernych po Golgotę Janów. W Wasze powołanie wpisał też skruchę i ufność porywczego serca Piotra…

W tym szczególnym dniu, w którym odnawiacie swoje kapłańskie przyrzeczenia, stajemy przed Wami z życzeniami i z prawdziwą wdzięcznością serca. Przyjmijcie dar naszej modlitwy – za to, że zdecydowaliście się odpowiedzieć na zaproszenie Jezusa i podjęliście trud naśladowania Go do końca życia. „Wybór Jezusowy, to wybór dokonany przez Pana, powołanie, w którym Jezus wybiera swego „przyjaciela” - czytamy w „Regule życia”, która trafiła do Waszych rąk. Bądźcie Jego przyjaciółmi, nie martwicie się tym, że świat Was wyśmiewa - potrzebujemy Was i Waszej posługi!

Niech Wam Bóg błogosławi!

Redakcja Niedzieli wrocławskiej

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję