Reklama

Licheńskie Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym

2017-07-19 11:40

lk, lichen.pl / Licheń / KAI

Czechu81-Foter-CC-BY-SA

Geneza Licheńskiego Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym związana jest z wizytą papieża Jana Pawła II w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Licheniu. Papież otrzymał od marianów obietnicę utworzenia w Licheniu zespołu poradni zajmujących się "nowymi ubogimi" współczesnego Kościoła i świata - osobami uzależnionymi i ich rodzinami. Przed sierpniem, miesiącem trzeźwości, przypominamy działalność licheńskiego ośrodka.

Licheńskie Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym otwarte jest na nowe formy i metody skutecznego pomagania alkoholikom, palaczom, narkomanom, hazardzistom, erotomanom, osobom doświadczającym skłonności homoseksualnych oraz ich rodzinom. Osoby cierpiące z powodu tych i innych problemów - uzależnień oraz przeżywające trudności i kryzysy rodzinne, dzięki pomocy duchowej i terapeutycznej mogą odzyskać utraconą nadzieję, przeżyć przebudzenie duchowe, otrzymać moc i odwagę do zmiany własnego życia.

„Przychodzą bezsilni, załamani, zrozpaczeni, po moc do życia oraz rozwiązywania swoich problemów. Doświadczają tutaj łaski spotkania z Bogiem oraz odnowienia sił witalnych” – czytamy na stronach Centrum.

Geneza Licheńskiego Centrum Pomocy Rodzinie i Osobom Uzależnionym związana jest z wizytą Ojca Świętego Jana Pawła II w Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Licheniu w dniach 6-8 czerwca 1999 r. Projekt Centrum i postanowienie jego realizacji złożone zostały na ręce papieża jako wotum dziękczynne Zgromadzenia Księży Marianów. Papież otrzymał od marianów obietnicę utworzenia w Licheniu zespołu poradni zajmujących się "nowymi ubogimi" współczesnego Kościoła i świata - osobami uzależnionymi i ich rodzinami. W ciągu zaledwie 10 miesięcy od poświęcenia placu budowy 26 listopada 1999 r. do 24 września 2000 r. powstał budynek Licheńskiego Centrum Pomocy.

Reklama

Centrum powstało na bazie działających już w Licheniu dwóch apostolatów: Apostolstwa Trzeźwości oraz Poradni Odnowy Rodziny. W 1991 r. z inicjatywy ks. Tomasza Pirszela MIC i ks. Andrzeja Lelewskiego MIC powstał w licheńskim sanktuarium punkt pierwszego kontaktu w dziedzinie trzeźwości. Dwa lata później jego działalność rozwinęła się i wzbogaciła o elementy poradnictwa rodzinnego. Do współpracy zaproszono małżeństwa z poradni rodzinnych Lublina, Krakowa, Warszawy, Łodzi i Poznania. Działalność obu apostolatów ograniczała się wyłącznie do sezonu pielgrzymkowego.

Dyrektorem Centrum jest ks. Robert Krzywicki MIC. Zespół stałych pracowników utworzyli terapeuci uzależnień i współuzależnień oraz instruktorzy terapii, psycholog i pracownicy administracji. Osoby te były już wcześniej związane z pracą Apostolstwa Trzeźwości i z sanktuarium. Od początku istnienia Centrum aktywnie włączyły się one w tworzenie struktury i metod działania oraz dobrej atmosfery i profesjonalnego stylu pracy.

Do poradnictwa rodzinnego zaproszono małżeństwa, wcześniej współpracujące z Poradnią Odnowy Rodziny, wywodzące się z uznanych i sprawdzonych poradni katolickich z całej Polski. W cyklu specjalnych szkoleń warsztatowych zostało wyłonionych kilkunastu wolontariuszy reprezentujących wspólnoty samopomocowe AA i AL-Anon. Do współpracy i odbycia stażu zostali zaproszeni klerycy z mariańskiego seminarium duchownego w Lublinie. Ogółem w ciągu pierwszego roku istnienia, pracowało w Licheńskim Centrum Pomocy około 50 osób.

Formy pomocy stosowane w Centrum są wynikiem poszukiwania równowagi "złotego środka" między oddziaływaniem duchowym i terapeutycznym. Ważny jest cały człowiek szukający pomocy. Może on ją znaleźć przede wszystkim w dziedzinie duchowości, jak też w uporządkowanej przez terapię sferze zmysłów, uczuć oraz intelektu. Ważne jest zdrowe funkcjonowanie rodziny jako całości. Ten priorytet integralnego spojrzenia na człowieka i rodzinę wyznacza kierunki pracy terapeutycznej i duchowej Centrum.

Na pomoc duchową ofiarowywaną w licheńskim ośrodku składają się Msze św. w intencji trzeźwości, codzienna Koronka do Miłosierdzia Bożego o godz. 15.00 w intencji osób uzależnionych i ich rodzin.

Prowadzona jest też tzw. księga wieczystej i czasowej abstynencji, którą może podpisać każdy, kto zdeklaruje się, że na całe życie lub określony okres wyrzeknie się picia alkoholu. Takie inicjatywy w minionym Roku Miłosierdzia prowadziły niektóre wspólnoty oraz zgromadzenia zakonne, w tym ojcowie jezuici w Łodzi.

Odbywa się też katecheza i ewangelizacja dla przybywających do Lichenia grup pielgrzymkowych z elementami profilaktyki uzależnień i problematyki rodzinnej. Bezcenna jest ponadto abstynencja i świadectwo trzeźwego życia samych pracowników i wolontariuszy w centrum.

Możliwa jest rozmowa z kapłanem znającym problematykę uzależnień i kryzysów życia, spowiedź indywidualna i towarzyszenie duchowe. Prowadzone są rekolekcje, dni skupienia dla wspólnot parafialnych, młodzieżowych oraz środowisk trzeźwościowych oraz poświęcone tej tematyce rekolekcje rodzinne.

Pomoc terapeutyczna polega przede wszystkim na kompleksowym wsparciu osób nadużywających alkoholu, uzależnionych od narkotyków, nikotyny i innych nałogów oraz członków ich rodzin.

Prowadzona jest cykliczna terapia trzeźwiejących alkoholików i ich rodzin. Pomoc udzielana jest także w sytuacjach kryzysowych i to dotyczących różnych zjawisk: alkoholizmu, narkomanii, przemocy domowej, problemów wychowawczych, małżeńskich, ale także oddziaływania sekt, chorób i zaburzeń psychicznych.

Zadaniem licheńskiego centrum jest też wspieranie i motywowanie do leczenia uzależnienia i współuzależnienia oraz informowanie o działalności placówek odwykowych, poradni rodzinnych oraz grup samopomocowych na terenie całego kraju.

Codziennie od godz. 8.00 do 18.00 działa telefon zaufania (dyżur duszpasterza, psychologa, terapeuty, doradcy rodzinnego).

Zainteresowani mogą skorzystać z konsultacji w stworzeniu osobistego planu terapii, tzw. terapii nawrotów, czy terapii grupowej dla trzeźwiejących alkoholików i ich rodzin.

Centrum prowadzi zajęcia profilaktyczne w dziedzinie uzależnień dla dzieci i młodzieży, obozy socjoterapeutyczne, szkolenia dla członków gminnych komisji, pracowników socjalnych, nauczycieli. Opracowuje materiały edukacyjne i formacyjne, rozprowadza literaturę dotyczącą problematyki uzależnień.

Działaniu licheńskiego ośrodka towarzyszy ewangelizacyjna praca u podstaw z rodzinami i małżeństwami. Prowadzone jest m.in. duszpasterstwo związków niesakramentalnych, pomoc w rozwiązywaniu kryzysów małżeńskich i nauka wzajemnego dialogu, informowanie o pracy poradni rodzinnych, w zakresie adopcji dzieci i nauki metod naturalnego planowania rodziny.

Tagi:
pomoc uzależnienia Licheń

Portugalia: rekordowa liczba uzależnionych od hazardu w sieci

2019-07-19 18:37

mz (KAI/OP/RTP) / Lizbona

Ponad 35 tys. mieszkańców Portugalii złożyło już do siedziby państwowego Urzędu Regulacji i Kontroli Gier (SPIJ) wniosek o uniemożliwienie im udziału w zakładach losowych w internecie. W porównaniu do 2017 r. ich liczba zwiększyła się aż o 70 proc. Według władz SPIJ, w argumentacji zawartej we wnioskach uzależnieni od hazardu powołują się m.in. na swoje problemy zdrowotne, głównie bezsenność, a także na rosnące zadłużenie.

BOŻENA SZTAJNER

W Portugalii sukcesywnie rośnie też liczba uczestników gier w sieci. Szacuje się, że w tym 10-milionowym kraju regularnie za pośrednictwem internetu obstawia pieniądze ponad 1,3 mln osób.

W listopadzie 2018 r. portugalska żandarmeria rozbiła międzynarodową grupę mafijną organizującą zakłady hazardowe w internecie. Obracała one rocznie kwotą 80 mln euro. Przestępcy wykorzystywali słabość Portugalczyków do zakładów bukmacherskich, które w tym kraju są legalne po spełnieniu określonych prawem warunków i rejestracji w SPIJ. Szacuje się, że tylko między styczniem a wrześniem 2018 r. obywatele Portugalii wydali na hazard ponad 2,5 mld euro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Albano: niech Kościół będzie miejscem, gdzie nigdy nie patrzy się na innych z góry

2019-09-21 21:58

st, kg (KAI) / Albano

Niech Kościół będzie miejscem, gdzie nigdy nie patrzy się na innych z góry, nie osądzający, ale zawsze traktujący innych jak braci – powiedział Franciszek w kazaniu podczas Mszy św. 21 września w Albano. Wezwał swych słuchaczy, aby nie byli "detektywami życia innych, ale krzewicielami dobra wszystkich". Zaapelował również o otwieranie się na tych, którzy stoją z dala od Kościoła. Nieco ponad dwugodzinna papieska wizyta w tej podrzymskiej diecezji była związana z 300. rocznicą ponownej konsekracji miejscowej katedry św. Polikarpa.

Grzegorz Gałązka

Ojca Świętego przybyłego z Domu św. Marty do Albano – małego miasteczka pod Rzymem, będącego jednym z sześciu tzw. Kościołów podmiejskich kardynałów-biskupów – powitali przed katedrą miejscowy biskup Marcello Semeraro, burmistrz Nicola Marini i proboszcz prał. Adriano Gibellini. Gospodarz miast m.in. przekazał Franciszkowi symboliczne klucze do miasta i pokazał mu mural na jednym z domów, upamiętniający dzisiejsze wydarzenie. Dwoje dzieci wręczyło papieżowi kwiaty. Przed wejściem do świątyni Franciszek skierował kilka słów do licznie zgromadzonych osób.

Następnie wraz z towarzyszącymi mu osobami wszedł do katedry, witany gorący przez zgromadzonych tam duchownych, siostry zakonne i świeckich, po czym krótko pomodlił się przed głównym ołtarzem. Kolejnym punktem programu była modlitwa z kapłanami i osobami konsekrowanymi i o godz. 17.50 rozpoczęła się Msza św. pod jego przewodnictwem z udziałem wielu kilku biskupów i księży.

Swe kazanie Ojciec Święty oparł na ewangelicznym opisie spotkania Jezusa z Zacheuszem. Zwrócił uwagę przede wszystkim na to, że było to zderzenie dwóch światów: znienawidzonego przez wszystkich szefa celników, który dorobił się majątku na wyzysku swych rodaków i na kolaboracji z okupantem rzymskim, z miłosiernym Jezusem. Do tego spotkania doszło w Jerychu – mieście zniszczonym w czasach Jozuego, które nigdy nie powinno być odbudowane. A jednak to tam – na obszarze położonym poniżej poziomu morza, Syn Boży zniża się jeszcze do poziomu Zacheusza i wzywa go po imieniu, bo "w zapomnianym mieście Bóg pamięta o największym grzeszniku".

Ale Pan pamięta przede wszystkim o nas – przypomniał papież – nie traci nas z oczu, mimo przeszkód, które mogą nas od niego oddalać. W przypadku Zacheusza był to jego niski wzrost, ale też braki moralne i jego wstyd, Dlatego próbował on ukryć się w gałęziach drzewa, aby stamtąd spoglądać na Jezusa, a jednak On go tam dostrzegł – zaznaczył kaznodzieja.

Nawiązując następnie do okrągłej rocznicy konsekracji tamtejszej katedry [w tym roku mija 300 lat od tego wydarzenia - KAI], zauważył, że każdy każdy Kościół pisany wielką literą, istnieje po to, "aby podtrzymać w sercach ludzi pamięć, że Bóg ich miłuje, aby powiedzieć wszystkim, nawet najdalszym: «Jesteś umiłowany i wzywany przez Jezusa po imieniu; Bóg nie zapomina o tobie, Jemu na tobie zależy»”. Franciszek wezwał swych słuchaczy, aby tak jak Jezus, nie bali się „przechodzić” przez swoje miasto, aby iść do tych najbardziej zapomnianych, "do tych, którzy ukrywają się za gałęziami wstydu, lęku, samotności, aby im powiedzieć: «Bóg o tobie pamięta»”.

Papież zwrócił następnie uwagę, że Jezus uprzedza myśli Zacheusza i sam pragnie odwiedzić jego dom. "Oto, kim jest Jezus: tym, który widzi nas jako pierwszy, tym, który miłuje nas jako pierwszy, tym, który gości nas jako pierwszy" – podkreślił mówca. Przestrzegł wiernych przed uleganiem „namiastkom miłości”, takim jak bogactwo, kariera, przyjemności, uzależnienia i wskazał, że mają pozwolić, by spojrzał na nich Jezus, gdyż "dopiero z Nim odkryjesz, że zawsze byłeś miłowany i dokonasz odkrycia swego życia oraz poczujesz się dotknięty wewnętrznie niezwyciężoną czułością Boga, która porusza i wstrząsa sercem".

Również jako Kościół mamy zadać sobie pytanie: czy Jezus przychodzi pierwszy: czy najpierw jest On, czy nasz program, najpierw On czy nasze struktury? Jeśli wszystko, co czynimy, nie zaczyna się od miłosiernego spojrzenia Jezusa, to grozi nam "uświatowienie" wiary, jej komplikowanie i wypełnianie jej dodatkami: kwestiami kulturowymi, wizjami skuteczności, opcjami politycznymi, podziałami partyjnymi ... Jeśli nie dochodzi do żywego spotkania z miłosierdziem Boga, jeśli nie jest to początkiem i końcem wszystkich naszych działań, grozi nam, że w Kościele, który jest Jego domem będziemy trzymali Boga „z daleka od domu” – ostrzegł Franciszek.

Nawiązując do wizyty Jezusa w domu Zacheusza zauważył, że "byłoby cudownie, gdyby nasi sąsiedzi i znajomi czuli się w Kościele jak w swoim domu!" Ale niestety zdarza się, że nasze wspólnoty stają się dla wielu obce i niezbyt atrakcyjne. Niech Kościół będzie miejscem, gdzie nigdy nie patrzy się na innych z góry, ale jak Jezus wobec Zacheusza, z dołu ku górze; nigdy nie jako osądzający, ale zawsze traktujący innych jak braci. Odchodząc od przygotowanego wcześniej tekstu Franciszek skrytykował tych, przez których ludzie nieraz odchodzą od Kościoła, w tym księży, którzy potrafią zrazić ich i którzy biorą pieniądze za sprawowanie sakramentów. "Nie bądźmy detektywami życia innych, ale krzewicielami dobra wszystkich" – zaapelował papież.

"Prośmy Jezusa o łaskę, by wychodzić na spotkanie każdego jako na spotkanie brata i niepostrzegania nikogo jako wroga. A jeśli wyrządzono nam zło, odwzajemniajmy dobrem. Uczniowie Jezusa nie są niewolnikami doznanego zła, ale otrzymując przebaczenie Boga postępują jak Zacheusz: myślą tylko o dobru, które mogą uczynić" – powiedział Ojciec Święty.

Na zakończenie życzył swym słuchaczom, aby ich katedra, "podobnie jak każdy kościół, była miejscem, w którym każdy czuje, że Pan o nim pamięta, uprzedzony przez Jego miłosierdzie i ugoszczony w domu. Tak, aby w Kościele wydarzyła się rzecz najpiękniejsza: radość, ponieważ zbawienie weszło w życie".

Po Mszy św. za jej sprawowanie i za całą wizytę podziękował papieżowi bp M. Semeraro. Zaznaczył, że zaprosił Ojca Świętego z trzech powodów: osobistej miłości do niego, 300. rocznicy rekonsekracji katedry i obchodzonej w ub.roku 10. rocznicy poświęcenia w niej głównego ołtarza przez obecnego papieża-seniora Benedykta XVI. Przypomniał też wizytę w tym miasteczku 25 sierpnia 1963 św. Pawła VI, opowiedział pokrótce o duszpasterskiej i dobroczynnej działalności swej diecezji i poprosił papieża o błogosławieństwo.

Po udzieleniu go Ojciec Święty podszedł do chorych, obecnych na liturgii i przez dłuższą chwili rozmawiał z nimi i błogosławił ich, po czym odjechał do Watykanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wanda Błeńska świadkiem wiary Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego

2019-09-22 09:40

ms / Poznań (KAI)

Polska lekarka dr Wanda Błeńska znalazła się w gronie świadków wiary Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego. W najbliższym czasie zostanie zaprezentowana strona internetowa poświęcona misjonarce w 10 językach świata.

www.tvn24.pl

Wśród świadków wiary obchodzonego w Kościele powszechnym w październiku br. Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego znaleźli się m.in. św. Teresa od Dzieciątka Jezus, św. Franciszek z Asyżu czy św. Franciszek Ksawery.

Na portalu YouTube można już zapoznać się z filmem o działalności misyjnej dr Błeńskiej dostępnym w kilku językach. Strona, która zostanie wkrótce zaprezentowana, umożliwi poznanie historii jej życia i opinii wielu osób na jej temat. Przesłanie życia misjonarki zostanie streszczone w hasłach „wiara”, „misje”, „człowiek”, „pacjent”, „skromność”, „marzenia”.

Witryna będzie dostępna w języku polskim, angielskim, hiszpańskim, portugalskim, włoskim, chińskim, arabskim, rosyjskim, niemieckim i francuskim.

Kilka dni temu franciszkanie w Ugandzie otworzyli ośrodek zdrowia im. Wandy Błeńskiej w miejscowości Matugga pod nazwą „Wanda Matugga Health Center”. Pierwszej dziewczynce, która urodziła się tam 20 września, rodzice nadali imię Wanda. Dofinansowania sprzętu medycznego dla ośrodka udzieliło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Jeśli Stolica Apostolska wyrazi zgodę, wkrótce powinien też rozpocząć się proces beatyfikacyjny pochodzącej z Poznania lekarki, która przez 43 lata pomagała trędowatym w Ugandzie. Przygotowaniami do procesu zajmuje się z polecenia abp. Stanisława Gądeckiego ks. Jarosław Czyżewski, u którego można składać świadectwa na temat życia misjonarki (jaroslaw.czyzewski@archpoznan.pl).

Wanda Błeńska (1911-2014) uzyskała dyplom lekarski na Wydziale Lekarskim Uniwersytetu Poznańskiego w 1934 r. Po II wojnie światowej, w której uczestniczyła jako żołnierz Armii Krajowej, uzyskała też dyplom Instytutu Medycyny Tropikalnej i Higieny na Uniwersytecie w Liverpoolu.

W 1950 r. wyjechała do Ugandy, gdzie w Bulubie nad jeziorem Victoria ofiarnie oddawała się służbie chorym, zwłaszcza trędowatym. Dzięki poznańskiej lekarce tamtejsza placówka sióstr franciszkanek zyskała światową sławę, a centrum szkoleniowe szpitala nosi nazwę „Wanda Blenska Training Centre”.

Doktor Błeńska otrzymała od papieża Jana Pawła II najwyższe odznaczenie przyznawane świeckim zaangażowanym w życie Kościoła, Order Świętego Sylwestra. Jest honorową obywatelką Ugandy i miasta Poznania.

W stolicy Wielkopolski działa Szkoła Społeczna im. dr Wandy Błeńskiej. Jej imię nadano Akademickiemu Kołu Misjologicznemu w Poznaniu. W 2018 r. została wybrana przez mieszkańców „Poznanianką stulecia”. Wanda Błeńska zmarła w 2014 r. w wieku 103 lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem