Reklama

Duchowość

Krucjata Wyzwolenia Człowieka - dzieło ks. Franciszka Blachnickiego

Krucjata Wyzwolenia Człowieka to ewangelizacyjny ruch wyzwolenia od alkoholu. Jej członkowie rozumieją abstynencję jako całkowite i dobrowolne wyrzeczenie się alkoholu jako napoju – pod wszelka postacią i we wszelkiej ilości. Nie chodzi jednak o zwalczanie alkoholu jako takiego, ale o zwalczanie zwyczaju picia. Krucjatę powołał do życia ks. Franciszek Blachnicki. Przed sierpniem, miesiącem trzeźwości, przypominamy jej historię i główne metody działania.

2017-07-19 12:25

[ TEMATY ]

ks. Franciszek Blachnicki

krucjata

ARCHIWUM RUCHU ŚWIATŁO ŻYCIE

Krucjata Wyzwolenia Człowieka lub KWC to ewangelizacyjny program wyzwolenia zainicjowany przez Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego i Ruch Światło-Życie, ogłoszony 8 czerwca 1979 roku w Nowym Targu w obecności Jana Pawła II. Jego pierwowzorem była Krucjata Wstrzemięźliwości założona przez ks. Blachnickiego w roku 1957, zlikwidowana w 1960 r. przez Służbę Bezpieczeństwa.

"Abstynenckie Credo KWC"

Program Krucjaty Wyzwolenia Człowieka został sformułowany przez ks. Franciszka Blachnickiego w 1979 r. w 12-punktowym "Abstynenckim Credo KWC". Krucjata, zwana też Dziełem Niepokalanej, Matki Kościoła jest maryjnym ruchem przeciwalkoholowym, który stoi zdecydowanie na stanowisku całkowitej abstynencji od alkoholu. Krucjata zrzesza w swoich szeregach tylko całkowitych abstynentów i zmierza do tego, aby jak najwięcej ludzi w imię miłości do Niepokalanej nakłonić do decyzji całkowitej abstynencji od alkoholu. Nie zgadza się też zasadniczo na wprowadzenie w ramach swej akcji jakichkolwiek form złagodzonej czy „umiarkowanej” abstynencji, polegającej np. na wyrzeczeniu się tylko wódki i innych wysokoprocentowych napojów alkoholowych z jednoczesną tolerancją spożywania napojów alkoholowych niskoprocentowych.

Reklama

Krucjata rozumie przez abstynencję całkowite i dobrowolne wyrzeczenie się alkoholu jako napoju – pod wszelka postacią i we wszelkiej ilości. Definicja ta nie obejmuje używania alkoholu w innym charakterze, np. jako lekarstwa (jeśli alkohol występuje jako składnik prawdziwego lekarstwa) lub w celach liturgicznych. Nie chodzi również o abstynencję od spożywania alkoholu w potrawach, ciastach lub cukierkach. Abstynencja w rozumieniu Krucjaty polega zatem nie na zwalczaniu alkoholu jako takiego, ale na zwalczaniu zwyczaju picia alkoholu.

Zgodnie z nauką moralną Kościoła - wskazywał w "Abstynenckim Credo" ks. Blachnicki - Krucjata uważa "zarówno abstynencję, jak i prawdziwe umiarkowane używanie napojów alkoholowych za rzeczy pod względem moralnym zasadniczo obojętne". Jeśli ktoś umiarkowanie używa od czasu do czasu napojów alkoholowych, nie dopuszcza się jeszcze żadnej niedoskonałości etycznej. Krucjata nie uzasadnia abstynencji rygorem moralnego nakazu, ani nie twierdzi, że abstynencja sama w sobie jest etycznie lepsza od umiarkowanego spożywania trunków.

Dlatego KWC odcina się wyraźnie od tych ugrupowań abstynenckich, które uważają abstynencję samą w sobie za etycznie doskonalszą od umiarkowania i które chciałyby uzasadnić powszechny obowiązek moralny praktykowania abstynencji przez wszystkich ludzi. Obowiązek ten istnieje bowiem tylko dla pewnych kategorii ludzi i w pewnych okolicznościach (alkoholicy i ich dzieci, osoby wykonujące niektóre zawody, cierpiące na pewne choroby).

Krucjata propaguje dobrowolną abstynencję z motywów nadprzyrodzonych i społecznych głównie dlatego, że uważa ja za skuteczny środek do osiągnięcia celu, jakim jest zwalczanie społecznej klęski alkoholizmu. "Wszelkie zarzuty, jakoby propagowanie abstynencji było objawem przesadnego rygoryzmu, purytanizmu, jakiegoś ducha sekciarsko-manichejskiego itp. są więc całkowicie bezpodstawne i są dowodem niezrozumienia istoty abstynencji w katolickim ruchu trzeźwościowym" - wyjaśniał w "Abstynenckim Credo" ks. Blachnicki.

Argumenty medyczne nie na pierwszym miejscu

Krucjata nie opiera się także w swej motywacji na argumentach czysto medycznych i zdrowotnych o szkodliwości działania alkoholu na organizm człowieka. Zdaniem ks. Blachnickiego, choć nowoczesna medycyna coraz lepiej poznaje szkodliwość działania alkoholu i coraz bardziej skłania się w kierunku udzielania ogólnych wskazań za abstynencją, to jednak argumentacja ta w praktyce okazuje się mało skuteczna i nie wystarczająca do rozbudzenia masowego, prężnego i dynamicznego ruchu przeciwalkoholowego. Medyczne argumenty za abstynencją przyjęto zatem w Krucjacie za motywację pomocniczą, ale nie decydującą.

Abstynencja w Krucjacie Wyzwolenia Człowieka jest przede wszystkim aktem ekspiacji, wynagrodzenia za grzechy pijaństwa. Chodzi w niej o dobrowolne wyrzeczenie się rzeczy – samej w sobie jeszcze nie złej i zakazanej – z motywu miłości Boga i bliźniego. "Abstynencja tak pojęta posiada w katolickiej nauce o cnocie takie samo uzasadnienie, jak wstrzymanie się od używania mięsa, a jest ona też godnym towarzyszem bezżenności, dobrowolnego ubóstwa i dobrowolnego posłuszeństwa dla Chrystusa. Cieszyła się ona też zawsze uznaniem i poparciem Kościoła" - wskazał ks. Franciszek Blachnicki.

Od Krucjaty Trzeźwości do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka

Autor programu Krucjaty w jego tworzeniu odwoływał się do doświadczeń innych Kościołów oraz własnej działalności z niedawnej przeszłości. Wspominał list papieża Piusa XII do prezesa niemieckiego stowarzyszenia abstynenckiego „Kreuzbund". Papież pisał m.in.: "Obowiązek bowiem abstynencji zupełnej od alkoholu istnieje tylko tam, gdzie w inny sposób nie da się namiętności opanować. Lecz dobrowolna abstynencja praktykowana jako przebłaganie za grzechy nieumiarkowania i jako przykład dla bliźnich, by ich przynajmniej od nadużycia napojów alkoholowych powstrzymać jest apostolstwem, które Kościół przyjmuje i uznaje, chwali i błogosławi".

Z kolei Krucjacie Wstrzemięźliwości, ruchowi poprzedzającemu Krucjatę Wyzwolenia Człowieka, błogosławił kard. Stefan Wyszyński. Początki Krucjaty Wyzwolenia Człowieka sięgają jednak kilkudziesięciu lat wstecz. Jako 10-latek ks. Franciszek Blachnicki wstąpił do Związku Harcerstwa Polskiego i to ono wywarło wpływ na pierwsze kształtowanie się w nim postawy abstynenckiej.

Istotny był dziesiąty punkt Prawa Harcerskiego, dotyczący życia w abstynencji i czystości: "Harcerz jest czysty w myśli, w mowie i uczynkach; nie pali tytoniu i nie pije napojów alkoholowych". Ponoć jeszcze przed wybuchem wojny w 1939 r., w trakcie odbywania służby wojskowej, Franciszek Blachnicki znany już był jako radykalny abstynent. Raziła go demoralizacja rówieśników w wojsku, swoboda w sferze seksualności i nadużywanie alkoholu.

Po wojnie w katowickim seminarium duchownym zaczęło działać Koło Abstynentów, do którego kleryk Blachnicki przystąpił w 1946 r. W seminaryjnych murach oprócz modlitwy włączył się z miejsca w spotkania, kursy, odczyty i dyskusje na temat propagowania ruchu trzeźwościowego. Swoje głębokie przekonanie do postawy abstynenckiej młody alumn bronił m.in. w polemice z ówczesnym redaktorem naczelnym miesięcznika "Znak", Stanisławem Stommą na łamach "Tygodnika Powszechnego". Nawiązywał w niej do spuścizny nie tylko polskich i zachodnioeuropejskich działaczy ruchu abstynenckiego, jak ks. Jan Kapica, czy irlandzki kapucyn o. Theobald A. Mathew.

Postawy abstynenckie z harcerskiej młodości ks. Blachnicki wdrażał następnie w swojej pierwszej parafii w Tychach, gdzie pracował jako wikariusz (1950). Sformułował wówczas "Dziesięć przykazań ministranta", z których dziesiąte brzmiało: "Ministrant z miłości ku Bogu i ku bliźnim unika alkoholu i tytoniu".

Uratować Polskę od "potopu alkoholowego"

Bezpośrednią inspiracją do założenia bezpośrednią Krucjaty Trzeźwości, przemianowanej potem na Krucjatę Wstrzemięźliwości, było złożenie Jasnogórskich Ślubów Narodu Polskiego. W 1957 r. ks. Blachnicki modlił się do Maryi, by w ramach odrodzenia moralnego całego narodu przyczyniła się do uratowania Polski od "potopu alkoholowego". Przysięgał też Królowej Polski wypowiedzieć "walkę pijaństwu".

8 września 1957, w uroczystość Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w Piekarach Śląskich i tydzień później w Tychach na grobach ks. Jana Ficka i ks. Jana Kapicy - dwóch śląskich działaczy trzeźwościowych - uroczyście ogłoszono powstanie Krucjaty Trzeźwości. Pierwszym członkiem Krucjaty Trzeźwości był kard. Ignacy Jeż, wtedy rektor Niższego Seminarium Duchownego.

Ważnym momentem w formowaniu się Krucjaty było ogłoszenie "Wytycznych Episkopatu dla kościelnej działalności trzeźwościowej" (1959). Episkopat skonstruował w nich w ogólne ramy "kościelną akcję nad wykorzenieniem pijaństwa i ugruntowaniem cnoty trzeźwości w kraju" oraz z zadowoleniem przywitał fakt powstawania w ostatnich latach "maryjnego, dynamicznego i skutecznego ruchu abstynenckiego pod nazwą Krucjata Wstrzemięźliwości, mobilizującego pod sztandarem Niepokalanej jednostki ofiarne do walki o Polskę trzeźwą i czystą(...)". Całość akcji trzeźwościowej w kraju miał koordynował specjalny delegat Episkopatu, którym jako pierwszy został bp Piotr Dudziec.

W 1960 r. w Krucjacie było już 100 tys. dorosłych członków, w tym 700 kapłanów. W województwie katowickim zaczęto odnotowywać realne sukcesy w postaci spadku spożycia alkoholu. Wprowadzono zwyczaje np. dnia I Komunii Św. bez alkoholu, wesela bezalkoholowe, święta kościelne czy stanowe. Władze komunistyczne zaczęły obawiać się siły i społecznego oddziaływania tej akcji duszpasterskiej, dlatego postanowiły zlikwidować ją pod pretekstem "nielegalnej działalności". Krucjacie zarzucono m.in. wydawanie broszur i pism propagandowych na niezarejestrowanych powielaczach.

Nastąpiły liczne i męczące przesłuchania ks. Blachnickiego i jego współpracowników. Po jednym z nich kapłan został aresztowany pod zarzutem rozpowszechniania "Memoriału w sprawie likwidacji Krucjaty Wstrzemięźliwości". W procesie skazano go na 10 miesięcy w zawieszeniu na 3 lata określono jako "fanatyka religijnego". Zwolniony z więzienia - udał się na studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

Bezpośrednim bodźcem do powołania Krucjaty Wyzwolenia Człowieka było wezwanie Papieża Polaka z 23 października 1978, krótko po wyborze na Stolicę Piotrową, do rodaków, aby przeciwstawiali się „wszystkiemu co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa". Słowa te zostały przez ks. Blachnickiego podjęte natychmiast jako szczególne zobowiązanie dla członków Ruchu Światło-Życie. Propagowanie abstynencji w tych latach odbywało się w ramach rekolekcji oazowych. Pierwsza krajowa pielgrzymka Krucjaty Wyzwolenia Człowieka odbyła się w czerwcu 1980 r. w Krościenku nad Dunajcem koło Nowego Targu.

Członkostwo

Są dwa rodzaje przynależności do KWC, a tym samym dwie formy składania zobowiązań abstynenckich: kandydat - deklaruje przynależność do KWC na okres jednego roku, z kolei członek - deklaruje przynależność stałą, na czas szczególnego zagrożenia (błędnie jest to określane jako przynależność na całe życie lub na czas istnienia KWC). Deklarację członkowską mogą składać osoby pełnoletnie. Deklaracja zawiera także postanowienie nieczęstowania i niewydawania pieniędzy na alkohol. Krucjata Wyzwolenia Człowieka istnieje we wszystkich diecezjach. Kontakt można nawiązać poprzez wspólnoty Ruchu Światło-Życie.

Deklaracje stałych członków wpisywane są do tzw. Ksiąg Czynów Wyzwolenia. Św. Jan Paweł II wpisał do niej swoje błogosławieństwo 7 czerwca 1979 r. w Oświęcimiu, po modlitwie w celi śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego, patrona Krucjaty. Swoim błogosławieństwem Ojciec Święty objął tych, których nazwiska już widniały w Księdze, jak i tych, których nazwiska znajdą się w niej w przyszłości. Pierwsza Księga Czynów Wyzwolenia znajduje się w Stanicy Nr 1, w Krościenku nad Dunajcem, w Centrum Ruchu Światło-Życie na Kopiej Górce. Lokalne stanice mają własne (diecezjalne) Księgi Czynów Wyzwolenia.

Szczególnym miejscem w historii KWC jest kościół - wotum Krucjaty, a jest nim kościół pw. Niepokalanej Jutrzenki Wolności w Katowicach - Brynowie. Jego wybudowanie związane jest z aktem proklamacji Krucjaty. Jan Paweł II poświęcił 8 czerwca 1979 r. w Nowym Targu kamień węgielny pod budowę kościoła, który miał zostać wybudowany z ofiar powstałych z wyrzeczenia się alkoholu jako wotum za ocalenie narodu od klęski alkoholizmu. Kamień został wzięty z grobu św. Stanisława, biskupa i męczennika, patrona Krucjaty. Poświęcenia i konsekracji świątyni dokonał abp Damian Zimoń w 2001 r. Przy kościele - wotum mieści się Ośrodek Profilaktyczno- Szkoleniowy im. ks. Franciszka Blachnickiego.

Metody działania KWC

Są trzy podstawowe drogi Krucjaty: ewangelizacja, czyli głoszenie z wiarą i mocą Jezusa Chrystusa, który wyzwala człowieka; modlitwa indywidualna i wspólnotowa oraz post - całkowita abstynencja od alkoholu. Modlitwa często jest jedynym środkiem pomocy, kiedy po ludzku nic nie da się zrobić. Ona również przemienia „działaczy” w pokornych świadków Bożego działania, a zniewolonych przyprowadza do źródła życia. Modlitwa i post stanowią serce programu działania Krucjaty Wyzwolenia Człowieka.

Z innych form działania KWC można wymienić m.in. organizowanie pielgrzymek w intencjach trudnych problemów społecznych, a także uroczystości religijnych i towarzyskich bez alkoholu (np. wesela, sylwester, bale), pracę w gminnych komisjach rozwiązywania problemów alkoholowych, pomoc osobom uzależnionym, rekolekcje dla takich osób, działalność edukacyjną i profilaktyczną wśród dzieci i młodzieży, czy zakładanie młodzieżowych klubów bezalkoholowych. Oaza Rekolekcyjna Diakonii Wyzwolenia to z kolei forma nauk duchowych dla członków oraz zainteresowanych członkostwem w Krucjacie.

Stanica KWC Nr 1 na Kopiej Górce w Centrum Światło-Życie rocznie przyjmuje korespondencyjnie ok. 1000 członków i kandydatów KWC, zaś podczas nabożeństw Krucjaty w Krościenku i okolicy składa tu deklarację ok. 2–3 tys. spośród składających ją kilkunastu tysięcy osób, głównie młodzieży). Prowadzona jest korespondencja indywidualna z kilkuset osobami rocznie dotyczącą problematyki rozwiązywania problemów alkoholowych. Krościenko jest także siedzibą redakcji pisma Krucjaty "Eleuteria".

Działa także Dziecięca Krucjata Niepokalanej - jej początki sięgają 1957 r. Jej członkowie, wzorując się na dzieciach fatimskich, odmawiają codziennie dziesiątkę różańca, podejmują ofiarki, podejmują całkowitą abstynencję i walkę z nieskromnością. W marcu 1958 r. w Katowicach Krucjata Dziecięca liczyła już 2000 dzieci. Wkrótce powstała Krucjata Młodzieżowa - dla chłopców i Krucjata Dziewczęca - dla dziewcząt. W 1957 r., wskutek organizowanego w parafiach triduum nawiązującego do św. Stanisława, do Krucjaty Młodzieżowej przystąpiło ok. 5000 młodzieńców.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

[ TEMATY ]

ks. Blachnicki

ks. Franciszek Blachnicki

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Dosyć obrażania papieża Franciszka przez katolików

2020-01-22 07:41

[ TEMATY ]

apel

Franciszek

Grzegorz Gałązka

„Dosyć obrażania papieża Franciszka ze strony katolików” – zaapelował w swoim wpisie internetowym ks. dr Przemysław Sawa, ewangelizator i przełożony Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody w Bielsku-Białej. Misjonarz miłosierdzia wezwał jednocześnie krytyków Ojca Świętego, „aby się nawrócili i przestali czynić zamęt”.

Jak zaznaczył w swoim facebookowym tekście wykładowca na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego, papież Franciszek jest człowiekiem Jezusa, modlitwy, Bożego Słowa i rozeznawania.

„Nie boi się stawiać trudnych spraw. Widzę w nim ewangelizatora, który szuka sposobu, aby zanieść Ewangelię współczesnemu człowiekowi. Widzę pasterza, który chce, aby wielu ludzi wróciło do sakramentów, do Pana, do Kościoła. Ojciec Święty Franciszek - skromny, naturalny, odważny” – zauważył duszpasterz i wskazał, że papież ten jest dla niego „wzorem człowieka kochającego Jezusa, bliźniego i Kościół”.

Wykładowca akademicki podkreślił, że nauczanie Franciszka wyrasta z niezgody na „ziemską wielkość Kościoła, butę wierzących, konserwowanie przestarzałych form, które już dziś życia nie dają”. „Jest natomiast zgoda na Jezusa, Ewangelię i prawdziwą miłość. Nie ma to nic wspólnego z liberalizmem, ale jest naśladowaniem gestu Chrystusa.

Nie rozumieją tego w Kościele ci, którzy widzą Ewangelię tylko przez pryzmat Tradycji i przeszłości. Oczywiście, Tradycja Kościoła jest ważna, ale tradycje, dotychczasowe rozwiązania, a nawet poglądy, niejednokrotnie także w zakresie teologii, mogą się zmieniać, a często muszą się zmieniać” – stwierdził kapłan diecezji bielsko-żywieckiej.

W opinii rekolekcjonisty, papież denerwuje tych, którzy marzą o wielkości Kościoła, żyją resentymentem przeszłości i iluzją. „Oni nie czytali Biblii, wiarę znali tylko z kazań, a mszy słuchali, choć nie rozumieli, zamiast uczestniczyć aktywnie, jak to było w starożytności i do czego na szczęście wrócił Sobór Watykański II oraz reforma liturgiczna za św. Pawła VI” – dodał i zwrócił uwagę, że drogą do odrodzenia wiary nie jest powrót do „starego Kościoła”, ale „przyjęcie Jezusa jako Pana, codzienne karmienie się Słowem Bożym, radość z celebracji Eucharystii, która nie tylko jest ofiarą, ale także ucztą, radość z ewangelizowania, doświadczenie żywej wspólnoty chrześcijan oraz wychodzenie na peryferie”.

„To jest Ewangelia. I tylko taki Kościół, widzący Piotra w biskupie Rzymu i apostoła w biskupie diecezjalnym może dać świadectwo tego, że Jezus żyje i warto z Nim być. Przy jednoczesnym otwarciu na współpracę z chrześcijanami niekatolikami, którzy też żyją z Jezusem” – wezwał, podając przykłady osób dopatrujących się zamętu w Kościele, oskarżających papieża o herezję.Ks. Sawa zachęcił do podjęcia modlitwy do Ducha Świętego za papieża oraz ofiarowania za Franciszka jednego wyrzeczenia w tygodniu.

„Dosyć obrażania papieża ze strony katolików. Wzywam tych wszystkich występujących przeciwko papieżowi, aby się nawrócili i przestali czynić zamęt” – powtórzył. Zarazem zaprosił, także chrześcijan z innych denominacji, do dania „wspólnego świadectwa miłości do Jezusa i Kościoła”.„A czytając różne teksty i oglądając nagrania, w których znieważa się Ojca Świętego oraz dokonuje się apoteozy przeszłości, dawajmy jasne świadectwo naszego przywiązania do Ewangelii, Kościoła i Franciszka. Tego Kościół potrzebuje” – zakończył ewangelizator.

CZYTAJ DALEJ

Bp Janiak: rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać

2020-01-23 20:45

[ TEMATY ]

media

bp Edward Janiak

Kalisz

TOMASZ LEWANDOWSKI

Ogromnie ważną rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać.

- Ogromnie ważną rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać. Oznacza to także demaskowanie zła i fałszu lansowanego przez media dalekie w swych założeniach od nauczania Kościoła, obnażanie pozorów dobra, które stwarza zło, by przyciągać – powiedział biskup kaliski Edward Janiak w rozmowie z KAI z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy.

24 stycznia Kościół wspomina św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy, była więc okazja, aby zapytać biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka jak postrzega rolę mediów katolickich.

W rozmowie z KAI duchowny wskazuje, że przed mediami katolickimi stoją trzy główne zadania: głoszenie Ewangelii, promowanie godności osoby ludzkiej stworzonej na obraz i podobieństwo Boże oraz przekazywanie prawdy. - Przed mediami katolickimi jest dziś otwarta ogromna przestrzeń współczesnego świata, która winna być wypełniona z jednej strony jasną i konkretną, a z drugiej nie mniej atrakcyjną niż w innych mediach prezentacją nauczania Chrystusa o człowieku, który prawdziwe i pełne szczęście może osiągnąć tylko w Bogu – zaznacza ordynariusz kaliski.

Biskup zauważa, że drugim zadaniem mediów katolickich jest przekazywanie prawdy. - Świat będzie mógł zobaczyć twarz Chrystusa i usłyszeć Jego głos tylko wtedy, gdy media będą same autentyczne. W przekazie informacji nie można pominąć fundamentalnej zasady kształtowania dojrzałych osobowości i relacji międzyosobowych, jaką jest prawda. To dzięki niej człowiek staje się autentycznym człowiekiem, a chrześcijanin zarazem świadkiem i narzędziem ewangelizacji – twierdzi hierarcha.

Dodaje, że ogromnie ważną rolą mediów katolickich jest strzec prawdy i właściwie ją przekazywać. - Oznacza to także demaskowanie zła i fałszu lansowanego przez media dalekie w swych założeniach od nauczania Kościoła, obnażanie pozorów dobra, które stwarza zło, by przyciągać – mówi duchowny.

Biskup kaliski wyraził radość, że w diecezji istnieją media. - Cieszę się, że mamy nasze media diecezjalne: dwutygodnik Opiekun, radio Rodzina, telewizję internetową Dom Józefa. To nasze bogactwo i zespół ludzi, którzy poświęcają się tym dziełom, aby były na jak najwyższym poziomie jaki jest obecnie możliwy – mówi bp Janiak.

Duchowny podkreśla, że media diecezjalne dobrze służą Kościołowi kaliskiemu: "Poza wypełnianiem tych ogólnych zadań jakie stoją przed mediami katolickimi, diecezjalna gazeta czy radio mają także do spełniania ważną rolę informacyjną o życiu diecezji, wspólnot parafialnych i grup duszpasterskich. Relacjonują wydarzenia, opowiadają o tym co dzieje się w diecezji, a to jest czynnik, który tworzy wspólnotę i ją jednoczy. Dlatego uważam, że wypełniając te zadania, nasze media diecezjalne dobrze służą Kościołowi Kaliskiemu i nie mamy się czego wstydzić – przekonuje ordynariusz diecezji kaliskiej".

Diecezja kaliska należy do nielicznego grona polskich diecezji, które posiadają wszystkie środki służące komunikacji społecznej - prasę, radio, telewizję.

Najwcześniej spośród nich powstał Dwutygodnik Diecezji Kaliskiej „Opiekun”. Pierwszy numer tego pisma wydany został z datą 31 maja - 13 czerwca 1998 r. w pierwszą rocznicę wizyty Jana Pawła II w Kaliszu, a jego tytuł jednoznacznie wskazywał na to, że patronem gazety wybrany został św. Józef, opiekun Zbawiciela.

Drugim spośród mediów diecezjalnych jest Radio Rodzina Diecezji Kaliskiej, które swoją pierwszą audycję nadało 27 grudnia 1998 r., w uroczystość Najświętszej Rodziny z Nazaretu. Twórcą obu tych mediów był pierwszy biskup kaliski Stanisław Napierała.

Najmłodszym medium jest Telewizja Internetowa Diecezji Kaliskiej „Dom Józefa” powołana do istnienia przez biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka w dniu 11 stycznia 2016 r.

Wszystkie te dzieła pełnią ważną rolę informacyjną, dzięki której za ich pośrednictwem do wiernych docierają na bieżąco wiadomości o wydarzeniach mających miejsce w diecezji, ale są także istotnym elementem działalności ewangelizacyjnej i nośnikiem Dobrej Nowiny

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję