Reklama

Niedziela Częstochowska

Mój Abba - jubileusz Wspólnoty Bożego Ojcostwa

Od lat pierwsza niedziela sierpnia to dla Wspólnoty Bożego Ojcostwa szczególny czas, kiedy czci Pana Boga w Jego ojcowskiej miłości. Prosi o nią dla wszystkich, którzy potrzebują miłującego spojrzenia Ojca.

6 sierpnia br. jej członkowie i przyjaciele spotykali się w katedrze – matce kościołów archidiecezji częstochowskiej, żeby świętować jubileusz 20-lecia jej istnienia. Przez te lata dorastali – wchodzili w życie, rozeznawali i wciąż rozeznają powołania – zarówno te osobiste, jak i te w Kościele, a które są w różnym wymiarze służbą drugiemu człowiekowi, trwaniem zwłaszcza przy najbardziej zranionych. Temu też działaniu służy najmłodsze dziecko wspólnoty – Katolickie Centrum Ojcostwa DOM OJCA.

Marcin Mucha

Uroczystej Eucharystii przewodniczył arcybiskup senior Stanisław Nowak, który wygłosił również jubileuszowe słowo. Wśród obecnych byli także kapłani zaprzyjaźnieni ze wspólnotą, ci, którzy byli u jej początku i trwali w niej na różnych etapach. Byli przedstawiciele Ruchu Światło-Życie, w którym wspólnota ma swoje korzenie, przedstawiciele Ośrodka Terapii Uzależnień „Betania” i Lidia Dudkiewicz – redaktor naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, która wspiera medialnie działania wspólnoty.

Reklama

Niedzielne świętowanie odbywało się pod hasłem MÓJ BÓG, MÓJ OJCIEC, MÓJ ABBA. Na jego dalszą część składało się rozstrzygnięcie konkursu graficznego, którego celem przez wyraz artystyczny – znak, projekt graficznego – było przedstawienie i przybliżenie jak najszerszemu gronu ludzi jednej z Osób Trójcy Świętej: Boga Ojca, Stwórcy wszelkiego stworzenia, miłującego Ojca i naszej relacji do Niego. Zwieńczeniem był koncert Antoniny Krzysztoń.

Wiecej na temat Wspólnoty Bożego Ojcostwa i Katolickie Centrum Ojcostwa DOM OJCA na stronach: ojcze.pl i centrum.ojcze.pl

2017-08-07 10:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Śmiga po mieście jak.. kangur? Nowy klip Heresa o byciu tatą!

Heres to raper z grupy ewangelizacyjnej "Wyrwani Z Niewoli", który w swojej twórczości przekazuje chrześcijańskie wartości. Tym razem stworzył utwór, w którym opsuje swoją radość z roli taty swojej córeczki.

- Zbliżają się 1 urodziny mojej córki. Rok temu o tej porze już tuptaliśmy stojąc w miejscu czekając na jej narodziny. Moim pragnieniem było zrobić utwór dla Hiacynty. Żona dostała piosenkę a teraz czas na Córkę. W końcu Ta mała dama skradła część mojego serca. Łapcie klip z moja Córka! - napisał na swoim profilu FB Heres.

- Nigdy bym nie pomyślał że pokocham swoją córkę tak bardzo! Ojcostwo mnie pozytywnie zaskoczyło. Wy też tak macie? - czytamy w innym miejscu.

Heres często wspomina o wielkim darze od Boga, jakim jest rodzina.

- Kochamy się? Owszem! Czy byla to miłość od pierwszego wejrzenia? Niekoniecznie. Jesteśmy ponad 2 lata małżeństwem i znamy się 8 lat. Gdy się poznaliśmy nie byliśmy gotowi na głęboka, zdrową relacje. Historia naszej relacji byla dosyć burzliwa, spotkały się dwa zupełnie odmienne światy. Krok po kroczku, nasza praca nad sobą, nad relacją i łaska Boża sprawiła ze jesteśmy szczęśliwym małżeństwem, moja żona jest moim przyjacielem, wspaniałą towarzyszką życia i uwielbiamy być ze sobą, dzielić radości i smutki, wzloty i upadki, miłość i stratę..

- Życie jest wędrówką i póki żyjemy na tym świecie dziękuję Bogu że możemy tą podróż dzielić razem. Ludzie przychodzą i odchodzą, my zjednoczeni nierozerwalnym węzłem małżeńskim na wieki zostajemy razem ❤ Amen. - pisze Heres.

CZYTAJ DALEJ

Wielki Tydzień w rodzinie chrześcijańskiej

Niedziela legnicka 12/2002

Dla nikogo nie ulega wątpliwości, iż większe znaczenie przypisujemy obchodom świąt Bożego Narodzenia niż Wielkanocy. Więcej znamy miłych sercu tradycji. Lepiej rozumiemy, co stało się w Betlejem niż na Golgocie. Łatwiej zrozumieć żłóbek niż pusty Grób. Również i dzieciom jakoś łatwiej opowiadać o Dzieciątku Jezus niż o Jezusie cierpiącym na krzyżu i o Jezusie Zmartwychwstałym. Tymczasem w roku kościelnym Wielkanoc uważana jest za święto świąt. "Jaśnieją jako szczyt całego roku liturgicznego" - stwierdza się w "Konstytucji o liturgii" ostatniego Soboru o trzech świętych dniach paschalnych. Dlaczego? Ponieważ odkupienie nasze dokonało się na krzyżu, kiedy to Chrystus, umierając, zniweczył naszą śmierć, a zmartwychwstając, dał nam życie wieczne.

Wiele rodzin polskich przeżywa Święta Wielkanocne, zubożając ich treść. W Wielkim Tygodniu robi się porządki i zakupy. Jest to jeden z koszmarniejszych tygodni w roku, szczególnie dla dzieci. Popychane, odganiane, wyrywane do pomocy od swych zajęć w sposób chaotyczny. Często brak czasu i sił nawet na pójście do kościoła w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek. Zachowała się tradycja święcenia pokarmów. Tak więc dzieci, nawet te, które przez cały rok nie zostaną zaprowadzone do kościoła przez rodziców, idą w Wielką Sobotę z koszyczkami. Z wypiekami na twarzy oglądają barwny Grób Chrystusa. Ale wiele z nich nie rozumie, skąd on się wziął. Są zaskoczone tą zmianą dekoracji w kościele. Jeżeli przyszły do kościoła z rodzicami, mają się kogo zapytać. Jeśli nie, po powrocie do domu zastają najczęściej zapracowaną mamę, wykańczającą świąteczne potrawy, i tatę odkurzającego przy głośno nastawionym telewizorze, który stara się połączyć przyjemne z pożytecznym. Nie jest to atmosfera do ważnych pytań - rezygnuje. Wreszcie Poranek Wielkanocny - dzielenie się jajkiem przy stole, Msza św., a dalej to już tak jak przy każdej uroczystości rodzinnej. Stół z jedzeniem i piciem, telewizja, goście, coraz głośniejsze rozmowy, śpiewy. Rodzice się bawią, a dzieci...?

Spróbujmy przeżyć te święta inaczej. Spróbujmy nadać im właściwy religijny i bardzo radosny charakter. Szczególnie dzieci powinny przeżywać tego dnia radość tak wielką, by można było ją porównać do radości Apostołów spotykających Chrystusa po zmartwychwstaniu.

Jak więc włączyć dzieci w obchody Świąt Wielkanocnych w rodzinie? Im lepiej sami zrozumiemy tajemnicę pustego Grobu, tym bardziej będziemy mogli otworzyć naszym dzieciom dostęp do przeżyć Świąt Zmartwychwstania. Zupełnie inaczej przeżywa się Poranek Wielkanocny, gdy poprzedziło go uczestnictwo w liturgii Triduum Paschalnego. Trzeba sobie uzmysłowić, że święta rozpoczynają się w Wielki Czwartek wieczorem. I od tej pory uwaga wszystkich członków rodziny powinna się skupić na tajemnicy śmierci i zmartwychwstania Chrystusa.

Wielki Czwartek

Już powinno się zakończyć wszelkie porządki w domu. Jeżeli pomyśleliśmy wcześniej o dobrym rozplanowaniu prac domowych, łącznie z zaangażowaniem w to nawet najmłodszych dzieci, to już od godzin wieczornych możemy świętować Wielki Czwartek. Przed pójściem na wieczorną Mszę św. porozmawiajmy z dziećmi. Rozmowę tę można przeprowadzić w drodze do kościoła, jeżeli wcześniej nie udało nam się wygospodarować na nią czasu. Powiedzmy, że ksiądz będzie ubrany na biało, ponieważ jest to dzień ustanowienia Najświętszego Sakramentu oraz sakramentu kapłaństwa. Opowiedzmy im, że w kościołach katedralnych rano odprawiana jest Msza św., w czasie której kapłani ponawiają ślubowanie złożone w dniu święceń. Następuje również poświęcenie olejów świętych, które potem używane są przy liturgii sakramentu chrztu, bierzmowania, namaszczenia chorych i kapłaństwa. Niech dzieci same przypomną, co stało się w Wieczerniku w czasie Ostatniej Wieczerzy. Wyjaśnijmy im, że to na tę pamiątkę odprawia się dziś w kościele Mszę św. Zwróćmy uwagę na bicie dzwonów podczas Gloria. Dzwony te zamilkną aż do Gloria w Wigilię Paschalną. W niektórych kościołach po homilii następuje obrzęd obmywania nóg dwunastu mężczyznom, tak jak to czynił Chrystus, dając przykład pokory i miłości. Po Mszy Wieczerzy Pańskiej przenosi się Najświętszy Sakrament do bocznego ołtarza, gdzie wierni przez całą noc adorują Pana Jezusa. Zostańmy przez chwilę z dziećmi przy tym ołtarzu adoracji. Przypomnijmy im, że hostia to żywy Pan Jezus. Trudna powiedzieć, ile czasu powinno dziecko poświęcić na adorację. Zależy to między innymi od jego religijności i potrzeby rozmowy z Bogiem. Myślę, że czas adoracji powinno dziecko odczuć jako poświęcony tylko Bogu, często kosztem przyjemności. Na pewno jednak nie powinien być zbyt długi.

Po przeniesieniu Pana Jezusa do bocznego ołtarza następuje ceremonia obmywania ołtarza. W tym czasie przeważnie ludzie opuszczają kościół, spiesząc do domu. Poczekajmy z dziećmi w ławce, pozwólmy, niech zobaczą, jak przebiega ta ceremonia. Mogą ją zaobserwować tylko raz w roku. Wyjaśnić trzeba dzieciom, że zawsze w Wielki Czwartek oczyszcza się w kościołach ołtarze, lichtarze, kropielnice, by na Święta Zmartwychwstania wszystko lśniło. Ma nam to przypominać, że Chrystus, zmartwychwstając, otoczył nasze życie nowym blaskiem. Przypomnijmy dzieciom, że dlatego właśnie tak szczególnie dużo uwagi poświęciliśmy porządkom w domu. Ale jeszcze ważniejsze są porządki w naszej duszy. Namówmy dzieci, by zastanowiły się, czy nie wyrządziły komuś krzywdy, niech pomyślą, jak ją naprawić tak, aby Święta przeżyć z czystym sumieniem. Tak spędzony wieczór w kościele pełen wrażeń i przeżyć religijnych nastroi nasze dzieci i nas samych do spożycia wspólnej wieczerzy rodzinnej. Stwórzmy taki nastrój, aby wieczór spędzony w rodzinie stanowił całość z tym, co miało miejsce w kościele.

Wielki Piątek

Dzień Męki i Śmierci Chrystusa. Niech będzie w naszym domu cisza pozwalająca przeżyć Misterium Męki i Śmierci Jezusa. O godzinie 15.00, godzinie śmierci Pana Jezusa, uklęknijmy z dziećmi na chwilę przed domowym ołtarzykiem. Może to właśnie będzie najodpowiedniejszy moment, by przedłożyć Bogu największą prośbę rodziny. Jeżeli jest to możliwe, warto tego dnia uczestniczyć w parafialnej Drodze Krzyżowej. W domu wyeksponujmy krzyż na białym obrusie w centralnym miejscu. Warto tego dnia wyłączyć radioodbiorniki, magnetofony czy telewizory. Można też puszczać z magnetofonu muzykę wielkopostną, już dziś dostępną szeroko w sprzedaży. Co robić, gdy nasze dzieci przyzwyczajone są do telewizji, radia, gier komputerowych, jak wypełnić ten czas, by był do zniesienia? Zaproponujmy dzieciom, by narysowały ilustracje do Drogi Krzyżowej, a może ulepią stacje z plasteliny. Starszym dzieciom można zaproponować, by poszukały wśród bohaterów Drogi Krzyżowej czy opisu Męki Pańskiej postaci najbardziej do siebie podobnych i zastanowiły się nad swą postawą wobec Chrystusa. Pomysły pojawią się spontanicznie, gdy tylko otworzymy dzieci na takie myślenie.

Wieczorem w kościele ludzie gromadzą się na liturgii wielkopiątkowej. Trwa ona długo i warto dzieci przygotować do tego przeżycia. Wyjaśnijmy im, że tego dnia nie ma Mszy św. Uprzedźmy dzieci, co będzie się działo w kościele, by przeżywały rozumnie tę liturgię. Powiedzmy więc dzieciom przed pójściem do kościoła, że liturgia dzisiejsza będzie składała się z trzech części. Liturgia Słowa poprzedzona jest procesją i leżeniem krzyżem przez kapłanów przed obnażonym ołtarzem. Kapłani są ubrani w czerwone szaty, czerwień symbolizuje męczeństwo. Po powstaniu kapłan modli się i rozpoczyna się liturgia Słowa Bożego. Po odczytaniu proroctwa Izajasza i fragmentu Listu do Hebrajczyków czytany jest opis Męki Chrystusa z Ewangelii św. Jana. Liturgię Słowa Bożego kończy modlitwa powszechna.

Uroczysta adoracja krzyża poprzedzona jest jego odsłonięciem. Ponieważ ta część liturgii trwa długo, zadbajmy o to, by dzieci miały wcześniej przygotowane teksty śpiewanych pieśni. Są to: Ludu, mój ludu, Krzyżu święty i Święty Boże. Wspólna komunia jest ostatnią częścią liturgii. Po jej zakończeniu procesjonalnie zanosi się Najświętszy Sakrament do Grobu Pańskiego i wystawia do adoracji.

Po powrocie do domu zbieramy się na krótką liturgię domową. Na stole w centralnym miejscu powinno ustawić się krzyż, który ojciec daje do pocałowania wszystkim zebranym. Następnie odczytuje Ewangelię. Jeżeli wszyscy byli w kościele tego dnia, nie ma potrzeby odczytywania tekstu Męki Pańskiej, można wybrać inny stosowny fragment.

Należałoby również, jeżeli kościół jest w pobliżu, udać się na adorację do Grobu Pańskiego. Warto dzieciom opowiedzieć, skąd wziął się zwyczaj tego wielkopostnego pielgrzymowania. A ma on swe korzenie w Jerozolimie, gdzie gromadzono się w miejscach Męki Chrystusa, aby Mu duchowo towarzyszyć od Wieczernika i Góry Oliwnej, aż do miejsca jego Grobu. W Polsce ten zwyczaj jest pielęgnowany od XIV w.

Wielka Sobota

Jest dniem spoczynku Pana w Grobie. To nie jest dzień żałoby, ale powinien być wypełniony zadumą nad cudem zmartwychwstania. Jutro już będą śpiewy Alleluja, dzwony, petardy, goście, stół suto zastawiony - taka atmosfera nie sprzyja zadumie. To właśnie dzisiaj można pójść z dziećmi święcić pokarmy. Dzieci, które są przyprowadzane do kościoła tylko raz w roku, właśnie z koszyczkiem "do pokropienia", pytają, dlaczego Jezus leży w grobie i niewiele rozumieją z odpowiedzi. Dla tych dzieci Bóg nie żyje, ale ustawicznie jest w grobie. Ukazanie martwego Boga małemu dziecku jest wielką dla niego krzywdą. W każdej rodzinie przygotowujemy wraz z dziećmi pokarm do poświęcenia. Pozwólmy dzieciom na aktywność w tym względzie. Nasza rola sprowadza się do wyjaśnienia symboliki pokarmu. Najpierw wkładamy chleb, który symbolizuje " chleb żywy, który zstąpił z nieba" i w Komunii św. daje życie światu. Jajka są symbolem budzącego się nowego życia - Chrystus przez swą śmierć i zmartwychwstanie daje nam swe życie. Mięso, wędliny czy baranek z cukru ma nas myślami przenieść w żydowską Noc Paschalną. Można to wydarzenie biblijne dzieciom opowiedzieć. Nasze przyprawy symbolizują biblijne zioła. Po powrocie do domu stawiamy koszyczek w widocznym miejscu. Tego dnia dekorujemy wszystko wiecznie zielonym bukszpanem.

Nie można nie uczestniczyć w liturgii Wigilii Paschalnej tego dnia. Jest to najbardziej uroczysty wieczór w roku liturgicznym. Trzeba koniecznie wyjaśnić dzieciom przed pójściem do kościoła, że obchód Wigilii Paschalnej składa się z czterech części. Liturgii światła, w czasie której kapłan przed Kościołem poświęca ogień, odpala paschał, wnosi uroczyście światło do ciemnego kościoła i śpiewa Orędzie Paschalne. W drugiej części są czytane fragmenty Pisma Świętego, w których rozważamy, co Bóg uczynił dla nas od początku świata. Podczas liturgii chrzcielnej kapłan dokonuje poświęcenia wody, a wierni odnawiają przyrzeczenia chrzcielne. Odnowieni biorą udział w Mszy Paschalnej, podczas której zabrzmią wszystkie dzwony i dzwonki. Tradycja każe zabrać do domu wodę święconą, by rano pokropić nią dom i domowników.

Wieczór w rodzinie tego dnia też powinien zgromadzić rodzinę przy świątecznym stole. Ojciec wygasza wszystkie światła w domu, błogosławi rodzinny paschał, zapala go i odmawia modlitwę. Wszyscy zapalają swoje świece od paschału i włączają się w modlitwę. Po odczytaniu odpowiedniego fragmentu Ewangelii zasiadamy do wspólnej wieczerzy.

Wielki Czwartek, Wielki Piątek i Wielka Sobota z Niedzielą Paschalną są dniami szczególnie bogatymi w obchody liturgiczne. Warto w pełni z tego bogactwa skorzystać. Jest to wspaniały dar Kościoła, skorzystanie z niego w pełni ubogaci naszą rodzinę i zbliży nas do Chrystusa. Życzę Państwu odkrycia bogatej treści Tajemnicy Paschalnej.

CZYTAJ DALEJ

Bp Nitkiewicz: rany zadane przez epidemię nie powstrzymały od opatrywania ran innym

2020-04-09 15:23

[ TEMATY ]

koronawirus

Archiwum

Rany zadane przez epidemię nie powstrzymały od opatrywania ran innym – mówił bp Krzysztof Nitkiewicz w trakcie koncelebrowanej Mszy Krzyżma w bazylice katedralnej w Sandomierzu.

Ordynariusz w homilii nawiązał do obecnej sytuacji epidemii i posługi kapłanów, którzy stosując się do zaleceń sanitarnych nie pozostawili swoich wiernych.

– Dzisiejsze ograniczenia mają na celu walkę z epidemią, ratowanie życia. Wiem, że wasza odpowiedzialność za ich przestrzeganie w parafiach łączy się z wieloma osobistymi dylematami. Mam świadomość tego, jak nieraz jest trudno. Tym bardziej jestem wdzięczny za to, że surowa dyscyplina sanitarna, nie zamknęła waszej pasterskiej miłości w areszcie domowym – mówił biskup.

Hierarcha poinformował, że nie słyszał, żeby którykolwiek proboszcz albo wikariusz parafialny diecezji zamknął się dobrowolnie na plebanii, myśląc bardziej o ratowaniu swojego życia doczesnego, niż o potrzebach duchowych i materialnych wiernych.

Zaznaczył również, że obok posługi sakramentalnej i charytatywnej, którą spełniają kapłani udało się stworzyć diecezjalną telewizję internetową, która na różnych płaszczyznach umożliwia uczestnictwo we wspólnej modlitwie.

Podkreślał także, iż obok niesienia posługi sakramentalnej i charytatywnej, które są najważniejsze, udało się stworzyć diecezjalną telewizję internetową z dziesiątkami oddziałów w różnych parafiach. Było to, bowiem konieczne, żeby zapewnić transmisję Mszy św. oraz innych nabożeństw. Zorganizowana została medialna katecheza dzieci, młodzieży i narzeczonych, czy rekolekcje.

– Mógłbym jeszcze długo wyliczać różnorodne inicjatywy, a to i tak mała cząstka tego, co robicie wspólnie z siostrami zakonnymi i świeckimi. Dziękuję za wasz trud, za poświęcenie i zapewniam razem z biskupem Edwardem, że są one dla nas zachętą do jeszcze gorliwszej służby. Modlę się, żeby to wspólne świadectwo przyniosło jak najobfitsze owoce. Bardzo bym pragnął, aby były pośród nich nowe powołania kapłańskie. Módlcie się o nie, nie żałujcie czasu młodym, szczególnie ministrantom, których podobnie jak was, zabrakło dzisiaj w sandomierskiej katedrze – wskazywał hierarcha.

Ordynariusz apelował do kapłanów, aby nie upadali na duchu, gdyż wypełniając każdy akt posługi kapłańskiej – nawet pojedynczo, przy fizycznej nieobecności wiernych – są z całym Kościołem, razem z diecezjanami oraz parafianami i wszystko czynią dla nich.

– Pamiętajcie o tym, kiedy celebrujecie Eucharystię w pustym kościele i nie ma nikogo, kto by wam odpowiedział na modlitewne wezwania. Niedostrzegalny gołym okiem koronawirus wywrócił, co prawda do góry nogami świat w którym żyjemy, obezwładnił działające dotąd perfekcyjnie mechanizmy i systemy, prawne, ekonomiczne, lecz Bóg jest ten sam i na wieki, Alfa i Omega. Podobnie trwa Kościół oraz kapłaństwo, a nasza wspólnota, chociaż komunikuje się ze sobą za pomocą mediów społecznościowych, pozostaje prawdziwa i rzeczywista – podkreślał biskup.

Bp Krzysztof Nitkiewicz podziękował kapłanom za ofiary na zakup sprzętu medycznego, potrzebnego do walki z epidemią oraz zachęcał ich do bycia dalej z Chrystusem oraz Ludem Bożym.

– Pozwólcie, że wspomnę na koniec o aspekcie doczesnym, tak bardzo eksponowanym przez niektóre środowiska, zarzucające nam, że w ogóle o tym mówimy. Tymczasem zarówno kuria, jak i parafie muszą wypłacać pensje, uiszczać opłaty za prąd i ogrzewanie. Wierzę jednak, że dzięki naszym osobistym wyrzeczeniom i ofiarności wiernych, poradzimy sobie również z tymi sprawami – zapewniał ordynariusz.

Biskup wspomniał również o zbiórce pieniędzy na zakup urządzeń medycznych, a nawiązując do powtarzanego przez media wezwania Jałmużnika Papieskiego, aby przełożeni Kurii Rzymskiej przeznaczyli jedną swoją pensję na walkę ze skutkami epidemii, powiedział, że sandomierscy księża dawano już to zrobili. Dodał również, że zaraz po świętach zostaną podjęte decyzje odnośnie zakupu sprzętu medycznego.

– Jestem wam wdzięczny drodzy księża za udział w zbiórce pieniędzy na zakup urządzeń medycznych, a wcześniej jeszcze na inne potrzeby z jakimi przyszło się mierzyć diecezji. Nieświadomie rywalizowaliście ze sobą w hojności, która przeszła najśmielsze oczekiwania. Wzruszyłem się, gdy niektórzy z was przeznaczyli na to całą pensję za katechezę w szkole, a księża emeryci oddali na sprzęt medyczny całą swoją emeryturę. Dziękując za to z całego serca, chcę was zapewnić, że stojący przed wami biskupi nie pozostali w tyle – podkreślał hierarcha.

W trakcie Mszy św. ordynariusz dokonał poświęcenia olei świętych (chorych, krzyżma i katechumenów), które przez kolejny rok służyć będą przy udzielaniu sakramentów chrztu, namaszczenia chorych i święceń kapłańskich oraz przy poświęceniu kościoła i ołtarzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję