Reklama

Watykan: Gwardia Szwajcarska gotowa do udaremnienia zamachu terrorystycznego

2017-08-24 15:52

kg (KAI/LaCroix) / Solura/Watykan

Włodzimierz Rędzioch

Od czasu niedawnego zamachu terrorystycznego w Barcelonie szczególnie wzmocniono środki bezpieczeństwa w Watykanie i wokół niego. Komendant czuwającej nad bezpieczeństwem papieża i jego współpracowników Gwardii Szwajcarskiej płk Christoph Graf uważa jednak, że "być może jest tylko sprawą czasu, kiedy dojdzie do takiego ataku w Rzymie". 19 sierpnia oświadczył on w Solurze, że w obecnym kontekście zagrożenia terrorystycznego podległa mu jednostka jest "przygotowana" na zamach podobny do tego w stolicy Katalonii.

Graf, który przemawiał na 27. zgromadzeniu ogólnym byłych gwardzistów, podkreślił, że poza zewnętrznym folklorem i pozowaniem turystom do zdjęć gwardziści stale ćwiczą i podnoszą swe umiejętności wojskowe, wykorzystując do tego najnowocześniejszy sprzęt. Zwrócił uwagę, że wstępne szkolenie rekrutów wydłużono z dwóch do czterech miesięcy i dodał, że we współpracy z policją kantonu Tessin przyszli gwardziści ćwiczą strzelanie, walkę wręcz, walkę z ogniem, udzielanie pierwszej pomocy i uczą się zagadnień prawnych.

Przedstawiciele Watykanu zapewniają, że poziom bezpieczeństwa na tym terenie "już teraz jest bardzo wysoki" i nie rozważa się sprawy podnoszenia go, dopóki nie pojawi się konkretne zagrożenie.

Od czasu zamachu w Barcelonie 17 sierpnia policja włoska, odpowiedzialna za bezpieczeństwo wokół Watykanu, znacznie nasiliła kontrole przy wejściu na Plac św. Piotra. Między innymi główna ulica prowadząca na Plac od Tybru - via della Conciliazione - jest otoczona licznymi barierami i zaporami z betonu oraz samochodami policyjnymi i wojskowymi, rozstawionymi tu w sposób bardzo widoczny, tak jak przy innych wejściach na teren Watykanu.

Reklama

Również w czasie środowych audiencji ogólnych i niedzielnych spotkań z papieżem na modlitwie Anioł Pański oddziały policji włoskiej są znacznie liczniejsze niż dawniej.

Instytut Badania Mediów z Bliskiego Wschodu zamieścił niedawno fotomontaż, który krąży na aplikacji Telegram, bardzo rozpowszechniony wśród dżihadystów, pokazujący bojówkarza tzw. Państwa Islamskiego na tle płonącej kopuły bazyliki św. Piotra.

Tagi:
Watykan terroryzm

Papież Franciszek dostał elektryczny pojazd z Polski

2019-09-20 07:18

www.auto.dziennik.pl

Elektryczny trójkołowiec przekazali w Watykanie papieżowi Franciszkowi uczestnicy 1. Emobilnej Pielgrzymki – poinformował w środę biorący udział w wydarzeniu prezydent Katowic Marcin Krupa.

o. Waldemar Gonczar CSsR

- Przekazaliśmy dziś Ojcu Świętemu trójkołowy pojazd elektryczny z Katowic. Wydarzenie to zrobiło prawdziwą furorę wśród pielgrzymów zgromadzonych na placu Świętego Piotra w Watykanie. Była to doskonała okazja do promowania naszego miasta w skali globalnej. Pojazd z logo Katowic będzie używany przez Gwardię Szwajcarską - przekazał w środę na swoim profilu na Facebooku Krupa.

Zobacz zdjęcia: I emobilna pielgrzymka dotarła do Watykanu

Uczestnicy pielgrzymki podróżowali kilkoma samochodami elektrycznymi szlakiem europejskich sanktuariów, deklarując promowanie idei odpowiedzialności za klimat – zgodnie z ideą encykliki Laudato si' papieża Franciszka. Wyruszyli 8 września z Częstochowy, gdzie poświęcony został dar dla Franciszka: elektryczny trójkołowiec. Do Watykanu dotarli w niedzielę.

Dzień po inauguracji pielgrzymki jej uczestnicy zatrzymali się w Katowicach, gdzie działa organizujące przedsięwzięcie stowarzyszenia Instytut Elektromobilności Emobi. Podczas wspólnego briefingu z Krupą prezes Emobi Marcin Piaskowski wyjaśniał, że chodzi przede wszystkim o promocję elektromobilności, jako przejawu dbałości o planetę.

- Promujemy ekologię i promujemy elektromobilność. Mamy nadzieję, że ta pielgrzymka pokaże też w jakimś stopniu, że jest już możliwe poruszanie się pojazdami elektrycznymi nie tylko w obrębie miast, wokół własnego miejsca zamieszkania, ale też na tak długim dystansie, jaki dzieli nas od Watykanu - deklarował szef Emobi.

Pielgrzymka w ciągu niespełna dwóch tygodni miała przemierzyć ponad 4 tys. km, odwiedzając sanktuaria Polski, Czech, Austrii, Słowenii i Włoch. Jej uczestnicy na trasie chcieli rozmawiać o potrzebie dostosowania miejsc kultu dla potrzeb elektromobilności, a także promować polską strategię rozwoju elektromobilności.

Dystanse między postojami zaplanowano na ok. 300-350 km, po drodze organizowano m.in. wydarzenia promocyjne. Niezależnie na miejsce został przewieziony elektryczny trójkołowiec – podarunek dla papieża. Jak sygnalizowali współkoordynatorzy przedsięwzięcia, z uzgodnień ze stroną watykańską wynikało, że jego użytkownikiem będzie straż papieska.

Papież miał otrzymać także katowicką deklarację Driving Change Together, dotyczącą partnerstwa na rzecz rozwoju elektromobilności. Dokument ten podpisali w grudniu ub. roku, w trakcie szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach, przedstawiciele ponad 40 państw, a także wielu firm i organizacji międzynarodowych.

Przedstawiciele Emobi informowali, że rozmawiali z Franciszkiem w Watykanie już 8 maja br., przekazując papieżowi ideę e-mobilnej pielgrzymki i uzyskując na to przedsięwzięcie błogosławieństwo. Dowiedzieli się m.in, że na terenie Watykanu działa już 12 ładowarek samochodów elektrycznych, zasilanych energią z paneli fotowoltaicznych, a do końca roku ma być ich 20.

Według organizatorów wśród patronów e-pielgrzymki były: polska prezydencja COP 24 – minister Michał Kurtyka, Ministerstwo Środowiska, Krajowe Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Główna Inspekcja Transportu Drogowego, Urząd Marszałkowski Woj. Małopolskiego, prezydent Katowic oraz katolicki ruch ekologiczny Global Catholic Climate Movement.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Hymn o miłości


Niedziela Ogólnopolska 51/2006, str. 18-19

© Igor Mojzes/Fotolia.com

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie tajemnice, i posiadł wszelką wiedzę, i miał tak wielką wiarę, iżbym góry przenosił, a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie, lecz miłości bym nie miał,
nic mi nie pomoże.
Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;
nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa,
które się skończą, choć zniknie dar języków i choć wiedzy [już] nie stanie.
Po części bowiem tylko poznajemy i po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe, zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecinne.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [ujrzymy] twarzą w twarz.
Teraz poznaję po części, wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy: największa z nich [jednak] jest miłość.

Z Pierwszego Listu św. Pawła do Koryntian (1 Kor 13, 1-13)

Przeczytaj także: Hymn o miłości
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: nie widać końca wojny, bomby wciąż spadają

2019-09-22 21:47

(KAI/Vaticannews) / Aleppo

Wojna w Syrii ciągle jeszcze trwa, a embargo gospodarcze, nałożone na ten kraj, przysparza jego mieszkańcom kolejnych cierpień, ponieważ sankcje najbardziej dotykają najbiedniejszych. Wskazuje na to wikariusz apostolski dla katolików obrządku łacińskiego w Aleppo bp Georges Abou Khazen, który po raz kolejny wezwał wspólnotę międzynarodową do zniesienia embarga i do podjęcia konkretnych działań na rzecz zakończenia konfliktu.

Archiwum Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie
Krajem, w którym rozgrywa się największy dramat humanitarny ostatnich lat, jest Syria

Biskup zwrócił uwagę na dramatyczne warunki życia Syryjczyków. Są oni pozbawieni pracy, brakuje żywności, na wielu obszarach nie ma elektryczności i nie działają wodociągi. Wciąż trwające walki sprawiają, że nikt jeszcze nie myśli o odbudowie. Wikariusz apostolski Khazen przypomniał, że Turcja miała doprowadzić do rozbrojenia rebeliantów, tymczasem jeszcze bardziej ich uzbroiła, dlatego tak bardzo zaciekłe walki toczą się o znajdujący się w rękach islamskich dżihadystów Idlib i nasiliły się ataki w innych częściach Syrii.

Zdaniem mieszkającego w Aleppo hierarchy wojna nie tylko spowodowała wiele ofiar i ogromne straty, ale jednocześnie pokazała, że współistnienie chrześcijan i muzułmanów jest możliwe. „Kiedy fundamentaliści weszli do naszego miasta, poderżnęli gardło miejscowemu imamowi, który krytykował ich działania, a jego głowę zawiesili na minarecie. Wielu wyznawców islamu mówiło mi wówczas, że to nie jest religia, jaką wyznają” – podkreślił syryjski biskup. Wskazał, że miejscowi muzułmanie często apelują, by chrześcijanie nie wyjeżdżali i zostali w Syrii.

„Przez lata wojny poruszyło ich świadectwo chrześcijańskiego miłosierdzia. Doświadczyli, że nieśliśmy pomoc wszystkim bez względu na wyznawaną wiarę. Pomagaliśmy nawet żonom i dzieciom rebeliantów” – przypomniał biskup. Przyznał, że dialog życia z islamem jest możliwy i może się stać zaczątkiem nowej Syrii. „Nie możemy się łudzić, że kiedykolwiek będzie możliwy dialog dogmatyczny. Możliwe jest jednak wzajemne spotkanie wokół wartości dotyczących osoby ludzkiej, rodziny czy spraw bioetycznych” – zaznaczył wikariusz apostolski Aleppo. Podkreślił zarazem, że dialog zawsze oznacza otwarcie się na drugiego przy zachowaniu własnej tożsamości i dawaniu świadectwa temu, w co się wierzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem