Reklama

Jasna Góra

300-lecie koronacji jasnogórskiego wizerunku to lekcja historii Polski

Nabożeństwo Polaków do Maryi, czczonej w jasnogórskim wizerunku, towarzyszyło najważniejszym wydarzeniom w historii narodu, a koronacja częstochowskiej ikony - pierwsza dokonana poza granicami Włoch - była świadectwem tego, że polska pobożność maryjna przeniknęła także do Kościoła powszechnego. W tej perspektywie jubileusz 300-lecia koronacji ikony Matki Bożej Częstochowskiej staje się zaproszeniem do refleksji nad znaczeniem maryjnej pobożności w historii Polski i Kościoła.

[ TEMATY ]

obraz

obraz

Krzysztof Świertok

Klementyńskie korony (replika) nałożone na Obraz Jasnogórski, 28 lipca 2017 r.

Koronacja obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, dokonana 7 września 1717 r. była pierwszą koronacją cudownego obrazu, przeprowadzoną poza granicami Włoch, na mocy reguł kanonicznych ustanowionych w 1631 r. przez watykańską Kapitułę św. Piotra i zarazem pierwszą na ziemiach polskich. Nałożenie koron było zarazem potwierdzeniem tytułu "Królowej Polski i Polaków", przypisywanego od wieków Maryi.

Maryja - Królowa królów

Jednocześnie koronacja ta była niejako zwieńczeniem trwającego od wieków nabożeństwa maryjnego, charakteryzującego nie tylko niższe warstwy społeczeństwa polskiego, ale też jego elity z kręgów intelektualnych i politycznych. Nabożeństwo to wyrażane było zarówno poprzez akty osobistego oddania się Maryi, jak też poprzez zawierzanie jej Ojczyzny i dziękczynienie za opiekę nad nią, czego ukoronowaniem były śluby lwowskie króla Jana Kazimierza, złożone 1 kwietnia 1656 r. w katedrze lwowskiej według roty autorstwa późniejszego świętego Andrzeja Boboli. Poprzez te śluby, złożone w czasie potopu szwedzkiego przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, w obecności nuncjusza apostolskiego, królewskiego dworu i rycerzy, król Polski powierzył Rzeczpospolitą, wszystkich rodaków i trwającą wojnę opiece Maryi.

Reklama

"Ciebie za Patronkę moją i państwa mego Królową dzisiaj obieram. Mnie, Królestwo moje Polskie, Wielkie Księstwo Litewskie, Ruskie, Pruskie, Mazowieckie, Żmudzkie, Inflanckie i Czernihowskie, wojsko obojga narodów i pospólstwo wszystko Twojej osobliwej opiece i obronie polecam, Twojej pomocy i miłosierdzia w teraźniejszym utrapieniu królestwa mego przeciwko nieprzyjaciołom pokornie żebrzę" - mówił.

Owo ustanowienie Maryi Królową Polski dokonało się niespełna pół roku po obronie Jasnej Góry przed wojskami szwedzkimi, a jego dopełnieniem były właśnie uroczystości koronacyjne, przeprowadzone 8 września 1717 r. w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

Korony, którymi został udekorowany częstochowski wizerunek, ofiarował ówczesny papież Klemens XI, który wydał też bezprecedensową zgodę na koronację maryjnego wizerunku, znajdującego się poza Włochami. Ówczesny prowincjał zakonu paulinów, o. Konstanty Moszyński, tak zapowiadał to wydarzenie: "Choć Maryja ukoronowana jest w niebie diademem chwały, to na ziemi również istnieje zwyczaj koronowania Jej wizerunków, co dotychczas znane było wyłącznie w Italii. Obecny zaś Klemens XI w swej wielkiej łaskawości raczył ofiarować korony oraz udzielić wielkich odpustów biorącym udział w tej podniosłej uroczystości."

Reklama

Nuncjusz apostolski, który nie mógł osobiście dokonać ceremonii koronacji, przekazał korony wraz z dekretem Kapituły Watykańskiej biskupowi chełmskiemu Krzysztofowi Szembekowi, jako że na terenie jego diecezji znajdował się Bełżec, gdzie w zamkowej kaplicy przechowywano i czczono ikonę Matki Bożej, zanim książę opolski Władysław powierzył ją ojcom paulinom na Jasnej Górze. Uroczystości koronacyjne trwały przez cały dzień i brali w nich udział przedstawiciele wszystkich warstw społecznych, których obecności wyczekiwali gospodarze Jasnej Góry, przygotowując się na ich przybycie. Było to więc wydarzenie, którego wymiarem duchowym i politycznym przejęło się całe społeczeństwo.

Opiekunka najbardziej potrzebujących

O doniosłości tego wydarzenia dla polskiego Kościoła i państwowości świadczy m.in. zbiór kazań koronacyjnych, wygłaszanych w oktawie uroczystości tj. od 7 do 15 września 1717 r. przez znakomitych mówców, którzy podkreślali nie tylko teologiczną głębię, ale też historyczne znaczenie maryjnego kultu na ziemiach polskich. Wśród koronacyjnych refleksji już wówczas powracała zachęta by, na wzór Maryi i w duchu chrześcijańskiej solidarności troszczyć się o najbardziej potrzebujących i znajdujących się na marginesie wspólnoty Kościoła.

"Chwalebne w Maryi panieństwo, cudowna pokora, ale miłosierdzie najsłodsze. Miłosierdzia wszyscy pragniemy, miłosierdzia wszyscy wzywamy, bo miłosierdzie cały świat zbawiło. Bądźże tedy na nas miłosierna Mater Misericordiae, bądź miłosierna na potrzeby Rzeczypospolitej, bądź miłosierną na Królestwo Chrześcijańskie, bądź miłosierna na wszystkich chorych, kalekich, w utrapieniu, w niewoli zostających ludzi, a jakoś przy tym Cudownym Obrazie nie raz, nie milion różnego stanu grzesznikom miłosierdzie pokazywała, tak i nam chciej być Mater Misericordiae boć to jest królewska cnota" - pisał jeden z ówczesnych kaznodziejów, dominikanin o. Cyprian Sapecki.

Według informacji, pochodzących z jasnogórskich kronik, w czasie oktawy uroczystości koronacyjnych, na Jasnej Górze 3252 Msze św., nie licząc tych odprawianych poza sanktuarium i rozdano 148 300 Komunii św.

Zachęta do odnowienia i pogłębienia nabożeństwa do Najświętszej Maryi Panny, towarzysząca koronacyjnym obchodom, znalazła swoje odbicie nie tylko w indywidualnych praktykach religijnych Polaków, ale też m.in. w kulcie Matki Bożej czczonej odtąd "oficjalnie" jako Królowa Polski. Maryi pod tym wezwaniem poświęcano odtąd kościoły i kaplice- począwszy od pijarskiego kościoła w Krakowie, konsekrowanego w 1728 r., a na Jasnej Górze powstały bractwa, które swą nazwą i charyzmatem nawiązywały do ustanowienia Maryi Królową Polski.

Nadzieja w niewoli

W późniejszych dziejach Polski wielokrotnie powracało i powraca zawierzenie Maryi - Królowej Polski, którego najgłębszym wyrazem były Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego, napisane przez kard. Stefana Wyszyńskiego, prymasa Polski, w miejscu internowania w Komańczy, a złożone w 300-lecie ślubów lwowskich, 26 sierpnia 1956 r. na Jasnej Górze przez bp. Michała Klepacza, w obecności ok. miliona wiernych. Z Jasnogórskimi Ślubami Narodu związana jest także peregrynacja kopii jasnogórskiego obrazu, a dziękczynienie za 60-lecie tej wędrówki przez polskie parafii jest jednym z elementów jubileuszu 300-lecia koronacji, które rozpoczęły się 8 września 2016 r., a których kulminacją będą uroczystości zaplanowane na 26 sierpnia br.

jubileusz 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu upływa w ścisłej łączności duchowej z papieżem Franciszkiem, który ofiarował pielgrzymom przybywającym do Sanktuarium specjalny dar odpustów dedykowanych na Rok Jubileuszowy. Odpust zupełny mogą uzyskać również osoby starsze, chore i wszyscy, którzy z ważnej przyczyny nie mogą wyjść z domu, a połączą się pragnieniem ducha z tymi, którzy pobożnie nawiedzają Jasną Górę.

Sejm z 1764 r. nazwał Matkę Bożą Częstochowską Królową Polski. Obecny Parlament RP ustanowił rok 2017 Rokiem 300-lecia Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Zarówno posłowie, jak i senatorowie są przekonani o szczególnym znaczeniu kultu maryjnego dla naszej Ojczyzny i to nie tylko w aspekcie religijnym, ale i społecznym, patriotycznym oraz kulturowym. Przypominają, że koronacja stała się okazją do wielkiego dziękczynienia Matce Bożej Jasnogórskiej za Jej opiekę nad polskim narodem i wpisała się w ciąg bezprecedensowych wydarzeń, związanych z czcią oddawaną Matce Bożej w Rzeczypospolitej. Ten akt państwowy z XVIII wieku uznający Maryję Królową Polski był punktem odniesienia dla zrywów narodowych, kształtowania się idei wolności i niepodległości w następnych stuleciach.

Na Jasnej Górze trwa nieustanna zachęta do dziękczynienia Bogu za dar Matki dla naszej Ojczyzny. W Kaplicy Cudownego Obrazu płonie specjalna świeca. Podczas Apelu Jasnogórskiego codziennie odmawiana jest jubileuszowa modlitwa do Tej, która nieustannie otacza troską i miłością Naród polski.

Czarna Madonna

Wizerunek Jasnogórskiej Maryi zdobi suknia diamentowa zwana także brylantową. To jedna z dwóch zachowanych sukienek z czasów koronacji, niemy świadek wydarzeń z 1717 r. Na skroniach Jezusa i Maryi umieszczone zostały nowe korony pobłogosławione przez papieża Franciszka. Diademy są repliką pierwszych papieskich koron ofiarowanych Czarnej Madonnie w 1717 r. przez Ojca Świętego Klemensa XI, skradzionych w 1909r. Ich fundatorami są wierni z włoskiej diec. Crotone, gdzie także znajduje się sanktuarium Matki Bożej. Paulini przypominają, że nowe korony są tylko są dopełnieniem inicjatywy duszpasterskiej „Żywa Korona Maryi”, bo najważniejsza jest przemiana serc Polaków i dopełnienie koronacji ewangelicznym życiem.

Roczne obchody jubileuszowe, to czas starań, by zarówno historyczne, jak i współczesne nabożeństwo do Matki Bożej czczonej w jasnogórskim wizerunku stało się inspiracją do przemiany życia jak największej liczby Polaków. Jedną z inicjatyw, mających zachęcić do refleksji i zaangażowania jest "Selfie dla Maryi" - projekt, w ramach którego ojcowie paulini zachęcali do powierzenia Maryi osobistego duchowego daru, którego widzialnym znakiem było zdjęcie "selfie" przesłane za pomocą specjalnej aplikacji. Powstała w ten sposób mozaika o wymiarach prawie 6 metrów na 4, która już znajduje się na jasnogórskich wałach a specjalny program do wyszukiwania fotografii ruszy w sobotę 26 sierpnia o godz. 7.00 na www.koronamaryi.pl. Wtedy każdy kto podał swój adres mailowy za pomocą specjalnego programu będzie mógł odnaleźć swoje zdjęcie w obliczu Maryi.

Wśród duchowych przygotowań najważniejszymi są Msze św. sprawowane o godz. 6.00 i 11.00 w Kaplicy Matki Bożej oraz o 18.30 na szczycie jasnogórskim, podczas których głoszone są specjalne kazania w ramach trwającej nowenny. Tegorocznym kaznodzieją jest bp Grzegorz Ryś, przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy Komisji Duszpasterstwa Episkopatu Polski, znany i ceniony ewangelizator.

W nawiązaniu do jubileuszu 300-lecia koronacji tematem przewodnim rozważań są słowa „Koronowana Służebnica. 9 spotkań z Maryją”. Dziś w siódmym dniu nowenny mowa jest o Matce Bożej Pośredniczce. - Przez dziewięć kolejnych dni będziemy z uwagą patrzeć na obraz Matki Bożej Częstochowskiej i wokół Niej koncentrować nasze myślenie, naszą medytację, odczytywać prawdy najważniejsze dla naszej wiary - mówił inaugurując nowennę bp Ryś.

Do uczestnictwa w uroczystościach 300-lecia Koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej zapraszali także polscy biskupi. Sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski. Bp Artur Miziński mówił w rozmowie z KAI, że wydarzenie to ma znaczenie także dla nas, dzisiaj, dla naszego życia.

Matka polskiego narodu

„Chcemy być w szeregach Tej, Która Króluje, jako Pani i Matka. Wspominając tamto wydarzenie, celebrując rocznicę, chcemy dołączyć nasz dar, dar naszej obecności, modlitwy, naszego życia, postanowień, jako duchową koronę dla Maryi, która jawi się jako wierna Pani i Królowa, i Matka naszego narodu” - podkreślał bp Artur Miziński.

Sekretarz generalny Episkopatu dodaje, że uroczystości jubileuszowe to okazja do oddania hołdu, ale również łączności z szeregami pokoleń, które czczą Maryję jako Panią i Królową. „Najważniejsze jest to, byśmy postrzegając Ją jako Królową, będąc w szeregach jej królestwa, podążali razem z Nią za Chrystusem, który jest Królem Wszechświata” - mówił hierarcha.

Z jasnogórskim jubileuszem związana jest też możliwość uzyskania odpustu pod zwykłymi warunkami, dla pielgrzymów odwiedzających Jasną Górę, a także szereg nabożeństw, konferencji i spotkań, które do końca bieżącego roku odbywają się w Częstochowie, w polskich diecezjach i w przestrzeni wirtualnej, których szczegółowy program można znaleźć na stronie 300.jasnagora.pl

2017-08-25 16:59

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzy święte

2020-07-28 10:38

Niedziela sandomierska 31/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

obraz

obraz

Sandomierz

Muzeum Diecezjalne

Archiwum muzeum

Święte: Marta, Agnieszka i Klara (lub Kinga)

Wśród skarbów Muzeum Diecezjalnego w Sandomierzu znajduje się obraz „Trzy święte”, który przedstawia św. Martę, Agnieszkę i Klarę (lub Kingę).

Dzieło pochodzi z Małopolski, przypuszczalnie z Krakowa. Powstało między rokiem 1430-1440 na drewnie lipowym. Według najnowszych badań postać niewiasty w stroju zakonnym, z księgą w ręku, podtrzymującą pionowo ustawioną laskę, z której wyrastają ulistnione gałązki, może być identyfikowana ze św. Kingą. Jej lipowa laska, jak przekazuje legenda hagiograficzna, w cudowny sposób wypuściła liście. W klasztorze klarysek w Starym Sączu przez wieki otaczano kultem lipę, wiązaną z tym cudownym wydarzeniem z życia św. Kingi.

CZYTAJ DALEJ

Wszystko ma swój czas

2020-08-02 22:33

Marek Zygmunt

Nowy proboszcz przyjmuje gratulacje

Ogromne wzruszenie, a właściwie łzy wzruszenia widoczne były na twarzach nie tylko o. dr Marka Augustyna, który po dwunastu latach zakończył swoją proboszczowską posługę, ale i wielu parafian, uczestników Mszy św. dziękczynnej koncelebrowanej pod Jego przewodnictwem we wrocławskiej parafii p.w. św. Karola Boromeusza prowadzonej przez Ojców Franciszkanów Konwentualnych. Przed Eucharystią dziekan dekanatu Wrocław-Śródmieście, do którego należy ta wspólnota, ks. prał. Jan Suchecki poprowadził w imieniu metropolity wrocławskiego ks. abp. Józefa Kupnego obrzęd zakończenia proboszczowskiej posługi o. Marka Augustyna i jej przejęcia przez o. Radosława Kramarskiego. Odczytał specjalne dekrety, nowy proboszcz złożył Wyznanie Wiary, ucałował ołtarz i podpisał stosowny dokument.

W homilii ks. prał. Jan Suchecki wskazał, że w swoim dotychczasowym życiu o. Marek postępował tak jak apostołowie. -Mimo, że wydawało się czasami, iż są rzeczy nie możliwe do wykonania, to jednak On w swojej wielkiej dobroci, wielkim zaufaniu do Pana Boga, zawsze znajdował odpowiednie rozwiązanie. -Najlepiej Wy możecie o tym powiedzieć, bo przecież przez dwanaście lat był Waszym proboszczem, duszpasterzem, opiekunem duchowym. Wspólnie z wami, bez Waszej pomocy na pewno nie byłby w stanie dokonać tego, co miało tutaj miejsce zarówno w sferze duchowej jak i materialnej - akcentował ks. prał. Jan Suchecki. Ksiądz Dziekan podziękował ustępującemu proboszczowi także za Jego przyjaźń i współpracę z pozostałymi parafiami należącymi do tego Dekanatu oraz życzył by to parafialne dzieło w dalszym ciągu rozrastało się, owocowało i przynosiło jak najlepsze duchowe owoce dla wszystkich, którzy będą tutaj korzystać z posługi duszpasterskiej nowego proboszcza i Jego współpracowników

W czasie Mszy św. serdeczne podziękowanie za wieloletnią współpracę z władzami państwowymi przekazał o. Markowi wicewojewoda dolnośląski Bogusław Szpytma, także członek tej wspólnoty parafialnej. Zastępca Dyrektora Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Jacek Pluta odczytał i wręczył o. Markowi specjalny dziękczynny list od Prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka. Nie zabrakło także podziękowań od delegacji wszystkich agend działających w tej wspólnocie oraz serdecznych słów powitania pod adresem nowego proboszcza o. Radosława Kramarskiego.

Zabierając głos na zakończenie Eucharystii o. Marek Augustyn drżącym ze wzruszenia głosem powiedział m.in. „ Na kartach Starego Testamentu, w Księdze Koheleta, czytamy: „Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem” (Koh.3,1). Kiedyś był czas powitania, dziś, po dwunastu latach mojej posługi proboszcza w tutejszej parafii, nadszedł czas pożegnania. I chociaż jako zakonnik, franciszkanin, jestem przyzwyczajony do takich sytuacji, to jednak po dwunastu latach, uświadomiwszy sobie, że byłem najdłużej urzędującym proboszczem w tym miejscu, smutek i żal wkrada się w serce. Takie jest jednak powołanie tych, którzy pragną głosić słowo Boże światu. Mają oni ciągle być w drodze i zawsze gotowi. Wsłuchuję się zatem w dobrą radę św. Pawła apostoła: „W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was”(1 Tes.5,18). Dlatego dziś z radością dziękuję Bogu za te dwanaście lat, które mogłem spędzić z Wami.”

Dziękuję więc za każdą chwilę spędzoną na modlitwie w tej świątyni, dziękuję za każdą Mszę św., którą odprawiłem w naszym sanktuarium.za każdego skruszonego penitenta, który szczęśliwy odchodził od konfesjonału. za każde ochrzczone dziecko i za sakramenty inicjacji chrześcijańskiej, których mogłem udzielać osobom dorosłym zwłaszcza podczas pięknych Wigilii Paschalnych. Dziękuję za każde dziecko przygotowane do

I Komunii św. i za każdą osobę przystępującą do sakramentu bierzmowania.

W sanktuarium Matki Bożej Łaskawej modliliśmy się często o świętość dla naszych rodzin i małżeństw. Dziękuję więc Bogu za każdą parę nowożeńców, którym mogłem błogosławić na nową drogę życia. W moim sercu przepełnionym wdzięcznością zabieram wszystkich chorych, którzy pamiętali o mnie w modlitwie często ofiarując swoje cierpienie za duszpasterzy. Liczę na wsparcie przed Bogiem ze strony tych, których żegnałem na wrocławskich cmentarzach, ufając że cieszą się już niebem.

-Nasze sanktuarium zostało w tym czasie ubogacone relikwiami osiemnastu nowych świętych i błogosławionych. Z nostalgią wspominam, jak po prezentacji relikwii w nowych gablotach wokół Obrazu Matki Bożej Łaskawej, gdzie odbywa się całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu, jeden z wrocławskich dziennikarzy umieszczając informację o tych wydarzeniach, zatytułował swój artykuł „Małe niebo na Kruczej”. Tłumaczył w ten sposób, że skoro mamy w jednym miejscu obecnego Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, Matkę Bożą w cudownym obrazie

i świętych patronów w ich relikwiach, to można mówić o „małym niebie”- stwierdził o. Marek

W swoim wystąpieniu podkreślił, że dzięki ogromnej życzliwości Parafian serdecznym relacjom z wieloma osobami, instytucjami spoza tej wspólnoty udało się w tym czasie osiągnąć sporo dla dobra świątyni (generalny remont organów, nowe ławki, odnowiona elewacja, nowe ogrzewanie i system wentylacji kościoła), zorganizować liczne festyny, kiermasze, koncerty, programy słowno-muzyczne, pielgrzymki, które łączyły i za wiele innych, dobrych dzieł.

Wreszcie chcę na koniec prosić Was Kochani znowu słowami apostoła

św. Pawła, tym razem z Listu do Filipian: „Tylko sprawujcie się w sposób godny Ewangelii Chrystusowej, abym ja - czy to gdy przybędę i ujrzę was, czy też będąc

z daleka - mógł usłyszeć o was, że trwacie mocno w jednym duchu, jednym sercem walcząc wspólnie o wiarę w Ewangelię, i w niczym nie dajecie się zastraszyć przeciwnikom" (Flp 1, 27-28).

Swojemu następcy życzył Bożego błogosławieństwa, opieki Matki Bożej Łaskawej oraz serdeczności i życzliwości parafian. A do tamtejszego Sanktuarium Matki Bożej Łaskawej przekazał jako wotum wdzięczności za dwanaście lat posługi w tym miejscu maryjną monstrancję i prosił nowego proboszcza, aby służyła Ona podczas codziennej adoracji Najświętszego Sakramentu w Kaplicy Obrazu Matki Bożej Łaskawej.

A do serdecznych podziękowań dla o. dr. Marka Augustyna i życzeń skierowanych pod adresem Jego następcy o. Radosława Kramarskiego dołącza się również redakcja ”Niedzieli Wrocławskiej”.

CZYTAJ DALEJ

Afrykańczycy zmieniają oblicze Kościoła w Chinach

2020-08-03 19:28

[ TEMATY ]

modlitwa

Afryka

Adam Szewczyk

Na rosnącą i coraz bardziej zauważalną obecność młodych katolików afrykańskich w Kościele w Chinach zwrócił uwagę w swym najnowszym wydaniu dwutygodnik włoskich jezuitów „La Civiltà Cattolica”. O zjawisku tym, występującym w różnych regionach kraju, rozmawiał na przykładzie miasta Guangzhou z prowincji Guangdong w południowo-wschodnich Chinach dyrektor pisma o. Antonio Spadaro z francuskim teologiem-antropologiem Michelem Chambonem.

W każdy weekend katedra katolicka w mieście zapełnia się tysiącami ludzi zarówno miejscowymi, jak i przybyszami z wielu krajów, a Msze sprawowane są w miejscowym dialekcie kantońskim i ogólnochińskim mandaryńskim, po angielsku, koreańsku i w innych językach.

Młodzi Afrykańczycy, jacy przybyli do Państwa Środka na studia czy w poszukiwaniu pracy, pochodzą głównie z Nigerii, Kenii, Kamerunu i Ugandy. Ci spośród nich, którzy są katolikami, zaczynają chodzić do kościołów w miastach, w których mieszkają.

W Guangzhou (czyli dawnym Kantonie) uczęszcza do katedry średnio od 500 do 800 przybyszów z Czarnego Lądu.

Według rozmówcy pisma ludzie ci przychodzą tam wczesnym popołudniem, modlą się lub rozmawiają z przyjaciółmi przy Grocie Matki Bożej z Lourdes i tam czekają na Mszę św. Inni w kościele ćwiczą śpiewy i przygotowują się do służby przy ołtarzu. W odpowiedzi na narastający napływ turystów, Nigeryjczycy zorganizowali służbę porządkową, surową i skuteczną, aby zachować atmosferę modlitwy w czasie liturgii w języku angielskim.

W ciągu tygodnia wierni afrykańscy przychodzą do katedry na katechezy biblijne i spotkania modlitewne, utrzymane najczęściej w duchu charyzmatycznym. Ożywili też działalność Legionu Maryi, który kwitł tam przez cały okres rządów komunistycznych, mimo utrudnień ze strony władz, niezadowolonych zwłaszcza z powodu „wojskowej” nazwy tego ruchu. Według Chambona, przez cały dzień „przed Panią z Lourdes klęczą zawsze jacyś Afrykańczycy”, inni klęczą też w pobliskiej kaplicy Najświętszego Sakramentu, „pochyleni w geście adoracji lub ze wzniesionymi rękoma”.

Ale występują również napięcia między wspólnotą przybyszów z Afryki a miejscową społecznością katolicką, mające podłoże głównie materialne. W Guangzhou po kryzysie finansowym z 2008 roku udział imigrantów z Czarnego Lądu w działalności przestępczej zrodził ogólną podejrzliwość do wszystkich „Czarnych”. Dzielnicę Xiaobei na północy miasta, w której mieszka większość Afrykańczyków, wielu Chińczyków postrzega jako miejsce przeklęte, rządzone przez gangi kryminalne. Imigranci afrykańscy to w większości młodzi samotni mężczyźni i po całym kraju krążą opowieści o młodych Chinkach, które zaszły w ciążę z niektórymi z nich, a później zostały przez nich porzucone. Zdarza się, że takie kobiety przychodzą potem do katedry, „żądając odszkodowania” – powiedział Chambon.

Z drugiej strony podkreślił szczególny „zapał misyjny” – elastyczny i ekstrawertyczny – cechujący obecność afrykańską w Kościele chińskim. Przejawia się to, zdaniem badacza, w tym, że jeśli Afrykanin zaręczy się z Chinką, to zwykle prowadzi ją do kościoła, gdzie odbywa ona kurs katechumenatu i przyjmuje chrzest. Dodał, że w ostatnich latach znacząco wzrosła liczba ochrzczonych kobiet. W mieście są już rodziny chińsko-afrykańskie, co było nie do pomyślenia jeszcze kilka lat temu – podkreślił rozmówca dwutygodnika.

Według niego katolicy afrykańscy, którzy zjawili się w najludniejszym państwie świata sami, bez „mandatu misyjnego” i wsparcia, „są znacznie bardziej elastyczni i łatwiej przystosowują się do miejscowych warunków niż wiele zgromadzeń i zakonów misyjnych”. Po przybyciu na miejsce musieli usilnie szukać kontaktów z miejscowym społeczeństwem, aby móc przeżyć fizycznie i finansowo. A imigranci katoliccy „przynieśli z sobą także swą wiarę, którą dzielili się z każdym, z kim się zetknęli”.

Także ich sposób nawiązywania więzi z miejscowym duchowieństwem jest szczególny i np. w odróżnieniu od wielu Chińczyków Afrykanie są bardziej otwarci, przedstawiając kapłanom swe potrzeby duchowe i duszpasterskie. Jako „nowi przybysze” proszą o dostęp do sakramentów i miejsc spotkań, pomagając tym samym także miejscowym duchownym rozszerzać ich własne horyzonty duszpasterskie.

Swe rozważania i spostrzeżenia uczony francuski kończy uwagą, iż podczas gdy wielu analityków roztrząsa w nieskończoność uwarunkowania polityczne, które uczyniłyby bardziej znośnymi sytuację ochrzczonych, „również w Chinach Kościół wzrasta bez proszenia o zezwolenie tzw. «ekspertów», bezinteresownie, w sposób «niezorganizowany», bez konkursu na jakąś misyjną strategię ewangelizacji”. Wpisuje się to w wątek żywotnych i konkretnych interesów zwykłych ochrzczonych, którzy prawdopodobnie nie wiedzą nawet nic o tymczasowym układzie watykańsko-chińskim z 2018 roku o mianowaniu biskupów w tym kraju.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję