Reklama

154. Piesza Pielgrzymka Ziemi Wieluńskiej

2017-08-25 22:01

Ks. Tomasz Podlewski

Krzysztof Dziuba

Jest taki szczególny czas, gdy w krajobraz polskich dróg wpisuje się widok pieszych pielgrzymów, pewnie nie mniej licznych od mijanych pojazdów. Mowa oczywiście o wakacyjnych miesiącach, w których niewątpliwie przoduje sierpień. Rzeczywiście, można powiedzieć, że w tym czasie, wszystkie drogi prowadzą do Częstochowy. Tym bardziej, że w bieżącym roku, jak zauważa wielu kapłanów i ojców paulinów, liczba pieszych pielgrzymów wzrosła. Fenomen pieszych wędrówek do Maryi, ten specyficznie (choć nie wyłącznie) polski rys maryjnej duchowości, nie traci na aktualności. Przy tej okazji możemy się więc zastanowić, co jest miarą dobrej pielgrzymki? Czyżby to była ilość dni spędzonych w trasie? Odległość do Częstochowy? A może liczba pielgrzymów? Bynajmniej. Te informacje mówią nam wiele o pielgrzymowaniu, ale istota leży pewnie gdzie indziej. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać o tym, że pielgrzymka odegra w życiu pątnika najlepszą rolę wtedy, gdy umożliwi mu po prostu głębokie spotkanie z Jezusem i Maryją, a w skutek tego – otworzy go na przemianę życia. Zatem: pielgrzymka tym lepsza, im głębsza. Dlatego z wdzięcznością spoglądamy na dzieło 154. Pieszej Pielgrzymki Ziemi Wieluńskiej, która pod kątem odległości i czasu trwania do najdłuższych pewnie nie należy, ale na pewno odznacza się w sercach pątników swoim wyjątkowo głębokim klimatem.

Pielgrzymi wieluńscy w rekordowej liczbie 520 osób wyruszyli do Częstochowy 23 sierpnia, po uroczystej Eucharystii w Sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia. Piękne są klamry pielgrzymki wyznaczające pielgrzymkową trasę: początkiem i końcem drogi są bowiem maryjne sanktuaria z cudownymi wizerunkami Matki Bożej. Od Maryi wyruszamy; do Niej idziemy; Ona też towarzyszy pielgrzymom przez całą drogę. Tegoroczne hasło to słowa Pana Jezusa: „Oto Matka twoja”. Treści zgłębiane na trasie wpisują się w przeżywane w tym roku maryjne rocznice: fatimskie 100-lecie; jasnogórskie 300-lecie; licheńskie i leśniowskie 50-lecia, czy też inne jubileusze, przeżywane lokalnie.

Jak zawsze, pielgrzymi wędrują na Jasną Górę przez dwa dni; dwa kolejne spędzają w Częstochowie, by później ostatnie dwa dni wracać do Wielunia na dzień 28 sierpnia. Ważnym elementem pielgrzymkowych rekolekcji są także tradycyjne czuwania wieczorne w Krzepicach, gdzie pielgrzymi zatrzymują się na nocleg. Nabożeństwa, zarówno w jedną, jak i drugą stronę, skupiają się w tym roku na modlitewnym doświadczeniu bliskości Maryi, której przecież każdy z nas tak bardzo potrzebuje. Taki zresztą jest zamysł duchowego wymiaru tegorocznej wędrówki: pielgrzymka na wskroś maryjna; aby w pewnym sensie przywrócić Maryi w życiu codziennym rolę Matki, a nie wyłącznie Pośredniczki. O odpowiednie położenie tych delikatnych duchowych akcentów dbają w tym roku księża z czterech dekanatów ziemi wieluńskiej. O wygłoszenie ośmiu konferencji i pięciu kazań, a także niezliczoną ilość spowiedzi i rozmów w drodze zadbało łącznie piętnastu kapłanów, a pomagało im dwóch alumnów z piątego roku.

Z wiernymi ziemi wieluńskiej pielgrzymował także burmistrz miasta Wielunia, Pan Paweł Okrasa, wraz z małżonką. W tym roku na pątników, czekała także piękna niespodzianka: ostatnie kilometry na Jasną Górę pielgrzymi przeszli wspólnie z Biskupem Andrzejem Przybylskim. Nasz szczególny Pielgrzym dołączył do grupy w Białej k/Częstochowy, gdzie pielgrzymi mają swój ostatni odpoczynek. Biskup Andrzej najpierw spędził trochę czasu z księżmi, a później na rozmawiał z pątnikami. Po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia, grupa wieluńska wyruszyła bezpośrednio na Jasną Górę. Pielgrzymka, w której szeregach Ksiądz Biskup szedł kiedyś jako kapłan, była pierwszą, którą wprowadził na Jasną Górę jako biskup. Po wysłuchaniu Jego maryjnej nauki w drodze, pielgrzymi mieli możliwość zadawania Gościowi pytań.

Reklama

Jak co roku, dzień 25 sierpnia to tzw. Dzień Wieluński. Do grupy dołączają wtedy pielgrzymi autokarowi. Czas przeżywany wspólnie na Jasnej Górze rozpoczyna uroczysta Eucharystia w Kaplicy Cudownego Obrazu. Tutaj również spotkała pielgrzymów niespodzianka. W tym roku Mszy Świętej Pieszej Pielgrzymki Ziemi Wieluńskiej przewodniczył Biskup Grzegorz Ryś. On też skierował do wiernych homilię, wpisującą się w prowadzony przez niego cykl kazań nowennowych przed Uroczystością Matki Bożej Częstochowskiej. Po Mszy Świętej pielgrzymi przeżyli swoją drogę krzyżową na jasnogórskich wałach.

Warto wspomnieć, że tegoroczna pielgrzymka, po raz pierwszy była w całości transmitowana na żywo przez jej facebookowy kanał. Był to, jak się okazało, strzał w dziesiątkę. Setki ludzi śledziły losy wieluńskiej grupy i towarzyszyły jej zarówno na trasie, wieczornych czuwaniach, jak i na Jasnej Górze. Wszystkich, którzy pragną towarzyszyć pielgrzymom na trasie powrotnej do Wielunia, zapraszamy na nasz internetowy profil:

https://pl-pl.facebook.com/wielunska.pielgrzymka/

W tym roku, obok pieszych pielgrzymów z dwudziestu parafii ziemi wieluńskiej, pielgrzymuje także ponad trzydziestu pielgrzymów duchowych. Serdeczne podziękowania składamy wszystkich służbom, które jak zawsze, stanęły na wysokości zadania. Mamy nadzieję, że ten wyjątkowy i duchowo płodny czas wieluńskiej pielgrzymki oraz pobytu na Jasnej Górze, będzie wydawał trwałe owoce nie tylko w życiu duchowym, ale i w codzienności, w naszych relacjach, rodzinach, parafiach i środowiskach życia.

Tagi:
pielgrzymka 2017

Jasna Góra: policjanci pielgrzymowali do Czarnej Madonny

2017-09-24 18:52

mir / Jasna Góra

Za funkcjonariuszy Policji Państwowej pomordowanych na Kresach Wschodnich przez NKWD, a także policjantów poległych na służbie i za wszystkich przedstawicieli służb mundurowych - modlili się uczestnicy 16. Jasnogórskich Spotkań Środowiska Policyjnego.

Bożena Sztajner/Niedziela

O potrzebie odwagi, rozwagi i uczciwości w podejmowanych działaniach mówił w homilii biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek. Jako Delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Policji dziękował za pełną determinacji i odwagi pracę służb bezpieczeństwa i porządku publicznego.

- Drogie policjantki i policjanci, to wy codziennie stajecie do walki ze złem, nierzadko dobrze zorganizowanym i coraz bardziej brutalnym. Doceniamy każdą waszą interwencję w domach, gdzie ma miejsce przemoc. Pomagając ofiarom przemocy zyskujecie nie tylko wyróżnienia i nagrody w konkursie "Policjant, który mi pomógł", ale nade wszystko za okazaną pomoc przez wielu ludzi nazywani jesteście "aniołami dobroci" – mówił w homilii bp Guzdek.

Wyraził uznanie policjantkom i policjantom za ofiarną służbę, która wiąże się z zagrożeniem utraty zdrowia, a nawet życia. - Trzeba wciąż przypominać naszemu społeczeństwu, że na Tablicy Pamięci w Komendzie Głównej Policji w Warszawie umieszczonych zostało już 113 tabliczek z imionami i nazwiskami policjantów, którzy polegli na służbie. Trzeba pamiętać o wdowach i sierotach po poległych policjantach – apelował kaznodzieja.

Biskup polowy zwrócił uwagę także na tych funkcjonariuszy policji, którzy swoja służbę zaczynali przed wejściem nowej ustawy o policji z początku lat 90-tych XX w. Od 1 października 2017 r. obowiązywać ma znowelizowana ustawa o zaopatrzeniu emerytalnym służb mundurowych. Nowe przepisy obniżą świadczenia emerytalne i rentowe funkcjonariuszom aparatu bezpieczeństwa PRL pełniących służbę na w okresie od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. Ustawa ma także objąć członków ich rodzin pobierających po nich dzisiaj rentę, w sumie grupę ponad 32 tysięcy osób.

Bp Guzdek podkreślił, że należy pamiętać, ze ci funkcjonariusze w większości także walczyli z przestępczością, która zagrażała bezpieczeństwu zwykłych obywateli, tracąc nieraz zdrowie. – Pamiętajmy, zło ma wciąż jedna twarz; chce żyć kosztem pracy innych, a więc wszystkim, którzy podejmują walkę ze złem należy się szacunek i wdzięczność. Wielu z nich to ludzie uczciwi, którzy postępowali zgodnie z zasadami dekalogu. Owszem byli i tacy, którzy walczyli z narodem i Kościołem w imię wierności partii, dopuszczali się nadużyć i przestępstw. Ci, którzy byli powodem cierpienia i łez, a nawet mają krew na rękach, powinni być osądzeni i ponieść słuszną karę – mówił w homilii delegat ds. Duszpasterstwa Policji.

Kaznodzieja pytał czy podstawowym kryterium oceny człowieka i jego czynów może być tylko czas, w którym żył? Przywołał słowa kard. Wyszyńskiego, że każdy dobry czyn, takim pozostanie na zawsze, niezależnie od upływającego czasu i zmieniających się okoliczności.

Bp Guzdek przestrzegał też przed nieuczciwą pracą i łamaniem zawodowego kodeksu. – Kto nie przestrzega kodeksu polskiego policjanta, jest niewierny rocie ślubowania, wykorzystuje stanowisko lub mundur w niewłaściwy sposób, powinien ponieść odpowiedzialność, aż po wykluczenie z szeregu policji. Apelował, by w trosce o dobro całej formacji, prestiż i zaufanie społeczne, podejmować odważne decyzje - wskazywał hierarcha.

- Tej odwagi potrzeba także tam, gdzie drugiemu dzieje się krzywda. Widząc krzywdzonego człowieka, nie wolno nam milczeć – upominał kaznodzieja. Wyjaśnił, że choć można się w ten sposób narazić na odrzucenie, krytykę, inwektywy, to trzeba ująć się za pokrzywdzonym, bo „dziś on a jutro ty możesz się spotkać z niesprawiedliwym potraktowaniem”. – Uczciwi nie mogą milczeć – podkreślił biskup polowy.

Specjalne listy do zebranych na Jasnej Górze przedstawicieli policji wystosowali: Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji.

16. Jasnogórskie Spotkanie Środowiska Policyjnego zgromadziło komendantów wojewódzkich, powiatowych, miejskich i rejonowych, policjantów i pracowników Policji z całego kraju oraz ich rodziny. Na modlitwę przybyli także przedstawiciele związków zawodowych, stowarzyszeń i fundacji działających w Policji oraz duszpasterze Policji.

Po Mszy św. uczestnicy pielgrzymki spotkali się na modlitwie w kaplicy cudownego obrazu Matki Bożej. Przy płaskorzeźbie „Gloria Victis" oddali hołd 13 tys. policjantom II Rzeczypospolitej zamordowanym przez Sowietów. Płaskorzeźba „Chwała Zwyciężonym" została wmurowana w ścianę Kaplicy podczas I Pielgrzymki Policji w 2001 r. Został również odczytany Akt Zawierzenia Policji.

Jasnogórskie Spotkanie Środowiska Policyjnego odbywa się w przededniu patronalnego święta Policji - Świętego Archanioła Michała.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świdnica: prowokacja aktywistów LGBT w katedrze

2019-09-16 16:11

ako / Świdnica (KAI)

Do świdnickiej katedry podczas niedzielnej Mszy św. wtargnęło kilku aktywistów LGBT. Mieli ze sobą tęczową flagę i wykrzykiwali prowokacyjne hasła. Do incydentu doszło na porannej liturgii. Prowokatorami było kilka osób w średnim wieku.

Episkopat.pl

"Z bólem przyjęliśmy informację zakłócenia Mszy św. przez osoby, które w niestosowny sposób się zachowywały - powiedział KAI ks. Daniel Marcinkiewicz, rzecznik świdnickiej kurii. - Naruszanie świętości świątyń jest zawsze złym znakiem. Każde targnięcie się na Boga i Jego znaki oznacza głęboki upadek człowieka, albowiem Bóg jest miłością. Kto nie ma szacunku dla miłości, nie uszanuje też żadnej innej wartości- dodał rzecznik.

Ks. Marcinkiewicz wyraził serdeczne podziękowania funkcjonariuszom Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, którzy przyczynili się do ujęcia czterech osób, chcących zakłócić liturgię. "Szybka reakcja służb mundurowych nie pozwoliła, aby świątynia zostało sprofanowana" - podkreślił.

Jak wynika z relacji duszpasterzy parafii katedralnej do prowokacji doszło po kazaniu. Wtedy kilka osób rozłożyło tęczową flagę i wykrzykiwało prowokacyjne słowa o miłości, tolerancji, akceptacji. Bardzo szybko zareagowali wierni uczestniczący w Eucharystii, którzy wezwali policję. Prowokatorzy zostali zatrzymani.

Parafia złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawa jest w toku. Sprawcy przyznali się do winy. Zastosowano wobec nich dozór policyjny. Grozi im do 2 lat pozbawienia wolności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kaplica, a może brama? – archeolodzy o Wzgórzu Lecha w Gnieźnie

2019-09-17 15:44

bgk / Gniezno (KAI)

Kończą się prace wykopaliskowe w ramach „Ekspedycji Palatium. Gniezno 2019”. Wykopaliska nie dały jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, gdzie znajdowało się książęce palatium, potwierdziły jednak znaczącą rolę Gniezna jako ośrodka władzy w okresie wczesnego średniowiecza.

Kruglov Oleg/fotolia.com

Jak informuje kierujący badaniami dr Tomasz Janiak, wyniki badań wykopaliskowych prowadzonych przy kościele pw. św. Jerzego w Gnieźnie przyniosły niezwykle interesujące efekty, choć na dzień dzisiejszy trudno powiedzieć, co archeolodzy faktycznie odsłonili. Przypuszczenia są trzy: fragment kaplicy, która stanowiła część palatium książęcego, pozostałości drugiego kościoła, który znajdował się w tym miejscu w początku XI wieku, w którym złożono relikwie Pięciu Braci Męczenników, albo pozostałości przedromańskiej bramy.

„Z najwcześniejszych reliktów odsłoniliśmy fragment narożnika budowli przedromańskiej. Datujemy ją na X lub pierwszą połowę XI w. Jest to zatem budowla przedromańska, jedna z najwcześniejszych budowli kamiennych w kraju. Trudno nam powiedzieć coś bliżej o funkcji tego obiektu. Może być to pozostałość aneksu/kaplicy stanowiącej część najwcześniejszego gnieźnieńskiego palatium. Być może jest to narożnik wolno stojącego kościoła – tego samego, w którym, jak mówią źródła pisane, złożono relikwie Pięciu Braci Męczenników. Być może funkcja tej budowli była jeszcze inna” – wyjaśnia dr Tomasz Janiak.

Jak dodaje, godna przemyślenia jest też hipoteza, że jest to przedromański zespół bramny prowadzącym do wnętrza członu książęcego grodu, gdzie znajdowała się siedziba władcy.

„Analogie do takich rozwiązań fortyfikacyjnych możemy odnaleźć na terenie cesarstwa niemieckiego, a konkretnie w rejonie Górnej Saksonii i Turyngii w okresie X-XI wieku w głównych grodach cesarskich (tzw. pfalzach), np. w Tilledzie, Werli, Pöhlde czy Grone koło Getyngi. Takie reprezentacyjne bramy budowano tylko w najważniejszych siedzibach władców tamtego czasu. A więc, jeśli rzeczywiście jest to brama, to mamy niepodważalny dowód na znaczenie Gniezna. Przedromańska, kamienna brama to unikat w Polsce. Nikłe relikty takiego założenia fortyfikacyjnego znane są jedynie z Wawelu” – mówi archeolog.

Warto podkreślić, że w kierunku północnym badacze natrafili na młodszą fazę omawianej konstrukcji. Jest to kamienny fundament, najprawdopodobniej z końca XI wieku.

„Możemy przypuszczać – niestety, z powodów specyfiki tego terenu dla badań archeologicznych, na chwilę obecną są to wszystko tylko hipotezy – że mamy do czynienia z drugą fazą gnieźnieńskiej bramy (lub palatium). Do jej budowy użyto budulca pochodzącego z wcześniej rozebranej (zniszczonej?) konstrukcji kamiennej, której pozostałość stanowi wspomniany wyżej narożnik. Z kolei na południe od tego najwcześniejszego reliktu natrafiliśmy na rumosz – wysypisko kamieni i zaprawy z okresu wczesnego średniowiecza, pochodzących z rozbiórki wzmiankowanej przedromańskiej budowli kamiennej” – tłumaczy dr Janiak.

W wykopie odsłonięto także fragment muru ceglanego wzniesionego w XVI wieku z polecenia arcybiskupa Jana Łaskiego. Okalał on niegdysiejszy cmentarz przy kościele św. Jerzego. Ponadto odnaleziono ślady późniejszych XX-wiecznych konstrukcji. Niestety teren ten był wielokrotnie niwelowany, przez co natrafienie na jednoznaczny ślad dużej budowli jest niemożliwe.

Czy zatem można powiedzieć jednoznacznie o odkryciu gnieźnieńskiego palatium? Taki był bowiem główny cel prowadzonych wykopalisk.

„Jednoznacznie nie – odpowiada Tomasz Janiak. – Ten najstarszy relikt może nim być, ale nie musi. Jak wspomniałem wcześniej, może to być także relikt kościoła, choć na dzień dzisiejszy najwięcej danych wskazuje na to, że mamy do czynienia z unikatowym w skali kraju przedromańskim zespołem bramnym. Warto zwrócić uwagę, że w grę wchodzi również młodsza faza obiektu, który możemy wiązać z późniejszą budowlą fortyfikacyjną i rezydencjonalną z końca XI wieku”.

Zdaniem kierownika wykopalisk odkrycia bez wątpienia stanowią jednak ważny argument przemawiający za szczególną rolą Gniezna w okresie początków państwowości polskiej.

„Pozostałości konstrukcji kamiennych z tego okresu nie mamy wiele i każda nowo odkryta jest swoistą sensacją archeologiczną. W tym przypadku mamy na pewno do czynienia z dwiema konstrukcjami, pierwszą z przełomu X/XI wieku i drugą z końca XI wieku. W przypadku obu nie wykluczamy tego, iż były one pozostałościami szeroko rozumianej rezydencji władców – choć w toku badań wynikły inne możliwości interpretacji” – stwierdza dr Janiak dopowiadając, że wzorce czerpano z terenu cesarstwa niemieckiego, a więc kopiowano najlepsze ówczesne rozwiązania.

„Co mogłoby to oznaczać? Gniezno spełniało rolę jednego z najważniejszych ośrodków grodowych w okresie pierwszej monarchii i bardzo ważnego ośrodka grodowego nie tylko w dobie panowania pierwszych historycznych Piastów, ale również w czasie, gdy znaczenie Wielkopolski jako centrum państwa spadło kosztem innych dzielnic” – tłumaczy dr Janiak. Zapowiada też, że badania będą kontynuowane. Po zabezpieczeniu reliktów ruszą prace laboratoryjne i gabinetowe. Archeolodzy planują również, po otrzymaniu koniecznych pozwoleń, przeprowadzić badania pod posadzką kościoła św. Jerzego w czasie, gdy będzie on remontowany. Tam bowiem kryje się ostateczna odpowiedź na pytanie o gnieźnieńskie palatium.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem