Reklama

Pogrzeb s. Maksymilli, zmartwychwstanki, sanitariuszki z powstania warszawskiego

2017-08-29 16:50

rk / Kęty / KAI

Graziako

Siostry zakonne, księża, wierni oraz przedstawiciele najbliższej rodziny pożegnali 29 sierpnia w Kętach i Częstochowie zmarłą w wieku 98 lat s. Maksymillę Tyrałę CR– zmartwychwstankę, sanitariuszkę z powstania warszawskiego, która w założonym przez bł. Celinę Borzęckę zgromadzeniu przeżyła 78 lat. Powszechnie lubiana zakonnica została pochowana na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie, w grobowcu obok swej starszej rodzonej siostry, także zmartwychwstanki.

Wtorkowe uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się rano w Kętach, gdzie trumnę z ciałem zakonnicy wyprowadzono z klasztoru sióstr zmartwychwstanek. W miejscu, gdzie w 1891 r. bł. Matka Celina Borzęcka otworzyła pierwszy na ziemiach polskich dom zakonny zmartwychwstanek, zmarła 26 sierpnia br. s. Maksymilla spędziła ostatnie 30 lat swego życia. W pobliskim kościele św. św. Małgorzaty i Katarzyny odprawiona została Msza św. żałobna. Przy trumnie modliły się siostry zmartwychstanki z kęckiej wspólnoty oraz mieszkańcy Kęt. Liturgii przewodniczył miejscowy proboszcz ks. Franciszek Knapik.

Przełożona klasztoru sióstr zmartwychwstanek w Kętach s. Katarzyna podkreśliła w rozmowie, że zmarła była wychowywana w duchu patriotyzmu i religijności. „Brała czynny udział w powstaniu warszawskim jako sanitariuszka. Siostra miała szczególne nabożeństwo do Matki Bożej. Zmarła w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej. Było to swoiste zwieńczenie jej pięknego życia, realizowanego zgodnie z planem Bożym” – podkreśliła, zaznaczając, że s. Maksymilla urodziła się 26 października 1919 roku w Starokrzepicach pod Częstochową, dokładnie 6 lat po śmierci założycielki zgromadzenia zmartwychwstanek, bł. Celiny Borzęckiej.

Zakrystianka, s. Barbara, która opiekowała się przez pewien czas chorą już s. Maksymillą, wspomina, że zmarła była bardzo rozmodloną osobą. „Gdy już nie mogła pracować fizycznie, podjęła pracę-modlitwę za zgromadzenie i każdą z sióstr. Było widać jak się modli za każdą z nas” – dodała.

Reklama

Mszy św. w Częstochowie przewodniczył ks. prałat Franciszek Dylus, kuzyn śp. s. Maksymilli. W kazaniu kapelan kęckich zmartwychwstanek ks. Bronisław Zarański CR przypomniał, że wiara w swe powołanie doprowadziły żegnaną siostrę do tego, że 2 lutego 1939 roku złożyła pierwsze śluby zakonne. Kaznodzieja podkreślił, że wiara pomagała siostrze posługiwać w różnych miejscach w Polsce i w Rzymie.

„Najbardziej znamienne jest to, że jako młoda zakonnica, nie wahała się w rok po złożeniu ślubów zakonnych brać udział w powstaniu warszawskim. Służyła wraz z innymi 11 siostrami w szpitalu zorganizowanym przez Armię Krajową” – dodał kapelan.

Śp. s. Maksymilla posługiwała m.in. w klasztorze sióstr zmartwychwstanek w Stryszawie-Siwówce, gdzie poznała m.in. kandydatów na ołtarze: tercjarkę Kunegundę Siwiec oraz kard. Stefana Wyszyńskiego. Prymas w latach 1960-1967 przyjeżdżał tam na letni wypoczynek.

W pogrzebie w Częstochowie udział wzięły m.in. liczne siostry zmartwychwstanki z przełożoną prowincjalną prowincji warszawskiej s. Aurelią Adamczyk CR. S. Maksymilla została pochowana na cmentarzu św. Rocha w Częstochowie, w grobowcu obok swej starszej rodzonej siostry, także zmartwychwstanki – s. Marceli, która zmarła w 1975 roku.

Tagi:
pogrzeb

Reklama

Pogrzeb Romualda Lazarowicza

2019-08-12 22:14

Anna Majowicz

Na Cmentarzu św. Wawrzyńca przy ul. Bujwida we Wrocławiu pochowano dziś (12.08) śp. Romualda Lazarowicza. Wnuk majora Adama Lazarowicza "Klamry", działacz opozycyjny w PRL, współtwórca Solidarności Walczącej, redaktor i wydawca prasy niezależnej, zmarł 2 sierpnia w wieku 66 lat.

Anna Majowicz

- Nasz drogi Romku jesteś i zawsze będziesz pośród nas, niezapomniany. Dziś chcemy Ci podziękować. Niech to podziękowanie będzie pełne nadziei, bowiem wiara i zmartwychwstały Pan dają nam powód, byśmy ufali w to, że nasze kolejne spotkanie z Tobą, już w innej, nowej rzeczywistości, w obliczu Tego, który sam jest Miłością będzie takie, jak każde inne tutaj, z tym samym pogodnym powitaniem i serdecznością. Bo każdy z nas pamięta, że kiedy wchodziło się do Twojego gabinetu, od progu siedząc przed monitorem komputera wyciągałeś dłoń na powitanie, witając uśmiechem, który wywoływał u każdego tę samą odpowiedź, również uśmiech. Naszą wdzięczność przekuwamy dzisiaj na modlitwę, by Bóg, który nas Tobą obdarował prowadził Ciebie do siebie, do wiecznej wolności, gdzie już tylko dobro i miłość jest obliczem człowieka, gdzie szczęście jest odbiciem miłującego nas wszystkich, pełnego przebaczenia Boga – mówił w homilii pogrzebowej ks. Wojciech Zmysłowski.

Zobacz zdjęcia: Pogrzeb Romualda Lazarowicza

W uroczystości pogrzebowej wziął udział Premier RP Mateusz Morawiecki. Obecni byli także koledzy z Podziemia, członkowie Solidarności Walczącej, działacze związkowi i przyjaciele.

Za wybitne zasługi w upowszechnianiu wiedzy o najnowszej historii Polski Prezydent RP Andrzej Duda pośmiertnie odznaczył Romualda Lazarowicza Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Order w imieniu Prezydenta RP na ręce żony zmarłego, Heleny Lazarowicz złożyła Paulina Malinowska-Kowalczyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: kasowy sukces antyaborcyjnego filmu „Nieplanowane”

2019-08-19 12:50

rk (KAI) / Los Angeles

„Unplanned”(Nieplanowane) – film o nawróconej aborcjonistce Abby Johnson, która niegdyś kierowała jedną z największych amerykańskich klinik aborcyjnych, bije rekordy popularności w USA. Mimo nieprzychylnego nastawienia dystrybutorów i wielu krytyków filmowych, pełnometrażowa produkcja okazała się nie tylko hitem kasowym, lecz tytuł ten już w pierwszym tygodniu sprzedaży zajmuje pierwsze miejsce wśród filmów DVD oferowanych przez sklep Amazon.

unplannedfilm.com

W filmie, który w Polsce zobaczyć będzie można w kinach jesienią tego roku, występuje Ashley Bratcher w roli szefowej teksańskiej filii aborcyjnego giganta Planned Parenthood. Produkcja kosztowała 6 mln dolarów, a po 19 tygodniach wyświetlania jej w 1500 kinach w USA zarobiła prawie 19 mln dolarów. Dochodzą do tego nieobjęte statystyką zyski z pokazów za granicą.

Tymczasem sukces kinowy przełożył się także na sprzedaż filmu w formie DVD. Od ubiegłego tygodnia, kiedy ukazał się w formie wideo, dotąd sprzedano około 225 tys. jego kopii. Można go nabyć też na dysku Blu-ray oraz obejrzeć za pomocą streamingu na Amazon Prime Video.

Film pokazywany jest też w kinach Kanady, Wielkiej Brytanii, Filipin oraz krajach latynoamerykańskich. Planowana jest jego dystrybucja w Pakistanie.

Wyświetlanie film niejednokrotnie napotykało na trudności. Największą miało być przyznanie kategorii „R” – stosowanej wobec filmów z obrazami przemocy i seksu – przez stowarzyszenie filmowców Motion Picture Association of America.

Opisana w filmie i książce historia Abby Johnson dowodzi, iż liczne czuwania modlitewne obrońców życia przed klinikami aborcyjnymi mają olbrzymi sens. Bohaterka przeszła niemal wszystkie szczeble kariery w największej proaborcyjnej organizacji na świecie. W pewnym momencie zrezygnowała z pracy i stała się gorącą obrończynią życia. Przełom nastąpił w chwili, gdy na obrazach ultrasonograficznych zobaczyła, jak nienarodzone trzynastotygodniowe dziecko broni się przed aborcją. „Widziałam, jak to dziecko walczyło o życie” – wspominała Johnson, dziś członkini grupy „Koalicja dla Życia”. Johnson zaapelowała do działaczy pro-life, by się nie poddawali, i zawsze byli tak obecni, żeby mogło to „odmienić serca zwolenników aborcji”.

Autorka w swej książce opowiada także o osobistej tragedii, gdy, mimo stosowania środków antykoncepcyjnych, dwukrotnie poddała się aborcji, zabijając swoje nienarodzone dzieci. Organizacja Planned Parenthood bezskutecznie próbowała sądownie zabronić swej byłej pracownicy mówienia o swoich doświadczeniach na stanowisku dyrektorskim.

Johnosn założyła organizację „And Then There Were None” (I nie było już nikogo). Pomaga też byłym pracownikom klinik aborcyjnych w trudnym procesie przejścia z pracy dla „przemysłu aborcyjnego” do normalnego funkcjonowania na co dzień. Ci, którzy zdecydują się odejść z pracy w klinikach aborcyjnych, otrzymują pomoc prawną i finansową. Osobom takim zapewniona jest także duchowa opieka ze strony kapłanów, pastorów czy duchownych różnych wyznań i religii.

Reżyserami i autorami scenariusza są Cary Solomon i Chuck Konzelman.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieski jałmużnik już na Jasnej Górze

2019-08-24 18:26

it / Jasna Góra (KAI)

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle przyszedł na Jasną Górę wraz z Pieszą Pielgrzymką Łódzką. Odkąd jest w Watykanie zawsze niesie też intencje wskazane przez papieża Franciszka. W tym roku było jednak inaczej. - Papież prosił, żeby wziąć jego intencje bez wymieniania i to dlatego chyba tak ciężko się szło - wyznał utrudzony pątnik. Dodał, że choć pogoda wyśmienita, sprzyjająca, to jednak droga trudna. - Idę, ale nie mogę przyśpieszyć – podkreślał.

BPJG

Kardynał zauważył jednak, że „chyba takie zwolnienie jest mu potrzebne”. - Żebym pomyślał, że nie można się ciągle z czymś ścigać. Myśleć- ile zrobiliśmy, ilu osobom pomogliśmy. Po prostu trzeba iść rytmem Ewangelii a tam nie ma wyścigów - powiedział.

Przeczytaj także: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Wytrawny pątnik, bo to kolejna piesza pielgrzymka papieskiego jałmużnika, podkreśla, że „pielgrzymowanie to nie jest przejście iluś kilometrów czy zmaganie się ze swoim ciałem”. - To wreszcie marsz w dobrym kierunku i chwila na zastanowienie czym jest Kościół, jakie jest moje miejsce w Kościele, bo pielgrzymka to wyznanie wiary – dodał kard. Krajewski.

Zapytany o Kościół w Polsce widziany z perspektywy Watykanu odpowiedział: „jakie by nie były burze, to Kościół jest zawsze Chrystusowy i to jest najważniejsze”.

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle wraz z pielgrzymami wkroczył w progi Kaplicy Matki Bożej. Nie uklęknął jednak tuż przed Cudownym Obrazem, w miejscu dla niego przygotowanym, a w przedsionku prezbiterium, tuż przy kracie.

W 94. Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej przyszło ok. 2 tys. osób. Przyjechała też grupa rowerowa. W ciągu czterech dni pątnicy pokonali ponad 120 km. Hasłem rekolekcji było wołanie: „Stworzycielu Duchu przyjdź!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem