Reklama

Włochy: Żydzi szeroko komentują dzisiejsze spotkanie papieża z rabinami

2017-08-31 22:41

sal (KAI Rzym) / Rzym

JoshMB

Wyjątkowo dużo uwagi spotkaniu Franciszka z grupą rabinów z Europy, Ameryki i Izraela 31 sierpnia poświęca w swym najnowszym biuletynie Związek Żydów Włoskich. Przedstawiony przez gości dokument „Między Jerozolimą a Rzymem” nazwano tu „historycznym krokiem naprzód”, przypominając, że ukazuje się on w „pięćdziesiąt lat po deklaracji «Nostra aetate»” i „mówi o tym, czego dokonano w ramach dialogu między judaizmem a Kościołem katolickim”.

Komentarz podkreśla też, że dokument przygotowali i przedstawili w Watykanie „przedstawiciele trzech najważniejszych międzynarodowych instytucji rabinackich – Konferencji Rabinów Europejskich, Głównego Rabinatu Izraela i Rady Rabinackiej Ameryki”, dlatego ma on „zasadnicze znaczenie dla stosunków między obu rzeczywistościami, (...) po raz pierwszy bowiem międzynarodowy rabinat ortodoksyjny wystąpił ze wspólną propozycją na temat dialogu międzyreligijnego z Kościołem katolickim”.

W biuletynie wymieniono kilku znamienitych uczestników czwartkowej audiencji w Watykanie, poczynając od Pinchasa Goldschmidta - głównego rabina Moskwy i przewodniczącego rabinów Europy po wiceprzewodniczącego tego gremium i głównego rabina Rzymu Riccardo Di Segniego, a także Ratzona Arusiego - przewodniczącego komisji głównego rabinatu Izraela ds. stosunków z innymi religiami oraz Elazara Muskina, stojącego na czele Rady Rabinackiej Ameryki.

O historycznej wadze dokumentu przedstawionego papieżowi, nad którym pracowano dwa lata, rabin P. Goldschmidt powiedział, że „nigdy dotąd w świecie ortodoksyjnym nie odnotowano takiej jedności w sprawie dialogu z Kościołem”. Po czym dodał, że rosnące zagrożenie wolności religijnej stawia przed żydami i katolikami dwojakie zadanie: „walczyć ze świeckim ekstremizmem z jednej strony i z religijnym z drugiej”. Wyjaśnił, że ma na myśli „ruchy natury ksenofobicznej, które godzą w wolność religijną i mylą na przykład islam jako religię z radykalizmem, a z drugiej zagrożenie ze strony ekstremalnej i wypaczonej wersji islamu, którego ofiary obserwujemy na Bliskim Wschodzie i na całym świecie”.

Reklama

Biuletyn przytacza też wypowiedź przedstawiciela strony katolickiej, sekretarza Komisji ds. Stosunków Religijnych z Judaizmem o. Norberta Hofmanna SDB, który przyznaje, że przyjęła ona dokument rabinów ortodoksyjnych „niezwykle gorąco, niczym mały cud. Nigdy wcześniej trzy organizacje rabinów ortodoksyjnych nie wypowiadały się w tak zgodny sposób i tak pozytywnie o promocji dialogu”.

Na zakończenie komentarza biuletyn Związków Żydów Włoskich cytuje słowa rabina Ratzona Arusiego o wkładzie w ten dialog papieża i który przypomina, że „Bergoglio uznał nową formę antysemityzmu, mającą na celu zaatakowanie i delegitymizację Izraela. „Nasze wspólne zaangażowanie z Kościołem powinno doprowadzić do mobilizacji jak największej liczby osób, aby położyć kres nieustannej nienawiści do drugiego, do obcego” - dodał przewodniczący komisji Głównego Rabinatu Izraela ds.stosunków z innymi religiami.

Tagi:
Żydzi Franciszek Włochy

Reklama

Papież do augustianów: pokora otwiera serce Boga i ludzi

2019-09-12 15:51

kai / vaticannews / Watykan

następstwie Soboru Trydenckiego, jako zreformowana gałąź zakonu augustiańskiego.

Ks. Zbigniew Chromy
Watykan. Pałac Apostolski

Papież przypomniał, że zakon ten sięga do doświadczenia i nauki św. Augustyna, który nie tylko był gigantem myśli chrześcijańskiej, ale Pan obdarzył go także powołaniem i misją budowania braterskiej wspólnoty. „Nie zamknął się w horyzoncie własnego umysłu, ale pozostał otwarty na lud Boży i na braci, którzy dzielili z nim życie wspólnotowe” – podkreślił Franciszek.

"Zachęcam was do umiłowania i pogłębiania ciągle na nowo waszych korzeni. Trzeba schodzić do korzeni, pozwolić się im przyciągnąć, w modlitwie i w rozeznaniu wspólnotowym. Korzenie to życiodajna limfa dla waszej obecności w «dzisiaj» Kościoła i świata – podkreślił Papież. – Niektórzy uważają, że aby odnaleźć się w nowoczesności trzeba odejść od swoich korzeni. To prowadzi do klęski, ponieważ korzenie, tradycja są gwarantem przyszłości. Nie chodzi o tradycję w znaczeniu muzeum, ponieważ prawdziwa tradycja to korzenie, które ożywiają, pozwalają rosnąć drzewu, kwitnąć i wydawać owoce. Natomiast odejście od korzeni, aby stać się nowoczesnym oznacza samobójstwo".

Franciszek opisał charyzmat augustiański odnosząc się do określenia: „bosi”. Podkreślił, że oznacza ono wezwanie do ubóstwa, do oderwania od świata oraz zaufania Bożej Opatrzności. „To zaproszenie do podążania za Panem z ogołoconą duszą. Wtedy człowiek jest bardziej skłonny do bycia uważnym i wrażliwym na głos Ducha Świętego, ponieważ to On występuje w głównej roli, to On daje wzrost Kościołowi” – mówił Papież. Przypomniał, że kolejnym elementem charyzmatu jest ślub pokory, składany przez augustianów jako czwarty. Stanowi on klucz otwierający serce Boga i serca ludzi. Pokora pozostaje darem Boga, nie można jej przywłaszczyć. Ojciec Święty przypomniał o wyjściu z misją niesienia Ewangelii do świata. Charyzmat nie jest „autoreferencyjny”, nie powinien skupiać uwagi na sobie, ale wyrażać się w pragnieniu podążania z Chrystusem żyjącym i niesieniu Jego Ewangelii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska pod Krzyżem: modlitwa i świadectwa podczas Drogi Krzyżowej

2019-09-15 07:54

ks.an / Włocławek (KAI)

Po godzinie 20 na lotnisku w Kruszynie rozpoczęła się Droga Krzyżowa – kolejny punkt akcji „Polska pod Krzyżem”. Jej niezwykłość polegała nie tylko na tym, że odprawiona została w plenerze – na lotnisku, pośród morza świateł świec trzymanych w dłoniach wiernych, ale także dlatego, że oprócz słów Pisma Świętego zebrani wysłuchali świadectw osób świeckich i duchownych, o ich doświadczeniu krzyża.

B-C-designs/fotolia.com

Pomiędzy sektorami niesiony był drewniany trzymetrowy krzyż, a także duża monstrancja z Najświętszym Sakramentem. Modlitwie przewodniczył biskup włocławski Wiesław Mering.

Przy pierwszej stacji mąż chorej na nowotwór żony, Gabrysi, mówił o kolejnych wyrokach, jakimi były lekarskie orzeczenia o chorobie. Następnie ojciec umierającej dwunastoletniej córki wyznał, że przyszedł pod krzyż, bo jest w tej życiowej sytuacji zupełnie bezradny, a jego córka, jak dwunastoletnia córka ewangelicznego Jaira, czeka na cud. Przy trzeciej stacji mężczyzna, który uległ wypadkowi i nie może chodzić wyznał: „chcę otworzy się na Twój plan Panie – plan, którego do końca nie rozumiem”.

Agnieszka, mężatka z trójką dzieci opowiedziała o doświadczeniu śmierci nienarodzonego czwartego dziecka. „Ból, cierpienie i wtedy zwróciłam się do Maryi, bo któż lepiej zrozumie moje cierpienie niż Maryja. Moje przyjęcie krzyża dało mi siłę. Potem, gdy urodziłam martwe dzieciątko, w zagrożeniu było moje życie. Pytałam się, czy jestem gotowa odejść. I raz jeszcze przytuliłam się do krzyża. Zgoda na krzyż i przylgnięcie do Jezusa przyniosło owoce dla innych” – wyznała.

W kolejnych momentach przytoczone były świadectwa traumatycznych przeżyć mężczyzny po rozwodzie rodziców, które wracały już w dorosłym życiu, kobiety po zdradzie przez męża, która „uciekła pod Krzyż, by umieć przebaczyć i odnaleźć siebie, przeżyć podarowane nowe życie”. Przy siódmej stacji przytoczono doświadczenie tragedii smoleńskiej z 2010 roku. „Zginęli wszyscy, a my osieroceni mężowie, żony, rodzice, dzieci staliśmy przestraszeni i błądzący. Grozę powiększały niewytłumaczalne postępowania władzy, która wykazała tchórzostwo – oddała śledztwo w ręce tych, których było lotnisko. Szukaliśmy pocieszenia w modlitwie i mszach świętych. Od władz doświadczaliśmy pogardy i odrzucenia. Dziś dalej trudno zrozumieć, dlaczego tak się stało. Upadliśmy przed krzyż i uwierzyliśmy, że wiara to jedyna gwarancja spokoju, że spotkamy się z naszymi bliskimi w niebiosach” – mówił jeden z przedstawicieli rodzin smoleńskich.

Następnie świadectwo powiedziała kobieta po dokonanej aborcji i matka, której córka została zamordowana na tle seksualnym. Mężczyzna wykorzystany seksualnie przez księdza mówił o zniszczonym przez to doświadczenie życiu: „byłem szantażowany przez księdza, czułem wstyd, poczucie upodlenia, rozpacz, dalej były narkotyki, autoerotyka, życie z daleka od Boga. Bóg dał łaskę, że znalazłem się na neokatechumenalnej drodze. Odbudowałem życie wiary, krzyż śmierci stał się krzyżem życia. Spotkałem się z tym księdzem i zaniosłem mu przebaczenie. Wiem, że wiele osób skrzywdzonych przez księdza odeszło od Kościoła. Pomóżcie im, nie dziwcie się, bo bez wiary pozostaje tylko nienawiść” – mówił mężczyzna.

Przy jedenastej stacji do drzewa krzyża wbite zostały długie gwoździe. Uczynił to wykonawca drewnianego krzyża – stolarz z Włocławka. Następnie krzyż umieszczony został na specjalnie przygotowanym miejscu, w przeciwległym końcu sektorów dla pielgrzymów. Przy krzyżu umieszczony został Najświętszy Sakrament. W tym czasie świadectwo głosił chłopak, który sprowadzony został na złą drogę, w konsekwencji czego zamordował człowieka. Spojrzenie na krzyż dało mu siłę do wyznania grzechów, wejścia na drogę modlitwy i karmienia się Słowem Bożym.

Przy dwunastej stacji zaległa cisza rozrywana uderzeniami w gong. Biskup włocławski Wiesław Mering odmówił modlitwę: „oto my, Polacy, stajemy przed Tobą, by uznać Twoje panowanie, oddać się Twemu prawu. Uznajemy Twoje panowanie nad Polską i całym naszym narodem rozsianym po całym świecie”. Zawierzył całą Ojczyznę Chrystusowi Królowi.

Na zakończenie wierni odśpiewali uroczyste Te Deum – Ciebie Boga wysławiamy. W stojącej przed monstrancją z Najświętszym Sakramentem dużej kadzielnicy rozpalono kadzidło. Ksiądz Biskup udzielił błogosławieństwa kończącego Drogę Krzyżową. Rozpoczęła się nocna adoracja, która zakończy się Mszą świętą z niedzieli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

135 lat łódzkiej parafii prawosławnej

2019-09-15 16:53

Ks. Paweł Kłys

Dziś przed południem ksiądz arcybiskup Grzegorz Ryś wziął udział w obchodach 135 - lecia powołania do istnienia prawosławnej parafii pw. św. Aleksandra Newskiego w Łodzi. Boskiej liturgii celebrowanej w łódzkim soborze prawosławnym przewodniczył Wielce Błogosławiony Sawa, Prawosławny Metropolita Warszawski i Całej Polski.

Ks. Paweł Kłys

- 15 września to ważna data dla łódzkiej społeczności prawosławnej i dla centralnej Polski ponieważ od 135 lat w centralnej Polsce odbywa się modlitwa, śpiew oraz sprawowane są wszystkie sakramenty dla prawosławnych. – tłumaczy ks. Eugeniusz Fiedroczuk – proboszcz katedralnej parafii pw. św. Aleksandra Newskiego w Łodzi. - Chcemy dziś podziękować Panu Bogu za to, że możemy być tutaj i świadczyć o Bogu i o Prawosławiu! – podkreśla ksiądz mitrat.

Zobacz zdjęcia: 135 lat łódzkiej parafii prawosławnej

Podczas liturgii modlono się za wszystkich kapłanów pracujących w tej łódzkiej parafii prawosławnej przez 135 lat swego istnienia oraz wiernych, którzy poprzez swoją modlitwę i ofiarę wspomagali i nadal wspomagają istnienie świątyni i tutejszej wspólnoty prawosławnej.

- Bardzo się cieszę, że mogłem uczestniczyć w tych dzisiejszych uroczystościach. – mówi abp Grzegorz Ryś, metropolita łódzki. – Cieszy mnie ta łódzka tradycja jedności Kościołów, która nie jest okazyjna, ale trwała – codzienna. W czasie liturgii, w której uczestniczyłem ucieszyła mnie obecność małych dzieci przynoszonych do Komunii świętej oraz starszych, które już same przychodziły. To oznacza, że ten Kościół żyje i będzie żył. To oznacza, że chrześcijaństwo nie skończy się w naszym pokoleniu, ale będzie przekazywane. To jest to, co jest istotą naszej wiary. – podkreślił łódzki pasterz.

Po zakończeniu liturgii odbyła się procesja, w czasie której niesiona była ikona z wizerunkiem św. Aleksandra Newskiego – patrona łódzkiej Cerkwi, a po jej zakończeniu wręczono odznaczenia i medale dla zasłużonych, dla łódzkie społeczności prawosławnej.

Tuż przed zakończeniem uroczystości metropolita Sawa dziękując za obecność arcybiskupowi łódzkiemu wręczył mu prawosławny krzyż pektoralny, a przy tym powiedział – to wyjątkowy dar, którego metropolicie inni będą zazdrościć, ale niech zazdroszczą. Proszę go nosić i pamiętać o nas! – zaznaczył zwierzchnik polskiego Prawosławia.

- Jestem trochę onieśmielony, bo metropolita Sawa sprezentował mi krzyż biskupi. – mówi abp Ryś. - Pewnie będę go wkładał wyłącznie na jakieś uroczyste wydarzenia, ale na pewno będę go nosił w tygodniu ekumenicznym, i w tych wszystkich momentach, w których otwieramy się bardzo na testament Pana Jezusa, na tę ostatnią modlitwę z wieczernika – modlitwę o jedność. Dziękuję za ten krzyż, będzie on dla mnie wielkim przynagleniem do wszelkiego dążenia do jedności braci i sióstr chrześcijan. – dodał metropolita łódzki.

Łódzka parafia prawosławna jest parafią katedralną, w której rezyduje biskup stojący na czele Diecezji Łódzko - Poznańskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem