Reklama

Warszawa: uczczono 75. rocznicę śmierci abp. Stanisława Galla

2017-09-11 21:00

kos / Warszawa / KAI

Cezary Piwowarski/ pl.wikipedia.org

Pamięć abp. Stanisławie Gallu uczczono wieczorem Mszą św. w katedrze polowej. Eucharystii przewodniczył ordynariusz wojskowy bp Józef Guzdek. Dziś przypada 75. rocznica śmierci abp. Galla, pierwszego biskupa polowego WP oraz administratora Stolicy Apostolskiej w czasie II wojny światowej. Wraz z wiernymi Ordynariatu Polowego w katedrze modlili się członkowie Konfraterni św. Jakuba Apostoła, którzy dziękowali za kolejny rok swojej działalności.

We wprowadzeniu do Mszy św. bp Guzdek powiedział m.in., że przed południem modlił się wraz ze swoimi współpracownikami przy grobie abp. Galla na Starych Powązkach. – Myśleliśmy o nim, jako o tym, który budował fundamenty. To jemu papież Benedykt XV zlecił zorganizowanie duszpasterstwa wojskowego w Polsce. Dziękujemy mu za tamtą niełatwą posługę, ale pamiętamy o jego służbie dla archidiecezji warszawskiej, szczególnie w czasie wojny, kiedy jako niezłomny pasterz głosił Ewangelię, podtrzymywał na duchu zniewolony naród – powiedział.

W homilii ks. płk SG Zbigniew Kępa, notariusz kurii Ordynariatu Polowego i kapelan Konfraterni św. Jakuba Apostoła, podkreślił że patron bractwa "szedł drogą krzyża za Chrystusem". – Wiemy, że św. Jakub poniósł śmierć męczeńską, za wierność Chrystusowi. Stracono go bez procesu, którego wymagało ówczesne prawo. Było to w czasie, kiedy król [Herod] Agryppa I rozpoczął prześladowanie Kościoła – powiedział.

Zdaniem ks. Kępy "drogą wierności Chrystusowi", czyli "drogą jakubową" szedł także abp. Stanisław Gall, pierwszy biskup polowy WP. Przypomniał historię jego posługi w duszpasterstwie wojskowym, m.in. jego działalność w czasie wojny polsko-bolszewickiej, podczas której udało mu się posłać do posługi wśród żołnierzy wielu kapelanów. – Drogą za Chrystusem idzie się nie pod przymusem, ale dobrowolnie i ochoczo. Tak ukazywał Apostoł Jakub – i tak w odniesieniu do kapłanów widział ją bp Stanisław Gall. Każdy Apostoł, także i św. Jakub, bronił owczarni Chrystusowej przed wilkami, które niszczyły wspólnotę Kościoła i osłabiały wiarę wiernych – powiedział kapelan.

Reklama

Ks. Kępa podkreślał, że bp Gall był pasterzem wszystkich żołnierzy i ich rodzin, nie baczący na ich przynależność i sympatię polityczną. Dodał, że kierowanie diecezją wojskową zwłaszcza po przewrocie majowym w 1926 r. było dla niego "drogą krzyżową", ale mimo presji "starał się trwać na swoim urzędzie". – Gdy jednak doszło do dużych napięć w relacjach pomiędzy nim a władzą świecką, na prośbę Stolicy Apostolskiej, zrzekł się w 1933 roku urzędu. Za całokształt swej pracy Ojciec Święty nagrodził go tytułem arcybiskupa – powiedział.

Notariusz kurii Ordynariatu Polowego podkreślił, że także w czasie II wojny światowej, abp Gall, jako administrator apostolski, zachował niezłomną postawę wobec okupantów. – Wyczerpany ciągłą walką zmarł 11 września 1942 r., 75 lat temu. Był dobrym pasterzem. Przez życie przeszedł "jakubową drogą" – zakończył ks. Kępa.

Mszę św. z bp. Guzdkiem i ks. płk. Kępą koncelebrował ks. ppor. Daniel Piejko, wikariusz katedry polowej.

Stanisław Gall, właśc. Stanisław Gała, urodził się 21 kwietnia 1865 r. w Warszawie. Studiował w latach 1880–1883 w seminarium duchownym w Warszawie, następnie w latach 1883–1887 w Rzymie filozofię, teologię i prawo kanoniczne. W 1887 r. obronił doktorat z filozofii. Święcenia kapłańskie przyjął w Warszawie 29 czerwca 1887 r. Po święceniach pełnił posługę duszpasterską na Służewie. W 1889 r. został profesorem liturgiki i filozofii warszawskiego seminarium duchownego, następnie wicerektorem seminarium. W 1910 r. mianowano go rektorem seminarium.

29 lipca 1918 r. papież Benedykt XV mianował go biskupem pomocniczym archidiecezji warszawskiej i biskupem tytularnym Halikarnasu. Sakrę biskupią przyjął w archikatedrze św. Jana Chrzciciela 17 listopada 1918 r. z rąk abp. Aleksandra Kakowskiego.

5 lutego 1919 r. został mianowany przez papieża Benedykta XV biskupem polowym Wojska Polskiego, którego tytulatura odpowiadała generałowi porucznikowi (zmieniona w 1922 r. na generała dywizji). Rządy objął 21 lutego 1919 r. Odegrał wielką rolę w organizacji i funkcjonowaniu duszpasterstwa wojskowego podczas wojny polsko-bolszewickiej. Zorganizował kurię biskupią i sieć duszpasterstwa wojskowego.

Po 1926 r. począł krytycznie odnosić się do władz państwowych i Józef Piłsudskiego. W 1932 r. bp Gall złożył rezygnację z funkcji biskupa polowego, a w styczniu 1933 r. przeszedł w stan spoczynku jako oficer Wojska Polskiego.

Po rezygnacji z funkcji biskupa polowego został mianowany 16 lutego 1933 r. przez Piusa XI arcybiskupem tytularnym Carpathus i powrócił do archidiecezji warszawskiej, w której do 1939 r. był wikariuszem generalnym. W styczniu 1939 r., po śmierci kard. Aleksandra Kakowskiego, został wybrany wikariuszem kapitulnym – tymczasowym rządcą archidiecezji, a 6 stycznia 1940 r. mianowany został przez papieża Piusa XII administratorem apostolskim archidiecezji warszawskiej.

Bp Gall zachowywał w okresie okupacji bezkompromisową postawę wobec Niemców. Informował Watykan o sytuacji w kraju i o zbrodniach popełnianych przez okupanta. Zmarł 11 września 1942 r. w Warszawie. Spoczywa w grobie rodzinnym na Cmentarzu na Starych Powązkach.

Tagi:
Msza św.

Kraków: Msza św. za ludzi telewizji

2019-08-09 10:32

jms / Kraków (KAI)

Krakowska wspólnota sióstr klarysek zaprasza pracowników wszystkich stacji telewizyjnych na Mszę św. w niedzielę 11 sierpnia o godz. 17.00 do kościoła pw. św. Andrzeja przy ul. Grodzkiej 54 w Krakowie. Tego dnia przypada bowiem uroczystość św. Klary, patronki telewizji. Po liturgii będzie możliwość uczczenie relikwii Świętej.

Marian Sztajner / Niedziela

Może dziwić fakt, że patronką medium, które powstało w XX w., jest zakonnica z XIII w. Pius XII w breve „Clarius explendescit”, ogłaszającym św. Klarę „niebiańską przed Bogiem patronką telewizji”, odwołał się do historii zapisanej w „Źródłach franciszkańskich”.Kiedy św. Klara na rok przed śmiercią leżała schorowana w łóżku i z tego powodu nie mogła uczestniczyć w Pasterce, to w nadprzyrodzonej wizji - jakby na telebimie - zobaczyła zebranych ludzi w kościele św. Franciszka z Asyżu i w sposób duchowy uczestniczyła we Mszy św., widząc i słysząc wszystko, co tam się działo.

„Słyszała braci radośnie śpiewających psalmy, uważała na melodie kantorów, wreszcie słyszała granie instrumentów. Doznała jeszcze większego cudu, gdyż zobaczyła żłóbek Pański” - relacjonuje franciszkański biograf, brat Tomasz z Celano.„Za łaską Chrystusa słyszałam dosłownie całe nabożeństwo, jakie było odprawiane tej nocy w kościele św. Franciszka” - przytacza wyznanie św. Klary zakonnik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca

2019-08-24 08:13

wpolityce.pl

Po czwartkowej tragicznej burzy w Tatrach, w których zginęło pięć osób pojawiły się głosy, żeby usunąć Krzyż z Giewontu.

Bożena Sztajner

Krzyż na Giewoncie był ustawiony dużo wcześniej niż czerwona i tęczowa zaraza próbuje nas zniszczyć. To wotum postawione przez górali w 1901 r. — komentuje, dla portlau wpolityce.pl, stryjeczny prawnuk Józefa Kurasia „Ognia”, Bartłomiej Kuraś.

Przez lata niejedna burza uderzała w niego i chciała go zniszczyć. Czwartkowy wypadek jest przykrą i tragiczną sprawą, ale to nie jest powód do usunięcia symbolu wiary — podkreśla.

Jeżeli dojdzie do próby usunięcia Krzyża górale będą go bronić. Górale zawsze bronili Krzyża na Giewoncie i będą bronić go do końca. Pan Hartman nie jest pierwszą osobą i zapewne nie ostatnią, która domaga się usunięcia Krzyża z Giewontu — dodaje Bartłomiej Kuraś.

Dziennikarz, zakopiańczyk, Witold Gadowski dla portalu wpolityce.pl mówi: mój wuj, ks. Walenty Gadowski wytyczył szlak na Orlą Perć. Papież Jan Paweł II poświęcił jego tablicę na Kasprowym Wierchu. Moja mama codziennie patrzy się na Krzyż na Giewoncie i modli się. Jeżeli ktoś spróbuje zniszczyć Krzyż na Giewoncie, zobaczy co znaczy gniew górali. Nie wolno tknąć pamiątki męki i śmierci naszego Zbawiciela! To nasze, góralskie wotum dla Pana Boga.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kaszak: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli

2019-08-25 22:24

jc / Częstochowa (KAI)

"Niestety, z bólem i trwogą musimy stwierdzić, że Maryja, Matka Boga Najwyższego i nasza ukochana Matka, na naszej polskiej ziemi jest obrażana, i to poprzez profanację cudownego, od wieków świętego dla wielu Polaków Jej wizerunku ‒ obrazu Matki Bożej Częstochowskiej" – mówił biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w przeddzień uroczystości NMP Częstochowskiej.

M. Sztajner/Niedziela

Odnosząc się do niedawnych wydarzeń biskup podkreślał, że "jesteśmy świadkami podejmowania dalszych akcji przeciwko najukochańszej osobie, jaką Jezus miał na ziemi. Są to działania wyjątkowo haniebne i groźne, niosące ze sobą bardzo konkretne konsekwencje ‒ karę Bożą".

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

- W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej Ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na rożne sposoby musimy wyrażać swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby - podkreślał.

"Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą ukochaną Matką, którą bardzo szanujemy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie" - pytał bp Kaszak.

Nawiązując do orędzia Matki Bożej z Fatimy, wzywał do praktykowania wynagradzającego nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Podkreślał, że w zaistniałej sytuacji katolikom nie wolno milczeć – muszą stanowczo przeciwstawiać się moralnie złym działaniom oraz brać w obronę tych, którzy w trosce o dobro Polski głoszą prawdę o zagrożeniach ideologii LGBT.

W tym kontekście przypomniał osobę abp. Marka Jędraszewskiego. Zachęcał też rodziców do podpisywania deklaracji sprzeciwiającej się wychowywaniu dzieci zgodnie z ideologią LGBT.

"Jasnogórska Pani, wspieraj nas, abyśmy byli w stanie naszymi modlitwami i ofiarami wynagrodzić Bogu bluźnierstwa, jakich doznaje On od ludzi. Pomóż nam uśmierzyć sprawiedliwy gniew Boży, do którego sami zmuszamy Stwórcę grzechem i nieposłuszeństwem, bo kiedy zapłonie jego ogień, nikt i nic się nie ostoi" – zakończył homilię bp Kaszak.

25 sierpnia w południe na Jasną Górę przybyło ponad tysiąc pielgrzymów z Zagłębia Dąbrowskiego. To druga część diecezjalnej pielgrzymki – 13 sierpnia do Częstochowy weszło prawie 1500 osób z regionu olkuskiego. Obu pielgrzymkom towarzyszył na trasie biskup Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem