Reklama

Jacek Saryusz-Wolski: Antypolskie rezolucje pisali ludzie z Warszawy

2017-09-22 07:53

wpolityce.pl

Twitter
Jacek Saryusz-Wolski

Starłem się z kiedyś z panem Timmermansem i podważałem jego argumenty i wygrałem, a on mi powiedział, że „tak powiedział mu Lech Wałęsa”. (…) Timmermans mu wierzył, bo ma poczucie misji, chce zaprowadzić rządy prawa w Polsce - mówił na antenie TVP Jacek Saryusz-Wolski. Eurodeputowany był gościem programu „Warto rozmawiać”.

Jan Pospieszalski pytał swojego gościa o postępowania prowadzone wobec Polski przez Komisję Europejską. Saryusz-Wolski podkreślił, że do interwencji Brukseli w sprawy Polski nie doszłoby gdyby nie „błagania” opozycji.

Rezolucje Komisji Europejskiej były napisane przez ludzi, którzy przyjechali z Warszawy. Komisja nie odważyłaby się tego zrobić, gdyby nie miała wsparcia opozycji totalnej, która błagała o podjęcie interwencji. Cytuję tutaj słowa, które padły z ust jednego z wysokich rangą europejskich komisarzy - podkreślił.

Reklama

Minister zwrócił uwagę, że KE nie ma prawa wtrącać się w to jak wygląda ustrój sądów powszechnych w Polsce.

Komisja Europejska przekracza prawo. Ustrój sądów powszechnych leży w kompetencji państwa członkowskiego, a nie Komisji. Chcąc jednak się wtrącić, przyczepia się zróżnicowanego wieku emerytalnego. (…) Osiem państw ma zróżnicowany wiek emerytalny, a tylko Polskę się krytykuje. To nic innego jak falandyzacja prawa - stwierdził.

Polityk mówił także o obecności środowisk w Unii Europejskiej, które żałują, że UE się otworzył na inne państwa.

Są w starej Unii Europejskiej kręgi, które marzą o Europie z czasów karolińskich i żałują rozszerzenia Unii. Chcieliby podzielić Unię na dwie prędkości i odczepić wagony gorszej klasy. Macron mówi wyraźnie, aby zamknąć się w strefie euro. (…) Trzeba jakieś kraje oczernić, trzeba je stygmatyzować. Są kryzysy z którymi UE sobie nie radzi. Dzisiaj jest dwóch chłopców do bicia, to Węgry i Polska - zaznaczył.

Saryusz-Wolski zaznaczył, że działania KE są skazane na porażkę, ale są i tak groźne dla Polski.

Na końcu tej drogi Komisję Europejską czeka porażka. Celem nie jest złapanie królika, ale go gonienie, ale jest to groźne, bo obdziera nasz kraj z szacunku i dobrego wizerunku - tłumaczył.

Tagi:
polityka

Reklama

Min. Woś: nowe prawo umożliwiło wzrost ściągalności alimentów o 298,5 proc.

2019-09-17 15:47

dg / Warszawa (KAI)

– Wzrost ściągalności alimentów o 298,5% w czasie naszych rządów to efekt przyjętego założenia, że prawo jest skuteczne w działaniu. Jeśli jest wola polepszenia rzeczywistości, w której żyjemy to jest to możliwe. Skończyliśmy z „nie da się” – mówi KAI minister Michał Woś.

BOŻENA SZTAJNER

Jak podaje dzisiejszy Dziennik Gazeta Prawna "W I półroczu br. gminy wydały na świadczenia z Funduszu Alimentacyjnego 584 mln zł, a dłużnicy zwrócili 227 mln zł. To oznacza, że wskaźnik zwrotów wyniósł 38, 8 proc.". Rekordowa jednorazowa spłata zaległych alimentów po zmianach w prawie padła w Płocku i wyniosła wyniosła 140 tys. zł.

– Cieszę się, że pracując w ministerstwie sprawiedliwości miałem okazję współpracować przy tworzeniu prawa, które tak szybko zaowocowało. Można się nabijać z hasła „a za PO”, ale ono jest po prostu prawdziwe. Ściągalność alimentów do roku 2015 rok rocznie wynosiła ok. 13 proc. Rodzice zaczęli płacić na dzieci i zwracać państwu do Funduszu Alimentacyjnego po zmianach w prawie, które wprowadziliśmy z ministrem Zbigniewem Ziobro. W ministerstwie sprawiedliwości przygotowaliśmy projekt zmian wprawie karnym, który zamienił przesłankę przestępstwa z „uporczywego” niepłacenia alimentów, na precyzyjnie wskazane niezapłacenie „trzykrotności zasadzonego świadczenia”, co w praktyce sprowadza się do trzymiesięcznego długu. Ale nie zależało nam na tym, żeby niepłacący alimentów masowo trafili do więzienia, dlatego jeśli w ciągu 30 dni po przesłuchaniu w prokuraturze dług zostanie zapłacony - bo o to nam chodzi - postępowanie jest umarzane. Nowe, dobre prawo okazało się być bardzo skuteczne w działaniu – podkreśla min. Michał Woś.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jedziemy!

2019-09-16 22:34

Agnieszka Bugała

Krzysztof Wowk/Wowk Digital

Wielu osobom, nawet zaangażowanym w życie Kościoła, katolickie tygodniki wciąż kojarzą się z nudnym i trudnym przepowiadaniem, nawracaniem na siłę, wytykaniem życiowych błędów i szczegółowym relacjonowaniem długich, kościelnych uroczystości. W dodatku bez polotu i inwencji, w starym, nie zawsze dobrym graficznie, stylu.

Czy tak jest? Tak, tak niestety też bywa. Czy tak jest u nas? Staramy się, by było inaczej.

W tym roku Niedziela kończy 93 lata. Słuszny to wiek, zasługuje na pochwałę – że przetrwała niejedno i widziała niejedno i wiele mogłaby opowiedzieć młodszym, gładszym na licu koleżankom z prasowej półki. I choć – z racji wieku – kojarzona raczej z powłóczystą suknią mocno wciętą w talii i z kapeluszem ocieniającym pomarszczone czoło z innej epoki (i kapelusz i czoło) to jednak, Drogi Czytelniku, pomyliłbyś się bardzo, gdybyś uległ tej powierzchownej refleksji! Niedziela ma swój wiek, to prawda, ale silnik nowoczesnego motoru, w cztery sekundy rozpędza się do setki i jedzie  tam, gdzie czeka na nią wydarzenie, opowieść, ale przede wszystkim człowiek!

W niedzielę Środków Masowego Przekazu wrocławska redakcja Niedzieli kłania się nisko wszystkim Czytelnikom. Dziękujemy za ogromną życzliwość, serdeczność i gościnność w czasie spotkań w parafiach. Kapłanom, Księżom Proboszczom dziękujemy za pomoc w docieraniu do Czytelników. Jesteście wszyscy częścią ogromnej rodziny Niedzieli - zacnej pani lat 93 z sercem i duszą młodej dziewczyny pędzącej nowoczesnym motorem. Dokąd? Tam, gdzie człowiek, tam, gdzie Bóg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dzień ze św. ojcem Pio w kinie!

2019-09-20 14:46

Materiał prasowy

23 września w kościele przypada wspomnienie św. Ojca Pio. Ten dzień jest wyjątkowy dla czcicieli jednego z napopularniejszych świętych w Polsce. Popularność świetego z Pietrelciny w Polsce jest fenomenem na skalę światową.

Materiał prasowy

Zapraszamy na specjalny seans z udziałem reżysera Jose Mario Zavali 23 września 2019 r., godz. 17:00 i 19:00. Seans odbędzie się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie – Łagiewnikach (ul. Siostry Faustyny 3, Kraków, Aula Jana Pawła II)

Weź udział w dniu Dniu św. Ojca Pio w kinie!

Na film zaprasza reżyser „Tajemnicy ojca Pio” Jose Maria Zavala.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem