Reklama

Polska

Gorzów Wlkp.

Znaleziska w katedrze mariackiej

Nóż wczesnośredniowieczny, gwoździe, osiemnastowieczna moneta, ceramika, rękopisy i nuty to niektóre ze znalezionych rzeczy w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim podczas prac porządkowych trwających po lipcowym pożarze świątyni. Porządkowanie odbywa się przy udziale archeologów Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta.

[ TEMATY ]

episkopat

KUL

katedra

Piotr Miler

Katedra w Gorzowie

- Akcja uprzątania po pożarze pozwoliła dotrzeć do miejsc, które do tej pory nie były dostępne – powiedział w rozmowie z KAI Bartosz Lewicki, rzecznik prasowy ENERIS Ochrona Środowiska, firmy, która prowadzi porządki w katedrze.

- Nie ma żadnej presji czasu. Muzealnicy mogą pracować bezpiecznie i mieć pewność, że na składowisko odpadów nie trafi nic cennego - mówił Bartosz Lewicki. Jak dodał, muzealnicy pracują wykrywaczami metali i przesiewają śmieci fragment po fragmencie. Składowisko mieści się przy ul. Podmiejskiej w Gorzowie Wlkp.

Stanisław Sinkowski z Muzeum Lubuskiego w Gorzowie Wlkp. stwierdził, że odnalezione rzeczy to raczej "niebiańska archeologia". Muzealnik przypomniał, że wieża katedralna była kiedyś mieszkaniem dzwonnika, tam także przebywał m.in. margrabia Brandenburski, stąd też ta różnorodność przedmiotów datujących się od czasów średniowiecza do dzisiejszych.

Reklama

Sinkowski podkreślił, że znaleziska to są przede wszystkim przedmioty codziennego użytku m.in. skorupy naczyń glinianych pochodzące ze schyłku średniowiecza tzw. naczynia siwe. Są to najstarsze fragmenty znalezione na stropie, nad kruchtą.

Archeolog przypomniał, że prace w tych działaniach prowadzone są od połowy września. - Sprawdzaliśmy warstwę, która zalega na stropie. Natomiast od wczoraj sprawdzaliśmy to, co było wywiezione na tereny przedsiębiorstwa Eneris. Poza tymi naczyniami były fragmenty gazet przedwojennych i powojennych.

W katedrze znaleziono też nóż zrobiony w stylistyce wczesnośredniowiecznej, monetę z 1777 r., rękopisy i nuty. - Jeszcze wszystko przed nami bo działania będą kontynuowane – wyjaśnił Stanisław Sinkowski.

Reklama

Katedra gorzowska znajduje się w centrum miasta i jest jego symbolem. 1 lipca tego roku w katedrze był pożar. Dzięki sprawnej akcji gaśniczej zniszczona została tylko wieża katedry, ale remontu wymaga cały kościół. Obecnie trwają zbiórki pieniędzy na jej odbudowanie.

2017-10-03 19:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy rektor KUL: potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae

[ TEMATY ]

wywiad

KUL

rektor

Archiwum KUL

Istnieje potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae. W ramach tego obszaru będą podejmowane różnorodne aktywności zarówno służące wzmacnianiu relacji z Kościołem katolickim w Polsce i na świecie, jak również działania ukierunkowane na kształtowanie nowoczesnych form patriotyzmu – powiedział w rozmowie z KAI ks. prof. Mirosław Kalinowski, rektor-elekt Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Damian Burdzań (KAI): Od września będzie Ksiądz Profesor 17. Zwierzchnikiem KUL. Wśród Księdza poprzedników byli wybitni profesorowie różnych dziedzin nauki jak i osoby uważane za święte, których procesy beatyfikacyjne są w toku. Co czuje nowo wybrany rektor ponad 100 letniej uczelni?

Ks. prof. Mirosław Kalinowski: Pierwszym odczuciem jest duma i onieśmielenie wobec wielkiej historii i tradycji katolickiej uczelni w Lublinie oraz roli jaką odegrał KUL w historii najnowszej Polski. Kierowały nią wybitne postacie Kościoła i nauki umiejętnie łączące charyzmaty płynące z otrzymanych święceń i służby nauce. Drugą myślą jest troska o społeczność akademicką, która szybko dostosowuje się do zmian cywilizacyjnych i wymagań wynikających z ustawy 2.0. U podstaw powołania do życia KUL była idea relacji wiary i nauki. Istniała ona zawsze w życiu katolickich uczelni, nawet wówczas gdy nie była tak jasno wypowiadana, jak to ma miejsce w ostatniej dekadzie. Stanowi ona jednak centrum życia akademickiego, na czele którego stoi rektor jako sługa i stróż wolności w duchu prawdy w miłości.

Co zdaniem Księdza Rektora wyróżnia KUL na tle innych polskich uczelni?

Różnica jest zawarta w nazwie, mianowicie KUL jest uczelnią katolicką. Cechą wyróżniającą uczelnie katolickie jest ich związek z Kościołem i jego nauczaniem, co więcej w wielu krajach w tym w Polsce, uczelnie są powoływane przez struktury eklezjalne np. konferencje episkopatów krajowych lub zgromadzenia zakonne. O ich sukcesie na wielu kontynentach, również w krajach w większości niechrześcijańskich, stanowi doskonałe połączenie wysokiej jakości kształcenia i prowadzonych badań z odniesieniem do świata wartości. Żadna instytucja w naszym kręgu kulturowym nie ma tak dużego doświadczenia we wspieraniu rozwoju człowieka na poziomie indywidualnym i społecznym jak Kościół katolicki. KUL został utworzony przez Episkopat Polski cieszy się jego poparciem. Oprócz wymienionego aspektu formalnego należy podjąć szerszy wątek, wypełniający przestrzeń życia akademickiego. Po pierwsze prymat godności osoby ludzkiej w prowadzonych badaniach i refleksji naukowej. Podejmowanie pogłębionej refleksji nad problemami współczesnego świata w świetle Ewangelii i nauczania współczesnego Kościoła. Uzmysławia to kwestia związana z trudnościami współczesnych społeczeństw w zakresie posługiwania się zdobyczami cywilizacyjnymi, szczególnie postępami w genetyce, biotechnologii w świecie cyfryzacji. Rodzi się więc pytanie, czy można w aplikowaniu zdobyczy cywilizacyjnych odejść od świata aksjologii? Uczelnie katolickie, w tym KUL podejmują zadanie poszukiwania i proponowania odpowiedzi na najważniejsze pytania współczesnego świata.

Co zmieni się od przyszłego roku na KUL?

Istnieje potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae (red. Bogu i Ojczyźnie), już podjąłem kroki w tym kierunku, zwracając się do Senatu KUL z prośbą o akceptację powołania prorektora ds. misji i strategii KUL. W ramach tego obszaru będą podejmowane różnorodne aktywności zarówno służące wzmacnianiu relacji z Kościołem katolickim w Polsce i na świecie, jak również działania ukierunkowane na kształtowanie nowoczesnych form patriotyzmu. Widzę jednocześnie potrzebę umacniania wartości duchowych w życiu akademickim.

Jakie doświadczenia z pracy w hospicjum będą wniesione do świata uniwersyteckiego?

- Zagadnienia hospicyjne towarzyszą mojej drodze naukowej od dwóch dekad, zarówno w refleksji teoretycznej w Katedrze Opieki Społecznej Paliatywnej i Hospicyjnej, jak również w zaangażowaniu w Hospicjum Dobrego Samarytanina w Lublinie. Nie zamierzam rezygnować z pracy jako wolontariusz. Wolontariat hospicyjny to nie tylko bezinteresowna aktywność społeczna, ale przede wszystkim postawa życiowa, sposób na życie. Wiąże się z tym przybliżanie procesów wpisanych w naturę człowieka, a często współcześnie wypieranych z pola widzenia, takich jak cierpienie, umieranie, śmierć, żałoba, bliskość i szacunek dla osób w traumatycznych przeżyciach. Obecność, etos towarzyszenia to imiona miłości i są one bardzo oczekiwane szczególnie w sytuacjach kryzysowych. Św. Jan Paweł II pozostawił nam pewną wskazówkę: „Otrzymamy od Pana Boga to, co damy naszemu cierpiącemu bratu”. Znajdzie to odzwierciedlenie w uruchamianych kierunkach w zakresie ochrony zdrowia, np. pielęgniarstwo, na innych kierunkach studiów, w prowadzonych na uniwersytecie badaniach oraz w postawach pracowników i studentów.

Czy zostanie podtrzymana tradycja przesyłania listów do parafii z okazji świąt?

- Tradycja to pewna wartość w wielu obszarach naszego życia, również uniwersyteckiego. Listy z KUL mają swoje miejsce w życiu wspólnot wierzących, zarówno w wymiarze diecezjalnym jak i parafialnym, skąd wywodzą się nasi studenci i pracownicy. Cieszę się z możliwości listownego kontaktu z wiernymi w Polsce i poza jej granicami. Mam nadzieję, że do sprawdzonych form budowania wspólnoty dołączą jeszcze inne sposoby wzajemnych interakcji.

***

Ks. prof. dr hab. Mirosław Kalinowski jest prezbiterem archidiecezji warmińskiej, profesorem nauk teologicznych i nauczycielem akademickim. Zajmuje się teologią pastoralną, w szczególności problematyką opieki paliatywnej i hospicyjnej. W latach 2008-2016 był dziekanem Wydziału Teologii KUL. Pełnił funkcję przewodniczącego Kolegium Dziekanów Wydziałów Teologii w Polsce. Od lutego 2011 r. jest konsultorem Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski.

Został wybrany 18 czerwca przez Senat KUL nowym rektorem uczelni. Swoją czteroletnią kadencję rozpocznie we wrześniu.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Uroczystości pogrzebowe Bernarda Ładysza

Nabożeństwo żałobne Bernarda Ładysza miało miejsce w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Po Mszy świętej nastąpiło odprowadzenie zmarłego na Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie spoczął w Alei Zasłużonych.

Mszy świętej pogrzebowej przewodniczył biskup polowy WP gen. bryg. Józef Guzdek. W uroczystościach brali udział m.in.: żona Leokadia Rymkiewicz-Ładysz, synowie Aleksander Czajkowski-Ładysz i Zbigniew Ładysz, wiceminister kultury Magdalena Gawin, prof. Ryszard Cieśla z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina.

Bernard Ładysz urodził się 24 lipca 1922 r. w Wilnie. Tam, jako kilkunastoletni chłopiec, rozpoczął naukę śpiewu. Miał 17 lat, kiedy wybuchła II wojna światowa. Jako sierżant Armii Krajowej Ziemi Wileńskiej został uwięziony w Kałudze nad Oką w Związku Sowieckim, gdzie przebywał w latach 194-46.

Po wojnie drugim miastem Bernarda Ładysza stała się Warszawa. Właściwe studia wokalne podjął w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina (obecnie UMFC), pod kierunkiem prof. Wacława Filipowicza. Karierę artystyczną rozpoczął w 1946 roku w Reprezentacyjnym Zespole Wojska Polskiego.

Duże znaczenie dla kariery Bernarda Ładysza miało zdobycie pierwszej nagrody na konkursie śpiewaczym we włoskim Vercelli w 1956 roku. Zgodnie z regulaminem tego konkursu laureat mógł zadebiutować w mediolańskiej La Scali. Bernard Ładysz nie zdecydował się jednak na ten krok - zaangażował się natomiast do występów w Teatro Massimo w Palermo. W 1959 roku włoski dyrygent Tullio Serafin, który realizował w Londynie nagranie "Łucji z Lammermoor", powierzył polskiemu artyście partię w tym nagraniu, które powstało przy udziale światowej sławy artystów - m.in. Marii Callas, Piera Cappuccillego, Ferruccia Tagliaviniego.

Od 1972 roku Ładysz związany był z Teatrem Wielkim w Warszawie. Tam wcielił się m.in. w tytułową rolę Borysa Godunowa w operze Modesta Musorgskiego. Śpiewał też partie Zygmunta Augusta w "Buncie żaków" Tadeusza Szeligowskiego czy Priama w "Odprawie posłów greckich" Witolda Rudzińskiego. Jego kreacje wokalne nie ograniczały się tylko do tych występów. Brał też udział w nagraniach oper dla Polskiego Radia, występował na festiwalach muzyki współczesnej "Warszawska Jesień", uczestniczył w światowych prawykonaniach utworów współczesnych kompozytorów, m.in. Krzysztofa Pendereckiego.

Występował też w filmach, m.in. w "Ziemi obiecanej" w reżyserii Andrzeja Wajdy, "Znachorze" w reżyserii Jerzego Hoffmana) w musicalach, m.in. w roli Tewiego w "Skrzypku na dachu" Josepha Steina i Jerry'ego Bocka oraz na estradzie piosenkarskiej. Współpracował z Teatrem Syrena w Warszawie.

Artysta zmarł 25 lipca. (PAP)

Autor: Olga Łozińska

oloz/ pat/

Zobacz zdjęcia: Pogrzeb Bernarda Ładysza
CZYTAJ DALEJ

Orzech pozdrawia pielgrzymów 40. PPW

2020-08-06 11:15

Fot. Grzegorz Kryszczuk

Specjalne pozdrowienia dla pielgrzymów przekazał ks. Stanisław „Orzech” Orzechowski. Po raz pierwszy w historii uczestniczy jako pielgrzym duchowy w Pieszej Pielgrzymce Wrocławskiej na Jasną Górę.

- Tym razem nogi odmówiły mi posłuszeństwa, ale jestem duchowo ze wszystkimi pielgrzymami. Czuję doskonale łączącą nas więź. Teraz wiem, jak czas pielgrzymkowy przeżywają uczestnicy duchowi. Byłem od początku tworzenia się wrocławskiej pielgrzymki, jestem i dalej będę tu z Wami – mówił Orzech w rozmowie z dziennikarzem Niedzieli.

Odwiedziliśmy dzisiaj specjalnie ks. Orzechowskiego, żeby pokazać mu materiał filmowy, który udało nam się zebrać do tej pory z trasy pielgrzymki. Orzech obejrzał wywiad z bp Jackiem Kicińskim, „belgijkę” oraz świadectwa pielgrzymów. Bardzo współczuł tym, którzy zmokli na trasie i widać było ten błysk w oku, kiedy rozmawialiśmy o różnych etapach wędrówki.

Wspominał też jak uczył się organizacji pielgrzymki na przykładzie Warszawy, jak miał okazję się spotkać i porozmawiać z bł. ks. Jerzym Popiełuszko podczas pielgrzymki ludzi pracy. Dzisiejsze spotkanie było dobrą okazją, żeby nagrać specjalne pozdrowienia dla wszystkich pielgrzymów 40. PPW na Jasną Górę. Zobaczcie:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję