Reklama

Abp Jędraszewski: polski naród nie może godzić się na tak przerażające bezprawie

2017-10-08 17:00

led / Kraków / KAI

Ks. Mariusz Frukacz

Jesteśmy w naszej ojczyźnie obecnie w trakcie bardzo szczególnego zmagania, jakim jest walka o życie nienarodzonych dzieci, które już żyją pod sercem matek, a o których współczesna medycyna nieraz mówi, nie do końca będąc zresztą pewna swoich wyroków, że są to dzieci naznaczone jakąś chorobą. Logika tego świata mówi: usunąć je, a polski naród nie może godzić się na tak przerażające bezprawie– mówił abp Marek Jędraszewski podczas niedzielnej Mszy św. w katedrze na Wawelu, odprawianej z okazji II Małopolskiego Marszu "Rodzinie i Życiu TAK!".

W homilii abp Marek Jędraszewski nawiązał do odczytanej Ewangelii św. Mateusza i powiedział, że jej przesłaniem jest to, że Bóg nieustannie wychodzi naprzeciw człowieka, aby go ratować i dźwigać z upadku oraz by pokazać mu perspektywy życia, które przynależą człowiekowi. -W tym nieustannym wychodzeniu ku człowiekowi zderzają się ze sobą dwie logiki: logika tego świata i logika Bożej miłości – wyjaśniał arcybiskup.

- Czy jesteśmy zatroskani o los i życie tego, którego Bóg nam dał? A nie można inaczej patrzeć na każde poczęte życie niż jako wielki dar Boga dla człowieka, jako wielkie wyzwanie dla jego miłości. Także w odniesieniu do każdego poczętego życia możemy słyszeć echo dzisiejszej Chrystusowej przypowieści: przecież to jest moje dziecko, więc je uszanują – tłumaczył hierarcha. Dodał, że „świat jak wiemy bardzo często właśnie tego niewinnego, najbardziej bezbronnego dziecka, szanować nie chce”.

- Logika tego świata, pełnego egoizmu i przemocy, zderza się z logiką Boga, który jest miłością i który stworzył człowieka na swój obraz i swoje podobieństwo właśnie po to, aby kochał, niejako ryzykują niekiedy sobą i swoją miłością, aby innych ocalić – kontynuował abp Jędraszewski. - Ocalić w ich życiu biologicznym, ale jeszcze bardziej ocalić gdy idzie o rozwój i dążenie do pełni ich człowieczeństwa, aż po życie wieczne, bo taka jest perspektywa Bożej miłości – dodał.

Reklama

Zdaniem arcybiskupa te prawdy odnoszą się do dzisiejszego świata. - My sami także wydani jesteśmy na to zmaganie się dwóch logik. Logiki tego świata, pełnego przemocy i egoizmu z jednej strony i logiki Bożej, miłości ofiarnej aż do końca, z drugiej. To starcie owych dwóch logik dokonuje się w naszych sercach, w naszych sumieniach, a potem przybiera bardzo określony kształt naszych decyzji – zwrócił uwagę hierarcha.

- Nie daj Boże, by zdając sobie z tego sprawę jak wielkie i święte jest życie każdego człowieka, zawahać się w imię priorytetów tego świata i wybrać to co wydaje się po prostu korzystne w danym momencie dla nas. Nie daj Boże, żeby nasze serca stały się z kamienia i wydawały wyrok śmierci na bezbronnych – przestrzegał abp Jędraszewski.

- Jesteśmy obecnie w trakcie bardzo szczególnego zmagania jakim jest walka o życie nienarodzonych dzieci, które już są, już żyją pod sercem matek, a o których współczesna medycyna, nieraz mówi, nie do końca będą zresztą pewna swoich wyroków, że są to dzieci naznaczone jakąś chorobą – zwrócił uwagę metropolita krakowski. - Logika tego świata mówi: usunąć je. I zdajemy sobie sprawę, że za tym słowem, tak niewinnie brzmiącym kryje się zbrodnia – podkreślił arcybiskup. Jak dodał, logika miłości mówi przyjąć je i otoczyć troską.

Abp Jędraszewski powiedział, że to wielki dylemat, przed którym stoją wszystkie kobiety i który szuka dla siebie także rozwiązania prawnego. -Logika tego świata mówi usunąć dzieci chore, zanim własnymi oczyma zobaczą cud piękna tego świata. Bo tak mówi nauka, bo tak mówi ekonomia, bo taka jest opłacalność, bo tak łatwiej żyć – mówił arcybiskup.

Hierarcha podkreślił, że za takim myśleniem i postępowaniem kryje się to, co tak dobrze w najnowszej historii Polski i świata doświadczaliśmy w okresie II wojny światowej, „kiedy pojawiali się panowie, przedstawiciele Herrenvolku, którzy przeprowadzali selekcję na tych, którzy zdolni są do pracy i wysiłku na rzecz Rzeszy Niemieckiej, a na tych, których nie opłaca się utrzymywać i żywić, więc trzeba ich zlikwidować”.

-Jest jedno wielkie zmaganie w naszej ojczyźnie, gdy chodzi o to co technicznie nazwa się aborcją eugeniczną, a w gruncie rzeczy znaczy to, żeby zgodnie z prawem, który jest przejawem najwyższego bezprawia, zabijać dzieci, które są w jakiejś mierze niepełnosprawne, bo tak orzekli lekarze, chociaż wiemy, że częstokroć w tej swojej diagnozach się mylą. Jest jedno wielkie zmaganie o to, jakiej logice będą służyły nasze serca i jaka logika będzie działała i kierowała w naszych bardzo konkretnych decyzjach – zwracał uwagę metropolita krakowski.

Hierarcha zaapelował o solidarności z poczętym dzieckiem, które naznaczone jest prawdopodobnie jakąś chorobą, o solidarności z matkami tych dzieci, ojcami i rodzinami. -Musimy mówić także o solidarności polskiego narodu, który nie może godzić się na tak przerażające bezprawie – wyjaśniał arcybiskup.

I wyznał, że dzisiejszy marsz na rzecz rodziny i życia zbiega się z Dniem Papieskim, którego hasło brzmi „Idźmy naprzód z nadzieją”. - To znaczy, że nie wolno nam się poddawać, najpierw w naszych sercach, a dalej w naszych postępowaniach, choć czasem można odnieść wrażenie, że siły zła i kłamstwa są silniejsze od nas. Mamy iść naprzód, mamy domagać się nieustannie i ciągle na nowo o w pełni ludzki kształt życia polskiego narodu. Mamy ciągle na nowo także domagać się zmiany ustaw, które tak pięknie brzmią: kompromis aborcyjny, a które w gruncie rzeczy są prawdziwym zagrożeniem dla naszych nienarodzonych jeszcze, ale już żyjących braci i sióstr – apelował metropolita krakowski.

Msza św. w katedrze na Wawelu zainaugurowała II Małopolski Marsz "Rodzinie i Życiu TAK!". Po Eucharystii uczestnicy radosnego rodzinnego pochodu przeszli Traktem Królewskim na krakowski Rynek.

Tagi:
marsz

Tłumy na Marszu Niepodległości w Warszawie

2019-11-11 17:08

mk/red/wpolityce.pl

101 lat temu Rada Regencyjna przekazała naczelne dowództwo wojsk polskich Józefowi Piłsudskiemu; w 1937 r. Sejm RP ustanowił w dniu 11 listopada państwowe obchody Święta Niepodległości. W całym kraju organizowane są patriotyczne uroczystości. W Warszawie ruszył Marsz Niepodległości.

TV TRWAM

O godz. 15.00 z Ronda Dmowskiego w Warszawie wyruszył X Marsz Niepodległości. Tegorocznemu marszowi towarzyszy hasło „Miej w opiece Naród cały!”. Marsz rozpoczął się modlitwą różańcową.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Milewski: językiem Boga jest cisza

2019-12-15 21:31

eg / Przasnysz (KAI)

Trzeba docenić ciszę, która jest językiem Boga. Narodziny Syna Bożego wydarzyły się w ciszy - zaznaczył bp Mirosław Milewski 15 grudnia wieczorem w Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w Przasnyszu, na zakończenie oktawy ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Gospodarzami sanktuarium i parafii pw. św. Stanisława Kostki są ojcowie pasjoniści.

Bożena Sztajner

Bp Mirosław Milewski na zakończenie oktawy ku czci Maryi Niepokalanej przypomniał, że wierni miasta Przasnysza przez osiem dni, dzień po dniu, spotykali się przed obrazem Maryi – Ocaleniem Ludu Bożego. W tym roku dzień ósmy przypadł w Niedzielę Gaudete, zwaną Niedzielą Radości. Radość wynika z faktu, że „jutrzenka Bożego Narodzenia jest już coraz bliżej”.

Zwrócił uwagę, że Maryja jest „kobietą ciszy”. Najważniejsze decyzje w swoim życiu podejmowała w milczeniu, w zadumie, w ciszy. Gdy przyszedł do niej Archanioł Gabriel, gdy musiała zadeklarować, czy będzie Matką Boga, nie ogłaszała tego po rynkach, nie pytała psychologów czy terapeutów, nie szła do astronoma, lecz „rozważała te sprawy w swoim sercu” (por. Łk 2,19). Maryja potrzebowała ciszy, aby odpowiedzieć Bogu.

Dodał też, że dziś, jak chyba nigdy wcześniej w historii świata, tak wielu ludzi ma tak wiele do powiedzenia na tak różne tematy: w radiu, w telewizji, na forach internetowych. W tym wszystkim gdzieś próbuje się przebić jeszcze jedno Słowo - Słowo w Chrystusie, które stało się Ciałem, przynosząc Słowo Boga o Jego miłości do człowieka.

- Maryja Niepokalana to nie tylko kobieta ciszy – to także kobieta czynu. To kobieta niezwykle odważna, silna siłą, której źródłem jest pokora i zaufanie Bogu. Ona podejmowała odważne decyzje, które w czasach, gdy żyła, wydawały się kulturowo niepojęte. Pozostaje dla nas „wojowniczką Boga”. Stojąc pod Krzyżem Swego Syna dała wzór czynu heroicznego, którego skali nie sposób określić – zaakcentował kaznodzieja.

Zaznaczył też, że Maryja na zakończenie oktawy wzywa do religijnej mobilizacji, duchowych czynów, godnego przeżycia ostatnich dni Adwentu i zbliżających się świąt Bożego Narodzenia. Obecnie bardzo potrzeba „chrześcijan czystego serca, pięknych duchowo, szukających świata ewangelicznych wartości”.

W uroczystości ku czci Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Przasnyszu licznie uczestniczyli parafianie i mieszkańcy Przasnysza, ojcowie pasjoniści i siostry zakonne. Gospodarzem spotkania był. o. Wiesław Wiśniewski CP, przeor klasztoru i proboszcz parafii św. Stanisława Kostki w Przasnyszu.

W Sanktuarium Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w Przasnyszu, którym opiekują się ojcowie pasjoniści, od około 400 lat czci się Matkę Bożą, są tam też uroczyście odprawiane nieszpory w oktawie uroczystości Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Słynący łaskami obraz Matki Bożej Niepokalanej Przewodniczki w 1605 r. ufundował Paweł Kostka, rodzony brat św. Stanisława Kostki. Jest on kopią obrazu Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego) - obrazu z rzymskiej bazyliki Matki Bożej Większej. W 1977 r. przasnyski obraz koronował ówczesny biskup płocki Bogdan Sikorski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem