Reklama

Abp Gądecki: Wiara w Boga nie tłumi w ludziach nauki poszukiwania prawdy!

2017-10-15 10:56

olc, mp / Lublin

B.M. Sztajner
Abp Stanisław Gądecki

Uroczysta Msza święta sprawowana w lubelskiej Archikatedrze pod przewodnictwem abp Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski - rozpoczęła dziś rano setną inaugurację roku akademickiego na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II.

W Eucharystii wzięli udział liczni biskupi z całej Polski na czele z prymasem abp Wojciechem Polakiem oraz Nuncjuszem Apostolskim w Polsce abp Salvatore Pennacchio, przedstawiciele władz wojewódzkich i samorządowych oraz rektorzy, profesorowie, pracownicy i studenci wszystkich lubelskich uczelni. Oprawę muzyczną zapewniły połączone chóry lubelskich ośrodków akademickich.

Na początku abp Stanisław Budzik, metropolita lubelski i Wielki Kanclerz KUL powitał zgromadzonych. Podkreślił również, że rok 700 lat Lublina i 100 lat KUL jest szczególny dla miasta. - Prośmy o Boże błogosławieństwo dla naszego jubilata KUL i wszystkich lubelskich uczelni – zakończył abp Budzik.

Przewodniczący Episkopatu wśród najważniejszych celów jakie stoją przed katolickim uniwersytetem wymienił w swej homilii: „poszukiwanie prawdy, bycie wiernym prawdzie i przekazywanie prawdy”.

Reklama

Wyjaśnił, że „wszelka kultura uniwersytecka bierze swój początek z człowieczego pragnienia poznania prawdy, a cel każdej autentycznej wyższej uczelni kryje się w pragnieniu poznania istoty rzeczy, odkrycia jej ukrytej natury oraz nazwania jej po imieniu. Ten rodzaj pragnienia nadaje badaniom naukowym ich godność i wielkość”.

Podkreślił, że „prawda (...) nie jest nigdy wyłącznie teoretyczna, prawda to coś więcej niż wiedza, a celem poznania prawdy jest poznanie dobra”. Przyznał także, że „akademickie poszukiwanie prawdy nosi w sobie cechy poznania uniwersalnego”. Każda zaś z nauk „jest próbą dostrzeżenia złożonej jedności Prawdy w splocie różnych gałęzi wiedzy, wzajemnie się uzupełniających”. A w tym intelektualnym procesie „wiara w Boga nie tłumi poszukiwania prawdy w ludziach nauki, wprost przeciwnie, jeszcze bardziej zachęca do jej poszukiwania”.

W ślad za Janem Pawłem II abp Gądecki zaznaczył, że istotne jest „pierwszeństwo etyki przed techniką, prymat osoby wobec rzeczy, wyższość ducha nad materią”. Przypomniał, że „ludzie nauki, jeśli mają naprawdę pomóc ludzkości, muszą zachować świadomość transcendencji człowieka wobec świata i Boga wobec człowieka”. Dodał, że „objawem błędnego myślenia o wolności człowieka nauki jest przekonanie, że jest on niezależny od zasad moralnych”, a ten błąd myślowy występuje często w świecie nauki i sztuki.

Abp Gądecki przypomniał, że „każdy pracownik nauki jest zobowiązany do wierności prawdzie, a w realizacji tego zadania nie krępują go żadne programy, zarządzenia, ani instytucje”. Natomiast naukowiec, „który postawił sobie jakieś inne cele ponad prawdą, w sensie moralnym przestaje być profesorem wyższej uczelni, choćby posiadał uprawniające go do tego dyplomy”.

Podkreślił następnie, że jeśli zaistnieje taka potrzeba, katolicki uniwersytet winien mieć odwagę głoszenia prawd niewygodnych, które nie schlebiają opinii publicznej, ale są niezbędne dla obrony autentycznego dobra społeczeństwa. Przypomniał, że Jan Paweł II w swoim przemówieniu do społeczności uniwersyteckiej KUL wołał: „Uniwersytecie! (...) Służ prawdzie!”.

Przypomniał też, że prawdę należy przekazywać z miłością, gdyż „miłość bez prawdy jest ślepa, prawda bez miłości jest okrutna”.

Ostrzegł, że dwa „prądy” zagrażają dziś tak pojmowanej misji wyższych uczelni. Pierwszym z nich jest utylitaryzm, czyli ograniczanie zainteresowania i przedmiotu studiów do dziedzin wiedzy, z którymi łączą się korzyści materialne, postęp techniczny i ekonomiczny oraz zdrowie, a zaniedbywane jest podejmowanie problemów dotyczących podstawowych kwestii życia ludzkiego, takich jak: cel człowieka, dobro i zło.

Drugim prądem, któremu należy stawić czoła jest relatywizm, czyli kultura, uważająca za coś niebezpiecznego dociekanie i propagowanie prawdy obiektywnej. Dodał, że Benedykt XVI mówił o panującej dziś „dyktaturze relatywizmu”. W ślad za nim przypomniał, że „jeżeli rozum - w trosce o swoją domniemaną czystość - staje się głuchy na wielkie przesłanie, jakie mu ofiaruje wiara chrześcijańska i jej mądrość, usycha niczym drzewo, którego korzenie już nie dosięgają życiodajnych wód”. A w odniesieniu do kultury europejskiej oznacza to, że jeśli „w obawie o swój świecki charakter - odcina się ona od korzeni, z których czerpie życie, wówczas nie staje się bardziej racjonalna i czysta, lecz ulega rozpadowi i rozbiciu”.

Abp Gądecki podkreślił, że „każdy profesor i student katolickiego ateneum jest powołany do ewangelizacji, Kościół bowiem ze swej natury jest misyjny”. Zatem uniwersytet katolicki musi się charakteryzować dwoma cechami: „z jednej strony ma być dobrym uniwersytetem, a z drugiej - musi być naprawdę katolicki, tzn. pielęgnować swoją tożsamość i misję zleconą mu w Kościele”.

Dodał, że „każdy oczywiście ma prawo głosić to, co uważa za słuszne, ale byłoby rzeczą nieuczciwą głosić poglądy sprzeczne z prawem naturalnym i nauką Kościoła pod płaszczykiem uniwersytetu katolickiego”. A przyszłość mają tylko te uniwersytety katolickie, które wykazują jasną tożsamość i są świadome swojej roli w Kościele i społeczeństwie.

Drugą część homilii abp Gądecki poświęcił wyrażeniu dziękczynienia setny rok istnienia KUL-u, który się właśnie rozpoczyna. Zauważył, że dzisiejsza inauguracja jest już setną, a więc jest to już drugi „biblijny jubileusz” – znaczony upływem kolejnych 50 lat.

Przypomniał, że blisko 100-letnia historia KUL to powód do wielkiej radości i dumy. KUL bowiem jest jednym z pierwszych dzieł wolnych Polaków po odzyskaniu niepodległości i pierwszą uczelnią, która podjęła na nowo działalność po zawierusze II wojny światowej.

Abp Gądecki przypomniał, że „na tej szlachetnej Alma Mater profesorem był św. Jan Paweł II Wielki, a absolwentem tej uczelni był kard. Stefan Wyszyński i z niej wywodzi się większość członków polskiego Episkopatu”, studiował tu także bł. ks. Jerzy Popiełuszko i stąd się wywodził promotor odnowy liturgicznej w Polsce; sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. Przypomniał też, że w okresie komunizmu na KUL trafiali ludzie, którzy z racji swoich poglądów nie mogli studiować gdzie indziej, a w marcu 1968 r. ks. rektor Wincenty Granat stanął po stronie studentów aresztowanych przez władze i zadecydował o przyjęciu studentów relegowanych z „wilczym biletem” z innych uczelni.

Dodał, że tutaj powstała słynna Lubelska Szkoła Filozofii Klasycznej, a „dzięki pracy KUL-u dokonywało się kształcenie inteligencji katolickiej oraz podnoszenie narodu na wyższy poziom życia religijnego i intelektualnego”.

Na zakończenie Eucharystii do zgromadzonych zwrócił się ks. prof. Antoni Dębiński, rektor KUL. Podziękował zgromadzonym za wspólną modlitwę. - Obecność Episkopatu na naszej uczelni to dla nas widoczny symbol związku naszej Alma Mater z Kościołem w Polsce – podkreślił nawiązując do odbywającego się w ostatnich dniach na KUL 377. Zebrania plenarnego KEP.

Katolicki Uniwersytet Lubelski jest trzecim najstarszym uniwersytetem w Polsce. Powstał w 1918 r. z inicjatywy ks. Idziego Radziszewskiego, pierwszego rektora uczelni. Było to działanie podjęta w wyniku likwidacji przez władze bolszewickie Akademii Duchownej w Petersburgu.

Na blisko 40 kierunkach KUL kształci obecnie ponad 12 tys. studentów. Kadrę naukowo-dydaktyczną tworzy blisko 1,1 tys. wykładowców. Lubelska uczelnia prowadzi studia na ośmiu wydziałach: Teologii; Prawa, Prawa kanonicznego i Administracji; Filozofii, Nauk humanistycznych; Nauk społecznych; Biotechnologii i nauk o środowisku; Matematyki, informatyki i architektury krajobrazu oraz zamiejscowy Wydział Prawa i Nauk o Społeczeństwie w Stalowej Woli.

Tagi:
KUL abp Stanisław Gądecki

Reklama

KUL uruchamia studia na kierunku pielęgniarstwo

2019-12-04 09:40

dab / Lublin (KAI)

Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II uruchamia nowy kierunek studiów – pielęgniarstwo. Jak zauważa rzecznik KUL, tym, co będzie wyróżniać studia z zakresu opieki medycznej na lubelskiej uczelni, jest mocne osadzenie procesu kształcenia w etyce katolickiej.

©Robert Kneschke - stock.adobe.com

Według Lidii Jaskuły, rzecznika prasowego KUL, uruchomienie tego kierunku wpisuje się w realizację misji jedynego katolickiego uniwersytetu w Polsce. - Na studentów czekają: świetnie przygotowana kadra naukowo-dydaktyczna oraz nowoczesne pracownie dydaktyczne i laboratoria wyposażone w wysokiej klasy sprzęt naukowo-badawczy. Zajęcia praktyczne i praktyki zawodowe będą realizowane w partnerskich placówkach ochrony zdrowia – wyjaśnia.

Rzecznik KUL dodaje, że uczelnia buduje swoją ofertę w taki sposób, aby zapewnić młodym ludziom możliwość wyboru ciekawych kierunków studiów, w ramach których zdobywają bardzo dobre wykształcenie, formację opartą na wartościach katolickich, i które jednocześnie dobrze przygotują ich do sprawnego wejścia na rynek pracy.

- Elementem wyróżniającym pielęgniarstwo na KUL jest mocne osadzenie procesu kształcenia w etyce katolickiej – dbanie i troska o dobro każdego człowieka z pełnym poszanowaniem jego godności, tak ważne szczególnie dla tego zawodu, jest myślą przewodnią naszego programu kształcenia na tym kierunku – tłumaczy Lidia Jaskuła.

Studia pielęgniarskie będą prowadzone na Wydziale Nauk Ścisłych i Nauk o Zdrowiu KUL w ramach I i II stopnia. Zajęcia będą odbywać się w uniwersyteckim kampusie „Poczekajka” na lubelskim Węglinie. Pierwszy nabór potrwa do 30 stycznia 2020 r., a naukę studenci rozpoczną już w lutym 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Szal: orędownicy postępującej laicyzacji chcą usunąć religię ze szkół

2019-12-06 18:39

pab / Przemyśl, Ustrzyki Dolne (KAI)

Jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół – wskazuje abp Adam Szal. Metropolita przemyski wystosował list do wiernych, który w niedzielę 8 grudnia, ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne.

Joanna Trudzik
Abp Adam Szal

Burmistrz miasta i gminy Ustrzyki Dolne wysunął pomysł zmniejszenia liczby lekcji religii w szkołach gminnych, tłumacząc to szukaniem oszczędności. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

Metropolita przemyski przypomina, że każdy chrześcijanin jest wezwany do coraz bardziej świadomego poznawania Słowa Bożego, a od prawie trzydziestu lat dokonuje się to również w szkole, na lekcjach religii. „Katecheza została bezprawnie usunięta stamtąd przez komunistów w 1961 r., powróciła zaś do szkół w 1990 r. Zdecydowana większość Polaków przyjęła ten fakt z radością i zadowoleniem” – zwraca uwagę.

Abp Szal podkreśla, że poznawanie „prawdziwej, Bożej nauki, staje się niezwykle istotne i dzisiaj”. „Jesteśmy świadkami negatywnych działań, których celem są dzieci i młodzież pochodzące z katolickich rodzin, a które mają zmienić myślenie i zburzyć ewangeliczną hierarchię wartości. Dowodem na to są coraz nachalniejsze próby wchodzenia do szkół – zwykle bez zgody rodziców – ludzi, którzy propagują ideologie sprzeczne nie tylko z wiarą katolicką, ale godzące również w ogólnie przyjęte normy społeczne i wartości narodowe. W związku z tym, potrzebne jest zaangażowanie i świadectwo ludzi wierzących, zwłaszcza katolickich rodziców, którzy przynosząc dziecko do chrztu, zobowiązują się przed Bogiem do wychowania go w wierze” – pisze metropolita przemyski.

Zdaniem hierarchy, jednym z celów, jaki postawili przed sobą „orędownicy postępującej laicyzacji”, jest ograniczenie, a następnie całkowite usunięcie nauczania religii ze szkół. „Uzasadniają to rzekomym poszanowaniem demokracji i wolą społeczeństwa. Otóż pragnę przypomnieć, że zgodnie z obowiązującym prawem, szkoły podstawowe organizują naukę religii na życzenie rodziców, a szkoły ponadpodstawowe – na życzenie rodziców lub samych uczniów, po osiągnięciu przez nich pełnoletności” – wskazuje abp Szal.

Metropolita przemyski wylicza zalety nauczania religii w szkołach. Wskazuje, że katecheza „rozwija, a niekiedy w ogóle umożliwia życie wiary i modlitwy; wychowuje do życia sakramentalnego i liturgicznego; kształtuje sumienia dzieci i młodzieży, uczy odróżniania dobra od zła; w niezastąpiony sposób pomaga rodzinie i szkole w procesie wychowania; uczy szacunku do narodowej i kulturowej tożsamości, uczy odpowiedzialności; dopełnia misję szkoły w zakresie rozwoju kulturalnego i społecznego; przywraca i uzdrawia właściwe relacje międzypokoleniowe oraz stwarza pole duszpasterskiego oddziaływania wobec wszystkich osób tworzących środowisko szkolne”.

„Katecheza szkolna stanowi nieocenioną wartość w procesie formacyjnym dzieci i młodzieży, także w całościowym systemie wychowawczym szkoły. Obecność katechety, który przypomina w środowisku szkolnym o wartościach najważniejszych, jest niezwykle potrzebna. Fakt ten próbuje się dziś podważać, manipulując przy tym opinią publiczną” – zaznacza abp Szal.

Metropolita przemyski zauważa, że szkoła jest instytucją formacyjną, a nauczanie religii, jest naturalnym uzupełnieniem procesu wychowawczego. „W czasach oszalałej konsumpcji, trzeba tym głośniej przypominać o tym, że wartości materialne nie są w życiu najważniejsze” – podkreśla.

Hierarcha w swoim liście przywołuje także słowa św. Jana Pawła II, który cieszył się, gdy w 1990 r. religia wracała do polskich szkół i który wskazywał, że „w wychowaniu bowiem chodzi właśnie o to, ażeby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem - o to, ażeby bardziej był, a nie tylko więcej miał”.

Metropolita przemyski dziękuje „wszystkim, którym zależy na chrześcijańskim wychowaniu młodego pokolenia”, szczególnie rodzicom i katechetom. Jednocześnie zaznacza, że „ci którzy rezygnują z katechezy, popełniają grzech zaniedbania, a rodzice wypisujący swoje dzieci z katechezy wyrządzają im poważną krzywdę”. Zachęca także, aby przykład życia rodziców zachęcał dzieci i młodzież do aktywnego udziału w katechezie parafialnej i szkolnej. „Nie ustawajmy w poznawaniu prawdziwej, Bożej nauki w sposób systematyczny i nieskrępowany obłędem ideologii wrogich człowiekowi i chrześcijaństwu” – apeluje abp Szal.

List metropolity przemyskiego ma być odczytany we wszystkich kościołach i kaplicach dekanatu Ustrzyki Dolne w niedzielę 8 grudnia. W pozostałych parafiach archidiecezji przemyskiej księża mają w tym względzie dowolność.

Burmistrz Ustrzyk Dolnych Bartosz Romowicz (PSL) przed kilkoma dniami zwrócił się do metropolity przemyskiego abpa Adama Szala z prośbą o zgodę na zmniejszenie liczby lekcji religii do jednej godziny lekcyjnej w tygodniu oraz połączenia zajęć z religii w oddziałach, gdzie liczba uczniów jest mniejsza niż 13 osób. Argumentuje to szukaniem oszczędności w oświacie. Samorząd miałby zyskać w ten sposób ok. 250 tys. zł rocznie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka

2019-12-06 19:20

bgk / Łubowo (KAI)

„Święty Mikołaj staje przed nami jako świadek ludzkiej dobroci i miłosierdzia. Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe dobra nie zastąpią człowieka i jego serca” – mówił dziś w Łubowie Prymas Polski abp Wojciech Polak.

Episkopat.pl

Metropolita gnieźnieński przewodniczył w miejscowym, zabytkowym kościele pw. św. Mikołaja uroczystościom odpustowym ku czci patrona. Przypominając w homilii najbardziej znany obraz skromnego biskupa Miry – zapożyczony i zniekształcony przez popkulturę – podkreślił, że historyczny biskup Mikołaj „nie potrzebował reklamy dla uczynków miłości”.

„Nie tylko się z nimi nie obnosił, ale wręcz je ukrywał, by nie czynić niczego na pokaz – mówił abp Polak dodając za papieżem Franciszkiem, że choć miłosierdzie ma oczy, by widzieć, uszy, by słyszeć i ręce, by konkretnie pomagać, samo często pozostaje w ukryciu.

„Pragnie bowiem uszanować człowieka i jego godność” – podkreślił Prymas wskazując dalej, że uczynki miłosierdzia to nie tylko te mające materialny wymiar. Uczynkiem miłosierdzia jest modlitwa za żywych i umarłych. Jest nim niesienie pokoju tam, gdzie go brakuje, co w naszych czasach jest coraz pilniejszych wezwaniem. Uczynkiem miłosierdzia – i to tym najbardziej czytelnym – jest także troska o chorych i cierpiących.

„Uśmiech, trochę czułości, uścisk dłoni, to proste gesty, ale bardzo ważne dla ludzi chorych, którzy tak często czują się pozostawieni samymi sobie” – mówił za papieżem Franciszkiem abp Polak dodając, że świadkiem takiej właśnie ludzkiej dobroci i chrześcijańskiej miłości jest właśnie św. Mikołaj.

„Uczy jej w świecie, który pragnąc zaspokoić wszystkie nasze potrzeby, jakby ciągle nie rozumiał, że nawet najbardziej luksusowe rzeczy i dobra nie zastąpią samego człowieka. Nie zastąpią jego serca, jego dłoni, jego oczu. Wśród kolorowych prezentów, które rozdają dziś przydrożni mikołaje nie spotkasz bowiem prezentu z napisem człowiek. Bo człowiek może prawdziwie tylko sam siebie darować drugiemu: może dać swój czas, swoje słowo, zwykły gest ludzkiej solidarności, dobroci, uśmiechu, nawet przez łzy” – mówił na koniec Prymas Polski.

Odpustowa Msza św. w zabytkowym kościele w Łubowie była także dziękczynieniem za zakończenie remontu i renowacji tej XVII-wiecznej świątyni parafialnej – jednego z najstarszych kościołów drewnianych w Wielkopolsce. Prace rozpoczęły się w 2017 roku i zostały przeprowadzone w ramach projektu „Renowacja i konserwacja drewnianych zabytków archidiecezji gnieźnieńskiej celem stworzenia nowej oferty edukacyjno-kulturalnej”. 

Podobnie jak kościół, także parafia w Łubowie jest jedną z najstarszych w regionie. Erygowano ją już w XII wieku. Wtedy też stanęła pierwsza drewniana świątynia, spalona doszczętnie podczas wojen szwedzkich. Po odbudowie kościół (służący wspólnocie do dziś) został poświęcony przez biskupa Stanisława Dzianotta, sufragana kijowskiego, kanonika gnieźnieńskiego i przełożonego Zakonu Maltańskiego – stąd na wieży umieszczono zachowany do dziś krzyż maltański.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem