Reklama

Dziękczynienie za dekret o heroiczności cnót Jana Tyranowskiego

2017-10-22 09:40

kana / Kraków / KAI

Jan Tyranowski chciał powierzonych sobie ludzi rozkochać w Bogu - mówił o. Łukasz Strzyż OCD w swojej homilii wygłoszonej w kościele pw. św. Stanisława Kostki. Mszy Świętej w “Dniu Wdzięczności” za dekret o heroiczności cnót Jana Tyranowskiego przewodniczył ks. abp Enrique Dal Covolo, postulator procesu beatyfikacyjnego.

– Od kilkudziesięciu już lat jesteśmy przeświadczeni, że jeden z członków tej parafii, który mieszkał dosłownie tuż za rogiem, jest święty - mówił o. Strzyż OCD o Janie Tyranowskim. Karmelita podkreślił, że wiele osób, w tym także młody Karol Wojtyła, czerpało z mądrości i pobożności tego prostego krawca. – Ufamy, że w niedługiej przyszłości staniemy się świadkami jego beatyfikacji - mówił.

Zebranych w kościele na krakowskich Dębnikach wiernych kapłan pytał o to, czym tak naprawdę jest świętość i jak jest rozumiana dzisiaj. Podkreślił on, że człowiek święty to taki, który w swoim życiu dał pierwszeństwo łasce Bożej. – Zwodnicze są pytania o to, co zrobił święty i czego dokonał. Powinniśmy raczej pytać o to, jak to się stało, że Pan Bóg mógł w takim człowieku działać - podkreślił o. Strzyż.

Opisując sylwetkę Tyranowskiego podkreślił, że nie wyróżniał się on niczym szczególnym. – Był zwyczajny. Był po prostu jednym z członków społeczeństwa tamtego czasu. A mimo wszystko przez jego modlitwę, pracę, jego życie mogła się wydarzyć ta historia, która miała wpływ na życie całego Kościoła - zaznaczył karmelita.

Reklama

Tyranowski młodym ludziom mówił o tajemnicy, która jest w nich samych. Podkreślał, że Bóg jest w każdym człowieku i pragnął, aby każdy otworzył się na tę tajemnicę życia Bożego w duszy ludzkiej. Tej prawdy nauczył się od św. Jana od Krzyża, którego dzieła miały ogromny wpływ na jego życie duchowe.

– Jan Tyranowski chciał powierzonych sobie ludzi rozkochać w Bogu. Uczył modlitwy, bo całe jego życie było modlitwą. Na niej doświadczał trudności i oschłości, ale wiedział, że Duch Święty przychodzi z pomocą w słabości - mówił o. Strzyż.

Duchowy przewodnik młodego Karola Wojtyły przestrzegał także przed „podwójnym życiem”. – Tyranowskiemu chodziło o to, by chrześcijanie przejawiali Ducha Bożego w każdej sytuacji życia. Całe życie powinno być poddane Bogu - podkreślał kapłan.

– Każdy z nas ma jakieś wady i zalety. Każdy z nas coś potrafi i czegoś nie potrafi. Każdy z nas znajduje się w jakimś szczególnym momencie własnego życia. Pytanie, jakie nam stawia dziś Jan, brzmi: ‘co zrobić, by każdy z nas przejawiał Ducha Bożego?’ On kiedyś żył w tej wspólnocie. A dzisiaj, te 70 lat po jego śmierci wierzymy, że on jest nadal wśród nas obecny, że się wstawia za nami, właśnie po to, byśmy przejawiali w sobie Ducha Świętego - zakończył kapłan. Msza zakończyła zorganizowane w auli Salezjańskiego Domu Inspektorialnego w Krakowie sympozjum poświęcone słudze Bożemu Janowi Tyranowskiemu. Wśród gości był m.in. abp Enrico Dal Covolo, promotor jego procesu beatyfikacyjnego.

Tagi:
dekret

Reklama

Papież zatwierdził 8 nowych dekretów beatyfikacyjnych

2019-06-12 13:02

kg (KAI) / Watykan

Do zatwierdzenia 8 nowych dekretów upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych Franciszek podczas audiencji, jakiej udzielił 11 czerwca jej prefektowi kard. Angelo Becciu. Dokumenty te dotyczą łącznie 10 osób z Hiszpanii, ze Stanów Zjednoczonych, z Włoch, Mianmaru i Filipin.

Włodzimierz Rędzioch

Spis otwiera uznanie męczeństwa sług Bożych Marii Colón Gullón Yturriaga i jej dwóch towarzyszek, świeckich, zamordowanych z nienawiści do wiary 28 października 1936 w miejscowości Pola de Somiedo w Hiszpanii w czasie toczącej się tam wojny domowej.

Pozostałe dekrety wiążą się z uznaniem cnót heroicznych następujących sług Bożych:

Augustyna Toltona (1854-97), kapłana ze Stanów Zjednoczonych,

Enzo Boschettiego (1929-93), kapłana z Włoch,

Feliksa Tantardiniego (1898-1991), brata z włoskiego Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych, działającego w Mjanmarze (Birma),

Jana Nadianiego (1885-1940), brata zakonnego (konwersa) ze Zgromadzenia Kapłanów Najświętszego Sakramentu,

Rosario od Nawiedzenia (w świecie Maria Beatrice Rosario Arroyo; 1884-1957), zakonnicy z Filipin, założycielki Zgromadzenia Sióstr Dominikanek od Świętego Różańca,

Marii Pauli Muzzeddu (1913-71), zakonnicy włoskiej, założycielki Towarzystwa Córek Maryi Przenajczystszej,

Marii Santiny Collani (1914-56), włoskiej siostry zakonnej z Instytutu Sióstr Miłosiernych.

Łącznie zatwierdzone przez Ojca Świętego dekrety Kongregacji dotyczą pięciorga sług Bożych z Włoch, trzech męczennic z Hiszpanii oraz po jednej osobie z USA i Filipin. Ponadto jedna z włoskich sług Bożych działała w Birmie (dzisiejsza Mjanma), tym samym również tamtejszy Kościół jest zainteresowany przyszłą beatyfikacją, której termin wyznaczy później osobiście papież.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Między niewolą niemiecką i sowiecką

2019-08-22 21:45

Łukasz Krzysztofka

W przeddzień Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu, który obchodzony jest 23 sierpnia, na pl. Piłsudskiego w Warszawie otwarto plenerową wystawę pt. „Ściany Totalitaryzmów. Polska 1939-1945”.

Łukasz Krzysztofka

Wystawa ma formę instalacji inspirowanej dwoma ścianami, oznaczającymi dwa totalitaryzmy - III Rzeszę i Rosję Sowiecką. Teksty na wystawie można przeczytać w języku polskim, angielskim, rosyjskim i niemieckim. Osią narracji jest wybuch II wojny światowej, jego tragiczne konsekwencje oraz walka Polaków o wolność z dwoma okupantami. W dramatyczne realia wojny wprowadzają teksty kuratorskie i fotografie, umieszczone na zewnętrznych ścianach instalacji.

W uroczystym otwarciu wystawy uczestniczyli ambasadorzy Litwy, Łotwy, Niemiec, Ukrainy, Portugalii, przedstawiciele ambasady Estonii i Węgier, duchowni, posłowie i samorządowcy. List do uczestników uroczystości skierował premier Mateusz Morawiecki, który podkreślił, że wystawa jest ważnym wyrazem troski o prawdę historyczną i rozwijanie wiedzy o losach Polski czasów wojny. Szef polskiego rządu zaznaczył, że dzięki umieszczeniu ekspozycji w jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc stolicy, na pl. Józefa Piłsudskiego, zwiedzający z całego świata będą mogli bliżej poznać ważne karty naszych dziejów. „Wojna rozpętana przez dwa totalitaryzmy odebrała życie ponad sześciu milionów polskich obywateli. Dziś już w silnej i niepodległej Polsce wspominamy ich imiona, czcimy pamięć tych, którzy pozostawili nam w spadku wielki skarb - niepodległą i wolną ojczyznę. Wierzę, że dzięki tej wystawie dzieje Polski walczącej z nazizmem i komunizmem utrwalą się w narodowej pamięci” – napisał premier.

Otwierając wystawę dr Jarosław Szarek, prezes IPN-u zwrócił uwagę na fakt, że pakt Ribbentrop-Mołotow, zwany paktem Hitler-Stalin, dla Polski był czwartym rozbiorem. - W tajnym protokole znalazł się zapis, że interesy obu stron w przyszłości zadecydują, czy istnienie niepodległej Polski jest pożądane. Historia pokazała, że nie było. Porozumienie podpisane ponad narodami, które miało służyć złu przetrwało wiele lat. Niestety znaleźli się później przywódcy już wolnego świata, którzy poszli tym tropem. Bo II wojna dla narodów tej części Europy nie kończyła się wolnością – powiedział prezes IPN-u.

Ambasador Litwy Eduardas Borisovas podkreślił, że 80 lat temu dobiegł kresu porządek światowy ustanowiony na mocy traktatu wersalskiego. - Świat nie zdawał sobie sprawy, że odliczamy ostatnie minuty do wybuchu jednej z największych katastrof w historii ludzkości - II wojny światowej. Los Polski, Litwy, Łotwy i Estonii został tym samym przypieczętowany. Później Europa, a za nią cały świat, znalazły się na skraju przepaści. Oparty na nieludzkim prawie haniebny porządek ustanowiony na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow zastąpił stary porządek – zwrócił uwagę ambasador Litwy.

Na ścianie wystawy poświęconej okupacji niemieckiej zaprezentowano: terror wobec ludności cywilnej, Polskie Państwo Podziemne, w tym ruch oporu w obozach koncentracyjnych i raport Pileckiego, stosunki polsko-żydowskie - Żegotę, w tym misję Jana Karskiego i powstanie w getcie warszawskim, Powstanie Warszawskie, Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie - Bitwę o Monte Cassino, Bitwę o Anglię, 1. Dywizję Pancerną gen. Maczka, Cichociemnych i wywiad.

Na ścianie poświęconej okupacji sowieckiej przedstawiono: wywózki, Katyń, łagry i epopeję Armii Andersa, jak również ustalenia jałtańskie, które usankcjonowały instalowanie reżimu komunistycznego w Polsce.

Na wewnętrznych płaszczyznach ścian umieszczone są cytaty ze wspomnień z czasów wojny i fotografie odwołujące się do życia codziennego podczas okupacji, naznaczonego represjami i zbrodniami. Efektem takiego rozwiązania jest pokazanie, że okupacyjna rzeczywistość była dla obywateli polskich ciągłą walką o byt, w warunkach wszechobecnego terroru. Poprzez zbudowanie atmosfery oddziałującej na emocje zwiedzający odwołają się do uniwersalnego doświadczenia tragedii II wojny światowej.

Wystawę IPN-u, którą honorowym patronatem objął prezydent RP Andrzej Duda, oglądać można do 30 września.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem