Reklama

Polska

Nałożony na moje ramiona paliusz wzywa do wierności wobec tej krakowskiej ziemi

Homilia Mszy świętej, podczas której Nuncjusz Apostolski Salvatore Pennacchio nałożył paliusz metropolicie krakowskiemu

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

paliusz

Archidiecezja Krakowska/Flickr

„Ludzie bezdomni w swych mieszkaniach zamieszkują na nowo Ziemię przez Krzyż”. Brzmi to jak paradoks: w swoim własnym mieszkaniu można być człowiekiem bezdomnym. Można mieszkać i nie mieć domu. Natomiast wszystko się zmienia w chwili, kiedy miasta i znajdujące się w nich domy swój sens zaczynają czerpać – „jak wodę” – z Chrystusowego Krzyża. On staje się dla nich „studnią Jakuba”, a zamieszkujący je człowiek – „rozkwita”. „Przypadkowe jest każde miasto, lecz stąd ono czerpie swój sens – czerpie jak wodę. Krzyż stał się nam studnią Jakuba”.

Te przemyślenia znajdujemy w poemacie Karola Wojtyły Wędrówki do miejsc świętych. Rodziły się one jesienią 1964 roku, kiedy w miesiąc od otrzymania z rąk papieża Pawła VI paliusza metropolita krakowski udał się z pielgrzymką do Ojczyzny Jezusa. Było to jego pielgrzymowanie „do tożsamości”. Do pełni prawdy o sobie – o sobie jako o uczniu Chrystusa i równocześnie jako o pasterzu. Dwa lata wcześniej, gdy po raz pierwszy zasiadł na ławie Soboru Watykańskiego II, napisał w poemacie Kościół, że „Krzyż jest pastwiskiem”. Będąc w Bazylice Grobu Pańskiego, dotykając pocałunkiem skały Kalwarii, wzbogacał w sobie jego rozumienie: „Krzyż jest studnią Jakuba”. Jeden i drugi obraz łączył z nałożonym na swe ramiona paliuszem.

Wiedział przecież doskonale: paliusz, utkany z wełny owieczek i nakładany na ramiona metropolity, symbolizuje troskę pasterza, który – na wzór Chrystusa – ma być dobrym pasterzem wobec powierzonej sobie owczarni. Ma ją chronić przed niebezpieczeństwami i umacniać. Owce słabe ma brać na swoje ramiona i nieść na bezpieczne, zielone pastwiska, do źródeł wody żywej. Ma się troszczyć o każdą owcę, zwłaszcza o tę najmniejszą i najsłabszą, której bezbronnością się wzruszył, także o tę, którą odnalazł po długim czasie bolesnych poszukiwań i którą właśnie dlatego tak bardzo pokochał. Pasterz ma ją nieść na swych ramionach i kochać w takim świecie, jaki jest, i pośród okoliczności, jakie wyznaczył mu czas. Swą posługę pasterską wypełnia pośród zmagań, zarówno zewnętrznych, jak i wewnętrznych, wobec których postawił go Bóg. Kształt paliusza i wyszyte na wełnianej tkaninie krzyże mówią o gotowości pasterza do złożenia za owce także ofiary najwyższej, ofiary swego życia.

Reklama

Rozważania arcybiskupa Karola Wojtyły z podróży do Ziemi Świętej są rodzajem duchowej wędrówki. Wędrówki, która wiązała go jeszcze bardziej z Chrystusem i która jednocześnie pozwalała mu tym wyraźniej widzieć swe zadania jako pasterza, przeznaczonego na to, aby na swych ramionach dźwigać odnalezione dla Chrystusa owce, aby wobec nich wyznawać swoją wiarę w Chrystusa, aby dla nich znosić cierpienia i prześladowania, aby za nie i razem z nimi się modlić.

A szukać i odnajdywać je trzeba nawet na „ziemi, [o której] trudno powiedzieć «jesteś piękna»”. W duchowej rozmowie-modlitwie nowy metropolita krakowski mówił do Chrystusa: „Nie sposób tu żyć. (…) [A jednak] właśnie tutaj przyszedłeś. (…) Obojętne było miejsce. Wszędzie szukasz ludzi”. Mówił o Pustyni Judzkiej, ale też zapewne o każdej pustyni w życiu człowieka, o każdym skrawku ziemi – także polskiej – gdzie nie chce się słyszeć Dobrej Nowiny o Pasterzu, który miłuje swe owce i który z tej miłości oddaje za nie swe życie.

Jednakże właśnie dlatego, że Syn Boży stał się Człowiekiem, aby w poszukiwaniu zagubionych owiec mógł stąpać po ziemi, by także mógł dzielić los owiec, Palestyna stała się prawdziwie Ziemią Świętą. Ziemią, która poprzez swoją wyjątkowość staje się błogosławionym dziedzictwem każdego pielgrzyma. Metropolita krakowski żarliwie wyznawał w swym poemacie: „Ach, miejsce ziemi, miejsce ziemi świętej – jakimże miejscem jesteś we mnie! Dlatego właśnie nie mogę po tobie stąpać, muszę klęknąć. Przez to dzisiaj potwierdzam, że byłoś miejscem spotkania. Przyklękam – przez to wyciskam na tobie pieczęć. Zostaniesz tutaj z moją pieczęcią – zostaniesz, zostaniesz – a ja zabiorę ciebie i przeobrażę w sobie na miejsce nowego świadectwa. Odchodzę jako świadek, który świadczy”.

Reklama

Świadczył. Świadczył i szukał. Szukał ludzi, owiec zagubionych, by prowadzić je na pastwisko Chrystusowego Krzyża. Szukał zwłaszcza na modlitwie. Ileż o tym mogłyby powiedzieć tak często nawiedzane przez niego kalwaryjskie dróżki! Przemierzał je samotnie, przemierzał je wraz z innymi pielgrzymami. Na nich zgłębiał tę prawdę o Krzyżu, którą odkrył w Jerozolimie. Bo to dzięki Krzyżowi bezdomni dotąd ludzie zamieszkują ziemię na nowo. Przestaje być ona dla nich pustynią, staje się miejscem spotkania i rozkwitu. Klęcząc u stóp jerozolimskiego Krzyża, arcybiskup krakowski mówił w głębi swej duszy: „Miejsce moje jest w Tobie. Twoje miejsce jest we mnie. Jest to wszakże miejsce wszystkich ludzi. A przecież nie jestem na nim pomniejszony przez wszystkich. Jestem bardziej sam (…): jestem sam na sam. I zarazem jestem przez wszystkich pomnożony w Krzyżu, który na tym miejscu stał. To pomnożenie – a nie-pomniejszenie – pozostaje tajemnicą: Krzyż idzie pod prąd”.

Drodzy Siostry i Bracia!

Jesienią 1964 roku arcybiskup Karol Wojtyła po raz pierwszy otrzymał paliusz, znak pasterskiej troski i zarazem łączności metropolity krakowskiego ze Stolicą Apostolską. Czternaście lat później, 22 października 1978 roku, na jego ramiona ponownie został nałożony paliusz: paliusz Biskupa Rzymu. Przeżywamy dzisiaj trzydziestą dziewiątą rocznicę Mszy świętej inaugurującej pontyfikat św. Jana Pawła II Wielkiego. Wtedy – jako Pasterz Kościoła powszechnego – wyznał wiarę słowami św. Piotra: „Ty jesteś Chrystus, Mesjasz, Syn Boga żywego!”. W swej homilii wzywał świat, aby się nie bał szeroko otworzyć swych drzwi Chrystusowi, Odkupicielowi człowieka. Do najwspanialszych kart historii Kościoła przeszły jego słowa: „Non abbiate paura! Aprite, anzi, spalancate le porte a Cristo!” – „Nie lękajcie się! Otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi!”. Pragnął, aby cała ziemia stała się piękna, aby każdy jej zakątek stał się miejscem spotkania człowieka z Bogiem. Na zakończenie uroczystości wobec wiernych zebranych na Placu św. Piotra w Rzymie, ale też wobec całego świata, wysoko w górę unosił swój pastorał w kształcie krzyża. Tym gestem ukazywał wszystkim: Chrystusowy krzyż jest pastwiskiem owczarni, źródłem wody żywej. Dzięki Chrystusowemu krzyżowi człowiek odnajduje dom i odnajduje drugiego człowieka. Całym pontyfikatem, który wtedy się właśnie rozpoczynał, święty Jan Paweł II niestrudzenie pokazywał, jak można i trzeba wraz z krzyżem iść pod prąd, jak zwyciężać w znaku krzyża. W znaku, w który są wpisane także cierpienie i ból. Jemu również przyszło ich doświadczać – zwłaszcza w dniu zamachu na jego życie 13 maja 1981 roku.

Wyznanie. Prześladowanie. Modlitwa. Wszystko to odnajdujemy w posłudze świętego Jana Pawła II. O tych trzech wymiarach posługi każdego pasterza mówił Ojciec Święty Franciszek 29 czerwca tego roku, w uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła. Wtedy to podczas Mszy świętej na Placu św. Piotra w Rzymie przekazał nowym metropolitom paliusze, które następnie w ich biskupich stolicach miały być nałożone przez nuncjuszy apostolskich. Dzisiaj dokonało się to w wawelskiej Katedrze. Za tę posługę spełnioną wobec metropolity krakowskiego serdecznie dziękuję Księdzu Arcybiskupowi Nuncjuszowi Salvatore Pennacchio.

Nałożony na moje ramiona paliusz wzywa do wierności wobec tej Krakowskiej Ziemi. Znaczy to: nowy jej pasterz ma wychodzić ku tej ziemi, ku jej mieszkańcom, podziwiać i kochać jej krajobrazy. „Widzenie [bowiem] – jak czytamy w Wędrówce do miejsc świętych – także jest miejscem spotkania”. Samo jednak spotkanie nie wystarczy. Trzeba czegoś więcej: każdego dnia swej posługi pasterz musi tej ziemi nadawać głębszy i większy sens niż tylko ten, który wypływa z niej samej. Ta Ziemia naznaczona krzyżami ma stawać się prawdziwie domem zamieszkałym przez Boży Lud. „Z wierności dla ciebie, ziemio, mówię o świetle, którego ty dać nie możesz,/ mówię o ŚWIETLE: bez niego nie spełni się CZŁOWIEK,/ bez niego i ty się nie spełnisz – ziemio – w człowieku”. Dzięki Chrystusowi bowiem, dzięki Światłości, którą jest On sam, człowiecze życie mimo zmagań, a nawet pośród nich, nabiera ostatecznego sensu. „Przejdzie człowiek, przejdą ludzie – przebiegną, wołając «życie jest walką» – z walki wyłonią kształt ziemi nowej” (Karol Wojtyła, Wigilia Wielkanocna 1966).

Drodzy Siostry i Bracia!

O tych zmaganiach, które wpisane są w posługę pasterską, mówi czytany przed chwilą fragment Ewangelii św. Mateusza. Zawsze bowiem byli i są tacy ludzie, którzy niejako już z góry, mocą swych uprzedzeń nie chcą wsłuchać się w istotę głoszonej przez Kościół Dobrej Nowiny. Odchodzą na bok i z pewnego dystansu naradzają się, jakby pochwycić pasterza na jakiejś słabości, wykazać błąd w tym, co mówi on do świata w imieniu Chrystusa i Kościoła. Ich język nie zawsze jest napastliwy, ale zawsze przewrotny, nie wypływa bowiem ze szczerego pragnienia poznania prawdy, ale z chęci pozbawienia owczarni jej przewodnika i zapanowania nad nią. Co jakiś czas powraca więc podstępne pytanie faryzeuszy: „Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy też nie?” (Mt 22, 17). Wracają też najprzeróżniejsze interpretacje nawiązujące do odpowiedzi, której udzielił Chrystus: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga” (Mt 22, 21).

Tymczasem, aby dobrze zrozumieć odpowiedź, jakiej Chrystus udzielił faryzeuszom i zwolennikom Heroda, trzeba najpierw w świetle wiary spojrzeć na to, kim jest Bóg. Następnie w świetle prawdy o Bożej wszechmocy i Opatrzności we właściwych perspektywach i proporcjach należy widzieć moc władców tego świata. „Ja jestem Pan i nie ma innego. Poza Mną nie ma boga. (…) Beze mnie nie ma niczego” (Iz 45, 5). Te słowa proroka Izajasza, z dzisiejszego pierwszego czytania, pozwalają nam odzyskać wewnętrzną równowagę. „Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu” – nauczał św. Augustyn. Ta prawda porządkuje nam świat, a niezgłębione zamysły Bożej Opatrzności sprawiają, że nawet wielki Cyrus, król Persów, który nie znał prawdziwego Boga, stał się wykonawcą Jego wyroków. Dobry pasterz na wzór Chrystusa, Jedynego i Najwyższego Pasterza nieustannie upomina się o miejsce Boga we współczesnym świecie. Czyni to „w porę i nie w porę”. Oddaje swoje życie za owce właśnie po to, aby one mogły pozostać do końca Chrystusowymi.

„Krzyż jest pastwiskiem… Krzyż jest studnią Jakuba…”.

„Bądź pozdrowiony Krzyżu Chrystusa! – wołał święty Jan Paweł II w tej katedrze –

Bądź pozdrowiony Krzyżu, gdziekolwiek się znajdujesz, w polach, przy drogach, na miejscach, gdzie ludzie cierpią i konają... na miejscach, gdzie pracują, kształcą się i tworzą...

Na każdym miejscu, na piersi każdego człowieka, mężczyzny czy kobiety, chłopca czy dziewczyny... I w każdym ludzkim sercu, tak jak w sercu Jadwigi, Pani Wawelskiej”.

Dzisiaj my, stojąc u grobu świętego Stanisława, biskupa i męczennika, pasterza niezłomnego, wraz ze wszystkimi świętymi ziemi krakowskiej, wołamy:

Bądź pozdrowiony Krzyżu, przy którym trwają pasterz i owce!

Bądź pozdrowiony Krzyżu, dzięki któremu ziemia staje się domem!

Bądź pozdrowiony Krzyżu, w którym spełnia się człowiek!

Bądź pozdrowiony Krzyżu, nadziejo naszego zmartwychwstania!

Bądź pozdrowiony Krzyżu, który z tatrzańskiego szlaku przypominasz nam każdego dnia: „I nic nad Boga”!

2017-10-22 11:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: papież poświęcił 55 paliuszy

2020-06-29 11:39

[ TEMATY ]

arcybiskup

Franciszek

paliusz

youtube.com/vaticannews

Do proroctwa i włączenia się w budowanie jedności Kościoła zachęcił Ojciec Święty podczas Eucharystii sprawowanej dziś w bazylice watykańskiej w uroczystość świętych apostołów Piotra i Pawła. Poświęcił podczas niej paliusze przeznaczone dla nowych arcybiskupów-metropolitów oraz nałożył paliusz nowemu dziekanowi Kolegium Kardynalskiego, kard. Giovanniemu Battiście Re.

Na początku liturgii papież oddał hołd św. Piotrowi, całując stopy figury Apostoła w bazylice, a następnie zszedł do jego grobu, gdzie umieszczono paliusze, które następnie poświęcił Franciszek. Stamtąd przeszedł do „Altare della Cattedra”, gdzie sprawowana była Eucharystia. Na jej początku głos zabrał nowy dziekan Kolegium Kardynalskiego, kard. Giovanni Battista Re, podkreślając szczególny charakter minionych miesięcy w życiu Kościoła oraz pontyfikatu, znaczenie codziennych Mszy św. transmitowanych w okresie pandemii online, papieskich dzieł miłosierdzia i modlitwy za chorych a także osoby otaczające je opieką i życząc Ojcu Świętemu wielu lat posługi Piotrowej. Następnie papież poświęcił przeniesione jemu od grobu św. Piotra paliusze. Są one znakiem władzy, jaką każdy metropolita pozostający w jedności z Kościołem Rzymskim, sprawuje w swoim Kościele lokalnym. Z kolei kard. Giovanni Battista Re złożył przysięgę wierności i posłuszeństwa Ojcu Świętemu i jego następcom, zaś papież nałożył mu paliusz. Pozostałym 54 arcybiskupom-metropolitom paliusze nałożą przedstawiciele papiescy w ich Kościołach lokalnych.

Wszystkie czytania liturgiczne (Dz 12,1-11; 2 Tm 4,6-9.17-1; Mt 16,13-19) zgromadzeni usłyszeli po włosku.

W homilii papież skoncentrował się na dwóch kwestiach: jedności i proroctwie. Podkreślił różnorodność charakterów i osobowości Piotra i Pawła, zaznaczając, że łączyła ich zażyłość nie pochodząca ze skłonności naturalnych, lecz od Pana Jezusa. „On nie nakazywał nam, byśmy się sobie podobali, lecz byśmy miłowali się. To On nas jednoczy, nie czyniąc nas jednolitymi” – stwierdził Franciszek.

Ojciec Święty wskazał, że źródłem męstwa i jedności Kościoła pierwszych wieków była wspólna modlitwa. „Jedność jest zasadą, która uaktywnia się poprzez modlitwę, ponieważ modlitwa pozwala Duchowi Świętemu, by wkroczył, by otworzył na nadzieję, by skrócił dystanse, utrzymywał nas razem w trudnościach” –powiedział papież. W tym kontekście wskazał, aby także i dzisiaj członkowie Kościoła nie oskarżali się nawzajem, nie użalali się, lecz modlili jedni za drugich. „Bóg oczekuje, że kiedy się modlimy, będziemy pamiętali także o tych, którzy nie myślą tak, jak my, o tych, którzy zamknęli nam drzwi przed nosem, o tych, którym trudno nam przebaczyć. Tylko modlitwa rozluźnia kajdany, tylko modlitwa toruje drogę ku jedności” – podkreślił papież.

Franciszek zauważył, że o jedności między owcami a Pasterzem przypominają nam poświęcone dziś paliusze, a także tradycyjna wizyta delegacji Patriarchatu Ekumenicznego Konstantynopola, przypominająca, że podzieleni chrześcijanie powinni dążyć ku pełnej jedności.

Mówiąc następnie o proroctwie Ojciec Święty wskazał, że rodzi się ono, gdy pozwalamy sprowokować się Bogu: „tylko ten, kto otwiera się na Boże niespodzianki, staje się prorokiem” – stwierdził papież. „Dziś potrzebujemy proroctwa, prawdziwego proroctwa: nie czczych słów, obiecujących to, co niemożliwe, ale świadectw, że Ewangelia jest możliwa. Nie potrzebujemy cudownych objawień. Boli mnie kiedy słyszę: „chcemy Kościoła prorockiego”. Ale co czynisz, aby Kościół był prorocki? Potrzebne są egzystencje ukazujące cud miłości Boga. Nie trzeba mocy, ale konsekwencji. Nie słów, lecz modlitwy. Nie proklamacji, ale służby. Jeśli chcesz Kościoła prorockiego, zacznij służyć. Milcz. Nie trzeba teorii, lecz świadectwa. Nie musimy być bogaci, ale musimy miłować ubogich; nie zarabiać dla siebie, ale poświęcać się dla innych; nie potrzebujemy aprobaty świata, tego bycia w dobrych relacjach ze wszystkimi, jak mawiamy Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek - to nie jest proroctwo. Potrzebujemy radości z powodu świata, który nadejdzie; nie projektów duszpasterskich, zdających się posiadać własną skuteczność, tak jakby były one sakramentami, skutecznych programów duszpasterskich, potrzebujemy ale pasterzy ofiarowujących swe życie: zakochanych w Bogu” – powiedział Franciszek.

„Tak, jak Pan przemienił Szymona w Piotra, tak też powołuje każdego z nas, aby nas uczynić żywymi kamieniami, dla zbudowania odnowionego Kościoła i ludzkości. Zawsze są tacy, którzy niszczą jedność i tłumią proroctwo, ale Pan w nas wierzy i pyta ciebie: «Czy ty, i ty i ty.. chcesz być budowniczym jedności? Czy chcesz być prorokiem mojego nieba na ziemi?». Bracia i siostry, dajmy się sprowokować Jezusowi, a znajdziemy odwagę, by powiedzieć: «Tak, chcę tego!»” – stwierdził Ojciec Święty na zakończenie swej homilii.

W gronie 54 arcybiskupów-metropolitów mianowanych w ciągu minionego roku z 32 krajów, którzy otrzymają paliusze w swoim stolicach, jest 60-letni kardynał Sérgio da Rocha, arcybiskup-metropolita São Salvador da Bahia a tym samym prymas Brazylii. Z kraju tego pochodzi także dwóch innych nowych arcybiskupów-metropolitów. Po pięciu – z USA i Kolumbii, trzech z Francji (w tym Marsylii i Bordeux), po dwóch z Włoch, Boliwii, Papui-Nowej Gwinei, Meksyku, Filipin, Nigerii, Chile, Republiki Konga. Paliusze są też przeznaczone m. in. dla nowego arcybiskupa Kowna Kęstutisa Kėvalasa oraz nowego arcybiskupa-metropolity Bukaresztu, Aurela Perci.

CZYTAJ DALEJ

Pożar w polsko-francuskim kościele w Corbeil-Essonnes

2020-07-05 08:43

[ TEMATY ]

pożar

Francja

https://polskifr.fr

Poważne zniszczenia spowodował pożar, który wybuchł w sobotę rano w kościele należącym do polsko-francuskiej parafii Paroisse St. Paul w Corbeil-Essonnes w regionie paryskim w regionie Île-de-France. Spalona została całkowicie zakrystia oraz większość dachu. Zalane są niższe kondygnacje.

Jeden z francuskich strażaków w czasie pożaru wyniósł z kościoła Najświętszy Sakrament. Wnętrze świątyni jest doszczętnie zniszczone

„Z ciężkim sercem i głębokim smutkiem oraz troską zawiadamiam, iż dzisiaj rano wybuchł pożar w naszym kościele parafialnym. Zniszczenia są duże. Spalona jest całkowicie zakrystia oraz większość dachu. Zalane są niższe kondygnacje. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Będziemy informować o rozwoju sytuacji. Prosimy o modlitwę” – napisał proboszcz ks. Andrzej Barnaś.

https://polskifr.fr

Portal polskifr.fr, wydawany przez Polską Misję Katolicką we Francji, opublikował prośbę o wsparcie parafii w usuwaniu skutków pożaru i remoncie. Kontakt: paroissestpaul.corbeil@gmail.com, +33 1 64 96 09 01.

CZYTAJ DALEJ

77 rocznica Rzezi Wołyńskiej uczczona w Legnicy

2020-07-05 22:31

[ TEMATY ]

Legnica

rzeź wołyńska

ks. Piotr Nowosielski

Niedziela 5 lipca, była dniem, w którym w kościele Św. Jana Chrzciciela w Legnicy, została odprawiona Msza św. w intencji pomordowanych na Wołyniu i Kresach Wschodnich, podczas tzw. Rzezi Wołyńskiej. Jej apogeum przypadło na niedzielę 11 lipca 1943 r., stąd mówi się też o tym wydarzeniu, jako „Krwawej niedzieli”, kiedy to oddziały OUN – UPA dokonały ludobójstwa na Polakach.

Modlitwa i wydarzenie, zorganizowane z inicjatywy prezesa Stowarzyszenia "Krajobrazy", Tadeusza Samborskiego, obchodzono pod hasłem: „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”.

Mszy św. przewodniczył O. Jan Janus OFMConv z koncelebransem O. Zbigniewem Kluską OFMConv. Uczestniczyły w niej poczty sztandarowe reprezentujące organizacje kresowe, sybirackie, środowiska harcerzy a także lokalnych kibiców. Wśród uczestniczących w modlitwie parafian i rodzin dotkniętych tragedią Wołyńską, byli też obecni przedstawiciele parlamentarzystów, władz samorządowych, lokalnych, środowisk wiejskich oraz przybyli goście.

- Ta dzisiejsza uroczystość świadczy o tym że Polska nie zapomniała i nie zapomni o swoich rodakach, ofiarach ludobójstwa na Kresach Wschodnich – mówił prezes Stowarzyszenia "Krajobrazy" Tadeusz Samborski. Przypomniał, że w roku 2016, dzień 11 lipca, Sejm ustanowił „Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa” dokonanego przez OUN-UPA na Polakach Wołynia. Witając wszystkich przybyłych, stwierdził że poznał wiele osób, które w jakiś sposób zostały dotknięte tym dramatem: - Ale nigdy nie słyszałem w rozmowach jakiejś nienawiści, czy chęci odwetu czy zemsty. Tak też pisał męczennik Wołynia, poeta-liryk Zygmunt Jan Rumel, na krótko przed śmiercią, w swoim wierszu „Modlitwa”: „I nie wódź nas na pokuszenie, byśmy jutro nie mścili się za to, co cierpieliśmy dzisiaj” - mówił. Zapraszając do modlitwy za dusze wszystkich pomordowanych, prosił także o modlitwę o to, aby przyszedł czas, kiedy wszyscy pomordowani będą mogli mieć swoje mogiły, chrześcijański znak krzyża i godny pogrzeb.

Przewodniczący liturgii proboszcz parafii O. Jan Janus, w sposób bardzo rzeczowy i faktograficzny, przypomniał genezę i przebieg tego wydarzenia, a także jego wpływ na dalsze relacje Polsko-Ukraińskie. Zwrócił też uwagę na odradzający się silny ruch nacjonalistyczny w tym Państwie.

- Nic z tych rzeczy, nigdy nie powinno mieć miejsca – mówił O. Janus – czy w takiej sytuacji wolno nam zapłacić cenę zapomnienia? W takiej sytuacji wracamy do Ewangelii, przypominamy sobie słowa, które nieraz potwierdzał nasza egzystencja: że na tym świecie, trudno o sprawiedliwość. Począwszy od momentu kiedy Kain zabił Abla, trudno o sprawiedliwość. Dlatego Bogu niech będą dzięki, że będzie inny świat, że nie zmierzamy do nicości, ale do Królestwa Miłości, Światłości i Pokoju. A dlaczego ma być pamięć? A choćby dlatego, że krew niewinna woła z ziemi do nieba – ale tak jak to zostało powiedziane na początku – nie ku nienawiści, ale przecierpiana krew, może być ratunkiem ku życiu dla oprawców. Co daj Boże, przecież tak uczył Chrystus – stwierdził O. Jan.

Po Mszy św., tradycyjnie, przez obecnych na uroczystości gości i delegacje, zostały złożone kwiaty, pod pamiątkową tablicą znajdującą się w tym kościele.  


(PS. W fotogalerii, ostatnim kadrem jest obraz dolnośląskiego malarza artysty Andrzeja Boja Wojtowicza pt. "Wołyń", do którego wykonania użył także ziemi przywiezionej z Wołynia)


  

Zobacz zdjęcia: Legnica obchód 77 rocznicy Rzezi Wołyńskiej


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję