Reklama

Włocławek

W podarunku - lato

Z Anną Humięcką rozmawia Olga Nadskakuła
Edycja włocławska 36/2004

Podsumowując okres wakacyjny, warto wspomnieć o akcji „Podaruj dzieciom lato” organizowanej przez świetlicę „Oratorium” przy parafii Ducha Świętego we Włocławku-Michelinie. Jej założycielem jest wikariusz parafii ks. Radosław Kobiela. Świetlica działa już 5 lat. W czas ten wpisanych jest wiele szczytnych przedsięwzięć.

Olga Nadskakuła: - Proszę powiedzieć, na czym polega akcja „Podaruj dzieciom lato” i jaki jest jej cel?

Anna Humięcka: - Są to swego rodzaju półkolonie dla dzieci z całego miasta. W tym roku z inicjatywy korzysta 50-70 dzieci. Codziennie od godz. 9.00 do 14.00, pod okiem wolontariuszy i pedagogów uczestniczą w zajęciach integracyjnych, sportowych, a także w wycieczkach i biwakach. Dzięki pomocy ludzi dobrej woli opieka nad dziećmi i wszystkie atrakcje są nieodpłatne. Celem akcji jest pożyteczne zorganizowanie dzieciom wolnego czasu w trakcie wakacji. Ważne jest również realizowanie w praktyce chrześcijańskiej nauki dotyczącej sposobu życia, tworzenia właściwych relacji z drugim człowiekiem i naturą, zgodnie z zasadami miłości, szacunku i odpowiedzialności. Dzieci miło spędzają czas, ale jednocześnie uczą się tolerancji i stają się wrażliwsze na potrzeby bliźniego.

- Jak w praktyce wyglądają zajęcia w świetlicy?

- W stały plan dnia wpisane są 2 modlitwy i posiłek, poza tym zajęcia regulowane są programowo. Są to konkursy artystyczne, mini olimpiady, zabawy. W tym roku dzieci odwiedziły Galerię Sztuki Współczesnej, gdzie tworzyły własne afirmacje pt. Drzewko Szczęścia i budowały „Pociąg Przyjaźni” Odbyła się również wycieczka do Lichenia i rejs żeglarski. Co więcej, już drugi rok z rzędu, przez cały okres wakacyjny poszczególne grupy dzieci wyjeżdżają na 5-dniowy biwak nad Widoń. Spędzają tam czas na łonie natury i uczą się właściwego kontaktu z przyrodą.

- Rozpowszechnianie takich przedsięwzięć jak akcja „Podaruj dzieciom lato” nie jest chyba łatwym zadaniem?

- W tym roku jest łatwiej. Akcja działa z przesłaniem: „Udane wakacje, wakacje z mediami”. Nawiązaliśmy bliską współpracę z Radiem „W”, „Gazetą Kujawską”, Telewizją „Kujawy”. Z naszej strony chodzi o propagowanie poprzez media tego typu akcji, dzielenie się pomysłami na spędzanie wakacji w sposób bezpieczny i pożyteczny.

- Skąd świetlica czerpie środki na realizację tych wszystkich atrakcji?

- Część funduszy otrzymujemy z Urzędu Miasta w ramach programu „Profilaktyki Uzależnień i Praktyki Zdrowia”. Poza tym mamy sponsorów: „Instalprojekt”, „Beton-Stal”, pomagają również parafianie. Korzystając z okazji pragnę podziękować wszystkim osobom, które w jakikolwiek sposób wspierają akcje i ułatwiają nam działalność. Szczególne podziękowania kieruję do wolontariuszy, pedagogów, których praca i zaangażowanie są świadectwem istnienia ludzkiej wrażliwości i bezinteresowności.

Dziękuję za rozmowę.

Brazylia: zginął polski misjonarz ks. Kazimierz Wojno

2019-09-22 18:51

o. ak, kg (KAI) / Brasilia

W nocy z soboty 21 na niedzielę 22 września został zamordowany polski misjonarz ks. Kazimierz Wojno, znany jako Padre Casemiro. Był on misjonarzem „fidei donum”, tzn. diecezjalnym (nie zakonnym) i pochodził z diecezji łomżyńskiej.

twitter.com
Ks. Kazimierz Wojno

Ks Kazimierz Andrzej Wojno urodził się 3 lutego 1948 w miejscowości Skłody Borowe w diecezji łomżyńskiej. Święcenia kapłańskie przyjął 27 maja 1973. Był m.in. notariuszem sądu biskupiego. Od wielu lat był proboszczem parafii Matki Bożej od Zdrowia (Paróquia Nossa Senhora da Saúde) w stolicy kraju – Brasilii.

Według policji padł on ofiarą rabunku a następnie morderstwa. Z parafii skradziono wiele przedmiotów kultu religijnego. Duchowny miał związane nogi, ręce i szyję. Pracujący jako dozorca w parafii 39-letni José Gonzaga da Costa też został związany, ale zdołał się uwolnić, po czym wezwał pomoc.

Na Wielkanoc tego roku prowadzona przez ks. Kazimierza parafia została okradziona, m.in. zrabowano wtedy tabernakulum, które po trzech dniach znaleziono na skupie złomu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świadectwo wiary na ulicy

2019-09-22 21:21

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

- Przeszliśmy przez Rynek naszego miasta, który symbolizuje współczesny świat – mówił w homilii bp Kiciński. - Niech ta procesja, świadectwo naszej wiary, będzie przypomnieniem, że nie samym chlebem żyje człowiek. Niech ta procesja – nie tak liczna, jak te pierwsze, sprzed 20 lat – pokazuje nam i przypomina jak łatwo jest roztrwonić to wszystko, co naprawdę ważne – nauczał.

Zobacz zdjęcia: Procesja z relikwiami św. Doroty i św. Stanisława

Procesja rozpoczęła się o godz. 16.00 w bazylice św. Elżbiety, przeszła przez Rynek, pl. Solny, ul. Gepperta, Kazimierza Wielkiego, pl. Wolności i od pl. Franciszkańskiego dotarła do kościoła p.w. Świętych Stanisława, Doroty i Wacława. Relikwie świętych niesiono na specjalnych platformach, w procesji szli kapłani, klerycy, siostry zakonne i wierni z różnych wrocławskich parafii.

Organizowana od 22 lat procesja jest tradycją, którą zapoczątkował kard. Henryk Gulbinowicz.

- Kiedy w 1997 r. powódź zaczęła zagrażać Ostrowowi Tumskiemu, s. Sylwina – ówczesna zakrystianka, zakonnica ze zgromadzenia sióstr Notre Dame, nawiązując do średniowiecznych tradycji, wydobyła ze skarbca katedralnego relikwiarz z palcem św. Stanisława Biskupa i umieściła go w jednym z okien zakrystii. Powódź nas ominęła - przypomina historię ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz katedralnej parafii tłumacząc początki wrocławskiej procesji świętych. Od powodzi minęły lata, ale tradycja dziękczynienia za ocalenie miasta od całkowitego zalania w 1997 r. i przebłaganie za grzechy, które wciąż popełniamy, jest podtrzymywana.

Do wydarzenia sprzed 22 lat nawiązał też w homilii wygłoszonej w czasie Mszy św. sprawowanej w kościele p.w. Świętych Stanisława, Doroty i Wacława o. bp Jacek Kiciński.

- W 1997 r. życie toczyło się spokojnie i nagle przyszła powódź. Wielu straciło wszystko, cały dobytek. Wielu straciło najwięcej, bo własne życie, ale w tamtych dramatycznych dniach wydarzyło się też coś dobrego – odezwała się ludzka solidarność, w wielu ludziach obudziło się człowieczeństwo. Sąsiad pomagał sąsiadowi, wielu nawróciło się do Boga. Mimo zagrożenia i niebezpieczeństwa, które niósł żywioł, ludzie sobie pomagali. Gdy minął czas od tego tragicznego wydarzenia niektóre ze starych, często złych przyzwyczajeń, wróciły – mówił kaznodzieja nawiązując do fragmentu Ewangelii, w której rządca w obliczu pozbawienia go pełnionej funkcji potrafił wykrzesać z siebie miłosierdzie i litość darując część długów wierzycielom. Bp Kiciński porównał jego sytuację z naszą, gay stajemy w obliczu nagłej straty. – Wtedy, gdy wszystko nam się wymyka potrafimy nagle być dobrymi ludźmi – mówił. Przypomniał też, że wielu z tych, którym powierzono urzędy zapomina, że są tylko zarządcami a nie właścicielami. – W życiu człowieka może pojawić się grzech, który nazywa się zapomnieniem Boga. Człowiek staje się nieczuły dla Boga i wtedy jego życiem zaczynają kierować pożądliwości, które powoli go niszczą. Gdy człowiek staje się nieczuły na Boga stawia siebie na pierwszym miejscu – tak było w czasach Noego – przypominał bp Jacek – i za czasów Sodomy i Gomory, kiedy uratował się jedynie Lot z najbliższymi i tak było w czasach Jezusa. Ciągnęły za Nim tłumy, ale na Golgocie pod krzyżem stała jedynie Maryja, Jan i najbliżsi – mówił. Ze smutkiem konkludował, że szliśmy z relikwiami przez miasto, gdzie dla wielu Bóg stał się kimś niepotrzebnym, kimś zbędnym. – Nasza dzisiejsza procesja miała i ma niezwykłą wymowę, zwłaszcza w dzisiejszym świecie, gdy wydaje się, że człowiek zapomniał o Bogu – mówił bp Kiciński. – Ale niech ta procesja, świadectwo naszej wiary, będzie przypomnieniem, że nie samym chlebem żyje człowiek. Niech ta procesja – nie tak liczna, jak te pierwsze, sprzed 20 lat – pokazuje nam i przypomina jak łatwo jest roztrwonić to wszystko, co naprawdę ważne – nauczał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem