Reklama

Edukacja

Uchodźcy i migranci w globalnym świecie – odpowiedzialność i odpowiedź uniwersytetów

Niecodzienie zdarza się, aby Ojciec Święty przyjmował uczestików konferencji naukowej. Jednak temat tej konferencji jest Papieżowi Franciszkowi szczególnie bliski. A ponieważ prawo do edukacji, to prawo człowieka, tym większe znaczenie ma konfernecja organizowana na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Organizatorami konferencji są International Federation of Catholic Universities (IFCU, której członkiem jest UPJPII), Being the Blessing Foundation, Uniwersytet Gregoriański w Rzymie i Center for Interreligious Understanding. Dr Paulina Guzik, adiunkt Instytutu Dziennikarswa i Komunikacji Społecznej jest koordynatorem komunikacji konferencji.

[ TEMATY ]

konferencja

Archiwum Pauliny Guzik

Konferencja prasowa w Watykanie – prowadzi dr Paulina Guzik

Konferencja “Refugees and Migrants in a Globalized World: Responsibility and Responses of Universities,” odbywa się w dniach 1-4 listopada 2017 roku w Rzymie. Głównym celem konferencji jest lepsze zrozumienie wymiarów i realiów sytuacji uchodźców i migrantów w świecie, a przede wszystkim wypracowanie rozwiązań edukacyjnych, które pomogą zarówno uchodźcom i migrantom, ale także społeczeństwom w zrozumieniu problemu migracji.

“Ta konferencja pokazuje edukację wyższą w akcji, nakierowaną na sprawę ważną nie tylko dla edukacji, ale też na globalny problem, ważny dla ludzkości” – powiedział podczas konferencji prasowej O. Pedro Rubens, Prezydent Federacji Uniwersytetów Katolickich. Podczas konferencji obecne będą instytucje, które nie tylko w obszarze edukacji zajmują się uchodźcami i migrantami – takie jak UNHCR.

Konferencja jest ważna dla tych, którzy chcą podjąć aktywne działanie w obszarze edukacji migrantów I uchodźców. Będą na niej obecne uniwersytety i instytucje, dla których edukacja uchodźców i migantów, to nie jest ‘mission imposible’. Aby połączyć instytucje, które realizują, albo chcą realizować projekty związane z edukacją uchodźców ostatniego dnia konferencji stworzymy sieć International Initiatives for Migrant and Refugee Education – stanie się ona dziedzictwem tej konferencji i przestrzenią, w której uniwersytety oraz instytucje z całego świata będą współpracować” – mówi Anthony Cernera, szef amerykańskiej fundacji Being the Blessing i były Prezydent IFCU.

Reklama

Pośród reprezentowanych na konferencji instytucji będą : ks. dr. Peter Balleis SJ, dyrektor Jesuit Worldwide Learning (JWL), a także ks. dr Michael Czerny SJ, i ks. dr Fabio Baggio SJ. Podsekretarze ds. Uchodźców i Migrantów watykańskiej Dykasterii Promocji Integralnego Rozwoju Człowieka.

“Konferencja ta ma na celu rozpocząć kooperację wielu instytucji w kwestii edukacji migrantów i uchodźców. 12 instytucji z całego świata zadeklarowało stworzenie sieci International Initiatives for Migrant and Refugee Education (IIMRE), do której będą dołączać kolejne organizacje” – mówi o. Rene Micallef, profesor Uniwersytetu Gregoriańskiego.

Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie będzie jedną z instytucji założycielskich sieci, zarazem jedyną z Z Europy Środkowo-Wschodniej, u boku takich uniwersytetów, jak: Katolicki Uniwersytet Św. Pawła w Ottawie, Katolicki Uniwersytet w Marsylii, Keystone College w Stanach Zjednoczonych.Podczas uroczystego podpisania deklaracji uczestnictwa w Rzymie obecny będzie rektor UPJPII, ks. prof. dr hab. Wojciech Zyzak.

Ojciec Święty przyjmie uczestników konferencji na prywatnej audiencji w sobotę, 4 listopada w Watykanie.

2017-11-04 15:19

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Bassetti: dość polityki okupionej krwią niewinnych

2020-02-20 17:20

[ TEMATY ]

uchodźcy

konferencja

Włochy

region śródziemnomorski

Vatican News

Spotkanie w Bari „Morze Śródziemne granicą pokoju”

Pod hasłem „Morze Śródziemne granicą pokoju” w Bari trwa 5-dniowe spotkanie biskupów z 20 krajów tego regionu, poświęcone szukaniu dróg braterstwa i pojednania między mieszkającymi tam narodami.

Otwierając obrady kard. Gualtiero Bassetti podkreślił, że pilnie trzeba położyć kres prowadzeniu polityki okupionej krwią niewinnych, której drastyczne skutki przeżywają wszystkie kraje basenu Morza Śródziemnego.

Przewodniczący włoskiego episkopatu, który jest pomysłodawcą aktualnego spotkania, dużo mówił o konieczności budowaniu pokoju i braterstwa.

Wskazał, że region jest najlepszym przykładem tego, iż największy mur, który dzieli narody to mur interesów ekonomicznych. „Istnieje niewidzialna granica, która odseparowuje narody żyjące w nędzy od tych, którzy pławią się w dostatku. Istnieje nierozerwalny związek między ubóstwem a brakiem stabilizacji”
– mówił kard. Bassetti.

„Na naszym spotkaniu zabrzmi głos wszystkich przybrzeżnych Kościołów. Jesteśmy tutaj, by odkryć znaczenie naszej wspólnej przynależności śródziemnomorskiej, a co za tym idzie zaczerpnąć z jej mocy i ze wspólnoty braterskiej, po to by wypracować proroctwo jedności i pokoju – mówił otwierając spotkanie kard. Bassetti. – Region śródziemnomorski, to nie tylko piękno stworzone przez spotkanie tak wielu różnorodności, ale i przemoc, która wybucha z powodu niezdolności przezwyciężenia gier o władzę oraz przeciwstawnych interesów i obaw, które ta sama różnorodność może napędzać.“

Przewodniczący włoskiego episkopatu podjął też temat migracji, która boleśnie naznaczają cały region śródziemnomorski. Wskazał, że trzeba uczynić wszystko, by ludzie nie musieli uciekać w poszukiwaniu bezpiecznego życia, ale zarazem należy im samym pozwolić decydować o własnym losie. Przypomniał tu program pomocy organizowany m.in. przez Caritas Włoch „Wolni by wyjechać, wolni by pozostać”. Kard. Bassetti dokonał też swoistego „mea culpa” dla grzechu podziału w Kościele. Przypomniał, że podział terytorium kościelnego na tym terenie „śledził i wzmacniał podziały kulturowe, polityczne i militarne ludów śródziemnomorskich”.

Bp Antonio Raspanti, który jest koordynatorem spotkania wskazał, że jego celem jest nie tylko ujawnianie dokonywanych przestępstw i niesprawiedliwości, czego nie można zaniedbywać, ile przede wszystkim wskazanie drogi dla wszystkich krajów Morza Śródziemnego. Temu m.in. służy braterska wymiana doświadczeń dotycząca takich kwestii jak: migracje, ubóstwo, przemoc, brak struktur sanitarnych i edukacyjnych, wykorzystywanie narodów przez obce mocarstwa, kryzys rodziny, trudności w głoszeniu Ewangelii i przekazywaniu wiary młodym pokoleniom.

„Żyjemy w świecie, który wielkie potęgi chcą sobie podporządkować. I my, jak Kościół, jesteśmy zobowiązani do odegrania moralnej roli w polityce. Musimy bronić naszych ludzi, ich praw i sprawiedliwości. Przyjechałem z Syrii, by powiedzieć prawdę o tym, co nasz kraj przeżywa po tych zbyt długich latach wojny. Najbardziej wszyscy pragniemy pokoju – mówi Radiu Watykańskiemu abp Battah. – Modlimy się też o to byśmy jako chrześcijanie byli świadkami, prawdziwym światłem w świecie. Sytuacja wciąż jest bardzo trudna, pogłębia ją jeszcze obecny kryzys w Libanie. Syryjczycy częściej umierają teraz z głodu i braku niezbędnych lekarstw niż spadających bomb. Bardzo potrzebujemy pokoju. i obaw, które ta sama różnorodność może napędzać.“

Spotkanie „Morze Śródziemne granicą pokoju” zakończy się 23 lutego Mszą pod przewodnictwem Franciszka. Następnie uczestnicy spotkają się na wspólnym obiedzie z Papieżem. Zaproszona na niego została również kilkudziesięcioosobowa grupa migrantów i osób bezdomnych oraz niosących im pomoc wolontariuszy.

CZYTAJ DALEJ

Depresja - choroba naszych czasów

Niedziela Ogólnopolska 48/2019, str. 42-43

[ TEMATY ]

depresja

stock.adobe.com

Kiedy kończy się zły nastrój, a zaczyna się choroba? Z prof. Łukaszem Święcickim – kierownikiem II Kliniki Psychiatrycznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie – rozmawia Mateusz Wyrwich

MATEUSZ WYRWICH: – Późna jesień, krótki dzień – czujemy się zmęczeni. Powiadamy: prześpię się i jakoś to przejdzie. Mamy jednak kłopoty ze snem. Tymczasem za zaburzeniami snu może się kryć depresja. Kolokwialnie i „po domowemu” – deprecha. Wielu ją bagatelizuje, tymczasem depresja to groźna choroba...

PROF. ŁUKASZ ŚWIĘCICKI: – Bardzo groźna. Chociażby dlatego, że 10-25 proc. osób chorych na depresję popełnia samobójstwo. Przy czym rozpoznaje się 20-30 proc. depresji.

Bywa, że niektórzy chorzy potrafią żyć z depresją przez 10 lat, a pewnego dnia, zmęczeni chorobą, odbierają sobie życie.
Nadto nie ulega wątpliwości, że u chorych na depresję częściej występują takie choroby, jak: cukrzyca, nadciśnienie, choroba niedokrwienna serca czy nowotwory. Można więc powiedzieć, że depresja jest dziś jedną z najgroźniejszych chorób. Ale jest chorobą uleczalną, a im wcześniej zacznie się ją leczyć, tym większa jest szansa wyleczenia. Jeśli natomiast proces depresyjny trwa bardzo długo, to pojawia się wiele wtórnych okoliczności podtrzymujących chorobę i potem bardzo trudno jest to kłębowisko problemów rozwikłać.

– Istnieje jednak przekonanie społeczne – ale też pogląd niektórych medyków – że depresja nie jest niczym innym niż rodzajem większego czy bardziej patologicznego smutku...

– Absolutnie się z tym nie zgadzam i walczę z takim przekonaniem. Depresja zawsze była groźna. W polskim piśmiennictwie wspomina się o niej już w XV wieku. Wprawdzie wzmianki o tej chorobie nie pojawiają się jeszcze w pismach medycznych, lecz już całkiem jednoznacznie w piśmiennictwie o charakterze religijnym. W swoim poemacie ks. Jędrzej Gałka nazywa ją: tszczyca. Czytamy więc: „Chcem-li tszczyce zabyć,/A pokoja nabyć,/ Musimy się modlić”. Tszczyca to inaczej tęsknica. Owa tęsknica to bolesna pustka, obojętność. W depresji jest to główny motyw nastrojowy. Tęsknota nie wiadomo za czym. Poczucie niewypełnienia wewnętrznego.

– Jest jesień, niewiele słońca, które doładowuje nasz organizm. Czy o tej porze roku mamy większą skłonność do zapadania na depresję?

– Przeprowadziliśmy z moją asystentką – dr Moniką Dominiak badania, które jasno pokazują korelację między pogodą a zachorowalnością. Zestawiliśmy przyjęcia pacjentów do naszego instytutu z powodu depresji z ostatnich 10 lat z danymi Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na temat światła słonecznego. I co się okazało? Że zależność jest ewidentna. Im mniej słońca, tym większa zachorowalność. Przy czym – co ciekawe – ta zależność jest modyfikowana płcią.

– No właśnie, badania wykazały też, że depresja jest 3-4 razy częściej rozpoznawana u kobiet niż u mężczyzn, ci zaś 6 razy częściej popełniają samobójstwa. Dlaczego?

– Mężczyzna przychodzi do lekarza z reguły po to, by powiedzieć, że... nic mu nie jest. Słyszy się, że mężczyźni to histerycy, bo jak dostają kataru, to wzywają karetkę pogotowia. Tymczasem fakty są takie, że im mężczyzna jest ciężej chory, tym bardziej nadrabia miną. Przychodzi do lekarza i mówi: „No, nie jest ze mną tak źle”. Jedna z moich współpracownic pisze pracę doktorską na temat depresji u mężczyzn. Jesteśmy przekonani, że taka postawa bierze się zazwyczaj z fałszywego stereotypu męskości. W ubiegłym roku w Polsce samobójstwa popełniło ok. 700 kobiet i ok. 4,9 tys. mężczyzn. Ta szokująca różnica wynika w dużym stopniu właśnie z ukrywania przez mężczyzn swojego problemu. Tymczasem kobiety o wiele chętniej zgłaszają się do lekarza, który się nimi zajmuje.

– Pokutują jeszcze w narodzie opinie, że depresja to kara, klątwa?

– To nonsens. Depresja nie różni się w swej istocie od innych chorób. Jest to choroba częściowo biologiczna, ale do jej powstania przyczyniają się też czynniki zewnętrzne. Od początku do końca jest to jednak choroba. Równie dobrze można by myśleć, że grypa jest karą za grzechy, bo ktoś np. palił papierosy na dworze, a palenie papierosów jest grzechem – zaziębił się, no i zachorował na grypę. Jest w tym logika? Jest w tym sens? Ano, jest, ale jakoś nie słyszałem, żeby ludzie tak mówili. A powinni, bo przecież człowiek sam się wystawił na niebezpieczeństwo zachorowania. Tymczasem jest to nonsens. Co, oczywiście, nie znaczy, że nieład moralny nie sprzyja zachorowaniu na depresję. Niewątpliwie sprzyja. Jeśli człowiek jest ze sobą wewnętrznie skłócony – nie żyje w jakiejś wewnętrznej harmonii, to oczywiście, choroba łatwo w niego „wejdzie”.

– Kiedy powinny nas zaniepokoić nasze zniechęcenie, zmęczenie? Co wskazuje na to, że być może są to początki depresji?

– Takim wskaźnikiem są przede wszystkim zaburzenia snu – jeśli ktoś długotrwale i bez specjalnego powodu nie może spać. Przykładowo: wieczorem nie możemy się doczekać, żeby się położyć. Kładziemy się i nawet szybko zasypiamy, ale budzimy się po dwóch, trzech godzinach, spoceni, wylęknieni, z szybko bijącym sercem. I często z bardzo przykrymi myślami. Druga rzecz, bardzo ważna, to właśnie przykre myśli. Jeśli złapiemy się na tym, że mamy bardzo nierealistyczną ocenę tego, co nas otacza, to jest to już jakiś dzwonek ostrzegawczy. W rzeczywistości bowiem wszystko nam idzie dobrze. Otaczający nas ludzie mają pozytywną o nas opinię, ale my mamy wrażenie, że wszystko robimy źle. To też jest sygnał, że coś z nami nie tak. Wtedy na pewno powinno się pójść do psychiatry. Każdy moment jest bardzo groźny, najgroźniejszy jest jednak ten, kiedy ni stąd, ni zowąd przyjdzie człowiekowi do głowy: a może powinienem popełnić samobójstwo? Wtedy następnego dnia trzeba koniecznie pójść do psychiatry. Nie ma bowiem takiej możliwości, by zdrowy człowiek miał takie myśli.

– Ale przecież do dziś wizyta u psychiatry czy nawet u psychologa to wstydliwa sprawa, swego rodzaju stygmatyzacja. Wprawdzie w ciągu minionego ćwierćwiecza nastąpiła duża zmiana w podejściu do tego problemu, jednak wciąż nie jest to wystarczające.

– Niedawno miałem pacjenta z powiatowego miasta, nauczyciela. Leczył się u mnie na depresję i zabrakło mu leków. Poszedł do psychiatry w swoim miasteczku tylko po receptę. Zaraz po wizycie zadzwonił do mnie i powiedział: „Panie profesorze, stała się straszna rzecz! Kiedy byłem w poczekalni, widział mnie ojciec jednego z uczniów”. Powiedziałem mu, że przecież to nic takiego. Następnego dnia dowiedziałem się, że... popełnił samobójstwo. Wciąż ma miejsce duża stygmatyzacja psychiatryczna i jest tak silna, że ludzie wykształceni, mądrzy są gotowi odebrać sobie życie tylko dlatego, że ktoś ich widział u psychiatry.

CZYTAJ DALEJ

Adoracja Najświętszego Sakramentu przed Wielkim Postem

2020-02-23 21:52

[ TEMATY ]

Jasna Góra

adoracja

nabożeństwo

Najświętszy Sakrement

źródło: BPJG

Już w najbliższą środę, 26 lutego, przypada Środa Popielcowa, która rozpocznie 40-dniowy czas pokuty przygotowujący do przeżycia największych świąt dla chrześcijan – Wielkanocy. Przygotowaniem do zbliżającego się czasu Wielkiego Postu jest na Jasnej Górze doroczne 40-godzinne nabożeństwo Adoracji Najświętszego Sakramentu.

Modlitwa rozpoczęła się w niedzielę, 23 lutego. W czasie trwania nabożeństwa w jasnogórskiej bazylice wystawiony jest Najświętszy Sakrament - w niedzielę od Sumy (godz. 11.00) do godz. 21.00, w poniedziałek od godz. 5.00 do 21.00 i we wtorek od godz. 5.00 do 18.00. W tym czasie pielgrzymi i mieszkańcy Częstochowy mogą włączać się w modlitwę przed Najświętszym Sakramentem.

„To piękna tradycja nie tylko na Jasnej Górze, ale w wielu kościołach, w wielu parafiach – mówi o. Waldemar Pastusiak, kustosz Jasnej Góry w rozmowie z Radiem Jasna Góra – W niedzielę, przed rozpoczęciem Wielkiego Postu, przed Środą Popielcową, trzy kolejne dni przygotowują nas do tego niezwykłego czasu, jakim jest Wielki Post. Nie chcemy niejako 'z biegu' wchodzić w czas Wielkiego Postu, ale chcemy poprzez spotkanie z Panem Jezusem, poprzez Adorację Najśw. Sakramentu dobrze rozeznać, w jaki sposób przeżyć ten czas, aby był dla nas jak najowocniejszy”.

„Chcemy zachęcić wszystkich wiernych, aby zatrzymać się, aby Jezusowi wystawionemu w Najśw. Sakramencie spojrzeć głęboko w oczy, aby rozeznać swoją sytuację życiową, aby wejść w pełni wiary w to, co Bóg dla nas szykuje w czasie Wielkiego Postu” – dodaje o. kustosz.

W modlitewne czuwanie w czasie 40-godzinnego nabożeństwa włączają się poszczególne grupy działające i posługujące na Jasnej Górze: Siostry Uczennice Boskiego Mistrza, Sodalicja Mariańska, Asysta Jasnogórska, Jasnogórskie Chóry: Żeński „Kółeczko” oraz Mieszany im. Królowej Polski, Bractwo NMP Królowej Korony Polskiej, Jasnogórska Rodzina Różańcowa i Bractwo Eucharystyczne.

Każdego roku 40-godzinnemu nabożeństwu towarzyszą specjalne intencje adoracji i modlitw. W tym roku są to intencje:

- wynagradzająca: za zniewagi Najświętszego Sakramentu; za wszystkie grzechy przeciwko życiu; za rozlew krwi na świecie, wojny i terroryzm; za grzechy w rodzinach, wspólnotach i osobiste;

- dziękczynna: za dar Eucharystii dla Kościoła; za dar Sakramentu kapłaństwa i kapłanów; dziękczynna w 100. rocznicę urodzin Jana Pawła II;

- błagalna: o pogłębienie wiary w obecność Chrystusa w Najświętszej Eucharystii; w intencjach Kościoła i Ojczyzny; w intencjach Ojca Świętego Franciszka; o trzeźwość Narodu; o dobre przygotowanie do beatyfikacji Sługi Bożego Kard. Stefana Wyszyńskiego; o miłosierdzie i pokój dla świata; za prześladowanych chrześcijan;o powołania kapłańskie, zakonne i powołania do Zakonu Paulinów w 750 rocznicę śmierci założyciela Zakonu bł. Euzebiusza z Ostrzychomia.

Program:

niedziela, 23 lutego

godz. 11.00 - Uroczysta Msza św. z kazaniem; wystawienie Najświętszego Sakramentu

modlitwa do godz. 21.00

poniedziałek, 24 lutego

godz. 5.00 - 21.00 - Wystawienie Najświętszego Sakramentu

godz. 11.00 - Uroczysta Msza św. z kazaniem

godz. 17.00 - Nieszpory z kazaniem

wtorek, 25 lutego

godz. 5.00 - 18.00 - Wystawienie Najświętszego Sakramentu

godz. 11.00 - Uroczysta Msza św. z kazaniem

godz. 17.00 - Nieszpory z kazaniem - przewodniczy bp senior Antoni Długosz z Częstochowy

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję