Reklama

Polskie Lasy na szczycie klimatycznym ONZ

2017-11-08 15:06

komunikat prasowy MS

Ministerstwo Środowiska

Rola lasów w Porozumieniu paryskim to temat jednego z wydarzeń towarzyszących 23. szczytowi klimatycznemu ONZ (COP23), który odbywa się w Bonn.

Zmniejszanie koncentracji dwutlenku węgla poprzez jego pochłanianie przez lasy i glebę to polska propozycja w związku z realizacją Porozumienia paryskiego. Została ona wpisana do umowy klimatycznej dzięki staraniom polskiej delegacji pod przewodnictwem prof. Jana Szyszko, ministra środowiska. - Głównym celem Porozumienia paryskiego jest zmniejszenie tempa wzrostu koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze. Musimy to zrobić jak najszybciej, jak najtaniej i jak najbardziej efektywnie. Jedną z dróg do tego celu jest pochłanianie dwutlenku węgla z atmosfery przez żywe systemy, jak gleba i lasy – powiedział w Bonn prof. Jan Szyszko, minister środowiska.

Zmniejszanie koncentracji dwutlenku węgla będzie się odbywało m.in. w ramach projektu Leśnych Gospodarstw Węglowych (LGW). Koncepcja ta została opracowana przez Ministerstwo Środowiska we współpracy z Lasami Państwowymi. - Dzięki koncepcji leśnych gospodarstw węglowych możemy uzyskać postulowaną przez Porozumienie paryskie neutralność klimatyczną. Przedsięwzięcie to może być z powodzeniem stosowane na całym świecie. Dodatkowo, należy podkreślić, że dwutlenek węgla pochłaniany przez glebę przyczynia się do jej regeneracji. Dzięki temu poprawia się bioróżnorodność, zapobiegamy pustynnieniu oraz możemy skuteczniej walczyć z głodem – przekonywał minister Szyszko.

Reklama

Celem projektu jest zwiększenie pochłaniania dwutlenku węgla przez lasy w efekcie działań dodatkowych w leśnictwie takich jak na przykład dosadzanie do starych drzew młodych. Równolegle doskonalone będą metody określania i ewidencji pochłanianego atmosferycznego CO2.

Projekt pilotażowy Leśne Gospodarstwa Węglowe będzie realizowany do końca 2026 roku, w kilkudziesięciu nadleśnictwach w Polsce. Poza terenami leśnymi obejmie również torfowiska i obszary o wysokim stopniu uwilgotnienia, które są naturalnymi rezerwuarami CO₂, często w większym stopniu wpływającymi na bilans węgla niż ekosystemy leśne.

O efektywności pochłania dwutlenku węgla przez systemy przyrodnicze podczas wydarzenia w Bonn opowiedzieli dr inż. Marek Urbaniak oraz dr inż. Klaudia Ziemblińska. Zaprezentowali oni wyniki badań przeprowadzone przez zespół naukowy Katedry Meteorologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Dotyczą one pomiarów wymiany dwutlenku węgla na terenie trzech leśnych stacji badawczych, włączonych do programu Leśnych Gospodarstw Węglowych.

Obszary badawcze znajdują się na terenie: 65-letniego lasu sosnowego (stacja Tuczno) oraz na powierzchni zniszczonej przez tornado w 2012 r. (stacja Tlen I i Tlen II).

O Leśnych Gospodarstwach Węglowych prezentację wygłosił również prof. dr. hab. Tomasz Zawiły-Niedźwiecki, zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych. - Zmianom klimatu musimy przeciwdziałać na różne sposoby, nie tylko poprzez redukcję emisji. Projekt Leśnych Gospodarstw Węglowych to jedna ze skutecznych metod. Spotykamy się – tu, w Bonn – z dużym zainteresowaniem naszym przedsięwzięciem – mówił Paweł Sałek, wiceminister środowiska, pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej.

23. szczyt klimatyczny ONZ, czyli COP23 odbywa się w Bonn w dniach 6-17 listopada. Prezydencję nad tegoroczną konferencją sprawuje Fidżi. Celem szczytu jest osiągnięcie postępu w kształtowaniu zasad wdrażania Porozumienia paryskiego. Ostatecznie mają być one przyjęte podczas COP24 w Katowicach, w grudniu 2018 r. Polskiej delegacji w Bonn przewodniczy prof. Jan Szyszko, minister środowiska.

Tagi:
ONZ Lasy Państwowe

Sekrety polskich lasów

2019-04-24 09:01

Joanna Tlałka
Edycja małopolska 17/2019, str. 8

Ciągle tak niewiele mówi się o tym, jak znaczący jest wkład polskich leśników w wolność naszej Ojczyzny; o tym, że tysiące z nich walczyło na frontach II wojny światowej i że ponad 700 leśników zginęło w Katyniu – podkreślają prowadzący wykłady w ramach „Lasów dla życia”. Nieodkrytych leśnych skarbów jest znacznie więcej

Joanna Tlałka

Mija dokładnie pięć lat, odkąd krakowska Fundacja Forum Rozwoju Inicjatyw Lokalnych rozpoczęła akcję pod nazwą „Lasy dla życia”. Dziś to duże, innowacyjne przedsięwzięcie, które Patronatem Honorowym objął Dyrektor Regionalny Lasów Państwowych w Krakowie.

Czego uczy św. Gwalbert?

„Lasom dla życia” od początku patronuje św. Jan Gwalbert. To święty bohater przebaczenia, który swoją postawą miłosierdzia względem drugiego człowieka (przebaczył winę mordercy swego brata), pokazał, czym są pokora i służba ludziom. Na czym dziś polegać może ta służba? Osoby skupione wokół „Lasów dla życia” zapewniają, że na tym, by umieć dzielić się z drugim człowiekiem radością, wiarą, nadzieją, ale i swoją wiedzą oraz talentem. – Najważniejsza w tym wszystkim jest bezinteresowność i przekonanie o potrzebie pomocy drugiej osobie. Nie musi to być pomoc materialna. Co więcej, najczęściej nie o taką pomoc chodzi. Tu przede wszystkim chodzi o poświęcenie swego czasu drugiej osobie, żeby pokazać jej, że jest ważna, potrzebna, że nam na niej zależy i że chcemy do niej przyjść, porozmawiać, podzielić się swą wiedzą i zainteresowaniami. Czyli tak naprawdę chodzi o podarowanie cząstki samego siebie. Leśne wykłady edukacyjne na Uniwersytecie Trzeciego Wieku w ramach „Lasów dla życia” są tego przykładem – wyjaśnia prezes fundacji FRIL, Zdzisława Kot-Malinowska.

Prelekcje dla seniorów zainicjowano w 2017 r. na UTW im. Jana Pawła II w Krakowie. – Uczestnicząc w „Lasach dla życia”, rozwijałem swoje zainteresowania związane z przyrodą. Bardzo mi w tym pomogły rozmowy z leśnikami. Wtedy pomyślałem, że warto by zorganizować na UTW wykłady, których tematem będzie las i wszystko, co z nim związane – mówi dr Zbigniew Powązka, współinicjator zajęć dla seniorów. W roku akademickim 2016/2017 oraz 2017/2018 odbyło się łącznie sześć prelekcji, z których część poprowadzili pracownicy Lasów Państwowych.

Warto zostać w lesie

8 kwietnia w Centrum Edukacyjno-Rekreacyjnym „Solne Miasto” w Wieliczce miał miejsce kolejny wykład pt. „Duchowe dziedzictwo lasów”, w ramach którego Zbigniew Powązka wraz z Joanną Tlałką poruszyli ważne zagadnienia związane z etosem polskiego leśnika. – Ciągle tak niewiele mówi się o tym, jak znaczący jest wkład polskich leśników w wolność naszej Ojczyzny, o tym, że tysiące z nich walczyło na frontach II wojny światowej i że ponad 700 leśników zginęło w Katyniu! Nie sposób pominąć tego tematu, mówiąc o historycznym i duchowym dziedzictwie lasu – podkreślają prowadzący. Zaprezentowali również najważniejsze miejsca pamięci narodowej, które skrywają polskie lasy (m.in. zbiorową mogiłę „Na Kozich Górkach” w Puszczy Niepołomickiej).

Słuchacze przekonali się, że skupieniu i modlitwie sprzyja bliski kontakt z naturą, poznając obiekty sakralne w malowniczej scenerii lasu: m.in. klasztor Karmelitów Bosych w Czernej i ołtarz Matki Boskiej w Dolinie Mnikowskiej. W II części wykładu uczestnicy przyjrzeli się przedstawieniom wybranych patronów przyrody, m.in. postaci wspomnianego św. Jana Gwalberta i miejscom jego kultu. Jak zauważyli seniorzy, do części z nich można pojechać na pielgrzymkę. – Bardzo chcielibyśmy udać się do Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach, poznać dziedzictwo duchowe pokamedulskiego klasztoru i pomodlić się przy relikwiach św. Gwalberta w rytwiańskim kościele – mówią studenci UTW.

Wykład dopełnił pokaz fotografii prezentujących bogactwo krajobrazowe małopolskich lasów, uchwyconych w różnorodnej kolorystyce czterech pór roku. Zdjęcia, które wywołały zachwyt wśród słuchaczy, mają stanowić zaproszenie do odwiedzania lasów w celach rehabilitacyjnych i rekreacyjnych oraz zachętę do poszukiwań twórczych, rozwijania pasji związanych z przyrodą. Seniorzy z UTW im. Jana Pawła II w Krakowie to osoby z ogromną chęcią poszerzania wiedzy. Taka idea przyświeca również „Lasom dla życia”. Fakt, że każdego wystąpienia wysłuchało kilkudziesięciu studentów, utwierdza organizatorów w przekonaniu o słuszności podjętych działań w edukacji przyrodniczo-leśnej dedykowanej seniorom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polsko, bądź krainą wiary w Boga

2019-11-11 22:29

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Wrocławska sesja III Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi – Europa dwóch płuc – Europa Ewangelii, Prawdy i Pokoju” Karta Praw Rodziny z inspiracji św. Jana Pawła II odbyła się dziś (11 listopada) w Auli Papieskiego Wydziału Teologicznego. Sesja odbyła się pod auspicjami Fundacji „Studium Culturae Ecclesiae” i z prowadzeniem ks. Pawła Stypy, jej wiceprezesa.

Otwarcia sesji dokonali bp Andrzej Siemieniewski i ks. Ireneusz Skubiś, wieloletni redaktor naczelny Tygodnika „Niedziela”, inicjator powstania i moderator Ruchu Europa Christi. Spotkanie było podzielone na trzy oddzielne panele tematyczne a każdemu z nich przewodniczył inny prowadzący.

Zobacz zdjęcia: III Międzynarodowy Kongres „Europa Christi

W pierwszej części sesję prowadził ks. Mirosław Sitarz (KUL), kierownik Katedry Kościelnego Prawa Publicznego i Konstytucyjnego KUL, w drugiej bp Andrzej Siemieniewski, a w trzeciej ks. prof. Bogusław Drożdż (PWT). Wśród wykładowców byli mi.in. ks. prof. Józef Krukowski (PAN) – mówił o „Rodzinie w Konstytucji RP wobec współczesnych zagrożeń”, ks. Jacek Marek Nogowski (UKSW) – o „Funkcjach społecznych rodziny i jej zagrożeniach w dobie współczesnej”, ks. prof. Tadeusz Borutka (UPJPII) przedstawił „Wizję zjednoczonej Europy w nauczaniu Jana Pawła II”, ks. prof. Bogusław Drożdż (PWT) mówił o tym jak „Działać w duchu katolickiej nauki społecznej”. W trzecim panelu Ewelina Kondziela (Prezes Fundacji „Studium Culturae Ecclesiae”) omówiła zagadnienie „Samowychowawczej siły rodziny jak niedocenionego warunku rozwoju”, a ks. Kazimierz Kurek SDB przybliżył „Kartę Praw Rodziny jak propozycję dla Polski i Europy”. Wykładom towarzyszyły występy chóru „Borromeo” z parafii pw. św. Karola Boromeusza we Wrocławiu pod dyrekcją Irminy Zakowicz. Chórzyści prezentowali polskie pieśni patriotyczne.

Największym zainteresowaniem cieszył się wykład kard. Gerharda Ludwiga Müllera, byłego prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Tłumaczone symultanicznie wystąpienia adresowane szczególnie do Polaków w dniu Święta Niepodległości zakończyło się spontanicznymi owacjami na stojąco. Niełatwe zadanie miała występująca po kardynale pani Joanna Lubieniecka, która mówiła o „Słudze Bożym ks. Aleksandrze Zienkiewiczu jako orędowniku chrześcijańskiej rodziny”. Obniżona uwaga słuchaczy i runda telewizyjnych wywiadów w kuluarach zagłuszały wykład redaktor Lubienieckiej, świadka życia sługi Bożego.

Niemiecki kardynał mówił o Polsce jako przykładzie chrześcijańskiego humanizmu. Wykład zatytułował „Tożsamość Polski w wierze katolickiej”. Podkreślił znaczenie wiary i rolę Kościoła katolickiego w trudnej sytuacji geopolitycznej i niełatwych dziejach naszego kraju.

- Od czasów trzech rozbiorów i pomimo polityki totalnego wyniszczenia narodowej, kulturowej i religijnej tożsamości Polaków, na podstawie hitlerowsko - stalinowskiego paktu z 23 sierpnia 1939 r., podczas niemieckiej okupacji w czasie II wojny światowej, a potem w czasie zimnej wojny po popadnięciu pod władzę komunistyczną, aż do wyzwolenia się w 1989 r., udało się Polakom zachować swój fizyczny byt i duchową niepowtarzalność jedynie przez wiarę chrześcijańską i Kościół katolicki – mówił.

Podkreślił, że pozostaje zawstydzającym wspomnieniem fakt, że w oświeconej zachodniej Europie przyglądano się bez empatii tragedii sąsiedniego narodu. - W XIX wieku uważano Polaków za rewolucyjnych awanturników zagrażających ustalonemu przez państwa rządzące reakcyjnemu porządkowi Kongresu Wiedeńskiego. W XX wieku natomiast podejrzewano, z powodu ich konserwatyzmu, że przeoczyli włączenie się w zachodnią demokrację i materialistyczny styl życia, ponieważ nie podporządkowali się „postępowym” ideom komunizmu i dzisiejszego neomarksizmu z programem dechrystianizacji Europy – mówił. Opisywaną sytuację porównywał z obecną, gdzie znów w zachodnich elitach władzy i ośrodkach medialnych potępia się – w imię narzuconych „europejskich wartości” - prawo do aborcji, do wspomaganego samobójstwa, małżeństwa osób tej samej płci, transseksualizmu i posthumanizmu – wytrwały opór Polaków przed dobrowolną utratą tożsamości.

- Polacy tymczasem okazali się – i to się potwierdziło – właśnie tym narodem europejskim, który był gotów ponieść największe ofiary dla wolności i demokracji. Europa obejmuje całość swoich narodów, nie tylko zachodniocentryczną perspektywę, w którą wschodnie narody miałyby się włączyć albo całkowicie się jej podporządkować – mówił kard. Müller.

Analizując kondycję społeczeństw uprawiających „humanizm bez Boga” omówił z pełnym uznaniem polską drogę do wolności.

- Polacy wywalczyli wolność w powstaniach przeciwko trzem obcym zaborcom. W samym tylko powstaniu warszawskim w czasie okupacji nazistowskiej 200 tys. Polaków ofiarowało swoje życie za umiłowanie wolności. Ta stara kraina kultury i humanizmu musiała znieść ogromne upokorzenie ze strony Hitlera i jego sług, którzy uczynili ją sceną straszliwej zbrodni holokaustu. W ramach germanizacji naziści porwali niemal 200 tys. polskich dzieci, żeby je wychować w niemieckich rodzinach, których na ogół nie informowano o pochodzeniu tych domniemanych sierot po poległych niemieckich żołnierzach. Wielu spośród nich nigdy nie dowiedziało się o swojej prawdziwej tożsamości lub przeżyło ciężką traumę, odkrywając tę potworną zbrodnię przeciw ludzkości. A ilu deportowanych po powstaniach przeciwko carskiemu reżimowi i komunistycznej dyktaturze nie zobaczyło już swojej ojczyzny i zostało pochowanych w syberyjskiej ziemi? To wszystko należy do tradycji „humanizmu bez Boga” – analizował niemiecki kardynał.

Katolicką Polskę nazwał „latarnią europejskiej tożsamości i chrześcijańskiego humanizmu w najbardziej ścisłym tego słowa znaczeniu”. - Przyszłość jest polem, na którym ma się potwierdzić historyczne dziedzictwo. „Pochodzenie wciąż pozostaje przyszłością” – mówił – a wiara w Boga pięknie współegzystuje w tak przesyconym katolicyzmem kraju jak Polska z autonomiczną suwerennością i wolnością religijną jednostki oraz narodu w państwie z demokratyczną konstytucją.

Niemiecki kardynał nie zapomniał o społeczności Starszych Braci w wierze, którzy od wieków zamieszkiwali nasz kraj. - W tożsamość Polski wchodziła również całkowita niezależność i integracja Żydów, którzy niekiedy stanowili jedną czwartą ludności – podkreślał.

Kard. Müller kilkakrotnie nawiązywał do okresu zaborów i intensyfikacji wysiłków podejmowanych przez Polaków, aby wydobyć się spod panowania trzech sąsiadów – agresorów. Powracał do wiary Polaków i roli Kościoła:

- Polska, żyjąca przez dwa stulecia pod ciężarem cierpień i wykazująca niezłomne umiłowanie wolności udowodniła, że wiara w Boga i przyznanie do katolicyzmu nie tylko da się pogodzić z nowoczesnymi celami, takimi jak autonomia obyczajowa jednostki, demokracja, wolność religijna, suwerenność narodowa i prawo narodów do stanowienia o sobie, ale że również Kościół katolicki – głosząc prawdę objawioną – jednocześnie promuje naturalne prawo obyczajowe i niezbywalne prawa człowieka, które w Bogu mają swojego najważniejszego obrońcę i najpewniejszy fundament – mówił. Na zakończenie, z okazji Święta Niepodległości, życzył Polsce, aby zawsze podąża za swoim powołaniem, by była krainą wiary w Boga i wolności człowieka.

Pierwsza sesja kongresowa III Międzynarodowego Kongresu Ruchu „Europa Christi” pt. „Europa dwóch płuc – Europa Ewangelii, Prawdy i Pokoju” odbyła się w lutym tego roku na Jasnej Górze, druga w maju w czeskim Velehradzie - przypomniały one rolę świętych Cyryla i Metodego, apostołów Słowian i współpatronów Europy w dziele ewangelizacji Europy, a kolejne w Nitrze, w Lublinie i w Warszawie. Wrocławska sesja była przedostatnią z zaplanowanych w tym roku. W listopadzie III Międzynarodowy Kongres Ruchu zagości we Lwowie a prelegenci pochylą się nad zagadnieniem „Wpływu chrześcijaństwa na stabilność narodów Europy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem