Reklama

Polskie Lasy na szczycie klimatycznym ONZ

2017-11-08 16:05

Ministerstwo Środowiska

Ministerstwo Środowiska

Rola lasów w Porozumieniu paryskim to temat jednego z wydarzeń towarzyszących 23. szczytowi klimatycznemu ONZ (COP23), który odbywa się w Bonn.

Zmniejszanie koncentracji dwutlenku węgla poprzez jego pochłanianie przez lasy i glebę to polska propozycja w związku z realizacją Porozumienia paryskiego. Została ona wpisana do umowy klimatycznej dzięki staraniom polskiej delegacji pod przewodnictwem prof. Jana Szyszko, ministra środowiska. - Głównym celem Porozumienia paryskiego jest zmniejszenie tempa wzrostu koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze. Musimy to zrobić jak najszybciej, jak najtaniej i jak najbardziej efektywnie. Jedną z dróg do tego celu jest pochłanianie dwutlenku węgla z atmosfery przez żywe systemy, jak gleba i lasy – powiedział w Bonn prof. Jan Szyszko, minister środowiska.

Zmniejszanie koncentracji dwutlenku węgla będzie się odbywało m.in. w ramach projektu Leśnych Gospodarstw Węglowych (LGW). Koncepcja ta została opracowana przez Ministerstwo Środowiska we współpracy z Lasami Państwowymi. - Dzięki koncepcji leśnych gospodarstw węglowych możemy uzyskać postulowaną przez Porozumienie paryskie neutralność klimatyczną. Przedsięwzięcie to może być z powodzeniem stosowane na całym świecie. Dodatkowo, należy podkreślić, że dwutlenek węgla pochłaniany przez glebę przyczynia się do jej regeneracji. Dzięki temu poprawia się bioróżnorodność, zapobiegamy pustynnieniu oraz możemy skuteczniej walczyć z głodem – przekonywał minister Szyszko.

Celem projektu jest zwiększenie pochłaniania dwutlenku węgla przez lasy w efekcie działań dodatkowych w leśnictwie takich jak na przykład dosadzanie do starych drzew młodych. Równolegle doskonalone będą metody określania i ewidencji pochłanianego atmosferycznego CO2.

Reklama

Projekt pilotażowy Leśne Gospodarstwa Węglowe będzie realizowany do końca 2026 roku, w kilkudziesięciu nadleśnictwach w Polsce. Poza terenami leśnymi obejmie również torfowiska i obszary o wysokim stopniu uwilgotnienia, które są naturalnymi rezerwuarami CO₂, często w większym stopniu wpływającymi na bilans węgla niż ekosystemy leśne.

O efektywności pochłaniania dwutlenku węgla przez systemy przyrodnicze podczas wydarzenia w Bonn opowiedzieli dr inż. Marek Urbaniak oraz dr inż. Klaudia Ziemblińska. Zaprezentowali oni wyniki badań przeprowadzone przez zespół naukowy Katedry Meteorologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Dotyczą one pomiarów wymiany dwutlenku węgla na terenie trzech leśnych stacji badawczych, włączonych do programu Leśnych Gospodarstw Węglowych.

Obszary badawcze znajdują się na terenie: 65-letniego lasu sosnowego (stacja Tuczno) oraz na powierzchni zniszczonej przez tornado w 2012 r. (stacja Tlen I i Tlen II).

O Leśnych Gospodarstwach Węglowych prezentację wygłosił również prof. dr. hab. Tomasz Zawiły-Niedźwiecki, zastępca dyrektora generalnego Lasów Państwowych. - Zmianom klimatu musimy przeciwdziałać na różne sposoby, nie tylko poprzez redukcję emisji. Projekt Leśnych Gospodarstw Węglowych to jedna ze skutecznych metod. Spotykamy się – tu, w Bonn – z dużym zainteresowaniem naszym przedsięwzięciem – mówił Paweł Sałek, wiceminister środowiska, pełnomocnik rządu ds. polityki klimatycznej.

23. szczyt klimatyczny ONZ, czyli COP23 odbywa się w Bonn w dniach 6-17 listopada. Prezydencję nad tegoroczną konferencją sprawuje Fidżi. Celem szczytu jest osiągnięcie postępu w kształtowaniu zasad wdrażania Porozumienia paryskiego. Ostatecznie mają być one przyjęte podczas COP24 w Katowicach, w grudniu 2018 r. Polskiej delegacji w Bonn przewodniczy prof. Jan Szyszko, minister środowiska.

Tagi:
Lasy Państwowe

Reklama

Sekrety polskich lasów

2019-04-24 09:01

Joanna Tlałka
Edycja małopolska 17/2019, str. 8

Ciągle tak niewiele mówi się o tym, jak znaczący jest wkład polskich leśników w wolność naszej Ojczyzny; o tym, że tysiące z nich walczyło na frontach II wojny światowej i że ponad 700 leśników zginęło w Katyniu – podkreślają prowadzący wykłady w ramach „Lasów dla życia”. Nieodkrytych leśnych skarbów jest znacznie więcej

Joanna Tlałka

Mija dokładnie pięć lat, odkąd krakowska Fundacja Forum Rozwoju Inicjatyw Lokalnych rozpoczęła akcję pod nazwą „Lasy dla życia”. Dziś to duże, innowacyjne przedsięwzięcie, które Patronatem Honorowym objął Dyrektor Regionalny Lasów Państwowych w Krakowie.

Czego uczy św. Gwalbert?

„Lasom dla życia” od początku patronuje św. Jan Gwalbert. To święty bohater przebaczenia, który swoją postawą miłosierdzia względem drugiego człowieka (przebaczył winę mordercy swego brata), pokazał, czym są pokora i służba ludziom. Na czym dziś polegać może ta służba? Osoby skupione wokół „Lasów dla życia” zapewniają, że na tym, by umieć dzielić się z drugim człowiekiem radością, wiarą, nadzieją, ale i swoją wiedzą oraz talentem. – Najważniejsza w tym wszystkim jest bezinteresowność i przekonanie o potrzebie pomocy drugiej osobie. Nie musi to być pomoc materialna. Co więcej, najczęściej nie o taką pomoc chodzi. Tu przede wszystkim chodzi o poświęcenie swego czasu drugiej osobie, żeby pokazać jej, że jest ważna, potrzebna, że nam na niej zależy i że chcemy do niej przyjść, porozmawiać, podzielić się swą wiedzą i zainteresowaniami. Czyli tak naprawdę chodzi o podarowanie cząstki samego siebie. Leśne wykłady edukacyjne na Uniwersytecie Trzeciego Wieku w ramach „Lasów dla życia” są tego przykładem – wyjaśnia prezes fundacji FRIL, Zdzisława Kot-Malinowska.

Prelekcje dla seniorów zainicjowano w 2017 r. na UTW im. Jana Pawła II w Krakowie. – Uczestnicząc w „Lasach dla życia”, rozwijałem swoje zainteresowania związane z przyrodą. Bardzo mi w tym pomogły rozmowy z leśnikami. Wtedy pomyślałem, że warto by zorganizować na UTW wykłady, których tematem będzie las i wszystko, co z nim związane – mówi dr Zbigniew Powązka, współinicjator zajęć dla seniorów. W roku akademickim 2016/2017 oraz 2017/2018 odbyło się łącznie sześć prelekcji, z których część poprowadzili pracownicy Lasów Państwowych.

Warto zostać w lesie

8 kwietnia w Centrum Edukacyjno-Rekreacyjnym „Solne Miasto” w Wieliczce miał miejsce kolejny wykład pt. „Duchowe dziedzictwo lasów”, w ramach którego Zbigniew Powązka wraz z Joanną Tlałką poruszyli ważne zagadnienia związane z etosem polskiego leśnika. – Ciągle tak niewiele mówi się o tym, jak znaczący jest wkład polskich leśników w wolność naszej Ojczyzny, o tym, że tysiące z nich walczyło na frontach II wojny światowej i że ponad 700 leśników zginęło w Katyniu! Nie sposób pominąć tego tematu, mówiąc o historycznym i duchowym dziedzictwie lasu – podkreślają prowadzący. Zaprezentowali również najważniejsze miejsca pamięci narodowej, które skrywają polskie lasy (m.in. zbiorową mogiłę „Na Kozich Górkach” w Puszczy Niepołomickiej).

Słuchacze przekonali się, że skupieniu i modlitwie sprzyja bliski kontakt z naturą, poznając obiekty sakralne w malowniczej scenerii lasu: m.in. klasztor Karmelitów Bosych w Czernej i ołtarz Matki Boskiej w Dolinie Mnikowskiej. W II części wykładu uczestnicy przyjrzeli się przedstawieniom wybranych patronów przyrody, m.in. postaci wspomnianego św. Jana Gwalberta i miejscom jego kultu. Jak zauważyli seniorzy, do części z nich można pojechać na pielgrzymkę. – Bardzo chcielibyśmy udać się do Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach, poznać dziedzictwo duchowe pokamedulskiego klasztoru i pomodlić się przy relikwiach św. Gwalberta w rytwiańskim kościele – mówią studenci UTW.

Wykład dopełnił pokaz fotografii prezentujących bogactwo krajobrazowe małopolskich lasów, uchwyconych w różnorodnej kolorystyce czterech pór roku. Zdjęcia, które wywołały zachwyt wśród słuchaczy, mają stanowić zaproszenie do odwiedzania lasów w celach rehabilitacyjnych i rekreacyjnych oraz zachętę do poszukiwań twórczych, rozwijania pasji związanych z przyrodą. Seniorzy z UTW im. Jana Pawła II w Krakowie to osoby z ogromną chęcią poszerzania wiedzy. Taka idea przyświeca również „Lasom dla życia”. Fakt, że każdego wystąpienia wysłuchało kilkudziesięciu studentów, utwierdza organizatorów w przekonaniu o słuszności podjętych działań w edukacji przyrodniczo-leśnej dedykowanej seniorom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zażegnany kryzys wiary

2019-12-10 08:48

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 50/2019, str. 31

„Jan Chrzciciel”, Bartolomeo Veneto, XVI wiek

Kryzys wiary w Jezusa, dotykający samego Jana Chrzciciela, jest wielce pouczający. Przyczyna kryzysu była bardzo konkretna. Jan, o którym Jezus wydał najwspanialsze świadectwo, został poddany brutalnej represji. Herod wtrącił go do więzienia. Miały prawo nachodzić Jana różne czarne myśli... Poddany przemocy mógł się pogrążyć w trwodze i zwątpieniu. On jednak szukał ratunku. Wysłał poselstwo do Jezusa, i to wcale nie po to, by „żądać” cudownego uwolnienia. Nie. Stawką w inicjatywie Jana było upewnienie się, że Jezus jest Mesjaszem!

Wysłannicy zadali Jezusowi sakramentalne pytanie: „Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?”. A Jan czekał na odpowiedź z drżeniem serca. Odpowiedź, choć nieco zaszyfrowana, była dla Jana zrozumiała i wymowniejsza niż proste: „tak” albo „nie”. Jan doznał ulgi i zadowolenia, gdy usłyszał: „Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie”. Reszta Janowych dni w więzieniu (przed egzekucją) upłynęła na rozważaniu czynów Mesjasza i Emmanuela – Boga pośród ludzi i radowaniu się nimi. Nawet śmierć jest Mu poddana!

Jan zasłużył na miano błogosławionego. Zachwiał się, ale szukał oparcia w świadectwie Mistrza. Udręki więzienia przewyższał cudny widok spełniających się mesjańskich obietnic Starego Testamentu. Tak, widok to wspaniały i krzepiący, gdy widzi się (i słyszy), jak Mesjasz odnawia dzieło stworzenia, zwłaszcza człowieka!

Ten sam widok – tyle że pełniejszy i mocniej porywający ku niebu – rozpościera się dziś przed nami. Czy jednak wpatrujemy się weń otwartym umysłem i sercem? Bóg niewyobrażalnie wspaniale angażuje swą miłość we mnie. Trzeba jednak chcieć ją poznawać i chłonąć. I szczerze odwzajemniać. To tak się dzieje cud zbawienia. Osiągamy radość i szczęście, ustępuje smutek i wzdychanie.

Te bezcenne dobra są na wyciągnięcie ręki. W Kościele. W Adwencie. W całym roku liturgicznym. W modlitwie, Eucharystii, w akcie ufnej wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do Polski

2019-12-15 12:00

md / Krzeptówki (KAI)

Polscy harcerze odebrali z rąk słowackich skautów w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach Betlejemskie Światło Pokoju. - W pojedynkę nie zmienimy świata, ale suma naszych czynów, tych nawet niewielkich płomyków nadziei, może zmienić wiele – przekonywał harcerzy bp Damian Muskus OFM, który przewodniczył Eucharystii.

Bożena Sztajner/Niedziela

Msza św. w sanktuarium na Krzeptówkach była najważniejszym punktem Betlejemskiego Zlotu, który odbył się w Zakopanem. W wydarzeniu uczestniczyło ok. 4 tys. polskich harcerzy z całego kraju. W tym roku przekazaniu światła towarzyszy hasło „Światło, które daje moc”.

Bp Muskus mówił w homilii, że siła tego światła tkwi z jego źródle, bo to sam Bóg narodzony w betlejemskiej grocie rozprasza ciemności świata. - Zwróćmy uwagę na to, że Pan nie wypala zła wielkimi płomieniami ognia, ale rozświetla nam drogę pośród ciemności. Jeden płomyk światła sprawia, że przestajemy błądzić, czujemy się bezpieczniej, widzimy więcej – zauważył. Jego zdaniem, uczniowie Jezusa nie mają stawać do walki z ciemnością, ale są powołani do wejścia w nią „z płomykami dobra, nadziei, pokoju, zapalonymi od Bożego światła”.

Siła tego maleńkiego płomienia tkwi także w tym, że jest dzielony. Odpalamy świecę od świecy, dzięki czemu świat staje się jaśniejszy. Tak dzieje się z dobrem, pokojem, miłością. Dzielone z innymi, pomnażają się, sprawiają, że nasze życie staje się piękniejsze, że rodzi się nadzieja. Dlatego warto przywiązywać wagę do małych czynów dobra – przekonywał.

Biskup prosił, by spojrzeć na „te przestrzenie w naszej ojczyźnie, w Kościele, w naszych parafiach, wspólnotach i rodzinach, które potrzebują, by je rozświetlić” i zastanowić się nad tym, „jaki konkretnie płomyk dobra możemy tam wnieść”. - Co możemy zrobić, by rozproszyły się mroki zniechęcenia, frustracji, a nawet zgorszenia czy zepsucia i zapanowała Jezusowa miłość? – pytał.

W czasie Mszy św. naczelniczka ZHP odebrała z rąk słowackich skautów Betlejemskie Światło Pokoju. – Będziemy się nim dalej dzielić. Dzięki temu to światło będzie dawało moc nie tylko nam harcerzom, ale tym wszystkim, do których je zaniesiemy – mówiła hm. Anna Nowosad. – Cieszymy się, że ta tradycja trwa i z roku na rok jest nas coraz więcej – dodała.

Przedstawiciele poszczególnych środowisk i regionów harcerskich z całej Polski odpalili światło, aby zawieźć je do swoich miejscowości i podzielić się nim z lokalna społecznością.

Betlejemskie Światło Pokoju co roku odpalane jest z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. W 29-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem