Reklama

Korea Południowa: zakończyła się pielgrzymka figury Matki Bożej Fatimskiej

2017-11-09 20:45

mz (KAI/AE/RR) / Seul/Fatima / KAI

Graziako

Figurka Matki Bożej Fatimskiej zakończyła pielgrzymkę po Korei Południowej. Zdaniem przedstawicieli biura prasowego sanktuarium w Fatimie przeszła ona najśmielsze oczekiwania i - według ich ocen - wzięło w niej udział około 55,5 tys. wiernych. Jednym z najważniejszych wydarzeń tej peregrynacji była Msza św. sprawowana przez biskupa pomocniczego diecezji Busan, w której uczestniczyło około 7 tys. osób.

Wydarzenie to, które objęło 12 (z 17) diecezji Korei Południowej, jest wynikiem współpracy koreańskiego Kościoła katolickiego i Światowego Apostolatu Fatimskiego. Pierwszą dużą uroczystością była tam Msza św. i nowenna w Fatimskim Sanktuarium Pokoju, położonym blisko granicy z Koreą Północną. Potem wizerunek maryjny udał się do dwunastu organizacji diecezjalnych Światowego Apostolatu Fatimskiego w Korei Płd., zmieniając miejsce pobytu co trzy dni.

Kopia figury Pani z Fatimy był już dwukrotnie w Korei Płd. - w latach 1978 i 1998 r. Tegoroczna wizyta służyła m.in. uproszeniu pokoju w regionie, zagrożonego po dojściu do władzy na Północy Kim Dzong Una. Dyktator, który oficjalnie stanął na czele KRLD w 2012 r., regularnie grozi użyciem broni jądrowej wobec USA, Japonii i Korei Płd. i przewodzi przeprowadzanym przez jego reżym próbom z pociskami atomowymi.

Reklama

Rzeczniczka sanktuarium w Fatimie Carmo Rodeia oznajmiła, że inna replika figurki wędruje obecnie przez Angolę. Ma to upamiętniać 70. rocznicę podobnej pielgrzymki po tej byłej portugalskiej kolonii w Afryce. W tegorocznym wydarzeniu biorą też udział wierni ze wspólnot katolickich z Namibii.

Tagi:
peregrynacja Matka Boża Fatimska

Znak nadziei

2019-05-21 13:11

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 21/2019, str. 1, 4-5

– Maryja nie objawiła się jako znak zagłady, ale jako znak nadziei, gdyż pokazuje drogę ocalenia – powiedział bp Wiesław Śmigiel podczas koronacji figury Matki Bożej Fatimskiej, która odbyła się w toruńskiej parafii pw. św. Michała Archanioła i bł. Bronisława Markiewicza

Ewa Jankowska
Nabożeństwo fatimskie na toruńskich Rybakach odbyło się po raz 40.

Nabożeństwa fatimskie, znane dziś na całym świecie, także w Toruniu mają swoją bogatą tradycję. 40 lat temu księża michalici, którzy pełnią posługę w parafii na toruńskich Rybakach, zainaugurowali nabożeństwa ku czci Pani Fatimskiej. Przez wszystkie lata gromadziły one i nadal gromadzą rzesze wiernych nie tylko z parafii, lecz także z całego Torunia i okolic.

Korona dla Matki

W uroczystość koronacji, która odbyła się w kolejną rocznicę objawień, świątynia na Rybakach wypełniła się wiernymi, którzy przybyli, by ponownie wyrazić swoje przywiązanie do Maryi i przez Jej ręce zawierzyć Chrystusowi swoje życie. Obecni byli nie tylko parafianie, ale także wierni z innych parafii, duchowni, siostry zakonne oraz przedstawiciele władz. W uroczystej procesji wejścia koronę dla Matki Bożej wniosły dzieci w strojach pastuszków z Fatimy.

Proboszcz ks. Krzysztof Winiarski CSMA, witając zgromadzonych, przedstawił historię nabożeństw fatimskich na toruńskich Rybakach. Podkreślił, że „koronacja figury Pani Fatimskiej, czczonej na Rybakach, ukazuje nam żywotność tego kultu oraz z pewnością przyczyni się do rozbudzenia w nas dziecięcego zaufania do Matki Zbawiciela i naszej Matki, której jedynym celem jest doprowadzenie każdego do zjednoczenia z Jej Synem, Jezusem Chrystusem”. – Przychodzimy, by wynagradzać za grzechy, by pokutować i modlić się, by ponownie usłyszeć wezwanie Maryi do nawrócenia, którego potrzebuje każdy z nas – powiedział bp Wiesław Śmigiel, rozpoczynając Liturgię. Zaznaczył, że jesteśmy tu, by na nowo usłyszeć orędzie z Fatimy, przyjąć je i nim żyć. Jesteśmy wdzięczni Bogu za obecność Maryi w życiu Kościoła, naszej diecezji, naszego miasta, w życiu każdego z nas. – Aktem koronacji podkreślimy, że to miejsce jest naszą toruńską Fatimą – mówił.

Boże światło

Przesłanie Maryi, przekazane za pośrednictwem dzieci, jest wezwaniem do „realizowania woli Bożej jako jedynej gwarancji zachowania ładu i pokoju na świecie”. Ksiądz Biskup zaznaczył, że to, co daje nam świat, nie jest trwałe i często zawodzi, dlatego „Bóg posługuje się głosem maluczkich, by przypomnieć o najważniejszych sprawach dla człowieka i świata”.

Maryja przyszła po to, by uświadomić nam prawdę o Bożym świetle, które w nas mieszka i nas okrywa. – Ona przychodzi, by nas przestrzec, by nas wezwać do nawrócenia i rachunku sumienia, ale także by przypomnieć, że powinniśmy wiernie trwać pod krzyżem Chrystusa, bo jeżeli od niego odejdziemy, nie znajdziemy życia wiecznego.

Duchowa walka

Nawiązując do apokaliptycznej walki smoka z Niewiastą i Jej potomstwem, Ksiądz Biskup zaznaczył, że także dziś toczy się walka dobra ze złem. – Ze smutkiem, a czasem wstydem patrzymy na spustoszenie, jakiego dokonują grzech, zdrada, brak pokuty, a szczególnie jest to bolesne, gdy dotyczy tych, którzy winni być przewodnikami – zaznaczył i dodał, że zwycięstwo Chrystusa stanie się naszym, gdy Boga postawimy na pierwszym miejscu. Właśnie o tym przypomina nam Maryja w fatimskim objawieniu. – Maryja patrzy na każdego z nas bez względu na to, jakie powołanie realizujemy, patrzy na każdego i wzywa do nawrócenia, do przemiany naszego życia, do świętości – dodał. Jej wezwanie jest dziś bardzo aktualne, ponieważ grzech na dobre zadomowił się w świecie.

Wydarzenia, które dzieją się wokół nas, mogą napełniać lękiem, dlatego Bóg posyła do nas Matkę, by otaczała opieką swoje dzieci. – Maryja nie objawiła się jako znak zagłady, ale jako znak nadziei, gdyż pokazuje drogę ocalenia – mówił bp Wiesław, dodając, że to ocalenie nierozerwalnie wiąże się z rodziną. Podczas jednego z objawień Maryja ukazała się dzieciom w Fatimie z małym Jezusem i św. Józefem, by przypomnieć, że rodzina silna Bogiem jest ocaleniem dla świata.

U stóp krzyża

Wezwanie Maryi do nawrócenia rozbrzmiewa dziś z nową mocą i jesteśmy przynagleni do przejęcia się nim i odnowy życia przez pokutę i modlitwę. – W tak trudnym czasie dla Kościoła, który dla kapłanów jest czasem smutku z powodu grzechu, choć w większości osobiście niezawinionego, to jednak zawstydzającego wszystkich, stajemy dziś jak św. Jan pod krzyżem i jak on chcemy przy Nim stać do końca, nawet wtedy, gdy po ludzku wszystko zawodzi – powiedział bp Wiesław. Podkreślił, że jest to dobry moment, by przypomnieć, że „kiedy chcemy dojść do prawdy i oczyścić się, to potrzebujemy głębokiego nawrócenia, które nie polega na tym, że wszyscy chwycimy za kamienie i zaczniemy kamienować tych, którzy zgrzeszyli, bo jeśli rzucamy kamieniami na oślep to przeważnie giną ci, którzy w niczym nie zawinili”. Ksiądz Biskup wezwał zgromadzonych, by w tych trudnych chwilach pamiętali o słowach Jezusa: „Oto Matka Twoja” i na nowo zawierzyli Jej swoje życie, bo Ona jest samą miłością.

Po homilii bp Wiesław Śmigiel odmówił modlitwę i poświęcił koronę, którą następnie nałożył na figurę Matki Bożej. Zwieńczeniem uroczystej koronacji była wieczorna procesja fatimska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zakopane: Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do Polski

2019-12-15 12:00

md / Krzeptówki (KAI)

Polscy harcerze odebrali z rąk słowackich skautów w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach Betlejemskie Światło Pokoju. - W pojedynkę nie zmienimy świata, ale suma naszych czynów, tych nawet niewielkich płomyków nadziei, może zmienić wiele – przekonywał harcerzy bp Damian Muskus OFM, który przewodniczył Eucharystii.

Bożena Sztajner/Niedziela

Msza św. w sanktuarium na Krzeptówkach była najważniejszym punktem Betlejemskiego Zlotu, który odbył się w Zakopanem. W wydarzeniu uczestniczyło ok. 4 tys. polskich harcerzy z całego kraju. W tym roku przekazaniu światła towarzyszy hasło „Światło, które daje moc”.

Bp Muskus mówił w homilii, że siła tego światła tkwi z jego źródle, bo to sam Bóg narodzony w betlejemskiej grocie rozprasza ciemności świata. - Zwróćmy uwagę na to, że Pan nie wypala zła wielkimi płomieniami ognia, ale rozświetla nam drogę pośród ciemności. Jeden płomyk światła sprawia, że przestajemy błądzić, czujemy się bezpieczniej, widzimy więcej – zauważył. Jego zdaniem, uczniowie Jezusa nie mają stawać do walki z ciemnością, ale są powołani do wejścia w nią „z płomykami dobra, nadziei, pokoju, zapalonymi od Bożego światła”.

Siła tego maleńkiego płomienia tkwi także w tym, że jest dzielony. Odpalamy świecę od świecy, dzięki czemu świat staje się jaśniejszy. Tak dzieje się z dobrem, pokojem, miłością. Dzielone z innymi, pomnażają się, sprawiają, że nasze życie staje się piękniejsze, że rodzi się nadzieja. Dlatego warto przywiązywać wagę do małych czynów dobra – przekonywał.

Biskup prosił, by spojrzeć na „te przestrzenie w naszej ojczyźnie, w Kościele, w naszych parafiach, wspólnotach i rodzinach, które potrzebują, by je rozświetlić” i zastanowić się nad tym, „jaki konkretnie płomyk dobra możemy tam wnieść”. - Co możemy zrobić, by rozproszyły się mroki zniechęcenia, frustracji, a nawet zgorszenia czy zepsucia i zapanowała Jezusowa miłość? – pytał.

W czasie Mszy św. naczelniczka ZHP odebrała z rąk słowackich skautów Betlejemskie Światło Pokoju. – Będziemy się nim dalej dzielić. Dzięki temu to światło będzie dawało moc nie tylko nam harcerzom, ale tym wszystkim, do których je zaniesiemy – mówiła hm. Anna Nowosad. – Cieszymy się, że ta tradycja trwa i z roku na rok jest nas coraz więcej – dodała.

Przedstawiciele poszczególnych środowisk i regionów harcerskich z całej Polski odpalili światło, aby zawieźć je do swoich miejscowości i podzielić się nim z lokalna społecznością.

Betlejemskie Światło Pokoju co roku odpalane jest z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. W 29-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Betlejemskie Światło Pokoju we Wrocławiu

2019-12-15 21:33

Agnieszka Bugała

Komenda Dolnośląskiej Chorągwi ZHP, z hm. Dorotą Kołakowską, komendantką Chorągwi Dolnośląskiej na czele, przekazała Betlejemskie Światło Pokoju harcerzom z całego województwa.

Agnieszka Bugała
Zobacz zdjęcia: Betlejemskie Światło Pokoju dotarło do archidiecezji wrocławskiej

Jak co roku harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego przywieźli Betlejemskie Światło, które dziś rano (15.12.) w zakopiańskim sanktuarium na Krzeptówkach odebrali od skautów ze Słowacji. Przekazanie światła odbyło się w czasie Mszy św. we wrocławskiej katedrze, którą koncelebrował o. bp Jacek Kiciński CMF, on też wygłosił homilię. Najpierw od przywiezionego lampionu bp. Kiciński zapalił świecę w ceramicznej misie – to światło towarzyszyło celebracji Eucharystii – później od niego kapłani zapalali świece w lampionach hufców i przedstawicieli harcerskich stowarzyszeń. Gospodarzem uroczystości był proboszcz wrocławskiej katedry, ks. Paweł Cembrowicz. Z ramienia Dolnośląskiej Chorągwi ZHP w uroczystość przekazania Betlejemskie Światło Pokoju wprowadził hm. Krzysztof Stachów, zastępca Komendanta Chorągwi Dolnośląskiej ZHP.

- Przekazanie Betlejemskiego Światła jest wydarzeniem niezwykle ważnym, bo to przecież tam, w Betlejem, ponad dwa tysiące lat temu wszystko się zaczęło. Spotykamy się w szczególnej niedzieli Adwentu – to niedziela radości. Z jednej strony już widać Boże Narodzenie, ale jeszcze potrzeba do tych narodzin trochę czasu. Nasze życie to też Adwent, żyjemy po to, aby kiedyś spotkać się z Bogiem twarzą w twarz mówił bp Jacek.

- Przyjście Jezusa Chrystusa na świat, to przyjście Światłości w ciemnościach – mówi nam Słowo Boże. I na to Światło teraz czekamy. Bardzo ważne jest to, abyśmy umieli zaufać Panu Bogu, abyśmy umieli uwierzyć, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Jezus pokazuje nam, że wiara pomaga nam czynić cuda, a ona rodzi się ze słuchania Słowa Bożego, a nie słowa ludzkiego. Umacnia się na modlitwie, poprzez sakramenty a rozszerza się przez świadectwo naszego życia - mówił kaznodzieja.

Biskup odniósł się też do tych sytuacji w życiu człowieka, w których dochodzi do utraty wiary. Pytał zgromadzonych w katedrze harcerzy o przyczynę jej utraty i wskazał na zerwanie nici przyjaźni z Jezusem. – Wiara to przyjaźń z Jezusem, tak, jak przyjaźń z drugim człowiekiem. I co jest ważne w każdej przyjaźni? Trzy rzeczy – wskazał biskup – myślenie, rozmowa i spotkanie. Tak też jest z Jezusem. To z Nim rozmawiam na modlitwie, myślę o jego Słowie i spotykam się z Jezusem w sakramentach. Spotkanie z Jezusem sprawia, że moje serce zostaje zapalone ogniem Bożej miłości i musi natychmiast przekazać ten ogień dalej, dlatego, że miłość jest podzielna – mówił bp Jacek.

W tym roku przekazaniu światła towarzyszy hasło „Światło, które daje moc”. Jest zaczerpnięte z wystąpienia św. Jana Pawła II, które 10 czerwca 1979 r. wygłosił w Krakowie:

„Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry, mocą tej wiary, nadziei i miłości świadomej, dojrzałej, odpowiedzialnej, która pomaga nam podejmować ów wielki dialog z człowiekiem i światem na naszym etapie dziejów – dialog z człowiekiem i światem, zakorzeniony w dialogu z Bogiem samym: z Ojcem przez Syna w Duchu Świętym – dialog zbawienia”.

- Przesłanie papieża Polaka niech będzie inspiracją dla nas – harcerek i harcerzy Związku Harcerstwa Polskiego przekazujących po raz 29. Betlejemskie Światło Pokoju – pisze w tegorocznym orędziu kapelan hm. Wojciech Jurkowski. Zachęca też, aby zanieść Betlejemskie Światło Pokoju do Prezydenta RP, Parlamentu i Rządu, do instytucji centralnych. Niech stanie się darem nie tylko w Warszawie, ale w całej Polsce. Przekażmy je w kościołach, szkołach, szpitalach i domach pomocy. Zadbajmy, by zapłonęło dzięki naszej harcerskiej sztafecie na każdym wigilijnym stole. BŚP niech przekroczy granice z Białorusią, Rosją i Ukrainą, niech drogą lądową i wodną dotrze tam gdzie jest oczekiwane.

Historia BŚP:

Harcerki i harcerze ze Związku Harcerstwa Polskiego już od 29 lat angażują się w sztafetę Betlejemskiego Światła Pokoju. Od 26 lat, czyli od początku Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, ogólnopolskiej akcji współtworzonej przez Caritas Polska, Światło przekazywane jest właśnie na charytatywnych świecach. Na stronie Światła powstaje wielka internetowa mapa światła (swiatlo.zhp.pl/mapa-swiatla), na której zobaczyć można, gdzie odbywa się przekazanie światła oraz gdzie można przyjść, aby zapalić swoją świecę.

Betlejemskie Światło Pokoju zorganizowano po raz pierwszy w 1986 roku w Linz, w Austrii, jako część bożonarodzeniowych działań charytatywnych. Akcja nosiła nazwę „Światło w ciemności” i była propagowana przez Austriackie Radio i Telewizję (ORF). Rok później patronat nad akcją objęli skauci austriaccy.

Każdego roku dziewczynka lub chłopiec, wybrani przez ORF odbierają Światło z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. Następnie Światło transportowane jest do Wiednia za pośrednictwem Austrian Airlines. W Wiedniu ma miejsce ekumeniczna uroczystość, podczas której Płomień jest przekazywany mieszkańcom miasta i przedstawicielom organizacji skautowych z wielu krajów europejskich.

Związek Harcerstwa Polskiego organizuje Betlejemskie Światło Pokoju od 1991 r. Tradycją jest, iż ZHP otrzymuje Światło od słowackich skautów. Przekazanie Światła odbywa się naprzemiennie raz na Słowacji, raz w Polsce. Polska jest jednym z ogniw betlejemskiej sztafety. Harcerki i harcerze przekazują Światło dalej na wschód: do Rosji, Litwy, Ukrainy i Białorusi, na zachód do Niemiec, a także na północ – do Szwecji.

Betlejemskie Światło Pokoju co roku odpalane jest z Groty Narodzenia Pańskiego w Betlejem. W 29-letniej historii Betlejemskiego Światła Pokoju, w zmieniających się warunkach politycznych, nigdy nie zdarzyło się by Światło nie wyruszyło z Betlejem w swoją drogę. To czyni ze Światła znak pokoju, poświadczenie wzajemnego zrozumienia i symbol pojednania między narodami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem