Reklama

Świat

Abp Wacław Depo do Pielgrzymów Rodziny Radia Maryja w Bazylice św. Piotra w Rzymie

[ TEMATY ]

kazanie

TV Trwam

abp Wacław Depo

Radio Maryja

Rzym

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH

Homilia wygłoszona do Pielgrzymów Rodziny Radia Maryja w Bazylice św. Piotra w Rzymie, 7 listopada 2012 r.

Eminencjo, Księże Kardynale; Bracia w posłudze biskupiej i kapłańskiej; Osoby życia konsekrowanego, na czele z Ojcem Prowincjałem Zgromadzenia Redemptorystów, oraz Ojcem Tadeuszem Dyrektorem dzieł ewangelizacyjnych;

Drodzy Pielgrzymi, Rodziny Radia Maryja, Rodacy z Polski i spoza granic Ojczyzny.

Reklama

Przeżywamy jeszcze w całym Kościele oktawę modlitwy poświęconej tym, którzy uprzedzili nas w pielgrzymce wiary do Domu Ojca. A jednocześnie – dzisiaj gromadząc się na sprawowanie Eucharystycznej Ofiary, wieńczącej Pielgrzymkę Rodziny Radia Maryja do Grobów Apostolskich i na spotkanie z Ojcem Świętym Benedyktem XVI – potwierdzamy prawdę o nas samych, że od naszego chrztu sami staliśmy się ludźmi Chrystusowej drogi. To On jest naszą Drogą do życia wiecznego. Pielgrzymujemy drogą wiary przez życie doczesne nie tylko z Chrystusem, ale i przez Niego: „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie” (J 14,6). I w tym spotkaniu zaświadczamy, że mamy jeszcze jedną Drogę, a mianowicie „Drogę do Jezusa”, a jest nią Maryja, Matka Boża. Sobór Watykański II określił Maryję „Matką w porządku łaski”. Ona jest też „Łaską Drogi” dla Kościoła i świata, choć jest to droga macierzyńskiego orędownictwa. Bez daru łaski Chrystusa Odkupiciela i bez daru Bożego macierzyństwa Maryi, ludzkość do tej pory nie miałaby właściwej i prawdziwej historii, nie miałaby „motywów życia i nadziei”…

Odczytywane dzisiaj modlitwy liturgii eucharystycznej pouczają nas o tym, że za macierzyńskim wstawiennictwem Maryi wzrastamy w łasce i zostajemy uwolnieni od wszelkiego zła na ziemi. Jednocześnie przypominają nam, że każda życiowa ciemność może być rozświetlona słowem Bożym i jego mocą. We fragmencie Listu do Rzymian św. Paweł Apostoł wyraża swoją wiarę i nadzieję, że Bóg w Jezusie Chrystusie dał nam „łaskę nowego stworzenia”. I dlatego już nic nie będzie mogło nas od Niego oddzielić: „ani utrapienie, ani ucisk, prześladowania czy miecz; ani śmierć, ani życie, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe… Bo we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Chrystusowi, który nas umiłował”… (8,35.38.37). I tak misterium Chrystusa zostało ujęte w sposób syntetyczny i kompletny. A sam św. Paweł pozostał dla wszystkich pokoleń chrześcijan nie tylko ewangelizatorem prawdy o Jezusie-Odkupicielu, ale Jego świadkiem.

W Ewangelii św. Jana, który przekazał nam – jako jedyny z Ewangelistów – opis pierwszego cudu JEZUSA w Kanie Galilejskiej, znajdujemy bardzo ważne zdanie: „Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie” (2,11). A więc nie przemiana wody w wino jest najważniejsza, o wiele głębszym cudem Kany jest wiara uczniów, którzy ponad tym znakiem, zaczynają rozpoznawać świętą obecność Boga pośród nas. Również w tym samym duchu wiary trzeba nam zrozumieć misję Maryi. Jak zaznaczył w swojej homilii w Fatimie, w dniu 13 października 1996 roku, kardynał Józef Ratzinger: „Maryja nie domaga się cudu od Syna… Przedkłada tak po prostu Panu trudność, w jakiej znaleźli się Jej przyjaciele. Maryja oddaje wszystko w ręce Jezusa, zdaje się na Niego i na Jego działanie. Nawet Jego pozorna odmowa, Jej nie zniechęca. Zaufanie Maryi do Jezusa i Jej zjednoczenie z wolą Syna pozostają nienaruszone. W ten oto sposób poucza także nas, że powinniśmy w naszym odniesieniu do Boga, zdawać się wciąż na próbę i iść naprzód, pomimo odmowy. „Myśli moje nie są waszymi myślami”…

Drodzy Bracia i Siostry!

Jak bardzo te słowa obecnego Papieża Benedykta XVI i Maryjne przesłanie jest dzisiaj aktualne na polskiej ziemi i w naszym pielgrzymim trudzie Rodziny Radia Maryja. Niezmiernie ważne jest więc to, abyśmy nie ulegali zwątpieniu, które podpowiada, że nie jesteśmy wysłuchani przez Jezusa w realizacji naszych dzieł ewangelizacyjnych. Albowiem, jak zaznaczy Sobór Watykański II w Konstytucji dogmatycznej Lumen gentium: „Macierzyństwo Maryi w ekonomii łaski trwa nieustannie – poczynając od zgody w Zwiastowaniu, z wiarą heroiczną pod Krzyżem – aż do wiekuistego wypełnienia się zbawienia wszystkich wybranych” (nr 62).

Jako wspólnota wiary w Chrystusa Odkupiciela i prowadzeni przez Maryję, wierzymy, że w samym centrum zmagań o prawdę i wolność znajduje się ludzkie sumienie i jego wrażliwość na dobro i zło. Również jako Polacy, mamy na to dowód w dziejach naszej własnej Ojczyzny. Drogi, którymi przedziera się prawda są różne… I nieraz tam, gdzie zamykano jej – po ludzku sądząc – wszelkie wejścia, ona właśnie toruje sobie drogę, nazywając kłamstwo i zło po imieniu.

Jest więc rzeczą naturalną i zrozumiałą, że jako chrześcijanie i jako Polacy, obywatele ziemskiej ojczyzny, powinniśmy mieć prawo do kształtowania życia społecznego i politycznego w świetle swojej wiary i przekonań. Winniśmy mieć prawo do głoszenia prawdy Ewangelii i przekazywanego w mediach obrazu. W imię czego uchwala się restrykcyjne przepisy telekomunikacyjne, które utrudnią Radiu Maryja i Telewizji Trwam obecność w przestrzeni publicznej. Tendencja, aby wiarę zepchnąć do sfery prywatności, sprzeciwia się samej naturze wiary i jest dyskryminująca. Chrystus i Jego Ewangelia głoszona w Kościele i przez Kościół nie przestanie być znakiem budowania przyszłości dla ludzi, albo „znakiem, któremu sprzeciwiać się będą”…

Eminencjo, Księże Kardynale!

W zakończeniu naszego zamyślenia pragnę w duchu wdzięczności, przywołać słowa Ojca Świętego Benedykta XVI, które skierował w języku polskim do pielgrzymów Rodziny Radia Maryja na Jasnej Górze, w lipcu tego roku: „Włączam się duchowo w modlitwę za Ojczyznę, za rodziny i o wolność słowa”. Pragnę przypomnieć, że również za Twoim pośrednictwem, Eminencjo, na Jubileusz 20-lecia Radia Maryja, w dniu 1 grudnia 2011 roku odczytane zostały słowa: „Wyrażam radość z faktu, że Radio Maryja i związana z nim Telewizja TRWAM przekazują apostolskie posługiwanie zawarte w pielgrzymkach i audiencjach w języku polskim. Jest to wyraźny wkład w przybliżanie Misji Piotrowej w Polsce i wśród Polaków na obczyźnie”.

Niech Rok Wiary, który przeżywamy wraz z całym Kościołem, odnowi naszą więź z Chrystusem za wstawiennictwem Maryi, Matki Kościoła. Dlatego w duchu modlitwy św. Klemensa Aleksandryjskiego wołajmy: „O kontemplację prawdziwego Boga objawionego w Chrystusie, abyśmy usunęli niepamięć o prawdzie i usunęli wszelkie ciemności, które nam przeszkadzają widzieć, jak mgła dla oczu… I niech zajaśnieje Chrystus-Światło z nieba dla wszystkich pogrążonych w mroku”(por. Protreptyk 113, z – 114,1). Maryjo! Gwiazdo „nowej ewangelizacji” – prowadź! Amen.

2012-11-07 13:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rzym: Żydzi ocaleni dzięki klasztorom

2020-02-14 17:31

[ TEMATY ]

Rzym

Żydzi

klasztor

ocalenie

Vatican News

Żydzi ocaleni dzięki klasztorom

W czasie II wojny światowej wspólnota Kościoła katolickiego w Rzymie oraz sam Watykan byli mocno zaangażowani w pomoc Żydom. Dzięki ich działaniom uratowano ponad 6 tys. Żydów, z 10 tys. mieszkających wtedy w Wiecznym Mieście. Informacje te podaje holenderski diakon, który zbierał materiały na ten temat.

Dominiek Oversteyns od 2000 roku zebrał tysiące informacji na temat zaangażowania Kościoła w obronę Żydów w Rzymie. Wśród nich są świadectwa ocalonych Żydów, jak i osób, które im pomagały. Oprócz tego dokumenty z różnych archiwów z wyłączeniem watykańskiego.

W pomoc ukrywającym się Żydom zaangażowanych było 235 wspólnot zakonnych z całego Rzymu. Starano się nie gromadzić ich w zbyt dużych grupach, ale po kilka osób, gdyż to zwiększało szansę na przeżycie.

W tym czasie Watykan organizował dla nich przede wszystkim jedzenie, które dostarczano do miejsce, gdzie się ukrywali. Oprócz tego, po zakończeniu działań wojennych, na terenie Watykanu, za Murami Leoniańskimi, znaleziono ponad 40 ukrywających się Żydów.

Zdaniem Dominieka Oversteynsa milczenie Papieża Piusa XII w tej sprawie tłumaczy się także i tym, że jego ewentualne wystąpienia, które dotyczyłyby kwestii żydowskiej, na pewno sprowokowałyby zwiększenie ilości kontroli w klasztorach i kościołach i tym samym zmniejszyły szanse na przeżycie ukrywającym się Żydom.

CZYTAJ DALEJ

50 konfesjonałów to za mało

2020-02-11 08:56

Niedziela Ogólnopolska 7/2020, str. 20-21

[ TEMATY ]

abp Henryk Hoser

Medjugorie

Grażyna Kołek

Plac przed kościołem w Medjugorie. Modlitwa przed figurą Matki Bożej Królowej Pokoju

O objawieniach Matki Bożej i pątniczym fenomenie Medjugorie z wizytatorem apostolskim tamtejszej parafii abp. Henrykiem Hoserem rozmawia Magdalena Wojtak.

Magdalena Wojtak: Medjugorie to jedno z najważniejszych miejsc na duchowej mapie Kościoła...

Abp Henryk Hoser: Niewątpliwie. Ciągle wzrasta liczba pielgrzymów przybywających z całego świata do tego miejsca – zwłaszcza po wydanym w ubiegłym roku komunikacie Stolicy Apostolskiej, zezwalającym na organizowanie przez parafie i diecezje pielgrzymek do Medjugorie. Musimy ich objąć troską duszpasterską.

W tamtejszym sanktuarium objawia się moc sakramentów Kościoła...

Szczególnie sakramentu pokuty i pojednania. Spowiedź jest niesłychanie ważna w pojednaniu ze sobą, drugim człowiekiem i Panem Bogiem. Diabeł robi wszystko, żeby ludzie z tej łaski nie korzystali. W wielu krajach Europy Zachodniej księża przestali spowiadać. Poszli za wskazaniami współczesnej psychoanalizy, według której poczucie winy jest patologiczne i należy je wypierać. Tymczasem spowiedź to sakrament Bożego Miłosierdzia, który uwalnia penitenta od winy.

Medjugorie nazywane jest konfesjonałem świata i duchowymi płucami Europy.

Wierni wypraszają tutaj łaskę nawrócenia. Często odbywają spowiedzi generalne, czasami nawet po kilkudziesięciu latach życia bez sakramentów. Obecnie dysponujemy 50 konfesjonałami, ale latem i jesienią zdecydowanie brakuje miejsc do spowiedzi. Odczuwamy również brak wystarczającej przestrzeni do sprawowania liturgii.

Spowiedź to spotkanie z Bogiem...

Doświadczają tego pielgrzymi przy kratkach konfesjonału, a także podczas adoracji Najświętszego Sakramentu i w czasie Eucharystii, która staje się dla nich centrum życia. Często powtarzam, że kult Matki Bożej w Medjugorie ma chrystocentryczny charakter, tzn. jest skupiony na Osobie Jezusa Chrystusa, do którego odsyła nas Maryja. Pielgrzymi w Medjugorie modlą się i rozważają Drogę Krzyżową podczas wchodzenia na Górę Krzyża Świętego, udają się także na Górę Objawień i rozważają tajemnice Różańca św. Tutaj rodzą się liczne powołania do życia konsekrowanego – w ciągu 38 lat odnotowano ok. 800 powołań kapłańskich i zakonnych osób różnej narodowości.

Szlak prowadzący na Górę Objawień nie jest łatwy. Księdzu Arcybiskupowi udało się tam wejść po pokonaniu śmiertelnej choroby, którą była malaria...

Dwa lata temu w styczniu leżałem w szpitalu, a już pod koniec marca pojechałem do Medjugorie. Wszedłem o własnych siłach na Górę Objawień, czyli Podbrdo.

Wierni w Polsce i za granicą szturmowali niebo prośbami za Księdza Arcybiskupa, wówczas pasterza diecezji warszawsko-praskiej, gdy był na granicy życia i śmierci. Zawierzano Księdza Arcybiskupa szczególnie opiece Matki Bożej...

To właśnie Jej wstawiennictwu zawdzięczam powrót do zdrowia. Byłem o krok od śmierci. Doświadczyłem śmiertelnej fazy malarii z objawami neurologicznymi, byłem w śpiączce farmakologicznej. Wielu wiernych modliło się w intencji mojego wyzdrowienia.

Czy Ksiądz Arcybiskup czuje teraz szczególne wstawiennictwo Matki Bożej?

Nie tylko teraz. Od wczesnego dzieciństwa modlę się do Najświętszej Maryi Panny. Moja duchowość jest maryjna. Jestem zafascynowany różnymi wizerunkami Maryi, tak licznymi w sztuce sakralnej.

Wracając do Medjugorie – powiedział Ksiądz Arcybiskup, że brakuje miejsca do modlitwy. Czy jest jakiś pomysł, żeby rozwiązać ten problem?

Planujemy budowę kaplicy Wieczystej Adoracji. Będzie ona częścią Światowego Centrum Modlitwy o Pokój na wzór kaplic, które już powstały w Niepokalanowie, w Kibeho, Betlejem czy leżącym w Kazachstanie Oziornoje. Realizację tego dzieła zlecono Polakowi – Mariuszowi Drapikowskiemu, który jest autorem ołtarzy adoracji tworzących „12 Gwiazd w Koronie Maryi Królowej Pokoju”. Obecna kaplica, w której adoracja Najświętszego Sakramentu jest możliwa tylko popołudniami, ze względu na sprawowane tam w godzinach porannych w różnych językach Msze święte, może pomieścić zaledwie sto osób. Plany obejmują także wybudowanie trzech innych kaplic oraz piętrowego budynku, w którym będzie można przystąpić do spowiedzi, a także zadaszenie esplanady za kościołem.

W Medjugorie odbywają się liczne rekolekcje, w tym bardzo nietypowe – w Domu Pokoju.

Przez cały rok mają tam miejsce tygodniowe rekolekcje o chlebie i wodzie. Ludzie zbliżają się tam do Boga, dokonują rewizji własnego życia, nabywają odwagi do tego, by być świadkiem Chrystusa, uczestniczą także w nabożeństwach ekspiacyjnych.

Kościół ciągle bada prawdziwość objawień w Medjugorie. Na jakim etapie są te prace?

Przeanalizowano bardzo szczegółowo wszystkie aspekty tych objawień. W mediach pojawiły się doniesienia (Kościół nie wypowiedział się jeszcze w sprawie objawień w Medjugorie – przyp. red.), według których badająca je komisja miałaby uznać za autentyczne pierwsze siedem dni objawień, a o następnych jeszcze się nie wypowiadać.

Wszystkie objawienia w Medjugorie badane są bardzo skrupulatnie, więc pewnie przyjdzie nam jeszcze poczekać na komunikat dotyczący ich prawdziwości. A co możemy powiedzieć na temat orędzi Matki Bożej?

Objawienia Matki Bożej w Medjugorie, jeśli Kościół uzna je za prawdziwe, są ciągłym przypominaniem tych samych treści, o których Maryja mówiła w Lourdes, Fatimie, w Kibeho i w innych miejscach na świecie. Matka Boża, podobnie jak każda ziemska matka w trosce o swoje dzieci, niestrudzenie cały czas przypomina nam o potrzebie modlitwy o pokój i odmawianiu Różańca. Ciągle woła o nawrócenie ludzkości.

Mówi się, że w przypadku Medjugorie może zostać zastosowany precedens z Kibeho. Objawienia Matki Bożej w Afryce Kościół uznał w 2001 r. Czy Ksiądz Arcybiskup widzi jakiś związek między objawieniami w Kibeho i w Medjugorie?

Jedne i drugie są podobne. Zaczęły się w tym samym roku. Mają apokaliptyczny charakter, podobnie zresztą jak te w Fatimie.

Matka Boża przedstawia się jako Królowa Pokoju. Wołanie o pokój w kontekście napięcia na Bliskim Wschodzie wydaje się dzisiaj szczególnie ważne.

Powinniśmy się modlić najpierw o pokój w naszych sercach, aby mógł on mieć miejsce w relacjach międzyludzkich. Stajemy ciągle w obliczu niebezpieczeństwa globalnego konfliktu, gdy obserwujemy, jak wiele krajów nieustannie inwestuje w zbrojenia.

Obecnie na co dzień przebywa Ksiądz Arcybiskup w Bośni i Hercegowinie, dzięki czemu może patrzeć na polskie sprawy z dystansem. Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia przyszłość Kościoła katolickiego w Polsce?

Katolicyzm w naszym kraju przetrwa. Wiara będzie mniej masowa, ale bardziej świadoma. Już teraz możemy zauważyć „przebudzenie” laikatu, a także mężczyzn z takich wspólnot, jak Rycerze Kolumba, Zakon Rycerzy Jana Pawła II, czy tych, którzy uczestniczą w Różańcach publicznie odmawianych na ulicach miast.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: wkrótce książka o wynikach badań nt. objawień w Medjugorju

2020-02-22 11:52

[ TEMATY ]

abp Henryk Hoser

Maryja

badania

Medjugorie

komisja

papież Franciszek

objawienia

www.voxdomini.com.pl

Matka Boża z Medjugorie

Nakładem Wydawnictwa św. Pawła ukaże się wkrótce we Włoszech książka „Dossier Medjugorje”. Opisuje ona wyniki działalności powołanej przez Benedykta XVI w 2010 komisji pod przewodnictwem kard. Camillo Ruiniego dla zbadania domniemanych objawień maryjnych w małej wiosce w Bośni i Hercegowinie. Zespół ten działał od 17 marca 2010 do 17 stycznia 2014, po czym wręczył owoce swych prac Franciszkowi i Kongregacji Nauki Wiary i od tamtego czasu sprawa była utajniona.

Książka jest pierwszym całościowym ujawnieniem wyników prac komisji, i to właściwie bezprawnym, gdyż formalnie nie było żadnego formalnego zniesienia zakazu publikacji. Wstęp i komentarze napisał dziennikarz włoskiego tygodnika katolickiego „Famiglia cristiana” – Saverio Gaeta, znany w tamtejszych środowiskach kościelnych jako znawca objawień maryjnych i autor licznych prac z tej dziedziny.

Opierając się na ustaleniach prawie 4-letniej działalności wspomnianej komisja pisze on, że w Medjugorju Matka Boża rzeczywiście się ukazywała, co zespół Ruiniego potwierdził niemal jednomyślnie. Jednocześnie za prawdziwe uznano siedem pierwszych objawień od 24 czerwca do 3 lipca 1981, których doświadczyło sześcioro widzących.

Omawiając rychłe już ukazanie się tej pozycji komentator portalu www.ilfattoquotidiano.it Francesco A. Grana zadaje kilka pytań, wymagających odpowiedzi, dodając, iż jest to wymóg moralny wobec „wiernego świętego ludu Bożego”. A więc: 1) Dlaczego powstała ta książka, która ogłasza prywatny dokument papieża Franciszka? 2) Kto i jak przekazał autorowi i wydawcy dokument trzymany w biurku papieskim? 3) Dlaczego nie zareagował ani Watykan, ani kard. Ruini? 4) Dlaczego raport Komisji stał się towarem handlowym (książka ma na okładce cenę 12 euro)? 5) Jakie mogą być autorytatywne wyjaśnienia tej „rewelacji” wydawniczej?

Portal dołącza też obszerną wypowiedź Franciszka na temat Medjugorja na pokładzie samolotu w drodze powrotnej z Fatimy do Rzymu 13 maja 2017.

Była to odpowiedź na pytanie o objawienia w tej wiosce, zadane przez włoskiego dziennikarza Mimmo Muolo. Ojciec Święty przypomniał wtedy m.in. o powołaniu i działalności Komisji pod kierunkiem kard. Ruiniego, który przedstawił mu wyniki jej prac. Podkreślił, że raport, który otrzymał, był „bardzo, bardzo dobry”, ale pewne wątpliwości miała Kongregacja Nauki Wiary. On sam zwrócił uwagę, że o ile pierwsze objawienia nie budzą zastrzeżeń, o tyle następne wymagają dalszych pogłębionych badań.

Papież zaznaczył, że woli postrzegać Maryję jako „naszą Matkę”, a nie jak szefową urzędu pocztowego, wysyłającą swe orędzia codziennie o określonej porze, podkreślając: „To nie jest Matka Jezusa”. Dodał, że „te domniemane objawienia nie mają takiej wartości”, wskazując przy tym, że jest to jego osobisty pogląd.

Zwrócił też uwagę, że „prawdziwym i właściwym jądrem raportu Ruiniego jest czynnik duchowy i duszpasterski: ludzie, którzy tam przybywają, nawracają się, spotykają Boga, zmieniają życie”.

Ojciec Święty zauważył, że „nie jest to różdżka czarodziejska i nie można odrzucać tego faktu duchowo-duszpasterskiego”, dodając, że „aby zobaczyć te sprawy ze wszystkimi szczegółami, wraz z odpowiedziami, jakie przesłali mi teologowie, został mianowany ten biskup – dzielny, bo ma doświadczenie – aby dostrzec tę część duszpasterską, jaka jest”.

Chodziło o powołanie w 2017 abp. Henryka Hosera na specjalnego wysłannika papieskiego do Medjugorja z misją zajmowania się wyłącznie duszpasterską stroną tego zjawiska. Od lipca 2018 urzęduje on na stałe w tym miejscu, nadzorując z mandatu papieskiego i w imieniu Stolicy Apostolskiej całą działalność duszpasterską, prowadzoną tam przez franciszkanów. Do tego wyjątkowego miejsca pielgrzymkowego przybywa co roku ok. 3 milionów pielgrzymów z całego świata. 12 maja 2019 Watykan cofnął formalny zakaz organizowania pielgrzymek do Medjugoria. Najliczniejsze grupy pątników przybywają z Polski i z Włoch. A ponadto z ponad 80 krajów wszystkich kontynentów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję