Reklama

Polska

Kalisz: papież ogłosił Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego

Papież Franciszek ustanowił Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego w narodowym sanktuarium św. Józefa w Kaliszu od I Niedzieli Adwentu do 6 stycznia 2019 r., czyli święta Objawienia Pańskiego. W ciągu tego roku wierni przybywający do kaliskiej bazyliki będą mogli uzyskać odpust zupełny.

[ TEMATY ]

Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego

Franciszek w Myanmie

Bożena Sztajner/Niedziela

Cudowny obraz Świętej Rodziny z kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef, zwany Kaliskim

Biskup kaliski Edward Janiak zwrócił się z prośbą do papieża Franciszka o ogłoszenie Roku Świętego Józefa Kaliskiego. – Jesteśmy wdzięczni św. Józefowi za patronat nad naszą diecezją. Widząc, że kult św. Józefa ożywia się postanowiłem, po zasięgnięciu opinii Kolegium Konsultorów, Rady Kapłańskiej, Kapituły Katedralnej i Kapituły Bazyliki Kolegiackiej, czyli Sanktuarium św. Józefa, wystosować taką prośbę do Ojca Świętego. Cieszę się, że papież Franciszek przychylił do tej prośby i będziemy mogli obchodzić Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego – powiedział KAI bp Janiak.

Inauguracja Nadzwyczajnego Roku Świętego Józefa Kaliskiego odbędzie się w sobotę, 2 grudnia, w kaliskiej bazylice, którą papież Franciszek nazwał Narodowym Sanktuarium św. Józefa. Mszy św. o godz. 11.00 przewodniczyć będzie nuncjusz apostolski w Polsce abp Salwatore Pennacchio.

W dekrecie wydanym przez Penitencjarię Apostolską czytamy, że po złożonej ofierze Mszy św. w Narodowym Sanktuarium św. Józefa uczestniczącym biskupom, kapłanom, diakonom, osobom konsekrowanym i wiernym świeckim udzielone zostanie papieskie błogosławieństwo wraz z dołączonym odpustem zupełnym.

Reklama

Wierni, którzy ze względu na chorobę lub inne okoliczności nie będą fizycznie uczestniczyć we Mszy św. będą mogli otrzymać odpust zupełny za pośrednictwem transmisji przez media.

W ciągu roku do kaliskiej bazyliki przybywać będą poszczególne parafie z diecezji kaliskiej, osoby konsekrowane, grupy duszpasterskie, młodzież. Spotkania będą odbywać się w każdą sobotę. – Spotkania będą rozpoczynać się o godz. 11.00 konferencją o św. Józefie. W południe sprawowana będzie uroczysta Msza św. z homilią i zawierzeniem św. Józefowi. Spotkanie zakończy wspólna agapa. Poza tym każdego dnia będzie można skorzystać z sakramentu pokuty w stałym konfesjonale. Codziennie jesteśmy dyspozycyjni dla pielgrzymów z naszej diecezji, a także Polski i zagranicy – mówi ks. prał. Jacek Plota, kustosz Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu.

2017-11-17 10:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Miłość i Pokój” – Franciszek jedzie do Mjanmy

[ TEMATY ]

Franciszek w Myanmie

Grzegorz Gałązka

W dniach 27-30 listopada Franciszek odwiedzi Mjanmę (dawną Birmę), której ok. 90 proc. mieszkańców wyznaje buddyzm. Hasłem tej 21. podróży zagranicznej Ojca Świętego, podczas której będzie on przebywał w stolicy kraju – Naypyidaw i największym mieście tego kraju – Rangunie, są słowa: „Miłość i Pokój”. Będzie to pierwsza wizyta głowy Kościoła katolickiego w historii tego południowoazjatyckiego kraju.

Ponad 52-milionowa obecnie Mjanma, po 60 latach dyktatury wojskowej, w 2011 r. weszła na drogę demokracji, choć nadal jest szarpana konfliktami z mniejszościami etnicznymi i rozdarta dramatycznym kryzysem związanym z ludem Rohindża. Franciszek jedzie tam, aby przede wszystkim umocnić w wierze miejscową małą, ale dynamicznie rozwijającą się wspólnotę katolicką oraz z misją pokoju i pojednania. W tym kontekście na pewno wezwie do dialogu międzyreligijnego, aby wyznawcy różnych religii budowali kulturę spotkania i solidarności. Arcybiskup Rangunu kard. Charles Maung Bo mocno podkreśla, iż podróż ta będzie miała charakter duszpasterski i apostolski, a nie polityczny, jak niektórzy chcieliby ją widzieć.

Program wizyty

Do największego miasta i dawnej stolicy Mjanmy – Rangunu Ojciec Święty przybędzie 27 listopada po południu (czasu miejscowego). Pierwszy dzień przeznaczony jest na aklimatyzację i poza oficjalnym powitaniem na lotnisku nie przewiduje żadnych innych wydarzeń. Rezydencją papieża będzie dom arcybiskupa w Rangunie.

Kolejny dzień podróży Franciszek spędzi w obecnej stolicy – Naypyidaw, gdzie spotka się kolejno z prezydentem Htin Kyawem, a następnie ze stojącą na czele rządu i kierującą dyplomacją panią Aung San Suu Kyi oraz w Międzynarodowym Centrum Kongresowym z pozostałymi przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i korpusem dyplomatycznym.

Trzeciego dnia Franciszek odprawi Mszę św. dla ok. 300 tys. wiernych w Rangunie, spotka się Najwyższą Radą Mnichów Buddyjskich „Sangha”, a następnie z tamtejszymi biskupami.

W ostatnim dniu pobytu Ojciec Święty odprawi Mszę św. dla młodzieży w katedrze NMP w Rangunie i odleci do Bangladeszu, gdzie pozostanie do 2 grudnia.

Kryzys wokół Rohindżów

Od ogłoszenia deklaracji niepodległości w 1948 r. Mjanmą targają liczne konflikty wewnętrzne. Jeden z najtragiczniejszych dotyczy ludu Rohindża w stanie Rakhine (nazywanym też Arkan) nad Zatoką Bengalską przy granicy z Bangladeszem. Liczący ok. 1 mln osób Rohindżowie mieszkają tam od kilku pokoleń. Ich przodkowie przybyli na te tereny z Indii i dzisiejszego Bangladeszu w czasach kolonialnych (pierwsza połowa XIX w.), a niektórzy nawet jeszcze wcześniej. Jako „intruzi z Bengalu” i muzułmanie są od dziesięcioleci prześladowani przez władze a w 1982 r. zostali wykluczeni z grona obywateli i stali się nielegalnymi imigrantami.

W listopadzie 2016 r. wojsko Mjanmy wkroczyło do Rakhine, zmuszając 75 tys. Rohindżów do ucieczki do Bangladeszu. ONZ zarzuciła armii popełnienie zbrodni przeciwko ludzkości, na co składały się zbiorowe gwałty, tortury, podpalenia i pozasądowe zabójstwa. Sytuacja pogorszyła się jeszcze bardziej, gdy w sierpniu br. Rohindżowie zaatakowali posterunek policji. Wojsko rozpoczęło wówczas „operację oczyszczania”, polegającą na wypędzaniu i mordowaniu ludzi. Jednocześnie – jak świadczą uchodźcy – „bandy buddyjskie” atakowały Rohindżów na terenie całego stanu. Według szacunków ONZ, od sierpnia br. z Rakhine do Bangladeszu uciekło ok. 600 tys. Rohindżów. O ich ochronę wielokrotnie apelował papież. Na pewno też poruszy on „palący problem” prześladowań Rohindżów w rozmowie z szefową rządu Aung San Suu Kyi, laureatką Pokojowej Nagrody Nobla (z 1991 r. – za walkę z dyktaturą wojskową), którą krytykowano za to, że nie powstrzymała działań wojska wobec Rohindżów i za to, że winą za zaistniałą sytuację obarczyła obie strony konfliktu. W jej obronie wystąpił kard. Bo mówiąc, aby jej nie stygmatyzować, jakoby nie zrobiła niczego, gdyż jest ona nadal nadzieją na demokrację w Mjanmie. Jednocześnie miejscowi biskupi poprosili, aby Franciszek nie używał terminu „Rohindża”, gdyż mogłoby to spowodować „dzikie reakcje nacjonalistycznych ugrupowań buddyjskich”.

Widownią innych nierozwiązanych konfliktów są stany Karen, Kaczin i Szan, gdzie dochodzi do prześladowania chrześcijan, przymusowych przesiedleń, ataków na miejsca kultu oraz trwa kampania przymusowych nawróceń na buddyzm i „prania mózgów” w państwowych szkołach. Tylko w stanie Kaczin od 2011 r. zniszczono 66 kościołów. Wojsko i fundamentalistów buddyjskich oskarża się o zmuszanie chrześcijan do likwidacji krzyży ustawionych na wzgórzach, a nawet do udziału w budowie buddyjskich pagód na ich miejscu. Praktyki te wprawdzie osłabły po 2012 r., ale nigdy nie ustały. W stanie Czin chrześcijanie byli nawet więzieni za postawienie krzyża.

Według kard. Bo „kraj wymaga uzdrowienia na wielu frontach”. „Ojciec Święty oparł się wiatrowi krytyki i opłakiwał cierpienia muzułmanów – Rohindżów. Z niezachwianą odwagą powinniśmy sprzeciwiać się światowej islamofobii. To co się tutaj dzieje, jest jej skutkiem ubocznym, dlatego postrzeganie tej tragedii w oderwaniu od innych dramatów ludzkich byłoby tylko cząstkową prawdą” – uważa pierwszy w historii purpurat mianmański.

Transformacja

Od 1962 r. przez kilkadziesiąt lat krajem rządziła brutalnie junta wojskową, a jej proces demokratyzacji i otwarcia na świat, rozpoczęty w 2011 r., doprowadził do częściowo wolnych wyborów w 2015 r. i niepełnej zmiany władzy. Konstytucja z 2008 r., przyjęta przez wojskowych, zapewnia armii kontrolę nad trzema resortami siłowymi: obrony, spraw wewnętrznych i granic oraz 25 proc. miejsc w parlamencie, a także uniemożliwiła wybór Aung San Suu Kyi, przywódczyni opozycji, na urząd prezydenta. W 2015 r. Opozycyjna Narodowa Liga na rzecz Demokracji (NLD) odniosła zdecydowane zwycięstwo wyborcze, a prezydentem został Htin Kyaw, bliski współpracownik Aung San Suu Kyi. Ona sama objęła kilka ministerstw, w tym spraw zagranicznych, i specjalnie dla niej utworzone stanowisko radcy państwowego.

Swoją wizytą w Mjanmie Franciszek chce umocnić laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla i jej „politykę jedności narodowej” – uważa ks. Bernardo Cervellera, redaktor naczelny katolickiego portalu informacyjnego AsiaNews. Jego zdaniem konflikt w stanie Rakhine, przedstawiany powierzchownie jako starcie religijno-etniczne, w rzeczywistości ma związek z interesami politycznymi i gospodarczymi. Ponadto kwestia ludu Rohindża jest cierniem w oku potężnego „równoległego” rządu Mjanmy – wojska kontrolującego granice, handel i gospodarkę.

W rozmowie z Radiem Watykańskim ks. Cervellera zwrócił uwagę, że mniejszości etniczne Mjanmy żyją na obszarach bogatych w zasoby naturalne i lasy. Przypomniał, że armia próbowała już w okresie dyktatury wojskowej wypędzić z tych ziem mniejszości etniczne i przejąć znajdujące się tam bogactwa. I robi to także dzisiaj. „Odkąd Aung San Suu Kyi jest radcą państwa i ministrem spraw zagranicznych, stara się o pojednanie różnych grup etnicznych. Chodzi też o nadanie mniejszościom więcej niezależności i autonomii oraz umożliwienie im udziału w zyskach ekonomicznych. Dotyczy to także Rohindżów” – twierdzi ks. Cervellera.

Na drodze do stabilizacji i pokoju ważnym etapem była konferencja pokojowa Panglong-21, która odbyła się w Naypyidaw we wrześniu 2016 r. W rozmowach z rządem udział wzięły niemal wszystkie formacje zbrojne. Zdaniem władz konferencja stanowiła istotny krok naprzód, jednakże brak konkretnych rozwiązań i deklaracja o cykliczności konferencji „co dwa lata” sugeruje, iż problem separatyzmu nie zostanie szybko rozwiązany.

Redaktor naczelny AsiaNews zwrócił uwagę, że Rakhine to pas wybrzeża nad Zatoką Bengalską, graniczący od północy na niewielkim obszarze z Bangladeszem. Duże zainteresowanie gospodarcze tym bogatym w zasoby naturalne obszarem wykazują również Chiny, wielki sąsiad Mjanmy. „Planowana jest tam m.in. budowa portu dla chińskich statków i działa już rurociąg naftowy bezpośrednio prowadzący do Państwa Środka” – wyjaśnił kapłan. Zaznaczył, że reorientacja polityki Mjanmy wzbudza niepokój nie tylko Pekinu, ale również birmańskiej armii. Pokazuje to m.in. to, że Chiny nie przyłączyły się do międzynarodowej krytyki Mjanmy związanej z wypędzeniem Rohindżów z ich domostw przez wojsko.

Ks. Cervellera przypomniał ponadto, że niedawny raport Komisji Praw Człowieka ONZ mówi o „systematycznym, siłowym wydalaniu” i „brutalnych atakach” miejscowych sił bezpieczeństwa współpracujących z radykalnymi buddystami przeciwko Rohindżom w Rakhine. Podkreślił, że konflikt w Rakhine „nie jest wojną religijną”. W przypadku wypędzania Rohindżów interesy birmańskich nacjonalistów spotkały się z interesami wojska. Ci pierwsi chcą wprowadzać w życie czysto birmański buddyzm, a drudzy utrzymać kontrolę nad krajem. W brutalnym rozprawianiu się z Rohindżami autor widzi reakcję armii na postulaty ONZ domagającej się przyznania więcej praw politycznych mniejszościom w regionie objętym kryzysem: gdyby uzyskały one prawo osiedlenia w Rakhine, wtedy bezpaństwowi obecnie Rohindżowie otrzymaliby obywatelstwo i mogliby zabierać głos w wielu sprawach dotyczących życia państwowego.

To, że papież, oprócz rozmów z rządem i przedstawicielami Kościoła Mjanmy, ma też w programie spotkanie z buddyjską Najwyższą Radą Mnichów jest dla publicysty kolejnym elementem projektu Franciszka, aby wzmocnić w tym kraju te sfery społeczeństwa, które opowiadają się za dialogiem i pokojem. Zwrócił uwagę, że rada mnichów w Mjanmie jest prawie kopią struktur watykańskich, rodzajem najwyższego konsystorza buddyjskiego. Rada wielokrotnie krytykowała fundamentalizm niektórych buddyjskich kapłanów, którzy atakowali Rohindżów. „Gremium to chce pokojowego współistnienia mniejszości” – zapewnia ks. Cervellera.

Podkreślił też, że buddyjskie klasztory Mjanmy z tysiącami mnichów są ważnymi ośrodkami kulturalnymi, które przyczyniają się do jedności kraju. Droga do jego demokratyzacji otrzymała mocne impulsy ze strony buddystów. Jednocześnie jednak w niektórych kręgach wyznawców tej religii (a właściwie systemu filozoficznego) dochodzi do radykalizacji postaw, jak to niedawno pokazały wydarzenia w Rakhine. „Chodzi o to, że od czasu utraty władzy przez dyktaturę wojskową ożywił się znacznie buddyjski fundamentalizm i nacjonalizm. Niektórzy obserwatorzy podejrzewają, że to właśnie wojsko inicjuje i podgrzewa takie nastroje" – twierdzi ks. Cervellera. Towarzyszy temu m.in. uchwalenie kontrowersyjnego ustawodawstwa, wymierzonego w inne wyznania, głównie w islam i chrześcijaństwo. Przepisy zakazują np. przechodzenia z buddyzmu na inne religie, a także bardzo ograniczają możliwości zawierania małżeństw mieszanych wyznaniowo.

Zdaniem szefa AsiaNews zanim ewentualnie przyzna się obywatelstwo Rohindżom, jak to proponuje Organizacja Narodów Zjednoczonych w ramach dążenia do przywrócenia pokoju w Rakhine, należy dokładnie zbadać, jaki wpływ na sytuację mają radykałowie wśród Rohindżów i jaki jest ich udział w aktach niedawnej przemocy. Autor zauważył, że nie można wykluczyć ich kontaktów z islamistami spod znaku Państwa Islamskiego lub Al-Kaidy. „W tej kwestii nawet Franciszek nie jest chyba dobrze poinformowany” – jest przekonany redaktor AsiaNews. Zwraca on uwagę, że papież wielokrotnie potępiał przemoc wobec Rohindżów, ale nie wspomniał, że wśród nich są także fundamentaliści.

Ks. Cervellera zwrócił uwagę, że rząd i wojsko Mjanmy mają różne pomysły na rozwiązanie kryzysu w Rakhine, co pokazuje również sprawa ewentualnego powrotu 600 tys. uchodźców Rohindża z Bangladeszu. Podczas gdy Aung San Suu Kyi ogłosiła niedawno program repatriacji i pomocy dla nich, to dowódca armii gen. Min Aung Hlaing odrzucił taką możliwość. Stwierdził niedawno na Facebooku, że Rohindżowie nie są „żadnymi autochtonami” i przynależą do Bangladeszu.

Chrześcijanie Mjanmy, którzy stanowią zaledwie jednoprocentową mniejszość – ponad 700 tys. wiernych i pochodzą głównie z 135 etnicznych grup kraju, uważają politykę narodowego pojednania Aung San Sui za pozytywną. Na niedawnym międzywyznaniowym spotkaniu modlitewnym w Rangunie, zorganizowanym przez rządzącą partię Narodowa Liga na rzecz Demokracji (NDL), kard. Bo po raz kolejny bronił działań noblistki wobec kryzysu w Rakhine i pochwalił jej zaangażowanie w budowę demokracji.

Ubogi Kościół misyjny

„Papież spotka się w Mjanmie z mniejszościowym Kościołem o niewielkich wpływach, który mimo wszystko we współczesnej historii kraju był na różne sposoby «ratunkiem» dla mniejszości narodowych” – stwierdził ks. Cervellera. Dodał, że spotkał tam wielu przedstawicieli tych mniejszości, którzy bez Kościoła nie mieliby szkoły, nie znaliby alfabetu, nie leczyliby niektórych chorób, to Kościół zapewnia finansowe wsparcie m.in. dla rolnictwa i prowadzi wiele innych dzieł. „Tak więc Kościół ma ważne znaczenie dla tego kraju” – podkreślił szef AsiaNews.

Jego zdaniem dzieje się tak dlatego, że jest to Kościół, który sam jest biedny – ubogi Kościół dla ubogich, jakiego pragnie papież. Jest to też Kościół misyjny. Wielu chrześcijan w Mjanmie staje się misjonarzami z wdzięczności za otrzymaną wiarę. „Widziałem w tym kraju pary małżeńskie, które opuściły swoje domostwa i przeniosły się w inne regiony, aby tam ewangelizować! Idą tam ze swoimi rodzinami, bez pracy, uprawiają ziemię, zakładają ogrody, żyją przez lata w nędzy, aby realizować swoją misję – sensacyjne!” – wyznał ks. Cervellera.

Według niego w Mjanmie Franciszek będzie zabiegał o zrozumienie dla mniejszości etnicznych i religijnych, w tym chrześcijan, którzy chcą wspierać obecny rząd Aung San Suu Kyi. „W ten sposób przekaże także swoje orędzie sąsiednim Chinom, na których ziemi jeszcze żaden papież nie postawił swojej stopy. Papież przez swoją wizytę pokaże, że istnieje wolność i współistnienia religii a zarazem podkreśli, że istnieje państwo takie jak Mjanma, które zapewnia wolność religijną, świeckie państwo, które pomaga współistnieć różnym mniejszościom etnicznym. Moim zdaniem będzie to zachętą dla Chin, ponieważ muszą one zobaczyć, ile wolny Kościół może wnieść w rozwój kraju” – uważa redaktor naczelny AsiaNews.

Buddyści i chrześcijanie oczekują wizyty papieża

Od 12 października ogromny plakat przed katedrą w Rangunie zapowiada zbliżającą się wizytę Ojca Świętego. „Jesteśmy wdzięczni Bogu i Franciszkowi za wizytę w tym, w większości buddyjskim kraju. Po raz pierwszy przyjeżdża do nas papież. Pragniemy, aby jego obecność i jego wizyta promowały pokój i pojednanie” - powiedział w rozmowie z watykańską agencją misyjną Fides młody katolik Zarni Saya z diecezji Pathein. Z kolei buddyjski mnich Sucitta wyraził przekonanie, że „obecność papieża obudzi dobrą wolę wszystkich. Społeczeństwo w ogóle może odnajdzie drogę odnowy”.

„Wizyta papieża Franciszka w Birmie jest dla nas Bożym błogosławieństwem. Będzie to nadzwyczajny czas łaski dla maleńkiej wspólnoty katolików, którzy żyją w kraju o większości buddyjskiej. Jesteśmy pewni, że ten wielki Pasterz pokoju dzięki swojej obecności i modlitwie przyniesie naszemu narodowi nową erę pojednania” – tak swoje nadzieje związane z pielgrzymką papieża przedstawił kard. Bo.

Etapy ewangelizacji Mjanmy

Według oficjalnych statystyk w Mjanmie mieszka ponad 52 mln ludzi, z których 88,9 proc. jest buddystami, 6,3 proc. chrześcijanami, 2,3 proc. muzułmanami, 0,5 proc. hinduistami, 0,8 proc. animistami, 0,2 proc. wyznawcami innych religii (sikhizmu, konfucjanizmu, bahaizmu i zoroastryzmu), zaś 0,11 proc. nie wyznaje żadnej religii. Kościół katolicki w Mjanmie jest niewielki, ale dynamicznie się rozwija. Nie brakuje mu powołań. Jest tam 700 księży i ponad 2200 sióstr zakonnych, z których 60 proc. jest poniżej 40 roku życia. Struktura Kościoła składa się obecnie z 3 metropolii (prowincji kościelnych) z siedzibami arcybiskupów metropolitów w miastach: Mandalay, Taunggyi i Yangon; w ich skład wchodzą 3 archidiecezje i 13 diecezji. W 2014 r. papież wyniósł na ołtarze pierwszego birmańskiego męczennika, świeckiego katechistę Izydora Ngei Ko Lata, męczennika za wiarę, zabitego w 1950 r. wraz z włoskim księdzem, Mario Vergarą. W maju 2017 r. Mjanma nawiązała stosunki dyplomatyczne ze Stolicą Apostolską.

W ewangelizacji Mjanmy wyróżnia się sześć okresów. Pierwszy – w latach 1555-1721 był czasem handlowych kontaktów z Europą Do końca XVII w. największe wpływy mieli tam Portugalczycy, toteż ówcześni misjonarze: księża diecezjalni oraz franciszkanie, dominikanie i jezuici, pozostawali pod opieką królów portugalskich. Głównie sprawowali opiekę nad przybyszami z Europy, ale Kongregacja Rozkrzewiania Wiary podejmowała też próby misji – od 1648 r. przy pomocy kapucynów a od 1704 r. przez Seminarium Misji Zagranicznych w Paryżu, jednakże bez większego powodzenia.

Drugi okres – w latach 1721-1830 – zaznaczył się silnymi wpływami polityczno-gospodarcze Anglii. Pracowali tam wtedy przede wszystkim barnabici. Dzięki staraniom barnabity o. Sigismonda de Calchi i ks. Giuseppe Vittoniego w 1741 r. powstał wikariat apostolski Ava i Pegu, przekształcony w 1856 r. w wikariat Birmy. Jednakże brak misjonarzy i częste wojny domowe nie pozwoliły rozwinąć się misjom i w czasie wojny angielsko-birmańskiej 1824-54 upadły one zupełnie.

Trzeci okres przypada na lata 1830-39 i wiąże się z działalnością misyjną prowadzoną przez pijarów, w czwartym – 1839-56 – Kongregacja Rozkrzewiania Wiary powierzyła troskę o misje oblatom z Turynu, ale druga wojna angielsko-birmańska 1851-52 położyła temu kres.

Piąty okres – w latach 1856-1948 – zapoczątkowało przybycie do Birmy misjonarzy z Towarzystwa Misji Zagranicznych w Paryżu pod przewodnictwem bp. Paula Bigandeta. Korzystając z pełnej wolności religijnej, dzięki dobrze rozwiniętemu szkolnictwu misje osiągnęły znaczne sukcesy. W 1866 r. Kongregacja podzieliła Birmę na trzy wikariaty apostolskie Birmy: Południowo-Zachodniej, Wschodniej i Środkowej. W 1870 r. ta ostatnia stała się wikariatem Birmy Północnej a Południowo-Zachodni – wikariatem Birmy Południowej. W 1879 r. wikariat Birmy Wschodniej objęli misjonarze z Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych w Mediolanie. Wobec szybkiego rozwoju misji (w 1854 r. było 6 tys. Katolików, a w 1931 r. już 121 tys.), z pomocą przybyli misjonarze św. Kolumbana i saletyni.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: Kościół będzie miał 4 nowych błogosławionych

2020-05-27 14:03

[ TEMATY ]

beatyfikacja

pixabay.com

Ojciec Święty upoważnił Kongregację Spraw Kanonizacyjnych do opublikowania 8 dekretów, w tym 2 o cudzie oraz dwóch o męczeństwie (do beatyfikacji).

Dwa dekrety dotyczą osób szeroko znanych: założyciela Rycerzy Kolumba, ks. Michała McGivney, oraz Pauliny Jaricot, założycielki Dzieła Rozkrzewiania Wiary.

Ks. Michał J. McGivney urodził się 12 sierpnia 1852 roku w rodzinie irlandzkich imigrantów w Waterbury w stanie Connecticut a jego rodzicami byli Patrick McGivney oraz Mary McGivney. Był najstarszym synem spośród liczącego 13 osób rodzeństwa (w tym 6 z nich zmarło we wczesnym dzieciństwie). Jego ojciec pracował w Waterbury jako formierz. Uczył się w lokalnej szkole, ale przerwał naukę w wieku 13 lat, aby pracować przy młynie w fabryce mosiądzu jako rozdrabniacz. W wieku 16 lat Michael rozpoczął naukę w seminarium znajdującym się w Saint-Hyacinthe. Zmarł w wieku 38 lat na zapalenie płuc. W 1882 roku założył Rycerzy Kolumba jako stowarzyszeni wzajemnej pomocy i formacji w wierze katolickiej. Dzisiaj są oni międzynarodową organizacją katolickich mężczyzn. Działają w kilkunastu państwach świata i gromadzą w swoich szeregach ponad 1,95 miliona członków. Obecni są także w Polsce i liczą ponad 5,5 tys. członków działających w 105 radach na terenie 28 diecezji. Zasadami Rycerzy Kolumba są miłosierdzie, jedność, braterstwo i patriotyzm.

Proces beatyfikacyjny został zainaugurowany w roku 1996, a 15 marca 2008 r. Benedykt XVI zatwierdził dekret o heroiczności cnót Sługi Bożego.

Paulina Jaricot urodziła się 22 lipca 1799 r. w Lyonie we Francji, jako córka bogatego przemysłowca. W rodzinie otrzymała staranne wychowanie religijne. W wieku 17 lat podjęła prosty sposób życia i zapragnęła służyć Bogu. Złożyła prywatny ślub czystości. Zaczęła odwiedzać biedne lyońskie rodziny, rozdając im jałmużnę. Gorąco kochała Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie i z gronem dziewcząt w swoim wieku założyła Stowarzyszenie Wynagrodzicielek Najświętszego Serca Pana Jezusa. Codziennie adorowały Jezusa Eucharystycznego.

Z korespondencji ze swoim bratem, uczącym się w seminarium duchownym w Paryżu, i z listów misjonarzy Paulina dowiedziała się o niezwykle trudnej sytuacji finansowej na misjach i tragicznej sytuacji dzieci w Chinach, które umierały z głodu. Myśl ta nie dawała jej spokoju. Zaczęła więc szukać pomocy. Wtedy właśnie ujawnił się jej geniusz organizacyjny. Utworzyła koła, w które chętnie zaangażowały się robotnice zakładu przemysłowego, odkładając drobne sumy z tygodniowych zarobków. Z dziesiątek kół wyłaniały się nowe koła i rosły w setki, tworząc fundusz na działalność misyjną Kościoła i rozkrzewianie wiary.

Kiedy Paulina miała 23 lata, jej dzieło, już w pełnym rozkwicie, przeszło pod zarząd Specjalnej Rady i wówczas podjęła inną, duchową formę wspierania Dzieła. Otoczyła je modlitwą różańcową. W ten sposób powstał Żywy Różaniec.

Dziełu modlitewnemu Pauliny Jaricot udzieliło poparcia wielu biskupów oraz generał Zakonu Dominikanów, który w 1836 r. przyłączył Stowarzyszenie Żywego Różańca do dominikańskiej Rodziny Różańcowej. Papież Grzegorz XVI wydał breve aprobujące stowarzyszenie. Objęło ono najpierw Lyon, potem całą Francję, a wreszcie inne kraje. Róże Różańcowe istnieją w parafiach na całym świecie do dziś, obejmując modlitwą miesięczne intencje misyjne, które papież wyznacza na każdy rok.

Tymczasem wobec pogarszającej się sytuacji społecznej we Francji Paulina zaczęła szukać systemu rozwiązania problemu zubożałych rodzin robotniczych. Cały swój majątek zainwestowała w budowę gmachu, który miał być idealnym ośrodkiem przemysłowym, gdzie robotnicy z rodzinami mieli cieszyć się pracą roztropnie kierowaną i sprawiedliwie wynagradzaną. Inwestycja upadła wskutek oszustwa nieuczciwych ludzi. Paulina do końca życia spłacała długi, pogrążona w ubóstwie, chorobie i całkowitym opuszczeniu.

Odeszła do Boga 9 stycznia 1862 roku ze słowami: Boże mój, wybacz im i obdarz błogosławieństwem, na miarę cierpień, jakie mi zadali…

Założone przez Paulinę Jaricot Dzieło Rozkrzewiania Wiary już po trzech latach liczyło 2 tys. członków. Od 1922 r. ma ono status Dzieł Papieskich; dzisiaj obecne jest w 144 krajach całego świata. Natomiast koła Żywego Różańca po kilku latach działania liczyły ponad milion uczestników. Choć Paulina uważała się tylko „za zapałkę wzniecającą ogień”, to jednak stała się założycielką jednego z największych misyjnych dzieł w Kościele.

Proces beatyfikacyjny Pauliny Jaricot otwarty został w 1910 r., heroiczność jej cnót ogłoszona została przez papieża św. Jana XXIII w 1963 r.

Kolejne dwa dekrety dotyczą autentyczności męczeństwa (do beatyfikacji).

Włoskich cystersów z opactwa Casamari, zabitych przez wojska napoleońskie w 1799 roku – Symeona Cardon i 5 towarzyszy oraz włoskiego franciszkanina (Zakon Braci Mniejszych), Kosmy Spessotto zabitego w Nikaragui w 1980 roku. Spessotto – podobnie jak arcybiskup San Salvador Óscar Romero – wypowiedział się przeciwko niesprawiedliwości ze strony junty Salwadoru. Otrzymał szereg pogróżek śmierci. Został zabity przed mszą świętą w 1980 roku. Starania o jego beatyfikację rozpoczęła się w 1999 roku za papieża Jana Pawła II, który nazwał go Sługą Bożym.

CZYTAJ DALEJ

Od niewoli do wolności. Sesja Kolbiańska

2020-05-28 21:29

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

kard. Wyszyński

o. Maksymilian Kolbe

sesja kolbiańska

MJscreen

Msza św. celebrowana w ramach 39. Sesji Kolbiańskiej.

– Stan niewoli fizycznej stał się dla bardzo wielu sytuacją wyzwolenia i wolności. Dobrze, że tutaj jesteśmy. Ostatnie dni, tygodnie, miesiące były szczególnie dla nas – ludzi wierzących – wielkim ograniczeniem wolności religijnej. Nie mogliśmy praktykować w sposób wolny tego, co nam dyktowało serce, ale byliśmy posłuszni. Wielu cierpiało… – mówił asystent Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w diecezji bielsko-żywieckiej ks. Piotr Leśniak w Harmężach. Tam w czwartek 28 maja odbyła się 39. Sesja Kolbiańska.

39. Sesja Kolbiańska została organizowana w 79. rocznicę osadzenia św. Maksymiliana Marii Kolbego w KL Auschwitz. Przebiegała pod hasłem: „Prorocy wielkiego zawierzenia: św. Maksymilian M. Kolbe i Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński”.

Dzień 28 maja, to dzień w którym św. Maksymilian został osadzony w obozie Auschwitz. Ta data jest podwójnie symboliczna, gdyż w tym dniu zmarł kard. Stefan Wyszyński. Oba te wątki – umiłowanie Maryi i narodu były obecne w życiu i nauczaniu obu tych świętych mężów i dlatego stały się przedmiotem tegorocznej sesji – powiedział delegat Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” Mateusz Zbróg. – Od 1982 r. spotykamy się na Sesjach Kolbiańskich. 30. sesja również była poświęcona Prymasowi Wyszyńskiemu. Wówczas towarzyszyło nam wezwanie wypowiedziane przez Prymasa Tysiąclecia: „Nie gaście ducha św. Maksymiliana”. Dziś wracamy do jego osoby, wierząc że już niedługo będzie miała miejsce beatyfikacja naszego patrona kard. Wyszyńskiego – dodał.

Sesję rozpoczęła Msza św. w kościele Matki Bożej Niepokalanej w Harmężach. Rozpoczynając Mszę św. gwardian klasztoru franciszkanów w Harmężach i asystent prowincjalny Rycerstwa Niepokalanej o. Piotr Cuber OFMConv powitał zebranych w Harmężach i zgromadzonych na łączach internetowych. Następnie przypomniał, że 79 lat temu – 28 maja 1941 r. do KL Auschwitz został deportowany z Warszawy transportem więźniów politycznych o. Maksymilian: założyciel Rycerstwa Niepokalanej, Niepokalanowa – największego klasztoru w ówczesnym chrześcijańskim świecie, założyciel wydawnictwa i wydawca prasy katolickiej, misjonarz w dalekiej Japonii. – Został deportowany, aby tu dopełnić swojego żywota i po białej koronie zdobyć tę czerwoną, którą również obiecała mu Maryja Niepokalana. Tu na ziemi oświęcimskiej miał dokonać się ostatni akt jego życia – zauważył, podkreślając że od 39 lat Katolickie Stowarzyszenie Civitas Christiana i Centrum św. Maksymiliana organizują Sesje Kolbiańskie. – Tegoroczna sytuacja pandemii wymusiła na nas szczególny sposób organizacji sesji, w nieco okrojonym składzie i i liczbie. Ale cieszymy się, że możemy się spotkać razem, modlić się i przypominać osobę o. Kolbego. Oprócz niego patronem dzisiejszej sesji jest Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, którego beatyfikacji spodziewaliśmy się początkiem czerwca. Na razie została ona odłożona, ale my już wiemy że już jest błogosławiony, a wręcz święty. Chcemy pochylić się nad tymi wielkimi prorokami wielkiego zawierzenia – zaznaczył o. Piotr Cuber OFMConv.

MJscreen

Msza św. w Harmężach.

Mszy św. przewodniczył ks. Bogusław Nagel – Krajowy Duszpasterz Margaretek z Witanowic i Asystent Rycerstwa Niepokalanej w archidiecezji krakowskiej. Wraz z nim Mszę św. koncelebrował asystent Katolickiego Stowarzyszenia Civitas Christiana w diecezji bielsko-żywieckiej ks. Piotr Leśniak, który wygłosił kazanie, dyrektor Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu ks. Jan Nowak i o. Piotr Cuber OFMConv.

28 maja to dzień narodzin dla Nieba Sługi Bożego, kard. Stefana Wyszyńskiego. Dziś mija 39 lat. Wcześniej, 28 maja 1941 r., dzień jakże trudny musiał być dla „Szaleńca Niepokalanej” św. Maksymiliana, kiedy pozwolił sobie związać ręce i został umieszczony w miejscu kaźni i cierpienia w obozie. Gdy śledzimy jego uwięzienie i pobyt w Auschwitz, widzimy również, że jest on tam dla kogoś konkretnie potrzebny. Kiedyś dowiemy się, ilu więźniów otrzymało dzięki niemu światło – powiedział ks. Piotr Leśniak, przytaczając również fragment wywiadu, jakiego udzielił w 1971 r. w Watykanie kard. Karol Wojtyła, przedstawiając sylwetkę owego męczennika z Auschwitz.

Dzień urodzin dla Nieba kard. Wyszyńskiego budzi w nas refleksję także w kontekście nad jego uwięzieniem w latach1953-56, kiedy wolność religijna w Polsce była poważnie zagrożona, a wręcz już jej nie było. W tej sytuacji Prymas ofiaruje to uwięzienie w intencji Kościoła w Polsce, modli się, śpiewa psalmy. Kiedyś zobaczymy jeszcze bardziej, jak właśnie ta sytuacja wyzwoliła w nas tak wielkie pragnienie wolności – zaznaczył kapłan.

MJscreen

Ks. Piotr Leśniak wygłosił kazanie.

Odwołał się również do wątku maryjnego w życiu św. Maksymiliana, który całkowicie oddał się Niepokalanej, ofiarował Jej swoją wolność, oraz w życiu kard. Wyszyńskiego, który wszystko postawił na Maryję. Nawiązał również do św. Jana Pawła II, który mówił o słodkiej niewoli miłości. – Ten stan niewoli fizycznej stał się dla bardzo wielu sytuacją wyzwolenia i wolności. Dobrze że tutaj jesteśmy. Ostatnie szczególnie dni, tygodnie, miesiące były dla nas – ludzi wierzących – wielkim ograniczeniem wolności religijnej. Nie mogliśmy praktykować w sposób wolny tego, co nam dyktowało serce, ale byliśmy posłuszni. Wielu cierpiało. Są wspaniałe świadectwa ludzi, który mówią, że ten czas w swoich rodzinach ofiarowali w intencji Kościoła. Uczmy się od św. Pawła, kard. Wyszyńskiego, św. Maksymiliana, że żadna sytuacja nie jest beznadziejna, uczmy się, żebyśmy z głębi niewoli, tego, co dla nas jest trudne, potrafili wyśpiewywać chwałę Bogu, a wtedy kajdany, zostaną zerwane i zabłyśnie światło – zachęcał.

Na koniec o. Piotr Cuber OFMConv podziękował uczestnikom i osobom zaangażowanym w to, by sesja się odbyła. A ks. Bogusław Nagel zaprosił do udziału w 4. zjeździe Rycerstwa w Łagiewnikach 30 maja br.

Po Mszy św. uczestnicy przeszli do sali konferencyjnej, by tam posłuchać wykładu o. prof. Grzegorza Bartosika OFMConv z Uniwersytetu kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, który rozwinął temat sesji: „Prorocy wielkiego zawierzenia: św. Maksymilian M. Kolbe i Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński”.

Więcej o wykładzie w kolejnym artykule, który wkrótce opublikujemy w internetowej Niedzieli.

Wydarzenie zostało zorganizowane przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” i Centrum św. Maksymiliana w Harmężach. Przebiegało pod patronatem: Starosty Powiatu Oświęcimskiego, Prezydenta Miasta Oświęcim, Rektora Małopolskiej Uczelni Państwowej im. rtm. W. Pileckiego w Oświęcimiu i Związku Gmin Związanych z Życiem św. Maksymiliana Marii Kolbego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję