Reklama

Polska

Bierzmowanie to etap, a nie cel posługi Kościoła – zakończył się IV Kongres Nowej Ewangelizacji

Bierzmowanie to etap, a nie cel posługi Kościoła - podkreślają uczestnicy IV Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji. Czterodniowe spotkanie, które dotyczyło duszpasterstwa młodych i przygotowania do sakramentu bierzmowania zakończyło się na Jasnej Górze. Wzięło w nim udział 700 osób, głównie katechetów i wychowawców oraz liderów grup ewangelizacyjnych.

[ TEMATY ]

Kongres Nowej Ewangelizacji

Magdalena Pijewska/Niedziela

Posłuchaj: Echa IV Kongresu Nowej Ewangelizacji

Kongres wpisał się w ogólną dyskusję nad tym, co zrobić, by bierzmowanie było początkiem świadomej obecności młodych w Kościele. Abp Grzegorz Ryś, przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji podkreślił, że mowa była o czterech ważnych zagadnieniach. Po pierwsze o tym, w jakiej wspólnocie powinno odbywać się przygotowanie do bierzmowania. - Młody człowiek nie może żyć w izolacji, on musi być we wspólnocie wiary - zauważył abp Ryś.

Zobacz zdjęcia: Kongres Nowej Ewangelizacji

Wymienił, że chodzi po pierwsze o parafię. - I tu jest postulat do parafii, bo kto np. wie, kto w tej wspólnocie przygotowuje się do bierzmowania? - pytał hierarcha. Drugą wspólnotą jest rodzina, „największe marzenie młodych ludzi” i rodzice, którzy są dla nich największym autorytetem. - To wynika ze wszystkich badań i my tego w żaden sposób nie wykorzystujemy, to wynika z potrzeb młodych ludzi – powiedział arcybiskup. Podkreślił, że wobec tego „wielkim zadaniem jest teraz formacja rodziców i trzeba głęboko nad tym się zastanowić”. Bierzmowany musi być też prowadzony we wspólnocie w szkole, bo „ta nie może być miejscem oddzielonym od ewangelizacji”.

Kolejną wspólnotą jest mała grupa, w której kandydat do bierzmowania może się przygotować do tego sakramentu. - To musi być mała grupa, prowadzona przez jakiegoś animatora. W małej grupie jest możliwość zadawania pytań, nawiązania relacji, jest pewna dobrowolność. W małej grupie nie ma powodu sięgać po tzw. narzędzia przymusu, które niestety są częste. W małej grupie jest duży nacisk na decyzję osobistą każdego z kandydatów - wyliczał abp Ryś.

Reklama

Drugą grupą zagadnień poruszaną na Kongresie była konieczność nawiązywania z młodymi relacji. - Kluczową sprawą w formowaniu w wierze jest relacja, więź z młodymi - podkreśla przewodniczący Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji. Nie da się wszystkiego sprowadzić do odpytania, edukacji, przekazania wiedzy. Trzeba zbudować relację z młodym człowiekiem. - Wszystko to służy nie tyle przygotowaniu do bierzmowania, ale prowadzaniu do dojrzałej wiary a bierzmowanie jest jakimś etapem na tej drodze. Jest mocnym etapem inicjacyjnym - podkreślił abp Ryś.

Zauważył, że w budowaniu relacji i prowadzeniu młodych można wyróżnić dwa etapy. Pierwszy to czas od pierwszej rocznicy komunii św. do bierzmowania. - Znikają nam dzieci po rocznicy komunii, pytanie gdzie one są i dlaczego tak się dzieje? - powiedział arcybiskup. Drugi okres to osoby po bierzmowaniu. - Trzeba mono popracować nad propozycjami dla nich. Tam gdzie będzie rozmaitość posług, tam oni będą mogli się odnaleźć - podkreśla kapłan.

Na pytanie, jaki obraz Jezusa wyłania się po spotkaniu kongresowym, abp Grzegorz Ryś podkreśla, że zwłaszcza część ewangelizacyjna w Hali Polonia, z udziałem wielu młodych pokazała, że „kolejny raz mieliśmy doświadczenie o co chodzi w wierze”. - Że wiara to nie jest światopogląd czy system etyczny. Tylko jest to osobista, głęboka relacja z Jezusem przeżywana we wspólnocie - mówił arcybiskup.

Reklama

Młodzi pokazali, że są skupieni na Jezusie, który jest obecny, który jest chlebem, jest miłosierdziem i rozgrzesza – zauważył metropolita łódzki. Dodał, że „tam, gdzie w wierze w centrum staje Jezus, tam się kończy ideologia i wtedy wiara działa własną mocą”. - Jak się wiarę zredukuje do rzeczy, to wtedy łatwo podlega ideologizacji, wtedy nie ma ona siły. Przeciwnie jest bunt i odejście - dodał arcybiskup.

- Możliwości młodych ludzi na doświadczenie wiary są ogromne, trzeba tylko zadbać o to, by wykorzystać narzędzia i okoliczności, które mamy – stwierdził metropolita łódzki. - To nie jest tak, że my ich nie mamy. Trzeba tylko o nie zadbać a kluczem jest nasza własna wiara co do tych znaków. Wtedy wszystko się dzieje, pracuje - powiedział abp Ryś. Dodał, że „to nie jest tak, że my musimy nie wiadomo co wymyślać”.

Arcybiskup podkreślił, że w duszpasterstwie młodych nie ma jednej metody dla wszystkich. Trzeba korzystać z tych możliwości, które są w polskich kościołach. Chodzi nade wszystko o dotarcie do konkretnej osoby, by pomóc jej zbudować więź z Jezusem. W tej sytuacji nie chodzi o masowe statystki, ale o świadomą troskę o młodego człowieka.

Podczas kongresu omówionych zostało wiele konkretnych zagadnień dotyczących bierzmowania, jak choćby jego celebracja, kwestia imienia chrzcielnego czy wieku bierzmowanego. Wszystkie zostaną zebrane i przedstawione w specjalnym komunikacie opracowanym na podstawie pytań i myśli wygłoszonych dziś, podczas ostatniej sesji kongresowej przez 85 osób.

Tematem czterodniowego Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji były słowa: „Matura czy inicjacja chrześcijańska? Bierzmowanie w kontekście nawrócenia pastoralnego”. Gościem Kongresu w pierwszym dniu spotkania był abp Rino Fisichella, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji.

Przedstawiciel Watykanu zauważył, że dziś istnieje wielka konieczność pogłębienia istoty sakramentu bierzmowania wśród młodych. - Trudnością jaką Kościół dziś ma jest spójne przedstawienie sakramentu bierzmowania. Refleksja nad tym sakramentem, przeprowadzona szczególnie przez młodych ludzi, jest znakomitym pogłębieniem naszego rozumienia, jak ten sakrament powinien być celebrowany w naszych wspólnotach - powiedział abp Fisichella.

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Nowej Ewangelizacji podkreślał, że „katecheza jest bardzo ważnym etapem dla nowej ewangelizacji”. - Nowa ewangelizacja potrzebuje katechezy po to, żeby nadać większy sens, większą tożsamość ludziom i większą zdolność odczytywania swojego miejsca we wspólnocie, przynależenia do niej - powiedział gość Kongresu.

Abp Fisichella zwrócił uwagę na duże znaczenie inicjatyw kościołów lokalnych, takich jak Kongres w Polsce, które są istotnym doświadczeniem dla całego Kościoła, zwłaszcza przed synodem biskupów o młodzieży.

W czasie Kongresu odbywały się konferencje i debaty. Ważne miejsce w pastoralnej części spotkania zajęły warsztaty, w czasie których zaprezentowane zostały nowe, ale już sprawdzone metody pracy z kandydatami do bierzmowania, stosowane z powodzeniem tak w Polsce, jak i za granicą. Rekolekcje poprowadził abp Grzegorz Ryś.

W sobotę odbyło się ewangelizacyjne spotkanie w Hali Polonia, w którym udział wzięli młodzi przygotowujący się bierzmowania i nie tylko z arch. częstochowskiej.

2017-11-26 19:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Ryś: w nową ewangelizację w Polsce angażują się dziesiątki tysięcy ludzi

Zdaniem abp Grzegorza Rysia, przewodniczącego Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji w działania na rzecz nowej ewangelizacji w Polsce angażuje się grupa licząca nawet dziesiątki tysięcy osób i ważne jest by umieć rozpoznawać ich charyzmaty. Omawiając ubiegłoroczne działania Zespołu, którego zadaniem jest koordynacja działań na rzecz nowej ewangelizacji, abp Ryś zwraca uwagę m.in. na zorganizowanie V Kongresu Nowej Ewangelizacji poświęconego rodzinie, zainicjowanie 4. edycji Ogólnopolskiej Szkoły Ewangelizatorów oraz utworzenie Ogólnopolskiego Forum Wspólnot Ewangelizacyjnych.

Jakie najważniejsze działania podjął w minionym roku Zespół KEP ds. Nowej Ewangelizacji? Zdaniem metropolity łódzkiego trzeba wymienić przede wszystkim dwie inicjatywy, które są stałym elementem działania Zespołu – V Kongres Nowej Ewangelizacji oraz rozpoczęcie kolejnej edycji Ogólnopolskiej Szkoły Ewangelizatorów.

Ubiegłoroczny Ogólnopolski Kongres Nowej Ewangelizacji odbywał się od 24 do 27 października w Gnieźnie pod hasłem „Radość Miłości” i poświęcony był ewangelizacji rodzin.

- Było to wydarzenie bardzo istotne, choćby ze względu na sam temat – dziś nie ma ważniejszego tematu w Kościele w Polsce niż ewangelizacja rodziny – podkreśla abp Ryś w rozmowie z KAI. – Spotkanie było okazją do poważnej refleksji na temat przesłania, jakie Kościół kieruje dziś do rodziny. Zastanawialiśmy się nad tym, jak formułować pozytywne orędzie Ewangelii kierowane do rodzin, wykraczające poza nurt obrony, przestrzegania i wskazywania zagrożeń dla przesłania chrześcijańskiego – zaznacza przewodniczący Zespołu.

- Kongres był płaszczyzną wymiany myśli i okazją do wzajemnych praktycznych inspiracji – dodaje. – Zorganizowano m.in. ponad 20 różnych warsztatów pokazujących możliwości pracy z rodzinami. Okazuje się, że te możliwości są duże, tylko brakuje wymiany doświadczeń. Nieraz ludzie, którzy się zastanawiają, w jaki sposób wyjść do rodzin, wyważają drzwi, które już dawno są otwarte – mówi abp Ryś.

Przewodniczący Zespołu zwraca też uwagę na większy niż zwykle udział księży w kongresie. Zorganizowano dla nich m.in. odrębne forum dotyczące adhortacji „Amoris laetitia”.

Jak podkreśla abp Ryś, jednym z ważniejszych wątków Kongresu było akcentowanie konieczności odnalezienia się w tym kierunku duszpasterstwa, jaki dziś w Kościele nazywamy towarzyszeniem. – Punktem wyjścia mamy uczynić konkretną sytuację konkretnej rodziny i wychodząc z tej sytuacji towarzyszyć rodzinie, pomagać w rozeznawaniu jej miejsca w Kościele i relacji do Pana Boga, z całą świadomością celu, do jakiego chcemy tych ludzi doprowadzić – wyjaśnia.

Jak ewangelizować rodziny, które do kościoła już nie chodzą? – To oczywiście misja dla innych rodzin, dla osób świeckich. Rolą duszpasterzy jest formować tych ludzi, motywować i posyłać – zaznacza metropolita łódzki. Zwraca też uwagę na konieczność znalezienia nowego, odpowiedniego języka w komunikacji z rodzinami, które do Kościoła podchodzą z większym lub mniejszym dystansem. - Rodziny katolickie, zaangażowane w Kościele, zaangażowane w duszpasterstwo, często obracają się w kręgu własnych doświadczeń i używają własnej terminologii. Może to być dla innych po prostu niezrozumiałe. Mamy jeszcze wiele do nauczenia się na tym polu – podkreśla.

Jak przypomina przewodniczący Zespołu Kongresy Nowej Ewangelizacji organizowane są co 2 lata. Kolejny odbędzie się w 2021 r. w Łodzi. Tematem będzie ewangelizacja miasta lub ewangelizacja w sanktuariach, być może zresztą oba wątki zostaną połączone. – Oba są bardzo ważne i oba mają wyraźne odbicie w nauczaniu papieża Franciszka – podkreśla abp Ryś.

Druga inicjatywa, na którą zwraca uwagę metropolita łódzki to rozpoczęcie 4. edycji Ogólnopolskiej Szkoły Ewangelizatorów.

– Każda edycja trwa zwykle 2 lata i składają się na nią 4 tygodniowe spotkania. Szkoła przeznaczona jest dla tych, którzy są już aktywni na polu ewangelizacji i chcą znajdować nowe sposoby działania i nowy język – wyjaśnia abp Ryś. Dodaje, że szkoła opiera się na trzech zasadniczych filarach: własnej formacji duchowej ewangelizatorów, bloku wykładowo- ćwiczeniowym oraz ewangelizacji w praktyce, w ramach której podejmowane są m.in. wyjścia do więzień, szpitali, akademików, czy na ulicę. Wykładowcami szkoły są wybitni ewangelizatorzy z całego świata, którzy dzielą się swym doświadczeniem. W gronie słuchaczy są zarówno księża, siostry zakonne jak i osoby świeckie. Jak informuje abp Ryś, rozpoczynające się właśnie edycja skierowana jest w sposób szczególny do mężczyzn. Część uczestników zrzeszona jest we wspólnocie Mężczyźni św. Józefa.

Ponad to, jak informuje abp Ryś, w minionym roku Zespół KEP ds. Nowej Ewangelizacji zainicjował współpracę wspólnot związanych z rzeczywistością charyzmatyczną choć niekoniecznie z ruchem Odnowy w Duchu Świętym. – Takich wspólnot jest w tej chwili w Polsce kilkadziesiąt, jak np. łódzka wspólnota Mocni w Duchu, czy wspólnota EnChristo z Krakowa i z Warszawy. Wszystkie one zaangażowane są ewangelizacyjnie i szukały jakiejś platformy spotkania – mówi abp Ryś. W pierwszym Zjeździe Ogólnopolskiego Forum Wspólnot Ewangelizacyjnych uczestniczyli przedstawiciele ok. 80 wspólnot. Zjazdy takie będą się odbywać raz lub nawet dwa razy do roku. – Jesteśmy na początku tej współpracy ale ona się bardzo pięknie zapowiada. Pierwsze spotkania nowego forum będą skoncentrowane wokół głównych linii programowych CHARIS czyli nowej formuły zaproponowanej przez Stolicę Apostolską dla koordynowania wymiany między wspólnotami nurtu tzw. „Strumienia Łaski” w Kościele – podkreśla abp Ryś.

Nową inicjatywą, która prawdopodobnie również będzie kontynuowana był zorganizowany w 2019 r. pierwszy kongres nowej ewangelizacji dla Polonii w USA. Kolejny taki kongres planowany jest w wakacje w 2020 roku.

Wśród działań Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji jego przewodniczący wymienia również rekolekcje prowadzone przez cały zespół – w okresie wielkanocnym dla księży w Porszewicach oraz w okresie Bożego Narodzenia dla sióstr zakonnych, zwykle w Laskach. Rekolekcje te otwarte są dla wszystkich chętnych ze wspomnianych grup. Przynajmniej raz do roku odbywa się też spotkanie Zespołu z osobami, które odpowiadają za nową ewangelizację w diecezjach i zakonach a także z Misjonarzami Miłosierdzia, kapłanami posłanymi przez Ojca Świętego ze specjalną misją głoszenia Bożego Miłosierdzia i wielkodusznego sprawowania sakramentu pokuty i pojednania.

Zdaniem abp Rysia, w Polsce w działania na rzecz nowej ewangelizacji zaangażowana jest grupa licząca dziesiątki tysięcy ludzi. – Są to ludzie wrażliwi, rozbudzeni i przygotowani. Pytanie, na ile mają możliwości, by działać. Na ile ich zaangażowanie, charyzmaty i zdolność do posługi są rozpoznawane i potwierdzane w lokalnych społecznościach i w parafiach – mówi abp Ryś. Jak wykorzystywać ten potencjał? – Trzeba się poddać Duchowi Świętemu. Papież Franciszek mówi, że to Duch Święty jest suwerenem w Kościele. Jeśli to zrozumiemy w sposób praktyczny, znajdziemy się w zupełnie innym miejscu – dodaje przewodniczący Zespołu KEP ds. Nowej Ewangelizacji.

CZYTAJ DALEJ

Włochy: epidemia, która trwa ponad 40 lat…

2020-03-26 13:02

[ TEMATY ]

epidemia

koronawirus

PAP

Świat zamierał z przerażenia, gdy słyszał, że w ciągu jednej doby z powodu COVID-19 zmarło ponad 600 osób. Gdy każdego dnia, od ponad 40 lat we Włoszech zabija się kilkaset dzieci w łonach matek, wszyscy śpią spokojnie…

Od ponad miesiąca świat z niepokojem patrzy na Włochy dotknięte epidemią COVID-19.Okazuje się jednak, że mimo tak kryzysowej sytuacji, w której naturalnie zmienia się sposób myślenia o wartości ludzkiego życia a kolejne zgony wprowadzają niepokój o życie własne i najbliższych, Włosi wciąć nie podejmują refleksji o trawiącej ich od dziesięcioleci epidemii… Można by rzec, że do jednej plagi dodają drugą, wykonywaną „na życzenie”…

Aborcja - pilny przypadek...


Obowiązujące obecnie we włoskich szpitalach restrykcje, mające na celu ograniczenie kontaktów i udostępnianie miejsc najbardziej dziś potrzebującym, nie dotyczą jednak „przypadków pilnych”. Do takich, obok poważnych obrażeń, problemów sercowych, konieczności wykonania przeszczepu oraz innych sytuacji klinicznych związanych z bezpośrednim zagrożeniem życia, zalicza się także wykonywanie aborcji. A zatem, odraczane są zabiegi pacjentów z dolegliwościami ortopedycznymi, okulistycznymi, nawet pacjentów onkologicznych, jeśli zabieg można przełożyć bez ryzyka dla chorego. Ale kiedy chodzi o zabijanie dziecka w łonie matki, to jest to już „przypadek pilny”.

Jak słusznie podkreśla autorka jednego z włoskich portali, pośpiech wywodzi się w tym przypadku nie z niebezpieczeństwa o życie, ale raczej z woli śmierci, tzn. woli uniknięcia narodzin dziecka za wszelką cenę i na wszystkie sposoby. Okropny wyrok śmierci wobec niewinnego bez obrony…

Walka o miejsca i personel w walce z COVID-19 w tej sytuacji już nie obowiązuje… Czyli na jednym łóżku umiera kolejna osoba na koronawirusa, której nikt nie udziela pomocy, bo trzeba zająć się zabójstwem kolejnego człowieka… Chorzy nie są leczeni, ale zabijanie maleńkich dzieci nadal się dokonuje! W wyniku aborcji 500 dzieci dziennie, czyli 22 dzieci na godzinę traci we Włoszech życie.

Prezes Stowarzyszenia “Ora et Labora in Difesa della Vita” podkreśla, że wiele szpitali znajduje się pod ogromną presją, przede wszystkim w Lombardii w innych regionach północy, gdzie skoncentrowana jest największa liczba zakażeń COVID-19. Poszukiwane są nowe źródła finansowania a wystarczyłoby, aby pieniądze przeznaczone na aborcje (każdy region płaci za każdą aborcję nawet do 5 tys. euro!) skierować na obecne ogromne potrzeby związane z zarządzaniem kryzysowym. Podobnie także cały personel zatrudniony do przeprowadzania tych zbrodni, które wołają o pomstę do Boga i do przyszłych pokoleń, mógłby służyć jako pomoc w powstrzymaniu epidemii.

Domowa aborcja na życzenie?

„Na pomoc” w tej sytuacji spieszą panie ze Stowarzyszenia AMICA (Associazione Medici Italiani Contraccezione e Aborto), powstałego w 2015 r. w celu zapewnienie wszystkim kobietom dostępu i wolności wyboru w zakresie różnych możliwych technik aborcji. Związani z tą organizacją ginekolodzy Anna Pompili i Mirella Parachini w liście zamieszczonym na portalu „Quotidiano Sanità” zauważyły, że to bardzo nieekonomiczne w obecnej sytuacji, aby dokonywać aborcji w szpitalach, zamiast zlecać aborcję farmakologiczną. Autorki listu są oburzone niemożliwością bądź zablokowaniem możliwości dostępu do procedury aborcji farmakologicznej w Lodi w Lombardii, gdzie praktykowane jest prawie wyłącznie chirurgiczne przerywanie ciąży. Domowa aborcja farmakologiczna jest przecież bezpieczna, wymaga mniejszej liczby kontroli, co jest zaletą nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia możliwości zarażenia się COVID-19 czy innymi.

Wzywają zatem do rozsądku: nieuzasadniona hospitalizacja zdrowych ludzi to marnotrawstwo zasobów gospodarczych, zajęcie łóżek odbieranych tym, którzy naprawdę tego potrzebują. Ta wybitna troska o życie i bezpieczeństwo człowieka wyrażana przez osoby, które dążą do ułatwienia procedur zabójstwa człowieka razi chyba każdego…

Panie ubolewają, że ta „trudna i złożona sytuacja” [tzn. poczęte dziecko – przyp. MZ] wciąż jeszcze napotyka się z antynaukowymi uprzedzeniami, ideologią, która czyni ludzi tak ślepymi i nierozsądnymi, prowadząc do wyborów mających na celu pokazanie, że we Włoszech kobiety muszą się dobrze zastanowić przed aborcją.

Alerty bezpieczeństwa, wyjątkowe środki ostrożności, ogłaszanie stanów epidemiologicznych, wzywanie do zachowania kwarantanny, szacowanie strat gospodarczych… Świat a wraz z nim także nasze „małe światy” w przeciągu kilku dni wirus postawił na głowie… Odebrał życie ludziom, których śmierć jest dramatem dla wielu rodzin, zaskoczonych nagłą utratą bliskiej, kochanej osoby.

Gdy każdego dnia setki dzieci pozbawia się życia „zgodnie z prawem” i politycznie poprawną wolnością, każdy idzie spać spokojnie, nie myśląc o tym, że wciąż dokonuje się plaga niszczenia ludzkości i cywilizacji, która w zatrważającym tempie pozostawia ślady okrutnej śmierci na obliczu naszego świata… W obliczu koronawirusa władze państw działają błyskawicznie. Kiedy politycy równie sprawnie wezmą się za ratowanie abortowanych dzieci?

CZYTAJ DALEJ

Szczegółowe wskazania na Wielki Tydzień 2020 dla duchowieństwa i wiernych diecezji świdnickiej

2020-04-04 00:00

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

diecezja świdnicka

Triduum Paschalne

Wielki Tydzień

Marek Kalisz

Wskazania Administratora Apostolskiego Diecezji Świdnickiej dla duchowieństwa i wiernych Diecezji Świdnickiej odnośnie do czynności liturgicznych i duszpasterskich w dniach epidemii na Wielki Tydzień 2020 Świdnica, dnia 3 kwietnia 2020 r.

I. Przypomnienie obowiązujących wskazań

W mocy pozostają wszystkie zarządzenia poprzedniego Dekretu z dn. 26 marca br., gdy idzie o ogólne normy dyscypliny sakramentów, chyba że wyraźnie zaznaczono co innego.

II. Zalecenia uzupełniające poprzednie wskazania

Msze dla zamawiających intencje

W trwającym okresie ograniczeń związanych z epidemią, jeśli wcześniej przewidziano Mszę św. koncelebrowaną w kilku intencjach, można dla dobra wiernych zamawiających Mszę rozdzielić te intencje i sprawować je w obecności ofiarodawców w ustalonych z nimi porach. Dotyczy to Mszy Wielkiego Tygodnia do Wielkiej Środy włącznie, a także Mszy Okresu Wielkanocnego od Niedzieli Zmartwychwstania.

Prostota celebracji

W celebracjach z małą ilością wiernych często sam kapłan jest jedyną osobą zdolną prowadzić śpiew. Dlatego w tych momentach liturgii, kiedy byłoby to dla niego utrudnieniem, należy raczej zachować milczenie (np. w czasie przygotowania darów lub rozdawania Komunii św.), zgodnie z zasadą, że lepiej jest całkiem opuścić śpiew, niż wykonać go niewłaściwie. Zamiast śpiewu na Komunię można odczytać antyfonę z Mszału.

Wymogi szczególnej ostrożności sanitarnej

Ze względu na restrykcje sanitarne zalecam, aby wszelkie pocałunki liturgiczne opuścić zastępując je gestem skłonu: ucałowanie ołtarza, księgi, a także wszystkie pocałunki liturgiczne w starszej formie rytu rzymskiego. Nie dotyczy to ucałowania Krzyża w Wielki Piątek przez celebransa, którego można dokonać, pod warunkiem zadbania o bezpieczeństwo sanitarne w tej kwestii (jak wykluczenie dotykania rękami przez inne osoby).

Z tego samego względu zalecam, aby powstrzymać się w tym czasie zaostrzonych rygorów od wykonywania ręką znaku krzyża na ustach podczas przygotowania do słuchania Ewangelii.

Podobnie usilnie proszę, aby w tym czasie zawsze przed samym rozpoczęciem rozdawania Komunii św. i po zakończeniu rozdawania Komunii szafarze dokładnie obmyli ręce dla bezpieczeństwa swojego i obecnych, a także dla zbudowania wiernych swoim przykładem.

Dopóki zgodnie z wytycznymi władz cywilnych twa zakaz indywidualnego przemieszczania się osób niepełnoletnich, zarządzam, że osoby małoletnie mogą brać udział w asyście tylko w obecności przynajmniej jednego z rodziców (lub pełnoletniego opiekuna).

Przypominam, że również podczas celebracji należy przestrzegać obowiązujących przepisów co do zachowywania odległości między osobami przebywającymi w tym samym pomieszczeniu (a więc i kościele), dotyczy to także koncelebransów i członków asysty.

Roztropność duszpasterska w publicznych wypowiedziach

Dla zachowania właściwej liczby uczestników liturgii i uszanowania zaleceń służb sanitarnych zlecam Księżom Proboszczom zadanie dopilnowania, aby w czasie nabożeństw żadną miarą nie przekroczyć wskazanych limitów, a tym samym narazić swoje wspólnoty na restrykcje. Zaznaczam, że nie mamy do czynienia z prześladowaniem Kościoła, kiedy to chwalebne jest trwanie przy zgromadzeniach liturgicznych jako świadectwo wiary, ale w sposób oczywisty z odpowiedzialnym współdziałaniem Pasterzy wraz z władzami cywilnymi na rzecz ocalenia jak największej liczby wiernych przed katastrofą epidemii.

III. Msza Krzyżma

Podczas publikacji poprzedniego Dekretu przez przeoczenie znalazł się punkt 33 odnoszącego się do Mszy Krzyżma, informującego o przeniesieniu tej Mszy na czas późniejszy. Msza Krzyżma z poświęceniem olejów odbędzie się w Katedrze Świdnickiej w Wielki Czwartek o godz. 10.00 z udziałem imiennie wyznaczonych kapłanów i wiernych. Obecni kapłani w imieniu całego duchowieństwa odnowią przyrzeczenia kapłańskie. Wszystkich kapłanów i wiernych Diecezjan zapraszam do łączności przez media. Po ustaniu ograniczeń związanych ze zgromadzeniami planowane jest wspólne odnowienie przyrzeczeń kapłańskich.

Oleje święte będzie można odebrać po zakończeniu pandemii w Katedrze. Do tego czasu należy używać starych olejów, pamiętając, że w razie konieczności każdy kapłan może poświęcić olej chorych, jednak tylko w czasie sprawowania sakramentu (Obrzędy chorych, nr 21b). W szczególnych przypadkach należy kontaktować się z duszpasterstwem katedralnym telefonicznie.

IV. Święte Triduum Paschalne - wskazania ogólne

Kiedy w niniejszym dokumencie mowa o celebracjach Triduum Paschalnego, chodzi o Mszę Wieczerzy Pańskiej, Liturgię Męki Pańskiej i Wigilię Paschalną, a nie o Msze święte sprawowane w dzień w Niedzielę Zmartwychwstania, chyba że wyraźnie zaznaczono inaczej.

Ze względu na całkowicie wyjątkowy charakter corocznych świętych obrzędów, w jednym kościele można sprawować poszczególne celebracje Triduum Paschalnego tylko jeden raz, nawet jeśli posługuje tam więcej kapłanów. Dla wiernych, którzy nie mogą być obecni, zalecam łączenie się drogą transmisji.

Zasadniczo celebracje Triduum Paschalnego należy sprawować w kościele parafialnym, ale jeśli racje duszpasterskie za tym przemawiają, zezwalam na celebrację także w innym kościele lub kaplicy publicznej.

Przypominam, że uczestnictwo w celebracjach Triduum Paschalnego zgodnie z tradycją Kościoła jest świątecznym prawem i przywilejem wiernych, a nie obowiązkiem, a zatem nieobecność na tych celebracjach nie wiąże się z popełnieniem grzechu i nie potrzeba w tej kwestii dyspensy.

Zgodnie z zarządzeniem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z dnia 25 marca 2020 r., „In tempore Covid-19 (II)" i z Notą wyjaśniającą z 26 marca 2020 r., zezwalam wspólnotom seminaryjnym oraz zakonnym i kapłańskim na celebracje Triduum Paschalnego we własnych kaplicach, z zastrzeżeniem, że nie mogą w nich uczestniczyć osoby z zewnątrz (nie licząc celebransa w żeńskich wspólnotach zakonnych). Jeśli warunki na to pozwalają, a celebrans nie przychodzi z zewnątrz, w tych wspólnotach może odbyć się pełniejsza liturgia, ponieważ obostrzenia co do liczby uczestników, dystansu między osobami i inne nie dotyczą mieszkańców jednego domu.

Przypominam, że w Wielki Czwartek i Wielki Piątek Komunię św. poza główną celebracją można zanosić jedynie chorym i umierającym, natomiast w Wielką Sobotę wyłącznie umierającym. Od tej zasady Stolica Apostolska nie udzieliła wyjątków.

V. Wielki Czwartek

Wyjątkowo w tym dniu, gdy nie ma możliwości koncelebracji lub występują inne uzasadnione przeszkody, udzielam wszystkim kapłanom prawa do sprawowania Mszy św. bez udziału ludu.

Podczas przygotowania i sprawowania Mszy Wieczerzy Pańskiej należy uwzględnić następujące wskazania:

Zgodnie z przyjętą w tym roku zasadą, nie przygotowuje się ozdobnej kaplicy adoracji, czyli tzw. "ciemnicy".

Należy przygotować mniejszą ilość komunikantów do Komunii wiernych niż zwykle, ale w takiej ilości, aby wystarczyły także na Wielki Piątek, oraz dla chorych i umierających.

Należy przygotować jak zwykle dodatkowo dużą hostię, która po konsekracji będzie wystawiona w monstrancji w Wielki Piątek.

Msza Wieczerzy Pańskiej ma następujący przebieg:

Jeśli na rozpoczęcie liturgii nie śpiewa się pieśni, należy odczytać antyfonę na wejście (s. 126), a po znaku krzyża i akcie pokuty odmawia się hymn "Chwała".

W czasie hymnu "Chwała" w tym roku można pominąć tradycyjne użycie dzwonków.

Po homilii omija się obrzęd umywania nóg, nie odmawia się Wierzę, ale następuje modlitwa powszechna, w której wypada modlić się szczególnie za świat ogarnięty epidemią.

Dalej sprawuje się Eucharystię jak zwykle; zalecana jest 1 Modlitwa eucharystyczna z tekstami własnymi (s. 129-130).

Gdy podczas Komunii nie wykonuje się śpiewu, przewodniczący po przyjęciu Komunii, wypowiada słowa antyfony na Komunię (s. 131).

Gdy Msza jest koncelebrowana, spożywanie z kielicha i puryfikację należy pozostawić głównemu celebransowi. Komunia święta powinna przebiegać w ten sposób, że najpierw koncelebransi spożywają Ciało Pańskie przez zanurzenie w Krwi Pańskiej, a dopiero po nich główny celebrans spożywa Krew Pańską z kielicha i puryfikuje naczynia liturgiczne.

Po obrzędzie Komunii Najświętszy Sakrament (wraz z Hostią konsekrowaną do wystawienia na W. Piątek) przenosi się do tabernakulum.

Po puryfikacji naczyń (która należy do osoby spożywającej z kielicha) odmawia się Modlitwę po Komunii, która kończy liturgię.

Zgodnie z przyjętą w tym roku zasadą, nie udziela się końcowego błogosławieństwa i nie mówi "Idźcie w pokoju Chrystusa".

Po oddaniu czci ołtarzowi przez ukłon wypada w postawie klęczącej przed tabernakulum z N. Sakramentem odśpiewać hymn "Sław języku tajemnicę" wraz z dwiema ostatnimi zwrotkami ("Przed tak wielkim"), co jest opatrzone łaską odpustu zupełnego w tym dniu.

Należy także przed udaniem się do zakrystii odśpiewać Suplikacje.

Następnie w milczeniu udaje się do zakrystii.

Zgodnie z rubrykami Mszału Rzymskiego po zakończeniu celebracji ołtarz należy obnażyć.

W celu umożliwienia poszczególnym wiernym indywidualnej modlitwy można podtrzymać zwyczaj wieczornej wielkoczwartkowej adoracji Najświętszego Sakramentu w tabernakulum, z zachowaniem obowiązujących limitów.

VI. Wielki Piątek

Zachęcam, by szczególnie w kapłańskim gronie, celebrować rano Jutrznię z Godziną Czytań, tzw. Ciemną jutrznię. Zapraszam wszystkich kapłanów i wiernych do łączenia się duchowo i przez Internet z Jutrznią pod przewodnictwem biskupa sprawowaną w katedrze o godz. 8.00.

W przygotowaniu Liturgii Męki Pańskiej należy uwzględnić następujące wskazania:

Zachęcam do podtrzymania chwalebnej tradycji urządzania Grobu Pańskiego, jednak można w tym roku zrezygnować z okazałej dekoracji.

Należy bardziej wyeksponować i oświetlić monstrancję niż figurę Chrystusa leżącego w grobie.

Przypominam, że doroczna zbiórka ofiar na Boży Grób w Jerozolimie została przeniesiona na niedzielę 13 września.

Liturgię Męki Pańskiej sprawuje się jak zwykle według schematu podanego w Mszale rzymskim (s. 133-147), uwzględniając następujące rozporządzenia:

Modlitwa powszechna ma być opatrzona specjalnym wezwaniem za udręczonych z powodu epidemii; po wezwaniu 9 należy dołączyć wezwanie wraz z własną modlitwą końcową (podane w załączniku).

Zalecana jest pierwsza forma wniesienia krzyża i odsłonięcie ramion krzyża w prezbiterium.

Podczas adoracji krzyża tylko przewodniczący może dokonać oddania czci przez pocałunek. Pozostali adorują krzyż przez podejście i przyklęknięcie lub skłon, z zachowaniem odpowiedniej odległości między uczestnikami. Należy pouczyć wiernych, by nie całowali krzyża.

Jeśli celebracja jest transmitowana, to z myślą o osobach łączących się z domów, celebrans na zakończenie adoracji podnosi krzyż i tak go trzyma przez pewien czas w milczeniu, aby wierni mogli oddać duchowo cześć krzyżowi.

Podczas obrzędu Komunii przewodniczący liturgii sam spożywa Ciało Pańskie, a pozostałym kapłanom (i diakonowi) udziela przez podanie do ust lub na rękę, uprzednio obmywszy dłonie. Podczas Komunii Świętej, jeśli są osoby mogące śpiewać bez pomocy przewodniczącego, można wykonać odpowiedni krótki śpiew, ponieważ Mszał nie przewiduje antyfony na Komunię (np. "Witam Cię, witam").

Jeśli jest Grób Pański, po rozdzieleniu Komunii i schowaniu naczyń z konsekrowanymi komunikantami do tabernakulum, przenosi się Najświętszy Sakrament w monstrancji do kaplicy Grobu Pańskiego bez uroczystej procesji, a potem odmawia odpowiednią modlitwę i powraca do zakrystii w milczeniu.

Należy pozostawić krzyż i świece w prezbiterium, aby wierni mogli adorować krzyż z właściwej odległości. Zakazuje się adoracji przez ucałowanie i dotykanie.

Jeśli jest kaplica Grobu Pańskiego, zachęcam do adoracji indywidualnej, z zachowaniem obowiązujących przepisów.

VII. Wielka Sobota

Zachęcam, by szczególnie w kapłańskim gronie, celebrować rano Jutrznię z Godziną Czytań, tzw. Ciemną jutrznię. Zapraszam wszystkich kapłanów i wiernych do łączenia się duchowo i przez Internet z Jutrznią pod przewodnictwem biskupa sprawowaną w katedrze o godz. 8.00.

W tym roku nie organizuje się tradycyjnego błogosławieństwa pokarmów w kościołach i w kaplicach oraz innych miejscach. Należy natomiast poinformować wiernych o błogosławieństwie pokarmów w niedzielny poranek, zgodnie z obrzędem załączonym do niniejszego dokumentu.

Zachęcam kapłanów w tym dniu do umożliwienia wiernym adoracji Najświętszego Sakramentu w tzw. Grobie Pańskim, zgodnie z zasadami dotyczącymi limitu osób w kościołach. Tego dnia istotnie Kościół w milczeniu trwa przy Chrystusie leżącym w grobie.

VIII. Wigilia Paschalna

W przygotowaniu Wigilii Paschalnej należy uwzględnić następujące ograniczenia:

Liturgia zaczyna się wewnątrz kościoła.

Nie przygotowuje się ogniska, zamiast niego będzie użyta zwykła świeca (inna od paschału).

Można pominąć stosowanie kadzidła.

Nie przygotowuje się wody do poświęcenia ani kropidła.

Można pominąć procesję rezurekcyjną.

Liturgię Wigilii Paschalnej sprawuje się według schematu podanego w Mszale rzymskim (s. 150-181), zachowując następujące obrzędy:

Celebrans, koncelebransi i usługujący udają się w procesji do ołtarza (s. 153, nr 13).

Przewodniczący wprowadza do celebracji (s. 151), poświęca ogień (zamiast ogniska stosuje się zwykłą świecę) i przygotowuje paschał (s. 152-153: Chrystus wczoraj i dziś...), a następnie zapala paschał (od świecy) mówiąc głośno: Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego ... (s. 153).

Następnie stojąc w miejscu trzykrotnie unosi się paschał za każdym razem śpiewając "Światło Chrystusa". Następują kolejne obrzędy zgodnie z Mszałem: śpiew Orędzia wielkanocnego, komentarz (s. 167) i liturgia słowa Bożego; po odczytaniu ostatniego fragmentu Starego Testamentu odmawia się hymn Chwała i tekst kolekty (w czasie Chwała nie trzeba używać dzwonków) oraz kolejne elementy liturgii słowa.

Liturgię chrzcielną rozpoczyna od razu obrzęd odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych z zapalonymi świecami (s. 178). Opuszcza się Litanię do Świętych, modlitwę błogosławieństwa wody chrzcielnej, i inne modlitwy oraz pokropienie.

Odmawia się modlitwę powszechną.

Liturgię eucharystyczną sprawuje się jak zwykle.

Gdy Msza jest koncelebrowana, spożywanie z kielicha i puryfikację należy pozostawić głównemu celebransowi. Komunia święta powinna przebiegać w ten sposób, że najpierw koncelebransi spożywają Ciało Pańskie przez zanurzenie w Krwi Pańskiej, a dopiero po nich główny celebrans spożywa Krew Pańską z kielicha i puryfikuje naczynia liturgiczne.

Po Modlitwie po Komunii może odbyć się skromna procesja rezurekcyjna wewnątrz kościoła pod warunkiem przestrzegania przepisów i ograniczeń dotyczących ilości wiernych. W czasie procesji mogą bić dzwony oznajmiające światu Zmartwychwstanie Pańskie i dodające otuchy wiernym pozostającym w domach.

Jeśli nie ma procesji rezurekcyjnej, na zakończenie udziela się błogosławieństwa (można skorzystać z formy uroczystej, s. 384*).

Przed powrotem do zakrystii śpiewa się wielkanocną antyfonę do Najświętszej Maryi Panny, następnie zaleca się dodać Suplikacje.

IX. Niedziela Zmartwychwstania

W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego przed pierwszą Mszą poranną może odbyć się skromna procesja rezurekcyjna wewnątrz kościoła, z zachowaniem przepisów Mszału i pod warunkiem przestrzegania przepisów i ograniczeń dotyczących ilości wiernych. W czasie procesji mogą bić dzwony oznajmiające światu Zmartwychwstanie Pańskie i dodające otuchy wiernym pozostającym w domach.

Wiernych zachęcam do porannej modlitwy z obrzędem błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny, zgodnie z wzorem podanym w załączniku.

***

Załączniki:

Wezwanie modlitwy powszechnej w Wielki Piątek (zatwierdzone przez Kongregację ds. Kultu Bożego). pdf

Obrzęd błogosławieństwa pokarmów w poranek wielkanocny. pdf

+ Ignacy Dec, Administrator Apostolski Diecezji Świdnickiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję