Reklama

Myśl na tydzień - bp Romuald Kamiński

2017-11-28 07:26

Artur Stelmasiak
Bp Romuald Kamiński

08.07.2019 – 15.07.2019 Prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z logiką ekonomii czy poprawnością polityczną. Ona jest bezinteresowna i do końca wierna.

24.06.2019 – 01.07.2019 Dla katolika Dzień Pański nie może istnieć bez Eucharystii, bo Ona jest źródłem, gdzie czerpie on moc do życia Ewangelią.

17.06.2019 – 24.06.2019 Wydarzenia w Kościele pokazały pęknięcia i różnorodność postaw wobec Boga, przykazań i wspólnoty. Niemniej zdecydowana większość to prawdziwi świadkowie Chrystusa.

08.01.2019 – 15.01.2019 Pomoc innym jest wypełnieniem przykazania miłości Boga i bliźniego.

31.12.2018 – 07.01.2019 Prawdziwa radość swoje źródło ma w Bogu, bez którego ludzkie serce zawsze pozostanie puste i niespokojne.

03.12.2018 – 10.12.2018 Adwent jest także czasem oczekiwania na ostateczne przyjście Chrystusa Zbawiciela i w tym zawiera się nasz osobisty adwent, jako przygotowanie na spotkanie z Jezusem w Jego Królestwie.

19.11.2018 – 26.11.2018
Bóg przez wspólnotę małżeńską i rodzinną wchodzi w życie całego społeczeństwa. Nowy człowiek jest obrazem Boga.

29.10.2018 – 05.11.2018
Po to zostaliśmy powołani do życia, by ludzie i Bóg mogli o nas powiedzieć: „Tyś wielkim skarbem naszego narodu”.

15.10.2018 - 22.10.2018
Cała droga odkupienia przeszła przez małżeństwo i rodzinę. To w niej został umiejscowiony Syn Boży.

13.08.2018 - 20.08.2018
Ten, kto rzeczywiście szuka Boga, zawsze Go znajduje.

23.07.2018 - 30.07.2018
Nasze codzienne ludzkie zasiewy w postaci – trudu, pracy i cierpienia, jeśli nie mają zakotwiczenia w stole Bożego Słowa i stole Eucharystii ostatecznie nie przyniosą owocu.

09.07.2018 - 16.07.2018
Nie możemy ograniczać naszego kontaktu z Panem do murów świątyni, ponieważ całe nasze życie jest liturgią.

21.05.2018 - 28.05.2018
Zatrzymajmy się przy Matce! Ona jest szczególnym Świadkiem i Nauczycielem w naszej drodze ku Bogu.

22.01.2018 - 29.01.2018
Rodzina stanowi centrum życia społecznego. Wszystko, co dzieje się w społeczeństwie, działania różnych podmiotów – parafii, urzędu, szkoły czy zakładu pracy – powinny być ukierunkowane na potrzeby małżeństwa i rodziny

27.11.2017 - 04.12.2017
Często wspominamy nasze zwycięstwa zapominając o refleksji nad przyczynami utraty suwerenności i narodowej niepodległości.

Tagi:
Myśl na tydzień bp Romuald Kamiński

Reklama

Myśl na tydzień - bp Wiesław Śmigiel

2017-12-21 07:56

BP KEP
Bp Wiesław Śmigiel

15.07.2019 – 22.07.2019 Miłość nieprzyjaciół nie jest emocjonalna, ale to jest szacunek do każdego człowieka i pragnienie, aby każdy człowiek był szczęśliwy, aby Pan Bóg mu błogosławił.

08.07.2019 – 15.07.2019 Maryja nie objawiła się jako znak zagłady, ale jako znak nadziei, gdyż pokazuje drogę ocalenia.

01.07.2019 – 08.07.2019 Niech dobre przeżywanie teraźniejszości będzie wezwaniem, byśmy nieustannie się nawracali, zmieniali swoje życie i traktowali każdą sekundę naszego życia jako okazję, by być świętym.

24.06.2019 – 01.07.2019 Każdemu z nas jest potrzebna serdeczna przyjaźń z Panem Jezusem, Dobrym Pasterzem.

17.06.2019 – 24.06.2019 Życie ludzkie jest za krótkie oraz zbyt wartościowe i niepowtarzalne, by marnować je na waśnie, kłótnie, pogłębianie podziałów i złośliwości.

03.06.2019 – 10.06.2019 To Duch Święty prowadzi swój Kościół, nie ludzie.

27.05.2019 – 03.06.2019 Bóg wzywa nas do tego, bysmy Mu zaufali. Daje nam moc i siłe, ale jednoczesnie wzywa nas do wysiłku.

20.05.2019 – 27.05.2019 Bóg jest zawsze wierny i nigdy człowieka nie opuści. Czym więcej przeciwieństw, tym Bóg staje bliżej człowieka, tym bardziej pozwala się odkryć.

13.05.2019 – 20.05.2019 Odważnie i cierpliwie trwajcie przy Jezusie Chrystusie i Kościele. Nie zniechęcajcie się nieustanną i agresywną krytyką, ale dążcie do świętości i służcie bliźnim.

06.05.2019 – 13.05.2019 Każdy, kto wyzna wiarę w Jezusa Chrystusa, jest wezwany do tego, aby żyć według słów, które przekazuje Pan Jezus.

29.04.2019 – 06.05.2019 By mogło się w nas dokonać zmartwychwstanie, trzeba wejść do grobu, by tam zostawić wszystkie nasze grzechy.

23.04.2019 – 29.04.2019 Młodość w Kościele to nie jest dar, który ma się rozwijać i zaowocować w przyszłości. Młodość ma owocować już teraz.

08.04.2019 – 15.04.2019 Doskonały człowiek to ten, który w Bogu odnalazł cel swojego życia i wszystko, co robi i mówi, czyni w imię miłości do Boga.

01.04.2019 – 08.04.2019 Kosciół jest silny moca Jezusa Chrystusa, ale tez zaangazowaniem i swiadectwem dobrych, czyli swietych chrzescijan.

25.03.2019 – 01.04.2019 Jeśli pojednamy się z sobą to jest szansa na to, że pojednamy się z Bogiem. Nie można pojednać się z Bogiem, a jednocześnie mieć swojego brata i siostry w nienawiści.

18.03.2019 – 25.03.2019 Wielki post to zachęta byśmy się modlili o pojednanie w naszym narodzie, naszych rodzinach i naszych wspólnotach.

11.03.2019 – 18.03.2019 Jeśli będziemy świadkami Jezusa, dobrymi synami i córkami Kościoła, to będziemy w stanie przekonać świat współczesny do Boga i zaspokoić Jego głód.

04.03.2019 – 11.03.2019 Chcemy otrzymywać od Boga sens naszego życia, chcemy przyjmować Eucharystię do naszego serca, bo to jest Chleb na życie wieczne.

25.02.2019 – 04.03.2019 Tam gdzie ma się dokonać cud, znak, potrzeba wysiłku człowieka, ale nic się nie dokona bez Pana Boga.

18.02.2019 – 25.02.2019 Jeśli chcemy zwyciężać zło, jeśli chcemy pokonywać trudności, jest tylko jedna droga: droga miłości, ewangelizacji i zawierzenia Panu Jezusowi.

11.02.2019 – 18.02.2019 Jedynym lekarstwem na trudności na drodze powołania jest Jezus spotkany w sakramencie spowiedzi czy rekolekcjach.

04.02.2019 – 11.02.2019

28.01.2019 – 04.02.2019 Spiralę zła można przerwać tylko przez dobro. Innej drogi nie ma.

21.01.2019 – 28.01.2019 Kto szczerze poszukuje prawdy dowodzi swojej tęsknoty za dobrem, wiary otwartej na światło z wysoka i odwagi w dążeniu do celu.

08.01.2019 – 15.01.2019 Otwórzcie swoje serca na moc Słowa Bożego, na laskę Pana i bądźcie świadkami miłości Jezusowej i Jego mocy.

31.12.2018 – 07.01.2019 Nowo narodzone Dziecię uczy nas wszystkich miłości i szacunku dla życia ludzkiego i siebie nawzajem.

10.12.2018 – 17.12.2018 Pójście za Jezusem wbrew utartym schematom i opiniom jest niezwykle trudne i wymaga wielkiej odwagi i zaufania.

03.12.2018 – 10.12.2018 Królestwo Jezusa Chrystusa nie jest z tego świata. Nie jest zbudowane na wzór królestw, które my znamy. To jest królestwo miłości, prawdy i miłosierdzia.

26.11.2018 – 03.12.2018
Bycie w małej wspólnocie nie jest tylko po to, byśmy czuli się dobrze, lecz byśmy otwierali się na Kościół i potrzeby drugiego człowieka.

19.11.2018 – 26.11.2018
Trzeba zrobić wszystko, by różnego rodzaju spory i konfl ikty nie przysłoniły nam twarzy drugiego człowieka.

12.11.2018 – 19.11.2018
Mamy w Kościele ogromną moc – są to sakramenty święte i moc Słowa Bożego.

05.11.2018 – 12.11.2018
W sercu trzeba mieć głęboką wiarę, przywiązanie do wartości, a potem w konsekwencji człowiek staje się żywym świadkiem tego, w co wierzy.

29.10.2018 – 05.11.2018
Wszelkie przeciwności są dla uczniów Chrystusa wezwaniem do świadectwa świętości.

22.10.2018 – 29.10.2018 Jeden gorliwy pasterz znaczy więcej niż całe zastępy najemników.

15.10.2018 – 22.10.2018 Nasza teraźniejszość wzrasta na krwi poprzednich pokoleń, na krwi bohaterów.

08.10.2018 – 15.10.2018 Kościół jest piękny dzisiaj, a jeszcze piękniejszy będzie jutro, bo jest piękny mocą Ducha Świętego i ludźmi młodymi.

01.10.2018 – 08.10.2018 Maryja będzie świadkiem ostatecznego zwycięstwa Chrystusa nad grzechem I słabością każdego człowieka.

24.09.2018 – 01.10.2018 Św. Józefie, dopomagaj, by jednoczyła nas jedna wiara i jedna miłość oraz by nigdy nie zabrakło nam nadziei chrześcijańskiej.

17.09.2018 – 24.09.2018 Kiedy Bóg dokonuje cudu, potrafi wodę naszej zwyczajności, codzienności zamienić w najlepsze wino, czyli w łaskę, szczęście.

10.09.2018 – 17.09.2018
Za każdym plonem kryje się człowiek, jego praca, jego wysiłek i poświecenie

27.08.2018 – 03.09.2018
Trudno w świecie znaleźć lepszą szkołę pokonywania egoizmu niż małżeństwo i rodzina.

20.08.2018 - 27.08.2018
Pielgrzymka pokazuje nam, jak trudna i skomplikowana, a jednocześnie radosna i wspaniała jest droga prowadząca do świętości. Bo pielgrzymka ma być drogą, która uczy nas świętości.

06.08.2018 - 13.08.2018
Trasa pielgrzymkowa pokazuje nam, jak trudna i skomplikowana, a jednocześnie radosna i wspaniała jest droga prowadząca do świętości.

30.07.2018 - 06.08.2018
Świat współczesny będzie chrześcijański, Kościół będzie silny wtedy, kiedy będziemy dawać świadectwo w każdej sytuacji. Nie nachalnie, nie agresywnie, bo to nie jest postawa chrześcijańska, ale zdecydowanie i odważnie, zawsze i w każdej sytuacji.

23.07.2018 - 30.07.2018
O świętości życia nie wolno nam nie mówić, bo to wypływa z Ewangelii, z samego serca Ewangelii, jest istotą chrześcijaństwa.

16.07.2018 - 23.07.2018
Aby trwac w łasce silnej wiary i nie ulegac kryzysom wewnetrznym, trzeba nad soba pracowac.

09.07.2018 - 16.07.2018
Często tracimy energię i czas na słowa, które są zupełnie niepotrzebne. A najbardziej niepotrzebne są te słowa, które ranią drugiego człowieka lub wprowadzają zamęt.

02.07.2018 - 09.07.2018
Kapłan ma być tam, gdzie jest Chrystus. A Chrystus jest tam, gdzie jest człowiek spragniony prawdy, gdzie jest człowiek, który potrzebuje pomocy i gdzie jest świat spragniony miłości.

25.06.2018 - 02.07.2018
Jeśli chcemy być naprawdę blisko Jezusa i ukazywać Go innym, nie wystarczy pięknie uczyć, ale samemu trzeba to słowo przyjąć bez reszty.

18.06.2018 - 25.06.2018
Trudno rozwiązać sprawy ziemskie, patrząc tylko pod swoje nogi; trzeba zerknąć w niebo, by zobaczyć Boga.

11.06.2018 - 18.06.2018
Jeśli ktoś wyznaje wiarę, powinien prowadzić jedno życie. Każda podwójność jest bolesnym grzechem, raną zadaną Kościołowi i antyświadectwem.

04.06.2018 - 11.06.2018
Najskuteczniejsza droga nowej ewangelizacji to świętość.

28.05.2018 - 04.06.2018
Potrzebujemy Ducha Świętego, aby mówić jednym językiem i tworzyć wspólnotę.

21.05.2018 - 28.05.2018
Patriotyzm powinien wyrażać się w życiu naszych rodzin, które są pierwszą szkołą miłości, odpowiedzialności i służby bliźniemu.

07.05.2018 - 14.05.2018
W chrześcijańskiej perspektywie miłość do ojczyzny wyraża się w postawie służby.

30.04.2018 - 07.05.2018
Bez świadectwa wiary W Jezusa Zmartwychwstałego, świadectwa przepełnionego Duchem Świętym, Kościół zostanie zredukowany do jednej z wielu instytucji.

23.04.2018 - 30.04.2018
Wiara łączy się z kosztami, ale ostatecznie człowiek otrzymuje życie i bezpieczeństwo i już tu, na ziemi, może być niezwykle szczęśliwy.

23.04.2018 - 30.04.2018
Jezus który zwyciężył zło, zwyciężył śmierć, pokazuje uczniom rany na rękach, nogach i boku, i każe dotknąć tych ran. Te rany Chrystusa to wszyscy nasi bracia cierpiący, chorzy, ubodzy, bezdomni, bezrobotni. Dotknijcie tych ran, nie odwracajcie wzroku! Nie chodzi, by przeczytać tekst w gazecie, ale zainteresować się w sposób konkretny. Praktyczny.

16.04.2018 - 23.04.2018
Nie ma innej drogi, która prowadzi do zbawienia, jak droga miłosierdzia.

09.04.2018 - 16.04.2018
Chrystus wszedł w noc historii ludzkości, wszedł w ciemność każdego człowieka, by wyprowadzić ludzkość, każdego z nas do światła i nowego życia.

03.04.2018 - 10.04.2018
Każdy z nas w Wielkim Tygodniu i w doświadczeniu zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa może zmienić swoje życie.

19.03.2018 - 26.03.2018
Obecność Boga w naszym życiu nie oznacza, że wszystko będzie się układało zgodnie z naszymi planami, ale jest gwarantem tego, że idziemy drogą ku prawdziwemu szczęściu.

12.03.2018 - 19.03.2018
Bóg nieustannie wypatruje każdego z nas, abyśmy powrócili do Niego, abyśmy nie zmarnowali Jego miłości.

05.03.2018 - 12.03.2018
„Od tego, jak przeżyjemy nasze życie, zależy nasza wieczność. Czas to dar niezwykłej wagi, niepowtarzalny dar”.

19.02.2018 - 26.02.2018
Bóg potrafi pisać prosto na krzywych liniach historii.

12.02.2018 - 19.02.2018
Powściągliwość i praca to program życia dla każdego z nas.

05.02.2018 - 12.02.2018
W żyłach ludzi pełniących dzieła miłosierdzia płynie błękitna krew.

29.01.2018 - 05.02.2018
Błogosławieni i święci nas podnoszą i ukazują nam wysoką miarę życia chrześcijańskiego.

22.01.2018 - 29.01.2018
Najwspanialsza ofiara to taka, kiedy człowiek zrezygnuje albo zaczyna przynajmniej walkę ze swoimi słabościami. To jest prawdziwa ofiara.

15.01.2018 - 22.01.2018
Czas przeznaczony dla Jezusa nie jest czasem straconym, on wraca do nas, a czas, którego poskąpimy Jezusowi wcale nie jest dla nas, mamy go jeszcze mniej.

08.01.2018 - 15.01.2018
Jeśli chcemy czynić coś dobrego, to trzeba to czynić natychmiast. Jutro nie jest zagwarantowane nikomu. Mamy dziś, mamy tę chwilę, którą daje nam Bóg.

01.01.2018 - 08.01.2018
Społeczność chrześcijańska opiera się na relacjach do drugiego człowieka, na dawaniu świadectwa każdego dnia, ze my żyjemy wg wskazań Jezusa Chrystusa.

25.12.2017 - 01.01.2018
Rodzina ma swoje źródło w Bogu, jest wewnętrznie nastawiona na urzeczywistnienie się Chrystusa, i potrzebuje Jego wsparcia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polskie małżeństwo członkami watykańskiej dykasterii

2019-07-18 17:12

Rozmawiała Marta Mastyło / Kraków (KAI)

Choć pochodzimy z różnych światów, jesteśmy rodziną. Łączymy to, co pojedynczo zdarza się w innych rodzinach. Chyba właśnie to spodobało się w nas papieżowi Franciszkowi - mówi dr Aleksandra Brzemia-Bonarek, która wraz ze swoim mężem, dr. Piotrem Bonarkiem, powołani zostali na członków watykańskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia. Ekspertka opowiada o swoim małżeństwie, wychowaniu piątki dzieci i zadaniach, jakie małżonkom stawia w nowej posłudze Ojciec Święty.

Grzegorz Gałązka

Marta Mastyło (UPJPII): Została Pani z mężem powołana do Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia. Co przyczyniło się do tego, że Ojciec Święty Franciszek właśnie Państwu powierzył tę funkcję?

Dr Aleksandra Brzemia-Bonarek: Razem z mężem otrzymaliśmy informację we wrześniu ubiegłego roku. Zadzwonił telefon z Rzymu, żeby nas przygotować, zanim o fakcie dowiedzielibyśmy się z prasy. Później otrzymaliśmy dokument podpisany przez Sekretarza Stanu.
Ja nawet nie wiedziałam, że jestem wśród osób nominowanych do tej funkcji, cała ta procedura była objęta tajemnicą, nie mam pojęcia skąd taki wybór. Ale co ważne – jako małżeństwo jesteśmy członkiem dwuosobowym. Wśród członków dykasterii są trzy pary małżeńskie i mamy działać jako para, oprócz nas są jeszcze członkowie indywidualni.

- UPJPII: Porozmawiajmy więc o Pani rodzinie, małżeństwie, życiu zawodowym. Wspólnie poszukajmy odpowiedzi, co mogło sprawić, że dokonano w Watykanie takiego a nie innego wyboru?

- Jestem związana z Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie od 2007 roku, czyli od mojego doktoratu, ale etatowo zatrudniona zostałam w 2011 r. Jestem prawnikiem kanonistą, skończyłam Uniwersytet Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie w zakresie dwóch kierunków – prawa i prawa kanonicznego, mam dwa dyplomy. Początkowo pracowałam jako adwokat kościelny przy sądach metropolitalnych w Katowicach i w Krakowie. A od 2010 roku jestem obrońcą węzła małżeńskiego przy Sądzie Metropolitalnym w Krakowie. Tutaj pracuję też w katedrze kanonicznego prawa procesowego na Wydziale Prawa Kanonicznego.
W wieku 25 lat wyszłam za mąż, mój mąż jest biochemikiem fizycznym, pracownikiem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Osiedliliśmy się tutaj w Krakowie ze względu na naukowy charakter pracy męża na uniwersytecie. W trakcie 19 lat małżeństwa porodziły nam się dzieci: mam 18-letniego Pawła, 16-letniego Filipa, który jest dzieckiem niepełnosprawnym, ma autyzm i niepełnosprawność intelektualną, później urodziły się dziś 10-letnia Krysia, 5-letni Jaś i 10-miesięczny Marcin.
Nie udzielam się w parafii, nie należę do żadnej grupy charyzmatycznej, nigdy nie byłam w oazie. Dlatego nie w naszej aktywności wspólnotowej należy szukać wytłumaczenia.

- UPJPII: Szukamy dalej… Może dla wielu osób, które Państwa znają, stanowicie po prostu jakiś wzór rodziny.

- My na pewno nie jesteśmy rodziną specyficzną, choć mamy dzieci więcej niż statystycznie. Mamy niepełnosprawnego syna, a to bardzo zmienia sposób funkcjonowania naszej rodziny, ponieważ musimy pod niego różne rzeczy ustawiać, on jest taką osią. On potrzebuje naszej opieki, jak również opieki swojego rodzeństwa.
Często jestem pytana o czym z mężem rozmawiamy, co nas łączy, bo prawnik kanonista i biochemik fizyczny to są absolutnie dwa różne światy, dwie metodologie itd. Ja nie do końca rozumiem to, czym zajmuje się mój mąż, w sensie naukowym, mnie to po prostu matematycznie przerasta. Natomiast pochodzimy z podobnych środowisk, obydwoje z Górnego Śląska i wartości charakterystyczne dla tego regionu są nam wspólne.
Myśmy się znali wcześniej z widzenia, ale poznaliśmy się dopiero na studiach, a konkretnie w pociągu. Ja jeździłam z Warszawy, mąż z Krakowa, ale z Katowic do rodzinnej miejscowości podróżowaliśmy już tym samym pociągiem.

- UPJPII: Wsiedliście do tego jednego pociągu i udaliście się we wspólną podróż przez życie. Czy są jakieś reguły, normy niezachwiane, jeżeli chodzi o rodzinę, w kwestiach wychowania dzieci?

- Ja jestem zwolennikiem rodziny różnopłciowej. Mężczyzna i kobieta tworzą rodzinę i inne „konfiguracje” są dla mnie po prostu sprzeczne z biologią, która w sensie ewolucji nas przecież determinuje. Zatem nie zgadzam się na to, aby osoby tej samej płci mogły adoptować dzieci. Drugą kwestią jest trwałość rodziny, w czym pomaga sformalizowanie związku. Myślę, że to publiczne określenie się bycia mężem i żoną daje bardzo solidną podstawę do tego, aby wziąć za rogi te obowiązki i te przyjemności, które się z tym łączą i próbować na tym bazować.
Oczywiście najlepiej, jeśli deklaracja życia wspólnego dla wierzących odbywa się w formie religijnej, ale w przypadku, gdy niektórzy nie mogą, to myślę także o wyłącznie cywilnych związkach. Widzę to na podstawie mojego doświadczenia z sądu kościelnego, że rzeczywiście w tych związkach, które są niesformalizowane, zawsze istnieje ta łatwiejsza możliwość „wyjścia z piaskownicy”, o wiele trudniej to zrobić, gdy się jest zorganizowanym w tej komórce podstawowej jaką jest małżeństwo, także to cywilne. Małżeństwo, czy to cywilne czy to kanoniczne, takie instytucjonalne, daje duże prawdopodobieństwo trwałości, o wiele większe niż związki nieformalne, jak na przykład konkubinaty.

- UPJPII: Jeżeli chodzi o wychowanie dzieci, zgadzacie się absolutnie we wszystkim? Macie pięcioro dzieci, przy czym każde z nich ma na pewno inny charakter, inną wrażliwość.

- Nie chciałabym jakoś laurkowo naszego małżeństwa pokazywać, ale wychowujemy dzieci w wolności „do”, a nie w wolności „od”. Staramy się traktować je podmiotowo, uwzględniając ich autonomię już od samego początku, już od etapu niemowlęctwa. Jak mały nie chce jeść kaszki, to nie musi, ale musi zjeść coś innego w miejsce kaszki. To funkcjonuje na takiej samej zasadzie odpowiednio w przypadku dzieci starszych. Ale wolność nie znaczy, że dzieci mogą robić wszystko, obowiązki w domu muszą być, ale te obowiązki muszą być naszymi obowiązkami wspólnymi. To nie jest tak, że ja wymagam od moich dzieci, by poszły w niedzielę do kościoła, a ja nie idę, bo wtedy przestaję być dla nich wiarygodna.
Jest jedno dziecko, które praktycznie nie ma żadnych obowiązków, to niepełnosprawny w stopniu znacznym Filip. Obowiązkiem moich dzieci jest w pewnym stopniu dbać o brata, ale równocześnie nie chcę ich obciążać nim na tyle, żeby czuły się przytłoczone faktem, że są w rodzinie z dzieckiem niepełnosprawnym, bo i tak jest im wiele rzeczy odbieranych właśnie przez to, że Filip ma pewne swoje stereotypy, zachowania i ograniczenia w kontaktach ze społeczeństwem. Np. na wakacje jeździmy do spokojnych, znanych mu miejsc, a zwiedzanie miast jest niemożliwe do realizacji.
Nie mam recepty na to, jak należy wychowywać dzieci. Myślę, że każda mama to wie intuicyjnie. Każda rodzina jest inna, nigdy nie podjęłabym się bycia osobą, która miałaby być jakimś wyznacznikiem. Nie czuję się profesjonalistką, chociaż jestem matką wielodzietną. Nasze dzieci też są różne, każde z nich urodziło się na innym etapie małżeństwa, pracy zawodowej; jedne w bloku, inne już w domu. Starsze się bawiły na placu zabaw pomiędzy blokami, a młodsze mają swój ogródek. To wszystko ma wpływ na wychowanie, na to jak się rozwijają.

- UPJPII: A sferę duchową należy pielęgnować razem?

- W zależności od osobistych zdolności i uwarunkowań. Nie ma dla wszystkich tej samej recepty.
Ja jestem człowiekiem ekstrawertycznym, mój mąż jest raczej introwertyczny. Taki człowiek, któremu bliższa jest praca w laboratorium. Nie lubi wielkich wystąpień publicznych, choć lubi wykładać, ale wystąpienia publiczne nie są jego żywiołem. My wszyscy w rodzinie jesteśmy nazbyt różnorodni. Np. 10-letnie dziecko jest głodne w danym momencie, Filip, ten niepełnosprawny, jest głośny, trudno nam byłoby w jednym czasie uklęknąć do wspólnego różańca. Natomiast kwestie wiary rozwiązuje się poprzez liczne rozmowy z dziećmi.
U nas nie ma tak, że „Pan Jezus jest w kościele”, a poza tym toczy się jakieś inne, normalne życie. Dla nas te sfery sacrum i profanum przenikają się ze sobą. Uważamy, że Pan Bóg jest obecny w naszej codzienności i dla nas cały czas ma miejsce ten cud stwarzania świata w postaci chociażby kwitnienia kwiatów, poprzez wszystko co się wokół dzieje.
Naszym dzieciom zwracamy na to uwagę właśnie w kontekście tego Bożego stworzenia. Mój syn najstarszy jest i jakoś nie ma w nim żadnej fazy buntu przeciwko religii. Lubię z dziećmi porozmawiać, na przykład o czym była mowa na kazaniu. Rozmowy teologiczno-religijne powinny być częścią życia każdego inteligenta, ponieważ mamy życie duchowe i powinniśmy je w sobie rozwijać.
Choć pochodzimy z różnych światów, jesteśmy rodziną. Łączymy to, co pojedynczo zdarza się w innych rodzinach. Chyba właśnie to spodobało się w nas papieżowi Franciszkowi. Myśmy się „skompresowali” i może stąd właśnie na nas padł wybór.

- UPJPII: To istotne, by mama i tata mówili jednym głosem?

- Tak. W sprawach kluczowych dzieci muszą mieć fundament solidny, żeby się czuły bezpieczne. Więc musimy w sprawach najważniejszych mówić jednym głosem. Dobrze jest to sobie ustalić wcześniej i oczywiście nie w ich obecności. Nie jest dobrze, gdy dzieci dostają z różnych stron inny przekaz. One do pewnego momentu potrzebują bardzo jasnego stanowiska. Odcienie szarości poznają z czasem, jak są coraz starsze, do tego też ich trzeba przygotować. Świat nie jest czarno-biały, ale warto mieć czarno-białe ideały, bo one pozwalają mieć ten kompas później.

- UPJPII: Dotknęliście już Państwo tego, czego wymaga od was nowa funkcja?

- Byliśmy na pierwszym spotkaniu w dykasterii. Pojechaliśmy z mężem i z dwójką naszych dzieci. Przedstawiliśmy się sobie.
Dykasteria mieści się na Zatybrzu w bardzo dużym czteroskrzydłowym budynku. W kwietniu trwały tam jeszcze takie ostatnie szlify remontowe przed listopadem, kiedy odbędzie się pierwsze zebranie plenarne wszystkich członków dykasterii. Będzie w nich uczestniczyć papież Franciszek. Mają trwać trzy dni. Odbywają raz do roku. To są takie nasze obowiązkowe spotkania, kiedy musimy pojechać do Rzymu.
Oprócz tego odbywają się jeszcze spotkania robocze, ich częstotliwość jest już kwestią bardziej indywidualną. Wiadomo, że te osoby, które mieszkają bliżej, będą na nich częściej. Prefekt dykasterii kard. Kevin Farrell bardzo ceni sobie nowinki technologiczne. Stąd, gdy poszliśmy do tej dykasterii, to mimo remontu, widać było jak nowoczesne jest to miejsce. Każdy z pokoi jest zaopatrzony w ergonomiczne meble i we wszystko co potrzebne do robienia telekonferencji. Pokoje, w których odbywać się będą dyskusje i rozmowy, są już przygotowane dla tłumaczy kabinowych. Wśród świeckich członków dykasterii, pochodzących przecież z różnych krajów, dominuje język angielski.
Członków dykasterii jest kilkudziesięciu. Są to księża, a pośród nich kilku biskupów, są też siostry zakonne, osoby z laikatu, poszczególne osoby świeckie i trzy małżeństwa. Jeżeli chodzi o Polaków, to jesteśmy jedyni w tym gronie. Dwie pary są z Europy, a jedna z Azji.
W ogóle ta dykasteria to bardzo umiędzynarodowiona instytucja. Pracownicy pochodzący z różnych państw w większości mieszkają we Włoszech, ale w pracy wspomagają nas jeszcze konsultorzy, są to osoby wyróżniające się jakąś szczególną wiedzą w danym zakresie. Nie są oni stałymi pracownikami dykasterii, ale są wzywani w sytuacjach, gdy potrzebna jest ich ekspercka opinia. Wśród nich też są zarówno duchowni jak i osoby świeckie, także w małżeństwie, jak i samotne.

- UPJPII: Jak wyglądało to pierwsze spotkanie?

- Pokazano nam zakres spraw, które zostaną nam przekazane do zapoznania się. To są takie jakby programy badawcze, którymi przez najbliższych 5 lat ma zająć się dykasteria.

- UPJPII: Dykasteria jest w jakikolwiek sposób decyzyjna, czy po prostu wydaje opinie, z którymi można, ale i niekoniecznie trzeba się liczyć?

- Dykasterie i kongregacje to są jakby takie ministerstwa przy papieżu. Dykasteria to organ wykonawczy i opiniujący dla papieża, pamiętajmy przecież, że w Kościele nie ma demokracji, tylko hierarchia.
Działalność dykasterii można było niedawno zauważyć w sytuacji starań o ocalenie Vincenta Lamberta, Francuza, który w stanie minimalnej świadomości przeżył 11 lat. O jego życie walczyli jego rodzice, episkopat Francji, a także sam papież Franciszek i właśnie dykasteria.

- UPJPII: Proszeni o opinie musicie robić jakieś badania, czy opieracie się państwo głównie na własnej wiedzy i doświadczeniu? Zastanawia mnie, ile czasu będziecie musieli państwo poświęcić temu zadaniu?

- Dlatego kardynał tak szpikuje te pomieszczenia dykasterii różnymi urządzeniami technicznymi, gdyż jest bardzo praktyczny i chciałby te nasze wyjazdy do Rzymu ograniczyć do minimum, a żebyśmy się przede wszystkim kontaktowali z nim i z jego pracownikami za pomocą telekonferencji. Tak w większości będą wyglądać nasze spotkania. Byliśmy pytani, czy możemy mieć w domu szerokopasmowy internet, abyśmy mogli się porozumiewać nie tylko z nim, ale także z innymi równolegle. Ja byłam pod wrażeniem tej nowoczesności, przy zachowaniu wszystkich wymogów architektonicznych.

- UPJPII: Ucieszyła się Pani otrzymaną nominacją, czy przestraszyła kolejnego obowiązku?

- Gdy powiedział mi o tym zaprzyjaźniony ksiądz profesor, to poprosiłam go, żeby sobie tak nie żartował. Mój mąż nazywa siebie accidental member, przypadkowym członkiem. On się zdziwił najbardziej. Ale dostaliśmy takie sygnały, że Ojcu Świętemu chodziło o to, aby wśród członków znalazły się takie osoby, które prawdziwie żyją, w rzeczywistym świecie, który być może dla części duchowieństwa pozostaje zupełnie nieznany. Nie byliśmy z klucza, z ludzi którzy krążą cały czas po orbicie probostwa i szkółki parafialnej, szczególnie mój mąż żyje w realiach środowiska, które jak przychodzi w niedzielę do kościoła to jest dobrze.

- UPJPII: Macie taką świadomość, że będziecie mieć wpływ na losy świata w tych dziedzinach, którymi zajmuje się dykasteria?

- Jeżeli dostanę jakieś zadanie, to je będę musiała wykonać najlepiej jak potrafię, ponieważ może to być jedyna okazja, żeby przedstawić coś, co może być później tym kamykiem do ogródka zmian.
Obliguje mnie to do bardzo rzetelnej i obiektywnej pracy, bo Ojciec Święty pewnie będzie oczekiwał od nas rzeczywistego pochylenia się nad sprawą. On nie chce, żeby to były komplementy, nie chce pochlebstw, mówienia, że wszystko jest w porządku, wszystko ładnie. Wymaga analizy jakiegoś zagadnienia. Być może dlatego nasza metodologia naukowa była papieżowi potrzebna.

- *** Małżonkowie są pracownikami naukowymi: Aleksandra – Wydziału Prawa Kanonicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, Piotr – Wydziału Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Są rodzicami pięciorga dzieci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świeccy franciszkanie na Jasnej Górze: bądźmy apostołami jedności

2019-07-20 17:05

mir/Radio Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

Z udziałem ponad 4 tys. osób na Jasnej Górze odbyła się 26. Ogólnopolska Pielgrzymka Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. Spotkanie wpisało się w przygotowania do jubileuszu 800. rocznicy powstania wspólnoty świeckich franciszkanów. Do bycia „apostołami jednoczenia” zachęcał ich biskup świdnicki Ignacy Dec.

BPJG

Podczas dwudniowej pielgrzymki rozważano przesłanie z Listu św. Franciszka do wiernych „Poświęceni są ku jedności” - poinformowała Joanna Berłowska, przełożona narodowa Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Polsce. - Jedność jest bardzo ważną sprawą nie tylko u nas, ale w całej Ojczyźnie, w całym Kościele, wszędzie i o to będziemy się modlić – zapewniała świecka franciszkanka.

- By nie wstydzić się jednoczyć wokół Krzyża i Ewangelii - zachęcał zgromadzonych biskup świdnicki Ignacy Dec, przewodniczący Rady ds. Apostolstwa Świeckich.

- Jesteśmy chorzy na brak jedności – diagnozował biskup świdnicki i ubolewał nad pogłębiającym się rozbiciem w narodzie. Zachęcał do bycia na co dzień „apostołem jednoczenia”.

O wielkiej aktualności i sile franciszkańskiego charyzmatu we współczesnym Kościele mówi o. Andrzej Romanowski, narodowy asystent Franciszkańskiego Zakonu Świeckich. - „Franciszku idź, odbuduj mój Kościół!”. To jest ciągle aktualne, tego bardzo potrzeba na dziś i jutro. To przesłanie, które otrzymał Św. Franciszek jest tak aktualne, tylu ludzi jest zagubionych, tylu poszukujących, zranionych – tłumaczył zakonnik i podkreślił, że potrzeba nie tylko dotrzeć do nich z przesłaniem miłości Jezusa, ale nieść Franciszkowy zapał, entuzjazm, fascynację Chrystusem, gdyż to najbardziej zaraża innych i wpływa na zmianę myślenia.

Franciszkański Zakon Świeckich to wspólnota katolików różnych stanów, dążących do doskonałości chrześcijańskiej poprzez naśladowanie Chrystusa ubogiego, pokornego i posłusznego Ojcu. Nie wymaga ona opuszczenia dotychczasowego środowiska, rezygnacji z małżeństwa czy pełnienia zadań świeckich, umożliwia jednak wielu ludziom realizację powołania zakonnego.

Franciszkański Zakon Świeckich został założony ok. 1221 r. przez św. Franciszka z Asyżu. Powstał on z myślą o ludziach świeckich, którzy pełniąc obowiązki swego stanu – małżeńskie, rodzinne i zawodowe – pragną dążyć do doskonałości chrześcijańskiej. W Polsce zakon liczy obecnie ok. 10 tys. członków.

W Polsce świeckie wspólnoty zakładali franciszkanie po dotarciu do kraju w 1227 roku. W okresie międzywojennym działalność Trzeciego Zakonu bardzo się ożywiła, niestety po drugiej wojnie światowej władze komunistyczne dekretem z 1949 roku zakazały działalności ruchów i stowarzyszeń katolików świeckich. W 1978 roku papież Paweł VI nadał świeckim franciszkanom odnowioną regułę, która wprowadziła istotne zmiany w organizacji i posłudze Trzeciego Zakonu. Została także zmieniona nazwa wspólnoty na Franciszkański Zakon Świeckich, który odtąd stał się wspólnotą autonomiczną pod duchową opieką Pierwszego Zakonu św. Franciszka: Braci Mniejszych, Braci Mniejszych Konwentualnych i Braci Mniejszych Kapucynów.

Patronką Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Polsce jest bł. Aniela Salawa, a tercjarzami, czyli franciszkanami świeckimi byli m.in. św. Sebastian Pelczar biskup, profesor i rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Jacek Malczewski - malarz, Józef Haller - legionista, generał Wojska Polskiego oraz sługa Boży kard. Stefan Wyszyński - Prymas Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem