Reklama

Watykan: nowy prefekt Kongregacji Nauki Wiary przedstawił książkę o teologii Franciszka

2017-12-14 17:15

kg (KAI/Vatican Insider) / Rzym

KAI
Abp Luis Francisco Ladaria Ferrer

Cytat z kard. Josepha Ratzingera – Benedykta XVI, iż to nie “teolog, ale Bóg jest podmiotem teologii”, przypomniał abp Luis Francisco Ladaria SI podczas prezentacji książki o teologii fundamentalnej papieża Franciszka. Spotkanie z mediami, które odbyło się 13 grudnia na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie, było pierwszym publicznym wystąpieniem hiszpańskiego jezuity od czasu, gdy 1 lipca Ojciec Święty mianował go prefektem Kongregacji Nauki Wiary (na miejsce kard. Gerharda L. Müllera).

Książka „Dal chiodo alla chiave. La teologia fondamentale di Papa Francesco” (Od gwoździa do klucza. Teologia fundamentalna papieża Franciszka) ukazała się nakładem Watykańskiej Księgarni Wydawniczej (LEV) pod redakcją prof. Micheliny Tenace i liczy 160 stron. Swój wkład do jej wydania wniosło łącznie 9 naukowców z wydziału teologii fundamentalnej Gregorianum.

Na wstępie spotkania abp Ladaria podziękował autorom opracowania za ich wysiłek i wykonaną pracę, aby zebrać i uporządkować myśl teologiczną obecnego papieża, ukazując jej oryginalność. Zauważył, że o ile pisma Ojca Świętego nt. rodziny, moralności czy ewangelizacji są ogólnie znane, to niewiele wiadomo o jego stosunku do teologii fundamentalnej. Prezentowana książka, choć niewielka, w zwartej formie podejmuje niektóre zagadnienia klasyczne z tej dziedziny, wychodząc od nauczania papieskiego.

W tym kontekście nowy prefekt najważniejszej kongregacji watykańskiej przypomniał stwierdzenie Franciszka, że teologia nie jest myślą pełną i zakończoną, ale pozostaje w ciągłym rozwoju. Przywołał też słowa św. Augustyna, iż to „Bóg jest zawsze największy” i nawet jeśli my stajemy się więksi, On będzie coraz większy. A poznawanie Boga nie będzie takie, jakie powinno być, jeśli nie zrodzi się z więzi z Nim w modlitwie i w komunii z innymi – stwierdził mówca. Za Franciszkiem powtórzył, że teologię uprawia się „na kolanach”.

Reklama

Zaznaczył następnie, że tytuł dzieła dobrze oddaje troskę papieża, który uważa, że jeśli teologia fundamentalna i w ogóle cała teologia ma sens, to tylko dlatego, że pozwala nam wchodzić do serca Boga, do serca Jezusa, pomaga nam otwierać się na bliźniego i na miłość. Ladaria przypomniał za ojcami Kościoła, że do tajemnicy serca dochodzimy przez przebity bok Jezusa. Na tym polega ciekawa metoda tego papieża, gdyż jego myśl jest bardziej intuicyjna niż oparta na argumentach – dodał. Przywołał również pogląd św. Tomasza z Akwinu, iż teologia i filozofia mają ten sam przedmiot badań, ale ta pierwsza „porusza się w świetle objawienia Bożego”. Bóg jest zarówno przedmiotem, jak i podmiotem teologii, która słucha tego, co Bóg nam powiedział, w posłuszeństwie wierze.

Prefekt Kongregacji przytoczył również fragment tekstu kard. Josepha Ratzingera, że Bóg jest nie przedmiotem, ale podmiotem, teolog zaś odwrotnie - jest podmiotem teologii. Jeśli ktoś chce rozważać Boga jako przedmiot, nigdy nie będzie mógł poznać Jego prawdy. Teologia w ścisłym znaczeniu jest bowiem jedynie Pismem Świętym, słowem Bożym a nauczyciel teologii jest słuchaczem słowa, który nie wysuwa na plan pierwszy swej inteligencji i mądrości, ale daje miejsce Bogu, który mówi – przypomniał słowa swego dawnego poprzednika, a obecnie papieża seniora abp Ladaria. Podkreślił, że byłoby pięknie, gdyby teologowie zaczęli słuchać Boga, który mówi, gdyby byli Jego głośnikami.

I Franciszek w swym nauczaniu wspomina o związku tego poznania z miłością, pisząc np. w pkt. 36 swej encykliki „Lumen fidei”, iż teologia chrześcijańska rodzi się z pragnienia „lepszego poznania tego, co kochamy”. Chodzi o miłość do Boga, Chrystusa, Kościoła i do człowieka – wyjaśnił hiszpański jezuita. Zwrócił uwagę, że w tej sytuacji niemożliwa jest teologia bez wiary, ponieważ teologia należy do samego ruchu wiary, szukającej najgłębszego momentu oświecenia Bożego, którego uwieńczeniem jest Chrystus.

Na zakończenie swej wypowiedzi prefekt Kongregacji Nauki Wiary zauważył, że wielcy doktorzy i teologowie średniowieczni głosili, iż teologia jest nauką wiary i udziałem w poznaniu, które Bóg daje z siebie. A częścią jej jest pokora, która pozwala, aby Bóg nas dotykał, zna swoje ograniczenia w obliczu tajemnicy i to teologia jest częścią kościelnej formy wiary, Kościół bowiem strzeże wiary wszystkich, zwłaszcza tych najmniejszych – podkreślił na zakończenie abp Ladaria.

Obecna na prezentacji prof. Tenace wyjaśniła krótko, że tytuł książki odwołuje się zarówno do zamykania (gwóźdź), jak i do otwierania (klucz), przede wszystkim na tajemnicę Boga. Samego słowa „gwóźdź” użył Franciszek w przemówieniu do członków Gregorianum. Wspomniał wówczas o „pięknie teologii biblijnej i dogmatycznej”, dodając, że „teologia fundamentalna jest gwoździem, który trzeba usunąć”. Stwierdzenie to należy widzieć w kontekście, w którym papież je wypowiedział: było to zaraz po jego przemówieniu – zachęcie do sprawdzenia, czy teologia rozgrzewa serce, bo samo mówienie o Bogu ogrzewa serce, ale jest też inny sposób uprawiania teologii, który zamyka, wyjaławia, przyzwyczaja wiernych do zamykania drzwi. A Franciszek wskazał wtedy na potrzebę teologii zdolnej do otwierania się i szukania dróg nadziei – wyjaśniła prof. Tenace.

Tagi:
Watykan kongregacja

Reklama

Papież do młodych: Kościół was potrzebuje, aby być w pełni sobą

2019-06-22 17:09

vaticannews / Watykan (KAI)

„Jesteście wezwani, aby być światłem pośród nocy dla waszych rówieśników, którzy nie znają jeszcze radości nowego życia w Jezusie” – te słowa Papież skierował do uczestników XI Międzynarodowego Forum Młodych zorganizowanego przez watykańską Dykasterię ds. Świeckich, Rodziny oraz Życia. Franciszek zaznaczył, że temu wydarzeniu przyświecał cel podjęcia w praktyce wskazań synodu. który odbywał sie pod hasłem: „Młodzi, wiara i rozeznanie powołania”.

Grzegorz Gałązka

Papież zwrócił uwagę, że dokument końcowy Synodu odwołuje się do ewangelicznego opowiadania o wędrówce uczniów do Emaus. To paradygmatyczny tekst pozwalający zrozumieć misję Kościoła w stosunku do młodego pokolenia. Uczniowie nie bali się wracać do Jerozolimy, ponieważ Chrystus ich oświecił. Ciało zmartwychwstałego nie jest skarbem do zawładnięcia, ale tajemnicą do dzielenia. Spotykamy Jezusa we wspólnocie oraz na drogach świata. Na ile niesiemy Go innym, na tyle coraz bardziej czujemy jego obecność w naszym życiu. Ogień, aby nie zgasnąć, musi rozszerzać się, roznosić dalej. Dlatego ożywiajcie i rozsiewajcie ogień Chrystusa, który w was jest – zachęcał Franciszek.

"Drodzy młodzi, powtarzam raz jeszcze: wy jesteście «dzisiaj» Boga, «dzisiaj Kościoła!». Nie tylko przyszłością, nie, dzisiaj. Albo grasz dzisiaj, albo przegrałeś mecz. Dzisiaj. Kościół potrzebuje was, aby być w pełni sobą. Jako Kościół jesteście Ciałem Zmartwychwstałego Pana obecnego w świecie. Proszę was byście pamiętali zawsze, że jesteście członkami jednego ciała, tej wspólnoty. Jesteście złączeni jedni z drugimi. W pojedynkę nie przetrwacie. Potrzebujecie siebie nawzajem, aby prawdziwie ukazać różnicę w stosunku do świata coraz bardziej podzielonego. Pomyśl o tym: w świecie jest coraz więcej podziałów i te podziały przynoszą wojny, przynoszą wrogość. A ty musisz nieść przesłanie jedności. Warto iść tą drogą. Tylko podążając razem będziemy naprawdę mocni. Z Chrystusem, Chlebem Życia, który daje nam siłę na drogę, nieśmy jego ogień pośród nocy tego świata!”.

Na zakończenie spotkania Papież wezwał do zestrojenia razem przygotowań do Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie w roku 2022 z drogą refleksji post-synodalnej. W okresie najbliższych dwóch lat dzielących od tego wydarzenia Ojciec Święty zaprosił młodych do refleksji nad dwoma zdaniami, które są drogowskazami na drogę do Lizbony: „Młodzieńcze, mówię ci wstań” (Łk 7, 14) oraz „Wstań! Uczynię cię świadkiem rzeczy, które widziałeś” (Dz 26, 16).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sezon pieszych pielgrzymek na Jasną Górę rozpoczęty

2019-06-26 13:37

mir, Radio Jasna Góra / Częstochowa (KAI)

Wraz z latem rozpoczyna się sezon pieszych pielgrzymek na Jasną Górę. W czerwcu przybywają przede wszystkim grupy, głównie parafialne, ze Śląska. Największe natężenie pieszego pielgrzymowania do Jasnogórskiej Maryi przypada na lipiec i sierpień. 15 i 26 sierpnia obchodzone są główne uroczystości ku czci Matki Bożej.

Ks. Piotr Nowosielski

Parafia w drodze – tak najkrócej można streścić czas wspólnego podążania na Jasną Górę wiernych ze śląskich wspólnot. Jak przyznają pątnicy rekolekcje w drodze dają „bliskość Boga, podźwignięcie i wsparcie Tej, do Której przyszli”. Wiele grup także wraca pieszo.

Duszpasterską posługę podczas rekolekcji w drodze sprawują kapłani, często poświęcający na pielgrzymowanie swój urlop. - Moim powołaniem jest po prostu być z wiernymi w każdych warunkach - wyjaśnia ks. Maciej Soluch, duszpasterz pieszej pielgrzymki z parafii św. Józefa w Rudzie Śląskiej.

Z kolei ks. Mateusz Pałys z parafii św. Michała Archanioła podkreśla, że decyzję zarówno pieszej wędrówki jak i kwaterowania razem z wiernymi podjął pod wpływem Papieża Franciszka. – Jest na pewno „efekt Franciszka”, jesteśmy tym pokoleniem młodych księży, którzy chcą „robić raban”, służyć z radością. Papież mówił, ze pasterz powinien pachnieć swoimi owcami, to mamy być cały czas z wiernymi”.

Poświęcenie czasu na kilkudniową wędrówkę wymaga często zastępstwa w obowiązkach parafialnych, dlatego aby kapłan mógł służyć na pielgrzymce, potrzeba zaangażowania i współpracy innych prezbiterów. - Wierni przyjmują naszą obecność z wdzięcznością - podsumowują księża.

- Rekolekcje w drodze prowokują do zastanowienia się nad wiarą. To też okazja, aby dać innym świadectwo swojej relacji z Bogiem – podkreśliła Danuta Magiera z Czarnego Lasu, pątniczka z jedenastoletnim stażem.

Jak zauważa ks. Krzysztof Tabath, proboszcz parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Knurowie pielgrzymka to także wyznanie wiary. - Byliśmy świadkami wiary dla tych wszystkich, przez których miejscowości przechodziliśmy. Tym bardziej w sytuacji, kiedy coraz więcej ludzi od wiary odchodzi, kiedy tyle jest zgorszenia. My chcemy pokazać, że jedyna droga to droga wierności Chrystusowi, wierności Ewangelii” – podkreślał kapłan.

Cecha charakterystyczną „pielgrzymowania po śląsku” jest liczny udział całych rodzin. Ks. Grzegorz Uszok, proboszcz parafii Ducha Świętego w Wodzisławiu Śląskim przypomniał, że kiedy przed 20 laty rodziła się ta pielgrzymka, „to była myśl, że jest to pielgrzymka parafialna, więc żeby mogły w niej też iść dzieci, całe rodziny, osoby starsze i taki jest przekrój tej pielgrzymki”.

Pielgrzymka piesza, która od 16 lat jako pierwsza staje na mecie to Nocna Pielgrzymka „Na przekór” z Piekar Śląskich, w tym roku dotarła 12 maja na Jasną Górę. 160 osób, 60 kilometrów, 14 godzin i 30 minut oraz niepoliczalna moc modlitwy - tak wyglądała tegoroczna nocna piesza pielgrzymka. Co roku piekarscy pątnicy prosili za współbraci prześladowanych za Chrystusa w różnych zakątkach świata.

Pielgrzymowanie Ślązaków na Jasną Górę ma długą tradycję. Już Jan Długosz (1460) i Grzegorz z Sambora (zm. 1587) pisali o pielgrzymach ze Śląska. Zaborcy, okupanci, komuniści zakazywali tej formy kultu lub uporczywie przeszkadzali, jednak z każdym stuleciem liczba pątników rosła. Obecność górnośląskich pielgrzymek na Jasnej Górze jest udokumentowana stosunkowo bogato.

W XVIII w., w latach panowania pruskiego, król Fryderyk II, zdając sobie sprawę ze znaczenia Częstochowy dla ludu Górnego Śląska, zabronił poddanym urządzania pielgrzymek do Częstochowy. Ludność nie przestrzegała jednak ściśle tych zakazów. W pierwszej połowie XVIII w. zachowały się w „Liber Miraculorum" dowody obecności pielgrzymów z terenu Górnego Śląska. Jednym z cudownie uzdrowionych był Jan Emanuel Slovik z Bytomia, który przybył na Jasną Górę, by podziękować za cudowne wyleczenie z choroby.

Na Śląsku w pierwszych latach XX w. nastąpiło wyraźne ożywienie ruchu narodowego w wyniku działalności Wojciecha Korfantego i innych polskich działaczy. Jednym z elementów wchodzących w skład przeobrażeń politycznych i narodowych były pielgrzymki do miejsc o szczególnym znaczeniu dla polskiej sprawy.

Jak podaje ks. prof. Jerzy Myszor badacz historii Górnego Śląska to właśnie w Częstochowie pielgrzymi znajdowali sprzyjający klimat dla uzewnętrznienia swych uczuć narodowych, także wśród paulinów znalazło się wielu, którzy jawnie manifestowali łączność Śląska z resztą ziem polskich, którzy angażowali się w działalność społeczną przed i w czasie akcji plebiscytowej. Właśnie po plebiscycie w 1921 r. na Górnym Śląsku w sprawie przynależności państwowej tych terenów wiele pielgrzymek parafialnych datuje swoje początki.

Jednak grupy pątnicze ze Śląska przybywające licznie pod koniec czerwca to nie pierwsze pielgrzymki w tym roku na Jasną Górę.

36 godzin wysiłku dla Maryi podjęli z kolei po raz czwarty uczestnicy Pieszej Pielgrzymki „non stop” z parafii pw. Matki Bożej Bolesnej w Jawiszowicach-Osiedle Brzeszcze zorganizowanej przez Grupę JG24 „Jasna Góra bez kompromisów”. Pątnikom w tak krótkim czasie udało się pokonać 126 km. Na trasę wyruszyło 32 uczestników oraz 5 osób obsługi – pilot, ratownik, techniczny – transport, dwóch fizjoterapeutów. Najmłodszy pielgrzym miał 20 lat, najstarszy – 54.

Wierni tradycji pątnicy z Łowicza przybywają na Jasną Górę zawsze w wigilię Zielonych Świątek w tym roku było to 8 czerwca. To jedna z najstarszych i najbarwniejszych pieszych pielgrzymek. Pątnicy łowiccy zawsze wchodzą do sanktuarium w kolorowych, księżackich strojach tzw. pasiakach, tańcząc oberki i polki. Wejściu towarzyszy także kapela, wspomagająca śpiew pątników, którzy witają Jasnogórską Panią starymi, niektórymi jeszcze z XVI w., łowickimi pieśniami.

Tradycyjny „szczyt pielgrzymkowy” przypada jednak na sierpień. Jego kulminacja obejmuje dni poprzedzające uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny (15 sierpnia) oraz uroczystość odpustową Matki Bożej Częstochowskiej (26 sierpnia). Wówczas na Jasną Górę każdego dnia docierają tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy wiernych. Sezon pieszych wędrówek do Częstochowy kończy się 8 września.

Zdaniem historyków, początki ruchu pielgrzymkowego sięgają początków istnienia klasztoru. Zorganizowane grupy przybywają od XV w. Pierwsza pielgrzymka piesza miała dotrzeć do sanktuarium w 1434 r. Wtedy to, po odrestaurowaniu Obrazu Matki Bożej zniszczonego po rabunkowym napadzie na klasztor, w uroczystej procesji przeniesiono Obraz Jasnogórskiej Bogurodzicy z Krakowa do Częstochowy.

Po raz 408. dotrą w tym roku wierni z Żywca. W 1608 r. powstało w Żywcu Bractwo Różańca Świętego. Trzy lata później wspólnota zorganizowała pierwszą pielgrzymkę do Częstochowy. O początkach Pielgrzymki Żywieckiej wspomniano po raz pierwszy w „Dziejopisie Żywieckim” Andrzeja Komonieckiego. Autor dzieła, który od 1686 był kolejno burmistrzem i wójtem Żywca, sam organizował kolejne pielgrzymki na Jasną Górę.

Do najstarszych, udokumentowanych w kronikach, należy też ślubowana pielgrzymka z Gliwic. Mieszkańcy tego miasta wyruszyli na Jasną Górę w 1626 r. Podczas wojny trzydziestoletniej, gdy Gliwice były oblegane przez wojska duńskie, mieszkańcy nie potrafili obronić miasta. Wtedy powierzyli swój los Maryi. Złożyli uroczyste ślubowanie, że odtąd corocznie będą pielgrzymować na Jasną Górę. Miasto nie zostało zdobyte, a śluby z krótkimi przerwami, spowodowanymi historycznymi uwarunkowaniami, wypełniane są do dziś.

Z XVII w. datowana jest także Praska Pielgrzymka Piesza, która po raz pierwszy wyszła w 1657 roku. Ostatnia - w roku 1917, lecz nie dotarła na Jasną Górę z powodu działań wojennych na froncie w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. W 1983 r. została wznowiona przez Pomocników Maryi Matki Kościoła.

Od 381 lat nieprzerwanie na Jasną Górę pielgrzymują mieszkańcy Kalisza. Początki tej pielgrzymki związane są z kaliskimi księżmi jezuitami. To właśnie z ich domu wyruszyła na Jasną Górę grupa kleryków. Z czasem w wielu kaliskich parafiach tworzyły się grupy pątnicze, udające się do Częstochowy. Pielgrzymowania kaliskiego nie przerwały nawet lata okupacji hitlerowskiej i stalinowskiego reżimu. Podobnie pielgrzymka warszawska wychodząca z paulińskiego kościoła w Warszawie od 307 lat nieprzerwanie notuje swoje dzieje.

Zainicjował ją w 1711 r. paulin, o. Innocenty Pokorski, który złożył ślub Matce Bożej, że zorganizuje pielgrzymkę ze stolicy, jeśli Maryja wstawi się za Warszawą i panująca wówczas zaraza ustanie. Raz pielgrzymka warszawska nie dotarła do celu - w 1792 r. Wszyscy jej uczestnicy wraz z księdzem zostali wymordowani i do dziś nie wiadomo, czy zabójcami byli Prusacy czy Kozacy. Tragedia rozegrała się na drodze z Woli Mokrzyckiej do Krasic.

Wciąż nie brakuje pątników na najdłuższych trasach, a te wiodą z Pomorza Zachodniego, z Warmii i z Helu – to 500-600 kilometrów.

W pielgrzymce kaszubskiej z Helu uczestnicy mają do pokonania aż 640 km. Podobny dystans podejmują pątnicy pielgrzymki szczecińsko-kamieńskiej, szczególnie ci, którzy wychodzą sprzed krzyża w nadmorskim Pustkowie. Wierni z Łukęcina idą aż 20 dni. Również długą trasę do pokonania ma Piesza Pielgrzymka Diec. Koszalińsko-Kołobrzeskiej. Grupa z Ustki 600 km pokonuje w 19 dni.

Kaszubską pielgrzymkę wyróżnia nie tylko to, że jest najdłuższą w Polsce, ale również to, że kultywuje regionalne tradycje i dba, aby na flagach czy koszulkach znalazły się motywy z kaszubskim haftem.

Od lat do najliczniejszych grup pielgrzymkowych należą kompanie z Krakowa (8,1 tys.), Tarnowa (7,1 tys.) i Radomia (5 tys. 800) oraz paulińska Warszawska Pielgrzymka Piesza (6 tys.).

Na Jasną Górę prowadzi ponad 55 pieszych szlaków pielgrzymkowych. W sumie liczą one ponad 15 tys. kilometrów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kotla: Msza za wędkarzy

2019-06-26 21:33

Radosław Grzesiński

23 czerwca, w niedzielę w oktawie Bożego Ciała w Kotelskim kościele miała miejsce Msza Święta w intencji wędkarzy. Należy podkreślić że jest to rok jubileuszowy dla miejscowego koła wędkarskiego Jaź, ponieważ obchodzi ono 20-lecie istnienia.

Kacper Kuczak

Członkowie dziękowali za ten jubileusz, a obchodząc również ogólnopolski dzień wędkarza prosili o wstawiennictwo patrona św. Zenona z Werony. Była to druga taka Msza wędkarska, proboszcz parafii wyszedł z ta inicjatywą ponieważ sam jest wędkarzem i członkiem koła. Mszy świętej towarzyszyła dekoracja akcesoriami wędkarskimi oraz imitacja stawu z żywymi rybami. Członkowie koła przynieśli w darach usmażone ryby. Gospodarzami uroczystości byli ks. kan. Andrzej Skoczylas - proboszcz parafii Kotla, Jan Grabia prezes Koła PZW nr 5 Jaź w Kotli, Wójt Gminy Kotla Łukasz Horbatowski, założyciel koła Sławomir Majewski - dyrektor Urzędu Pracy w Głogowie, który odczytał Modlitwę wiernych. Nna zakończenie Eucharystii na ręce prezesa zostało przekazane błogosławieństwo od bp. Tadeusza Lityńskiego z okazji jubileuszu. We Mszy uczestniczyła także szkółka wędkarska dzieci, którą prowadzą członkowie koła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem