Reklama

Jasna Góra

Nowa ruchoma szopka na Jasnej Górze

Tegoroczna szopka na Jasnej Górze składać się będzie z dwóch części. Jedną stanowić będzie umieszczona na dziedzińcu tradycyjna góralska chata z figurami św. Rodziny. Drugą ruchoma betlejemka usytuowana tradycyjnie na fosach. Nie zabraknie żywych zwierząt, w tym oślicy Amelki.

[ TEMATY ]

szopka

szopka

Krzysztof Świertok/BPJG

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ruchoma szopka to zupełna nowość. Ponad 40 figurek przyjechało aż z Włoch. - Każda figurka ma swoje serce. Jest nim urządzenie, które nią porusza. Każda wykonuje określoną czynność - opowiada o. Bronisław Kraszewski, jasnogórski dekorator. W szopce są postaci przedstawiające codzienne życie w Betlejem. Jest kowal, piekarz, rybak, są ludzie stojący przy ognisku, zbierający drewno, praczki, krzątający się przy swoich domach i pasterze opiekujący się zwierzętami.

W drugiej części ruchomej betlejemki nie brakuje odniesienia do polskiej rzeczywistości. Jest makieta Jasnej Góry i podążający wokół niej biali mnisi – paulini stróże częstochowskiego klasztoru zapraszający do przybywania do Królowej Polski. Dla podkreślenia roli Jasnej Góry jako sanktuarium narodowego prezentowane są polskie stroje regionalne. Zobaczymy np. strój krakowski, góralski, warszawski, wielkopolski czy nyski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ruchoma szopka to od wielu lat marzenie ojca dekoratora. By ją stworzyć na Jasnej Górze, pojechał specjalnie do Włoch, na wystawę sakro. - Nie było łatwo, bo artyści niechętnie odsłaniają pewne tajniki, ale udało się i myślę, że było warto - mówi o. Kraszewski. Ma nadzieję, że co roku figurek będzie przybywać.

Reklama

Hasłem przyświecającym bożonarodzeniowej refleksji będą w tym roku słowa: „Napełnieni Duchem Świętym”. To nawiązanie do treści roku duszpasterskiego Kościoła w Polsce. - To Duch Święty otwiera nasze serca na drugiego człowieka zwłaszcza tego potrzebującego - podkreśla o. Kraszewski.

Główna bożonarodzeniowa szopka, gdzie tradycyjnie po Pasterce przeniesione zostanie Dzieciątko Jezus stoi na jasnogórskim dziedzińcu, przed wejściem do bazyliki. Drewnianą chatę, podobnie jak rok temu, wykonali górale. Są w niej dużych rozmiarów figury św. Rodziny i żłóbek.

Przed tą szopką już w najbliższy czwartek, 21 grudnia stanie jubileuszowa, patriotyczna choinka, którą wraz z jasnogórskim przeorem ubiorą dzieci, uczestnicy X edycji Konkursu na Wieczernikową Choinkę. Sporych rozmiarów drzewko zostało pomyślane tak, by w wystroju przypominało o rozpoczętym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Każda z placówek biorących udział w konkursie przygotowuje ozdobę nawiązującą do treści patriotycznych ze szczególnym uwzględnieniem roli Matki Bożej Królowej Polski i Jasnej Góry jako miejsca, o którym św. Jan Paweł II mówił, że „tu zawsze byliśmy wolni”. Organizatorzy zachęcali, by wszystkie ozdoby były w tym roku „patriotyczne”.

Otwarcie jasnogórskiej betlejemki tradycyjnie nastąpi po Pasterce. Ruchoma szopka czynna będzie od poniedziałku do piątku od 9.00 do 18.00 a w soboty i niedziele od 9.00 do 21.00.

2017-12-19 12:37

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Władze Madrytu wciąż walczą z szopkami

[ TEMATY ]

szopka

szopka

absolutmadrid.com

Ultralewicowe władze miejskie Madrytu nie odpuszczają w walce z bożonarodzeniowymi tradycjami. Już przed dwoma laty nowa burmistrz miasta Manuela Carmenta wystąpiła z pomysłem zlikwidowania głównej szopki Madrytu przed historycznym Pałacem Cibeles, bo, jak stwierdziła, „szopka to symbol religijny, który dzieli, a nie łączy”.

Tymczasem sklepikarze przypomnieli, że szopka przyciąga tysiące turystów i ma realny wpływ na dochody miasta.

CZYTAJ DALEJ

Marcin Zieliński: Znam Kościół, który żyje

2024-04-24 07:11

[ TEMATY ]

książka

Marcin Zieliński

Materiał promocyjny

Marcin Zieliński to jeden z liderów grup charyzmatycznych w Polsce. Jego spotkania modlitewne gromadzą dziesiątki tysięcy osób. W rozmowie z Renatą Czerwicką Zieliński dzieli się wizją żywego Kościoła, w którym ważną rolę odgrywają świeccy. Opowiada o młodych ludziach, którzy są gotyowi do działania.

Renata Czerwicka: Dlaczego tak mocno skupiłeś się na modlitwie o uzdrowienie? Nie ma ważniejszych tematów w Kościele?

Marcin Zieliński: Jeśli mam głosić Pana Jezusa, który, jak czytam w Piśmie Świętym, jest taki sam wczoraj i dzisiaj, i zawsze, to muszę Go naśladować. Bo pojawia się pytanie, czemu ludzie szli za Jezusem. I jest prosta odpowiedź w Ewangelii, dwuskładnikowa, że szli za Nim, żeby, po pierwsze, słuchać słowa, bo mówił tak, że dotykało to ludzkich serc i przemieniało ich życie. Mówił tak, że rzeczy się działy, i jestem pewien, że ludzie wracali zupełnie odmienieni nauczaniem Jezusa. A po drugie, chodzili za Nim, żeby znaleźć uzdrowienie z chorób. Więc kiedy myślę dzisiaj o głoszeniu Ewangelii, te dwa czynniki muszą iść w parze.

Wielu ewangelizatorów w ogóle się tym nie zajmuje.

To prawda.

A Zieliński się uparł.

Uparł się, bo przeczytał Ewangelię i w nią wierzy. I uważa, że gdyby się na tym nie skupiał, to by nie był posłuszny Ewangelii. Jezus powiedział, że nie tylko On będzie działał cuda, ale że większe znaki będą czynić ci, którzy pójdą za Nim. Powiedział: „Idźcie i głoście Ewangelię”. I nigdy na tym nie skończył. Wielu kaznodziejów na tym kończy, na „głoście, nauczajcie”, ale Jezus zawsze, kiedy posyłał, mówił: „Róbcie to z mocą”. I w każdej z tych obietnic dodawał: „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych” (por. Mt 10, 7–8). Zawsze to mówił.

Przecież inni czytali tę samą Ewangelię, skąd taka różnica w punktach skupienia?

To trzeba innych spytać. Ja jestem bardzo prosty. Mnie nie trzeba było jakiejś wielkiej teologii. Kiedy miałem piętnaście lat i po swoim nawróceniu przeczytałem Ewangelię, od razu stwierdziłem, że skoro Jezus tak powiedział, to trzeba za tym iść. Wiedziałem, że należy to robić, bo przecież przeczytałem o tym w Biblii. No i robiłem. Zacząłem się modlić za chorych, bez efektu na początku, ale po paru latach, po którejś swojej tysięcznej modlitwie nad kimś, kiedy położyłem na kogoś ręce, bo Pan Jezus mówi, żebyśmy kładli ręce na chorych w Jego imię, a oni odzyskają zdrowie, zobaczyłem, jak Pan Bóg uzdrowił w szkole panią woźną z jej problemów z kręgosłupem.

Wiem, że wiele razy o tym mówiłeś, ale opowiedz, jak to było, kiedy pierwszy raz po tylu latach w końcu zobaczyłeś owoce swojego działania.

To było frustrujące chodzić po ulicach i zaczepiać ludzi, zwłaszcza gdy się jest nieśmiałym chłopakiem, bo taki byłem. Wystąpienia publiczne to była najbardziej znienawidzona rzecz w moim życiu. Nie występowałem w szkole, nawet w teatrzykach, mimo że wszyscy występowali. Po tamtym spotkaniu z Panem Jezusem, tym pierwszym prawdziwym, miałem pragnienie, aby wszyscy tego doświadczyli. I otrzymałem odwagę, która nie była moją własną. Przeczytałem w Ewangelii o tym, że mamy głosić i uzdrawiać, więc zacząłem modlić się za chorych wszędzie, gdzie akurat byłem. To nie było tak, że ktoś mnie dokądś zapraszał, bo niby dokąd miał mnie ktoś zaprosić.

Na początku pewnie nikt nie wiedział, że jakiś chłopak chodzi po mieście i modli się za chorych…

Do tego dzieciak. Chodziłem więc po szpitalach i modliłem się, czasami na zakupach, kiedy widziałem, że ktoś kuleje, zaczepiałem go i mówiłem, że wierzę, że Pan Jezus może go uzdrowić, i pytałem, czy mogę się za niego pomodlić. Wiele osób mówiło mi, że to było niesamowite, iż mając te naście lat, robiłem to przez cztery czy nawet pięć lat bez efektu i mimo wszystko nie odpuszczałem. Też mi się dziś wydaje, że to jest dość niezwykłe, ale dla mnie to dowód, że to nie mogło wychodzić tylko ode mnie. Gdyby było ode mnie, dawno bym to zostawił.

FRAGMENT KSIĄŻKI "Znam Kościół, który żyje". CAŁOŚĆ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!

CZYTAJ DALEJ

Uroczystości odpustowe w Czerwieńsku

2024-04-24 10:54

[ TEMATY ]

Czerwieńsk

parafia św. Wojciecha

Waldemar Napora

Po zakończonej Eucharystii wokół kościoła parafialnego przeszła uroczysta procesja z relikwiami św. Wojciecha

Po zakończonej Eucharystii wokół kościoła parafialnego przeszła uroczysta procesja z relikwiami św. Wojciecha

Parafianie z Czerwieńska 23 kwietnia przeżywali odpust ku czci św. Wojciecha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję