Reklama

Krzyż - symbol pamięci, która trwa

Niedziela w Chicago 41/2004

Makieta pomnika „Krzyż katyński” w Chicago

Makieta pomnika „Krzyż katyński” w Chicago

Zgodnie z dokumentacją w latach 1939-1957 w Rosji Sowieckiej zginęło 11 mln Polaków. Do dzisiaj nie możemy doprosić się od Rosji dokumentu uznającego ten czyn jako ludobójstwo. Dlatego musimy o tym wciąż mówić i to głośno mówić - powiedział Wojciech Seweryn, syn polskiego oficera zamordowanego w Katyniu i jednocześnie przewodniczący Komitetu Budowy Pomnika Katyńskiego w Chicago. Granitowy krzyż tego pomnika wznoszący się dumnie tuż koło głównej bramy wjazdowej na cmentarz św. Wojciecha przy 6800 N. Milwaukee w Niles pod Chicago, został poświęcony w przedostatnią niedzielę września. Uroczystego poświęcenia dokonali: proboszcz z parafii na Jackowie ks. Michał Osuch, proboszcz kościoła św. Konstancji - ks. Tadeusz Dzieszko i rektor Seminarium Duchownego - ks. Andrzej Iżyk.
Chicagowski pomnik jest dla nas wszystkich symbolem narodowej pamięci, czytamy w komunikacie opublikowanym przez Komitet Budowy. Jest symbolem męczeńskiej śmierci Polaków, którzy w czasie II wojny światowej ponieśli męczeńską śmierć na nieludzkiej ziemi sowieckiej.
- Zakończyliśmy dopiero część prac związanych z budową pomnika. Gotowy jest już granitowy krzyż i kamienne stopnie. Za kilka miesięcy, oczywiście w miarę gromadzenia niezbędnych funduszy, dostawimy granitowego orła oraz uporządkujemy teren wokół pomnika, dodaje Wojciech Seweryn. - Granitowy orzeł będzie miał u samej podstawy blisko 30 cali grubości i ma się zwężać do góry. Będzie znacznie szerszy niż makieta dziś tu nam pokazywana - zapewnia Przewodniczący. - Na dole umieścimy blok granitowy, na którym po obu stronach widnieć będą, rzeźbione w brązie, krzyże Virtuti Militari. Na czarnym granicie pojawię się napisy wyjaśniające: komu pomnik jest poświęcony - oczywiście po polsku i angielsku. Granitowy blok ozdobią dwie płaskorzeźby, jedna przedstawiająca Sybiraków, a druga - stojących tyłem polskich żołnierzy z rękoma związanymi na plecach. Na samym środku już dziś mamy oryginalną granitową tablicę, upamiętniającą wbudowanie tu kamienia węgielnego. Dokonał tego osobiście, przed prawie trzema laty, Prymas Polski kard. Józef Glemp.
Zdaniem Wojciecha Seweryna bardzo trudno już dziś określić, kiedy dokładnie prace przy Pomniku Katyńskim w Chicago dobiegną końca. Wszystko zależy od szybkości gromadzenia niezbędnych funduszy. - Należy zaznaczyć, że wciąż mamy ogromną pomoc ze strony lokalnych władz Kościoła i wielu ludzi dobrej woli - wyjaśnia Przewodniczący Komitetu Budowy. - Tutaj, gdzie dziś stoi pomnik, tuż koło głównej bramy wjazdowej na cmentarz, pod ziemią przebiegały główne połączenia kanalizacyjne i kable energetyczne zasilające cały cmentarz. Wszystkie koszta związane z przeniesieniem tego uzbrojenia pokrył w całości zwierzchnik archidiecezji chicagowskiej, kard. Francise George - było to ponad 21 tys. dolarów. Sądzę, że przy takim poparciu dokończymy ten pomnik szybko.
Jak się dowiedziałem, to co już zostało wykonane, kosztowało ok. 100 tys. dolarów. Potrzebne jest drugie tyle.
- Dziś jedynie krzyż i kamienne stopnie nie stanowią dekoracji - powiedział mi współtwórca pomnika, Krzysztof Guzek. - Orzeł widoczny dziś to jedynie makieta, podobnie jak kamienne głazy leżące przed pomnikiem. W miarę funduszy będziemy starali się jak najszybciej zakończyć wszelkie prace. Mam nadzieję, że zdążymy na przyszłoroczną 66. rocznicę wydarzeń w Katyniu.
- Pamiętam doskonale, jak uciekaliśmy z tamtych terenów po wkroczeniu sowietów - mówi starsza pani przyglądająca się ze łzami w oczach monumentalnemu krzyżowi. - Przechodziliśmy przez rzeczkę. Jedna z kobiet, matka trojga dzieci, zaczęła topić jedno, a później drugie dziecko. Gdy próbowaliśmy ją powstrzymać, wyjaśniła, że z trójką maluchów nie da rady uciekać, a nie pozwoli, aby jej dzieci zginęły w męczarniach z rąk sowietów. To jest straszne, co oni z nami wyrabiali.
Poświęcenie krzyża katyńskiego, to jedynie preludium. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mogli uczestniczyć w poświęceniu całego Pomnika Katyńskiego.

Reklama

Uroczystość poświęcenia krzyża katyńskiego na cmentarzu św. Wojciecha w Niles, związaną z 65. rocznicą napaści sowieckiej na Polskę, podzielono na dwie części. Pierwsza to Msza św. koncelebrowana w bazylice św. Jacka, którą odprawiał bp Tadeusz Jakubowski w asyście ks. Michała Osuch, ks. Tadeusza Dzieszko, ks. Andrzeja Iżyk i ks. Stanisława Jankowskiego. Homilię pełną treści patriotycznej wygłosił ks. Tadeusz Dzieszko. Słowa wdzięczności Bogu i ludziom przekazał inicjator i projektant budowy pomnika Wojciech Seweryn, mówiąc:
„Dzięki składamy Bogu Wszechmogącemu i Matce naszej, Matce Syna Bożego, że po kilku latach zmagań i dużym trudzie stanął krzyż katyński... musimy również podziękować przy tej okazji ludziom wielkiego serca. Tym człowiekiem jest ks. Tadeusz Dzieszko. To dzięki niemu i dużej pomocy bp. Tadeusza Jakubowskiego po dwóch latach zmagań dostaliśmy miejsce na cmentarzuu św. Wojciecha w Niles. Wcześniej było to niemożliwe i wydawało się, że cała sprawa upadnie.
Dużą pomoc otrzymujemy też od ks. Michała Osucha, który poświęcając krzyż, powiedział: „Niech ten krzyż będzie łaską u Boga dla tych, którzy zginęli niewinnie, i niech będzie błogosławiaństwem dla nas, a szczególnie dla przyszłych pokoleń”.
„Ks. Michał Osuch jest naszą podporą we wszystkich trudnościach na co dzień - serdeczne Bóg zapłać” - powiedział W. Seweryn, autor dekoracji w kościele oraz na cmentarzu, organizator uroczystości.
W przyszłości pomnik zostanie przekazany pod opiekę harcerstwu i księżom zmartwychwstańcom. Pomysłodawcą Pomnika Katyńskiego jest Wojciech Seweryn, syn oficera polskiego, który zginął w Katyniu. Wnuk i wnuczka pana Seweryna niosły dary ofiarne podczas Mszy św., modląc się za wszystkich pomordowanych w Katyniu.
Druga część uroczystości odbyła się na cmentarzu św. Wojciecha w Niles. Występ chóru im. Fryderyka Chopina pod dyrekcją Eugeniusza Ballarina wzbogacił muzycznie uroczystość. Wojciech Seweryn objaśniał symbolikę elementy krzyża, przytaczając krótką historię budowy. Uroczystego poświęcenia krzyża dokonał ks. Michał Osuch wspólnie z ks. Andrzejem Iżykiem i ks. Tadeuszem Dzieszko. W uroczystości wziął udział prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej Krzysztof Kurczaba, Alderman Marek Dobrzycki, prezes Związku Klubów Polskich Edward Mika oraz licznie zgromadzone organizacje polonijne, szczególnie kombatanckie kluby zrzeszone przy Związku Klubów Polskich, który jest głównym sponsorem budowy Pomnika Katyńskiego. Uwagę zwracali ułani im. T. Kościuszki oraz dzieci i młodzież z Sobotniej Szkoły Polskiej im. kard. Stefana Wyszyńskiego przy bazylice św. Jacka i szkoły im. św. Jakuba, szkoły im. Wincentego Witosa.

Jan Jaworski - Rzecznik Ordynariatu Wojska Polskiego

W imieniu Zarządu Komitetu Budowy Pomnika Katyńskiego pragnę podziękować za pomoc w przygotowaniu i uświetnieniu uroczystości poświęcenia krzyża: dzieciom, młodzieży i harcerstwu ze szkół działających przy bazylice św. Jacka, św. Jakuba i Wincentego Witosa, ułanom im. T. Kościuszki, organizacjom weteranów i polonijnym, Wiesławowi Giżyńskiemu, właścicielowy firmy Granitte Gallery, który włożył wiele pracy przy montowaniu tablic, postumentów i symbolu orła, Krzysztofowi Guzek za przygotowanie symbolu orła i postumentów tablic, wszystkim, którzy aktywnie uczestniczyli w uroczystości, Józefowi Homik - organiście z bazyliki św. Jacka, solistce Katarzynie Glewskiej, studentce Akademii Muzycznej w Katowicach.
Szczególne podziękowania składam księżom, bp. Tadeuszowi Jakubowskiemu, ks. Tadeuszowi Dzieszko i ks. Michałowi Osuchowi za umożliwienie nam zorganizowania uroczystości oraz ks. Andrzejowi Iżykowi i ks. Stanisławowi Jankowskiemu, którzy byli w asyście Mszy św. Wszystkim, którzy przybyli na tę uroczystość, z serca dziekujemy.
Prezes Wojciech Seweryn - Komitet Budowy Pomnika

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent: należy dążyć do tego, by rodzinne gospodarstwa rolne mogły funkcjonować

2021-09-19 09:19

[ TEMATY ]

Warszawa

dożynki

Andrzej Duda

źródło: prezydent.pl

Prezydent Andrzej Duda

Prezydent Andrzej Duda

Należy dążyć do tego, by rodzinne gospodarstwa rolne mogły funkcjonować, bo to tam jest wytwarzana żywność wysokiej jakości - mówił w opublikowanym w niedzielę wywiadzie dla TVP prezydent Andrzej Duda. Jako szansę dla polskiego rolnictwa wymienił m.in. ekologiczne uprawy.

W weekend w Warszawie odbędą się Dożynki Prezydenckie, w trakcie których zostaną wręczone dyplomy dla twórców wieńców dożynkowych, a tuż po południu korowód dożynkowy przejdzie na dziedziniec Pałacu Prezydenckiego, gdzie Andrzej Duda zabierze głos.

CZYTAJ DALEJ

We władzy… „ekspertów”

Przy okazji pandemii dowiedzieliśmy się, jak nisko upadła nauka i jak mocno została wzięta na smycz przez wielkie koncerny farmaceutyczne.

Wkroczyliśmy w epokę z trudem maskowanej tyranii. Jeszcze mamią nas tym, że obowiązuje ustrój demokratyczny, jeszcze twierdzą, że media służą do informowania i edukacji... ale przecież dobrze już widzimy, co się wyłania z tej dwuletniej mgły. Pysk epoki jest odrażający. Oto ci, którzy posiadają zbyt wiele, postanowili zniewolić ostatecznie tych, którzy posiadają niewiele. Ponieważ tych, którzy niewiele posiadają, jest większość, więc jest to świadoma i bezczelna tyrania mniejszości (i to nikłej) wobec ogromnej masy, która nie ma już zupełnie nic do powiedzenia. Wybory stały się atrapą, za kulisami czają się bowiem ci, którzy sprawiają, że i tak ich rozstrzygnięcia muszą być zgodne z wcześniej przyjętym scenariuszem. Pozorna demokracja państw narodowych została całkowicie wydrążona przez pasożyta finansów. Wielkie korporacje, banki i fundusze poruszane są niewidzialnymi nićmi, które wiodą do ciągle tych samych dłoni. Wielkie pieniądze skupiane są w coraz węższych kręgach i prowadzą na szczyt finansowej piramidy. Tam już nie liczy się sama chęć zysku i posiadania, tam są bowiem ci, których nic już nie limituje – oni mają wszystko i mogą mieć jeszcze więcej, jeśli zechcą. Oni zresztą – po przeczytaniu tego felietonu – uruchomią wszelkie sprężyny, aby jego autor został zupełnie zamilczany lub też przedstawiony w psychiatrycznym świetle. Ogromna koncentracja kapitału sprawia, że posiadający go ludzie przypisują sobie boskie atrybuty. Starają się zapanować nad całą resztą mieszkańców naszej planety, której zasoby zgromadzili w swoich rękach. Gdyby jednak wszystko się wydało, gniew milionów zmiótłby ich z powierzchni ziemi, maskują zatem, kluczą, ukrywają swoje intencje i... konsekwentnie powiększają swoją – niczym niekontrolowaną – władzę. Edukację ustawili tak, że każdy przejaw zdrowego myślenia tępiony jest drwiną, śmiechem, izolacją. Po prostu nie wolno tak myśleć i już! Nie wolno patrzeć im na ręce. Oni mają zarządzać nami jak „Partią Zewnętrzną” z Roku 1984 Orwella, mają mieć wszelkie potencje do podejmowania decyzji ważących na naszym losie.

CZYTAJ DALEJ

Ich męstwo i odwaga nie pójdzie w zapomnienie

2021-09-20 09:18

[ TEMATY ]

Westerplatte

diecezja kielecka

Katarzyna Dobrowolska

Według ustaleń, 80 żołnierzy spośród 200 broniących polskiej placówki przed Niemcami, wywodziło się z kieleckiego 4. Pułku Piechoty Legionów. Pochodzili z kieleckich wiosek i miasteczek. 28 lutego 1939 r. Ministerstwo Spraw Wojskowych Departamentu Piechoty skierowało do dowódcy 2. Dywizji Piechoty Legionów w Kielcach, płk. Edwarda Dojana-Surówki rozkaz w sprawie organizacji plutonu wartowniczego dla Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Od tego momentu rozpoczął się słynny szlak bojowy żołnierzy z Kielc na Westerplatte. Pracownicy Delegatury IPN w Kielcach ustalili lokalizację 35 mogił, znajdujących się na terenie woj. świętokrzyskiego.

Inicjatorem Rajdu był biskup Marian Florczyk. - Nie spodziewałem się że coś takiego uda się zrealizować. Z tym marzeniem, aby upamiętnić naszych żołnierzy z ziemi świętokrzyskiej walczących na Westerplatte, chodziłem wiele lat. Kiedy padła propozycja na forum wobec przedstawicieli urzędu wojewódzkiego, marszałkowskiego, czy Wojewódzkiego Ochotniczego Hufca Pracy spotkała się z życzliwością i pozytywnym przyjęciem. Dzisiaj jestem bardzo szczęśliwy - mówi bp Florczyk.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję