Reklama

Polska

Kraków: szczegóły uroczystości beatyfikacyjnych sł. Bożej Hanny Chrzanowskiej

To ważne wydarzenie nie tylko dla Kościoła krakowskiego, ale dla Kościoła w Polsce, ponieważ wpisuje się w ten szczególny rok, jakim jest rok świętowania stulecia odzyskania niepodległości, bo to co pokazała w swoim życiu Hanna Chrzanowska to właśnie walka o Polskę – mówił 18 stycznia abp Marek Jędraszewski podczas konferencji prasowej w krakowskiej kurii. Podczas spotkania poinformowano o szczegółach uroczystości.

[ TEMATY ]

Kraków

www.flickr.com

Służebnica Boża Hanna Chrzanowska zostanie ogłoszona błogosławioną w sobotę 28 kwietnia podczas uroczystości w bazylice Bożego Miłosierdzia w Krakowie- Łagiewnikach. Data uroczystości została potwierdzona przez Stolicę Apostolską. Jako legat papieski będzie jej przewodniczył prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato. Termin beatyfikacji związany jest z przypadającą w tym roku 45. rocznicą śmierci krakowskiej pielęgniarki.

Abp Marek Jędraszewski podczas konferencji prasowej podkreślił, że beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej to ważne wydarzenie nie tylko dla Kościoła krakowskiego, ale dla Kościoła w Polsce. - To wydarzenie, które w moim przekonaniu wspaniale wpisuje się w ten szczególny rok, jakim jest rok świętowania stulecia odzyskania niepodległości, bo to co pokazała w swoim życiu Hanna Chrzanowska to właśnie walka o Polskę – mówił metropolita krakowski.

Dodał, że przechodziła ona przez wszystkie etapy budzenia się Polski do niepodległości i walki o to, aby została ona utrzymana i zagwarantowana. Zdaniem hierarchy, przyszła błogosławiona wciąż szukała możliwości jak Polsce służyć poprzez pomoc ludziom potrzebującym opieki i wsparcia. - Gdy chodzi o wrażliwość na drugiego człowieka, przy którego łóżku trzeba trwać, nieraz heroicznie, inspirowała także kard. Karola Wojtyłę do tego, aby kładł w swojej pracy duszpasterskiej i wrażliwości duszpasterskiej, wielki nacisk na to, aby otoczyć szczególną troską te osoby, które bezpośrednio odpowiedzialne są za zdrowie i życie innych ludzi – podkreślił abp Jędraszewski.

Zdaniem metropolity krakowskiego to ważna uroczystość dla Polski zwłaszcza obecnie, kiedy toczy się batalia o życie dzieci nienarodzonych. Hierarcha odniósł się także do wydarzeń w Sejmie podczas procedowania ustawy o aborcji. - Mam nadzieję, że Sługa Boża, niedługo błogosławiona świętego, katolickiego i apostolskiego Kościoła, Hanna Chrzanowska będzie niejako patronowała tej naszej dalszej batalii o to, żeby każdy człowiek już poczęty miał w pełni zagwarantowane prawo do życia i opieki ze strony najbliższych i ze strony samego państwa polskiego – powiedział abp Jędraszewski.

Reklama

Na czele Komitetu Organizacyjnego, którego celem jest logistyczne i duszpasterskie przygotowanie uroczystości stoi bp Jan Zając. - Beatyfikacja Hanny Chrzanowskiej, która przed laty rozpoczęła szczególne dzieło opieki nad chorymi i przygotowanie do tej uroczystości pozwoli na nowo odkryć ponadczasowe znaczenie tej służby – mówił bp Jan Zając. Jak podkreślił, zaproszenie do włączenia się w organizację tego wydarzenia kierowane jest szczególnie do lekarzy, pielęgniarek, osób opiekujących się chorymi, zespołów charytatywnych, ludzi młodych ze Szkolnych Kół „Caritas” oraz wolontariuszy. Na uroczystość szczególnie zaproszone są osoby starsze i chore, dla których zostaną przygotowane miejsca w bazylice. Na zewnątrz uroczystość będzie można oglądać na telebimach.

Ks. Paweł Gałuszka, który jest odpowiedzialny za przygotowanie duchowe do uroczystości, poinformował o wydarzeniach, które będą organizowane w ramach przygotowań do beatyfikacji. W kościele św. Mikołaja od stycznia do marca każdego 28. dnia miesiąca zaplanowano Msze św. oraz konferencje przybliżające sylwetkę i dzieło Chrzanowskiej. W lutym w Domu Duszpasterskim przy sanktuarium w Łagiewnikach odbędzie się spotkanie dla młodzieży z krakowskich duszpasterstw. - Będą oni proszeni o pomoc w zorganizowaniu transportu na uroczystość beatyfikacji dla osób chorych i samotnych z naszej archidiecezji – powiedział ks. Gałuszka. -To nie okazjonalna akcja, ale chcemy, aby te kontakty były kontynuowane. Chcemy poprzez przygotowanie do beatyfikacji dotrzeć do jak największej grupy młodych i starszych – podkreślił.

W trakcie spotkania wicepostulatorka procesu beatyfikacyjnego Helena Matoga mówiła, że to wielka łaska dla niej, że mogła być uczennicą Hanny Chrzanowskiej. Wspominała, że pierwszą swoją wigilię poza domem rodzinnym spędziła „ jakby w objęciach Hanny Chrzanowskiej”, podczas pracy na oddziale, a później wielokrotnie odwiedzała z nią chorych w domach. - Hanna Chrzanowska w tak niesamowitych miejscach znajdowała chorych i cierpiących. Uczyła nas przede wszystkim takiego ciepłego podejścia, prosiła nas abyśmy nigdy nie pisały notatek przy chorych, mogłyśmy to robić na schodach, ale nigdy przy nich, żeby pacjent nie miał wrażenia, że coś się o nim pisze – opowiadała Matoga. - Wspaniały człowiek i tak łagodny w stosunku do chorych – dodała.

Reklama

Przygotowanie do beatyfikacji będzie się również odbywać w każdej parafii i zostanie włączone w przeżycie „Nowenny Jubileuszowej”, związanej z setną rocznicą odzyskania niepodległości. W kwietniu odbędzie się również Ogólnopolska Pielgrzymka Caritas, której tematyka w tym roku będzie ściśle związana z osobą przyszłej błogosławionej. W organizację wydarzenia włącza się także Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie. Instytut Nauk o Rodzinie i Pracy Socjalnej zorganizuje w kwietniu Międzynarodową Konferencję pt. „Życie i dzieło Hanny Chrzanowskiej”, a pracownicy i studenci Instytutu Dziennikarstwa i Nauk Społecznych włączą się w obsługę medialną.

Hanna Chrzanowska była pionierką pielęgniarstwa społecznego i parafialnego, bliską współpracownicą kard. Karola Wojtyły. Towarzyszenie chorym było istotą jej misji, której poświęciła osobiste życie, siły, czas i oszczędności. Wyznaczyła standardy nowoczesnej opieki nad chorymi, której fundamentem jest nie tylko niesienie ulgi w bólu fizycznym, ale także pomoc duchowa.

W 1998 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny Hanny Chrzanowskiej. 1 października 2015 Stolica Apostolska ogłosiła dekret o heroiczności jej cnót. Po zbadaniu okoliczności cudu za jej wstawiennictwem – uzdrowienia mieszkańca Krakowa z tętniaka mózgu i jego nawrócenia - papież Franciszek zatwierdził 7 lipca br. dekret beatyfikacyjny służebnicy Bożej Hanny Chrzanowskiej.

2018-01-18 17:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: podarujmy lato dzieciom ze Wschodu

[ TEMATY ]

Kraków

Mazur/episkopa.pl

Blisko 140 dzieci z Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Rosji i Ukrainy rozpoczęło w czwartek wakacyjny wypoczynek w Krakowie, zorganizowany dla nich przez Stowarzyszenie Gmin i Powiatów Małopolski. Akcja „Podarujmy lato dzieciom ze Wschodu” odbywa się już po raz osiemnasty.

W sali obrad krakowskiego magistratu młodych gości ze wschodniej Europy powitali przedstawiciele Senatu RP, władz miasta i samorządu oraz organizatorów wypoczynku – Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski. Obecny był też bp Damian Muskus OFM, który podkreślił, że Kraków jest nie tylko miastem pięknych zabytków, ale przede wszystkim polską stolicą duchową, bo jest tu wiele kościołów i klasztorów.

CZYTAJ DALEJ

Realizm duchowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Niedziela Ogólnopolska 28/2005

[ TEMATY ]

święta

Ks. Bogdan Blajer

Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę - czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii.
Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”. Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość, nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia.
Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu.
Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie. Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło.
Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu, albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości.
Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością.
Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę, że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?

CZYTAJ DALEJ

#NiezbędnikRóżańcowy: dlaczego zdrowaś Maryjo?

2022-09-30 22:00

[ TEMATY ]

#NiezbędnikRóżańcowy

Karol Porwich/Niedziela

Kiedy w majowych rozważaniach wędrowaliśmy szlakiem maryjnych sanktuariów rozsianych na umęczonej rosyjską agresją ziemi ukraińskiej, nie przypuszczaliśmy, że w październiku będziemy kontynuować nasze wołanie o dar pokoju. Skoro konflikt militarny wciąż trwa a ofiarą rosyjskich działań padają niewinni ludzie, pójdziemy przez październikowe rozważania „z różańcem w ręku po dar pokoju”.

Tematem naszych rozważań będą tytuły, jakie przez wieki mądrość Kościoła nadała Najświętszej Maryi Pannie w różnych modlitwach. Rozpoczniemy od Pozdrowienia Anielskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję