Reklama

Papież apeluje o dialog między Izraelem i Palestyną

2018-01-19 10:25

ts (KAI) / Kair

Przemysław Fenrych

Papież Franciszek zaapelował o podjęcie na nowo dialogu między Izraelem i Palestyną. "Celem tego dialogu powinno być pokojowe współistnienie dwóch państw w zaakceptowanych wspólnie granicach, uznanych przez wspólnotę międzynarodową" - napisał papież w liście do wielkiego szejka Uniwersytetu Al-Azhar, Ahmada al-Tayyeba. Kairski uniwersytet - najważniejsza szkoła wyższa sunnickiego islamu – na dwudniowej konferencji 17 i 18 stycznia obradowała na temat sytuacji i przyszłości Jerozolimy. Papieski list z datą 10 stycznia skierowany do uczestników konferencji Watykan opublikował 18 stycznia.

Jako przedstawiciel Stolicy Apostolskiej w konferencji uczestniczył nuncjusz apostolski w Egipcie, abp Bruno Musaro. Franciszek był zaproszony, nie mógł jednak uczestniczyć w konferencji, gdyż w tych dniach przebywa z wizytą w Chile i Peru. W swoim liście papież po raz kolejny podkreślił, że musi zostać uwzględniony „szczególny status” Jerozolimy, „wychodzący poza wszelkie kwestie terytorialne”. Ojciec Święty ponownie też opowiedział się za gwarantowanym układem międzynarodowym specjalnym statusem Jerozolimy.

W konferencji w Kairze pod patronatem prezydenta Egiptu Abdel Fattah al-Sisi uczestniczyli przedstawiciele 86 krajów, poinformowały media arabskie. Wśród uczestników jest m.in. prezydent Palestyńczyków Mahmud Abbas, patriarcha maronicki, kard. Bechara Rai oraz papież koptów, patriarcha Tawadros (Teodor) II.

Reklama

„Prawdziwy pokój nie stanie się rzeczywistością, jeśli nie ustaną przemoc, zagrożenia i wszelkie zapowiedzi, dawane bez uwzględniania uczuć muzułmanów i chrześcijan na świecie oraz w naszym regionie” – te słowa patriarchy Tawadrosa zacytował watykański portal informacyjny „Vatican News”. Patriarcha koptyjski podkreślił, że pokój możliwy jest „tylko przy poszanowaniu praw Palestyńczyków i przy wyzbyciu się języka przemocy”.

6 grudnia prezydent USA Donald Trump uznał Jerozolimę jako stolicę Izraela i zapowiedział przeniesienie tam z Tel Awiwu ambasady swego kraju. Ta decyzja wywołała protesty i zamieszki na terenach palestyńskich oraz w całym świecie arabskim.

Tagi:
apel Franciszek

Nie obrażaj naszej Matki i Królowej!

2019-05-14 14:13

Red.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Przyjacielu, Sąsiedzie, Rodaku,

Jesteśmy Polakami, chrześcijanami i katolikami. Od pierwszych chwil życia najświętszy wizerunek naszej Matki, Częstochowskiej Madonny, towarzyszy nam w rodzinnym domu, w parafialnym kościele, w szkole, w miejscu pracy. Jasnogórska Pani przyjmowała nas, gdy jako dzieci pielgrzymowaliśmy do Niej, by dziękować za dar Pierwszej Komunii Świętej. Jako maturzyści u Jej stóp prosiliśmy o powodzenie na egzaminie dojrzałości. Ze wszystkich zakątków Ojczyzny zmierzamy sierpniowym pielgrzymim szlakiem, by wraz z tysiącami rodaków oddawać Jej hołd.

To oczy Jasnogórskiej Pani spoglądają na nasze domy z milionów Jej świętych wizerunków. Tuląc swego Syna, kieruje ku Niemu nasze myśli i modlitwy. Zgodnie ze słowami św. Maksymiliana Kolbego: „Przez Maryję do Jezusa”, zgodnie z dewizą św. Jana Pawła II: „Totus Tuus” – Cały Twój.

Nasza Jasnogórska Matka już nie raz łączyła Polaków w najtrudniejszych czasach, gdy była sprawczynią i znakiem jedności narodu, przynosiła pokój zwaśnionym frakcjom.

Jasna Góra od wieków jest religijnym, tożsamościowym i cywilizacyjnym sercem wspólnoty narodowej, łącząc nas w wyrażonej Preambułą Konstytucji RP wdzięczności „za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach”.

Jako przedstawiciele wielu zawodów, ludzie o najróżniejszych doświadczeniach i osobistej historii oddania Najświętszej Maryi Pannie, jako matki i ojcowie młodego pokolenia Polaków – wyrażamy nasz ból, smutek i oburzenie brutalnym znieważeniem naszej Mamy. Każda drwina z Niej i Jej Syna to cios w nas samych, w serce naszej wiary i w nasze uczucia.

Dlatego prosimy Cię, jako rodaka i naszego sąsiada, o refleksję i chwilę zadumy. Nie przywołujemy przepisów prawa, nie odwołujemy się do partyjnych podziałów i politycznych sporów. Pragniemy jedynie, aby Polak nie krzywdził drugiego Polaka. Aby szacunek dla wiary i najświętszych symboli naszej ojczystej historii łączył nas jako obywateli Rzeczypospolitej.

Jeszcze nie jest za późno, by nie dopuścić do przekroczenia ostatecznej granicy. Nie niszczmy narodowych świętości dla doraźnych, politycznych walk i medialnego rozgłosu!

Dla dobra wspólnej ojczyzny, z szacunku dla siebie nawzajem i dla minionych pokoleń, prosimy Cię: „Nie obrażaj naszej Mamy!”.

Adw. Jerzy Kwaśniewski – prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”,

ks. Zbigniew Kucharski – dyrektor Młodzieżowej Agencji Informacyjnej MAIKA,

Urszula Furtak – prezes Krajowego Instytutu Akcji Katolickiej w Polsce,

adw. Ireneusz Wilk – prezes „Fundacji NIEDZIELA. Instytut Mediów”

Andrzej B. Piotrowicz – jeden z inicjatorów akcji „Z Maryją i św. Ojcem Pio CZYŚCIMY CZYŚCIEC”,

Tomasz Wawrzkowicz – delegat stanowy Rycerzy Kolumba w Polsce,

ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz – chrystusowiec,

s. Mirona Turzyńska – przełożona prowincjalna Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Pokuty i Miłości Chrześcijańskiej z Orlika

Poprzyj apel swoim podpisem na stronie: wobroniematki.maszwplyw.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zagłodzony w imię prawa: rozpoczęła się eutanazja Vincenta Lamberta

2019-05-20 15:35

vaticannews.va / Reims (KAI)

Dziś rano francuscy lekarze zaprzestali podawania pożywienia i wody 42-letniemu Vincentowi Lambertowi. Od 2008 r., po wypadku na motorze, jest on sparaliżowany i żyje w stanie minimalnej świadomości lub, jak mówią inni, w stanie wegetatywnym. Nie jest jednak podłączony do respiratora ani innych urządzeń podtrzymujących go przy życiu. „Vincent czuje wszystko. Płakał, gdy poinformowaliśmy go o decyzji lekarzy” – mówią rodzice mężczyzny, którzy do końca sprzeciwiali się jego eutanazji.

Batalia o prawo do życia Vincenta Lamberta trwa od 2013 r., kiedy to po raz pierwszy lekarze chcieli zaprzestać go karmić i poić. Zdecydowanie sprzeciwili się temu jego rodzice, którzy cały czas walczą o prawo do życia dla swego syna. Za eutanazją opowiada się jego żona Rachela, twierdząc, że wobec mężczyzny stosowana jest uporczywa terapia.

Tej opinii sprzeciwiło się m.in. 77-francuskich lekarzy, specjalizujących się w opiece nad chorymi z uszkodzeniem mózgu, przypominając, że Lambert samodzielnie oddycha i nie jest podłączony do respiratora ani do żadnej innej maszyny podtrzymującej życie. Nie znajduje się też w fazie terminalnej, nie jest w śpiączce, tylko w stanie minimalnej świadomości, zachował zdolność przełykania, reaguje na bodźce, rusza oczami, płacze, odczuwa ból. Jedyne co otrzymuje to pożywienie za pomocą sondy żołądkowej i płyny w kroplówkach.

Te zabiegi z punktu widzenia klinicznego i etycznego nie mogą być uznane za uporczywą terapię. Potwierdza to dokument watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary z 1 sierpnia 2007 r., podkreślając, że „podawanie pokarmu i wody, także metodami sztucznymi, jest zasadniczo zwyczajnym i proporcjonalnym sposobem podtrzymania życia. Jest ono więc obowiązkowe w takiej mierze i przez taki czas, w jakich służy właściwym sobie celom, czyli nawadnianiu i odżywianiu pacjenta. W ten sposób zapobiega się cierpieniom i śmierci, które byłyby spowodowane wycieńczeniem i odwodnieniem”.

Wczoraj przed kliniką w Reims, gdzie przebywa mężczyzna manifestowało kilkaset osób, domagając się odstąpienia lekarzy od decyzji o jego zagłodzeniu. Z podobnym apelem jego rodzice wystąpili do prezydenta Francji, ten jednak nawet nie odpowiedział na ich list. Także francuscy biskupi zdecydowanie potępili decyzję lekarzy o zakończeniu dalszej terapii, wskazując, że „wytacza to drogę do legalizacji eutanazji”. W tej sprawie głos zabrał także Papież Franciszek przypominając, że do każdego życia trzeba podchodzić z szacunkiem. Apelował zarazem, by „każdy chory był zawsze szanowany w swej godności i leczony w sposób odpowiedni do jego stanu zdrowia, przy zgodnym wsparciu rodziny, lekarzy i innych pracowników służby zdrowia, z wielkim szacunkiem do życia”. Na Twitterze apelował dziś: „Módlmy się za tych, którzy są ciężko chorzy. Strzeżmy zawsze życia, daru Boga, od początku do naturalnego kresu. Nie ulegajmy kulturze odrzucenia”.

– Rano Vincenta odłączono od sondy żywieniowej i kroplówek, zaczęto podawać mu leki uśmierzające. Skandalem jest to, że rodzicom nie pozwolono dziś pożegnać się z synem – mówi Jean Paillot, adwokat rodziców Lamberta. Wskazuje, że na oczach świata dokonuje się właśnie pierwsza legalna eutanazja w historii Francji. Jedno z ostatnich nagrań z sali szpitalnej pokazuje matkę, która mówi do Vincenta „nie płacz, jestem przy tobie, jest też tato” i głaszcze syna na pożegnanie, bo zakazano jej go przytulić.

Z kolei arcybiskup Reims przypomina, że mimo usilnych próśb rodziców nie zgodzono się na przeniesienie pacjenta do placówki specjalizującej się w tego typu przypadkach. W podobnym stanie w całej Francji jest obecnie ok. 1500 pacjentów. „Gra toczy się o honor ludzkości, która nie może pozwolić na to, by jeden z jej członków umarł z głodu i pragnienia – mówi abp Eric de Moulins-Beaufort. - Przyzwolenie na jego śmierć, ponieważ terapia zbyt dużo kosztuje czy też jego życie ma mniejszą wartość, oznacza koniec naszej cywilizacji”.

Vincent Sanchez, który jako lekarz prowadzący zdecydował o zakończeniu terapii Lamberta poinformował, że nie wiadomo, jak długo mężczyzna będzie konał. Organizacje pro-life biją na alarm, że coraz mocniej przepycha się mentalność eutanazyjną i śmierć głodowa Lamberta staje się kolejnym alarmującym znakiem dla konieczności obrony życia. Przed 14 laty w Stanach Zjednoczonych w podobny sposób została zagłodzona Terry Schiavo. Po odłączeniu od sondy żywieniowej kobieta umierała przez 13 dni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Spotkanie formacyjne przewodników grup Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rowerowej

2019-05-21 20:38

mir / Jasna Góra (KAI)

Z udziałem przewodniczącego Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek bp. Krzysztofa Zadarki na Jasnej Górze odbyło się spotkanie formacyjne przewodników świeckich i duchownych grup promienistej Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rowerowej.

Aleksandra Banach

- Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa to wielkie duszpasterskie osiągnięcie trzeba więc dokładać wszelkich starań, by takie przejazdy miały mocny duchowy, modlitewny charakter– wskazuje ks. Jerzy Grochowski z diecezji siedleckiej, który był inicjatorem tej pielgrzymki, dziś jest jej głównym koordynatorem. Jak podkreśla zrodziła się ona z potrzeby „ubogacenia” duchowego cyklistów, którzy brali udział w różnych wyprawach organizowanych np. przez PTTK. Ks. Grochowski rowerem do miejsc świętych pielgrzymuje od 23 lat. Koordynator zwraca uwagę, że pielgrzymki rowerowe mają tez wielkie znaczenie edukacyjne i wychowawcze, pozwalają na poznawanie miejsc związanych z wiara i historią, uczą miłości do Boga – Stwórcy piękna świata.

W ubiegłym roku w Ogólnopolskiej Pielgrzymce Rowerowej na Jasną Górę dotarło ok. 1200 osób. Program dla wszystkich nawiązywał do hasła roku liturgicznego „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. W związku z tym „pielgrzymi na dwóch kółkach” odkrywali Osobę i dary Ducha Świętego, będą poznawali i uczyli się rozumieć skutki bierzmowania oraz zastanawiali się nad sposobami ich zastosowania w dochodzeniu do dojrzałości chrześcijańskiej. Na trasie rowerowej codziennie poznawali kolejno dary Ducha Św. W roku setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości modlili się także za ojczyznę przy pomnikach na trasie oraz organizowali wieczornice z piosenkami patriotycznymi i modlitwą. Rowerzyści odwiedzali też miejsca związane ze św. Stanisławem Kostką w roku mu poświęconym z racji 450. rocznicy śmierci patrona młodzieży.

Jasnogórskie spotkanie formacyjne przewodników grup Ogólnopolskiej Pielgrzymki Rowerowej służyło także wymianie doświadczeń. Bp Zadarko zwrócił uwagę, aby organizowane przejazdy na Jasną Górę miały ścisły pielgrzymkowy charakter, nie były „rajdem rowerowym”, m.in. grupy mają się wyróżniać znakami pielgrzymkowymi. Świeccy przewodnicy z kolei podkreślili potrzebę obecności kapłana w grupach i uczestnictwo w codziennej Eucharystii, a z powodu braku księdza korzystanie z posługi prezbiterów w kościołach na trasie przejazdu.

Promienista Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa w tym roku dotrze po raz 14. W tym roku udział w pielgrzymce rowerowej z grupą z Cyprzanowa planuje bp Rudolf Pierskała z diecezji opolskiej, który ma przewodniczyć Mszy św. na zakończenie pielgrzymki na Jasnej Górze 13 lipca.

Podczas spotkania rozmawiano także o formach duchowego przygotowania wiernych do pielgrzymki na terenie parafii, skąd będą oni wyjeżdżać.

Pielgrzymki rowerowe na Jasną Górę w ostatnim czasie są coraz popularniejsze. Jeszcze 10 lat temu takich grup było zaledwie 41, a w roku ubiegłym, 2018r., już 133. Wzrasta także liczba uczestników. W 2008 r. było to ok. 2,5 tys. rowerzystów, a przed rokiem 8 tys. 835.

Wiele grup nie rejestruje jednak w kancelarii kustosza swojego przyjazdu na Jasną Górę. Zdarzają się pielgrzymki z małych klubów sportowych lub rodzinne.

Są i takie jak …Kulejące Anioły. To grupa rowerzystów reprezentująca Koło Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną w Pszczynie która przyjechała w ubiegłym roku. Byli to opiekunowie i podopieczni Stowarzyszenia nazywani Kulejącymi Aniołami. Jedna z osób poruszająca się na wózku inwalidzkim uczestniczyła w pielgrzymce jadąc w busie, który całą drogę towarzyszył rowerzystom. Główną intencją pielgrzymki było dziękczynienie za to, że w Piasku k. Pszczyny udało się zbudować Dom Kulejących Aniołów dla osób niepełnosprawnych. Opiekunem duchowym placówki jest ks. Grzegorz Stephan, który również uczestniczył w pielgrzymce rowerowej. Trud pielgrzymowania był też ofiarowany w intencji wszystkich darczyńców i dobroczyńców placówki.

Aż 900 km „wykręcą” najbardziej wytrwali ze Świnoujścia, którzy wchodzą w skład Szczecińskiej Rowerowej Pielgrzymki na Jasną Górę. Poprzednie edycje pokazały, że wśród uczestników tej pielgrzymki są nie tylko osoby z regionu, ale też także rowerzyści z Warszawy, Śląska, czy nawet z Częstochowy.

Jedną z najstarszych pielgrzymek rowerowych na Jasną Górę jest ta organizowana przez rzeszowską „Solidarność”.

Początki pielgrzymki związane były z wyborem na Stolicę Piotrową Karola Wojtyły, a po śmierci papieża główną jej intencją były prośby o beatyfikację Jana Pawła II a potem jego kanonizację.

Po raz pierwszy w 1979 r. przyjechał samotnie na Jasną Górę Marian Celek, pracownik WSK Rzeszów i działacz „Solidarności”, dziękując za Papieża z Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem