Reklama

XXIII Archidiecezjalny Turniej Szachowy

2018-01-26 19:20

Artur Dąbrowski

BOŻENA SZTAJNER

Tradycyjnie od ponad dwudziestu lat w pierwszy dzień ferii zimowych Akcja Katolicka organizuje Archidiecezjalny Turniej Szachowy o Puchar Metropolity Częstochowskiego.

Tegoroczną edycję turnieju honorowym patronatem objął Poseł RP Andrzej Gawron. Uprzejmie prosimy, o ile istnieje taka możliwość, o zachęcenie dzieci i młodzieży w parafiach do wzięcia udziału w niniejszej inicjatywie.

W turnieju mogą uczestniczyć zawodnicy, którzy nie ukończyli 19 lat. XXIII Archidiecezjalny Turniej Szachowy rozpocznie się w pierwszy dzień ferii zimowych 29 stycznia (poniedziałek) o godz. 10 w auli Tygodnika Katolickiego „NIEDZIELA”, w Częstochowie, ul. 3 Maja 12. Zapisy prowadzone są do godz. 9.30 w dniu rozegrania zawodów.

Reklama

Zgłoszenia przyjmowane są telefonicznie: 506 575 255 lub 507 585 554. Uczestnicy turnieju mogą również wysłać zgłoszenie na adres mailowy: prezesakcjikatolickiej@gmail.com .

Dziękując za wspieranie działań Akcji Katolickiej, pozdrawiam serdecznie.

Tagi:
szachy turniej

Reklama

Polityczny krajobraz po bitwie

2019-10-22 12:59

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 43/2019, str. 36-37

Rząd PiS otrzymał historyczny mandat od Polaków, bo nikt po 4 latach sprawowania władzy nie uzyskał takiego poparcia. Teraz politycy ustalają skład personalny nowego rządu

stock.adobe.com

Jedno jest w 100 proc. pewne – premierem nowego rządu będzie Mateusz Morawiecki, ale skład wicepremierów może już ulec zmianie. Po wyborach wzmocniły się frakcje w ramach Zjednoczonej Prawicy. Więcej mandatów uzyskali ludzie zarówno Jarosława Gowina, jak i Zbigniewa Ziobry, który prawdopodobnie dołączy do grona wicepremierów.

O wiele trudniej przewidzieć zmiany w poszczególnych resortach. Trwa poszukiwanie nowego ministra sportu i turystyki, bo Witold Bańka został prezesem Światowej Organizacji Antydopingowej. W kuluarach słychać, że szef MON Mariusz Błaszczak chciałby zostać marszałkiem Sejmu, a wojskiem chętnie zaopiekowałby się szef Kancelarii Premiera min. Michał Dworczyk. Od miesięcy mówi się także o powstaniu nowego resortu, który ma lepiej koordynować pracę spółek skarbu państwa.

Frakcje Gowina i Ziobry

Premier Morawiecki ma przeciwników zarówno w samym Prawie i Sprawiedliwości, jak i we frakcji Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. W minionej kadencji dochodziło już między nimi do sporów ws. obsady spółek skarbu państwa. Za premierem murem stoją jednak ludzie Jarosława Gowina oraz osobiście prezes PiS Jarosław Kaczyński. Swoją otwartością Morawiecki zyskuje także coraz większe poparcie wśród szeregowych członków PiS. – Mieliśmy bardzo dobrą rozmowę z panem prezesem Kaczyńskim, potem dołączył do nas premier Mateusz Morawiecki. W ramach ustaleń programowych jesteśmy w 90 proc. zgodni, a w personalnych w 100 proc. – powiedział wicepremier Jarosław Gowin. – Liczę na to, że uzgodnienia między PiS a Solidarną Polską będą równie szybkie i harmonijne.

Atutem Morawieckiego jest jego wizja przestawienia gospodarki na tory większej innowacyjności, a także zrównoważony rozwój Polski. Premier ma też świetne predyspozycje oraz nawyki z zarządzania w korporacjach, dzięki czemu potrafi z urzędników państwowych wykrzesać większą wydajność, co widać na przykładzie jego współpracowników oraz resortów, którymi kierował. – Zwycięskiego składu się nie zmienia. Jakieś korekty pewnie będą, ale zasadniczo będzie to rząd Mateusza Morawieckiego – podkreśla wicepremier Jacek Sasin.

Rozmowy i układanie nowego rządu zajmą wiele dni, a nawet kilka tygodni. Dotychczasowa praktyka kierownictwa PiS pokazuje, że giełda nazwisk i zmiany w resortach będą trwały do samego końca. Ale Zjednoczona Prawica nie ma powodu, by się spieszyć. Zgodnie z konstytucją Sejm musi się zebrać w ciągu 30 dni od wyborów, czyli do 12 listopada. Później prezydent ma 2 tygodnie na wskazanie kandydata na premiera, który w ciągu 14 dni musi zdobyć wotum zaufania. Pod koniec listopada wszystko będzie więc jasne.

Wygrani przegrali

Zjednoczona Prawica jest jedyną formacją w historii III RP, która mogła i nadal może formować samodzielny rząd. Jest też jedyną partią, która po 4 latach rządów poprawiła swój wynik wyborczy o ok. 6 punktów procentowych.

Problemem okazały się jednak wybory do Senatu. Choć PiS uzyskał poparcie ponad 45 proc. Polaków, to opozycja ze słabszym poparciem wykazała się większym sprytem. Efekt jest taki, że w 100-osobowym Senacie PiS ma obecnie tylko 48 senatorów – w poprzedniej kadencji było ich aż 61. Przyczynami tej porażki są porozumienie opozycji, ale także zlekceważenie przez partię rządzącą wyborów do wyższej izby parlamentu. – Było za małe wsparcie polityczne, szczególnie w okręgach dla nas trudnych – zwraca uwagę senator Jan Maria Jackowski.

W kilku jednomandatowych okręgach zaszkodziły też wewnętrzne boje personalne w PiS, gdzie dochodziło do „bratobójczych” walk. – Pan senator Waldemar Bonkowski np., startując ze swojego komitetu, wykluczony z Prawa i Sprawiedliwości, odebrał część elektoratu naszemu kandydatowi, panu wojewodzie Dariuszowi Drelichowi, i to spowodowało, że skorzystał trzeci kandydat – z Platformy Obywatelskiej – tłumaczy Jackowski.

Teraz trwają rozmowy i próby przeciągania pojedynczych senatorów na stronę PiS, bo gra toczy się o większość oraz kształt prezydium Senatu. Oczywiście, utrata wyższej izby przez partię rządzącą nie jest katastrofą, ale może poważnie utrudnić legislację, a na pewno ją spowolni. Każdą ustawę Senat może blokować przez 30 dni, a przez ten czas dawać paliwo polityczne mediom i opozycji w Sejmie. – Ale Senat nie zatrzyma nas w realizacji naszego programu. Będzie zrealizowany w 100 proc. – zapewnia Jacek Sasin.

Opozycja po prawej stronie

Prawo i Sprawiedliwość będzie miało trudniej również w Sejmie, do którego dostali się reprezentanci całej sceny politycznej. Z dwucyfrowego wyniku wyborczego zadowolona jest lewica, a Konfederacja cieszy się ze swojego debiutu w Sejmie. Także o wiele lepszy od sondażowych jest wynik PSL z Pawłem Kukizem na pokładzie.

W poprzedniej kadencji Sejmu PiS miał stosunkowo komfortową sytuację, bo opozycja była bardzo słaba programowo. Teraz może się to zmienić, bo obok KO będą zarówno radykalna lewica oraz PSL, aspirujący do miana partii centrum, jak i prawica. Dobry wynik Konfederacji oznacza, że część konserwatywnych i młodych wyborców odchodzi od partii rządzącej, co może być efektem naturalnego buntu, ale także zaniedbań ws. ochrony życia dzieci nienarodzonych. Jeśli politycy Konfederacji nie pokłócą się między sobą i wygenerują spójny przekaz, to w kadencji 2019-23 rządząca partia będzie musiała się z nimi liczyć, by nie stracić większej liczby konserwatywnych wyborców.

Niestety, dotychczasowa postawa PiS w sprawie ochrony życia dzieci nienarodzonych jest jego największym zaniedbaniem. W poprzedniej kadencji Polacy przynieśli do Sejmu w sumie 1,4 mln podpisów z postulatem ograniczenia aborcji. Jeden projekt został wyrzucony do kosza, a drugi – popierany przez Kościół – zamrożony w specjalnej podkomisji, która od 1,5 roku nie zebrała się ani razu. Obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję” przechodzi na kolejną kadencję Sejmu, a więc partia rządząca będzie musiała coś z nim zrobić.

Dużą nadzieją środowisk pro-life był także wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności aborcji eugenicznej, pod którym podpisało się ponad 100 posłów, głównie z PiS. Niestety, prezes Julia Przyłębska od 2 lat blokuje jego rozpatrywanie. – Przepisy są jednoznaczne i wniosek posłów do trybunału zostanie umorzony po rozpoczęciu nowej kadencji Sejmu. Ta sprawa pokazuje, jak można skutecznie ograniczyć konstytucyjne prawa posłów, których wybraliśmy w 2015 r. – mówi dr Marcin Olszówka, konstytucjonalista z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”.

Powrót Tuska

Przed nowym rządem stoi wiele nowych wyzwań. Trudniej będzie nie tylko ze względu na opozycję i niepewną sytuację w Senacie – problemem jest także kończąca się dobra koniunktura w światowej gospodarce. Globalne spowolnienie sprawi, że w Polsce też czeka nas korekta dynamicznego wzrostu gospodarczego. W drugiej kadencji premier Morawiecki nie będzie mógł sobie pozwolić na kolejne spektakularne programy prorodzinne i prospołeczne.

Przez ostatnie 4 lata wiele sektorów naszego państwa udało się naprawić lub poprawić ich skuteczność, co widać choćby po zwiększonych wpływach do budżetu z uszczelnienia podatków, a także po wynikach spółek skarbu państwa. Wyzwaniami na kolejną kadencję są usprawnienie służby zdrowia czy walka o większe dopłaty dla rolników. To czas wielkich inwestycji, takich jak budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego, a także poprawy skuteczności programu „Mieszkanie+”.

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy rządowi udało się uspokoić sytuację na arenie międzynarodowej, a zwłaszcza relacje na linii Warszawa – Bruksela. Dzięki bardzo dobrym relacjom z USA wzrasta również bezpieczeństwo militarne naszego kraju. To bardzo ważny aspekt polityki w kontekście przyszłorocznych wyborów prezydenckich, bo obecność U.S. Army nad Wisłą to osobisty sukces prezydenta Andrzeja Dudy.

Tuż po wyborach parlamentarnych swoją gotowość do walki o ten urząd w 2020 r. zgłosił Donald Tusk, który pod koniec listopada br. kończy swoją kadencję przewodniczącego Rady Europejskiej. Tusk wyraźnie zapowiedział, że wraca do aktywnej polityki w Polsce. To on osobiście miał zablokować ogłoszenie przez Koalicję Obywatelską kandydatury na prezydenta Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Donald Tusk już kiedyś kandydował na urząd głowy państwa. Choć w 2005 r. czuł się bardzo pewnie, to jednak przegrał ze śp. prof. Lechem Kaczyńskim. Ale kolejna porażka byłaby dla niego o wiele bardziej bolesna, bo straciłby szansę na przywództwo całej antypisowskiej opozycji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jeśli nie wychowamy dzieci, to zrobi to ulica lub internet

2019-11-15 09:20

Mateusz Wiercioch

“Nie zmarnuj swojego życia” to najpopularniejszy hip-hopowy projekt profilaktyczny w kraju. Dwaj raperzy w ciągu sześciu lat odwiedzili ponad 400 000 uczniów w szkołach i ośrodkach. Jakie mają przemyślenia dotyczące polskiej młodzieży? Zapraszamy do krótkiego wywiadu z Łukaszem Bęsiem i Jonatanem Blankiem.

rymcerze.pl

Od sześciu lat odwiedzacie szkoły i ośrodki z projektem profilaktycznym “Nie zmarnuj swojego życia”. Jak w ciągu tego czasu zmieniła się nasza młodzież?

Łukasz: Zauważyliśmy, że zarówno w miastach, jak i na wsiach dzieci zostały wciągnięte przez smartfony. Rodzice często nie widzą problemu i cieszą się, że dzieci spędzają dużo czasu w domu, a nie na ulicy. Gry i portale społecznościowe stają się ich życiem. Tam przeżywają radości i chcą być doceniani. Często uczeń nie wie co jest zadane, ale wie co jutro planuje jego ulubiony bloger. To co mówi raper lub youtuber często staje się wyznacznikiem dla młodego człowieka.

Jonatan: Słyszymy od kadry, że uczniowie coraz częściej zachowują się niestosownie wobec nauczycieli. Chodzi tu między innymi o agresję słowną i brak reakcji na prośby.

W tym roku odwiedziliście dużo placówek typu MOW (Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy). Czym różni się spotkanie z uczniami w szkołach od spotkania z wychowankami ośrodków?

Łukasz: Młodzi w ośrodkach to osoby, u których już zaobserwowano problemy wychowawcze. Mają świadomość swoich wcześniejszych błędów i ktoś pomaga im wyjść na prostą. Cieszymy się, że dzięki wsparciu Funduszu Sprawiedliwości, mogliśmy w tym roku odwiedzić sporą ilość małych ośrodków znajdujących się na prowincji. W ośrodkach mówimy do mniejszej grupy niż w szkołach, dzięki czemu możemy lepiej poznać problemy wychowanków. Utożsamiają się z naszą złą przeszłością i doceniają wartość rodziny. Z kolei w szkołach mamy do czynienia z profilaktyką, czyli rozmową o tym czego nie warto robić. Tam, obok spokojnej młodzieży, spotykamy trudnych uczniów, którzy też mają dużo na sumieniu.

Co teraz uzależnia młodzież?

Jonatan: Mnóstwo dzieciaków ucieka w gry i w internet. To są nowe uzależnienia, które obserwujemy jeżdżąc zarówno po wielkich miastach, jak i małych miejscowościach. Ten wirtualny świat tak ich porwał, że potrafią wrócić do domu i 5-6 godzin siedzieć na smartfonie. Potem przychodzą niewyspani na lekcje. Nie zdają sobie sprawy, że internet prawie nic nie wnosi do ich życia i tracą swój czas. Niestety część młodych ucieka w substancje psychoaktywne, w tym leki. Na szczęście świadomość zagrożeń jest coraz większa.

Jak odbieracie pracę pedagogów?

Łukasz: Pedagodzy bardzo starają się rozumieć młodzież, co nie jest łatwe w dobie internetu i szybko zmieniających się trendów. Są na czasie i przez to lepiej dogadują się z uczniami. Zawsze powtarzamy, że pedagog powinien być pierwszą osobą do kontaktu, gdy młody człowiek przeżywa kryzys.

Czy dyrektorzy umieją nadążyć za młodzieżą?

Jonatan: Dyrektorzy nie wstydzą się mówić, że w ich szkole są problemy. W naszych rozmowach, żaden z nich nie próbował wybielać swojej placówki. Bardzo często dyrektorzy są przepracowani i pochłonięci obowiązkami. Pomimo tego myślą o młodzieży dając zielone światło dla projektów profilaktycznych i innych działań dla dobra ucznia. Potrafią słuchać zarówno pedagogów, jak i nauczycieli. Ich owocna współpraca przyczynia się do osiągnięcia najważniejszego efektu pracy dyrektora: spełnionego absolwenta.

Jakie macie rady dla rodziców?

Łukasz: Przede wszystkim: więcej rozmawiajcie ze swoimi dziećmi i spędzajcie z nimi więcej czasu. Dawajcie im dużo dowodów waszej miłości. Nasza kolejna rada jest prosta: interesujcie się co wasze dzieci robią na komórce. Spotkaliśmy się z rodzicami, którzy powiedzieli, że nie robią tego, bo chcą chronić prywatność dziecka. Smartfon to nie pamiętnik. To narzędzie, którym do waszego dziecka napływają najróżniejsze informacje i komunikaty. Internet jest pełen ludzi i miejsc, z którymi młody człowiek nie powinien mieć nic wspólnego. Jeśli my nie wychowamy naszych dzieci, to zrobi to ulica lub internet.

Zadanie „Nie Zmarnuj Swojego Życia” jest współfinansowane ze środków Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości.

Więcej informacji o projekcie:

Strona: rymcerze.pl

----------------------------------------------------------

INFO DOT PROJEKTU:

Najpopularniejszy hip-hopowy projekt profilaktyczny ruszył znowu w Polskę. Dotychczas Rymcerze dotarli do ponad 400 tysięcy młodych ludzi. Dzięki wsparciu Funduszu Sprawiedliwości, raperzy poprowadzą 500 bezpłatnych spotkań do końca 2023 roku. 60 odbędzie się w tym roku, a w kolejnych latach 110 rocznie. Przedstawiciele m.in. szkół, ośrodków wychowawczych i domów dziecka mogą zgłosić swoją placówkę do udziału w projekcie poprzez formularz na stronie www.rymcerze.pl. - Sami wiele przeżyliśmy i wiemy jak trudny start mają niektórzy. Często młodzi muszą zmierzyć się z rozwodem rodziców, uzależnieniami i przemocą. Motywujemy ich do wybrania dobrej drogi, do odpowiedzialności za swoją przyszłość – wyjaśnia Bęsiu z zespołu Rymcerze.

Honorowymi patronami projektu zostali Minister Sprawiedliwości oraz Rzecznik Praw Dziecka. Ambasadorami kampanii „Nie zmarnuj swojego życia” są znani aktorzy m.in. Maciej Musiał, Marcin Kwaśny, sportowcy Jerzy Dudek i Tomasz Adamek oraz wokalista amerykańskiego zespołu “P.O.D” - Sonny Sandoval.

Kim są Rymcerze? To popularny zespół rapowy z pozytywnym przekazem. Ich pierwszy album pt. „Nie zmarnuj swojego życia” zadebiutował na 3. miejscu wśród najlepiej sprzedających się płyt w Polsce. Raperzy Bęsiu i Dj Yonas (Rymcerze) docierają z projektem do młodzieży w szkołach w całej Polsce i za granicą promując dobre postawy, wartości, właściwe wybory. Zachęcają do rozwijania siebie. Przestrzegają przed używkami i marnowaniem życia.

Zobacz teledysk:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Otwarto watykańską noclegownię, która „szokuje pięknem”

2019-11-15 18:50

Beata Zajączkowska/vaticannews.va / Watykan (KAI)

Tuż przy placu św. Piotra otwarto watykańską noclegownię dla bezdomnych. Schronienie znajdzie w niej ok. 50 mężczyzn i 15 kobiet. Noclegownia powstała z inicjatywy papieskiego jałmużnika, a opiekować się nią będą wolontariusze ze Wspólnoty św. Idziego.

Vatican News

Noclegownia mieści się w historycznym pałacu, który rzymska rodzina Migliori w 1930 r. podarowała Stolicy Apostolskiej. W czteropiętrowym budynku m.in. mieszkały siostry zakonne, był nowicjat i bursa dla dziewcząt. Z czasem został opuszczony i popadał w ruinę. W rozmowie z Radiem Watykańskim kard. Konrad Krajewski wyznaje, że gdy odnalazł ten pustostan papież Franciszek od razu postanowił przekazać go na pomoc bezdomnym.

- Ojciec Święty natychmiast zdecydował, że przeznaczamy budynek na noclegownię, która chcemy, by zaszokowała pięknem. Zaszokowała pięknem, tak jak syn marnotrawny został zaszokowany tym, że ojciec na niego czekał i dał mu wszystko co najlepsze. I myślę, że my tutaj musimy właśnie tak działać. Nie mówić bezdomnym o Bogu, tylko tak żyć, tak się nimi opiekować, żeby oni nas zapytali dlaczego – mówi papieskiej rozgłośni kard. Krajewski.

– Najpierw była zebrana grupa bezdomnych: murarzy, stolarzy, tynkarzy, hydraulików. I oni odnawiali ten dom. Jest dokładnie ich. Dom już jest otwarty bowiem od wczoraj mieszkają nasi pierwsi goście. Jeden z nich od sześciu lat mieszkał na ulicy. Chcemy żeby zapytali: „kim ja jestem, żebym był przyjmowany w tak pięknych pomieszczeniach”. Ci, którzy tutaj wchodzili wczoraj mówili: „to nie dla nas, chyba ksiądz pomylił budynek”. No właśnie nie. Taki jest Jezus. Dom już jest poświęcony przez obecność bezdomnych, bo oni reprezentują Jezusa. Nie musimy wcale tego kropić wodą święconą, żeby jeszcze potem zostały ślady na świeżo pomalowanych ścianach.

Kard. Krajewski podkreśla, że osoba zgłaszająca się do noclegowni nie może być pijana, co nie znaczy, że nie może być dotknięta chorobą alkoholową. Bezdomni będą mogli korzystać z pomocy tak długo, jak będzie im potrzebna, nie ma limitu czasu. Na dzień noclegownia jest zamykana, ale do dyspozycji gości są pokoje dziennego pobytu. „Dwa piętra budynku zajmują pokoje do spania. Dla kobiet wydzielono osobne skrzydło” – mówi kard. Krajewski.

„Wiele mebli dostaliśmy z pięciogwiazdkowego hotelu Hilton. Dlatego wyposażenie jest na takim poziomie. I to wszystko przeznaczamy dla biednych, czyli dla Jezusa. Jest sala komputerowa, żeby mogli np. przez Skype'a porozmawiać z bliskimi, żeby mogli napisać podanie o dokumenty, o wyrobienie paszportu. I oczywiście wszędzie tutaj będą wspierani przez wolontariuszy ze Wspólnoty św. Idziego, którym powierzona jest ta noclegownia – mówi Radiu Watykańskiemu jałmużnik papieski. – Drugie piętro to przede wszystkim refektarze, ogromna jadalnia, gdzie możemy przyjąć ok. 80 osób. Olbrzymia kuchnia, w której gotują także stali diakoni zupy i posiłki na ulice. Rozdajemy je bowiem we wtorki, czwartki i niedziele na stacjach kolejowych, za każdym razem dla ok. 300 osób. Te wielkie garnki, które mieszczą po 100 litrów są właśnie z takim przeznaczeniem. Trzecie piętro to są pokoje: jedno, dwu, trzy, pięcioosobowe. W sumie możemy pomieścić 50 osób w bardzo intymnych, kameralnych warunkach, ale wszystko jest przystosowane w ten sposób, że gdyby przyszła konieczność, np. mrozy, śnieg, czy deszcze, wszystkie łóżka mogą być piętrowe. I tym sposobem zamiast 50 możemy gościć 100 osób. W każdym pokoju jest obraz, świetna pościel, przy każdym łóżku stoliczek z lamką, żeby było naprawdę domowo i przyjaźnie”.

Papieski jałmużnik planuje, że noclegownia będzie zarabiała na swoje utrzymanie. Wykorzystany do tego zostanie taras budynku, z którego roztacza się przepiękny widok na bazylikę watykańską. „Taras chcemy przeznaczyć dla dziennikarzy. Kiedy będą chcieli robić różne nagrania z Watykanu, to mogą robić wywiady z naszego tarasu, gdzie prawie dotyka się kopuły św. Piotra, a to co zapłaciliby na mieście zostawią w noclegowni, by ją utrzymywać” – podkreśla kard. Krajewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem