Reklama

Szczecin: Zakończyła się I edycja Akademii Miłości dla Singla

2018-02-06 10:11

pk / Szczecin / KAI

fotolia.com

"Sztuka komunikacji i przyjaźni" to wykład, który zakończył w Szkołach Salezjańskich I edycję Akademii Miłości dla Singla w Szczecinie. Uczestniczyło w niej ponad 130 osób. Ideę zainicjowano w poznańskim duszpasterstwie Przymierza Miłosierdzia. W Poznaniu odbyły się już cztery edycje, które zaowocowały małżeństwami. Organizatorzy zaznaczają, że cel matrymonialny nie jest istotą spotkań.

Marzena, uczestniczka spotkań w Szczecinie, co prawda nie znalazła tu drugiej połowy, ale już zapowiada, że chce pomagać przy organizacji kolejnej edycji, która wystartuje już w marcu. - Dużo owocnych znajomości, poznałam wspaniałych ludzi. Z każdego spotkania przychodziłam z pozytywnym napięciem, radością i motywacją do działania i pracy nad sobą. Te spotkania wykształciły we mnie większą otwartość i odwagę na ludzi, co świadczy o ich owocności - opowiada Marzena.

Ks. Adam Pawłowski z Poznania jest twórcą Akademii. - Uczestnicy kipieli inicjatywą, podejmowali się różnych integracji, wyjść, planszówki, tańce, wyjazdy. Widać, że są dobre efekty i ci ludzie wychodzą ze swoich czterech ścian, uciekają trochę z pracy, żeby się nie zapracować na śmierć. Szukają relacji, przyjaźni, powstały też pary, są piękne owoce - wymienia ks. Pawłowski.

Reklama

W sobotę uczestnicy szczecińskiej Akademii będą bawić się na uroczystym balu.

Tagi:
single

Być czy nie być singlem?

2019-03-27 10:20

M.C.
Niedziela Ogólnopolska 13/2019, str. 54-57

Akurat oni woleliby założyć rodzinę. Choć wyjść za mąż czy ożenić się wcale nie jest sztuką, jednak by stanąć na ślubnym kobiercu z tą właściwą osobą – nieraz trzeba poczekać. Niekoniecznie biernie

Igor Link/fotolia.com

W tym czasie można popracować nad tym, by dla kogoś innego okazać się w przyszłości misterem lub miss „right”. Oczywiście, piękno ducha liczy się najbardziej, ale kawalerze – trzeba też w końcu zrobić prawo jazdy i poznać dobre maniery, tak cenione przez kobiety. Damo – kiedy zapiszesz się na taniec, odświeżysz szafę, wyściubisz nos poza wytarte schematy i znane już drogi?

Gdy już wiemy, że nasze powołanie to bycie przy drugiej osobie, co przeszkadza, by wykazać się kreatywnością w poszukiwaniu tej wymarzonej istoty? W swoje ręce (mocno oparte na tych Bożych) wzięła sprawy Wiola, która postanowiła założyć konto społecznościowe „Katoliccy Single” i raz na jakiś czas zapraszać tę społeczność na wspólną imprezę, wypad w góry czy rekolekcje (a często wszystko to razem).

W ten sposób ta drobna kobieta ma swój udział w tym, że jedna z par już rozpoczęła swą wspólną drogę, a inne się do tego szykują. Nic dziwnego. Niektórzy mówią, że aby zobaczyć, czy jakaś relacja ma zadatki na przyszłość, należy zabrać wypatrzoną osobę w góry, do kościoła i na bal. I przekonać się, czy nadajecie na podobnych falach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niezłomny, ukochany proboszcz Górzna

2018-09-04 13:45

Wojciech Wielgoszewski
Edycja toruńska 36/2018, str. IV

Kapłan urodzony przed 115 laty w święto Narodzenia Maryi, zasłużył się jako budowniczy kościoła w Gdyni-Cisowie, a w powiecie brodnickim służył parafiom w Żmijewie i Górznie, gdzie w ciągu 4 dekad od czasów okupacji po stan wojenny zdobył autorytet niezłomnego, bliskiego ludziom duszpasterza

ze zbiorów Wojciecha Kalinowskiego
Proboszcz parafii górznieńskiej podczas procesji Bożego Ciała w latach 50. XX wieku

Franciszek Śmigocki, syn urzędnika pocztowego Jana i Józefiny z domu Banzów, urodził się 8 września 1903 r. w Cichem w parafii pw. św. Mikołaja w Łąkorzu w powiecie brodnickim. 6 lat później rodzina zamieszkała w Brodnicy, gdzie w latach 1914-22 uczył się w gimnazjum. W latach 1919-20 należał do tajnej organizacji filomackiej – Towarzystwa Tomasza Zana. W 1922 r. wstąpił do Seminarium Duchownego w Pelplinie. 27 czerwca 1926 r. przyjął święcenia kapłańskie. 2 dni później odprawił prymicję w Brodnicy.

Pierwsze zasługi

Neoprezbiterat rozpoczął w Piasecznie na Kociewiu, skąd został skierowany do Wielkiego Walichnowa. Później były wikariaty w Ostrowitem w dekanacie radzyńskim i Wielkim Łęcku w dekanacie lidzbarskim. W latach 1929-32 przebywał na urlopie zdrowotnym w Kartuzach, posługując jako kapelan sióstr miłosierdzia. W 1933 r. był wikariuszem w Grucznie blisko Świecia, po czym z początkiem 1934 r. objął nowo utworzoną parafię w Gdyni-Cisowej. Tamże postawił kościół pw. Przemienienia Pańskiego, poświęcony 11 września 1935 r. przez dziekana gdyńskiego ks. Teodora Turzyńskiego. W następnym roku ze względów zdrowotnych poprosił o przeniesienie do mniejszej miejscowości; 1 kwietnia został administratorem parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Przecznie (obecny dekanat bierzgłowski), ale i tam czekało go poważne zadanie: odbudowanie kościoła uszkodzonego wskutek pożaru.

Proboszcz żmijewski

W grudniu 1936 r. został kuratusem parafii pw. św. Jakuba Apostoła w Żmijewie k. Brodnicy, gdzie od wieków głównym odpustem było Narodzenie Maryi, Patronki dnia jego urodzin. Zaangażowany w rozwój religijnej aktywności parafian opiekował się organizacjami powołanymi przez zasłużonego poprzednika ks. Marcelego Czarnowskiego bractwami Matek Chrześcijańskich i Żywego Różańca, Apostolstwem Modlitwy oraz Papieskim Dziełem Rozkrzewiania Wiary. Dodatkowo utworzył parafialny oddział Akcji Katolickiej, Stowarzyszenie Mężów, Żywy Różaniec i Żywą Różę Panien. Zaangażował się także w pracę dobroczynną; np. wsparcie dzieci parafian bezrobotnych w Zbicznie (por. „Ziemia Michałowska”, nr 64/1937 r., nr 11/1938). Zaprzyjaźnił się ze starszym o pokolenie dziekanem brodnickim ks. Romanem Dembińskim, proboszczem sąsiedniej parafii w Pokrzydowie, którego uważał za wzór duchownego, doskonale wprowadzającego młodych księży w obowiązki kapłańskie (por. „Bohater wiary i Ojczyzny”, „Głos z Torunia” nr 19/2011).

Losy okupacyjne

Podczas okupacji ks. Śmigocki aresztowany już 8 września 1939 r. był więziony w Brodnicy, Rypinie, Oborach i Grudziądzu. 13 kwietnia 1940 r. został zwolniony do Brodnicy. Pracę wikariusza łączył z niedzielnymi dojazdami do Żmijewa uczynionego 28 października parafią filialną. Potajemnie odprawiał Msze św. dla sióstr służebniczek w brodnickim szpitalu, gdzie 29 grudnia 1940 r. zmarł z wyczerpania zwolniony z obozu w Stutthowie ks. Dembiński. Dawnego przyjaciela pochował w tajemnicy przed kościołem w Pokrzydowie. 12 grudnia 1942 r. tuż po śmierci ks. Władysława Rygielskiego, proboszcza Górzna („Głos z Torunia” nr 21/2018), bp Karol Splett mianował go wikariuszem-ekspozytem, faktycznym proboszczem parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego.

Proboszcz Górzna

8 sierpnia 1947 r. został pełnoprawnym proboszczem, dodatkowo pełnił funkcję wizytatora religii w dekanacie lidzbarskim. W uznaniu zasług biskup chełmiński Kazimierz Józef Kowalski obdarzył go 31 października 1954 r. tytułem radcy honorowego. W parafii liczącej w 1948 r. blisko 2,3 tys. wiernych, w tym 1,5 tys. w Górznie, w ciągu pierwszych 3 lat powojennych, jeszcze przed nastaniem wrogich działań władz komunistycznych, ks. Śmigocki prowadził ożywione życie religijne, angażując wiernych w Żywy Różaniec, Sodalicję Mariańską, Caritas i chór św. Cecylii, uczestnicząc w życiu miasta, np. w dożynkach. Ostatnie z udziałem Kościoła odbyły się w 1947 r. W maju 1948 r. naraził się władzom, odmawiając dekoracji plebanii z okazji 1 maja, a w sierpniu odmówił udziału w miejskich dożynkach, których termin ustalono w czasie konfliktującym z misjami parafialnymi. Wezwany w 1949 r. do starostwa brodnickiego, by wyrazić swój sąd w sprawie dekretu z 5 sierpnia „o ochronie wolności sumienia i wyznania” w praktyce ograniczającego prawa i działalność Kościoła, zachował się wobec władz przedstawiciela Urzędu Bezpieczeństwa z dystansem wobec intencji dekretu („Diecezja chełmińska w czasach komunizmu”, t. I, Pelplin 2008). W październiku 1949 r. w ramach Tygodnia Miłosierdzia Caritas starosta brodnicki zakazał proboszczowi zorganizowania akademii w Górznie. W 1967 r. władza państwowa ukarała go za odmowę rejestracji punktu katechetycznego.

Przykładny duszpasterz

Doświadczony przejściami i restrykcjami ze strony różnych odmian władz totalitarnych, szczególnie hitlerowskiej, stalinowskiej i gomułkowskiej, zmarł w 4 miesiącu komunistycznego stanu wojennego. Mimo represji i chorowitości wytrwale dążył drogą kapłańską, łącząc posługę z przykładem postawy osobistej. „Ksiądz Proboszcz ściśle pościł (…) w środę, piątek i sobotę. Stary proboszcz był raczej z tych starodawnych” – wspominała gospodyni prowadząca jego plebanię Stefania Hoffmann („Kuchnia na plebanii”, Kraków 2016). Wymagający od siebie i innych, cieszył się opinią doskonale wprowadzającego młodych wikariuszy w obowiązki kapłańskie. Jednym z nich był pracujący w Górznie od 1959 do 1962 r. ks. Stanisław Grunt, obecnie jeden z dwóch infułatów diecezji pelplińskiej. Zasługą ks. Franciszka jest odnowienie w drugiej połowie lat 50. kościoła przy współpracy z toruńską pracownią konserwacji zabytków. Przebudowano też chór, a konserwator i malarz Alojzy Goss oprócz renowacji figur zabytkowych, wykonał na suficie polichromię ilustrującą najważniejsze sceny biblijne (niezachowana do czasów obecnych).

Ks. Śmigocki zmarł 24 marca 1982 r. Jego eksportę poprowadził ostatni biskup chełmiński Marian Przykucki. Po 4 dekadach posługi proboszcz górznieński spoczywa na cmentarzu parafialnym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Spotkanie ze sobą i z Bogiem

2019-05-22 07:32

Anna Majowicz

W trzecią sobotę maja w Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Wrocławskiej po raz pierwszy we Wrocławiu odbyła się ,,Bibliodrama pod 4".

Anna Majowicz
Podczas pierwszej bibliodramy pod 4

To inicjatywa pięciu osób, które łączy miłość do Pisma Świętego: Andrzeja, Emanueli, Magdaleny, Sabiny i ks. Zbigniewa. Chociaż pochodzą z Wrocławia i okolic, poznali się podczas międzynarodowego certyfikowanego kursu dla liderów bibliodramy zorganizowanego przez Polskie Towarzystwo Bibliodramy w Częstochowie.

- Bardzo się cieszę, że udało się stworzyć dobrą grupę, która otworzyła się na nową jakość przeżywania słów Boga i doświadczania Jego obecności. Mam nadzieję, że będziemy mogli w ten sposób służyć kolejnym osobom, które tak jak my w świetle Pisma Świętego pragną poznawać i uczyć się rozumieć sens różnych wydarzeń z naszego życia - mówi lider bibliodramy Andrzej Cwynar, który razem z Emanuelą poprowadził pierwsze spotkanie.

- Dzisiejsze spotanie to doświadczenie Boga, który przychodzi. Boga, który jest jakść tajemnicą i który objawia się poprzez spotkanie z drugim człowiekiem. To jest doświadczenie bardzo mi bliskie w bibliodramie - mówi ks. Zbigniew Kowal.

Bibliodrama to spotkanie z innymi, z biblijnym tekstem odczytywanym w grupie, spotkanie z samym sobą i z Bogiem. Każde spotkanie z biliodramą będzie się więc od siebie różnić.

- To moje drugie doświadczenie bibliodramy i muszę przyznać, że było to dla mnie zupełnie nowe. Na początku warsztatu ciężko było mi się wyluzować, ale z czasem bariery zniknęły. Poczułam, że otwieram się na słowo Boże. Mało tego! Wzbudziło ono we mnie niespodziewane uczucia i sposób przeżywania emocji. Dziękuję za to spotkanie i już wiem, że wezmę udział w kolejnych - mówi Joanna Prorok.

Serdecznie zapraszamy na kolejną biblidramę, która w Centrum Duszpasterskim Archidiecezji Wrocławskiej odbędzie się 15 czerwca.

Zapisy na stronie: https://www.bibliodramapod4.pl/

Temat bibliodramy zgłębimy już wkrótce w papierowym wydaniu naszego tygodnika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem