Reklama

23. Międzynarodowe Dni Filmu Religijnego SACROFILM

2018-02-06 13:40

MDFR, pgo / Zamość (KAI)

Msza św. pod przewodnictwem bp. Mariana Rojka, prelekcje, pokazy filmów oraz spotkania z twórcami złożą się na 23. Międzynarodowe Dni Filmu Religijnego SACROFILM, które odbędą się w dniach 17-22 lutego 2018 w Zamościu. Wśród zaproszonych gości będą m.in.: Krzysztof Zanussi, ks. prof. Marek Lis, Piotr Kotowski, o. Marek Kotyński, Łukasz Kot oraz przedstawiciele festiwali religijnych z Włoch i Francji.

„Tematem wiodącym 23. edycji Międzynarodowych Dni Filmu Religijnego SACROFILM będzie prawda. Zaś punktem odniesienia w jej poszukiwaniu, nauczanie św. Jana Pawła II, zawarte w encyklice „Veritatis splendor”. Duchowy patron SACROFIMLU, nasz Wielki Rodak, jest apostołem prawdy we współczesnym świecie, nie tylko dlatego, że widzi jej fundamentalne znaczenie dla życia człowieka, ale także z tej racji, że jest ona zagrożona.” – pisze w słowie wstępnym do przeglądu ks. Wiesław Mokrzycki, dyrektor MDFR SACROFILM.

Jak podkreśla ks. Mokrzycki, na problem prawdy w życiu konkretnego człowieka i społeczeństw, będzie można spojrzeć w świetle religii monoteistycznych – chrześcijaństwa, judaizmu i islamu. „Od wielu lat zamojski przegląd filmowy jest miejscem spotkań religii monoteistycznych. W imieniu Organizatorów zapraszam i zachęcam do skorzystania z oferty programowej tegorocznego Sacrofilmu.” – dodaje.

11 lutego o godz. 18:00 biskup zamojsko-lubaczowski ks. Marian Rojek odprawi w katedrze Mszę Św. w intencji uczestników i organizatorów SACROFILMU. Inauguracja festiwalu odbędzie się 17 lutego.

Reklama

Podczas Międzynarodowych Dni Filmu Religijnego SACROFILM zostanie wyświetlonych 9 filmów m.in.: „Aureola od Stanisława do Karola” i „Sprawa Chrystusa”. Wśród zaproszonych gości będą: Krzysztof Zanussi, ks. prof. Marek Lis, Piotr Kotowski, o. Marek Kotyński, Łukasz Kot oraz przedstawiciele festiwali religijnych z Włoch i Francji.

Patronat honorowy nad 23. edycją SACROFILMU objęli: biskup diecezji zamojsko- lubaczowskiej ks. Marian Rojek, Prezydent Miasta Zamość – Andrzej Wnuk, prof. Krzysztof Zanussi, dr Stanisław Wieczorek - rektor Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji w Zamościu.

Tagi:
film

Reklama

Św. Michał broni nas w walce!

2019-12-10 16:58

www.rosemaria.pl

Kim dla nas współczesnych jest Michał Archanioł? Czy jego misja wciąż trwa? Czy odczuwamy jego obecność w naszym życiu? Czy objawienia i interwencje św. Michała wpływają na losy świata? Dwuczęściowy film wydawnictwa Rosemaria: „Broń nas w walce” daje odpowiedzi na te pytania i zabierze cię w świat nieznanych i często zapomnianych miejsc związanych z objawieniami tego Archanioła w Europie oraz Polsce.

www.rosemaria.pl

Ta wyjątkowa podróż pozwoli ci zbliżyć się z większą ufnością do tego potężnego Obrońcy przed złem, odkryć jego moc i pogłębić duchową relację.

Współczesna sytuacja pokazuje jak bardzo jest to potrzebny film. „Broń nas w walce!” pobudza wiarę, inspiruje do nawrócenia i zmiany. Pokazuje moc św. Michała, której doświadczyć może każdy z nas! Wielu ludzi potrzebuje takiej zmiany, uwolnienia od szatańskich sideł, poznania św. Michała. „Broń nas w walce!” to trzy lata wyjazdów w miejsca znane i te zapomniane, a tak ważne dla kultu św. Michała. Rozmowy z ludźmi oddanymi św. Aniołowi, peregrynacje cudownej figury oraz specjalne przesłanie od św. Michała dla nas Polaków, budzące wielką ufność w szczególną opiekę nad naszym narodem tego Archanioła. Jest to pierwszy w Polsce film tak dogłębnie poruszający tematykę św. Michała. Dlatego film ten może stać się dobrym dziełem ewangelizacyjnym. Film został doceniony na XXXIV Międzynarodowym Festiwalu Filmów Katolickich Niepokalana i zdobył I nagrodę w swojej kategorii.

Św. Michał wciąż działa, chroni nas, Kościół i cały świat przed odwiecznym wrogiem człowieka – szatanem! Do walki ze złem pod sztandarem św. Michała zachęca nas w filmie bł. Bronisław Markiewicz: „Stójmy przy św. Michale dzierżącym zwycięską ręką chorągiew Krzyża Chrystusowego. I pamiętajmy pod tą chorągwią idąc na przód i walcząc pokonamy szczęśliwie wszystkie zasadzki i napaści złego ducha” Niech ten film zachęci Cię do ufnego zawierzenia się św. Michałowi Archaniołowi.

Film można nabyć telefonicznie: 61 8687 345 oraz na stronie: www.rosemaria.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zatrzymana rewolucja

2019-12-04 07:07

Bogdan Kędziora
Niedziela Ogólnopolska 49/2019, str. 26-27

Wprowadzenie stanu wojennego nie tylko przerwało pozorowany dialog władzy ze społeczeństwem oraz legalny okres działalności Solidarności, ale było także brutalną próbą powstrzymania rewolucji moralnej, która rozpoczęła się w Polsce w drugiej połowie lat 70. XX wieku

Joseph P.Czarnecki /East News

Kiedy tzw. druga Polska Gierka zaczęła w połowie dekady objawiać swoją brzydką stronę – wyzierające zewsząd kłamstwo, upodlenie z powodu braków na rynku i narastających kolejek, odczuwany wszędzie odór alkoholu, który zalewał kraj i niszczył miliony polskich rodzin, niewyobrażalny bałagan i marnotrawstwo, bezkarność i nieuzasadnione przywileje komunistycznej elity, upowszechniający się oportunizm i życie na niby w niby-Polsce – zaczęła narastać fala krytycznej refleksji. Nie mógł tej frustracji rozładować śmiech przez łzy, towarzyszący oglądaniu filmów Stanisława Barei. W zmęczonych sercach rodziła się głębsza tęsknota ludzi za normalnością, którą rozumiano wtedy jako powrót do prawdy i godnego życia. Najgłębszy fundament pod tę przemianę kładł Kościół w Polsce, zwłaszcza w okresie przygotowań do milenium chrztu, w postaci programu moralnej odnowy i później w nauczaniu prymasa Wyszyńskiego, we wspieranej przez kard. Wojtyłę inicjatywie ruchu oazowego, w rozwoju ruchu pielgrzymkowego i tworzeniu duszpasterstw akademickich. Kościół w ten sposób nie pozwalał usnąć polskim sumieniom, wyrywał z duchowego letargu, któremu zdaje się, że ulegała część społeczeństwa – uwiedziona nadzieją na socjalistyczny raj.

Bo moc to Duch

Jednym z pierwszych zwiastunów rodzącej się nowej energii duchowej było kino moralnego niepokoju, którego autorzy krytycznie opisywali rzeczywistość i stawiali widzom pytania o najbardziej fundamentalne wartości. Równolegle przyszły narodziny zorganizowanej opozycji, która choć do 1980 r. mało liczna, przełamywała strach i pokazywała, że można walczyć z reżimem, że można marzyć o lepszej Polsce. I wtedy niebo pochyliło się nad nami, wybrano na papieża Polaka. Jego pierwsza pielgrzymka do kraju w 1979 r. przeorała nasze myślenie i sumienia. Była zasiewem, który wydał owoce już latem 1980 r. – powstał masowy ruch społeczny Solidarność. Tak rozpoczął się proces odbudowywania podmiotowych praw społeczeństwa, poszerzania marginesu wolności, przywracania godności ludziom pracy i należnego miejsca ludziom wierzącym. Stawialiśmy pierwsze kroki na drodze do prawdziwej Polski, zgodnie z powtarzanym wówczas często hasłem: „Żeby Polska była Polską”. Wydawało się, że tak jak przed 1918 r. wielkie nadzieje Polaków są bliskie zmaterializowania.

Cios w serce

Walkę o powstrzymanie tego duchowego tsunami, które zmieniało Polaków, rozpoczął reżim gen. Jaruzelskiego 13 grudnia 1981 r., mając całkowite poparcie ZSRR. Skończyły się pozory dialogu ze społeczeństwem. Odtąd wojsko, ZOMO i SB miały rozstrzygać wszelkie problemy władzy. Z dnia na dzień brutalnie wróciło kłamstwo, a wszelkie granice przyzwoitości przekraczano w „Dzienniku Telewizyjnym”, podobnie jak czynił to „Goebbels stanu wojennego” – tak prof. Ryszard Bender określił znienawidzonego powszechnie rzecznika rządu Jerzego Urbana.

Zaczęły się masowe aresztowania, brutalnie pacyfikowano wszelkie przejawy oporu, izolowano elitę opozycji, zakneblowano społeczeństwo, zaczęto szczuć ludzi na siebie, łamać sumienia, wreszcie „czyścić” wiele sektorów życia publicznego z osób związanych z Solidarnością. Władza wykorzystała fakt rzucenia społeczeństwa na kolana, by narzucić mu drakońskie podwyżki cen wielu artykułów pierwszej potrzeby, co spowodowało, że codzienne życie stało się koszmarem. Ale co najgorsze – zabrano milionom Polaków nadzieję, zmarnowano gigantyczną energię społeczną. W nastrojach społecznych zaczęły dominować strach i bezsilność oraz marzenia o emigracji.

Światło w mroku

Światło rozpraszające mroki nocy tliło się jedynie w Watykanie, na zachodzie Europy i w polskim Kościele, zwłaszcza na warszawskim Żoliborzu. Jan Paweł II upomniał się w Nowy Rok 1982 o owoce zatrzymanej brutalnie rewolucji moralnej: „W sposób szczególny wypowiadam błogosławieństwo (...) z myślą o mojej ojczyźnie: (...) «Niech cię Pan obdarzy pokojem». (...) Aby nie zostało zmarnowane dziedzictwo tych ostatnich trudnych miesięcy i lat. (...) Ludzie pracy mają prawo do tworzenia samodzielnych związków, których zadaniem jest strzec ich społecznych, rodzinnych oraz indywidualnych praw. (...) Solidarność należy do współczesnego dziedzictwa ludzi pracy w mojej ojczyźnie”. Przywołał Matkę Bożą Częstochowską i powiedział, że składa to dziedzictwo w Jej Sercu na Jasnej Górze, gdy bowiem „wszystkie światła zgasły, to wtedy jeszcze była Święta z Częstochowy, która promieniuje stale w milczeniu i spełnia przez to funkcję jakby wiecznego światła. Dlaczego na 600-lecie zgotowano Ci – razem z nami wszystkimi – sytuację stanu wojennego? W kraju, który ma pełne prawo, aby być ojczyzną suwerennego narodu?”.

Ksiądz Jerzy Popiełuszko mówił podczas słynnych Mszy św. za Ojczyznę o wartościach zmiażdżonych gąsienicami czołgów: „Aby pozostać człowiekiem wolnym duchowo, trzeba żyć w prawdzie. Życie w prawdzie to dawanie prawdzie świadectwa na zewnątrz, to przyznanie się do niej i upominanie się o nią w każdej sytuacji. Prawda jest niezmienna. Prawdy nie da się zniszczyć taką czy inną decyzją, taką czy inną ustawą. Na tym polega w zasadzie nasza niewola, że poddajemy się panowaniu kłamstwa, że go nie demaskujemy i nie protestujemy przeciw niemu na co dzień. Nie prostujemy go, milczymy lub udajemy, że w nie wierzymy. Żyjemy wtedy w zakłamaniu.

Odważne świadczenie prawdy jest drogą prowadzącą bezpośrednio do wolności. Człowiek, który daje świadectwo prawdzie, jest człowiekiem wolnym nawet w warunkach zewnętrznego zniewolenia, nawet w obozie czy więzieniu. (...) Zasadniczą sprawą przy wyzwoleniu człowieka i narodu jest przezwyciężenie lęku (...). Przezwyciężamy lęk, gdy godzimy się na cierpienie lub utratę czegoś w imię wyższych wartości. Jeżeli prawda będzie dla nas taką wartością, dla której warto cierpieć, warto ponosić ryzyko, to wtedy przezwyciężymy lęk, który jest bezpośrednią przyczyną naszego zniewolenia. Chrystus wielokrotnie przypominał swoim uczniom: «Nie bójcie się. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic już więcej uczynić nie mogą» (por. Łk 12, 4)”.

Niedokończona rewolucja

Destrukcyjne skutki stanu wojennego w sferze moralnej dały o sobie znać pod koniec lat 80. XX wieku, kiedy to doszło do politycznego kontraktu części dawnej opozycji z komunistami przy Okrągłym Stole. Jego ustalenia, choć otworzyły drogę do zmian, to jednak rozpoczęły „reglamentowaną rewolucję”, czyli proces transformacji kontrolowany przez dawne komunistyczne elity. Miały one już mało wspólnego z rewolucją moralną rozpoczętą dekadę wcześniej, tym bardziej że wola społeczeństwa wyrażona w wyborach kontraktowych w 1989 r. została przez strony kontraktu zignorowana. W rezultacie Okrągły Stół zakonserwował wiele elementów starego systemu albo zmienił je pozornie, przez co postawił poważne przeszkody w dokończeniu rewolucji rozpoczętej w drugiej połowie lat 70. Stało się tak dlatego, że scenariusz dokończenia tej rewolucji przedstawiony przez Jana Pawła II w czasie pielgrzymki do ojczyzny w 1991 r. zakładał budowanie nowej Polski na Dekalogu, podczas gdy elity III RP budowały ją na zupełnie innym fundamencie. Testament Papieża Polaka z 1991 r. jest nadal aktualny i to od niego zależy nasza przyszłość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Portugalia: więźniowie pomogli w budowie gigantycznej szopki w Bradze

2019-12-13 19:19

mz (KAI/AE) / Braga

Więźniowie z zakładu karnego w Bradze w północno-zachodniej Portugalii pomogli przygotować jedną z największych w tym kraju żywych szopek w miejscowości Priscos. Na powierzchni ponad 30 tys. m kw. powstała tam scenografia z czasów narodzin Jezusa. Do 12 stycznia kilkuset statystów będzie przedstawiało sceny biblijne. Współodpowiedzialny za budowę szopki ks. João Torres powiedział, że w pracach przy budowie 90 scen uczestniczyło łącznie ponad 40 więźniów.

Ks. Jerzy Uchman

Priscos jest jednym z etapów szlaku bożonarodzeniowych żłóbków, do których odwiedzenia co roku zachęca archidiecezja Bragi. Na trasie zwiedzający mogą zobaczyć m.in. szopkę w tamtejszej katedrze, w muzeum Piusa XII, a także w kilkunastu parafiach miasta i okolicznych miejscowości.

Oryginalny projekt w Priscos ruszył po raz pierwszy jako owoc wystosowanego w 2006 r. przez portugalskich biskupów apelu, aby w okresie Adwentu i Bożego Narodzenia bardziej eksponować postać Dzieciątka Jezus.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem