Reklama

78. rocznica Syberyjskiej Golgoty

2018-02-13 09:56

Wacław Kwieciński

Wacław Kwieciński

W nocy z 9 na 10 lutego 1940 r. miała miejsce pierwsza z czterech wielkich wywózek obywateli polskich w głąb dawnego ZSRR. Objęła głównie rodziny urzędników państwowych, m.in. sędziów, prokuratorów, policjantów, leśników, a także wojskowych i właścicieli ziemskich.

Według IPN, wywieziono wówczas z całych Kresów ponad 140 tys. osób, ale inne źródła podają, że mogło to być nawet 220 tys. Pamiętajmy, że była wtedy mroźna zima z temperaturą do -40 stopni ºC i padał gęsty śnieg. Łącznie deportacja objęła ok. 1 mln 350 tys. osób.

Wielu naszych rodaków nie przetrwało nawet tej kilkutygodniowej podróży bydlęcymi wagonami na tereny Kazachstanu.

W przeddzień 78. rocznicy deportacji ludności polskiej w głąb ZSRR wałbrzyscy Sybiracy wzięli udział w uroczystościach w Wałbrzychu.

Reklama

Uroczystości rozpoczęły się na Piaskowej Górze przy pomniku Ofiar Syberyjskiej Golgoty znajdujący obok kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP przy ul. Wyszyńskiego.

Zapalono znicze na pomniku Ofiar Syberyjskiej Golgoty i złożono wieńce i kwiaty. W imieniu miasta Wałbrzycha kwiaty złożyli prezydent miasta Roman Szełemej i wiceprezydent Miasta Zygmunt Nowaczyk. Kolejne wieńce i kwiaty złożyli wałbrzyscy Sybiracy, których reprezentowała Joanna Baniukiewicz, prezes wałbrzyskiego Koła Sybiraków i Adam Mitelsztet, prezes Zarządu.

Kwiaty złożyła również młodzież z Publicznej Szkoły Podstawowej nr 37 z Oddziałami Sportowymi dawne Gimnazjum nr 6 przy ul. Głównej 2.

Następnie wszyscy zebrani wzięli udział w uroczystej Mszy św. koncelebrowanej przez ks. prał. Krzysztofa Moszumańskiego wraz z Sybirakiem ks. prał. Stanisławem Pająkiem. Na zakończenie Mszy św. p. Joanna Baniukiewicz podziękowała księdzu Krzysztofowi za przepiękną homilię nawiązującą do wiary i miłości Ojczyzny.

Wacław Kwieciński

To właśnie głęboka wiara utrzymywała Sybiraków na tej nieludzkiej ziemi.

Po Mszy św. spotkałem wyjątkowego Sybiraka pseudonim „Brzoza” Władysława Zabój, autora m.in. tomiku wierszy „Brzozy życia”. We wstępie tomiku pan Władysław napisał: „Tematyka zesłań na Sybir wynika z potrzeby ukazania co przeżywali ludzie, którym ustroje totalitarne zgotowały okrutny los w wyniku swojej zmowy i co oni odczuwają teraz w czasie wspólnych spotkań. Pamięć o tamtych czasach i ludziach jest naszą powinnością”. Zachęcam do lektury twórczości pana Władysława.

Kolejnym etapem uroczystości był występ artystyczny młodzieży w Szkole przy ul. Głównej 2.

Wacław Kwieciński

Przybyłych przywitała dyrektor Ewa Gratzke. Odśpiewano hymn państwowy, a następnie słowa powitania wygłosił wiceprezydent miasta Zygmunt Nowaczyk. Przybyłych powitała również prezes Janina Baniukiewicz, a następnie prezes Zarządu Adam Mitelsztet.

Po przywitaniu wszyscy powstali i odśpiewali „Hymn Sybiraków” i młodzież szkoły zaprezentowała program artystyczny pod tytułem „Czas przeszły, nie zamknięty”. Były to pieśni, wiersze i odczytane wspomnienia Sybiraków.

Na zakończenie podziękowania młodzieży złożyła Pani Prezes oraz wzruszające wspomnienia o medaliku opowiedział Sybirak ks. Stanisław Pająk. Wszyscy zebrani zostali zaproszeni do Sali Pamięci na skromny poczęstunek.

Tym skromnym artykułem chciałbym sprawić, by Sybiracy, których zostało już niewiele, nie tylko sami sobie zapalali znicze Ofiarom Syberyjskiej Golgoty, ale by młode pokolenie przejęło ten chlubny zwyczaj, by nigdy 10 lutego nie brakło światełka pamięci na pomniku Syberyjskiej Golgoty.

Młodzież tutejszej Szkoły przy ul. Głównej 2 od 26 lat wspiera Sybiraków i bierze czynny udział w uroczystościach i należy wierzyć, że w kolejnych uroczystościach nie braknie tej wspaniałej młodzieży.



Więcej informacji na blogu: www.wacki56.cal24.pl

Tagi:
Sybiracy Syberia

Reklama

Pamięć zmarłym, żyjącym pojednanie – Sybiracy na Jasnej Górze

2019-05-05 20:58

mir / Jasna Góra (KAI)

Zesłano ich na Syberię, do największego więzienia świata, tylko za to, że byliśmy Polakami. Dziś pielgrzymowali na Jasną Górę, by wspomnieć zmarłych. Już po raz 30. zabrzmiał Apel Poległych Sybiraków.

Krzysztof Świertok/Niedziela

Centralnym punktem pielgrzymki była Msza św. w intencji wszystkich Sybiraków - żyjących oraz zmarłych. Eucharystii przewodniczył ks. Zdzisław Banaś. Krajowy kapelan Sybiraków i kustosz Sanktuarium Matki Boskiej Sybiraków w Grodźcu podkreślał w homilii wielka wiarę zesłańców, która była „jedyną nadzieją na tych katorżniczych drogach. Nie wiedzieli, co będzie, co się z nimi stanie, ale ufali do końca Bogu”.

Daniela Okleska była malutkim dzieckiem, kiedy z mamą i trójką rodzeństwa trafiła na z Kresów do Kazachstanu w 1950r. – Tylko dlatego, że byliśmy Polakami, byliśmy przeznaczeni na zagładę - mówiła w rozmowie z KAI. - To co pozwalało nam przetrwać, to wiara w Boga i ogromna solidarność między Polakami zaświadcza Janina Sienkiewicz, która mieszkała w okolicach Wolna. - Modliliśmy się także wspólnie po domach, np. na nabożeństwach majowych, choć za to w razie wykrycia groziła kula w głowę – opowiada. Dla rodziny największym skarbem był wywieziony z domu obraz Matki Bożej - wiano ślubne babci Janiny Sienkiewicz. Z tym obrazem wróciły też do Polski.

W pamięci pani Janiny – jako 5-letniej dziewczynki – mocno zapisało się wspomnienie, kiedy po wyjściu z pociągu w Giżycku wszyscy zesłańcy na klęczkach całowali polską ziemię.

W dwudniowej 30. pielgrzymce dawnych zesłańców tradycyjnie wzięli udział: harcerze – seniorzy tzw. „Piątacy - uczestnicy wydarzeń poznańskich z 1956r., młodzież ze środowisk harcerskich oraz szkół współpracujących ze Związkiem Sybiraków

Tylko podczas II wojny światowej Związek Sowiecki przeprowadził cztery wielkie akcje deportacyjne polskich obywateli: nocą z 9 na 10 lutego 1940 r., 12/13 kwietnia 1940 r., 28/29 czerwca 1940 r. i w maju 1941 r. Wywieziono na „nieludzką ziemię" (Syberia, Kazachstan, Kirgizja, Tadżykistan, Turkmenia, Uzbekistan, wschodnie części ZSRR) w bydlęcych wagonach ponad 300 tys. ludzi, choć Sybiracy mówią nawet o 1,5 mln Polaków. Wywózki trwały także po wojnie, do śmierci Stalina w 1953r.

Ci, którzy ocaleli, próbowali przedostać się do Ojczyzny w ramach Armii Andersa, wędrując przez Azję i Afrykę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Francja: coraz więcej profanacji, kościoły pozostaną otwarte

2019-05-22 07:21

vaticannews.va / Poitiers (KAI)

We Francji narasta liczba profanacji katolickich miejsc kultu. W samej archidiecezji Poitiers doszło w ostatnich trzech miesiącach do kilkunastu włamań do kościołów. Za każdym razem celem włamania było tabernakulum i profanacja Najświętszego Sakramentu.

iankelsall1/pixabay

Jak podkreśla miejscowy arcybiskup, czegoś takiego jeszcze w tym kraju nie było. Zdarza się to co raz częściej. Nie są to oczywiście prześladowania – dodaje abp Pascal Wintzer – ale profanacja Najświętszego Sakramentu zadaje realny ból kapłanom i wiernym.

Podkreśla on, że cyboria, w których przetrzymywane są konsekrowane hostie nie mają żadnej wartości. Agresorzy ugodzili jednak w to, co w każdym kościele jest najcenniejsze – mówi abp Wintzer. Podkreśla, że nikt nie wziął na siebie odpowiedzialności za te profanacje. Nie są znane motywy tego działania. Nie wyklucza, że może w nich chodzić o wymazanie chrześcijańskiej obecności.

- Nie chciałbym, by na skutek tych włamań zamknięto kościoły, bo doprowadziłoby to do wymazania chrześcijańskiej obecności. Tymczasem kiedy kościoły są otwarte, wielu ludzi chętnie je odwiedza i to nie tylko chrześcijanie. Różne są tego powody. Niektórzy ze względów estetycznych, inni znajdują w kościele ciszę, łatwiej jest im się skupić. Odnajdują w nich pokój ducha. Bardzo mi zatem zależy, by kościoły pozostałe otwarte. Trzeba zabezpieczyć niektóre przedmioty i to należy do obowiązku właściciela, czyli gminy. Można też zastanowić się nad usunięciem Najświętszego Sakramentu, jeśli kościół nie jest regularnie używany. Wolę takie rozwiązanie, niż całkowite zamknięcie kościoła - wyjaśnia arcybiskup Poitiers.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odpust św. Rity w Chlebowie

2019-05-22 23:04

Kamil Krasowski

Od kilku lat św. Rita w znaku relikwii jest obecna w kościele św. Józefa w Chlebowie k. Gubina, gdzie również znajduje się jej obraz. 22 maja odbył się tam odpust ku czci tej świętej patronki od spraw trudnych i beznadziejnych. Modlitwie przewodniczył i homilię wygłosił ks. dr Grzegorz Cyran, proboszcz parafii Matki Bożej Fatimskiej w Gubinie, który przez pewien czas mieszkał w miejscowości Roccaporena we Włoszech, gdzie urodziła się włoska mistyczka.

Karolina Krasowska
Ks. dr Grzegorz Cyran podzielił się swoją refleksją nt. życia i świętości św. Rity
Zobacz zdjęcia: Odpust ku czci św. Rity w Chlebowie

Więcej w wydaniu papierowym Niedzieli-Aspektów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem