Reklama

W diecezjach

Wielkopostne dni skupienia z cyklu "Poznaj Serce Boga"

Siostry Służebnice Wynagrodzicielki Najświętszego Serca Jezusa zapraszają młodzież ze szkół średnich oraz studentów na wielkopostne dni skupienia z cyklu "Poznaj Serce Boga" pod hasłem "Wybieraj dobro, byś żył". Spotkanie odbędzie się 3 marca 2018 r. w godzinach od 9:00 do 18:00 w domu przy ul. Judyma 47 w Lublinie.

W programie przewidziane są:
- warsztaty psychologiczne, które poprowadzi p. Katarzyna Krasnodębska (psychoterapeuta, arteterapeuta, pedagog)
- konferencja - ks. dr Mariusz Salach (teolog duchowości)
- adoracja Najświętszego Sakramentu
- wspólny obiad

Zapisy pod numerem tel.: 606 397 960 oraz przez e-mail: sr.a.kaczmarczyk@gmail.com. Szczegółowe informacje na plakacie.

2018-02-20 13:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzień skupienia dla Bractwa Henryka Pobożnego

Niedziela legnicka 45/2019, str. 5

[ TEMATY ]

dni skupienia

Ks. Piotr Nowosielski

Postać ppor. Kaszubskiego przedstawił Tadeusz Łysiak

Powołane do życia w 2015 r. przez biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego Stowarzyszenie Sióstr i Braci Henryka Pobożnego oraz księżnej Anny Śląskiej przeżywa swoje okresowe dni skupienia

Ostatnie z nich odbyło się 26 października br. w klasztorze ojców Franciszkanów przy ul. Rataja. Obok spotkania formacyjnego dla członków Bractwa Henryka Pobożnego i jego sympatyków, odbyło się też spotkanie otwarte z Tomaszem Łysiakiem, współzałożycielem a zarazem wiceprzewodniczącym Bractwa. Wygłosił on wykład pt. „Legionista Stanisław Kaszubski «Król» – kontynuator postaw księcia Henryka II Pobożnego”.

Pan Tomasz jest pisarzem, dziennikarzem, publicystą, ale także autorem scenariusza do filmu „Legiony”, stąd też bohaterem prelekcji stała się osoba ppor. Stanisława Kaszubskiego, jednego z bohaterów filmu.

Ppor. Kaszubski urodził się w Warszawie w 1880 r., a swoje życie zakończył 7 lutego 1915 r., powieszony w Pilźnie przez wojska carskie, po dostaniu się do niewoli w grudniu 1914 r. po bitwie pod Łowczówkiem. Pochowany został najpierw w bezimiennym grobie. Jak donosił ówczesny dziennik krakowski „Czas” – jego ciało „...pochowano w polu, i grób zatratowano końmi. Ludność miejscowa jednak to miejsce odnalazła” („Czas”, 1915, nr 564), doczekał się przeniesienia i pochowania z honorami na cmentarzu w Pilźnie 2 listopada 1915 r. W tym samym dzienniku wspomniano, że na śmierć szedł odważnie, a ostatnimi słowami był okrzyk: „Jeszcze Polska nie zginęła!”. Dopiero w roku 1923 postawiono na tym cmentarzu pomnik jemu poświęcony, a pośmiertnie został oznaczony Srebrnym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari (1922) i Krzyżem Niepodległości z Mieczami (1930). Pseudonim „Król” obrał sobie podczas rewolucji w Królestwie Polskim w 1905 r.

Autor wykładu opowiedział o kulisach pracy nad filmem, o zbieraniu i przygotowywaniu materiałów do niego, a także o scenach, które nie znalazły się w ostatecznej wersji filmowej. Zwrócił uwagę na to, że sceny filmowe dotyczące zachowań legionistów, nie są fikcją, ale są odtworzeniem opisów ich zachowań i postaw, bo tacy oni byli, walcząc o wolność Ojczyzny do końca.

– Kaszubski ukazany jest jako zwornik i główny element opowiadania. To spadkobierca Henryka Pobożnego, może nawet nieświadomy, ale mówimy o nim jako o pewnym wzorcu zachowań, postaw, sposobie myślenia, dokonywania pewnych wyborów w godzinie próby – wtedy, kiedy wydawało się, że pewne racjonalne spojrzenie na sprawę wymagałoby porzucenia wszystkiego i jakiejś ucieczki. Kaszubski „Król”, podobnie jak Henryk Pobożny, stoi do końca tu, gdzie trzeba, do tego najbardziej tragicznego końca, czyli do śmierci. Dlatego m.in. wybraliśmy Kaszubskiego „Króla”, aby był nauczycielem dla tego obecnego pokolenia, tak jak wtedy był nim dla tamtych chłopaków, dla tamtego pokolenia – mówił o legioniście autor wykładu, jednocześnie zachęcając do obejrzenia wspomnianego filmu.

Spotkanie było także okazją do przypomnienia, że bractwo wyrosło z fascynacji postacią księcia Henryka Pobożnego, syna św. Jadwigi Śląskiej, oraz jego małżonki Anny, a jego członkowie podjęli starania zmierzające do wyniesienia pary książęcej na ołtarze. Informacje na temat bractwa, jego statutu, zakresu działania przedstawił zgromadzonym przewodniczący Kapituły Bractwa mec. Stanisław Andrzej Potycz. Można je też odnaleźć na stronie www.pobozny.pl .

CZYTAJ DALEJ

o. Adam Szustak przeprasza za publiczne wyrażenie poparcia dla Szymona Hołowni

2020-02-15 17:26

[ TEMATY ]

polityka

o. Adam Szustak

youtube.com/langustanapalmie

- To był błąd, że wpuściłem na "Langustę na palmie" politykę. Chciałem bardzo za to przeprosić! - powiedział w swoim najnowszym vlogu o. Adam Szustak.

Dwa dni temu o. Szustak opublikował jeden z odcinków vloga na swoim kanale youtube "Langusta na Palmie", w którym podzielił się swoimi preferencjami wyborczymi. Zakonnik zaznaczając, że jest to jego prywatne zdanie powiedział, że w wyborach prezydenckich zagłosuje na Szymona Hołownię.

- Popełniłem błąd. Nie powinienem wyrażać publicznie jako ksiądz i jako reprezentant Kościoła Katolickiego swoich preferencji politycznych. - powiedział o.Szustak w dzisiejszym wideo, w którym przeprasza swoich widzów.

Poniżej całość wideoprzeprosin:

CZYTAJ DALEJ

Prezydent Radomia zamierza pozwać producenta „Klechy”. Producent filmu odpowiada

2020-02-18 19:10

[ TEMATY ]

sąd

BOŻENA SZTAJNER

Producent filmu "Klecha" Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia na temat skierowania do sądu pozwu przeciwko filmowcom. Prezydent Radosław Witkowski zapowiedział, że będzie domagał się od producenta filmu należnych kar z tytułu opóźnień. Przypomnijmy, że film w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię ostatnich dni życia ks. Romana Kotlarza - męczennika radomskiego protestu robotniczego z czerwca 1976 roku.

- Jest już 10 miesięcy po planowanym terminie premiery, a filmu "Klecha" jak nie było tak nie ma. Mało tego, nie ma też rzetelnych wyjaśnień ze strony producenta i są zaległości w wypłatach dla statystów, dostawców usług i innych wierzycieli. W tej sytuacji nie pozostaje nam nic innego jak skierowanie sprawy na drogę sądową - napisał w swoim oświadczeniu prezydent Radosław Witkowski. Przypomniał przy okazji, że miasto jest koproducentem i decyzją Rady Miejskiej na realizację filmu przekazano 900 tys. zł. - Będziemy domagać się od producenta filmu należnych nam kar z tytułu opóźnień - zadeklarował prezydent Witkowski.

Producent filmu Andrzej Stachecki nie kryje zaskoczenia wypowiedzią prezydenta Radomia. Informuje też, że film znajduje się w końcowej fazie prac postprodukcyjnych. Dodaje, że o prowadzonych pracach oraz przejściowych trudnościach, jakie miały miejsce, zgodnie z umowami, informowani są okresowo koproducenci. Dotyczy to m.in. Ośrodka Kultury i Sztuki „Resursa Obywatelska”, do której zgodnie z zawartą umową koprodukcyjną co miesiąc przesyłane są raporty produkcyjne, a także przed kilkoma miesiącami skierowano pismo wskazujące, iż nie doszło do złamania umowy z Miastem Radomiem. Producent wystąpił także ze stosownym wnioskiem o aneksowanie terminu wiążącej umowy.

- Realizatorzy filmu pracują nad ostatecznym zgraniem dźwięku do filmu i wykonaniem korekty kolorystycznej obrazu. Opóźnienie w tych pracach było wynikiem rozwiązania umowy koprodukcyjnej Telewizją Polską S.A. w połowie 2019 roku, potrzebą wprowadzenia korekt oraz koniecznością zapewnienia uaktualnionego finansowania filmu - tłumaczy Radiu Plus Radom Andrzej Stachecki.

Dodaje, że przedstawiciele koproducentów filmu, którzy widzieli materiał roboczy po zakończeniu zdjęć do filmu i wyrażali swoje uwagi, zostaną zaproszeni do udziału w kolaudacji filmu.

Andrzej Stachecki poinformował również, że do prac nad filmem pozyskany został dystrybutor Monolith Films, wspólnie z którym przygotowany jest plan promocji i dystrybucji obrazu wyreżyserowanego przez Jacka Gwizdałę.

- W porozumieniu z dystrybutorem ustalona zostanie ostateczna data tegorocznej premiery, tak aby film skutecznie dotarł do jak najszerszej widowni - dodaje Andrzej Stachecki.

Obraz w reżyserii Jacka Gwizdały opowiada historię niezwykle brutalnych działań powstałej w 1973 roku tzw. "Grupy D", ściśle tajnego oddziału specjalnego do walki z Kościołem w IV Departamencie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Zdjęcia były kręcone m.in. w Radomiu. Głównym bohaterem filmu jest ks. Roman Kotlarz, którego prześladowała Służba Bezpieczeństwa i który zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców". Wszystko odbywa się w scenerii wydarzeń z protestu radomskich robotników w czerwcu 1976 r.

Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 pobłogosławił uczestników tego marszu. Był potem nachodzony i dotkliwie pobity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Zmarł 18 sierpnia 1976.

Ks. Roman Kotlarz do dziś pozostaje w pamięci wielu osób symbolem walki robotników o wolność i godność ludzkiego życia. Proces beatyfikacyjny prowadzi diecezja radomska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję