Reklama

Są wydarzenia, których zapomnieć nie można

Milena Kindziuk
Edycja warszawska (st.) 44/2004

Można już zwiedzać Muzeum ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie

Była sobota 16 października, ciepły, jesienny dzień. Świeciło słońce. Przy grobie ks. Popiełuszki w Warszawie zaczęli gromadzić się ludzie. W pewnej chwili podpierając się laską podeszła tam drobna kobieta, matka ks. Jerzego. Uklękła przy grobie, podparła dłońmi czoło i zaczęła się modlić. Po chwili do Marianny Popiełuszko podszedł Prymas Polski, który przybył na Żoliborz, by poświęcić muzeum jej syna.
Po krótkiej modlitwie przy grobie ks. Jerzego, kard. Józef Glemp, Marianna Popiełuszko, prezydent Lech Kaczyński i wiceprezydent stolicy Andrzej Urbański przecięli wstęgę. Muzeum zostało otwarte. Ks. Zygmunt Malacki oprowadził po nim przybyłych gości.
W sali Dar kapłaństwa Prymas Polski uroczyście poświęcił Muzeum. - Wiąże się ono z Muzeum Powstania Warszawskiego, które ma ocalić pamięć historyczną, tę dawniejszą i tę najnowszą - powiedział kard. Glemp. A potem jako pierwszy wpisał się do Księgi Pamiątkowej. Po nim uczyniła to mama ks. Jerzego. Jako trzeci podpis złożył Lech Kaczyński, który wyraził nadzieję, że wkrótce razem z mamą ks. Jerzego będziemy się zapewne cieszyć z beatyfikacji ks. Popiełuszki. Nawiązał też do wypowiedzi Księdza Prymasa, podkreślając, że władze Warszawy pragną dbać o pamięć tego miejsca. - Mam do niego sentyment również ze względów osobistych, byłem bowiem chrzczony w tej właśnie żoliborskiej parafii, w niej przyjmowałem Pierwszą Komunię, na jej terenie się urodziłem - wspominał Prezydent.

„Kościół to garb, którego nie można usunąć operacyjnie,

z którym trzeba żyć” - te słowa gen. Jaruzelskiego wypowiedziane w 1987 r. wyryte są na ścianie Muzeum. Zwiedzanie rozpoczyna się od sali zatytułowanej W cieniu PRL-u, w którym przeczytać można o najważniejszych wydarzeniach z historii Polski w latach 1944-1989, a także zobaczyć kartki na żywność, ówczesną prasę i obejrzeć migawki telewizyjne z tamtego okresu.
- Są wydarzenia, których zapomnieć nie można - mówi ks. Zygmunt Malacki, który stworzył Muzeum przy pomocy Ewy A. Zając i Grzegorza Pfeifera. Powstawało ono trzy lata, ale pamiątki po ks. Jerzym Popiełuszce zbierano już od dnia pogrzebu, czyli od 3 listopada 1984 r. (szczególne zasługi położyła tu Nela Wojnakiewicz, która gromadziła pamiątki). Dalej idzie się przez autentyczne drzwi z domu rodzinnego ks. Jerzego w Okopach, do sali urządzonej na wzór domu państwa Popiełuszków. Gdy wchodziła tu mama zamordowanego kapłana, po jej policzkach popłynęły łzy. Po chwili zaś to ona stała się przewodnikiem po tej sali. Wskazując na oryginalną kołyskę ks. Popiełuszki zaczęła wyjaśniać: - Zrobił ją ojciec ks. Jerzego, kołysałam go w niej, gdy był mały.
Największe wrażenie na zwiedzających zrobiła sala zatytułowana: Golgota. Przez jej środek przepływa woda, na której widnieje świetlny znak krzyża - symbol miejsca znalezienia ciała ks. Jerzego. W tej sali zobaczyć można także koszulę, spodnie i buty męczennika. A także sznur, którym został związany. Słychać fragmenty kazań ks. Jerzego. Na ścianie co kilka sekund pojawiają się zdjęcia zmasakrowanego ciała ks. Popiełuszki.
W ostatniej sali zwiedzający mogli zobaczyć opisy cudów i łask, jakich ludzie doznali za wstawiennictwem ks. Jerzego. Po raz pierwszy został tu ujawniony list prof. Wacława Świeżawskiego, który został uzdrowiony z choroby nowotworowej po odmówieniu nowenny do ks. Popiełuszki.

Reklama

To jedyna tego rodzaju ekspozycja

- nie tylko w Polsce, ale i w Europie. - To muzeum o kapłanie, który przez 12 lat dojrzewał, dorastał do męczeństwa - mówił ks. Z. Malacki na konferencji prasowej, która poprzedzała otwarcie Muzeum. - Nie chcieliśmy, by była to Izba Pamięci. Szukamy odpowiedzi na pytanie kim był i kim jest ks. Popiełuszko, ponieważ dla wielu osób jest on postacią „hasłową” i zmitologizowaną - dodał. Dlatego zaproponował szkołom, by w Muzeum mogły odbywać się lekcje języka polskiego, historii i religii. Przygotowując Muzeum pragnął, by przemawiało ono do wszystkich: wierzących i niewierzących, pielgrzymów i turystów, także do młodego pokolenia. - Sięgamy po metaforę, wierzymy że symbol bardziej przemawia do ludzi - mówi. - Chciałbym też, by to Muzeum skłaniało do zadumy i kontemplacji - także naszego życia, kiedy pytamy o jego wartość i sens. Chciałbym, by opuszczając Muzeum ludzie wychodzili z wewnętrznym pragnieniem bycia człowiekiem dobrym oraz z przekonaniem, że prawda zawsze zwycięża.
O. Gabriel Bartoszewski, promotor sprawiedliwości procesu beatyfikacyjnego ks. Jerzego ujawnił, że prace zmierzające do wyniesienia ks. Popiełuszki na ołtarze są już na ostatnim etapie. Kwestią miesięcy jest przygotowanie Pozycji o męczeństwie, która stanowi podstawę do orzeczenia rzymskiej Komisji ds. Kanonizacji. Kiedy całość zatwierdzi Papież, przygotowany zostanie dekret o męczeństwie, a potem wyznaczona będzie data beatyfikacji.
Natomiast dr Jan Żaryn, historyk z IPN opowiadał dziennikarzom o pracach pionu śledczego, który bada okoliczności zbrodni na ks. Jerzym. Powiedział też, że z punktu widzenia historycznego odpowiedzialność za to morderstwo „spada na Jaruzelskiego, Kiszczaka, Barcikowskiego oraz Urbana”, których określił jako następców władzy totalitarnej w PRL.

Otwarcie Muzeum poprzedziło sympozjum

poświęcone ks. Jerzemu. Ks. prof. Józef Warzeszak z warszawskiego seminarium podczas swego wystąpienia cytował fragmenty kazań ks. Popiełuszki, podkreślając, że świadczą one, iż był on człowiekiem „heroicznie wierzącym”, w pełni zasługującym na to, by być błogosławionym i świętym. - Ks. Jerzy wiele razy powtarzał: Ja się poświęciłem, ja się nie cofnę. Świadomie szedł na śmierć męczeńską, wiedział o tym, że był szykanowany, a mimo to wytrwał do końca - zauważył prelegent. Podkreślił również, że ks. Popiełuszko był świadkiem nadziei - na życie wieczne, ale również na poprawę losu Ojczyzny. Ks. prof. Marian Szczęsny mówił w referacie o społecznym wymiarze nauczania ks. Popiełuszki. Stwierdził, że jego kazania przepojone są głębokim patriotyzmem, co jest cechą polskiego kaznodziejstwa od kilku stuleci. - W umiłowaniu Ojczyzny przez ks. Jerzego nie ma żadnych wynaturzeń w postaci ksenofobii, mesjanizmu narodowego itp. Przytaczał on argumenty, które czerpał z Ewangelii i z wypowiedzi papieskich - mówił prelegent. Podkreślił też, że kazania ks. Jerzego wykazują cechę podwójnej wierności: Bogu i ludziom oraz, że są dowodem na moc prawdy i na zapotrzebowanie społeczne na radykalizm w głoszeniu prawdy. Na wpływ nauczania ks. Jerzego na zachowania środowisk pracowniczych zwracał w swym wystąpieniu uwagę Marian Krzaklewski. Nauczanie ks. Popiełuszki, w jego przekonaniu, jest wciąż aktualne, także w dzisiejszych czasach.
Z okazji 20. rocznicy śmierci ks. Popiełuszki, wydano także książkę Ofiara spełniona, która zawiera teksty wprowadzeń i słów końcowych oraz homilii ks. Jerzego z Mszy za Ojczyznę. Są też w niej teksty pieśni i wierszy, które były podczas tych Eucharystii śpiewane i recytowane. Teksty przygotował sam ks. Popiełuszko, ale nie udało mu się ich wydać. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Sióstr Loretanek a dofinansowana została przez Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.

Reklama

Inwigilowała ks. Blachnickiego dziś walczy z dyskryminacją

2019-08-22 09:01

Artur Stelmasiak

Internauci rozpoznali niebezpieczną współpracowniczkę komunistycznej służby, która stoi na czele stowarzyszenia współpracującego z warszawskim ratuszem.

Archiwum Główne Ruchu Światło-Życie

Chodzi o TW ps. "Panna", czyli Jolantę Gontarczyk, która na poczatku lat 80. rozpracowywała Solidarność, a później środowisko Polonii w RFN. Wraz z mężem inwigilowała Sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, który po wprowadzeniu stanu wojennego osiadł w Carlsbergu w Niemczech Zachodnich. - Wtedy Gontarczyk grała najbardziej katolicką i najbardziej patriotyczną kobietę w tym polonijnym środowisku - mówi "Niedzieli" Agnieszka Wolska z Kolonii, która od lat przypatruje się działalności TW "Panny".  

W latach 90. Jolanta Gontarczyk stała sie aktywistką feministyczną i ważnym członkiem warszawskiego SLD, gdzie pełniła wiele funkcji rządowych i samorządowych. Została odsunięta, gdy w 2005 roku ujawniono jej mroczną przeszłość, a IPN wszczął śledztwo ws. tajemniczej śmierci ks. Blachnickiego.

Internauci rozpoznali Jolantę Gontarczyk pod zmienionym nazwiskiem, jako Jolantę Lange. Przez kilka lat była ona w prezydium Komisji Dialogu Społecznego ds. Równego Traktowania, gdzie lobbowane są m. in. postulaty aktywistów LGBT. Obecnie jest także prezesem stowarzyszenia zajmującego się programami antydyskryminacyjnymi m. in. na zlecenie warszawskiego ratusza. Zmianę nazwiska z Gontarczyk na Lange potwierdza odpis z Krajowego Rejestru Sądowego. W zarządzie stowarzyszenia w 2008 r. zmieniło się nazwisko Jolanty, ale numer PESEL kobiety pozostał ten sam.

Jolantę Lange, jako Jolantę Gontarczyk rozpoznaje wiele osób z niemieckiej Polonii. - Mój mąż, jako członek Solidarności wyemigrował do RFN jeszcze przed stanem wojennym. W Carlsbergu poznał ks. Franciszka Blachnickiego i małżeństwo Gontarczyków. Wiele osób doskonale pamięta i rozpoznaje panią Gontarczyk, która znalazła sobie nową niszę dla swojej działalności - mówi Agnieszka Wolska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Kaszak: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli

2019-08-25 22:24

jc / Częstochowa (KAI)

"Niestety, z bólem i trwogą musimy stwierdzić, że Maryja, Matka Boga Najwyższego i nasza ukochana Matka, na naszej polskiej ziemi jest obrażana, i to poprzez profanację cudownego, od wieków świętego dla wielu Polaków Jej wizerunku ‒ obrazu Matki Bożej Częstochowskiej" – mówił biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak w homilii wygłoszonej na Jasnej Górze w przeddzień uroczystości NMP Częstochowskiej.

M. Sztajner/Niedziela

Odnosząc się do niedawnych wydarzeń biskup podkreślał, że "jesteśmy świadkami podejmowania dalszych akcji przeciwko najukochańszej osobie, jaką Jezus miał na ziemi. Są to działania wyjątkowo haniebne i groźne, niosące ze sobą bardzo konkretne konsekwencje ‒ karę Bożą".

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

- W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej Ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na rożne sposoby musimy wyrażać swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby - podkreślał.

"Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła Wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą ukochaną Matką, którą bardzo szanujemy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie" - pytał bp Kaszak.

Nawiązując do orędzia Matki Bożej z Fatimy, wzywał do praktykowania wynagradzającego nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. Podkreślał, że w zaistniałej sytuacji katolikom nie wolno milczeć – muszą stanowczo przeciwstawiać się moralnie złym działaniom oraz brać w obronę tych, którzy w trosce o dobro Polski głoszą prawdę o zagrożeniach ideologii LGBT.

W tym kontekście przypomniał osobę abp. Marka Jędraszewskiego. Zachęcał też rodziców do podpisywania deklaracji sprzeciwiającej się wychowywaniu dzieci zgodnie z ideologią LGBT.

"Jasnogórska Pani, wspieraj nas, abyśmy byli w stanie naszymi modlitwami i ofiarami wynagrodzić Bogu bluźnierstwa, jakich doznaje On od ludzi. Pomóż nam uśmierzyć sprawiedliwy gniew Boży, do którego sami zmuszamy Stwórcę grzechem i nieposłuszeństwem, bo kiedy zapłonie jego ogień, nikt i nic się nie ostoi" – zakończył homilię bp Kaszak.

25 sierpnia w południe na Jasną Górę przybyło ponad tysiąc pielgrzymów z Zagłębia Dąbrowskiego. To druga część diecezjalnej pielgrzymki – 13 sierpnia do Częstochowy weszło prawie 1500 osób z regionu olkuskiego. Obu pielgrzymkom towarzyszył na trasie biskup Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem