Reklama

IV Charytatywny mecz piłki nożnej w Lubyczy Królewskiej

Bratni remis

Dominik Pawliszak
Edycja zamojsko-lubaczowska 44/2004

26 września na miejscowym stadionie GLKS Granica Husar w Lubyczy Królewskiej odbył się już czwarty charytatywny mecz piłki nożnej. Drużyna księży zmierzyła się w meczu rewanżowym z tutejszymi biznesmenami i przedsiębiorcami. Podczas meczu młodzież z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży zbierała ofiary do puszek na akcesoria szkolne dla najbardziej potrzebujących dzieci.
Rolę spikera podczas meczu pełnił Stanisław Biront. Skład drużyny księży stanowili: proboszcz ks. Zbigniew Antosz, ks. Piotr Szeptuch, ks. Piotr Mazur, ks. Władysław Łukiewicz, ks. Bogdan Łoś, ks. Sławomir Kudyba, ks. Artur Sokół, ks. Krzysztof Maj, ks. Andrzej Łuszcz, diakon Emil Kancir oraz lektorzy Tomasz Pakuła i Krzysztof Nieborak z Krasnobrodu.
Drużynę biznesmenów i samorządowców tworzyli: Roman Szpindor, Witold Szpindor, Andrzej Goch, Piotr Bundyra, Adam Wielgosz, Stanisław Szopa, Zbigniew Droździel, Damian Michniak, Wiesław Załuski, Wojciech Junko, Jerzy Sulima, Piotr Rochecki, Wiesław Lasek, Jerzy Matwiejczuk i Tomasz Leszczyński. W drużynie biznesmenów i samorządowców techniką wyróżniał się Witold Szpindor, który strzelił dwie bramki dla swojej drużyny.
Całe spotkanie obfitowało w szybkie akcje zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Obydwaj bramkarze spisywali się znakomicie. Drużyna księży przez dłuższy czas przegrywała, jednak po udanych akcjach zdobyła 3 bramki. Na uznanie zasługują księża, którzy potrafili taktycznie ustawić swoją drużynę: ks. Piotr Szeptach i ks. Zbigniew Antosz. Świetnie w obronie spisywał się ks. Władysław Łukiewicz, nowy wikariusz w Lubyczy Królewskiej. Całe spotkanie zakończyło się braterskim wynikiem 4:4.
Na boisku panowała miła, waleczna atmosfera. Publiczność była zbudowana wysoką kulturą zawodników. Dla drużyny księży bramki zdobyli: ks. Artur Sokół, ks. Sławomir Kudyba, ks. Emil Kancir. Po faulu na ks. Bogdanie Łosiu sędzia meczu Daniel Hałasa odgwizdał rzut karny, który wykorzystał ks. Andrzej Łuszcz, popisując się wspaniałym strzałem w lewy róg bramki. W drużynie biznesmenów i przedsiębiorców do siatki księży trafili: Witold Szpindor, Wojciech Junko, Tomasz Leszczyński.
W trakcie całej akcji udało się zebrać 500 zł. Z serca dziękujemy za dobre serce i ofiarność.

Reklama

Gdańsk: Dziś zostanie odsłonięty pomnik rotmistrza Witolda Pileckiego

2019-09-17 13:17

Antoni Szymański, Senator RP / Gdańsk (KAI)

Dziś o godz. 17.00 w Gdańsku zostanie odsłonięty pomnik rotmistrza Witolda Pileckiego, bohatera, który uosabia walkę Polaków o wolną i niepodległą ojczyznę. Aby uhonorować tą wielką postać Muzeum II Wojny Światowej podjęło decyzję o ustawieniu jego pomnika na placu przy swojej siedzibie.

IPN

„Kochajcie ojczystą ziemię. Kochajcie swoją świętą wiarę i tradycję własnego Narodu. Wyrośnijcie na ludzi honoru, zawsze wierni uznanym przez siebie najwyższym wartościom, którym trzeba służyć całym swoim życiem” – tak brzmiało motto Witolda Pileckiego, którego pomnik zostanie odsłonięty przed Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku 17 września br. Dla gości będzie on symbolem godnej naśladowania postawy wobec zła i okrucieństwa jakim była II wojna światowa.

Witold Pilecki już jako chłopiec działał w niepodległościowym harcerstwie, a następnie uczestniczył w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku. Ukończył Szkołę Podchorążych Rezerwy Kawalerii w Grudziądzu. Po wybuchu II wojny światowej brał czynny udział w obronie Ojczyzny. Od listopada 1939 r. współtworzył Tajną Armię Polską. W latach 1940-1943 został dobrowolnym więźniem w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz, gdzie organizował ruch oporu oraz dokumentował dramat więzionych i bestialstwo niemieckich oprawców. Obozowe przeżycia nie tylko nie załamały Pileckiego psychicznie, ale jakby dodatkowo mobilizowały do walki i do działania. Po wypełnieniu misji i ucieczce, powrócił do walki zbrojnej. Podczas Powstania Warszawskiego walczył w zgrupowaniu „Chrobry II”, a po kapitulacji trafił do obozów jenieckich Lamsdorf i Murnau. Po wyzwoleniu obozu wstąpił do II Korpusu Polskiego we Włoszech. Na rozkaz gen. Andersa w 1945 r. powrócił do zniewolonego przez Sowietów kraju, ponownie angażując się w działalność niepodległościową. Aresztowany przez komunistów, został poddany brutalnemu śledztwu i po sfingowanym procesie skazany na śmierć i zamordowany strzałem w tył głowy 25 maja 1948 r. w warszawskim więzieniu na Mokotowie. Miejsce pochówku rotmistrza komuniści ukryli.

Przez cały okres PRL-u postać rotmistrza Pileckiego nie była szerzej obecna w świadomości Polaków. Dopiero w ostatnich kilkunastu latach wyjątkowa postać rotmistrza, dzięki zaangażowaniu historyków, członków grup rekonstrukcyjnych, popularyzatorów naszych dziejów, kibiców, przywracana jest pamięci Polaków.

Sąd Najwyższy we wrześniu 1990 r. uniewinnił rotmistrza i jego towarzyszy, ukazał niesprawiedliwy charakter wydanych wyroków, uwypuklił patriotyczną postawę skazanych w tym procesie. W lipcu 2006 r. prezydent RP Lech Kaczyński w uznaniu zasług rotmistrza Pileckiego i jego oddania sprawom ojczyzny odznaczył go pośmiertnie Orderem Orła Białego. W 2013 r. Pilecki został awansowany do stopnia pułkownika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prof. Nalaskowski wraca do pracy akademickiej

2019-09-18 18:53

UMK, maj / Toruń (KAI)

Rektor UMK w Toruniu, prof. dr hab. Andrzej Tretyn, spotkał się dziś z zawieszonym w swych obowiązkach prof. dr. hab. Aleksandrem Nalaskowskim. Rektor przywrócił prof. Nalaskowskiego do pracy akademickiej, polecając mu jednocześnie większą roztropność w formułowaniu tekstów publicystycznych.

Praca własna / Wikipedia
prof. dr hab. Aleksander Nalaskowski

Rektor prof. dr hab. Andrzej Tretyn spotkał się w środę 18 września 2019 roku z prof. dr. hab. Aleksandrem Nalaskowskim - czytamy w komunikacie na stronie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Rozmowa koncentrowała się na kwestiach dotyczących dobra Uniwersytetu i jego pracowników. Prof. dr hab. Aleksander Nalaskowski wyraził poparcie dla odwołania, złożonego przez swojego pełnomocnika, od decyzji z dnia 11 września 2019 roku o zawieszeniu w obowiązkach nauczyciela akademickiego na trzy miesiące.

Rektor podjął decyzję o uwzględnieniu odwołania, jednocześnie polecając prof. Nalaskowskiemu większą roztropność w formułowaniu swoich tekstów publicystycznych.

Postępowanie wyjaśniające w sprawie będzie kontynuowane.

Przypomnijmy, że 11 września br. prof. Aleksander Nalaskowski został przez rektora zawieszony na 3 miesiące w obowiązkach nauczycela akademickiego za felieton zatytułowany „Wędrowni gwałciciele”, który ukazał się w tygodniku „Sieci” 26 sierpnia br. Tekst wyraża ostre, krytyczne opinie o działaniach środowisk LGBT+.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem