Reklama

„24 godziny dla Pana”

2018-03-07 07:38

wpolityce.pl

Grzegorz Gałązka

Polscy biskupi wspierają inicjatywę papieża Franciszka „24 godziny dla Pana”; W piątek i sobotę przed IV Niedzielą Wielkiego Postu w wielu kościołach na całym świecie będzie możliwość adoracji i spowiedzi przez całą dobę - powiedział PAP rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Jak podkreślił rzecznik KEP, do włączenia się w organizowaną już po raz piąty inicjatywę „24 godziny dla Pana” zachęcił papież Franciszek w tegorocznym orędziu na Wielki Post.

W każdej diecezji przynajmniej jeden kościół pozostanie otwarty przez 24 godziny bez przerwy, co stworzy sposobność do modlitwy adoracyjnej i do spowiedzi sakramentalnej - napisał Papież.

Reklama

Słowa papieża przypomniał ks. Rytel-Andrianik.

”24 godziny dla Pana” to piękny znak łączności z Kościołem powszechnym - powiedział rzecznik KEP, zachęcając do włączenia się w inicjatywę i wzięcia udziału w adoracji oraz skorzystania z sakramentu pokuty. Podkreślił, że polscy biskupi „całym sercem wspierają tę inicjatywę”. Dodał, że w Polsce z roku na rok włącza się w nią coraz więcej diecezji i kościołów. Na stronach internetowych diecezji można znaleźć spis kościołów, w których 9 i 10 marca będzie miała miejsce nieustanna adoracja i spowiedź.

Rzecznik KEP przypomniał, że papież Franciszek, inaugurując akcję, nie tylko zachęcił do włączenia się w całodobową spowiedź, ale sam jako pierwszy dał przykład. Podczas Wielkiego Postu 2014 roku w Rzymie po nabożeństwie pokutnym rozpoczynającym „24 godziny dla Pana”, papież sam przystąpił do spowiedzi świętej, a następnie spowiadał tych, którzy oczekiwali w kolejce do jego konfesjonału. Podobnie było w kolejnych latach.

Ks. Rytel-Andrianik zaznaczył, że w tym roku inicjatywa jest podejmowana w całym Kościele po raz piąty. Tym razem towarzyszą jej słowa z Psalmu 130 „Ty udzielasz przebaczenia”.

Ważne jest, by sobie uświadomić, że w tym samym czasie w kościołach na całym świecie trwa modlitwa, a wielu ludzi - również tych, którzy po latach powracają do konfesjonału - doświadcza Bożego miłosierdzia - powiedział rzecznik KEP. Zachęcił do skorzystania z możliwości sakramentu pokuty i pojednania oraz do trwania przed Najświętszym Sakramentem.

Chodzi o to, żeby nie było Wielkiego Postu bez spowiedzi. Inicjatywa „24 godziny dla Pana” jest dla nas pomocą - dodał.

Tagi:
24 godziny dla Pana

Świdnica: "24 godziny dla Pana"

2019-04-03 12:32

ako / Świdnica / KAI

- Nie ma miłości Boga bez miłości bliźniego i odwrotnie: nie ma miłości bliźniego bez miłości Boga. Miłość Boga bez miłości bliźniego jest fałszywą dewocją, składaniem rąk i wypowiadaniem słów modlitwy, które są puste i dlatego nie mogą być wysłuchane w niebie. I odwrotnie miłość bliźniego bez miłości Boga jest często szukaniem siebie. Jest zabarwiona egoizmem i chęcią przypodobania się drugiemu – mówił bp Dec. W piątkowy wieczór 29 marca, bp Ignacy Dec przewodniczył Mszy św. w katedrze świdnickiej na rozpoczęcie czuwania „24 godziny dla Pana”.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Jako przykład miłości do Pana Boga i do bliźniego biskup przywołał życiorys starszej pani, która podczas II wojny światowej była więźniem obozu koncentracyjnego. Potem była świadkiem zamordowania swoich rodziców, miała trudne małżeństwo i umarło jej dwoje dzieci. Mimo to chciała żyć. - Mogła tak mówić, gdyż całe życie starała się być bogobojną, praktykującą katoliczką. Mądrość czerpała z Pisma Świętego. Jej orężem jest różaniec. To wiara pozwoliła jej przetrwać najtrudniejsze chwile życia. Pokazała, że miłość do Pana Boga i do bliźniego jest czymś najważniejszym – powiedział pasterz świdnicki.

Po raz kolejny w piątek 29 marca, w świdnickiej katedrze, podobnie jak w wielu kościołach na świecie, rozpoczęło się całodobowe czuwanie pod nazwą “24 godziny dla Pana”. W modlitewne wydarzenie włączyły się parafie obu świdnickich dekanatów, zgromadzenia zakonne oraz alumni Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy. Podczas adoracji, przez całą dobę można było skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nabierzcie ducha!

2019-11-13 08:09

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 46/2019, str. 31

stock.adobe.com

Zapowiedź zburzenia świątyni i podboju Jerozolimy przez pogan już dawno się spełniła. Czekamy na spełnienie obietnicy co do powtórnego przyjścia Chrystusa. To dla nas intrygujące, jak dużo mówi Pan o tym, co poprzedzi Jego powrót i jakie „zjawiska” będą się intensyfikować w końcu dziejów. Znaki zwiastujące koniec dopełniających się „czasów ostatecznych” trudno jest interpretować. Obserwując to, co się dzieje w kilku ostatnich dekadach (czy paru wiekach), możemy twierdzić, że liczne są znaki końca i bliskiej Paruzji. Nikt jednak nie wie – i wiedzieć nie może – jakie zamiary ma jeszcze Bóg wobec świata i ludzkiej historii. Znamy rzecz najważniejszą – historia ludzkości nie jest linią biegnącą z nieskończoności w nieskończoność. Ma ona swój początek i kres. Nie jest też zamkniętym kręgiem z cyklicznymi powrotami...

Życie człowieka kończy się śmiercią. Koniec mieć będzie też ludzkość jako całość. Także ziemia, mimo osadzenia w potężnym i genialnym akcie stwórczym Boga, jest tylko czasowa (nie wieczna). Bezpowrotnie przeminie. Niezależnie od naszej woli (wyobrażeń czy oczekiwań) nadchodzi ostatnia godzina ludzkich dziejów. Stoimy przed kurtyną, która w każdej chwili może zostać podniesiona! Ukaże się wtedy wspaniałość naszego Zbawiciela!

Tak, jeszcze jesteśmy tu, unoszeni wartkim strumieniem zdarzeń... Uczniowie Jezusa liczą się z tym, że zanim powróci Pan „z wielką mocą i chwałą”, będą musieli wiele wycierpieć. Owszem, bywały dla wierzących okresy spokojniejsze, ale w czasach ostatecznych nic nie będzie im oszczędzone. Pojawią się fałszywi prorocy i religijni szarlatani. Będą wojny, rewolucje, trzęsienia ziemi, głód i zarazy, prześladowania i więzienia, rozdarcia i zdrady, także ze strony bliskich. Blisko końca „ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie” (Łk 21, 11). Wierzący w Chrystusa już doświadczają tego wszystkiego w nadmiarze! Co za ból i współczucie!

Ale pociechą i ostoją są słowa Jezusa: „(...) nie trwóżcie się (...). To najpierw musi się stać” (Łk 21, 9). „A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” (Łk 21, 28).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Boliwia: wiele rodzin nie ma co włożyć do garnka

2019-11-17 20:18

Ks. Szymon Zurek (Vaticanews) / Santa Cruz del Sierra (KAI)

W Boliwii kontekst Światowego Dnia Ubogich w tym roku jest zupełnie wyjątkowy. Trwający trzy tygodnie kryzys rządowy, spowodował zwiększenie niepokoju w społeczeństwie i masowe protesty. W kraju rośnie bieda i wiele rodzin nie ma co jeść. W pomoc potrzebującym aktywnie włączają się Caritas i inne organizacje kościelne.

Galyna Andrushko/pl.fotolia.com

Pokojowy, ale jednak protest, blokady, niemożność realizowania codziennych obowiązków, podjęcia pracy: wszystko to przyczyniło się do tego, że w peryferyjnych dzielnicach np. dwumilionowego miasta Santa Cruz de la Sierra, wiele rodzin nie ma co włożyć do garnka. Należałoby właściwie wskazać, że Dzień Ubogich trwa w tutejszych parafiach od ponad dwóch tygodni. Sąsiedzi organizują między sobą tzw. „olla común” czyli wspólne gotowanie, mając na względzie przede wszystkim te rodziny, którym nie starcza pieniędzy na zakup żywności. "Jest to piękne świadectwo solidarności między sąsiadami, bez względu na wyznanie wiary czy przekonania polityczne" – uważa pracujący tam polski kapłan ks. Szymon Zurek.

W parafiach grupy Caritas rozeznawały w tych dniach konkretne potrzeby najbardziej potrzebujących rodzin, by móc przygotować na Niedzielę Ubogich obiady i zanieść je do dzielnic. Np. w parafii św. Franciszka z Asyżu przygotowano ponad 450 porcji obiadów. W całe to dzieło byli zaangażowani członkowie wszystkich grup parafialnych: katechiści, grupa młodzieżowa, grupy muzyczne, lektorzy, animatorzy Kościelnych Wspólnot Podstawowych, Legion Maryi.

Ks. Zurek podkreślił, że w tym szczególnie trudnym czasie dla Boliwijczyków, możliwość podzielenia się z najbardziej potrzebującymi braćmi i siostrami, jest piękną okazją do praktykowania przykazania miłości, przelania wiary, którą żyją, która im dała tyle siły w trudnych dniach kryzysu, w konkretny czyn miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem